Dodaj do ulubionych

Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu?

01.06.09, 12:38
Ponad miesiac temu zostawil mnie moj mezczyzna , z ktorym bylam 5
lat.Zerwal ze mna przez telefon pomimo tego ze mieszkamy bardzo
blisko siebie,w zasadzie nie bylo jakiegos konkretnego problemu.Od
tamtej pory nie odzywa sie do mnie , a naszym wspolnym znajomym po
wypiciu wiekszej ilosci alkoholu opowiada ze mnie kocha ale ten
zwiazek nie ma sensu, bo ja go kontrolowalam on sie czul osaczony i
nie moze zyc w takim zwiazku.oczywiscie dla niego kontrola bylo to
ze czasami sie pytalam z kim byl i gdzie. Teraz chodzi wiecznie na
imprezy, co chwile spotyka sie z innymi dziewczynami. Ja nie moge
jesc, spac a jezeli juz zasne to sni mi sie on.Potwornie sie mecze,
rozmyslam,tesknie a po nim to splynelo.Probuje sie otrzasnac i
stanac na nogi ale jak juz jest jakis lepszy dzien to na drugi
powraca bol ze zdwojona sila, Prosze o wsparcie....
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 12:53
      zacznij go sledzic, Twoje samopoczucie sie poprawi
    • bakejfii Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 12:55
      Rozejrzec sie dookola.Tego kwiata jest pol swiata.
      • seseczka Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 12:59
        lepiej, że to teraz sie stało niz po ślubie. on by doszedł do
        wniosku, że nie daje rady i by latał a ty z dziećmi w domu. nie był
        wart. osaczony - gó... prawda. oni teraz tacy wszyscy kurna
        niezalezni chcą byc. żal zamień na złość to ci się lepiej zrobi.
        dupek z niego i tyle
    • funstein Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 14:35
      faceci nie lubią się wiązać z egocentrycznymi kobietami,
      które nie rozumieją, że świat nie kręci się wokół ich
      macic.

      Chciałaś posiadać i kontrolować - to dostałaś po tyłku.
      Całkiem słusznie i sprawiedliwie. Nie jesteś wszak od
      kontroli.

      Zrozum, że Twoja macica to nie pępek świata a znajdziesz
      faceta który z tobą wytrzyma dłużej.
    • moon_witch Ale w czym cie wspierac? 01.06.09, 15:43

      W tym,ze cie zostawil, bo mial dosc. 5 lat to dlugo z toba byl i
      jezeli powodem jest to ze go 'kontrolowalas' to dziwi jedynie, ze
      cie zostawil po 5 latach, a nie natychmiast.

      Kontrolowanie innych ludzi to OBRZYDLIWA CECHA! To jest cecha
      ludzi, ktorzy nie tyle kochaja, bo nie potrafia kochac, a cecha
      ludzi, ktorzy chca posiadac druga osobe jak rzecz i wlasnosc.

      Duzo jest ludzi o tych cechach, widac je w relacjach damsko -
      meskich, ale takze i pomiedzy kolezankami.
      Gdyby na mnie trafil ktos taki, to bym zostawila w ..sekunde taka
      osobe.
      I nigdy bym nie zalowala, bo wiem,ze ktos taki nie umie patrzec na
      drugiego jak na czlowieka, a wlasnie jak na rzecz, ktora sie ma.
      Jak postrzegasz siebie sama?

      Pytania w stylu, a co robiles, z kim byles, sa tak upierdliwe, ze
      moga zatruc kazde uczucie i zniszczyc kazda relacje.

      Poza tym facet jest wolny i ma prawo spotykac sie z kim zechce.
      Szanuj swoja i cudza wolnosc, bo to bezcenne wartosci. A na drugi
      raz zastanow sie, ile masz, a na ile nie masz prawa - wchodzic w
      cudza prywatnosc! I jakie reakcje wywoluja twoje pytania u innych i
      czy im nie sprawiaja klopotow.
    • mowita Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 17:39
      flaki sie czasem przewracają jak czytam łatwo oceniać kopać leżącego dopóki sam człowiek nie znajdzie się w jakimś gó...e a potem przychodzi refleksja ( byle nie za późno) , dziewczyna nie chce oceny tylko wsparcia myślę że zdaje sobie sprawę z własnych niedoskonałości i wie gdzie popełniła błąd, pozostaje jej wyciągnąć z tego naukę, każdy ma prawo układać sobie życie jak chce to prawda, ból jest naturalnym stanem rzeczy po stracie kogoś bliskiego więc płacz ile możesz i na ile łez Ci wystarczy, potem otrzyj łzy i idź do ludzi, nie rozpamiętuj i nie szukaj z nim kontaktu nie podpytuj znajomych co u niego,to nie ma sensu i tylko będzie Ci bardziej przykro i źle a on zrobi wszystko żebyś myslała że tak mu cudownie bez Ciebie, ma w tym jakiś cel jemu tylko znany, facet zachował się źle w tej sytuacji informując Cię przez telefon o tym że wasz związek sie skończył to by mi dało już do myślenia czy właściwie dobrze ulokowałam uczucia, wiem że teraz wydaje Ci się że to koniec świata ale to minie bo wszystko mija ból złość poczucie odrzucenia a potem przychodzi obojętność tylko od Ciebie zależy kiedy to nastąpi, idź do ludzi ciesz sie z tego co masz pogadaj z przyjaciółmi skocz na siłownię ( to pomaga w rozładowaniu napięcia) rób cokolwiek tylko nie siedź w domu w samotności :)) trzymam kciuki:))
      • funstein Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 17:42
        jedyne rozsądne wsparcie w takiej sytuacji to kopniak w doopę
        na otwarcie oczu.
        Wmawianie jej, że jest cudowna a facet drań byłoby dla niej
        krzywdą.

        najmądrzejsze wsparcie to czasem kopniak.
        Ale trudno to zrozumieć jak się myśli
        macicą :(
        • mowita Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 17:48
          a kto powiedział że drań ??? gdzieś to jest napisane??? czytaj ze zrozumieniem
          tekstu "wyrocznio" bez macicy :))
      • moon_witch A gdzie tu jest ktos lezacy?! 01.06.09, 18:16
        gdzie sie kopie lezacego i niby na czym ma polegac to
        nieszczescie? Ze facet ja zostawil, a zrobil to przez telefon?
        I wszyscy inni mamy wpasc w podobne goowna, aby ja zrozumiec?
        SPADAJ PINDO!
        Ty chyba pojecia nie masz na czym polegaja nieszczescia i co to
        jest w ogole nieszczescie.

        Facet jak ostatni ciolek siedzial przez 5 lat pod okiem
        Nadzorczyni, w koncu oczy przetarl i zrobil cos, co jest zgodne z
        jego sumieniem i jego potrzebami w koncu jakze ludzkimi. On ma tez
        prawo do zycia, a nie marnowac je dla jeszcze jednej kontrolujacej,
        sprawdzajcej kobiety!

        • mowita Re: A gdzie tu jest ktos lezacy?! 01.06.09, 18:36
          juz za chwileczkę już za momencik hehe OSZOŁOMKU
          • moon_witch I kto to jest ten bliski? 01.06.09, 18:48
            Aby po nim jak radzisz, lzy wylewac plakac i chowac sie jak duza
            dzidzia po katach.
            Czy to jest jej dziecko, matka , ojciec, brat, ktorzy odeszli? No
            kto to jest?

            Facet z ktorym sie czasami spotykala i dmuchala pod koldra. I co po
            nim nalezy plakac? To taka mieciutka jestes kobitka, nie dla ciebie
            hardocore.

            Wyswichtana stara prawda: jezeli sie kocgos kocha to daje mu sie
            to co ma dla niego szczegolna wartosc.
            Jezlei to jest wolnosc
            to daj mu ta wolnosc. I ciesz sie, ze jest szczesliwy.

            Nie ma powodow, do placzu w milosci.Milosc to sama radosc:=)

            • ka-ma-be do Nieudacznicy :) 01.06.09, 19:18
              Droga Nieudacznico! :)

              Nie przejmuj się bełkotem funsteina i tej pani co jej się wydaje, że wszystkie
              rozumy pozjadała, czyli niejakiej moon_witch (czarownica z ciebie jest, to
              prawda, nie wiem jak z wyglądu, ale z charakterku i stosunku do ludzi to na
              pewno! odleć lepiej na tej swojej miotłe i nie dawaj rad, o które NIKT CIĘ NIE
              PROSIŁ! to samo się tyczy owładniętego obsesją na punkcie samic i macic
              funsteina! PROSIŁ WAS KTOŚ O OCENĘ I RADY? NIE! WIĘC ZAMKNIJCIE PASZCZE I WON
              STĄD!).

              Droga Nieudacznico,
              sama jestem w podobnej sytuacji i rozumiem Twój ból. Najgorsze co teraz możesz
              sobie zrobić to obwiniać siebie i dołować a jego stawiać na piedestale jaki to
              był och i ach i jaka wielka strata, że odszedł.
              Pomyśl, jeśliby naprawdę Cię kochał, to nie zrezygnowałby z Ciebie po 5 latach
              tylko dlatego, że chciałaś wiedzieć dokąd i z kim się wybiera. Dla mnie to
              normalne, że ludzie którzy są razem nie mają przed sobą tajemnic i mówią sobie
              jak spędzają czas i z kim, gdy nie spędzają go ze sobą. Nie widzę w tym niczego
              nadzwyczajnego czy niestosownego. Facet sam od siebie mógł powiedzieć gdzie i z
              kim wychodzi i wcale to nie musi być kwestia "spowiadania się", ale zwyczajnie
              wymiana informacji między bliskimi osobami.
              Jeśli już teraz przed ślubem chciał być taki wolny i swawolny i nie tłumaczyć
              się nikomu z niczego to pewnie po ślubie byłoby tylko gorzej. Może w sobotni
              wieczór by sobie wybył z koleżkami a Ty nie miałabyś prawa zapytać dokąd to pan
              się wybiera. Moja koleżanka miała taki właśnie przypadek i posłała gościa w
              diabły, jak się później okazało zdradzał ją w czasie tych swoich wypraw.

              Powiem Ci tak: jeśli macie być razem to on zrozumie to i będzie chciał wrócić.
              Pytanie tylko, czy Ty jeszcze będziesz chciała...
              Radzę Ci skupić się na jego wadach i tym w jaki sposób zerwał Wasz 5-letni
              związek... To powinno Ci pomóc wzbudzić niechęć do niego, tak by miłość zeszła
              na dalszy plan.
              Czy on był wart Twojej miłości? Czy naprawdę jest za kim płakać?
              Czy aby na pewno to z nim chciałabyś spędzić resztę życia?
              Zastanów się...
              Ściskam mocno i nie płakusiaj kochana :* Będzie dobrze! :)
              A wypowiedzi oszołomów w ogóle nie czytaj, omijaj szerokim łukiem.
              Pa :)
              • moon_witch 'Nie plakusiaj', a co to za slowo? 01.06.09, 19:46
                Ściskam mocno i nie płakusiaj kochana Będzie dobrze!
                A wypowiedzi oszołomów w ogóle nie czytaj, omijaj szerokim łukiem.
                Pa


                ...
                Co ty rosyjska babeczko, rozkrecasz tu wojne? I komu tu zabranisz
                pisac? Nie podoba ci sie, to nie czytaj, ktos cie o to prosi?


                Jeszcze jedna infantylna bidulka, ktora mezczyzna kopnal w dupsko,
                widac taki Wasz los, PINDY! :=)

                Nie zal mi zadnej z was. Cale zycie zakrecilyscie sobie wokol
                mezczyzny, a juz po tych niewybrednych wpisac widac jak ta KONTROLA
                mezczyzny przebiegala.Slodko nie bylo. I do tego ta potworna
                zazdrosc, aby nie 'zadupczyl' z jaka Lola.

                + zyciowy cel, do ktorego zmierzacie, jak te krowy do wodopoju -
                aby obraczka zaswiecila na palcu. I nic was wiecej nie obchodzi. To
                jak druga strona was odbiera i dlaczego facet odszedl. To sie juz
                nie liczy, licza sie jedynie wasze zgorzkniale uczucia.

                Jezli w glowce rosnie siano, to i siano sie zbiera! Zycze
                dorodnych plonow, panienkom.
                //Moon
                • ka-ma-be Re: 'Nie plakusiaj', a co to za slowo? 01.06.09, 22:07
                  czarownico,
                  wiesz co to język potoczny? :) raczej nie...

                  "aby nie 'zadupczyl' z jaka Lola." - napisała moon_witch.

                  czarownico,
                  to sformułowanie określa najdobitniej twój poziom :)

                  odnośnie zbierania planów to masz odpowiedź w swoim wątku :) mam nadzieję, że
                  zbierzesz obfite plony swojego plucia jadem :)
                  bywaj -> miłego lotu na miotle w stronę księżyca :)))

                  a tak na przyszłość:

                  "Nigdy nie patrz z góry na nikogo, chyba że właśnie pomagasz
                  mu wstać." - Jesse Jackson

                  i jeszcze:

                  "Nigdy nie dyskutuj z chamem, bo ściągnie cię do swojego poziomu, i pokona
                  doświadczeniem..." :)

                  Kończę zatem dyskusję z tobą, która i tak nic nie zmieni w twoim rozumowaniu,
                  nie łudźmy się...





                  moon_witch napisała:

                  > Ściskam mocno i nie płakusiaj kochana Będzie dobrze!
                  > A wypowiedzi oszołomów w ogóle nie czytaj, omijaj szerokim łukiem.
                  > Pa
                  >
                  >
                  > ...
                  > Co ty rosyjska babeczko, rozkrecasz tu wojne? I komu tu zabranisz
                  > pisac? Nie podoba ci sie, to nie czytaj, ktos cie o to prosi?
                  >
                  >
                  > Jeszcze jedna infantylna bidulka, ktora mezczyzna kopnal w dupsko,
                  > widac taki Wasz los, PINDY! :=)
                  >
                  > Nie zal mi zadnej z was. Cale zycie zakrecilyscie sobie wokol
                  > mezczyzny, a juz po tych niewybrednych wpisac widac jak ta KONTROLA
                  > mezczyzny przebiegala.Slodko nie bylo. I do tego ta potworna
                  > zazdrosc, aby nie 'zadupczyl' z jaka Lola.
                  >
                  > + zyciowy cel, do ktorego zmierzacie, jak te krowy do wodopoju -
                  > aby obraczka zaswiecila na palcu. I nic was wiecej nie obchodzi. To
                  > jak druga strona was odbiera i dlaczego facet odszedl. To sie juz
                  > nie liczy, licza sie jedynie wasze zgorzkniale uczucia.
                  >
                  > Jezli w glowce rosnie siano, to i siano sie zbiera! Zycze
                  > dorodnych plonow, panienkom.
                  > //Moon
                  • moon_witch Widzę ka-ma-be 01.06.09, 22:34

                    Że mnie zauważyłaś, mierząc stan twoich emocji to dość gąrącymi
                    emocjami. Dodam,ze jak chcesz, to ja chętnie dopisze i pomoge ci w
                    znalezieniu dobitnych cytatów, ktore dokładnie to podkreslą, to co
                    chcesz Mi przekazać. Ku radosze klaszczącej gawedzi:-)

                    Trzymaj się.
              • fanybaje Paszcze to ty masz! 02.06.09, 12:02
                PROSIŁ WAS KTOŚ O OCENĘ I RADY? NIE! WIĘC ZAMKNIJCIE PASZCZE I WON
                STĄD!).
                ____________

                Zabranianie ludziom pisania i wolnosci wypowiedzi, jest wbrew
                Prawu wolnosci slowa, ktore masz zagwarantowane w Konstytucji
                panstwa, w ktorym zyjesz.
                Jezeli wypowiedzi ludzi denerwuja cie do tego stopnia, jak to
                wychodzi z twojego tekstu, to otworz sobie Prywatne Forum, na
                ktorym bedziesz wpuszczac swoich pupili i tam dyskutowac, jak ci
                pasuje. Twoje bluzgi swiadcza jedynie o tym, ze sama soba wielkiego
                poziomu nie prezentujesz, a jedynie stoisz po drugiej stronie
                barykady i bluzgasz tak samo jak inni.

    • marzeka1 Re: Zacznij od zmiany nicka. n/t. 01.06.09, 19:14
    • solaris_38 Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 23:05
      Tęsknisz za nim bo sądzisz ze cie kochał a nawet kocha
      Tymczasem jego gadki po pijaku mało warte
      a jego uczucie też

      wolisz sobie wmawiać że TO jest prawdziwe uczucie twoje do niego i odwrotnie

      gdybyś pojęła że że opuścił cię ktoś kto cie nei kochał twoje serce miałoby
      szansę spotkać kogoś kto mógłby cie NAPRAWDĘ pokochać ;)
      • bakejfii Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 23:23
        CO TO ZNACZY ZE KTOS MA ZOLTE PAPIERY. CHYBA TAKI CO PIE... FARMAZONY .
      • ka-ma-be Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 23:37
        solaris,

        a skąd wiadomo, że on jej nie kochał?
        tego nie wiemy na pewno... nie znamy go... wiemy zbyt mało, by ocenić czy kochał
        czy nie kochał... skoro byli razem 5 lat to pewnie kochał...
        czasem ktoś decyduje się na rozstanie pomimo, że kocha nadal :(
        może też być tak, że kochał, ale przestał.. :( to wie tylko on.
        • bakejfii Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 01.06.09, 23:44
          DZIEWCZYNY CZY WAS POGIELO.Z KIM WY DYSKUTUJECIE,przeciez czuc na odleglosc ze
          to tego i ,owego, mowiac wskrocie. ahoj panie bobrze.
        • solaris_38 Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 02.06.09, 22:45
          miłość jesli JEST to jest
          kiedy mija zauroczenie zostaje przyjaźń szacunek wdzięczność
          nic takiego w tym facecie nie widzę

          widzę ulgę skrywanego dłuuugo barku uczucia i lek przed brakiem perspektyw,
          tęsknota za wygoda

          wierzę ze przez godowa chwile mógł łudzić samego siebie i partnerkę ze to miłość
          wiem ze wielu ludzi właśnie godowe uniesienia uważa za miłość

          ale ja nie :)
    • spiritshot Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 02.06.09, 00:27
      Domyślam się, że zazdrość często towarzyszyła Ci w związku...

      To jest tylko kwestią czasu, kiedy dojdzie do Ciebie dlaczego to Ty chciałaś od niego odejść. Owszem, kocha Cię nadal i zrobił dla Ciebie coś, co sama chciałaś zrobić. Oczywiście z Twojego posta ciężko "wyczytać" między wierszami powód rozstania, ale to nawet nie jest coś o co Ci chodzi. Rozwaliło mnie to blablabla a teraz "proszę o wsparcie". Jakiego chcesz wsparcia?
      Może takiego:
      Zobaczcie jaka świnia, po 1) zerwał z nią! po 2) zrobił to po 5 latach, po 3) zrobił to przez telefon, po 4) beż konkretnego powodu... Prawdziwa świnia! Ona nie może jeść i pić i spać i... Co za bydlak! Spotyka się z lachonami a ona tak strasznie cierpi...Faceci to tylko paskudne samce, świnie, kłamcy i kur.wiarze. Nie zasługują na Ciebie! Na pewno wcześniej ją zdradzał! Bydlak zachował się tak samo jak jej ojciec w stosunku do mamy!
      <rzygi>.
    • k-57 ojejciu, moj drogi piescioszku 02.06.09, 00:41
      nieudacznica1 napisała:
      .Zerwal ze mna przez telefon pomimo tego ze mieszkamy bardzo
      > blisko siebie
      naszym wspolnym znajomym po
      > wypiciu wiekszej ilosci alkoholu opowiada ze mnie kocha

      wiedzial jaka jestes i sie bal ci w slipy powiedziec ze bye...ale
      dobrze ze jestes taka baba chlop, za facety sie ciebie boja. Tez
      bym sie bal, i sie boje tyle ze wirtualnie mnie nie
      pokasasz.Wspolczuje ci lalunia, zal mi ciebie ze cie tak kopnol w
      zadek, ze nie plaszczyl sie przed toba i nie prosil zebys go
      przytulila.Swinia, nieprawdaz?
      Piszesz ze po pijaku opowiada ze cie kocha...jasne, po
      pijaku....kiedys moj kumpel opowiadal mi o takim jednym ze tez
      swoja zone kochal tylko po pijaku, i wiesz, ona nagotowala bigosu,
      no i sie przypalil.Ona nalala wody zeby z gara przypalony bigos
      odlazl,On wrocil po pijaku, w nocy...oni spali, a jemu sie jesc
      zachcialo....poszedl do tego gara, nalal sobie tych pomyj, wierzac
      ze to byl bigos, opierdzielil to, wziol noza i widelca, pokroil
      pomywak, tez go pozarl i poszedl do niej i mowil ze dobry bigos
      upardusila tyle ze miesko w nim bylo jeszcze niedogotowane...takze
      wiesz co ludzie taki napity facio mowi do zony...twoj nie jest
      wyjatkiem...mowil ze cie kocha, ale nie wierz jemu...pewnie jak tez
      slowa wypowiada ma wzwoda i wtenczas juz on nie mowi tylko jego
      sisior przemawia...buzki moja luba....caluski...tak bardzo chcialem
      cie pocieszyc, ale dalekos zes i wiesz...tylko calus wirtualny
      • bakejfii Re: ojejciu, moj drogi piescioszku 02.06.09, 00:51
        O ch...ek sie obudzil. juz zapomniales jak jestes robiony w balona przez
        niektorych . chlopo babo umyj dupe aby twoj chlop tak sie nie brzydzil.
        • bakejfii Re: ojejciu, moj drogi piescioszku 02.06.09, 01:06
          do ciebie mowie k 57 babochlopie dzis na trawce czy na czyms kapke mocniejszym,
    • lilith-7 Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 02.06.09, 22:55
      Dziewczyno, pomyśl inaczej....to zwykłe rozstanie, tylko dla Ciebie stało się bolesne. Przestań dbać o swój ból, wyjdź z domu, pomyśl o tym co zyskałaś, jakie masz szanse by poznać innego faceta..przede wszystkim nie katuj się myślami ze to Twoja winna, bo ona leży zawsze po obu stonach. Jak Cię biorą wspominki i sny, zajmij się czymś konkretnym. Wiesz taki facet czasem wraca jak bumerang, ale pomyśl, czy dałabyś mu szansę ... Może to banalne ale nie siedz w czterech scianach i nie żal się co Ci się przytrafiło, przyjmij to tak jak jest i uwolnij się!!! Myśli co budują;)Powodzenia
    • bakejfii Re: Jak dojsc do siebie po bolesnym rozstaniu? 02.06.09, 23:16
      Nieudacznico 1 czy aby napewno tak ubolewasz nad tym rozstaniem.Czuje ze lubisz
      robic kolo siebie kurz aby inni nad toba biadolili.Tak niektorzy to uwielbiaja,a
      za chwile maja juz nastepnego adoratora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka