kvinna 03.12.03, 15:05 I nie ukrywam, że z duużą satysfakcją. I dużo ciepła. Ale nie dla wszystkich :) bipolar.about.com/library/celebs/bl-celebrities.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jmx Re: Link dla... 03.12.03, 17:30 Choroba wpływa na wartość człowieka wg Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Link dla... 03.12.03, 15:56 moze nie wglebiaj sie w zyciorysy tych osob... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Link dla... 04.12.03, 07:49 malvvina napisała: > moze nie wglebiaj sie w zyciorysy tych osob... Dlaczego? Np. takiemu Stingowi calkiem niezle sie zyje (nie mowie o statusie materialnym) z tego co wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Link dla... 04.12.03, 09:05 malwina: murzyni sa czarni kwieto : nieprawda , widzialem albinosa alez oczywiscie my dear, masz racje kwieto napisał: > malvvina napisała: > > > moze nie wglebiaj sie w zyciorysy tych osob... > > Dlaczego? > Np. takiemu Stingowi calkiem niezle sie zyje (nie mowie o statusie materialnym) > z tego co wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Link dla... 04.12.03, 18:33 Malwina: nie czytam co do mnie pisza -- Napisalem wyraznie - "z tego co wiem". Jesli masz jakies ciekawsze informacje ktore burza moje wrazenie - nie daj sie prosic, podziel sie! Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Link dla... 04.12.03, 19:47 Malwina : czytam jak mi sie podoba bo istnieje tysiac sposob czytania cdn Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Link dla... 04.12.03, 19:56 cd Malwina : wybieram to na co zwroce uwage www2.gazeta.pl/obcasy/1,25368,490857.html zwlaszcza gdy mna szarpnelo Kwieto : a ja lubie Stinga, jest taki przyjemny Malwina : ja tez lecz nic nie wiem o jego chorobie znam tylko jego muzyke Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Link dla... 04.12.03, 20:15 Kwieto: Powiedz cos o zyciu Stinga, bo z tego co wiem, ma calkiem udane. Malwina: Mam gdzies Stinga, poczytaj sobie o Sylvii Plath Kwieto: Ale ja mowilem o Stingu a nie sylvii Plath. To ze S.Plath popelnila samobojstwo nie znaczy ze zrobi to Sting. A ze laczy ich ta sama choroba? Co chcesz udowodnic podajac tego linka? Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Link dla... 04.12.03, 20:29 a co chce udowodnic kvinna podajac tego linka ? jak znajdziesz odp na to pytanie to i na pozostale tez .... dlaczego pytania Kwieta mialyby byc nosnikiem czegos b waznego a pytania Malwiny nie ? Kim jest Kwieto ? Dlaczego powoluje sie na samego siebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina i znow link ... 04.12.03, 20:45 czy slawa tych ludzi okupuje ich nieszczesliwe zycie i dramat choroby ? co kvinna chce udowodnic rzucajac kilkoma nazwiskami ? www.e-zone.pl/lk/na111960.php Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Link dla... 04.12.03, 20:45 Nie wiem co chce udowodnic Kvinna. Odnioslem sie do Twojej przestrogi: "Lepiej sie nie wglebiaj w zyciorysy tych osob". Zyciorys Stinga z grubsza znam i nie widze w nim nic takiego co wymagaloby ostrzezenia przed wglebianiem sie. Podajesz mi kontrprzyklad - Sylvie Plath. OK. Stingowi zyje sie dobrze, S.Plath skonczyla marnie. Nadal nie rozumiem po co przestroga przed wglebianiem sie w zyciorysy? Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Link dla... 04.12.03, 20:58 a czy to moja wina ze nie rozumiesz ? miejze litosc Kwieto ! Sting zyje dzisiaj i facet dyskretny jest od zawsze , wiec nic o tej chorobie nie ma Nie wiem w jaki sposob te zyciorysy maja pocieszac, ucieszac i humor poprawiac i komu ? Pytam wiec : po co ? mi nie jest cieplo jak je czytam raczej smutno i powaznie moze nawet i z dreszczem.... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Link dla... 04.12.03, 21:06 No dobrze, ale jesli kogos pocieszaja, to niech pocieszaja, to zle sie pocieszac? I dalej nie rozumiem po co przestroga co do czytania - przed smutkiem i powaga? Odpowiedz Link Zgłoś
malvvina Re: Link dla... 04.12.03, 21:09 no to nie rozum dobrze wiesz ze w takie tlumaczenia nie wchodze blabla kwieto i tylko mi nie pisz ze nie potrafie powaznie dyskutowac zalezy z kim i na jakim poziomie .... a jak chcesz mi cos zarzucic to wal prosto zygzagow i meandrow nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: Link dla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 21:12 a tak w ogóle to co chcieliście powiedzieć? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna link jest głównie dla.. 05.12.03, 09:29 Malwiny i Alfiki. Jedna mówiła o moim "małym poplątaniu", druga o "poważnej chorobie" i radziła mi odpocząć. Kolejność - to oczywiste :) - odwrotna. Co chcę pokazać? Że choroba nie uszkodziła mi inteligencji, a czasem bardzo mocno wpływa na nastroje. Chcę Was uświadamiać? Trochę :) Malwina może mi podrzucić tytuły nt. feminizmu (chcę! serio), ja jej nt. choroby afektywnej-dwubiegunowej. Wstyd, jej etiologię poznałam dopiero w momencie diagnozy, parę m-cy temu. Choroby, nie Malwiny :) Ale dalej wiem niewiele. Ale szukam-szukam, czytam. A na koniec będę oświecona jak Imagine ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: link jest głównie dla.. IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 05.12.03, 09:47 no ale nawet sie nie zorientowalas ze mnie nie trzeba uswiadamiac ... w kazdym razie dzieki za checi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: link jest głównie dla.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 18:55 > Co chcę pokazać? > Że choroba nie uszkodziła mi inteligencji, ktoś stawiał taką tezę? Kvinna, napisałaś kiedyś coś mniej więcej takiego, że chcesz być smutna i nie masz zwyczaju robic czegokolwiek, zeby ten stan zmienić. Dla mnie to dość. Nie gniewaj się, ale uważam to za chęć bycia chorym. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: link jest głównie dla.. 06.12.03, 03:00 Twoja choroba wpływa na stosunek do ludzi. Jest nieadekewatny (najczęściej, z tego co zaobserwowałam na forum) do ich zachowania. Czasem trudno je zrozumieć (Twoje reakcje), że nie wynikają one ze złej woli ale z okresowej niedyspozycji wywołanej chorobą. A to, że masz szczególny rodzaj... hm, pomnikowego traktowania swej choroby to też się daje zauważyć. Myślę, że to wynika z chęci poradzenia sobie z tym, wolisz się czuć lepsza czy wyjątkowa z powodu swej choroby ale z taki podejściem, obawiam się, raczej trudno o wyleczenie - przeciez nikt nie chce sie pozbyć tego co może go wyróżniać z "szarego tłumu"... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna mnie szczególnie zafrapowała 05.12.03, 09:21 Linda Hamilton. Przyznam szczerze, że znam ją tylko z jednego z pierwszych filmów nt. AIDS. Polski tytuł: Idź w stronę światła. Łzawy? Maybe. To co, że płakałam. Ja nie na temat? To nic :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gf Re: Link dla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 23:02 Planujesz skończyć jak Sylvia Plath? Co to za powód do satysfakcji? Do każdej choroby znajdzie się sławny pacjent. Jak choroba może być źródłem dumy albo odwrotnie - wstydu? Kvi, opamiętaj się na młode lata ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Link dla... 03.12.03, 23:26 to chyba nie dla mnie mam tylko jedno pytanie: po co o tym piszesz publicznie? pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna w pewien sposób 04.12.03, 09:34 zostałam do tego sprowokowana. Po drugie kierowana całkiem zdrową ciekawością, chciałam sprawdzić, czy piszące tu osoby (w końcu to forum nie ma ksywki "dla mas") mają klasę. Kilka tak :) O klasie człowieka świadczy m.in. stosunek do inności. Nie dla Ciebie.. Mianowicie? Bliska osoba, np. przyjaciółka mówi Ci, że ma diagnozę xyz. Ty mówisz. To nie dla mnie. Fakt, dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: w pewien sposób 04.12.03, 20:07 ulegasz prowokacji albo nie diagnoza jest po to, by mozna bylo podjac dalsze kroki w celu wyprostowania, wyleczenia nie sluzy natomiast do tego by kluc nia ludziom w oczy (a takie odnioslam wrazenie) to forum publiczne nie wiem do kogo pisalas w watku "port. pych. Kvinny" i nie sadze, by wiekszosc wiedziala zwracasz na siebie w ten sposob uwage w sposob, ktory dziala na mnie jak plachta na byka widocznie nie mam klasy bo wg Ciebie nie umiem sie pochylic nad diagnoza i okazac wystarczajaco zrozumienia, ciepla niemniej wierz lub nie traktuje temat powaznie i szanuje, probuje zrozumiec ta innosc o ktorej piszesz piszesz: > Bliska osoba, np. przyjaciółka mówi Ci, że ma diagnozę xyz. Ty mówisz. To nie > dla mnie. Fakt, dla niego. dla mnie to duza informacja o Tobie to tyle pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Re: w pewien sposób 05.12.03, 09:48 cossa napisała: i ja jej odpowiadam :) > ulegasz prowokacji albo nie ulegam albo i nie :) nie jestem monolitem :) > diagnoza jest po to, by mozna bylo podjac dalsze kroki podjęte > w celu wyprostowania, wyleczenia obecnie jest uznawana za przewlekłą, czyt. proszeczki do końca mojego wesołego życia. Żyć zamierzam długo :) I bardzo ciekawie. Z proszeczkami :) > nie sluzy natomiast do tego > by kluc nia ludziom w oczy Nie chciałam ukłuć.. Sorry. Nalepiam plasterek na pokłute :) > (a takie odnioslam wrazenie) > > to forum publiczne = do mówienia o rzeczach błahych? A ja chcę, kurna, czasem o trudnych! Uśmiech od ucha do ucha. > nie wiem do kogo pisalas w watku "port. pych. Kvinny" Do siebie, zdecydowanie do siebie. Albo do kogoś, kto chciał przeczytać :) > i nie sadze, by wiekszosc wiedziala > zwracasz na siebie w ten sposob uwage Sorry, uznaję swój błąd. > w sposob, ktory dziala na mnie jak plachta na byka jak wyżej. Nie lubię czerwonego. > widocznie nie mam klasy Mało Ciebie znam. Słusznie chyba przypuszczam, że kiedyś pisałaś tu więcej. Ujawnij się a ja w wolnej chwili wrzucę Cię w wyszukiwarkę. > bo wg Ciebie nie umiem sie pochylic nad diagnoza Nie umiesz.. > i okazac wystarczajaco zrozumienia, ciepla Tak. I wyjaśniam: nie chodzi mi o taryfę ulgową, jaką mi zaproponowała Alfika, bo jej zwyczajnie nie potrzebuję. Odrzuciłam propozycję, bo sugerowała, że jestem uszkodzona poważnie umysłowo. Nie jestem. Być może Alfika myli choroby, dotyczące umysłu z tymi, które dotykają nastroju. W wolnej chwili stworzę 1. Prawo Alfiki, jeśli będzie mi się chciało :) > niemniej wierz lub nie > traktuje temat powaznie > i szanuje, probuje zrozumiec ta innosc o ktorej piszesz O.K. > > piszesz: > > Bliska osoba, np. przyjaciółka mówi Ci, że ma diagnozę xyz. Ty mówisz. To > nie > > dla mnie. Fakt, dla niego. > > dla mnie to duza informacja o Tobie > to tyle Jak rozumieć "duża"? Nie uprzedzam się, ale rozumiem "pejoratywna". Hypomaniacy to bardzo fajni ludzie, w dobrych okresach niezwykle twórczy, pełni energii etc. Co robić, aby być ciągle w tym "dobrym czasie"? Leczyć się. Co skrupulatnie czynię. Na koniec. Jestem daleka od ekshibicjonizmu, serio. O rzeczach, uczuciach naprawdę dla mnie ważnych tu nie napiszę kompletnie nic. Bardzo przemawia jednak do mnie Sheldon Kopp, który rzekł pisząc: Jeśli się nie ujawnię, nikt mnie nie pozna. Jesli to zrobię, komuś może się nie spodobać to, co zobaczy. Ale tylko wtedy, gdy pokażę [część prawdy] siebie [o sobie], ktoś będzie miał szansę mnie polubić. Pewna przezroczystość, z zastrzeżeniem jak wyzej jest moim credo. I jeszcze coś: gdybym od siebie miała do zaproponowania tutaj tylko napisane na czółku "CHAD", milczałabym. mam do zaproponowania znacznie więcej. To co napisałam przed chwilą to nie megalomania, ale zdrowe poczucie własnej wartości. Pozdrawiam Cię, Cossa. > > pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: w pewien sposób 05.12.03, 17:15 kvinna napisała: > > nie sluzy natomiast do tego > > by kluc nia ludziom w oczy > > Nie chciałam ukłuć.. Sorry. Nalepiam plasterek na pokłute :) przepraszam za to okreslenie - klucie w oczy. przesadzone. i plasterek niepotrzebny, bo to jedynie uwaga - nothing more ;) > > to forum publiczne > > = do mówienia o rzeczach błahych? > A ja chcę, kurna, czasem o trudnych! Uśmiech od ucha do ucha. nie, nie = do mowienia o rzeczach blahych ;) jest jeszcze pare opcji o zupelnie innym zabarwieniu ;) dlaczego akurat ta wybralas? ;) > Mało Ciebie znam. Słusznie chyba przypuszczam, że kiedyś pisałaś tu więcej. > Ujawnij się a ja w wolnej chwili wrzucę Cię w wyszukiwarkę. wrzuc cossa - wystarczajaca chyba lektura na jedno posiedzenie ;) nie rozumiem "ujawnij sie" ;) > > bo wg Ciebie nie umiem sie pochylic nad diagnoza > > Nie umiesz.. skad ten wniosek? ciekawa jestem, bo sadze odwrotnie. nie znasz mnie, a wiesz, ze nie umiem. naprawde jestem ciekawa - skad wyciagnelas taki wniosek. nie chce polemizowac - chcialabym poznac jedynie Twoje zdanie. > > i okazac wystarczajaco zrozumienia, ciepla > > Tak. > I wyjaśniam: nie chodzi mi o taryfę ulgową ... widzisz Kvinna, na samym poczatku nie wiedzialam o czym Ty piszesz. domyslilam sie pozniej, ze link w watku dotyczy rowniez Ciebie. podaj mi prosze tytul watku, w ktorym pisalas tutaj o tym co dotyczy Ciebie po raz pierwszy, bo mi to prawdopodobnie umknelo i moja ignorancja moze byc po prostu niedoinformaowaniem. > > dla mnie to duza informacja o Tobie > > to tyle > > Jak rozumieć "duża"? > Nie uprzedzam się, ale rozumiem "pejoratywna". > niekoniecznie zabarwiona emocjonalnie i ani dobra ani zla. Kvinna, jesli to nie jest tajemnica - ile masz lat? kogos bardzo mi przypominasz.. nie personalnie, ale sposob myslenia i reagowania na siebie i ludzi :) > Na koniec. > Jestem daleka od ekshibicjonizmu, serio. o, wlasnie - nie klucie w oczy ale ekshibicjonizm. generalnie nie mam nic zlego w nagim mezczyznie w plaszczu. jednak gdy zaskoczy taki na ulicy, w dodatku nieznajomy, nieoswojony przez zmysly i narzuca sie nie dajac mozliwosci ani chwili zastonowienia - reakcje sa jakie sa. mysle, ze wyrazna jest analogia. Jeśli się nie ujawnię, nikt mnie nie pozna. > Jesli to zrobię, komuś może się nie spodobać to, co zobaczy. Ale tylko wtedy, > gdy pokażę [część prawdy] siebie [o sobie], ktoś będzie miał szansę mnie > polubić. jesli odnosisz to do siebie, to w zwiazku z tym mam pytanie - czy sadzisz, ze ta prawda o Tobie ma wplyw na to, ze ktos przestanie Cie lubic? albo moze odwrotnie? czy i jak swiadomosc zmienia podejscie ludzi do Ciebie? > mam do zaproponowania znacznie więcej. tylko ciekawosc.. co masz do zaproponowania? ;) to nie prowokacja - po prostu jestem ciekawa co kryje sie pod tym zdaniem. moze dlatego, ze sama nie umialabym napisac takiego zdania i sie pod nim podpisac. wlasciwie kontra niewlasciwe poczucie wlasnej wartosci. na koniec.. odnosze wrazenie, ze nie byloby z mej strony reakcji takiej a nie innej, gdybym cos wiecej poczytala tu na forum o tym o czym rozmawiamy teraz. docieraly do mnie jedynie zdawkowe fragmenty. jesli Cie urazilam, pomylilam sie - przepraszam, niemniej licze na to, ze postarasz sie zrozumiec skad taka moja reakcja ;) pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Re: w pewien sposób 08.12.03, 14:18 > nie, nie = do mowienia o rzeczach blahych ;) jest jeszcze pare opcji o zupelnie > innym zabarwieniu ;) dlaczego akurat ta wybralas? ;) A bo ja wiem.. Mam w sobie dużo opcji, Raz naciskam taki guzik, innym razem siaki. Tak jest ciekawie. Obiecuję mniej ekshibicjonizmu, szczególnie tego w nieciekawym wydaniu. W każdym razie: postaram się :) > nie rozumiem "ujawnij sie" ;) > Ja też nie. Może chodziło o bycie bardziej czytelną? Nie rozbierajmy już tego na czynniki pierwsze. > Kvinna, jesli to nie > jest tajemnica - ile masz lat? kogos bardzo mi przypominasz.. nie personalnie, > ale sposob myslenia i reagowania na siebie i ludzi :) Nie przyznam się, tym bardziej, że wyglądam na mniej. Nawet wiem, dlaczego. Świadomie nie chcę być mamą, krótko: nie mam typowych problemów dla ludzi w moim wieku, mam inne. Jak wszyscy. Ludzkie. Z ciekawości: ile lat ma/miała osoba, którą masz na myśli? Teraz o tym, czy ujawnienie naprawdę niewielkiej części prawdy o sobie zmienia podejście. Tak, zmienia. Foremkowy człowiek staje się bardziej ludzki. Nie jest tylko zestawem kropek, nadmiaru nawiasów, o takich ))), ale staje się jakoś ocieplony. Zaznaczam, wyrażam teraz swoje zdanie. Przestaje szeleścić papierem. Ew. elektronami. Czy mam ambicje, aby tu "edukować"? ;) Trochę. Jeśli się powtarzam z czymś, przepraszam. > > mam do zaproponowania znacznie więcej. > > tylko ciekawosc.. co masz do zaproponowania? ;) Cholera:) Namawiasz mni do ekshibi... Siebie na forum, swoją głowę etc. I mało i całkiem sporo. Kropka. Tak w ogóle - dzięki. Cenię takie posty. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: w pewien sposób 09.12.03, 21:41 kvinna napisała: > Obiecuję mniej ekshibicjonizmu, szczególnie tego w nieciekawym wydaniu. W > każdym razie: postaram się :) alez moze byc wszystko - tylko forma ... :)) > > nie rozumiem "ujawnij sie" ;) > > > > Ja też nie. > Może chodziło o bycie bardziej czytelną? moze tak, a moze nie? ;) i coz mam na to odpowiedziec? ;) daje tu siebie tyle ile chce dac, biore tez ile chce. niemniej wydaje mi sie, ze sporo zostawilam tu siebie ;) > Z ciekawości: ile lat ma/miała osoba, którą masz na myśli? granice 20 ;) > Teraz o tym, czy ujawnienie naprawdę niewielkiej części prawdy o sobie zmienia > podejście. Tak, zmienia. Foremkowy człowiek staje się bardziej ludzki. Nie jest > > tylko zestawem kropek, nadmiaru nawiasów, o takich ))), ale staje się jakoś > ocieplony. Zaznaczam, wyrażam teraz swoje zdanie. milo to slyszec, bo sama nie mialam chyba okazji czegos podobngo doswiadczyc. niemniej wydaje mi sie, ze dla wiekszosci osob licza sie tu ogolnie pojete "ludzkie odruchy" ;)) troche dowcipu, inteligencji, wyrozumialosci i pewnie jeszcze pare innych cnot ;) optymistycznie cnotliwie zakoncze ;) pozdr.cossa Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: w pewien sposób 08.12.03, 12:51 nie wzbudzasz we mnie ani poczucia winy, ani litości mimo, że Twoje fantazje na temat sugerowania są mało zwiazane z realiami - ale jakie to piękne i romantyczne, prawda? :))) baw się dalej - chad zwalnia Cię przecież z odpowiedzialności i za słowa, i za czyny ps. oczywiście, jeśli będzie Ci się chciało ;)))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna chad nie zwalnia 08.12.03, 13:59 mnie od odpowiedzialności i za słowa, i za czyny. Głęboko się mylisz. Jeśli będzie Ci się chciało, wnikliwiej poznasz tę, nazwijmy ją przypadłość. Z uporem (hypo)maniaka polecam Jamison: Niespokojny umysł. Tytułowy umysł jest bardziej wyczulony na sygnały/impulsy płynące ze świata. Widzi się więcej, co za tym idzie - czuje się więcej. Jakkolwiek to zabrzmi groteskowo, ja widzę plusy tej przypadłości. Inna sprawa, że około 15% chorych popełnia samobójstwo. Wyszłam dziś jednak z domu wiedząc, że drzewo może np. nie chcieć stać prosto i się na mnie przewrócić ;) Koniec foremkowej "edukacji". I proponuję (cały czas życzliwie) - więcej słów, mniej :)))))))))))))))) Czasem mam wrażenie, że ludzie śmiejący się komputerowo, SIĘ ZAWIESILI :) Ja tam wolę śmiać się ustami. Albo uszami.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: chad nie zwalnia 08.12.03, 14:16 kvinna napisała: > mnie od odpowiedzialności i za słowa, i za czyny. Głęboko się mylisz. > > Jeśli będzie Ci się chciało, wnikliwiej poznasz tę, nazwijmy ją przypadłość. Jeśli Cie nie zwalnia, choć zachowujesz się, jakby bylo inaczej :) - to na razie nie mam potrzeby zgłębiać istoty wszelkich chorób. Z > uporem (hypo)maniaka polecam Jamison: Niespokojny umysł. > > Tytułowy umysł jest bardziej wyczulony na sygnały/impulsy płynące ze świata. > Widzi się więcej, co za tym idzie - czuje się więcej. Jakkolwiek to zabrzmi > groteskowo, ja widzę plusy tej przypadłości. Inna sprawa, że około 15% chorych > popełnia samobójstwo. Wyszłam dziś jednak z domu wiedząc, że drzewo może np. > nie chcieć stać prosto i się na mnie przewrócić ;) > > Koniec foremkowej "edukacji". Nie czuję się edukowana przez Ciebie, wybacz, ale nie tędy droga. A w ogóle skąd pewność, ze tutaj Ty jedna masz tę przypadłość? Bardzom ciekawa :))) Bo może wywalasz skutki swojego chadu na kogoś, kto właśniebroni sie rękami i nogami przed samobójstwem? Tak tylko pytam, bez żadnych sugestii, podtekstów czy co tylko byś miała chęć wydumać. > > I proponuję (cały czas życzliwie) - więcej słów, mniej :)))))))))))))))) Proponuj, Twoje święte prawo, ale obawiam się, że decyzja należy do mnie :))))))))))))))) > Czasem mam wrażenie, że ludzie śmiejący się komputerowo, SIĘ ZAWIESILI :) > Ja tam wolę śmiać się ustami. Albo uszami.. > > :) No pech :))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna nie działa to na mnie 08.12.03, 15:02 Nazywam to, co robisz "mechanizmem zdartej płyty kompaktowej" i idę dalej :) Są tu osoby z chad, ale przypuszczam, że się nie ujawnią. Ja znam dwie. Obie cholernie inteligentne, oczytane. Czytanie ich to czysta przyjemność. Dziewczyny - pozdrawiam :) Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfika Re: nie działa to na mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 18:41 w takim razie nadal przymykam oko na twoje zaczepki :))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna zupełnie serio 08.12.03, 20:10 To nie zaczepki. Nazwij to sobie quasi-opinią na czyjś temat. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: zupełnie serio 08.12.03, 21:57 powolutku, żeby uznać czyjeś wypowiedzi za opinię na czyjś temat, osoba wypowiadająca musi być wiarygodna i zaznajomiona z tematem, na jaki się wypowiada i kropka Odpowiedz Link Zgłoś