Dodaj do ulubionych

problemy z angażowaniem się

27.11.03, 14:35
Witam wszystkich!
Odnoszę wrażenie, że młodzi mężczyźni (25-35lat) mają ogromne opory jesli
chodzi o stworzenie związku i zaangażowanie się, smutna rzeczywistość, brak
pracy, chęć osiagniecia sukcesu najwyraźniej bardzo negatywnie wpływają na
ich osobowośc. Przez kilka lat byłam z kimś związana i nie zauważałam tego
problemu. Jednak w momencie kiedy zakończyłam pewien rozdział swojego życia i
otworzyłam się na nowe znajomości, ogarnęło mnie przerażenie i zaczęłam się
zastanawiać czy to ze mną jest wszystko w porządku. Ostatnia znajomość,
bardzo obiecująca na początku, cały czas nie daje mi spokoju. Poznałam
fantastycznego, wrażliwego i nieco nieśmiałego chłopaka, który miał w
perspektywie kilkumiesięczny pobyt poza granicami naszego kraju. Przez ten
cały czas pisywaliśmy do siebie maile, dzwonił do mnie i w niesamowicie
ciepły sposób gadaliśmy długie godziny. Bardzo czekałam na jego powrót i
niestety nastawiłam się psychicznie, że jest to w końcu ktoś kto
osobowościowo odpowiada mi pod każdym względem, nadawaliśmy po prostu na tych
samych falach. Po jego powrocie spotkaliśmy się kilka razy i naprawdę
wszystko potwierdzało moje przypuszczenia i czułam z jego strony niekłamane
zainteresowanie i fascynację moją osobą. W pewnym momencie jakby zaczął ode
mnie uciekać i to ja zacząłam szukac kontaktu. Na mojego maila z prośbą o
wyjaśnienie dziwnego zachowania, napisał, że niepowodzenia w poszukiwaniu
pracy negatywnie wpływają na jego relacje ze światem, że ma inne priorytety i
postanowił nie angażować się w żadne zwiazki, że najprawdopodobniej zwiąże
swoje losy z innym miejscem na świecie.. Przepraszał, że nie powiedział tego
wcześniej, ale nie sądził, że będzie czerpał tyle przyjemności ze spotkań ze
mną. Pozostawił mi wybór czy będę chciała go nadal znać czy też potraktuje tą
znajomość jako epizod. Odpisałam w możliwie najszczerszy sposób i myślę, że
forma mojego przekazu powinna mu uzmysłowić że nie chcę go ograniczać, ale
też powinniśmy spróbować dac sobie szansę poznania. Moja skrzynka pocztowa
jest jednak od kilku dni pusta. Zastanawiam się co robić (dać mu czas na
przemyślenie całej sytuacji i cierpliwie jeszcze poczekać, spróbowac
zadzwonić...) i czy dalsza walka ma sens? Czy nie odbierze tego jako
narzucania się i czy jest jakiś sposób w który można mu uzmysłowić, że warto
spróbować? Chyba nie rozumiem męzczyzn i nie wiem jak powinnam interpretować
całą sytuację i czy przypadkiem sama siebie nie oszukuję..?
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: problemy z angażowaniem się 28.11.03, 07:42
      Nie generalizujmy - to ze jeden zachowal sie w sposob taki jak opisujesz, nie znaczy ze zrobia to
      wszyscy. No i rownie dobrze mozna zdalezc kobiety ktore beda zachowywac sie dokladnie tak
      samo :")
      No i to ze nie rozumiesz jego nie oznacza ze nie zrozumiesz zadnego mezczyzny.

      Jesli zas idzie o jego reakcje - chyba nic na sile.
      Dociskanie go i wypytywanie by sie okreslil przyniesie wiecej szkody niz pozytku.
      Moze umowic sie z nim gdzies jakby nigdy nic? I nie wracac do tematu (przynajmniej na razie)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka