Dodaj do ulubionych

zielony korektor

IP: 195.187.56.* 13.03.02, 11:28
Drogie Panie,
Czy mogłybyście polecić mi dobry preparat kryjący zaczerwienienie twarzy jako
że moja twarz z natury jest zaróżowiona jak u prosiaczka :-( Leczę ją
oczywiście u dermatologa, ale równocześnie desperacko poszukuję skutecznych
doraźnych środków kryjących. Szczególnie zależy mi na znalezieniu zielonej bazy
pod podkład, lub korektora (najchętniej płynnego, ale niekoniecznie), który
dobrze rozprowadza się na skórze, nie gromadzi się w porach skóry, i w dodatku
nadaje się do tłustej skóry. Ufff, czy takie cudo w ogólne istnieje?
Z góry dziękuję :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: silie Re: zielony korektor IP: 195.205.68.* 13.03.02, 13:13
      Miałam taki korektor z Oriflame.
      Mój rumień, dość mocny raczej dobrze tuszował,(zbielał)
      ale potem miałam problem z nałożeniem na to podkładu;
      tzn.: wszystko się "wałkowało".
      Nie wiem czy jeszcze go produkują w Oriflame, ale
      na pewno takie korektory róznokolorowe ma Bourjois i
      inne firmy
      pzdr!
    • silie Re: zielony korektor 13.03.02, 13:15
      Miałam taki korektor z Oriflame.
      Mój rumień, dość mocny raczej dobrze tuszował,(zbielał)
      ale potem miałam problem z nałożeniem na to podkładu;
      tzn.: wszystko się "wałkowało".
      Nie wiem czy jeszcze go produkują w Oriflame, ale
      na pewno takie korektory róznokolorowe ma Bourjois i
      inne firmy
      pzdr!
      • Gość: Xena Re: zielony korektor IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 13:29
        Zielony korektor jest też w ofercie La Roche Posay w linii Unifiance (nie
        używałam, ale podejrzewam, że jest dobry, jak wiekszość kosmetyków kolorowych i
        pielęgancyjnych tej firmy). Swego czasu uzywałam zielonej bazy Rimmela (nie
        wiem, czy jest jeszcze produkowana) - ale miałam z nią analogiczny problem, co
        silie z Oriflamem: jakoś się rozwałkowywała przy próbach nałożenia podkładu.
        • agus7 Re: zielony korektor 13.03.02, 14:05
          Jak już pisałam w innym wątku zielony korektor La Roche Posay jest teraz w
          aptekach w komplecie z kremem Effaclar K jako GRATIS. Warto więc spróbować
          (jesli używasz tego kremu). Ja osobiście nie potrafię stosować tego "cuda".
          Może ktoś podpowie jak to zrobić żeby korektor pod podkład dawał rzeczywiście
          idealną cerę? Nakładać punktowo czy na całą twarz?? jak grubo? No bo mi się
          zdaje że po to żeby ukryć tą zieloną warstwę to nie wiem jak grubą tapetę
          fluidu trzeba nałożyc... :)) no ale może się mylę?
          • Gość: Asa Re: zielony korektor IP: *.acn.waw.pl 13.03.02, 20:39
            Ja kiedyś używałam zielony korektor Oriflame i był dość fajny, b.cienko się
            rozsmarowywał tak że nie trzeba było dużo podkładu na to kłaść i nie
            prześwitywał a na dodatek był tak lekki że w ogóle nie było go czuć i nie był w
            ogóle tłusty szczerze polecam!!
          • Gość: kama Re: zielony korektor IP: *.plusgsm.pl 16.03.02, 21:42
            Od jakiegoś czasu używam zielonego korektora z LRP nakładam go na krem i
            normalnie rozsmarowuję tak jak krem na całej twarzy lub na partiach bardziej
            zaczerwienionych w przeciwieństwie do korektorów punktowych świetnie się
            rozsmarowuję, co do podkładu używam przemiennie Clinique Clarifing Makeup Clear
            Skin Formula jest bardzo matujący, ale niezbyt kryjący i nawet pod tym
            podkładem nie widać zielonej bazy drugim podkładem jest NON STOP, który jest
            stosunkowo bardziej kryjący niż Clinique, więc także bez problemu.
            Naprawdę polecam!
            Ktoś napisał, że korektor jest teraz gratisem do kremu a ja właśnie zastanawiam
            się czy wybrać krem z kwasami Effaclar K z LRP czy jego odpowiednik z Avene
            jak myślicie, który będzie lepszy?
    • Gość: aaaa Re: zielony korektor IP: *.ipt.aol.com 13.03.02, 23:39
      Ja używam zielonego korektora avene. W zależności od efektu jaki chcę uzyskać
      stosuję na zaczerwienienia, lub też na zaczerwienienia i całe policzki (często
      są różowe). Na "punkty" używam go po nałożeniu podkładu idelikatnie wklepuję
      (nie rozcieram), następnie biorę odrobinę podkładu i zaklepuję to miejsce tak
      że wygląda jak reszta twarzy. Doświadczenie nauczyło mnie że tak mozna robic
      tylko z dobrym podkładem, który sie "wtapia"... inaczej ma się zielone lub
      brązowawe-beżowe plamki na twarzy :)
      Jeżeli chcę wyglądać lepiej niż zwykle i nie martwic się tym że po lampce wina
      będę wyglądała jak prosiak, to po nałożeniu i wchłonięciu się kremu, nakładam
      na policzki (na obszarze mniejszym niż się zwykle czerwienie - korektor
      tam "dojdzie" przy nakładaniu podkładu. Następnie nakładam podkład czoło broda
      normalnie, a tam gdzie jest korektor staram sie nie mazać za bardzo tylko
      bardziej wklepywać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka