Gość: ania Re: Okruchy dobra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 16:54 och kocham cie zycie... pomimo tylu prob na ktore mnie kochane zycie wystawiasz kocham cie i ty o tym wiesz.. wiesz kochane zycie jak sie do ciebie usmiecham do ludzi do przyjaciol i wlasnie dzisiaj znowu zawitala wiosna w moim sercu.... uslyszalm kocham cie. Odpowiedz Link Zgłoś
anntad Re: Okruchy dobra 05.04.02, 19:12 Jak przeczytam temat na forum "Dzień dobry - miłego dbia" robi mi się weselej, usmiecham się , takie jedno krotkie zdanie a jak cieszy. :-)))))) dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka okruszeczek 05.04.02, 22:35 bylam dzis u fryzjera, czuje sie bosko !!! i chociaz bylo zimno i nawet padal snieg, wiem, ze przyszla wiosna ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: okruszeczek 06.04.02, 22:42 no wiec powiedzialam mu dzis przez telefon, ze tesknie zeby juz wracal z tego "wyjechania" ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenoczka Re: Okruchy dobra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.02, 21:01 A mnie dzis spotkal dziwny okruch. Spotkalam siostre mojej, niezyjacej od 2 lat (samobojstwo), przyjaciolki. Rozmawialysmy dosc dlugo a pozniej umowilysmy sie na spotkanie. Wiem ze to bedzie trudna rozmowa i pewnie bardzo smutna, ale mimo tego ciesze sie ze bede miala szanse w niej uczesniczyc. Mam nadzieje ze pomoze ona nam obu, zamknie stare sprawy, uspokoi. Z innych okruszkow dzisiaj: przemila pani w urzedzie, mniejszy czynsz za mieszkanie, Bohumil Hrabal, pyszna kolacja, kilka usmiechnietych mysli o moim ukochanym, piekny widok na miasto noca, dobry nastroj po lekturze "Okruchow". Pozdrawiam wszystkich najserdeczniej! Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: Okruchy dobra 10.04.02, 13:50 a ja naprawde ogromnie sie ciesze, gdy na forum ktos mi powie cos milego a jak pisze znaczek ;o) to usmiecham sie naprawde ;o) ;o))))))))) o! zbieram te okruszki do fartuszka ;o) "grosz do grosza, a bedzie kokosza", a co powstanie z tych okruszkow? ;o) hehe Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejprzecin1 Re: bochenki całe... 10.04.02, 14:13 a ja mam wrażenie,że tu bochenki całe tego dobra leżą;podjadam więc sobie cichutko i skromniutko.... pozdrawiam bardzo serdecznie(!) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpago Re: bochenki całe... 10.04.02, 14:23 andrzejprzecin1 napisał(a): > a ja mam wrażenie,że tu bochenki całe tego dobra leżą;podjadam więc sobie > cichutko i skromniutko.... > pozdrawiam bardzo serdecznie(!) A ja wlasnie te piekrnię odkrylem:))) I nadziwic sie nie moge, ze wczesniej nie znalazlem don drogi:)) Rowniez goraco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: bochenki całe... 10.04.02, 14:25 Chleba starcyz dla wszystkich - on się nigdy nie kończy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpago Re: bochenki całe... 10.04.02, 14:31 vicca napisał(a): > Chleba starcyz dla wszystkich - on się nigdy nie kończy :)) Milo to czytac:)) Wielkie dzieki!!! Wezme troche dla siebie, no i obiecuje czesciej sie odzywac:)))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: bochenki całe... 10.04.02, 14:33 Będę oczekiwała z niecierpliwością ;) Pozdrawiam ciepło Vicca Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpago Re: bochenki całe... 10.04.02, 14:39 vicca napisał(a): > Będę oczekiwała z niecierpliwością ;) Postaram sie spelnic Twe oczekiwania w miare skromnych mozliwosci (dostep do netu tylko w pracy):))) > > Pozdrawiam ciepło Odwzajemniam pozdrowienia:) > Vicca Ch. Odpowiedz Link Zgłoś
veronique11 Re: bochenki całe... 10.04.02, 15:21 Może podtrzymujmy ten wątek ile się da.. Mnie idea się podoba ... :) Veronique Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: bochenki całe... 10.04.02, 16:47 veronique11 napisał(a): > Może podtrzymujmy ten wątek ile się da.. > Mnie idea się podoba ... mnie tez, mnie tez, mnie tez !!! ;o))))) chociaz wczoraj mi sie dostalo za "odgrzebywanie" starych watkow .... a co tam - dla kazdego okruszek usmiechu ;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpago Re: bochenki całe... 10.04.02, 17:05 czarodziejka napisał(a): > veronique11 napisał(a): > > Może podtrzymujmy ten wątek ile się da.. > > Mnie idea się podoba ... > > mnie tez, mnie tez, mnie tez !!! > ;o))))) A mnie jeszcze bardziej:))) > chociaz wczoraj mi sie dostalo za "odgrzebywanie" starych watkow .... Bez przesady. Uwazam, ze kazdy watek wart jest updatowania, jesli mamy cos istotnego do dodania:) > > a co tam - dla kazdego okruszek usmiechu ;o)) Dla kazdego bochen usmiechu:))) Tak trzymac, niezaleznie od okolicznosci, od pogody i wszystkich klod rzucanych pod nogi!!:) Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne nie samym chlebem zyje czlowiek 10.04.02, 17:09 dokladam jeszcze kosz pomidorow. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpago Re: nie samym chlebem zyje czlowiek 10.04.02, 17:10 roseanne napisał(a): > dokladam jeszcze kosz pomidorow. > :o) Smakowicie sie zrobilo:))) Ch. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka do chrumpago 10.04.02, 17:19 chrumpago napisał(a): > Smakowicie sie zrobilo:))) polecam watek "upodobania kulinarne ;o)" ;o))) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpago Re: do chrumpago 10.04.02, 17:21 czarodziejka napisał(a): > polecam watek "upodobania kulinarne ;o)" > ;o))) Wielkie dzieki, ale moge tylko poteoretyzowac:(( W tej materii cienki jestem jak nie wiem co... Juz lece przegladac polecany watek:) Ch. Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: nie samym ZARCIEM zyje czlowiek ;oP 10.04.02, 17:18 nie samym chlebem zyje czlowiek roseanne napisał(a): > dokladam jeszcze kosz pomidorow. a ja w takim razie: kwiaty i dobra muzyczke ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: nie samym ZARCIEM zyje czlowiek ;oP 10.04.02, 17:23 i jeszcze odczytywanie "Mikolajka" na glos. Kto nie zna, niech zaluje Autorzy Sante i Goscinny Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: nie samym ... roseanno ;o) 10.04.02, 18:09 roseanne napisał(a): > i jeszcze odczytywanie "Mikolajka" na glos. > Kto nie zna, niech zaluje > Autorzy Sante i Goscinny mala poprawka: autorzy to Sempe i Goscinny ;o) znam, a jakze ;o) zagladam do tych ksiazeczek wielokrotnie ;o) dzieki nim moja siostra polubila czytanie - podsunelam jej w odpowiednim momencie a moja mama ... zazyczyla je sobie (wlasne egzemplarze) pod choinke - i dostala ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne kajam sie 10.04.02, 19:43 jak ja moglam, niegodna, pomylic autorana swoja obrone mam chyba tylko to , ze wlasnie chodze na kursy francuskiego i cos mi sie pokickalo. Ale "Mikolajek " i tak jest superowy Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka ąlez co ty, roseanno 11.04.02, 00:31 roseanne napisał(a): > jak ja moglam, niegodna, pomylic autora alez co ty, roseanno - pomylka moze sie zdarzyc kazdemu ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anuta Re: Okruchy dobra IP: *.tlsa.pl 12.04.02, 11:29 od paru dni mieszkam blisko pracy i chodzę pieszo z synkiem, którego odprowadzam do przedszkola. Nawet nie wiedziałam ile tracę jeżdżąc samochodem! Tak sobie idziemy, rozmawiamy, uczę go przy okazji zachowania się na ulicy, bezpieczeństwa, i wiecie co? w ciągu tych 5 minut co chwilę słyszę: "momo, a wiesz że ja Cię bardzo kocham?", a ja zawsze odpowiadam: "wiem, ja ciebie też bardzo, bardzo..." to nie jest mały okruszek dobra, to jest majpiękniejszy na świecie WIELKI OKRUCH!!! Życzę tego samego wszystkim ludziom na świecie!!! pozdrawiam anuta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Okruchy dobra IP: 212.160.117.* 12.04.02, 11:46 hej, a ja z małym okruszkiem.. ale strasznie dużym dla mnie :o) od strasznie wielu dni chodzę taka..ponapinana wszędzie, czekam na to, aż ktoś zadzwoni i powie, co dalej.. czekanie.. czasami straszne łzy do poduszki.. ale wczoraj..znalazłam was i poczytałam sobie na dobranoc, i.. pomyślałam sobie, że dosyć.. pogłaskałam się po brzuchu, i.. zasnęłam.. i miałam bardzo fajne sny, i obudziłam się uśmiechnięta, i..już nie tak ponapinana i.. dziś świeci u mnie słońce :o) i..może będzie dobrze? a jeśli nie.. poradzę sobie z tym jakoś.. :o) DZIĘKI! za to, że tu jesteście :o) ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anuta Re: Okruchy dobra IP: *.tlsa.pl 12.04.02, 12:51 Gość portalu: ewa napisał(a): > hej, a ja z małym okruszkiem.. > ale strasznie dużym dla mnie :o) > od strasznie wielu dni chodzę taka..ponapinana wszędzie, czekam na to, aż ktoś > zadzwoni i powie, co dalej.. > czekanie.. > czasami straszne łzy do poduszki.. > ale wczoraj..znalazłam was i poczytałam sobie na dobranoc, i.. > pomyślałam sobie, że dosyć.. > pogłaskałam się po brzuchu, i.. > zasnęłam.. > i miałam bardzo fajne sny, i obudziłam się uśmiechnięta, i..już nie tak > ponapinana i.. > dziś świeci u mnie słońce :o) > i..może będzie dobrze? > a jeśli nie.. > poradzę sobie z tym jakoś.. :o) > > DZIĘKI! > za to, że tu jesteście :o) > > ewa Rozumiem,że spodziewasz się dziecka? Gratuluję, ale nie można mówić czy myśleć:"i..może będzie dobrze?" co to znaczy "może"??? będzie dobrze, musi być dobrze, nie ma innej możliwości!!! to jest pozytywne myślenie, które się sprawdza, przynajmniej u mnie, jeśli chodziło o dziecko. Trzymaj się mocno! pozdrawiam anuta Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: Okruchy dobra 12.04.02, 12:44 Kociątko - małe, żałosne, puchate, niesamowicie brudne i tak rozkoszne że ach! Przywiozła mi je koleżanka, z pytaniem czy chcę je wziąść - jest piękne, ma takie duże błękitne oczka i jest małym, szarym tygryskiem z białą plamką na prawej przedniej łapce. Szkoda że nie mogę go wziąść :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Okruchy dobra IP: 212.160.117.* 12.04.02, 13:52 hej, anuto, dzięki, ale..trochę chyba zbyt enigmatycznie pisałam, i..to nie tak :o) głaskanie po brzuchu..jest czymś, co zawsze trochę magicznie mnie uspokaja.. a telefon..czekam na telefon od niego, nie odzywa się..bo ma problem, chce go rozwiązać sam..nie chce mnie wpuścić w swój męski świat..ale mówi, że kocha i to jest najważniejsze.. ale ja..trochę się boję, i gubię.. ale wiesz..to zabawne.. rzeczywiście..trochę..myślę też o dziecku.. jeszcze go nie ma..nawet w planach, ale..już za nim tęsknię.. więc może to głaskanie po brzuchu..było też trochę..bo..? :o) trzymaj się ciepło, uściski dla wszystkich zaglądających tu :o) ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anuta Re: Okruchy dobra IP: *.tlsa.pl 12.04.02, 15:05 nie jesteś w ciąży? to nic i tak trzeba myśleć pozytywnie, podobno złe chwile czasem wywołujemy sami, np. swymi lękami. Ja się tego uczę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Okruchy dobra IP: 212.160.117.* 12.04.02, 16:28 hej, ja też próbuję.. czasami to strasznie trudne.. chociaż.. wydaje się takie proste :o) uściski mocne, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka w oczach rodzicow 13.04.02, 00:09 dzisiaj opowiadajac cos o sobie moim rodzicom zobaczylam w ich oczach dume boshe, jakie to mile !!!!!!!!!!! ;o)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka och, jak mi dobrze 17.04.02, 00:10 och, jak mi DOBRZE ;o) jeden znajomy pozyczyl mi plyte z takim jazzem, ktory tygryski lubia najbardziej a drugi znajomy przyniosl naleweczke z pigwy, ktora UWIELBIAAAAAAAAMmmmmniam ;o))) kcecie troszke? ;o)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenoczka przyjaciele IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.02, 19:56 Przywiozłam z domu torcik na zimno (pyszny: serki homogenizowane+ żelatyna+ galaretka+ biszkopty na dno+ owoce), popatrzyłam na niego, stwierdziłam: "O jejku, jak ja zjem sama taki wielki torcior?!" i postanowiłam zaprosić przyjaciół do pomocy. Za chwilę będą. Może też spróbujecie zainicjować jakiś WIELKI PYSZNY OKRUCH dla krewnych i znajomych królkika? Może być naprawdę wspaniale! Buziam Wszystkich- Zaglądaczy- Tutaj :-* Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka dzieki P.......;o) 07.05.02, 00:38 dzieki P...... ;o))))))) to bylo wariackie ;o)))))) to bylo mile ;o)))))) to bylo szalone, cudowne, zaskakujace, niecodzienne, nieziemskie, boskie, DOBRE dzieki ;o) ps. i zapamietaj, ktore drzewo to drzewo z duchem ;oP Odpowiedz Link Zgłoś
vicca jaskółki... 24.05.02, 09:13 Budują na moim balkonie 2 gniazda. Uwija się ich przy tym chyba ze 20 - ciekawe czy to typowe zachowanie jaskółek? Noszą ziemię, ciągają jakieś patyczki i cierpliwie wszystko to przyklejają do mojej ściany. A ja sobie obserwuję jak postępuje budowa. Jaskółki są tym konstruowaniem tak mocno zaaferowane, że kompletnie nie zwracają uwagi na otoczenie - można grać na trąbce, a one nawet się nie poruszą. Odpowiedz Link Zgłoś
sleet Re: jaskółki... 24.05.02, 09:38 nie znam się na jaskółkach wiem tylko, że miłoby było mieć dom z jaskółlkami odnośnie ptaków to na wiosnę rozpoczęli w pobliżu mojej pracy budowę wiaduktu, jak to bywa do wycięcia poszło wiele drzew i zarośli, na wiosnę na takim jednym, niewielkim ptaszek zaczął budować gniazdko, mój stan uczuć wtedy był beznadziejny, myślę sobie i ty i ja biedaku nie mamy co robić sobie złudzeń, nie buduj domu w złym miejscu bo zniszczą ci go bezmyślni ludzie... i co i jakoś tak się stało, że i jego marne drzewko narazie przetrwało i pisklaki są już podrośnięte i nawet gdyby coś to się uratują i moje życie zmieniło się diametralnie i to jest taki okruch dobra rozciągnięty w czasie,,, pozdrów jaskółki Odpowiedz Link Zgłoś