notoja11
20.04.11, 11:09
zacznę od kwestii, która może być dla niektórych śmieszna, ale co tam:)
potrzebuję dobrego grzebienia! do tej pory używałam plastikowych zwyklaków, która totalnie się nie sprawdzały. co chwilę trzeba je zmieniać, bo plastik się rozwarstwia (nie wiem jak to nazwać), pojawiają się takie 'drzazgi', które strasznie zahaczają włosy, niszczą je. ale co poradzić, w rossmanopodobnych sklepach są do wyboru albo szczotki, które u mnie się nie sprawdzają, albo właśnie takie plastiki. gdzie kupić dobry grzebień i co to jest dobry grzebień? jakich szukać? drewnianych? jakieś konkretne firmy?
mam bardzo kiepskie włosy, zniszczone m.in. przez farbowanie, ale też przez to, że już długi czas, blisko dwa lata, zapuszczam (do ślubu:/), są do połowy łopatek. podcinam co 2 miesiące, ale niewiele to daje. na całej objętości mam 'aureolę', włosy są połamane na całej długości, no generalnie kiepsko to wygląda:] staram się używać dobrych odżywek, ale niewiele to daje. rozczesywanie to męczarnia, nawet fryzjerka jest w szoku, męczy się przy rozczesywaniu i współczuje :] często pojawiają mi się małe kołtuny na końcach lub przy karku, nie ma wtedy wyjścia, tylko trzeba je obciąć. nie wynikają one z niedbalstwa i awersji do mycia i grzebienia, myję włosy codziennie, tylko w weekend daję im odpocząć i staram się te dwa, czasem trzy, dni wytrzymać bez mycia i co najmniej 30min szarpania grzebieniem.
kupiłam dziś odżywkę WAX, bo naczytałam się, że to takie cudo. tyle że już w domu zauważyłam, że to Wax polskiego producenta na R, a w sieci poleca się jednak inną firmę (swoją drogą, jak teraz zobaczyłam, to tych Waxów jest od cholery i jak tu wybrać ten oryginalne, najlepszy?).
co jeszcze mogę zrobić, żeby poprawić kondycję kudłów? do sierpnia jednak wolałabym nie obcinać, a potem wracam do mojej bezproblemowej fryzury, ścinam do brody;) dziękuję za porady wszystkim osobom, które dobrnęły do końca przydługiego posta;)