kvinna
01.12.03, 14:53
Czy przekonuje Was tego typu usprawiedliwienie dla, powiedzmy, czyjegoś
bluzgania do Was i o Was (przykładowo)
czy
śmiejecie się delikwentowi w nos?
To szalenie niepsychologiczne, ale ja - to drugie. Bez dwóch zdań.
Co modelowy psycholog, wg Was, powinien wtedy zrobić?