borovechka
21.07.11, 22:27
Albo przynajmniej zadowalającego.
Przerobiłam dziesiątki tuszów i żaden nie zadowolił mnie w 100%. Dwa ostatnie zakupy telescopic carbon black i max factor fle załamały mnie. Pierwszy skleja mi rzęsy w cztery długie strąki, drugi powoduje, że są co prawda pogrubione ale wyglądają jak równo przycięte.
Tusze, które w przeszłości mi spasowały to 1. max factor masterpiece- miałam brąowy i dawał ładny, naturalny efekt, może masterpiece max czarny będzie lepszy, wyraniejszy?
2. clinique high impact- za imponującą trwałość i nie sklejanie rzęs( efekt jednak dość mizerny)
3. loreal volume million lashes- mój ideał jeśli chodzi o efekt, jednak wadą jest skandaliczna trwałość.
Mam rzęy całościowo kiepskie, od tuszu wymagam, żeby miałm piękną czerń, był trwały i nie sklejał. No i żeby jednak coś robił.
Macie jakieś propozycje? Coś podobnego do volume million lashes ale trwałego?