niepewny77
22.08.09, 08:27
z reguly nie jest az tak zle, ale czasem- kolezanka z pracy, ktora jakos tam
lubie- usmiechnie sie do mnie- doznaje ekscytacji. nie usmiechnie sie do mnie-
panika i smutek- nie lubi mnie? a mogla miec gorsza chwile...
zauwazylem, ze chcialbym byc najpopopularniejszy, lubiany przez wszszytkich. a
zarazem czasem boje sie, ze jestem najmniej popularny i malo kto mnie lubi i
szukam potwierdzenia.
Np takich- w grupie rozmawiajacych osob obserwuje, ile akurat mowiacy patrzy
na kazdego ze sluchaczy. Chcialbym, zeby najwiecej na mnie, a jak na mnie w
ogole niemal nie zerka to wpadam w panike. Czemu?
Swoja droga ciekawy temat- gdy wypowiadamy sie w grupie- to malo kto utrzymuje
rowny kontakt wzrokowy ze wszsytkimi, co powoduje ze wiecej patrzymy na te a
nie inne osoby?