jablonex
22.09.05, 22:15
Udzielam korków pewnej gimnazjalistce. Jej podejście do nauki i zachowanie w
czasie lekcji pozostawiają wiele do życzenia. Dziewczyna krzyczy na mnie,
kiedy ją poprawiam, czesto upiera się, by mówić "tak, jak sie pisze"
(koszmar), czasami odmawia rozwiazywania ćwiczeń (bo jej sie nie chce). Poza
tym nie uczy się, nie odrabia lekcji, itp. Generalnie tak lekceważąco i
olewczo podchodzi do zajęć, że - mimo iż przygotowuję sporo materiałów - po
40 minutach nie mam już co robić (u innych osób w ogóle mi się to nie
zdarza). Przeprowadziłem dzisiaj z nią rozmowę, prosząc, by zastanowiła sie
nad swoim zachowaniem.
Macie może podobne doświadczenia? Co mogę zrobić, jakie metody zastosować, by
ulepszyć współpracę. Czekam na wszelkie sugestie.
Pzdr