Dodaj do ulubionych

jakoś tak...

09.12.03, 09:13
...zrobiło nam się tu smętnawo, sennie, niby udało się pozbyć papatkowa, ale
to wbrew oczekiwaniom nie podniosło poziomu foro szanownego...

ci, co wołali o powagę tematyczną jakoś wcale cześciej nie przychodzą, by
poważnie podyskutować - wręcz przeciwnie

kawy nikt nie pije, kotlecików nikt nie je, batonami się nie dzieli

- i tak jest lepiej????????

mi nie -
jakoś tak - niemrawo

Robić coś z tym czy zostawić i iść precz?
Hmmm...
Obserwuj wątek
    • ivek Re: jakoś tak... 09.12.03, 09:44
      Hej Alfika
      witam Cie w ten mrozny dzionek.

      alfika napisała:
      > Robić coś z tym czy zostawić i iść prec
      ale, ale nigdzie nie idź!!!

      tak to juz jest, ze pieniacze lubia sobie ponarzekac, pierwsi rzucaja kamieniem
      ale inwencji 0 slownie zero.
      pozdrawiam
      Ivek
    • walentyna Re: jakoś tak... 09.12.03, 09:53
      Wszystko można wytłumaczyć np. jesienną depresją. Tylko po co? Lepiej zróbmy
      coś z tym.

      Może starym sprawdzonym sposobem: rozpalmy w kominku i zaparzmy aromatycznej
      herbaty. Siądźmy w fotelu, podwińmy kopytka pod siebie i snujmy jesienno-zimowe
      rozmowy. Np. o tym, jaki jest najlepszy sposób na siniaki na duszy (na ciele -
      podobno okłady z surowych ziemniaków, ale jak tu ziemniaka do duszy
      przyłożyć...?)

      W.
    • vicca Re: jakoś tak... 09.12.03, 09:59
      Ha!
      A ja jako etatowa bezrobotna właśnie jestem na etapie pichcenia kotlecików!
      Jak ktoś lubi - mogę poczęstować takim świeżym i gorącym - prosto z patelni ;)

      Pzdr ciepło Vicca
      • walentyna Re: kotlety też... 09.12.03, 10:12
        Dobre jedzonko zawsze mile widziane.

        Ale najbardziej dziś dziękuję Ci za sygnaturkę :-) Wczoraj miałam wrażenie, że
        są tylko ciemne chmury, bez srebrnego brzegu. Krótkowidz jednak chętnie uwierzy
        komuś, kto widzi dalej, lepiej...

        W.
        • alfika Re: kotlety też... 09.12.03, 11:40
          bosze, bosze

          ja etetowa jaroszka mam chętkę na kotlecika!!!

          biegnę do kuchni jakiegoś sojowego z przyprawą staropolską do kurczaka
          upitrasić, bo nie zniesę :)))))
          • walentyna Re: gdzie się zaczyna mięso? 09.12.03, 16:11
            A jak sojowy przyprawiony przyprawa do kurczaka, to czy przypadkiem nie nabiera
            pewnych cech kurczaczych? I czy tak przyprawiony wciąż jest stuprocentowo
            jaroszowy?
            ;-)

            W.
            • alfika Re: gdzie się zaczyna mięso? 09.12.03, 16:23
              a toś mi zaćwiekowała kotleta...
              hmmm...
              • walentyna Re: gdzie się zaczyna mięso? 09.12.03, 16:34
                Ależ zjedz go sobie, na zdrowie :-)
                Ja tak tylko... z nawyku filozofa i dla poddzierżenia razgawora ;-)
                • alfika Re: gdzie się zaczyna mięso? 09.12.03, 16:46
                  siedzę nad kotletem i myślę dalej :)))

                  może ktoś reflektuje?

                  dobrze się myśli nad kotletem :)
                  a pojeść możemy ciacha z orzeszkami :)))
                  • walentyna Re: myślenie do kotleta? 09.12.03, 17:00
                    Do kotleta to się też niektórym nieźle śpiewa ;-)
                    To ja poproszę ciasteczka z orzechami.
                    • alfika Re: myślenie do kotleta? 10.12.03, 20:41
                      a dziś jeszcze mamy ciasteczka z kremikiem pistacjowym - tzn rureczki w
                      czekoladzie, chrupkie, z kremikiem :)

                      kotlet nadal milczy
                      :)))
    • m.malone Re: jakoś tak... 09.12.03, 10:12
      Witaj Alfiko:)) Witajcie wszyscy:)
      Baaaaardzo wcześnie rano

      Ja bardzo proszę o lepszy nastrój, bo mi się udziela
      słoneczne papatki:))))
      MM
      __
      Na kaca najlepszy jest sok zrobiony z dwóch kwart whisky (E.U.Condon)
      • jasmintea MM:) 09.12.03, 12:24
        Witam sie najzupelniej prywatnie w tym moim zabieganiu codziennym:)

        I slonca grudniowego pelne dłonie przynosze:)
        Na dobry nastroj:)

        Pozdrawiam serdecznie
        • m.malone Re: od MM:) 09.12.03, 13:00
          Witam i dziękuję za słoneczko:))
          No, dobrze, papiery w porządku, a gdzie są nowe haiku, cobym je mógł skraść do
          swojej małej kolekcji???:)
          Pozdrowienioa
          MM
    • procesor Re: jakoś tak... 09.12.03, 10:37
      Alfiko! :)

      Ci co wołali to nie o powagę tematyczna jedynie o nieczatowanie. :) Nie
      zapomniałaś chyba że ci sami na imprezkach forumowych u Vicci kotlecikami się
      objadali sami dorzucając cos pysznego?? :)

      Tak od razu się nei wraca tam gdzie sie człowiek zniechęcił.. Al ewróca bo to
      forum jak nałóg. Nazbieraja przezyc by znowu sie tu znami dzielić nimi.

      To ja stawiam dzzbanek z herbatką "Impresja zimowa, mmm, jak to pachnie.. Ja
      nie słodze ale jak ktoś chce - to prosze cukiernica tez stoi. :))

      A może Alfiko reaktywujemy kolejny raz "okruchy dobra"??
      • alfika Re: jakoś tak... 09.12.03, 11:38
        A, to skoro mamy herbatkę i kotleciki, to ja mam miód - do herbatki - jeśli
        ktoś chce przetestować słodzenie miodkiem :)

        Chroni przed przeziębieniem i pachnie jak nie wiem, bo z pasieki i prawdziwy

        O, jeszcze "Mleczna" wedlowska i mandarynki czas zacząć :)

        A ja nie pamiętam okruchów dobra, buuuuuuu
        • ivek mam nadzieje, ze zdaze... :)) 09.12.03, 11:47
          www.polgrunt.pl/gotuj_przepis.asp?idp=155

          • alfika Re: mam nadzieje, ze zdaze... :)) 09.12.03, 11:52
            O, niech Ci niebiosa błogosławią, drogi Ajwku, jak nie wiem i długo bardzo - w
            czym tylko chcesz niech Ci się dobrze dzieje i przybywa a nie ubywa :)

            Dziękuję
            i będzie częstowanie aż miło!
            • ivek Re: mam nadzieje, ze zdaze... :)) 09.12.03, 12:01
              alfika napisała:

              > O, niech Ci niebiosa błogosławią, drogi Ajwku, jak nie wiem i długo bardzo - w
              > czym tylko chcesz niech Ci się dobrze dzieje i przybywa a nie ubywa :)
              > Dziękuję
              > i będzie częstowanie aż miło!

              Alez nie ma za co doprawdy. Ciesze sie, ze przypadl Ci do gustu przepis.
              Ponadto oznajmiam, ze po przeczytaniu pierwszej czesci posta chcialo mi sie
              wstac wylaczyc kompa kopniakiem rozprostowac ramiona i wyjsc z kina tzn. z pracy.
              pozdrawiam serdecznie zyczac jednoczesnie SMACZNEGO!!!!
              Bear Hugs
              Ivek
        • procesor Re: jakoś tak... 09.12.03, 12:00
          Ech, niech szlag tę wyszukiwrkę! ;)

          Niestety do pierwszej i drugiej serii okruchów nie moge się dostać bo
          wyszkiwarka szwankuje.
          Ale to link do okruchów III:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=2360904&a=2623651
          To były watki na których dzielono się tym co dobrego nam sie przydarzyło. :)
          Np. że słońce zza chmur wyjżało, sasiad życzliwie się uśmiechnął a w pracy
          cisza spokój i wszystko tak łatwo "samo"się prawie robi. :)
          • procesor Re: jakoś tak... 09.12.03, 12:08
            procesor napisała:
            > Np. że słońce zza chmur wyjżało, sasiad życzliwie się uśmiechnął a w pracy

            Nie wierze że to napisałam! ;)
            Wyjrzało słońce.. oczywiście, no ale to nie u mnie. :) U mnie szaro na niebie -
            za to na razie nigdzie nie musze wychodzic , super, ciepełko i zaraz nastęony
            kubek herbatki.
          • jasmintea okruchy 09.12.03, 12:28
            Bezwzglednie reaktywowac!!!!
            To przeciez przemile i przepiekne:)))

            Pozdrawiam
      • Gość: gf Re: jakoś tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 13:01

        > Tak od razu się nei wraca tam gdzie sie człowiek zniechęcił.. Al ewróca bo to
        > forum jak nałóg. Nazbieraja przezyc by znowu sie tu znami dzielić nimi.

        ale Ty chrzanisz, yesoo...

        tzn. kiedy mozna się spodziewać? w okolicach Wielkanocy?
        i po pierwsze kogo? powiedz, to wrzucę w wyszukiwarkę zeby narobić sobie
        apetytu archiwaliami.

        dobrze wiesz, ze to figa z makiem a nie prawda.
        • procesor Re: jakoś tak... 09.12.03, 13:42
          Gość portalu: gf napisał(a):
          > ale Ty chrzanisz, yesoo...

          :))
          Jak miło jakis okruch dobra znaleźć. :))

          > tzn. kiedy mozna się spodziewać? w okolicach Wielkanocy?
          > i po pierwsze kogo? powiedz, to wrzucę w wyszukiwarkę zeby narobić sobie
          > apetytu archiwaliami. dobrze wiesz, ze to figa z makiem a nie prawda.

          Któz to wie kochana??
          Nie czuję potrzeby przekonywania cię. Buźka. :))
          • Gość: gf Re: jakoś tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 13:54
            Bzdura. Po prostu nie masz nic do powiedzenia, bo wiesz, ze to nie prawda.

            Poza tym, hehe, ciekawe - mam wrażenie, że od kilku dni namietnie tu "czatujesz"
            i - sorry - łasisz się do tych, których niedawno ustawiałaś. Fajnie, fajnie.
            • procesor Re: jakoś tak... 09.12.03, 23:00
              Gość portalu: gf napisał(a):
              > Bzdura. Po prostu nie masz nic do powiedzenia, bo wiesz, ze to nie prawda.

              Prawda nie przestanie byc prawda tylko dlatego że girl nazwie ja bzdura. :)
              (uśmiech łagodny, pełen wyrozumiałości).

              > Poza tym, hehe, ciekawe - mam wrażenie, że od kilku dni namietnie
              > tu "czatujesz" i - sorry - łasisz się do tych, których niedawno ustawiałaś.
              > Fajnie, fajnie.

              Nie łasze sie, biedna ty moja girl. :) Masz na myśli moej normalne rozmowy z
              Alfika? Cóż, dobrze nam sie rozmawiało kiedys - i jak sie nie wtracasz idzie
              nam to nadal nieźle. :)
              W przeciwieństwe do ciebie nawet jesli ktoś różni się ode mnie poglądami nie
              musze nazywac go głupkiem, mówić że chrzani, wysmiewac go. Moge rozmawiac
              kulturalnie z osobami które maja odmienne zdanie od mojego.
              Może i ty girl jeszcze sie tego nauczysz? :)

              Wiesz, tego ci własnie brakuje żeby miec prawdziwą klasę..

              Lepiej dorzuc jakies okruchy dobra Alfice na końcu tego watku. Na szczęście ją
              lubisz. :) Pa , kochana. :))
              • Gość: gf jesteś manipulantka, ale podrzędną :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 23:21
                > Gość portalu: gf napisał(a):
                > > Bzdura. Po prostu nie masz nic do powiedzenia, bo wiesz, ze to nie prawda.
                >
                > Prawda nie przestanie byc prawda tylko dlatego że girl nazwie ja bzdura. :)
                > (uśmiech łagodny, pełen wyrozumiałości).


                Napisałaś absurd, ja na to "to absurd, bo", ty na to "nie mam ochoty cie
                przekonywać", ja na to "mówisz pas, bo nie potrafisz", a ty na to jak wyżej.
                Cienko, procesor, cienko.


                > > Poza tym, hehe, ciekawe - mam wrażenie, że od kilku dni namietnie
                > > tu "czatujesz" i - sorry - łasisz się do tych, których niedawno ustawiałaś
                > .
                > > Fajnie, fajnie.
                >
                > Nie łasze sie, biedna ty moja girl. :) Masz na myśli moej normalne rozmowy z
                > Alfika? Cóż, dobrze nam sie rozmawiało kiedys - i jak sie nie wtracasz idzie
                > nam to nadal nieźle. :)

                Tak się składa, ze nie wtracałam się w Wasze rozmowy.
                Odkąd tu jestem, Ty nie możesz mnie znieść, a z Alfiką się lubimy. Stąd wzięła
                się Twoja...hmmm...czasowa niechęć do Alfiki.
                Cieszę się, że się opamiętałaś :)


                > W przeciwieństwe do ciebie nawet jesli ktoś różni się ode mnie poglądami nie
                > musze nazywac go głupkiem, mówić że chrzani, wysmiewac go. Moge rozmawiac
                > kulturalnie z osobami które maja odmienne zdanie od mojego.


                No cóż, tak, po mieszczańsku pojęta kultura faktycznie jest mi obca.
                BTW, głupi jest nie ten kto ma inne poglądy tylko ten, kto opowiada bzdury :)
                Rozumiem, ze dla ciebie to bez różnicy.


                > Może i ty girl jeszcze sie tego nauczysz? :)


                Chciałabyś, żeby ludzie byli podobni do ciebie?


                > Wiesz, tego ci własnie brakuje żeby miec prawdziwą klasę..

                :DDDDDDDDD
                <zakrztusiłam się kawą>

                Więc mówisz "ja procesor mam klasę i może ty gf się tego ode mnie nauczysz"?
                To chciałas powiedzieć?
                Pozwól, że nad Tobą zapłaczę szczerze.


                >
                > Lepiej dorzuc jakies okruchy dobra Alfice na końcu tego watku. Na szczęście

                > lubisz. :) Pa , kochana. :))

                My sobie z Alfiką przysyłamy nie takie śmieci, jak twoje produkcje, także nie
                pouczaj mnie z łaski swojej, bo pojęcia o tym nie masz :)
                • procesor tak, ciebie nie sposób przebić w manipulacjach :) 09.12.03, 23:48
                  procesor napisała:
                  "W przeciwieństwe do ciebie nawet jesli ktoś różni się ode mnie poglądami nie
                  musze nazywac go głupkiem, mówić że chrzani, wysmiewac go. Moge rozmawiac
                  kulturalnie z osobami które maja odmienne zdanie od mojego."

                  Na co girl:
                  > No cóż, tak, po mieszczańsku pojęta kultura faktycznie jest mi obca.

                  Taaak, osłabłam, hihi. Kulturalna rozmowa z innymi ludźmni to dowód
                  mieszczańskiej kultury.... Faktycznie - jest ci obca. :D

                  girl:
                  > Więc mówisz "ja procesor mam klasę i może ty gf się tego ode mnie nauczysz"?
                  > To chciałas powiedzieć? Pozwól, że nad Tobą zapłaczę szczerze.

                  Nie, kochana girl. To nie ja to napisałam - to twój zmysł tekstu tak ci kazał
                  przeczytac. :)) Nie to miałam na myśli. :)
                  Tak naprawe nie wierze że jesteś w stanie przestac obrażac osob które maja inne
                  poglądy niz twoje. Dlatego że dla ciebie inne - z reguły znaczy głupie.


                  Dobranoc girl o nie-mieszczańskiej kulturze! :))

                  PS Alfika wie jaki jest mój stosunek to ciebie - :) - a ja wiem jaki jest jej.
                  I możemy normalnie rozmwiac. Kulturalnie. :D
                  • Gość: gf Re: tak, ciebie nie sposób przebić w manipulacjac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 00:14
                    Tak, kultura pojęta po Twojemu, czyli dyskusja wyprana z rumieńców, z poczucia
                    humoru (ciekawe, ze zawsze serio traktujesz każdego "goopka") z apopleksją na
                    widok słowa "chrzani", z awersją do żartów i z traktowaniem wszystkiego, z
                    własną prześwietną osobą na czele, śmiertelnie serio - ma charakter
                    mieszczański. nie przypudrujesz tego.

                    > > Więc mówisz "ja procesor mam klasę i może ty gf się tego ode mnie nauczysz
                    > "?
                    > > To chciałas powiedzieć? Pozwól, że nad Tobą zapłaczę szczerze.
                    >
                    > Nie, kochana girl. To nie ja to napisałam - to twój zmysł tekstu tak ci kazał
                    > przeczytac. :)) Nie to miałam na myśli. :)

                    No niestety, masz problem, bo napietnowałaś cośtam we mnie (w opozycji do tego,
                    co robisz Ty) po czym nazwałaś "moje" brakiem klasy. Chodziłaś na wagary jak
                    logiki uczyli? :)


                    > Tak naprawe nie wierze że jesteś w stanie przestac obrażac osob które maja
                    inne
                    >
                    > poglądy niz twoje. Dlatego że dla ciebie inne - z reguły znaczy głupie.

                    Obrażanie się też ma filisterski charakter :) Mądrzy i świadomi swojej wartości
                    ludzie nigdy się nie obrażają. A już obrażanie się z powodu np.
                    słowa "chrzanisz" naprawdę źle świadczy o stanie umysłu delikwenta.

                    Powołam się na koniec tej nudnej dyskusji na mój ulubiony przykład - Jędrek ma
                    dość ekscentryczne poglady np. na pochodzenie rasy człowieczej. Nigdy nie nazwę
                    ich głupimi, choć mam do nich duży dystans powiedzmy. Jeśli ktoś natomiast na
                    przykład napisze "męża trzeba kontrolować i czytać smsy w jego komorce" to tak,
                    nazwę to głupotą.
                    Jesli nie rozumiesz na czym polega różnica, nigdy nie bedę w stanie Ci tego
                    wytłumaczyć.

                    Żal mi Ciebie, jeśli uważasz, ze wszystko co inne jest równie wartościowe.
                    • alfika Re: nie będę się mieszać, nie będę się mieszać 10.12.03, 10:20
                      nie będę się mieszać, nie będę się mieszać, nie będę się mieszać, nie będę się
                      mieszać, nie będę się mieszać, nie będę się mieszać, nie będę się mieszać, nie
                      będę się mieszać,

                      ale aż korci

                      wariatki
                      (z ciepłem wypowiadam!)
                      • procesor Re: nie będę się mieszać, nie będę się mieszać 10.12.03, 10:33
                        alfika napisała:
                        > wariatki
                        > (z ciepłem wypowiadam!)

                        :D
                        Ciepły usmiech do okruszków - zaraz ide się ścigac z autobusami po miescie. :)
                        Nic Alfiko nie poradzisz - są sympatie od pierwszeg wejrzenia - i nie.. :)

                        A ja się nie przekomarzam - ja naprawde bawie się teraz czytając girl. :P
                        • alfika Re: nie będę się mieszać, nie będę się mieszać 10.12.03, 10:52
                          jesteście tylko tak różne

                          Girl jest naprawdę świetna - jak nie będziesz się już na siłę bawić,
                          Procesorko, to pokochasz

                          ;)))

                          A Girl - wtedy Ci po prostu pewnie odpuści

                          ale juz się nie będę mieszać
                          !
                          • procesor o nie wytrzymam :) 10.12.03, 21:59
                            alfika napisała:
                            > jesteście tylko tak różne

                            :)

                            > Girl jest naprawdę świetna - jak nie będziesz się już na siłę bawić,
                            > Procesorko, to pokochasz
                            > A Girl - wtedy Ci po prostu pewnie odpuści

                            Hihihi! Prosze o odwrócenie kolejnosci! ;P

                            > ale juz się nie będę mieszać!

                            Oczywiście! ;P
                    • procesor żeby nie było że nie odpowiedziałam :) 10.12.03, 22:14
                      Problem w tym girl że kiedy ja kpie niemiłosiernie - ty to bierzesz za pisanie
                      serio.. :)

                      Zostawmy sprawe klasy lepiej. Szkoda forum znowu zaśmiecać. :) Bo ty swoje - a
                      ja swoje.

                      Rozróżniaj obrazanie kogoś od obrażania się. Nie napisałam że ja się obrażam -
                      bo się nie obrazam. Bawi mnie raczej że tak bardzo musisz zaznaczać odmienność
                      twoich poglądów od moich czy innych osób. Ja nie chodze i nie dopisuję do
                      każdego postu który uważam za głupi - komentarza w twoim stylu. Nawet z
                      głupiego postu czegoś sie można nauczyć. Chocby o autorze. :) Albo o ludziach
                      jako takich.

                      Ale twoje uwagi maja za zadanie obrażac. Nieprawdaż? Po cóz inaczej bys je
                      pisała? I to wciąz? Przeciez już wszyscy znaja twoja opinię o wypowiedziach
                      niektórych osób - i mogłabys sobie darowac - ale nie, jest w tobie przymus
                      pisania tego w kółko. To bardzo ciekawe, wiesz? :)
                      • Gość: gf Re: żeby nie było że nie odpowiedziałam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 22:59
                        > Problem w tym girl że kiedy ja kpie niemiłosiernie - ty to bierzesz za
                        pisanie
                        > serio.. :)


                        taa...

                        > Rozróżniaj obrazanie kogoś od obrażania się. Nie napisałam że ja się obrażam -
                        > bo się nie obrazam.

                        Ręcę i nogi opadają...
                        Jeśli ja twoim zdaniem kogoś obrażam, to znaczy że ktos się obraża. Comprende?
                        Mozna kogoś obrazić wyłącznie pod warunkiem, ze ten ktoś się obrazi. Comprende?
                        A więc skłonność/zdolność do obrazenia się warunkuje "obrazenie". Comprende?
                        Jak nie comprende, to trudno.

                        > Ja nie chodze i nie dopisuję do
                        > każdego postu który uważam za głupi - komentarza w twoim stylu.

                        znaczy potrafisz tak? ;) hihi
                        ja w twoim na szczęście nie potrafię...

                        > Nawet z
                        > głupiego postu czegoś sie można nauczyć. Chocby o autorze. :) Albo o ludziach
                        > jako takich.


                        > Ale twoje uwagi maja za zadanie obrażac. Nieprawdaż?

                        Nie prawdaż.
                        Patrz: część pierwsza tego posta.
                        Comprende?
                        Jak nie comprende, to Tobie już nic nie pomoże.
    • jasmintea Re: jakoś tak... 09.12.03, 11:45
      Hmm..
      Witam:)
      Jesli miod - to ostatnio tylko malinowo-mniszkowy - najlepszy na swiecie z
      pasieki od prawdziwego dziadka mojej znajomej ( i to NIE JEST
      kryptoreklama!!!):))))
      A herbatka - "Grudniowa noc" tez pieknie:)

      Zagladam jak zwykle na chwilke..
      Chcialabym miec tyle czasu,zeby w spokoju porozmawiac.
      Ale przynajmniej usmiechne sie do Was:)

      Pozdrawiam serdecznie.
      • alfika Re: :))) 09.12.03, 11:57
        JAK to brzmi!

        "Grudniowa noc" z miodem malinowo-mniszkowym!!!

        Szczyty przyjemności smakowej już po przeczytaniu :)
        Do tego już mi się roi kominek, zmrok, choinka, kolędy...

        Fotel, koc...

        Pies przy nogach, kot na kolanach
        (bo zajęty fotel obok :) )

        pełen ciepła spokój w sercu :)
    • walentyna Re: jakoś tak... 09.12.03, 13:47
      To może już czas rozpocząć sezon grzewczy? Oczywiście grzanym winem - z
      cynamonem, sokiem malinowym, goździkiem, szczypta imbiru, łyżką miodu i innymi
      aromatami - co kto lubi...

      PS. Kot na kolanach... Mru...

      W.
    • Gość: az Re: jakoś tak... IP: *.magtel.net.pl 09.12.03, 14:29
      > Robić coś z tym czy zostawić i iść precz?
      > Hmmm...
      Masz ci los, kolejny problem.
      Zrobisz co zechcesz. Jest tyle pięknych miejsc na świecie. Samemu można je
      tworzyć. Można też zaproszać w nie kogo się chce.
      Czyżby inaczej się nie dało? Musi być adresem Twoich spotkań towarzyskich,
      miejscem wymiany wrażeń kulinarno-meteorologicznych adres:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=210 ?
      Hmmm...
      • ivek : 09.12.03, 14:47
        Napisz mi Az jedna rzecz. Dlaczego zajrzalas do tego watku, skoro nie pasuje
        Tobie adresowanie tego typu spraw na FP.
        Ivek
        • j_ar Re: : o kuzwa 09.12.03, 14:49
          ale ciezko w te dwie kropeczki trafic, dobrze ze nie mam kaca bo bym nie
          przeczytal hahaha
        • Gość: az Re: : IP: *.magtel.net.pl 09.12.03, 14:52
          jakoś tak...
          • ivek Re: : 09.12.03, 15:01
            Gość portalu: az napisał(a):
            > jakoś tak...

            nie ma jak odpowiedz odporno-zaczepna. Ale to jednoczesnie nadziejny slad
            jakichs faldow w mozgu wiec nie lepiej wyzyc sie na czyms intelektualnie a nie
            emocjonalnie?
            Nie moge sie doczekac Twojego "odpowiedniego" watku na FP w takim razie.
            Ivek

            • Gość: az Re: : IP: *.magtel.net.pl 09.12.03, 15:17
              Buuu... A myślałem, że inteligentnie zapodaję.
              A może Ty nie dostrzegasz głębi mych myśli?
              Czekaj cierpliwie...
              • alfika Re: a dlaczego? 09.12.03, 16:08
                a dlaczego Ty już nie chcesz być takiem, zgryźliwcze forumowy przebrzydły i
                niemrawy*?

                ;PPP

                tak tylko pytam...


                (* niemrawy - bo mrówki śpią o tej porze)
                • Gość: az Re: a dlaczego? IP: *.magtel.net.pl 09.12.03, 19:07
                  "jakoś tak"
                  "tak tylko"

                  hmm
                  Dwa turnusy.
                  No i jesteś brzydsza.
                  Ale fikasz żwawiej. Mrówki się chowają.
                  • alfika Re: a dlaczego? 10.12.03, 00:05
                    nie podrabiaj Komandosa, miej swój styl

                    oj nie, kochany, brzydsza nie jestem, nie rób sobie nadziei :)

                    mrówki śpio i dajta im spokój, taku :)))
                    i tak wiedziałam, ze bez foro nie będzie Ci za dobrze ;))))))
                    • melanie Re: a dlaczego? 10.12.03, 00:13
                      Mysle, ze mylisz sie. Tak mowil, ze wroci pod swoim nick'iem
                      • alfika Re: a dlaczego? 10.12.03, 00:18
                        e, no mówił, ale coś mi tak wygląda, że zapomniał...

                        no bo kto tak zgryźlił jak tak?
                        tylko tak
                        i az, zaraz po taku

                        ale mogę sie mylić, a jakże :)))))
                    • Gość: az Re: a dlaczego? IP: *.magtel.net.pl 10.12.03, 00:44
                      > oj nie, kochany, brzydsza nie jestem, nie rób sobie nadziei :)
                      No nie, kochana, nie bądź brzydka i nie odbieraj nadziei.
                      • alfika Re: a dlaczego? 10.12.03, 07:31
                        Gość portalu: az napisał(a):


                        > No nie, kochana, nie bądź brzydka i nie odbieraj nadziei.

                        nie będę brzydka i nadzieję na to zabieram Ci na dobre ;P
                        • Gość: az Re: a dlaczego? IP: *.magtel.net.pl 10.12.03, 15:15
                          Łaski bez...
                          Se weś.
              • Gość: gf Re: : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 00:16
                tylko że brakuje Ci jego poczucia humoru.
                no niestety.
                • Gość: az Re: : IP: *.magtel.net.pl 10.12.03, 00:46
                  Mi?
                  No to stety.
                  • Gość: gf Ci, ci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 00:51
                    Jak dla kogo.
                    • Gość: az Re: Ci, ci. IP: *.magtel.net.pl 10.12.03, 00:54
                      I dwoje szczęśliwych...
                      Bo chyba sypiasz mimo to?
                      • Gość: gf Re: Ci, ci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 00:58
                        2?
                        Oprócz Ciebie kto happy?

                        Na razie mi się w każdym razie nie śnisz ani się na to nie zanosi :)
                        • Gość: az Re: Ci, ci. IP: *.magtel.net.pl 10.12.03, 01:07
                          > 2?
                          > Oprócz Ciebie kto happy?
                          Przepraszam, pomyliłem drzwi.

                          > Na razie mi się w każdym razie nie śnisz ani się na to nie zanosi :)
                          Bo ja nie mam czasu dla wszystkich.
                          Poza tym, Ty nie masz tak jak ona. No niestety.
                          • Gość: gf Re: Ci, ci. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 01:11
                            Jak kto?
                            • Gość: az Re: Ci, ci. IP: *.magtel.net.pl 10.12.03, 01:19
                              No i gadaj tu z babą.
                              Nie "jak kto", ale "jak jak" powinno paść pierwsze zapytanie.

                              I choć Cię nie nasycę, to dobrej nocy życzę Ci.
                              Idem se...
                              • Gość: gf dobranoc :)) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 01:20
    • alfika Re: okruchy dobra 09.12.03, 16:17
      To ja się dzielę :)))))

      Cały wór przytaszczyłam :)))

      1. słońce, mróz i błękitne niebo,
      2. miły sms,
      3. merdający ogonek psiaka,
      4. żarty w pracy ze świetnymi ludźmi,
      5. martwienie się o zdrowie :)
      6. poważna rozmowa w przelocie, wynikająca z troski i życzliwości,
      7. czekolada, mandarynki, gorąca kawa i świeże rogaliki,
      8. sama doszłam do pracy i do domu,
      9. grzano w autobusku,
      10. komplement o 14.00, że nie jest jeszcze taka stara godzina - jak ja :DDDDD
      (komplementujący się spłonił, bo mu chyba nie wyszło jak chciał, ja pokiwałam
      głową, parę osób parsknęło śmiechem - szkoda, że sie nikt nie osmarkał, ale nie
      można wymagać wszystkiego :))) - w końcu ja parsknęłam razem z nimi...)(w końcu
      14 lat skończyłam)
      11. ciepły prysznic,
      12. cieple kaloryferki,
      13. pyszne ciacha pod ręką :)))

      Kto da więcej?
      :)
      • walentyna Re: okruchy dobra 09.12.03, 17:08
        Moje - to okruchy rekonwalescenta. Niektóre dobre głównie dlatego, bo już nie
        złe. Ale dobre i to na początek :-)

        1. Znów na Forum.
        2. Pyszny kawior astrachański (= kaszanka ;-) na tzw. lunch
        3. Kolejny krok w kilku projektach - coraz bliżej celu.
        4. Maile od przyjaciółki.
        5. Myślę (chociaż to czasem boli)
        6. Wybaczenie temu, co kopnął po sińcach.
        7. Dystans do tego, co ostatnio zabolało.
        8. Koniec łzawej chandry (mam nadzieję)
        9. Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija.
        • alfika Re: okruchy dobra 10.12.03, 00:11
          ale ze mnie gapa niemołosierna!
          wszak jeszcze maile cudowne dostałam też!!!

          i podziękowania dla MiK :))) za nie :)
          • walentyna Re: okruchy dobra 10.12.03, 09:16
            1. Wstawanie jakoś dziś mniej bolało.
            2. Korki umiarkowane z przejaśnieniami.
            3. Kot przymilny.
            4. Rogalik francuski, ciacho cynamonowe i gorąca kawa...
            5. Miły sms o ósmej rano.

            A co u Ciebie, alfiko?

            W.
            • alfika Re: okruchy dobra 10.12.03, 09:37
              witam ciepło :)))

              a u mnie:
              1. bułka z pastą rybną
              2. mocna kawa
              3. perspektywa odpisania na miłego maila - czyli pogaduchy :)
              4. spełnione poczucie misji
              5. taki jeden ładnie się przywitał
              6. kilka maili roboczych, w tym jeden jeden ze śmiesznym Murzynem - to było
              zbyt drastyczne i nie nadaje się do opisu ;)
              7. za miesiąc już na szczęście będzie po świętach
              8. jestem po wypłacie
              9. mam ważne notatki, co mi zależało, a zapominałam spisać dane
              10. jechałam autobusem, który bardzo ciekawie syczy przy zrywach i sprawia mi
              to niekłamaną przyjemność, zupełnie nie wiem czemu :)))
              11. idę do sklepu
              12. znowu miałam rację w pracy
              13. jak się uśmiecham, to oni - wszyscy na zewnątrz - robią to samo :)))

              --
              Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
              • walentyna Re: okruchy dobra 10.12.03, 10:00
                4. - intrygujące!, 7. - tak! dobrze, że mi przypomniałaś, 8. - będą zakupy :-
                )..., 10. - ciekawe..., 12. - też to lubię :-), 13. - :-)))

                W.
                • alfika Re: okruchy dobra 10.12.03, 10:19
                  ten autobus jest bardzo ciekawy, specjalnie nie wsiadłam do pierwszego, bo
                  widziałam ten od syczenia jak podjeżdża :)
                  najpierw robi takie mruczące głębokie sssssyyy
                  potem następuje szarpnięcie z okazji przyśpieszenia
                  potem syczenie przechodzi w takie coś: łłłłiii-iii-iiiii ( coraz wyższy ton
                  tego iii)
                  i jedziemy dalej
                  :)

                  co to jest - za diabła nie wiem
                  ale miłe

                  dźwieki wydobywają się spod autobusu, te od pneumatycznych drzwi się nie
                  umywają, nie siegają takich głębokich tonów
                  :)))))))))
                  • walentyna Re: okruchy dobra 10.12.03, 10:26
                    To mi przypomina przyjemność, jaką sprawia zanurzanie dłoni w np. nasionach
                    siemienia lnianego, albo innych gładkich małych. (Wiem, to było w "Amelii", ale
                    ja miałam z tego frajdę dużo wcześniej). Albo wąchanie frezji. Albo
                    przyglądanie się, jak pracuje wielki dźwig. Albo dotykanie pnia bukowego - taką
                    ma gładką korę.

                    W.
                  • ivek psssssssss 10.12.03, 10:29
                    Witajcie!
                    tak sobie mysle, czy aby te dzwieki to nie pneumatyczne zawieszenie (czy autobus
                    byl tzw. niskopodlogowy?) ;))
                    A te inne dzwieki to silnik i przekladnia automatycznej skrzyni biegow z kolei.
                    Ale moge sie mylic :))
                    Ivek
                    psssssssss
                    • walentyna Re: psssssssss 10.12.03, 10:47
                      A wiesz może, dlaczego "pykają" kaloryfery, kiedy się rozgrzewają?
                      :-)
                      To też miły dźwięk, bo taki domowy - jakby mieszkanie do mnie mówiło...

                      W.
                      • ivek puuuuuuuuuf i inne mru mru 10.12.03, 11:07
                        walentyna napisał(a):

                        > A wiesz może, dlaczego "pykają" kaloryfery, kiedy się rozgrzewają?
                        > :-)
                        > To też miły dźwięk, bo taki domowy - jakby mieszkanie do mnie mówiło...
                        >
                        > W.

                        a to sproboje zgadnac. Chyba stad ten dzwiek, bo wszystko co cieple (woda,
                        powietrze i ich czasteczki he he) "ida" do gory wypychajac to co zimniejsze na
                        dol (powietrze, woda). Przepraszam jednoczesnie "fachowcow" za amatorskie ujecie
                        tematu praw fizy.
                        Uwielbiam ten dzwiek btw.
                        Ale najfajniejszy dzwiek to mruczenie i nie koniecznie kotow, ale kotek w
                        ludzkim przebraniu :))
                        Ivek
                      • alfika Re: psssssssss 10.12.03, 11:10
                        aha :)
                        a jeszcze tykanie zegara i szumy w rurach
                        (ale szumy, a nie wodospad)

                        a najciekawszy dźwięk to echo w pokoiku 2 na 3 m, na pierwszym piętrze
                        wieżowca - za scianą przy łóżku był zsyp na śmieci :)))))))))))))))

                        ale dudniło!
                        i o jakich porach ludzie śmieci wyrzucali!!!

                        .....


                        A z tych przyjemnych doznań aż do miekniecia kolan to jeszcze:
                        - jak byłam mała, gryzłam nowe gąbki, jeszcze nie używane ;)))
                        - te Ameliowe ziarna fasoli albo grochu albo karmy dla gołębi, odkryte na
                        wrocławskiej Hali Targowej 10 lat temu :)
                        - zapach nowej ksiażki i gładkość papieru,
                        - leciutkie pogładzenie polarkiem policzka,
                        - szelest deszczu na liściach,
                        - dotykanie puchatych zwierzątek,
                        - słuchanie francuskich piosenek, filmów - do Malwiny na żywo bym się po prostu
                        przyssała, jakby chciała mówić :)
                      • walentyna Re: I jeszcze różne przyjemnostki 10.12.03, 11:25
                        Ściana mojej sypialni = ściana w szafie sąsiadów. Jak rano sąsiad wybiera sobie
                        koszulę i przesuwa wieszaki po drągu (znowu drąg ;-) to u mnie słychać takie
                        cichutkie skrzypienie. I to miłe, że ktoś obok też zmaga się z codziennym
                        porannym schemacikiem.

                        Mięciutki, cieplutki białofuterkowy brzuszek mojego kota... Przytulać
                        uwielbiam. I jeszcze, jak uważnie, milimetr po milimetrze obwąchuje moją dłoń,
                        kiedy są na niej jakieś interesujące go zapachy. Malutki wilgotny, niebywale
                        skoncentrowany nos.

                        Zapach piwnicy - taki wilgotno-betonowy.

                        Otwarte drzwi i czyjaś obecność, kiedy wracam z pracy.

                        Gorąca kąpiel dla zmarzniętego ciała - kilka pierwszych chwil, kiedy ciało
                        chłonie ciepło wody, ogarnia się nim...

                        Jak dobrze sobie przypomnieć te wszystkie przyjemne drobiazgi. I większość z
                        nich zawsze w zasięgu ręki!

                        W.
                    • alfika Re: psssssssss 10.12.03, 10:56
                      no, nie jest co prawda niskopodłogowy, ale kojarzę to przyśpieszenie z biegami

                      cóż
                      sprawdzę następnym razem
                      czy pan ma drąga - jakkolwiek by to nie zabrzmiało - chodzi o to do zmieniania
                      biegów, jeśli komuś już się uśmiechnęło kudłato ;P
                      i będzie wiadomo, czy automatyczna czy nie
                      może to rzeczywiście stąd
                      • walentyna Re: psssssssss 10.12.03, 11:13
                        Przy automatycznej drąg chyba też jest, tylko inny :-)

                        W.
                        • alfika Re: psssssssss 10.12.03, 20:43
                          kurczę, wracałam innym

                          jutro skoro świt zaczynam polowanie na psssyczący
                          i jego skrzynię z drążkiem

                          bosze, wytną mnie za świntuszenie

                          :))))))))
                          • walentyna Re: psssssssss 11.12.03, 13:18
                            I jak się dziś ma automat z drążkiem. Psssyczący?
                            :-)

                            Z rzeczy przyjemnych - pakowanie prezentów.
                            Dostanie nowego kalendarza na następny rok.
                            Myślenie o tym, że się ktoś ucieszy, kiedy coś ode mnie dostanie.

                            W.
                            • alfika Re: psssssssss 11.12.03, 14:12
                              dziś jechałam niepsyczącym
                              namierzyłam psssyczącego na dworcu, stał bezczynnie
                              i bezssycznie

                              a z tymi drągami to ciężka sprawa
                              chyba naprawdę i automatyczne i bezautomatyczne mają
                              ale te automatyczne podobno mają mniejsze
                              • alfika Re: w sprawie drąga 12.12.03, 16:41
                                jechałam dziś psyczącym autobuskiem
                                nie miał drąga
                                ruszał pięknie psycząc za pomocą kierownicy i nóg kierowcy

                                sprawa się wyjaśniła
                                automatyczna skrzynia biegów jak nic

                                :)

                                ale w drążki w automatycznych też wierzę
                                • walentyna Re: w sprawie drąga 12.12.03, 16:56
                                  Nieustanne odkrywanie świata...
                                  :-)))
                                  A może drążki są tylko w automatach osobowych, a w autobusiech już nie...

                                  Miłego weekendu.
                                  W.
    • Gość: Richelieu* Re: jakoś tak... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 10.12.03, 20:57
      odnośnie procesor i nałogu stawiania babek z foremek
      tydzień bez forum to jak tydzień bez ręki, może bez lewej ręki, ale jednak
      nałogowiec ze mnie, i nie pozwolę się zaciągnąć na odwyk

      odnośnie walentyny kawioru ;) niedawno w mojej kaszance znalazłam obrzydliwe
      szpyrki ;/, ugh, ja wiem, że kaszanki tak zwykle mają, ale chyba dotychczas
      tak mi się to w oczy nie rzucało

      a co do pysznowatości to mjut
      z waflami
      z herbatą
      ze słonymi paluszkami
      z bananem
      z łyżeczką
      z własnym palcem
      mmm
      • procesor z dzisiaj 10.12.03, 21:45
        Co to dzis dobrego było? :)

        SŁOŃCE!! Nareszcie! Jak miło było obserwować jak chmurzyska sie przecieraja,
        jak błękit przeswituje a słońce najpierw zza chmur niesmiało a potem z pełna
        mocą prześwieca.. Świetna fototerapia. A że śniegi w Warszaiwe nie uświadczysz -
        to jakos tak niby zimowo - a niby marcowo.. Długie cienie, kolory nagich
        gałęzi grzew i krzewów - żałowałam że nie mam aparatu przy sobie.

        Pozałatwiane sprawy, plany na przed-świętami, straszne śmieszna para w
        autobusie - jej się buzia nie zamykała - szczebiotała, nie, gadała non-sto - a
        przy tym tak zabawnie że sie uśmiechałam słuchając. :) A nie sposób było nie
        słyszec!

        Mam wrazenie że byłam jedyną osoba która interesowało to co się na niebie
        wyczyniało - wszyscy inni patrzyli pod nogi. Albo w perspektywę ulicy skad
        autobus miał się zjawić. :) A ja na przystankach w niebo patrze ( i czasem
        kontrolnie na autobusy podjeżdzajace).

        I metro przyjeżdzało szybko, i to ładniejsze, i tłoku nie było, i w ogóle jaki
        to był przyjemny dzień. :)

        A teraz jest miły wieczór. A będzie jeszcze milszy jak już się oderwe od forum
        i pójdę go umilac jeszcze bardziej.
        Póki co - umile sobie tu. :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka