minia10
29.03.04, 12:25
Witam.
Przepraszam za brak polskich liter. Przebywam za granica i niestety nie mam
mozliwosci ustawienia klawiatury. Moj problem z wlosami trwa juz dlugo.
Niegdys byly bardzo geste, dlugie i bardzo mocne. W wieku 16 lat, z powodu
drastycznego odchudzania, wlosy zaczely wypadac . Na szczescie, po
uregulowaniu wagi, znow wrocily do dawnej swietnosci. Jednak w wieku 19 lat
koszmar powrocil, jednak juz bez wyraznej przyczyny. Stosowalam kuracje
witaminowe, wcieralam Aplicort jednak z miernym skutkiem. Dermatolog nie
mogac znalezc przyczyny, wskazal na stres zwiazany ze zblizajaca sie matura.
Po roku sytuacja troche sie wyklarowala, jednak juz nigdy wlosy nie odzysklay
dawnej kondycji. Jakos to bylo: raz mniej ,raz wiecej ich wypadlo, ale
ogolnie wygladaly niezle. Niestey, po 5 latach wyjachalm na 4 miesiace do
Angli i od chwili przybycia rozpoczal sie wzmozony proces wypadania wlosow.
Staralam sie racjonalnie odzywiac ,ograniczylam stres do minimum, wcieralam
Sebboradin. Nic nie pomagalo. Wrocilam do Polski i przeszlam dokladne badania
krwi i hormonow. Wszystkie wyniki byly zadawalajace oprocz jednego -TSH
5.92.Endokrynolog przepisal mi Letrox 25- jedna tabletka dziennie i
zapewnial ,ze jesli to jest przyczyna , po uregolowaniu pozoiomu TSH wszystko
wroci do normy. Sytuacja jakby sie lekko poprawila. Po miesiacu zbadalam
poziom TSH i wyszedl 2. Udalam sie tez do dermatologa, ktory przepisal mi
Loxon 5% i Aplocort do wcierania codziennie. Od 3 miesiecy biore Letrox od
miesiaca wcieram specyfiki i jeszcze wspieram sie silica i nic, zadnego
rezultatu. Wlosow wypada mi okolo 100 dziennie, w dniu mycia wiecej.
Odrastaja bardzo cienitkie i zaraz wypadaja. Obecnie przebywam w
Bratyslawie, wiec poziom jodu jest zblizony do tego w Polsce. Skore glowy mam
zdrowa , chociaz niedawno zauwazylam mala brazowa plamke , ktora swedzi ale
sie nie luszczy. Nie ma podwyzszonego testosteronu ani DHST (chyba tak sie to
pisze) ale mam dosc silne owlosienie na nogach i rekach a w najblizszej
rodzine moj tata jest lysy.
Przepraszm za tak dlugi wstep. Mam do Pani Doktor pare pytan:
1. Kiedy moge zaobserwowac poprawe zakladajac, ze bede trzymac sie kuracji?
2. Czy zdaniem Pani Doktor specyfiki, ktore biore sa wlasciwe, czy moze
powinnam jeszcze komputerowo zbadac wlosy (nie wiem czy loxon mi szkodzi czy
pomaga)? Zastanawiam sie tez nad letrox , poniewaz na ulotce wyczytalam ze
przejsciowo moze powodowac wypadanie wlosow
3. Czy powinnam wypadanie moich wlosow wiazac z tarczyca? Wiele lat temu
badalam TSH i bylo w normie, nie wiem czy zmiana klimatu (Anglia) nie
wplynela na jej rozlegulowanie. Choc gdy czytam o bjawach niedoczynnosci
tarczycy - to wiele ich u siebie odnajduje. Zastanawiam sie czy druga
przyczyna moze byc u mnie nadwrazliwosc na testosteron.
Bylabym bardzo wdzieczna, gdyby Pani Doktor odpowiedzial mi na pytania. A
moze ktos na forum tez ma doswiadczenia z tarczyca?
Pozdrawiam .