Dodaj do ulubionych

upiorne korepetycje

22.09.05, 22:15
Udzielam korków pewnej gimnazjalistce. Jej podejście do nauki i zachowanie w
czasie lekcji pozostawiają wiele do życzenia. Dziewczyna krzyczy na mnie,
kiedy ją poprawiam, czesto upiera się, by mówić "tak, jak sie pisze"
(koszmar), czasami odmawia rozwiazywania ćwiczeń (bo jej sie nie chce). Poza
tym nie uczy się, nie odrabia lekcji, itp. Generalnie tak lekceważąco i
olewczo podchodzi do zajęć, że - mimo iż przygotowuję sporo materiałów - po
40 minutach nie mam już co robić (u innych osób w ogóle mi się to nie
zdarza). Przeprowadziłem dzisiaj z nią rozmowę, prosząc, by zastanowiła sie
nad swoim zachowaniem.

Macie może podobne doświadczenia? Co mogę zrobić, jakie metody zastosować, by
ulepszyć współpracę. Czekam na wszelkie sugestie.

Pzdr
Obserwuj wątek
    • aga.p.p Re: upiorne korepetycje 22.09.05, 22:42
      Podziękować. Szkoda zdrowia.

      pzdr,
      A.
      • ballerinapl Re: upiorne korepetycje 22.09.05, 23:01
        A jak nie chcesz dziękować to porozmawiaj z rodzicami. Albo postrasz
        że "podziękujesz". No co za bachor.
    • amused.to.death Re: upiorne korepetycje 22.09.05, 23:16
      Nie trac czasu na rozmowy z dziewczyna, porozmawiaj z rodzicami.
      Jesli ci nie zal kasy, zrezygnuj z korkow
    • jablonex Re: upiorne korepetycje 23.09.05, 00:16
      Zastanawiałem się, czy nie podziękować, ale stwierdziłem, że jeszcze trochę
      poczekam - może sytuacja ulegnie poprawie. Po tym, co jej powiedziałem, panna
      jest na mnie śmiertelnie obrażona. Nie wykluczone więc, że przerwanie
      współpracy zainicjuje tamta strona :)
      • mamosz Re: upiorne korepetycje 25.09.05, 06:21
        W takich sytuacjach ucznia pomijm i umawiam sie z Rodzicami -jesli glaby to daj
        sobie spokoj znajdziesz na jej miejsce kogos innego,szkoda twoich nerwow i
        wysilku.
    • aire1 Re: upiorne korepetycje 26.09.05, 11:02
      I ty sobie na to pozwalasz? natychmiast porozmawiaj z rodzicami, w końcu to oni
      płacą powinni miec świadomość co jest grane. W przeciwnym przypadku spodziewaj
      się rozwiązania współpracy z tamtej strony, przy czym ty będziesz obarczony
      odpowiedzialnością bo 'nie umiesz zainteresować'.
    • jablonex Re: upiorne korepetycje 26.09.05, 23:35
      Postanowilem poradzic sobie bez wciagania w to rodzicow. Przedstawilem dzis
      dziewczynie trzy zasady: 1) regularnie uczy sie i odrabia prace domowe, 2) jest
      zaangazowana w prace w czasie zajec, 3) jest grzeczna. Zlamanie ktorejs z tych
      zasad skutkuje powiadomieniem rodzicow i prosba o wyciagniecie konsekwencji.

      Nawet ta gatka zrobila na niej wrazenie. Zobaczymy, co bedzie dalej :)))
      • mamosz Re: upiorne korepetycje 27.09.05, 03:43
        jablonex napisał:

        > Postanowilem poradzic sobie bez wciagania w to rodzicow. Przedstawilem dzis
        > dziewczynie trzy zasady: 1) regularnie uczy sie i odrabia prace domowe, 2)
        jest
        >
        > zaangazowana w prace w czasie zajec, 3) jest grzeczna. Zlamanie ktorejs z
        tych
        > zasad skutkuje powiadomieniem rodzicow i prosba o wyciagniecie konsekwencji.
        >
        > Nawet ta gatka zrobila na niej wrazenie. Zobaczymy, co bedzie dalej :)))

        I popelniles blad nie nalezy ukladac sie z malolatami -placa rodzice i maja
        prawo oczekiwac rezultatow,jesli panience zapal do poprawy minie po tygodniu i
        WTEDY zawiadomisz rodzicow beda mieli prawo do absolutnie slusznych pretensji z
        konsekwencjami....
        • jablonex Re: upiorne korepetycje 27.09.05, 10:35
          Nie zgadzam sie. Nie ucze 8-latka, lecz 14-letnia dziewczyne, na ktora mozna
          oddzialywac bezposrednio, a nie przez rodzicow. Oczywiscie to oni placa za
          lekcje, ale nie oznacza to, ze o wszystkich swoich zastrzezeniach odnosnie
          postawy ich corki musze ich informowac. A czy gdybym podobne problemy mial z
          17,18-latkiem, a nawet osoba starsza, studiujaca (rowniez dotowana przez
          rodzicow), mialbym donosic mamie / tacie, ze ich dziecko nie odrabia lekcji,
          nie probujac nawet poradzic sobie samemu?

          Oczywiscie wspolpraca z rodzicami jest wazna, ale uwazam, ze nie mozna popadac
          w przesade i jezeli sa szanse zalatwienia sprawy na drodze "ukladu z
          malolatem", nalezy z nich skorzystac. Poza tym sam nie tak dawno bylem uczniem
          i wiem, jak wkurzajacy byli nauczyciele "intensywnie wspolpracujacy" z
          rodzicami i z jakim szacunkiem odnoszono sie do tych, ktorzy potrafili sobie
          poradzic sami.
          • i.nes Re: upiorne korepetycje 30.09.05, 10:24
            Jedyne co mogę w takiej sytuacji doradzić to bycie KONSEKWENTNYM. Niech wie, że
            Ty nie musisz jej uczyć, że możesz wyjść i nie wrócić, i że w ostateczności
            możesz przywołać zaplecze w postaci rodziców.
            • baba67 Re: upiorne korepetycje 29.10.05, 18:58
              Musisz byc bardzo zdesperowany finansowo i to tylko tlumaczyc moze Twoja
              tolerancje.Ja w juz po 3 razach nieodrobionych lekcji porozmawialabym z rodzicami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka