Dodaj do ulubionych

Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylidera

31.01.04, 11:08
Prosze uzytkowniczki produktów Oriflame o wpisywanie swoich typów.Pozwoli to
na wyciagniecie własciwych wniosków co do jakosci tych kosmetyków oraz ich
popularnosci.
Co was zachwyciło, co rozczarowało- z uzasadnieniem.Czy rzeczywiscie jest
tak, ze brak obecnosci opinii, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, na
temat tych kosmetyków na FU jest skutkiem braku problemów z uroda ich
uzytkowniczek? Czy moze akurat one nie lubia sie chwalic, co pomogło uzyskac
im olsniewajace efekty? Prosze, podzielcie sie wrazeniami, z checia
wypróbuje cos godnego uwagi z oferty Oriflame.

Zaczne od siebie.
Mój typ na + to sztandarowy produkt- mały kremik "do wszystkiego"- na
spierzchniete usta, skórki przy paznokciach- spełnia oczekiwania- jedyny
feler to opakowanie- trzeba uzywac szpatułek zeby wyjac toto z pudełeczka,
odpada zatem mozliwosc wygodnego uzywania poza domem(ten sam problem co z
Tisane).
Poza tym miałam stycznosc z kremem tonujacym, który miał korygowac
zaczerwienienia- zólty kolor, bardzo ładny zapach, ale niestety- widoczny
spod podkładu bardzo, poza tym rozciera sie razem z podkładem, zatem nie ma
mowy by zamaskował to, na czym sie go "połozy".Na podkład nałozyc sie nie
da, bo jest to mocno zólty krem.
Mydelko miodowe- zapach nie dla mnie, mimo iz ma tyle zwolenniczek-
zdecydowanie wole aromat mleczno miodowego zelu Avonu- ale to bardzo
osobista kwestia.
Jako najwiekszy bubel wspominam zel brazujący- raczej brudzący twarz,
strasznie lepki- ale ten produkt kupiłam dawno, pewnie juz go nie ma w
ofercie- skutecznie zniecheciłam sie przez niego do zakupu innychj
produktów, bo kosztował mnie sporo( dla studentki wówczas to był wydatek), a
okazał sie niewypałem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sasza24 Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 11:31
      Na plus

      - krem do rak i ciala, bodaj miodowy, tki w okraglym sloiczku. Fajna byla
      skora po nim, ale zapach mi sie szybko znudzil.

      Na minus

      - korektor pod oczy, ktory nie korygowal nic,

      - kredka do brwi, ktora skonczyla sie po 6 tygodniach uzywania, a przeciez tego
      kosmetyku uzywa sie w minimalnych ilosciach.
      - ta zolta mazia, o ktorej piszesz zwana kremem tonujacym, koszmarne smugi na
      twarzy
      - kremik w malym rozowym opakowaniu mi akurat nie odpowiadal. Zwykla wazelina i
      to za jaka cene. Pierzchly mi po niej usta
      - krem w granatowym flakonie, nie pamietam nazwy ( Emergency cos tam )
      obrzydliwy zapach, dzialanie zerowe
      - pianka do wlosow - bynajmniej nie pomagala w ulozeniu, po uzyciu wlosy byly
      nieprzyjemne w doytyku
      - mleczko i tonik do demakijazu, tez nie pamietam nazwy, biale opakowania z
      rozowym - toporne, nieciekawy zapach, problem ze zmywaniem mocniejszego makijazu

      Jak cos sobie przypomne to dam znac :)
    • Gość: Sasza24 Uzupelnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 11:56
      glinki.com/?l=LHR5
      Oto link z grupu pl.rec.uroda na temat blyszczykow Oriflame.
    • brzoskwinka22 Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid 31.01.04, 11:56
      Kiedyś byłam klientka Oriflame jednak zrezygnowałam z usług tej firmy ponieważ
      nie podobało mi się że na nowy katalog czeka się tak długo. A pozatym osoba
      która zajmowała się sprzedażą tych kosmetyków nie potrafiła mi nic powiedzieć
      na ich temat!
      Wypróbowałam kilka kosmetyków jednak za największy bubel uważam krem
      pielęgnacyjny do stóp z serii footcare. po użyciu stopy strasznie się kleiły a
      pozatym nie zauważyłam żeby moje stopy były bardziej nawilżone! już nigdy nie
      skuszę się na kosmetyki Oriflame....brrrr
      • 1szylider Co za bzdury.... 03.02.04, 12:39
        brzoskwinka22 napisała:

        > Kiedyś byłam klientka Oriflame jednak zrezygnowałam z usług tej firmy
        ponieważ
        > nie podobało mi się że na nowy katalog czeka się tak długo. A pozatym osoba
        > która zajmowała się sprzedażą tych kosmetyków nie potrafiła mi nic powiedzieć
        > na ich temat!


        +++Widać jaką konsultatka była brzoskwinka22, przecież to ona miała sie
        zajmowac sprzedaża produktów Oriflame...
        Nowy katalog dostają wszyscy konsultanci przy zamowieniu np w styczniu sklada
        zamowienie i dostaje na luty...
        Widać jak wiarogodny jest ten wątek zalozony i ciagniety na siłę przez
        Avonistki, ale niech one sie kompromituja nadal...

        Dla mnie to i tak woda na mój młyn!

        > Wypróbowałam kilka kosmetyków jednak za największy bubel uważam krem
        > pielęgnacyjny do stóp z serii footcare. po użyciu stopy strasznie się kleiły
        a
        > pozatym nie zauważyłam żeby moje stopy były bardziej nawilżone! już nigdy nie
        > skuszę się na kosmetyki Oriflame....brrrr
    • Gość: gocha221 Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.icpnet.pl 31.01.04, 12:38
      myskle ze brak opinii na temat kosmetyków Oriflame jest spowodowany ich małą
      popularnością.
      Ja też ich juz nie kupuje mialam kilka i bez zachwytu, a ceny dość wysokie
      plusy:
      **zielony podklad pod podklad, do maskowania naczynek, niezly, ale mialm go b.
      dawno, nie wiem czy jeszcze go produkują

      minusy
      **wody toaletowe moon, sea itd, b. nietrwale a i zapachy na dłuższą metę męczące
      **dwufazowy płyn do demakijażu, może i skuteczny ale moj najzwyczajniej
      śmierdział!!!!!
      **brązowa kredka do oczu Visions, też kupowana bardzo dawno, za twarda, w ogóle
      nie rysowała
    • Gość: janka Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 12:49
      popieram ogromny plus za kremik do wszystkiego w różowym pudełeczku.Wyleczyłam
      nim zajady i spierzchnięte usta TESCIOWEJ!!!pudełko beznadziejne nawet dla
      osoby bez tipsów. Bardzo dobry jest płyn do demakijażu ten krystaliczny, nie
      szczypie rewelacyjnie zmywa nie klei rzęs.Dodre są też lakiery te ciemne dobrze
      kryją i nie schodzą. Minusy to kredka do oczu bardzo twarda, puder matujący-
      był w jednym kolorze bardzo jasnym i już go wycofali.Lakiery do francuskiego
      makijażu zostawiają smugi na paznokciach.Kosmetyki jedne są dobre inne gorsze,
      ale gdy ktoś krytykuje wszystko to znaczy że jest konsultantką Avonu a ta wojna
      nas klientki już NUDZI i ogłupia
      • lola211 Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid 31.01.04, 13:04
        Z tego co wynika z postów zadna z nas jeszcze nie skrytykowałą WSZYSTKIEGO.
        Załozylam wątek nie po to, by toczyc jakas wojne(to domena szylidera), tylko
        by wyrobic sobie zdanie na temat opinii forumowiczek dot. tych kosmetyków.
        Czytam o wysokiej jakosci tych kosmetyków, milionach wydanych na nowoczesne
        laboratoria i fabryki- ciekawa jestem jak przekłada sie to na zadowolenie
        klientek z konkretnych produktów.
        Powtarzam- nie mam złych intencji, po prostu chciałabym poznac prawde, co
        mysla o tych kosmetykach uzytkowniczki.
        I dziekuje za wpisy.
        • youaresowonderful Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid 31.01.04, 15:29
          Nie miałam wielu produktów f. Oriflame przede wszystkim z racji ceny i małych
          pojemności oraz trudności z dostępem do katalogów i konsultantek, których –
          prawdę mówiąc – nie ma wiele w moich „rejonach”. Dla mnie jakość wszystkich ich
          produktów jest mierna, zupełnie niewspółmierna do ich cen.

          Nie polecam:

          Pudru sypkiego brązującego w małym pudełeczku (o zgrozo, ja dałam się na to
          skusić...50 zł za 5 g!). O ile w pudełku prezentuje się dość imponująco
          (pięknie migoczące, złote drobinki zatopione w brązowym, miałkim pudrze), to
          efekt znika zaraz po nałożeniu pudru na skórę. Mimo jarmarcznie migoczących
          drobinek z zacięciem próbowałam przenieść go na twarz...Wyglądał na niej
          STRASZNIE! – topornie się rozprowadzał, „pięknie” podkreślał rozszerzone pory i
          załamania skóry, zbijał się w grudki, a końcowy efekt i tak był opłakany. Muszę
          mu przyznać jedno – jest trwały, ale przy takiej jakości to nawet nie zaleta.
          Jak będę miała czas to spróbuję kiedyś się z nim „pobawić” i nanieść go na
          mokro pędzelkiem jako np. cień do powiek albo chociaż podkreślić nim dekolt, bo
          żal mi go że tak się marnuje, a zostało prawie całe pudełeczko. A jak sobie
          przypomnę o tych 50 zł co na niego wydałam...

          Kremu do rąk w Hand Creme [?] w białym opakowaniu z niebieskimi paskami.
          Kupiłam go kiedyś w promocji za 5 zł i żałuję...Ma dziwną konsystencję, klei
          się niemiłosiernie, komfort używania jest zerowy. Ale żeby chociaż nawilżenie
          jako takie było, to bym mu wady wybaczyła, ale nie, to paskudztwo zupełnie nie
          nawilża. Zupełnie! Nie nawilża, nie regeneruje, nie chroni –czyli nie robi nic,
          co powinien...

          Balam do ciała z witaminą E z serii limitowanej. Fuj!!!!!!!!!!!! Śmierdzi
          strasznie, pewnie dlatego, że zawiera jemiołę...Ma okropne opakowanie, prawie
          nie nawilża, nie zmiękcza, nie wygładza...Nie robi nic dobrego. Dawno nie
          miałam gorszego balsamu...

          Miałam jeszcze jakiś łagodny szampon do codziennego używania, jabłkowy i
          odżywkę kokosową. Nie były ciekawe, prawie nie pamiętam ich działania, więc nie
          wybiły się jakoś specjalnie spośród innych. A bez promocji kosztują 15 zł.
          Zdzierstwo, po prostu...

          I korektor dwukolorowy miałam...Okropny, konsystencja plastelinowa, a dwie
          cześci (zielona i „naturalna” ) szybko łączą się ze sobą tworząc dziwną breję i
          równie szybko się łamą. Strasznie tłusty jest, krycie nie za dobre, a
          kolor „naturalny” jest jakiś brzoskwiniowy, zupełnie do mojej skóry nie pasuje,
          po prostu „odstaje” od niej. Za nim przemawia jedynie fakt, że trochę wysusza
          wypryski, które odrobinę szybciej dzięki niemu znikają.

          Obojętne...:

          Lakier Visions. Nie mogę mu wiele zarzucić, pasowała mi jego konsystencja choć
          miałam trudności z jego rozprowadzeniem. Nie pasował mi jednak do końca no i
          schnął i schnął wieki...

          Polecam:

          Polecić mogę jedynie odżywkę do rzęs i brwi. Ciekawa jest, wydłuża ładnie rzęsy
          chociaż czasami i skleja. Przy częstym używaniu faktycznie poprawia kondycję
          rzęs, ja zauważyłam u siebie kilka nowych „kępek” rzęs! Jedyny kosmetyk
          Oriflame, którego używam regularnie, chociaż sądzę że jak skończy mi się to
          opakowanie to wyruszę na poszukiwanie czegoś lepszego. Może Talika?
      • masikm Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid 31.01.04, 20:14
        Gość portalu: janka napisał(a):

        > popieram ogromny plus za kremik do wszystkiego w różowym
        pudełeczku.Wyleczyłam
        > nim zajady i spierzchnięte usta TESCIOWEJ!!!pudełko beznadziejne nawet dla
        > osoby bez tipsów. Bardzo dobry jest płyn do demakijażu ten krystaliczny, nie
        > szczypie rewelacyjnie zmywa nie klei rzęs.Dodre są też lakiery te ciemne
        dobrze
        >
        > kryją i nie schodzą. Minusy to kredka do oczu bardzo twarda, puder matujący-
        > był w jednym kolorze bardzo jasnym i już go wycofali.Lakiery do francuskiego
        > makijażu zostawiają smugi na paznokciach.Kosmetyki jedne są dobre inne
        gorsze,
        > ale gdy ktoś krytykuje wszystko to znaczy że jest konsultantką Avonu a ta
        wojna
        >
        > nas klientki już NUDZI i ogłupia

        ===================
        Witaj, jest to bardzo mądre co powiedziałaś i cieszę się, że ktoś na to
        obiektywnie spojżał. Tak Trzymaj
      • 1szylider Nie ma żadnej wojny... 03.02.04, 12:58
        Gość portalu: janka napisał(a):

        > popieram ogromny plus za kremik do wszystkiego w różowym
        pudełeczku.Wyleczyłam
        > nim zajady i spierzchnięte usta TESCIOWEJ!!!pudełko beznadziejne nawet dla
        > osoby bez tipsów. Bardzo dobry jest płyn do demakijażu ten krystaliczny, nie
        > szczypie rewelacyjnie zmywa nie klei rzęs.Dodre są też lakiery te ciemne
        dobrze
        >
        > kryją i nie schodzą. Minusy to kredka do oczu bardzo twarda, puder matujący-
        > był w jednym kolorze bardzo jasnym i już go wycofali.Lakiery do francuskiego
        > makijażu zostawiają smugi na paznokciach.Kosmetyki jedne są dobre inne
        gorsze,
        > ale gdy ktoś krytykuje wszystko to znaczy że jest konsultantką Avonu a ta
        wojna
        >
        > nas klientki już NUDZI i ogłupia
        • lola211 Re: Nie ma żadnej wojny... 03.02.04, 16:36
          Jasne, w tym wątku wypowiadają sie wyłącznie Avonistki mające na celu
          zdyskredytowanie wspaniałych produktów Oriflame, które przeciez nie mają wad i
          nieprawdopodobnym jest, by komus mogły nie przypasc do gustu.
          Tak samo jestem przekonana, ze watek pt.BUBLE AVONU to wyłącznie sprawka tych
          przebiegłych Oriflamistek, załozony tylko po to, by w haniebny sposób podkopac
          konkurencyjną firme.
          Szyliderze, mysle ze powinienes zrobic porzadek takze na wizazu, bo tam o
          zgrozo takze sa opinie niepochlebne o kosmetykach twojej firmy, np. pianka do
          włosów.
          Miłej zabawy w detektywa zycze.
    • Gość: Moniśka Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.04, 16:42
      Witam
      Z pełną odpowiedzialnością polecam serię .....body Clinic
      Używam krem do ciała i rąk oraz antyperspirantu. Zapach bardzo łagodny, również
      dla mężczyzn. Opakowanie kremu 200ml z wygodną pompką.
      Dla mnie super :)
      Co do reszty kosmetyków to nie znam, bo ceny nie zachęcające do zakupu. Tylko
      promocje bywają kuszące.
    • Gość: Ania Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 31.01.04, 17:43
      A mnie się ten kremik w rózowym pudełeczku wybitnie nie podoba. Nie dość, że
      pudełko jest okropne (nie da się nabrać kremu jeżeli ma się choćby minimalnej
      długości paznokcie) to dla mnie ten krem kojarzy się z jakąś wstrętną maścią.
      Ma nieprzyjemny zapach, a poza tym na mnie jakoś dziwnie nie działał. Po
      posmarowaniu nim rąk stawały mi się jeszcze bardziej chropowate niż przed jego
      uzyciem.
    • magini Re: Hity i buble Oriflame 31.01.04, 18:34
      Od jakiegoś czasu używam różnych kosmetykow Oriflame. Oto moje wrażenia.
      Na plus:
      - puder sypki - bardzo dobrze matuje, twarz ma fajny kolor po nałożeniu,
      używam wiernie od kilku lat,
      - krem do rąk w biało-niebieskim opakowaniu (ten sam, o którym już pisał ktoś
      wcześniej) - ja jestem z niego bardzo zadowolona. Pewnie dlatego, że lubię
      geste kremy. Może i ręce są po nich klejące, ale jak to uczucie minie, to
      później długo są nawilżone.
      - płyn pod prysznic słonecznikowy
      - balsam do ust Aloe
      - peeling do stóp
      - mały różowy kremik "do wszystkiego"
      - dezodorant z serii Oceanic Algae, z tej serii jeszcze peeling do ciała - na
      ocenę pewnie ma wpływ fakt, że podoba mi się zapach
      - krem do stóp - podobne odczucia, jak przy opisywnym wyżej przeze mnie kremie
      do rąk
      - preparat antybakteryjny z serii Tea Tree - jak dla mnie bardzo skuteczny
      - szampon do włosów przetłuszczających się (nie pamiętam nazwy - był w takiej
      ciemnoniebieskiej butelce)

      Na minus:
      - puder w kompakcie - pogorszyła mi się po nim cera, był "ciężki",
      beznadziejnie się rozprowadzał
      - krem do rąk "Silk" (taki różowy) - dla mnie za wodnisty
      - balsam do ciała "Silk" - odczucia jw, poza tym wcale nie nawilżał
      - seria Milk & Honey - nie byłam z nich zadowolona, marna jakośc za wygórowaną
      cenę
      - krem koloryzujący Vision - w ogóle nie matuje, słabo wygląda (nie koloryzuje)
      - krem do rąk w biało-zielonej tubce - dla mnie za wodnisty i ma drażniacy
      zapach

      Przyznaję, że ceny są dla mnie wysokie, dlatego kupuję zawsze w promocjach.
      Trochę już rzeczy używałam, jak sobie jeszcze o czymś przypomnę, to dopiszę.
      Pozdrawiam
    • Gość: kacha82 Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 19:33
      Duży plus dla Ecla wody po goleniu dla panów -zapach trwały elegancki.Mój mąż
      go lubi i ja bardzo.Minus to cena ale raz w roku są promocje
    • Gość: magda* Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 31.01.04, 21:14
      Ja niestety nie mialam duzej stycznosci z ta firma. Jedynie raz kupilam na
      straganie zapach meski Glacier(w niebieskim opakowaniu) na prezent. Zapach
      bardzo mi sie spodobal.Polecam.

      Kilka razy przegladalam katalog ale ceny mnie niezachecily do zakupu.
    • Gość: pixa NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.04, 21:39
      Czytam, czytam i nie mogę uwierzyć, że jesteście takie naiwne...
      Większość waszych opini o kosmetykach ORIFLAME jest NEGATYWNA ale każda z was
      pisze nie o jednym bublu, na który dała się nabrać ale o kilku.
      Co wy hurtem kupujecie?
      Czy dajecie się nabrać durnej "konsultantce", którą zazwyczaj nic o kosmetykach
      nie umie wam powiedzieć bo połowy z nich nie widziała "na żywo" tylko w
      katalogu, używała może kilku, A JEJ CELEM JEST NIE - DORADZIĆ TYLKO ZAROBIĆ
      NA WAS 30-40% wartości zamówienia...

      Po co kupujecie drogie, buble rozprowadzane przez marne "konsultantki"?
      Po co SPONSORUJECIE ZAGRANICZNE FIRMY, mamy swoje kosmetyki krajowe, duży
      wybór, rózne firmy i ceny. Od najprostszych, sprawdzonych ZIAJI, po drogie i
      wymyślne serie z AA, czy DERMIKI. W sklepie spokojnie można wybrać produkt,
      potrzymać go w ręce, porozmawiać z ekspedientką...

      Moja prześmiewcza opini jest oparta na własnych doświadczeniach, przed kilku
      laty pracowałam w jednej z firm: AVON/ORIFLAME - nie pisze, której bo to nie ma
      znaczenia, obie opierają się na takich samych zasadach marketingu i podobnej
      jakości.
      1.Przede wszystkim 30-40% ceny, którą WY płacicie to marża konsultantki
      2.Reszta to w 50% wydatki na reklamę: gazety kobiece + katalog (przyglądnijcie
      się temu katalogowi, toż to książka niemalże - zastanówcie się ile kosztuje
      druk MILIONÓW takich katalogów...)
      3. Transport
      4. Wynajem lokali biurowych
      5. Pensje etatowych pracowników (drektorów... nie małe)
      itd itp
      ----------------------------------------------------------------------------
      Efekt: wartość kremu, za który płacicie 50 zł to było kilka lat temu ok 5zł
      ----------------------------------------------------------------------------

      życzę zdrowego rozsądku
      pixa
      • Gość: janka Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 22:09
        Nie całkiem masz racje,te buble to efekt współpracy kilkuletniej.Te buble moge
        oddać bez problemu,tłumaczenia, proszenia. a ostani krem dermiki który mnie
        uczulił (a wydałam na niego sporo kasy )musiałam wywalić.
        • masikm Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE! 31.01.04, 22:19
          Gość portalu: janka napisał(a):

          > Nie całkiem masz racje,te buble to efekt współpracy kilkuletniej.Te buble
          moge
          > oddać bez problemu,tłumaczenia, proszenia. a ostani krem dermiki który mnie
          > uczulił (a wydałam na niego sporo kasy )musiałam wywalić.

          Dokładnie tak jest. Pixa pokaż mi sklep w którym możesz oddać napoczety
          kosmetyk np. w trzecim miesiacu po zakupie. Daj mi tylko adres a chetnie
          skozystam z tego sklepu.
      • masikm Re:Ja nie mogę uwierzyć, ze Ty jestes taka naiwna 31.01.04, 22:13
        Uwazasz, ze mniej kosztuje 10 pośredników zanim twój krem znajdzie sie w
        sklepie, jak ekspedjetka Ci doradzi kiedy sprzedaje kilka róznych marek a
        zadnego nie uzywała a o szkoleniach nic nie słyszała - z kad ona moze miec tą
        wiedzę na temat produktu, przecież każden kosmetyk się inaczej stosuje, jest
        dla kogo innego przeznaczony i to wszystko ma wiedziec z tej lakonicznej
        informacji co jest na opakowaniu. Kiedy Ci moze cos doradzic gdy za toba stoja
        inne osoby co im się spieszy. Tej ekspedjetce uważasz, że nie zalezy na
        sprzedaży, kiedy prócz stałej pensji ma prowizje od sprzedanego kosmetyku. W
        sklepie jesteś zwykle anonimowa więc moze Ci wcisnac bubel i pierdoły
        poopowiadać bys tylko kupiła. Przy sprzedazy bezposredniej konsultant jezeli
        jest dobrym handlowcem (nie wszyscy tacy sa bo cos próbuja robic ale nie
        potrafia) wie,że jeżeli klient będzie zadowolony z jakości oferowanych usług to
        będzie mógł wrócić do tego samego klienta. U mnie obce niegdys kobiety sa teraz
        kolezankami, z którymi spotykam sie toważysko wiec jaki miał bym w tym interes
        sprzedajac cos nie dobrego, ja nie potrzebuję by sie na mnie obraziła, ze
        sprzedałem jej cos z czego nie jest zadowolona.
        Poza tym te zagraniczne firmy produkuja często kosmetyki w Polsce a z kad
        wiesz, ze te Twoje polskie firmy nie produkuja swoich kosmetyków w obcych
        firmach na zlecenie i wcale nie wykluczone, że w fabryce Oriflame czy Avon. Nie
        kazda marka ma swój zakład produkcyjny, zreszta mało która ma. Tego jako
        klientka nawet nie wiesz bo niby z kąd ale to jest normalne w gospodarce.
        Zastanów sie nad tym czy jestes pewna tego co piszesz
      • Gość: dana Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 10:04
        Na jakiej podstawie piszesz, cytuję: "durnej konsultantce" ? Dlaczego oceniasz
        tak ludzi ? Dlaczego tak piszesz o mnie ? Skąd wiesz, że konsultantki są
        marne ? - skoro piszesz o tym na podstawie własnego doświadczenia - jak
        wspominasz byłaś konsultantką - to współczuję poczucia własnej miernoty...
        • 1szylider Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE! 03.02.04, 12:51
          Gość portalu: dana napisał(a):

          > Na jakiej podstawie piszesz, cytuję: "durnej konsultantce" ? Dlaczego
          oceniasz
          > tak ludzi ? Dlaczego tak piszesz o mnie ? Skąd wiesz, że konsultantki są
          > marne ? - skoro piszesz o tym na podstawie własnego doświadczenia - jak
          > wspominasz byłaś konsultantką - to współczuję poczucia własnej miernoty...
          • Gość: Oka Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE! IP: 83.27.24.* 05.02.04, 23:17
            hej hej, ja tez bawie sie w "Avon", a nie uwazam sie ani za marna, ani za
            agresywna. A kosmetyki kupuje i w Avonie i w konkurencyjnym Oriflamie i w
            sklepach. Podoba mi sie watek "buble" - wole przeczytac, niz samej sie nacinac
            na nienajtansze badz co badz produkty. Do tematu "Buble Avonu" pewnie tez
            niedlugo sie dokopie i pozostawie swoja subiektywna opinie. A co. Mi sie np.
            nie podobaja plyny do kapieli z Avonu, co nie znaczy ze jestem podstepna
            Oriflame'istka. A z Oriflame'u uwielbiam ten maly kremik. I Glacier tez jest
            fajny. I ta biala seria mocno pielegnujaca i nawilzajaca (Clinik czy jakos
            tak?). I miodowa, i z algami tez. Tylko, ze...nie kupuje, bo strasznie
            drogie...Czekam, az mi ktos podaruje w prezencie ;-)
            A nie lubie z Oriflame'u tuszy i konturowek w olowku. Strasznie twarde te
            olowki. Za to okragly maly dwukolorowy szary cien do powiek jest good. Seria
            teatree sie dla mnie lepi (ale nie lubie zeli do twarzy, a poza tym juz chyba
            nie ten wiek ;-) Korektor dwukolorowy bardzo lubie.
          • Gość: elka Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE! IP: *.33.84.219.tkb.net.pl 07.02.04, 21:58
            powiedz mi szylinderze, czemu nikt nie nabiera sie na twój kit? Jak dotąd
            doszliśmy za twoja pomocą do wniosku jedynie słusznego, że żal nam się robi
            całego tego oriflamu. Jak to mówi stare przysłowie: wyżej d..py nie
            podskoczysz?? Ciebie mi już dawno żal, odpuść sobie udział w dyskusjach, zajmij
            się czymś uczciwym w życiu, tylko błagam nie marketingiem!!!!
      • Gość: pixa DO DROGICH KONSULTANTEK :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 20:02
        Witam!

        Widzę, że przejęłyście się moją opinią - nikogo nie chcę obrazić, nie byłam też
        konsultantką, zajmowałam się w firmie sprawami marketingu.

        Nie ma o czym dyskutować, drogeria drogerii nie równa tak jak konsultantka
        konsultantce. Wszystko zależy od NAS (WAS) jak podchodzicie do sprawy, jeśli
        staracie się być kompetentne to chwała wam za to. Wasze klientki zadowolone,
        wspaniale! Nie ważne czy w sklepie kosmetycznym, czy w domu.
        Wszystkie "marne" niech się wstydzą ;)

        Ja poprostu zabyt dobrze znam zaplecze działania firm o których dyskutujemy,
        zraziłam się całkowicie i kosmetyków A, czy O nie używam.

        Pozdrawiam
        pixa
      • Gość: ola Re: NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE TAKIE NAIWNE! IP: *.stacje.agora.pl 11.02.04, 13:32
        To chyba przesada! Po pierwsze, o ile wiem, konsultantki w obu firmach
        zarabiaja ok. 20%, a ktatalogi kupują. Po drugie, tam jest stosunkowo niewielu
        etatowych pracowników, a żeby sprzedać krem w drogerii, trzeba majpierw
        zatrudnić w fabryce, w zarządzie, w marketingu (to dopiero jest kasa! reklamy
        oriflame lub avonu w telewizji prawie sie nie pojawiaja, a innych firm?) - na
        razie to samo - a dalej: potrzebni są handlowcy, ekspedienci, lokale... Trzezwo
        na to patrzac, mysle ze sprzedaz bezposrednia to jednak mniejsze wydatki.
        No i można oddawać, jak coś nie pasuje, z czego często korzystam, bo po co być
        niezadwolonym?
        Tak więc przesadzasz trochę, nie uważasz?
    • Gość: majut Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: 62.89.73.* 03.02.04, 14:10
      cienie sie scieraja i osypuja (potrojne) lub nie dadza nalozyc (pojedyncze)
      szmiki wysuszaja usta
      tusze sie krusza
      jedyne co lubie to zel do higieny intymnej

    • Gość: Ania Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.arkonskie.v.pl 07.02.04, 18:25
      Z kosmetykow Oriflame bardzo lubie:
      -zel pod prysznic z serii Oceanic Algae
      -serie Milk&Honey
      -olejek TeaTree
      -krem do rak bialo-zielony
      -tusze do rzes
      -woda toaletowa/dezodorant/krem/pianka do mycia Divine

      Nie przypadly mi natomiast do gustu takie zele pod pryszic m.in kiwi
      (smierdzial jak plyn Ludwik), avocado.
      • Gość: monia Do szylider IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 11.02.04, 23:14
        Witam.Podziwiam Twoje zaciecie do tego co i jak piszesz ale uwazam ze robisz
        wiecej szkody niz pozytku.Jak z Toba wytrzymuje grupa ,jesli wogole ja
        masz,Twoj sponsor powinien sie za Ciebie wstydzic.Przeczytalam wybiorczo tylko
        kilka tematow i jedno co moge o Tobie powiedziec JESTES OBRZYLIWY W TYM CO
        ROBISZ. A nr w firmie mam czterocyfrowy.Pozdr.
    • czarna_jagodka Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid 11.02.04, 23:30
      A ja nie lubie ani Oriflame'u ani Avon'u. Uważam, że obie te firmy mają marne
      kosmetyki i w większości marne konsultantki. Nie udało mi się jeszcze spotkać
      takiej która miałaby cos do powiedzenia na temat oferowanych przez siebie
      produktów (a troszkę tych konsultantek starało się zabrać mój czas).
      • Gość: justa Re: Hity i buble Oriflame- ukłon w strone 1szylid IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 09:36
        jagódka, a pokaż mi sprzedawczynię w drogerii, która wie o sprzedawanych przez
        siebie kosmetykach choć połowę tego, co wiedzą o swoich kosmetykach
        konsultantki... być może trafiłaś na nieodpowiednie osoby, poszukaj takich,
        które były na szkoleniach kosmetycznych. z tego, co wiem, to od sprzedawczyń w
        drogeriach nie wymaga się tego rodzaju podnoszenia kwalifikacji. a szkoda,
        przydało by się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka