nieudacznica1
01.06.09, 12:38
Ponad miesiac temu zostawil mnie moj mezczyzna , z ktorym bylam 5
lat.Zerwal ze mna przez telefon pomimo tego ze mieszkamy bardzo
blisko siebie,w zasadzie nie bylo jakiegos konkretnego problemu.Od
tamtej pory nie odzywa sie do mnie , a naszym wspolnym znajomym po
wypiciu wiekszej ilosci alkoholu opowiada ze mnie kocha ale ten
zwiazek nie ma sensu, bo ja go kontrolowalam on sie czul osaczony i
nie moze zyc w takim zwiazku.oczywiscie dla niego kontrola bylo to
ze czasami sie pytalam z kim byl i gdzie. Teraz chodzi wiecznie na
imprezy, co chwile spotyka sie z innymi dziewczynami. Ja nie moge
jesc, spac a jezeli juz zasne to sni mi sie on.Potwornie sie mecze,
rozmyslam,tesknie a po nim to splynelo.Probuje sie otrzasnac i
stanac na nogi ale jak juz jest jakis lepszy dzien to na drugi
powraca bol ze zdwojona sila, Prosze o wsparcie....