Dodaj do ulubionych

Wypadanie wlosow a leki

29.04.04, 04:31
Szanowna Pani Doktor,
Czy silne leki moga spowodowac wypadanie i lamanie sie wlosow?
Caly czas probuje ustalic przyczyne wypadania i lamania sie moich wlosow.
Sugerowala Pani czynniki klimatyczne i mechaniczne ale caly czs czuje ,ze to
jednak nie to.Naprawde bardzo dbam o wlosy i wczesniej przez co najmniej 15
lat rowniez farbowalam ,rozjasnialam,uzywalam codziennie suszarki,lokowki i
czego sie tylko dalo:) i nigdy nie mialam takich problemow.
Przypomnialo mi sie natomiast,ze w czsie kiedy wlosy ulegly zniszczeniu(i co
dziwne stalo sie to bardzo szybko,nie byl to proces dlugofalowy)stosowalam
bardzo silne leki na lamblie.Wczesniej przechodzilam takie kuracje w Polsce 2
razy co pol roku(czesciej nie mozna ze wzgledu na toksycznosc leku)i nie
pomagalo,wiec znajomy lekarz w US przypisal mi najwyzsze stezenie leku
(kuracja 10 dniowa)Wczesniejsze kuracje w Polsce byly o mniejszym stezeniu i
trwaly 3 dni.Niestety nie pamietam co to byl za lek.Lek pomogl ale juz w
czsie przyjmowania mialam silne bole glowy ktore utrzymywaly sie cale
miesiace po skonczeniu kuracji,mialam tez swiatlowstret.W czasie kiedy
przechodzilam ta kuracje caly czas przebywalam na silnym sloncu i dopiero
pozniej dowiedzialam sie ze bylo to jedno z przeciwskazan.
Zastanawiam sie czy lek mogl miec wplyw na kondycje moich wlosow?Jesli tak to
co moge zrobic,wlosy ktore mi wypadaja prawie nie maja cebulek(sa ledwie
widoczne)wlosy zdrowe ktore sama sobie wyrywam (dla porownania) maja duze
cebulki,co to oznacza?
Z gory dziekuje za podpowiedzi i pozdrawiam.Kamila
Obserwuj wątek
    • oksana.zarewicz Re: Wypadanie wlosow a leki 03.05.04, 14:57
      Witam Kamilo
      Nie wykluczam, że leki, których używałaś, mogły być przyczyną nasilenia
      wypadania włosów, jednak po zadziałaniu leków tego typu kondycja włosów powoli
      ale w dość krótkim czasie powraca do normy (3-6 mies.) Nie potrafię
      wypowiedzieć się jednoznacznie o przyczynie Twoich problemów z włosami. Uważam,
      że powinnaś wybrać się do dermatologa, zajmującego się problematyką włosów, aby
      porozmawiał z tobą oraz dokładnie zbadał. Nie wiem, co ma oznaczać test z
      wyrywaniem włosów, który przeprowadzasz sama, ponieważ nie wiadomo na jaki włos
      trafiasz (w stadium wzrostu czy spoczynku) i w jakiej lokalizacji. Lepiej
      samemu tego nie robić a wykonać badanie specjalistyczne (trichogram), który
      oceni stan korzeni Twoich włosów.
      Pozdrawiam
      Oksana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka