nauma
15.06.04, 10:56
Miłe panie, poradźcie mi coś. Moja narzeczona, przy wzroście 165cm waży 52kg
i... bardzo chce przytyć. Ma rację :) Już abstrahując od faktu, że mi
podobają się kobiety, które nie składają się z samych kości, na pewno poprawi
jej to wygląd (zaokrągli się, znikną wystające łopatki, nie da się liczyć
żeber, udka przestaną być chudziutkie itp.) i samopoczucie (bo wciąż stając
przed lustrem wzdycha: "jej, ale jestem chuuuuuda...").
Wszędzie magiczne diety odchudzające, a nigdzie nie ma przepisów na tycie...
Poradźcie coś (niezależnie od tego panna wybiera się do diabetyka i
gastrologa), bo może macie własne, opatentowane sposoby. Dodam jeszcze, że
mój Skarb nie należy do kobiet, które się głodzą. Je normalnie, czasem mniej,
czasem bardzo dużo i często, lubi pączki i gofry z bitą śmietaną, często je
podjadając...
Z góry dz za rady.