Dodaj do ulubionych

lek przed odrzuceniem

22.08.09, 08:27
z reguly nie jest az tak zle, ale czasem- kolezanka z pracy, ktora jakos tam
lubie- usmiechnie sie do mnie- doznaje ekscytacji. nie usmiechnie sie do mnie-
panika i smutek- nie lubi mnie? a mogla miec gorsza chwile...
zauwazylem, ze chcialbym byc najpopopularniejszy, lubiany przez wszszytkich. a
zarazem czasem boje sie, ze jestem najmniej popularny i malo kto mnie lubi i
szukam potwierdzenia.

Np takich- w grupie rozmawiajacych osob obserwuje, ile akurat mowiacy patrzy
na kazdego ze sluchaczy. Chcialbym, zeby najwiecej na mnie, a jak na mnie w
ogole niemal nie zerka to wpadam w panike. Czemu?

Swoja droga ciekawy temat- gdy wypowiadamy sie w grupie- to malo kto utrzymuje
rowny kontakt wzrokowy ze wszsytkimi, co powoduje ze wiecej patrzymy na te a
nie inne osoby?


Obserwuj wątek
    • asica74 Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 09:53
      Dzieje sie tak, bo jestes narcyzem. To znaczy wszyscy nimi jestesmy
      (ja tez), ale owa wyrazna potrzeba by ciebie zauwazono, zachacza juz
      o narcystyczna osobowosc. Chcesz by cie kochano, ale jednoczesnie ta
      milosc jest bardzo krucha (jak kolezanka nie patrzy - czujesz sie
      odtracony). Wpadasz w panike, gdy nikt nie zwraca na ciebie uwagi.
      Czujesz wtedy jakby cie w ogole nie bylo? Jakbys przestal istniec?

      Prawdopodobnie w dziecinstwie rodzice nie poswiecali ci duzo czasu.
      Prawtopodobnie twoja mama miala depresje poporodowa.
    • tin.ker.bell Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 10:20
      Swoja droga ciekawy temat- gdy wypowiadamy sie w grupie- to malo kto
      utrzymuje
      > rowny kontakt wzrokowy ze wszsytkimi, co powoduje ze wiecej
      patrzymy na te a
      > nie inne osoby?

      ja z kolei doswiadczam tego zjawiska, oczy mowiacych skierowane sa w
      moja strone czesto.
      z mojego punktu widzenia wcale dobre to nie jest, bo ilekroc trafiam
      na nudnego rozmowce albo w towarzystwie ktos rozprawia na tematy
      zupelnie mnie nie obchodzace musze stwarzac pozory sluchania
      z kolei podczas studiow patrzacy wykladowcy mobilizowali mnie do
      aktywnego uczestnictwa w zajeciach lub uwagi na wykladach
      a to akurat dobre bylo :))

      z czego wynika akurat tendencja kierowania wzroku na te czy inne
      osoby?
      zazwyczaj sa to osoby wyrozniajace sie z tlumu, zapewne w jakims
      sensie charyzmatyczne, moze swoim wygladem tylko bardziej atrakcyjne
      od reszty badz wyczuwalnie osobowosciowo, lub tez wszystko razem

      ciesz sie wiec ze swej sytuacji, bowiem latwiej Ci umknac w razie
      niedogodnosci ;)
      pomysl, ze z kolei ja nie jestem w stanie wyjsc po angielsku,
      niezauwazona
    • funstein Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 10:30
      zacznij się ekscytować swoim życiem - jakieś fajne hobby
      albo sport. Twoja wartość nie zależy od tego co myśli o Tobie
      jakaś bezmózga cizia z pracy.
      • kaa.lka Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 11:16
        ale za to maciczna, funtdusz:)


        Odautorowi przypomne zas takie doswiadczenie telewizyjne; kiedy to
        kazdy z prezenterow, wykonawcow czegokolwiek i jakkolwiek, patrzy
        tylko na Ciebie...
        nawet Te z cyckami, mozgiem od prognozy pogody i nogami do
        samiuskiego podtelewizora jak leza..
        tez tylko na Ciebie :)
        i mozna sie upajac do woli
        • bakejfii Re: lek przed odrzuceniem 27.08.09, 13:40
          Jestes szurniety.
    • lifeisaparadox Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 22:25
      to zupelnie normalne o czym piszesz wszyscy tak czujemy dokladnie w ten sposob.
      czas znalezc sobie dziewczyne i miec stabilnosc wewnetrzna :)
    • niepewny77 Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:01
      Niedokladnie tak jest, ze malo kto na mnie patrzy- roznie to bywa w roznych
      towarzystwach i sytuacjach- czasem jestem w "centrum" a czasem nie- ale problem
      w tym, ze sie tym przejmuje. Niby wiem, ze tak jest i musi byc, ale jakos to
      przeliczam i analizuje zbytnio.
      Zauwazylem, ze czesto oczekuje wrezcz, ze nawet gdy obiektywnie mi sie " nie
      nalezy" w myslach domagam sie uwagi.
      W szkole tez czesto tak bylo, ze bylem w centrum uwagi nauczycieli, czesto tez
      prywatnie- i chyba sie przyzwyczailem i jak tak nie jest to sie zaczynam martwic.
      Teza o narcyzmie dla mnie nowa, ciekawe, musze poczytac.


      • lifeisaparadox Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:09
        ja sie tez tak przejmuje... ale nie zawsze. kazdy tak ma? nie wiem :)
    • plo_11 Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:08
      Pomysł z hobby albo sportem baaaardzo dobry.
      • niepewny77 Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:20
        Hobby mam ale to niewiele zmienia, jak tylko przestane sie nim zajmowac:(
        • lifeisaparadox Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:21
          pewnie brakuje Ci osoby na ktorej uwage mozesz zawsze liczyc i szukasz i czujesz
          sie zagubiony gdy jej nie masz. ludzie potrzebuja drugiej polowki, albo
          przyjaciol, a moze Ty ich po prostu nie masz ani jednego ani drugiego?
          • nudziarzpisze Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:32
            > ludzie potrzebuja drugiej polowki, albo przyjaciol,

            Zgoda, ale każdy człowiek potrzebuje nie takiej samej liczby przyjaciół. Jedni
            potrzebują jednej osoby a drudzy 20 osób.
            • niepewny77 Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:36
              nudziarzpisze napisał:

              > > ludzie potrzebuja drugiej polowki, albo przyjaciol,
              >
              > Zgoda, ale każdy człowiek potrzebuje nie takiej samej liczby przyjaciół. Jedni
              > potrzebują jednej osoby a drudzy 20 osób.


              cos w tym jest.
              to jakas zachlannosc czy braki z dziecinstwa?
          • niepewny77 Re: lek przed odrzuceniem 22.08.09, 23:32
            lifeisaparadox napisał:

            > pewnie brakuje Ci osoby na ktorej uwage mozesz zawsze liczyc i szukasz i czujes
            > z
            > sie zagubiony gdy jej nie masz. ludzie potrzebuja drugiej polowki, albo
            > przyjaciol, a moze Ty ich po prostu nie masz ani jednego ani drugiego?

            Otoz widzisz, nie.
            Mam super relacje z siostra, mam kilku wieloletnich przyjaciol, mam sporo
            znajomych, ogolnie mysle ze jestem dosyc lubiany, nie jestem jakis odrzucony.
            Problem w tym, ze ja chyba chcialbym zeby mnie lubil kazdy, kogo sobie wskaze
            palcem.
            Owszem, nie zalezy mi na sympatii niektorych osob- a nawet lubie jak mnie nie
            lubia, gdy ja ich nie lubie- ale sa tez osoby, szczegolnie kobiety, ktore ja
            jakos lubie i chcialbym, zeby mnie lubily.
            Wlasciwie wiecej, nawet mnie lubia- ale chcialbym chyba byc ich ulubionym kolega.
            Bo szczegolnie chodzi o kobiety, a druga rzecz- mam jakies przekonanie, ze
            faceci mnie lubia a kobiety mniej, nie wiem, czy jestem przewrazliwiony czy tez
            jakos moja obawa w starciu z plcia przeciwna przeradza sie w jakis wiekszy
            dystans- choc nie zawsze- jak nie "lece" na kobiete tylko ja zwyczajnie lubie to
            one tez sa wobec mnie bardzo mile, ale jak jakas mi sie podoba to moze nie wiem,
            za mocno sie gapie, narzucam, i wtedy nawet jak jest sympatia albo jakas
            akceptacja to dla mnie jakby za malo.
            A jak juz jakas mnie odrzuci to jest tragedia.
            • lifeisaparadox Re: lek przed odrzuceniem 23.08.09, 00:09
              Norma...
              niczym sie nie roznisz od normalnych ludzi.
              Idz z bogiem i ucz sie zycia, zmieniaj sie (bo moze to Cie blokuje). Czlowiek
              rozwija sie cale zycie.
    • dorak8 możesz być narcyzem 27.08.09, 12:27
      Poczytaj sobie ostatni Charaktery, chyba sierpniowe. CAły cykl artykułów temu
      właśnie poświęcony. Mnie prawdę mówiąc przeraziły, bo odnalazłam w nich część
      siebie. :/
    • i.pisz.co.chcesz Re: lek przed odrzuceniem 27.08.09, 15:01
      Lek przed byciem odrzuconym jest chyba raczej wtedy, kiedy ma sie
      wykonywac wazny telefon i nie mozna zdobyc sie na wybranie numeru z
      przerazenia, ze po drugiej stronie mozna uslyszec czyjs obojetny
      glos i stwierdzenie, ze tak naprawde wcale nie jest sie temu komus
      tam potrzebnym. Choc ten ktos tam jest potrzebny. I wcale nie chodzi
      o bycie w centrum czyjejs uwagi. Bo tobie jest po prostu potrzebne
      zainteresowanie, jak powietrze do oddychania.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka