Dodaj do ulubionych

Celluitis!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 09:49
Czy NAPRAWDE da sie go pozbyc????
Jesli tak to jak?
Czy naprawde - uprwaiajac mase sportu - fitnesu - plywania - on zniknie???

Co polecacie, co jest najskuteczniejsze??

...mam 25 lat...i jestem zalamana tym co sie dzieje pod moimi
posladkami....waze 63kg a moje uda chyba maja najwiecej w sobie z tej
masy...!!

P o m o c y!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Celluitis!!! IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 25.06.04, 10:05
      Najbardziej skuteczne są systematyczne ćwiczenia, najlepiej co 2 dzień.Można
      wspomóc masażami, prysznicem naprzemiennym zimnym i ciepym od kostek w kierunku
      serca z użyciem rękawicy, pojędrnia skórę, żelemi ujędrniającymi i
      antycellulutowymi.Ale to jako dodatek, wszelkie formy ruchu są podstawą.Żaden
      krem nie pomoże bez regularnych ćwiczeń.Optycznie cellulitis mniej widać na
      opalonej skórze.
    • Gość: lola Re: Celluitis!!! IP: *.77.classcom.pl 25.06.04, 10:08
      Oczywiście ograniczenie słodyczy i dużo wody mineralnej.
    • chirpy Re: Celluitis!!! 25.06.04, 10:09
      witaj. wiele osób twierdzi, że nie da się go pozbyć, ale ja w to nie wierzę.
      juz za tydzień zaczynam z nim walkę i udowodnię, że jest do zlikwidowania.
      planuję uderzyć z każdej strony. aktywność fizyczna przede wszystkim:
      codziennie 2h rowerku i wieczorne bieganie- po tym wszystkim jakis kremik anty
      i co 3 dni owijanie sie folią (podobno dobre:p) ponadto mniej słodyczy (
      chociaż w sumie nie jadam zbyt dużo) i więcej tłustych ryb. zamierzam
      zastosować równocześnie tabletki antycellulitowe. no i jakieś pierdoły typu
      masarze, naprzemienne prysznice, peelingi:p a no i cały czas myślę o zabiegach
      body-therm, bo stosunkowo niedrogie, ale nikt nic o tym nie jest w stanie mi
      powiedzieć ,a ryzykować nie chcę. spoko, ja też wkurzam się na moje uda i
      pośladki, ale już niedługo się to zmieni.
      • Gość: lilianna Re: Celluitis!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 15:27
        Masaże to raczej specjalistyczne by się przydały. Ja chadzam na
        aromaterapeutyczne. Bardziej mi wprawdzie zależy na ujędrnieniu skóry niż
        redukcji cellulitu, ale to ta sama technika i te same olejki. Zapach zabiegu
        jest milutki. Nie mówię tu wcale o wodzie toal. pana Piotra masażysty ;-)
        Chociaż też fajnej używa. Nie mogę tylko rozszyfrować marki, a wydawało mi się,
        że jestem specjalistką. Jak jesteś z Warszawy, to polecam gabinet przy Polu
        Mokotowskim. Nie chcę upubliczniać adresu tak bez powodu. Jak chcesz, żeby ci
        podać, to napisz.
    • Gość: Ewa Re: Celluitis!!! IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 25.06.04, 10:11
      Wody najlepiej niegazowanej, unikanie soli.Cellulutis uwielbia gorące kąpiele,
      więc tego też radzę unikać, chociaż uwielbiam.
    • Gość: elewina Re: Celluitis!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 10:25
      basen [jak najczesciej!!!], aeroby, cwiczenia z obciazeniem, prysznic zimny i cieply na zmiane, sauna, masowanie i szczypanie, balsamy z l-karnityna i kofeina..
      unikaj kawy, coli, czarnej herbaty, tlustych i bardzo slodkich potraw, sol zwykla zmien na potasowa

      jak to napisal p. Wiśniewski:
      "Bycie kobietą jest gorsze od bycia rolnikiem. Mamy tyle roboty z plewieniem i pryskaniem upraw: trzeba depilować nogi, golić pachy, skubać brwi, ścierać pumeksem stopy, złuszczać i nawilżać naskórek, oczyszczać pory, farbować odrosty, masować cellulitis..."

      milej zabawy;)
      • justa_79 Re: Celluitis!!! 25.06.04, 10:48
        Gość portalu: elewina napisał(a):
        > jak to napisal p. Wiśniewski:
        > "Bycie kobietą jest gorsze od bycia rolnikiem. Mamy tyle roboty z plewieniem
        i
        > pryskaniem upraw: trzeba depilować nogi, golić pachy, skubać brwi, ścierać
        pume
        > ksem stopy, złuszczać i nawilżać naskórek, oczyszczać pory, farbować odrosty,
        m
        > asować cellulitis..."

        a nie Helen Fielding czasami? :) to cytat z "Dziennika Bridget Jones". co jakiś
        p. Wiśniewski może wiedzieć o byciu kobietą... ;)
        • Gość: elewina Re: Celluitis!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 11:43
          fakt:)
          pomylilo mi sie:)
          ale p. Janusz Leon Wisniewski wie o kobietach duzo:)
          przeczytaj Samotnosc w sieci, az sie zdziwisz:)
          • sigrun Re: Celluitis!!! 25.06.04, 12:40
            Oto kilka podstawowych zasad, które w moim przypadku się sprawdziły.
            1. Zażywaj dużo ruchu. Najlepiej uprawiaj systematycznie jakiś sport. W moim
            przypadku sprawdziły się kulturystyka, trekking oraz tai-ji-quan.
            2. Nie nazywaj treningiem biernego pedałowania na rowerku robiąc równocześnie
            prasówkę, na dodatek tylko przez pół godziny raz w tygodniu. W pełni skuteczny
            trening powinien trwać przynajmniej 1 1/2 godziny, najlepiej trzy razy w
            tygodniu. Nie obawiaj się że staniesz się od razu Aleksandrą Kobielak. Na takie
            muskuły potrzebne są lata ćwiczeń oraz stosowanie specjalnych suplementów w
            diecie.
            3. Angażuj się w to co robisz ciałem i duchem. Tylko tak najszybciej zrobisz
            postępy.
            4. Nie zaczynaj dbać o siebie na dwa tygodnie przed planowanym urlopem. O nasze
            ciała trzeba dbać 365 dni w roku.
            5. Nie wierz w cuda. W miesiąc siłowni nie przepoczwarzysz się z Joanny Bartel
            w Heidi Klum. Natura potrzebuje czasu i cierpliwości, zwłaszcza gdzy zbędne
            centymetry gromadziło się latami. Dopiero po kilku miesiącach można się
            spodziewać widocznych postępów. Pierwszy z nich to powrót dobrej kondycji.
            Zobaczysz jak szybko potrafisz doganiać autobusy na przystankach.
            6. Droga z siłowni do domu i vice versa nigdy nie powinna przebiegać obok
            ulubionej cukierni. Po co od razu odzyskiwać utracone kalorie?
            7. Pij dużo wody mineralnej i co najważniejsze niegazowanej. Niestety dla
            większości osób "dużo" to ok. jednej szklanki wody. Trzy szklanki to 1/2 litra,
            a powinnniśmy pić co najmniej 1 1/2 litra dziennie!
            8. Warto wybrać się do masażystki oraz korzystać z dobrodziejstw natury (sól z
            Morza Martwego, algi, etc). Ars amandi też wspaniale wpływa na wygląd i psyche.
            9. I co najważniejsze, nie myl akceptownia samej siebie ze spoczywaniem na
            laurach. Spójrz na swoje odbicie w lustrze. Jeszcze daleko do ideału, ale oto
            ubył kolejny centymetr, a wygląd Twojej skóry poprawił się nie do poznania.
            Owszem, mogłabyś wyglądać lepiej, ale już i tak nieźle wyglądasz. To powinno
            Cię dodatkowo zdopingować, a nie zniechęcić do dalszego działania, lub - co
            gorsze - zmusić do rezygnacji, bo po dwóch tygodniach treningu nie wskoczyłaś w
            rozmiar 36. Uważam że to jest właściwa postawa w imię zasady "akceptuję sama
            siebie".
            Wszystkim forumowiczkom życzę miłego (a czemu nie?) uprawiania sportu i przy
            okazji walki z cellulitisem.
            • Gość: Zuza Re: Celluitis!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 14:06
              Sigrun - bardzo dzięki za taką radę:))) Super. Już sobie drukuję:))

              Ah i zapomnialam wam poweidzeć że najczęsciej spotkałam się z poradą 'uprawiaj
              dużo sexu' - no ale jak ja popatrze na odbicie w lustrze to odrazu mi feromony
              więdną....
    • Gość: Perito Re: Celluitis!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.04, 14:21
      Nie jestem osobą otyłą, a raczej szczupłą – ważę 53 kilo przy 162 cm. Niestety
      uda i tyłek pomimo, że są szczupłe czasem wyglądają jak budyń (np. teraz tak
      wyglądają bo 3 miesiące nie ćwiczę). Mam 31 lat. Raczej nie stosuję żadnych
      ograniczeń żywnościowych ponieważ nigdy nie przesadzałam z nadmiarem jedzenia.
      Moja walką antycellulitową w ubiegłym roku wyglądała następująco. Codziennie
      chodziłam na aerobik na 2 godziny pod rząd (nie lubię siłowni). Zawsze
      wybierałam zajęcia ABT i Body Sculpting – główna ich zaleta jest taka, że
      wzmacniają mięśnie i to w newralgicznych miejscach. Potem zaczęłam też chodzić
      na HI-Lo lub Step (bardziej dla rozrywki i wyżycia się). Przez pierwszy miesiąc
      zaraz po zajęciach brałam prysznic i szłam na godzinny masaż (silny,
      dynamiczny i drenujący a nie jakieś tam mizianie). Muszę przyznać, że wówczas
      schudłam objętościowo (waga nie spadła). Wszystkie spodnie były za luźnie w
      pupie i udach. A jakie miałam ładne ramiona. Cellulit też był mniej widoczny,
      bo mniej było tkanki tłuszczowej na pupie a na udach bardzo mało. Nigdy nie
      pozbyłam się tego całkowicie, ale wtedy wyglądałam tak, że naprawdę
      zaakceptowałam swój wygląd i byłam zadowolona. Ćwiczyłam regularnie cały czas
      tzn. cała zimę. Na masarze już nie chodziłam tak często bo bym zbankrutowała,
      ale 2-3 razy w miesiącu. Sytuacja się nie pogarszała. Niestety w marcu
      rozwaliłam się na nartach i od tamtej pory siedzę w domu na coraz większym i
      miękkim tyłku i leczę swoje kontuzje. Jak pozbędę się gipsów to zaczynam
      wszystko od początku.
      Żadne tabletki i kremy na cellulitis nie działają. Do masażu można używać kremu
      na cellulitis i zwykłego kremu o połowę tańszego. Efekt będzie ten sam. Rada
      jest jedna: sport, sport i jeszcze raz sport. Jak go będziesz uprawiać, to
      nawet nie będziesz musiała stosować drastycznych diet, bo i tak nie wytrzymasz.
      Jak się człowiek intensywnie rusza to musi po prostu wpiepszyć od czasu do
      czasu coś wysokowęglowodanowego.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Marge Re: Celluitis!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 02:12
        Jak dobrze wiedzieć że nie jestem sama!!!
        • Gość: liza Re: Celluitis!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 13:53
          Zgadzam się z tym co napisały inne dziewczyny - sport jest bardzo ważny,
          aczkolwiek wiele pań zawodowo go uprawiających też ma skórkę pomarańczową. Ja
          obecnie przerzuciłam się na stretching i ćwiczenia izomeryczne (super
          sprawa,napinasz mięśnie kiedy tylko Ci sięprzypomni) oraz z racji pory roku -
          pedałuję na świeżym powietrzu. Jednak bezkonkurenyjny jest masaż ciałka
          szorstką szczotką. I masaż bańką chińską.
          A kremy- używałam kiedyś takiego na bazie cynamonu - trzeba było owinąc się
          potem w folię. Teraz stosuję po masażu kremy antycelulitowe naprzemiennie z
          oliwką, która super nawilża skórę. Efekt znakomity. No ale podstawa to masaż.
          Sprawdzone - wiele lat praktyki. Mam obecnie 34 lata i naprawdę fajne ciało.
    • nicktosia Re: Celluitis!!! 26.06.04, 14:29
      Nie ma czegoś takiego jak CELLULITIS. Jest natomiast CELLULIT. Końcówka itis
      oznacza chorobę, a cellulit nie jest chorobą, lecz defektem kosmetycznym.
      • Gość: liza Re: Celluitis!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 14:34
        ojej niktosia - przecież to nie o to chodzi.
        Celulit czy celulitis... Czy gdyby ktoś napisał prawidłowo celulit w wątku to
        pomogłoby tego gada się pozbyć? A przecież powodem pojawienia się takiego
        tematu było poszukiwanie recepty na tę dolegliwość only.
        • nicktosia Re: Celluitis!!! 26.06.04, 18:39
          Wiem, wiem. Na ogół nie czepiam się pisowni itp, ale zauważ, że nigdzie na
          forum (ja w każdym razie nie spotkałam) nie znajdziesz słowa cellulit.
          Pomyślałam, że może warto by zacząć coś robić z tą masową niewiedzą? ;-) Sama
          zresztą też kiedyś mówiłam cellulitis, dopiero kursy kosmetyczne mnie
          oświeciły ;-)
          Mam malutkie zaczątki tego paskudztwa (w końcu dziecko urodziłam!) i nie wydaje
          mi się, żeby był jakikolwiek sposób przywrócenia skóry do stanu młodzieńczego.
          Można to jakoś spowolnić ale cofnąć, raczej nie.
      • justa_79 Re: Cellulitis!!! 28.06.04, 13:54
        nicktosia napisała:
        > Nie ma czegoś takiego jak CELLULITIS. Jest natomiast CELLULIT. Końcówka itis
        > oznacza chorobę, a cellulit nie jest chorobą, lecz defektem kosmetycznym.

        a właśnie, że jest coś takiego, jak cellulitis - i jak sama napisałaś, jest to
        choroba. dermatolodzy mianem Cellulitis określają rzadko występujące zapalenie
        tkanki podskórnej. zaś to, o czym piszą dziewczyny, to rzeczywiście cellulit.
    • Gość: Marlena Re: Celluitis!!! IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 26.06.04, 14:53
      zgadzam sie z prawie wszystkimi opiniami powyzej (à propos sportu i diety),
      oprocz jednej- wiekszosc z dziewczyn uwaza, ze kremy antycellulit nie dzialaja.
      Uzywalam bardzo wielu firm, z niewielkim skutkiem, az w koncu odkrylam dwa,
      krore dzialaja - Kolastyna special 3 (krem, serum i peeling) oraz lipo-reductor
      Elancyl. bardzo wazna jest konsekwencja, smarowanie sie codziennie, najlepiej
      na noc.
    • Gość: Zuza Re: Celluitis!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 14:58
      Wczoraj z pochwy cos mi wycieklo.Posmarowalam sobie po buzi i sadze ze juz ze
      mna jest lepiej.
    • Gość: Zuza Pilates? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 12:52
      Ktos mi polecil wlasnie takie cwiczenia...typu joga...na te dolegliwosci
      celluitisowe...cos wiecie?
    • mejbi Re: Celluitis!!! 28.06.04, 15:03
      Tak, mozna się go pozbyć! Recepta: dieta + ruch + masaże specjalnymi
      preparatami. U mnie zadziałało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka