mankatoja
05.06.09, 18:59
................najgorsze kiedy ktos bliski cie zabija slowami,
kiedy potrzebujesz
jego pomocy a on jest pelen agresji, kiedy czujesz jak grun umyka ci
spod stop i nie mozesz uwierzyc ze sllyszysz te slowa....
placze i nie daje sobie rady, mialam byc silna ale nie jestem, nie
umiem sobie dac rady z czyms i brne dalej nie majac pomocy....bylam
silna ale wtedy czulam sie kochana i wazna, dalam komus nadzieje,
sile, wiare ale dawalam ja, nie zuawazylam ze tylko ja....on mial
swoje doswiadczenia ale zrobil wszystko tak jakbyodtwarzal swoje
nieszczescie na mnie.... wszystkie zale i frustracje przyjmowalam
jak chlonna poduszka....bylam na kazde skinienie, gotowa wesprzed i
das wszystko.... na poczatku on dawal to samo ale .... kiedy mnie
zabraklo sil, nie pocieszyl tylko byl agresywny....to tak jakby
dobil lezacego....
nie mam nikogo, na kim moge polegac , zadzownilam tu i tam i w
zasadzie nikt nie ma czasu wtedy kiedy ja placze, maja cza wtedy
kiedy tylko czegos potrzebuja.... nie wierze juz w milosc i
przyjazn.... dzis ju znie
dzis nie chce juz zyc
moz ei nie lubi lez, ale ja nie ejstem tamta kobieta, nie moge byc
tylko zawsze umiechnieta i silna, nei moge tylko dawac, potrzebuje
dostac....
dzis zrozumialam , ze bylam potraktowana jak rzecz ktora teraz jest
niewygodna bo czegos chce....nic wielkiego, wasparcia, pomocy,
dobrego slowa...dostalam wszystko na opak...
nie chce mi sie zyc
nie chce juz zyc
Sortuj: drzewkood najstarszegood najnowszegodrzewko odwrotnedrzewko
od najstarszego
od najnowszego
drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie Następny