Dodaj do ulubionych

co z cenami perfum?????

IP: *.acn.pl 09.07.04, 09:49
od momentu gdy weszlismy do UE, zniknela akcyza na perfumy, dlaczego wiec nie
sa tansze??? moze dlatego ze sklepy jeszcze nie sprzedaly towaru sprzed maja?
wkurza mnie to ze w Polsce musimy tak duzo placic za perfumy, nie wspominajac
o niektorych kosmetykach. oczywiscie kobietki przeplacaja za kremy, bo nie ma
to jak odrobina snobizmu, szczegolnie w naszym kraju!!! rzeczy uwazane za
przecietne zagranica u nas robia furore bo maja b. dobry marketing i reklame.
a wcale nie sa lepsze niz te tansze. mam na szczescie za soba faze zachwytu
nad drogimi kosmetykami, niewarto je kupowac i tyle.
Obserwuj wątek
    • Gość: JoP Re: co z cenami perfum????? IP: 213.17.128.* 09.07.04, 12:19
      > wkurza mnie to ze w Polsce musimy tak duzo placic za perfumy,

      Perfumy powinny być drogie - ja tam nie chcę, żeby co druga dziunia na ulicy i
      ekspedientka z mięsnego pachniała tym co ja.

      > rzeczy uwazane za
      > przecietne zagranica u nas robia furore bo maja b. dobry marketing i reklame.

      Które konkretnie marki masz na myśli?

      > a wcale nie sa lepsze niz te tansze. mam na szczescie za soba faze zachwytu
      > nad drogimi kosmetykami, niewarto je kupowac i tyle.

      Jeśli potrafisz zaproponować jakiś tańszy zamiennik dla kremu Lancome Pure
      Focus albo Chanel Hydramax+ w dowolnej wersji, zamieniam się w słuch.

      P.S. Ostatnia część Twojej wypowiedzi po polsku brzmiałaby "nie warto ich
      kupować".
      • gocha221 Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 12:45
        Gość portalu: JoP napisał(a):


        > Perfumy powinny być drogie - ja tam nie chcę, żeby co druga dziunia na ulicy i
        > ekspedientka z mięsnego pachniała tym co ja.
        >
        ja nie jestem ekspendientką ani z mięsnego ani z żadnego innego sklpeu, ale
        może mi wyjaśnich w czym Ty jestes lepsza od takiej pani?? w tym, ze masz troche
        więcej pieniędzy i stac Cie na perfumy za 300zł??
      • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 13:23
        Gość portalu: JoP napisał(a):

        > > Perfumy powinny być drogie - ja tam nie chcę, żeby co druga dziunia na
        ulicy i
        > ekspedientka z mięsnego pachniała tym co ja.

        Skoro przez sam fakt kupowania drogich wód (w Polsce drogich )uważasz sie za
        elitę i kogoś lepszego od ekspedientki z mięsnego to przygotuj się na to że
        zapachy u nas uznawane za niedostępne dla wszystkich są takie na Zachodzie. Są
        relatywnie tanie (w porównaniu z zarobkami)Jak widać i w Polsce drogie perfumy
        maja sie dobrze(Coco Mademoiselle czuć wszędzie). Musisz podjąć większy wysiłek
        jeśli nie chcesz pachnieć tak jak wszyscy. I pieniadze do tego nie wystarczą.
        • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 13:48
          > Skoro przez sam fakt kupowania drogich wód (w Polsce drogich )uważasz sie za
          > elitę i kogoś lepszego od ekspedientki z mięsnego to przygotuj się na to że
          > zapachy u nas uznawane za niedostępne dla wszystkich są takie na Zachodzie.

          Nie chodzi o lepszość, chodzi o inność. Jeśli coś jest relatywnie drogie,
          istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie tego używał ktoś przygodnie
          napotkany.

          > Są relatywnie tanie (w porównaniu z zarobkami).

          Oczywiście, że są tanie, i uważam, że w Polsce w sumie też - biorąc pod uwagę,
          że nie jest to produkt niezbędny do życia oraz fakt, że nie kupuje się ich co
          tydzień.

          > Jak widać i w Polsce drogie
          > perfumy maja sie dobrze(Coco Mademoiselle czuć wszędzie).

          To jak to w końcu jest? Skoro czuć je wszędzie, to znaczy, że nie są drogie,
          nie?

          >Musisz podjąć większy wysiłek
          >jeśli nie chcesz pachnieć tak jak wszyscy. I pieniadze do tego nie wystarczą.

          I dlatego używam czegoś, co jest niedostępne w Polsce.
          • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 13:58
            jop napisała:


            >
            > To jak to w końcu jest? Skoro czuć je wszędzie, to znaczy, że nie są drogie,
            > nie?

            Nie, w Polsce są bardzo drogie, ale weż po uwagę ze ludzie podróżują. Nawet
            jesli ta ekspedientka z mięsnago całe wakacje spedzi w sklepie to moze ktoś ze
            znajomych przywiezie jej za połowę tej ceny.

            > I dlatego używam czegoś, co jest niedostępne w Polsce.

            W poprzednim poście założyłaś że to co drogie niedostępne, teraz ze to co nie
            do kupienia w Polsce. Dlaczego zależy Ci na tym by perfumy dostępne w Polsce
            były drogie skoro i tak przecież nie ma wśród nich tych Twoich ??
          • Gość: ola Re: co z cenami perfum????? IP: *.crowley.pl 02.08.04, 18:30
            Jop.
            Oj poskąpiła Bozia rozumku poskąpiła.
      • Gość: patrywi Re: co z cenami perfum????? IP: *.acn.pl 09.07.04, 13:27
        napisze to a co tam: niektorzy czy raczej wyzej sraja niz dupe maja

        wszystkie forumowiczki z wyjatkiem adresatki przepraszam za te slowa

        i dziekuje za bezplatny kurs jez. polskiego, nie bede tlumaczyc dlaczego sie tu
        wkradl, bo szkoda slow.
        • gocha221 Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 13:38
          Gość portalu: patrywi napisał(a):

          > napisze to a co tam: niektorzy czy raczej wyzej sraja niz dupe maja
          >
          to samo powiedzonko mi przyszlo do glowy!! trafia w sedno.
        • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 13:52
          Gość portalu: patrywi napisał(a):

          > napisze to a co tam: niektorzy czy raczej wyzej sraja niz dupe maja
          > wszystkie forumowiczki z wyjatkiem adresatki przepraszam za te slowa

          A może tak jakiś merytoryczny konkret zamiast chamstwa? Bo nadal nie wiem,
          jakie to kosmetyki są w Polsce drogie, a niewarte swojej ceny, albo jakie to są
          te świetne kosmetyki tanie, a mogące zastąpić wymienione.

          > i dziekuje za bezplatny kurs jez. polskiego, nie bede tlumaczyc dlaczego sie
          > tu
          > wkradl, bo szkoda slow.

          Nie ma za co, tego typu błędy drażnią mnie o tyleż, że w autorze zdradzają
          osobę zapewne nieczytającą niczego poza tygodniowym programem Polsatu.
          • Gość: patrywi Re: co z cenami perfum????? IP: *.acn.pl 09.07.04, 14:04
            troche przedobrzylas z tym komentarzem, tak sie sklada ze w ogole nie ogladam
            telewizji bo wole czytac ksiazki. Fakt, iz do mojej wypowiedzi wkradl sie blad
            nie oznacza ze nie mam wyzszego wyksztalcenia. Zapewne czujesz sie lepiej
            myslac ze masz do czynienia z idiotka. Ulecz swoje kompleksy zatem, dzis dzien
            dobroci dla zadufanych babsztyli.


            • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:24
              > troche przedobrzylas z tym komentarzem, tak sie sklada ze w ogole nie ogladam
              > telewizji bo wole czytac ksiazki.

              Tak, tak, jak przychodzi co do czego, to w Internecie sami intelektualiści.

              > Fakt, iz do mojej wypowiedzi wkradl sie blad
              > nie oznacza ze nie mam wyzszego wyksztalcenia.

              Mogę oceniać Cię wyłącznie na podstawie tego, co napiszesz, a pewne błędy, dość
              nagminne w Internecie, wyjątkowo mnie drażnią.

              > Zapewne czujesz sie lepiej
              > myslac ze masz do czynienia z idiotka.

              Owszem, ale nie z powodu błędu gramatycznego, tylko wyrażenia dość pokrętnej
              opinii, której nie potrafiłaś w żaden sposób umotywować.

              >Ulecz swoje kompleksy zatem, dzis dzien
              > dobroci dla zadufanych babsztyli.

              Ponawiam sugestię: może jednak coś merytorycznie?
      • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 13:51
        Gość portalu: JoP napisał(a):


        >
        > > rzeczy uwazane za
        > > przecietne zagranica u nas robia furore bo maja b. dobry marketing i rekla
        > me.
        >
        > Które konkretnie marki masz na myśli?


        To może ja odpowiem. Np z marek perfumeryjnych Cacharel, E.Arden. Z pielęgnacji
        Clinique. Tego jest dużo duzo wiecej. To co uznajemy za szczyt luksusu w Polsce
        i wyższą pólkę jest czymś na dobrym ale jednak średnim poziomie .Ogromna kasa
        idzie w tych firmach na reklamę i podtrzymanie wizerunku firmy. Lancome, Dior
        bazuje na tym że nie-Europejki kojarzą firmę z francuskim szykiem i są gotowe
        przepłacać.
        • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:01
          O, wreszcie jakiś konkret. Co do Cacharela - trudno oceniać, zapach to zapach,
          jednym się podoba, innym nie, a gdyby brać pod uwagę jakieś inne kryteria, typu
          twałość, to okazałoby się, że największą chałę robi Hugo Boss (na mnie
          wszystkie ulatniają się po 15 minutach) albo Kenzo (przypadek Parfum d'Ete).
          Kryterium trwałości też zresztą jest takie sobie, bo dużo zależy od
          indywidualnych właściwości skóry. Co do Elisabeth Arden i Diora: rzeczywiście
          mnie nie zachwyciły, może dlatego, że mnie się jawią jako marki dla pań w
          średnim wieku. Co do Clinique pozwolę sobie do końca się nie zgodzić - ma kilka
          znakomitych produktów w sektorze pielęgnacyjnym i znam naście zachwyconych
          użytkowniczek.
          • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:09
            Chyba nie zrozumiałyśmy sie. Ja nie oceniam "ładnosci" zapachu , tylko relacje
            między ceną tam i u nas. W przypadku Cacharela jest to średnia półka za granicą
            a u nas awansował na górną. Podobnie w przypadku E. Arden. Te zapachy mozna
            było kupić w bezcłówkach za bezcen . I u nas powinno to raczej stać w
            drogeriach Natura obok Naomi Cambell i Bruno Banani. A Clinique obo Dermiki i
            Eris a nie obok Shiseido.
            • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:33
              A, chyba że tak. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jak się kształtują cenu
              Cacharela albo E.Arden na zachodzie, bo nie kupuję ani tu ani tam.

              Ja oczywiście nie neguję faktu, że takie kosmetyki istnieją, ale śmieszy mnie
              stanowcza opinia, że nie warto kupować droższych kosmetyków w ogóle, bo różnią
              się od tych tańszych tylko lepszym opakowaniem i marketingiem - tak mogą mówić
              tylko osoby, które w życiu niczego lepciejszego nie używały.

              Co do Clinique, to nie powiedziałabym, że jest to aż tak jednoznaczne - to jest
              taka trochę dziwaczna hybrydowata marka. Niby hypoalergiczna, prosta, tańsza od
              górnej półki, ale w podtekście "no przecież to tak naprawdę Estee Lauder".
              • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:50
                jop napisała:

                >
                > Ja oczywiście nie neguję faktu, że takie kosmetyki istnieją, ale śmieszy mnie
                > stanowcza opinia, że nie warto kupować droższych kosmetyków w ogóle, bo
                różnią
                > się od tych tańszych tylko lepszym opakowaniem i marketingiem - tak mogą
                mówić
                > tylko osoby, które w życiu niczego lepciejszego nie używały.

                Ja akurat też twierdzę podobnie- droższe nie znaczy lepsze. To co u nas
                sprzedaje sie jako górna półka Lancome, Dior, Lauder, Lancaster to jest w
                wiekszości przepłacanie. I zaskoczę Cię(bo jednak masz swoją wizje -"one nie
                wiedzą bo nie uzywały"). Tak mogą mówić osoby które uzywały tych kosmetyków.Ja
                uzywałam kilka lat temu kosmetyków z niby "górnej pólki'(Rubinstein, Lancaster,
                Lauder) i jeśli chodzi o pielęgnacje nie znalażłam nic świetnego. To samo mam w
                aptece za 50 -70 zł. A "niestety" filtry najlepsze to też w tych skromnych
                tubeczkach w aptece:) Nie piszę o La Praire, Valmont, Sisley(choc perfumeria w
                której robie zakupy prowadzi te firmy i Sisleya nawet przetestowałam) Nie
                twierdzę że tylko to co tanie jest dobre(np. zupełnie tanich polskich kremów
                uzywać nie mogę bo zatykaja mi pory) ale śmieszy mnie ta wiara w reklamy i
                pogoń za tym co opisane jako odkrycie kosmetologiczne. Szukam na własną rękę ,
                takze wśród tych średnio-drogich a niereklamowanch (Matis). Bo racje ma
                dziewczyna która wyżej pisała. Są w Polsce firmy które dzięki reklamie maja
                wzięcie niebywałe, niezależenie od tego czy zrobia krem za 300 zł wart 50:)
              • Gość: Fa Re: co z cenami perfum????? IP: 62.148.95.* 09.07.04, 16:15
                Tak sobie czytam i czytam tę Waszą wymianę zdań; dojechałam cierpliwie do końca
                i wracam tu by odpowiedzieć ad rem na zarzut "tak mówią tylko osoby,które w
                życiu niczego lepciejszego nie używały "
                No więc odnośnie czystości języka to pytam co to znaczy "lepciejszego " ? To
                miało być pewnie "dowciapne " ?
                Po drugie stawiania siebie ponad tłumem parweniuszy musi cieszyć i poprawiać
                samoocenę osobom z kompleksami środowiskowymi.
                Po trzecie- nie chwaląc sie i nie wskazują na innych na tym forum jest sporo
                ludzi , którzy na pewno i więcej widzieli i więcej używali-ale którzy znaja
                znaczenie słowa "skromność ", że nie wspomnę o "kulturze ".
                I po czwarte - popieram w całej rozciągłości wszystkie wypowiedzi Coralin -to
                nieprawda,że wszystkie "wysokopółkowce " są lepsze od "średnio -czy -
                niskopółkowców ". Próbowałam wielu i wszystko zależy od tego co mnie odpowiada-
                a nie od ceny i opinii mediów...
                • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:36
                  Gość portalu: Fa napisał(a):

                  > No więc odnośnie czystości języka to pytam co to znaczy "lepciejszego " ? To
                  > miało być pewnie "dowciapne " ?

                  O, widzisz, jednak rozpoznajesz mema. Ale jeśli nie, to wyjaśnię: lepciejszy w
                  tym konkretnym przypadku oznacza krem z górnej półki, który akurat okazał się
                  idealny dla mojej cery i komfortem stosowania przewyższający wszystko, czego
                  dotąd używałam. W gruncie rzeczy mogę sobie żałować, że tym kremem nie jest
                  Nivea z kiosku RUCHu za 5 złotych, ale nic na to nie poradzę.

                  > I po czwarte - popieram w całej rozciągłości wszystkie wypowiedzi Coralin -to
                  > nieprawda,że wszystkie "wysokopółkowce " są lepsze od "średnio -czy -
                  > niskopółkowców ". Próbowałam wielu i wszystko zależy od tego co mnie
                  > odpowiada- a nie od ceny i opinii mediów...

                  Ależ ja się z Coralin całkowicie zgadzam, ból jednak polega na tym, że idealne
                  dla mnie rzeczy znalazłam właśnie wśród wysokopółkowców i takich wrażeń ani
                  efektów żaden średniopółkowiec mi dotąd nie dostarczył, a trochę wytestowałam.
              • Gość: patrywi Re: co z cenami perfum????? IP: *.acn.pl 09.07.04, 17:14
                to co wypisujesz jest zalosne, tak sie sklada ze uzywalam tzw. "lepciejszych"
                kosmetykow: lancome, biotherm, guerlain. I wlasnie to pozwala mi stwierdzic ze
                nie sa warte swojej ceny i nie zauwazylam zeby jakikolwiek drogi specyfik
                zadzialal lepiej niz np. dermika, ktorej teraz uzywam.
                Stac mnie na to zeby kupowac drozsze kosmetyki, tylko po co?. uderzyla mnie
                twoja pogarda dla kobiet - ekspedientek itd. ty jestes lepciejsza.
          • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:33
            I jeszcze jedno . Warto przestawić sie z myślenia jakie było jeszcze 20 lat
            temu: że woda znanego projektanta X jest dla wybrańców. Nieprawda. To masówka,
            której cena choćby nie wiem jak sztucznie wywindowana nie jest zaporowa na ogół.
            Odchodzi sie od stosowania naturalnych składnikow. Coraz mniej substancji
            zapachowej. W nowoczesnych zapachach tę różnicę w rozwijaniu sie u dziewczyn X
            i Y wody toaletowej Z to mozna między bajki włożyć. To przeszłość. Teraz liczy
            sie kasa, podreperowanie budżetu firmy sprzedażą perfum. Założę sie że gdyby
            zrobic test(nie pokazując flakonika, nazwy perfum) mało kto doceniłby lepszość
            tych ostatnich niby górnopólkowych pachnideł. Zapachowo Dior, Lancome, Chanel,
            Armani idą w kierunku przeciętności.Podtrzymują mit o zawartości róży majowej
            zrywanej pod Grasse bladym świtem :) Te wytworne składniki to idą do ich
            perfum , a nie EDP czy EDT (te sa przeznaczone dla mas, dla kogos kogo nie stać
            na dzinsy Armaniego a tym bardziej na jego suknię) Ja lubie i testować i
            kupowac różne perfumy, bo nie mam poczucia lepszości. Lubię oryginalnosć i
            dlatego szukam trochę szerzej, a będąc na zakupach wstępuję do osiedlowej
            Natury . Tylko różnica jest taka że Tobie przeszkadza że używałaby zapachu
            takiego jak Ty ekspedientka z mięsnego bo okazał sie za tani. Dla mnie poczucie
            na wystawie czy w teatrze mojego zapachu to impuls by szukać czegoś
            ORYGINALNIEJSZEGO a niekonieczie drozszego. Wiesz, nasza słynna śpiewaczka
            operowa(mieszkajaca w Monako:) używała ku mojemu zaskoczeniu wody Morabito
            (były u nas kilka lat temu- stały na sredniej pólce, ok. 100 zł)
            Więc nie w cenie rzecz.
            • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:41
              coralin napisała:

              > I jeszcze jedno . Warto przestawić sie z myślenia jakie było jeszcze 20 lat
              > temu: że woda znanego projektanta X jest dla wybrańców. Nieprawda.

              Oczywiście, że tak, z prostego względu - to się musi sprzedać, czyli spodobać
              przeciętnemu odbiorcy.

              > Tylko różnica jest taka że Tobie przeszkadza że używałaby zapachu
              > takiego jak Ty ekspedientka z mięsnego bo okazał sie za tani.

              Nie za tani, ale za pospolity. Co może być, owszem, funkcją taniości, ale dla
              mnie ma znaczenie drugorzędne.
              • Gość: Ness Re: co z cenami perfum????? IP: *.acn.waw.pl 09.07.04, 14:53
                > > Tylko różnica jest taka że Tobie przeszkadza że używałaby zapachu
                > > takiego jak Ty ekspedientka z mięsnego bo okazał sie za tani.
                >
                > Nie za tani, ale za pospolity. Co może być, owszem, funkcją taniości, ale dla
                > mnie ma znaczenie drugorzędne.

                Sekunda, chwilę temu pisałaś, że perfumy nie mogą być tanie, bo przez to co
                druga "dziunia na ulicy" pachnie tak jak ty. Teraz nagle się okazuje, że to
                wcale nie o "taniość" chodzi? Czegoś tu nie rozumiem. Może warto popracować nad
                umiejętnością wysławiania się na piśmie? Dla porządku cytuję:

                > Perfumy powinny być drogie - ja tam nie chcę,
                > żeby co druga dziunia na ulicy i
                > ekspedientka z mięsnego pachniała tym co ja.

                Innymi słowy, skoro ty masz pieniądze, to wara garkotłukom od perfum, bo ci
                jeszcze zaszkodzą na twoją oryginalność i poczucie wyższości? Brawo.

                Pozwolę sobie jeszcze dodać, że przeświadczenie, że to co drogie musi być
                oryginalne i niezwykłe, jest dowodem wyjątkowej niedojrzałości. Jeśli szukasz
                własnego, wybitnie oryginalnego stylu, to nie znajdziesz go w luksusowej
                perfumerii, gdzie zakupy robi tysiąc takich dam jak ty.
                • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 15:01
                  Gość portalu: Ness napisał(a):

                  > > Jeśli szukasz
                  > własnego, wybitnie oryginalnego stylu, to nie znajdziesz go w luksusowej
                  > perfumerii, gdzie zakupy robi tysiąc takich dam jak ty.

                  Otoż to. Zgadzam się:) Oryginalnosć, niezwykłość wymaga wysiłku poszukiwania i
                  dopasowania.
                • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:03
                  Gość portalu: Ness napisał(a):

                  > Sekunda, chwilę temu pisałaś, że perfumy nie mogą być tanie, bo przez to co
                  > druga "dziunia na ulicy" pachnie tak jak ty. Teraz nagle się okazuje, że to
                  > wcale nie o "taniość" chodzi?

                  Wyjaśniałam ze trzy razy, ale specjalnie dla kumających inaczej, proszę bardzo:
                  nie chodzi o taniość, ale o (zagrażającą) pospolitość, patrz niżej. A w biednym
                  kraju, jakim jest Polska, gdzie dla kilkudziesięciu % ankietowanych przez OBOP
                  1000 zł to dużo pieniędzy, cena ma duże znaczenie.

                  > Czegoś tu nie rozumiem. Może warto popracować
                  > nad umiejętnością wysławiania się na piśmie?

                  Może warto popracować nad umiejętnością czytania ze zrozumieniem? Bo ja z
                  wysławiania się na piśmie żyję i nie narzekam, więc chyba nie jest źle.

                  >Dla porządku cytuję:
                  >
                  > > Perfumy powinny być drogie - ja tam nie chcę,
                  > > żeby co druga dziunia na ulicy i
                  > > ekspedientka z mięsnego pachniała tym co ja.

                  Tak, bo im coś będzie droższe, tym mniej będzie dziuń i ekspedientek, które na
                  to stać, i tym mniejsze prawdopodobieństwo spotkania takowej.

                  > Innymi słowy, skoro ty masz pieniądze, to wara garkotłukom od perfum, bo ci
                  > jeszcze zaszkodzą na twoją oryginalność i poczucie wyższości? Brawo.

                  Patrz wyżej - szczerze mówiąc, nie rozumiem Waszego oburzenia - czy Wy
                  cieszycie się, jak widzicie w identycznej jak Wasza sukience kobitkę na ulicy?
                  A jak zobaczycie w takiej sukience sprzątaczkę, która poleruje Wam biurko co
                  rano, albo panią w pomarańczowym kubraczku, która zasuwa z patykiem i zbiera
                  śmieci na torach tramwajowych, to będziecie szaleć ze szczęścia i upawać się
                  poczuciem wspólnoty estetycznej?

                  > Pozwolę sobie jeszcze dodać, że przeświadczenie, że to co drogie musi być
                  > oryginalne i niezwykłe, jest dowodem wyjątkowej niedojrzałości.

                  Uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory - ja uważam, że _istnieją_ rzeczy
                  drogie, które są oryginalne i niezwykłe. Np. niektóre modele Ferrari.

                  > Jeśli szukasz
                  > własnego, wybitnie oryginalnego stylu, to nie znajdziesz go w luksusowej
                  > perfumerii, gdzie zakupy robi tysiąc takich dam jak ty.

                  Bardzo odkrywcze. Napisz coś jeszcze w tym stylu, będzie kolekcja do sygnaturek.
                  • seria Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:15
                    A jak się poczujesz, jeśli się okaże że to Ty zasuwasz jako Pani z Patykiem w
                    Pomarańczowym Kubraczku w Twym przyszłym wcieleniu?
                    Widzę że kochasz się, laseczko
                    • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:31
                      seria napisała:

                      > A jak się poczujesz, jeśli się okaże że to Ty zasuwasz jako Pani z Patykiem w
                      > Pomarańczowym Kubraczku w Twym przyszłym wcieleniu?

                      Nie wierzę w reinkarnację.

                      > Widzę że kochasz się, laseczko

                      W kim, w kim?
                      • seria Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 17:59
                        Nie wierzysz, to nie oznacza, że zjawisko nie istnieje...
                        Ja na przykład do tej pory nie mogę uwierzyć w sklepy mięsne, a tu proszę, i
                        sklepy i ekspedientki wyperfumowane tez są
                  • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:34
                    jop napisała:

                    >
                    >
                    > > Patrz wyżej - szczerze mówiąc, nie rozumiem Waszego oburzenia - czy Wy
                    > cieszycie się, jak widzicie w identycznej jak Wasza sukience kobitkę na
                    ulicy?
                    > A jak zobaczycie w takiej sukience sprzątaczkę, która poleruje Wam biurko co
                    > rano, albo panią w pomarańczowym kubraczku, która zasuwa z patykiem i zbiera
                    > śmieci na torach tramwajowych, to będziecie szaleć ze szczęścia i upawać się
                    > poczuciem wspólnoty estetycznej?


                    Chyba tez nie bardzo rozumiesz co my piszemy. Wątek zaczął sie od cen i do tego
                    ustosunkowałaś sie . Przeoczyłaś nasze sugestie że aby nie być pospolitym nie
                    wystarczą pieniadze. Moze warto zamiast obrażać innych poszukać czegos naprawde
                    oryginalnego a nie oburzać sie że komuś ceny z polskich perfumerii wydaja sie
                    za wysokie. Bo są za wysokie . Biorąc pod uwagę masowosc sprzedawanych
                    produktów i spadajaca jakosc.

                    >
                    > > Pozwolę sobie jeszcze dodać, że przeświadczenie, że to co drogie musi być
                    > > oryginalne i niezwykłe, jest dowodem wyjątkowej niedojrzałości.
                    >
                    > Uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory - ja uważam, że _istnieją_ rzeczy
                    > drogie, które są oryginalne i niezwykłe. Np. niektóre modele Ferrari.


                    Upraszczasz bardzo.Oczywiście że sa drogie rzeczy i do tego super
                    oryginalne ...Ale nie sa to perfumy produkowane masowo i sprzedawane poprzez
                    powszechna dystrybucje wiec to tak jakbyś Peugeoty poównywała z Ferrari...
                    Podajesz najpierw zupełnie banalne przykłady i boisz sie nie wiadomo dlaczego
                    ze zapachy w polskich perfumeriach stanieją (jakbyś zakładała ze jest tam coś
                    niezwykle oryginalnego- Jop, w polskich perfumeriach nie ma "Ferrari zapachów"
                    świata). Tam są pachnidełka na co dzień dla wszystkich ludzi. Tylko moze jakaś
                    biedna studentka kupi je sobie raz na rok 30 ml za 200 zł odkładajac ze
                    stypendium , a inna klientka kupi całą linię (choc to w Polsce trudne bo rzadko
                    są całe linie) za 1500.


              • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 14:59
                jop napisała:

                >
                > > Tylko różnica jest taka że Tobie przeszkadza że używałaby zapachu
                > > takiego jak Ty ekspedientka z mięsnego bo okazał sie za tani.
                >
                > Nie za tani, ale za pospolity. Co może być, owszem, funkcją taniości, ale dla
                > mnie ma znaczenie drugorzędne.

                To w takim razie zupełnie kłóci sie to z tym co napisałaś w pierwszym poście.
                Przecież wątek był o cenach perfum. I Twoje stanowisko było takie ze jednak
                cena (wysoka)stanowi zaporę. Prawdę mówąc na Twoim miejscu zupełnie nie
                przeszkadzałoby mi to jak kształtują sie ceny w polskich perfumeriach (używasz
                zapachu niedostępnego u nas, jak piszesz) . A to co jest w polskich
                perfumeriach juz jest mniej lub bardziej "pospolite". Nie ze względu na cenę.
                • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 15:52
                  > To w takim razie zupełnie kłóci sie to z tym co napisałaś w pierwszym poście.

                  Dlaczego? Taniość, choć drugorzędna, przekłada się jakoś na popularność. Nie
                  twierdzę, że łopatologicznie i liniowo.

                  > Przecież wątek był o cenach perfum. I Twoje stanowisko było takie ze jednak
                  > cena (wysoka)stanowi zaporę.

                  Bo zawsze jakąś stanowi.

                  > Prawdę mówąc na Twoim miejscu zupełnie nie
                  > przeszkadzałoby mi to jak kształtują sie ceny w polskich perfumeriach
                  > (używasz zapachu niedostępnego u nas, jak piszesz) . A to co jest w polskich
                  > perfumeriach juz jest mniej lub bardziej "pospolite". Nie ze względu na cenę.

                  O, a gdzie ja napisałam, że _wyłącznie_ rzeczy niedostępnych u nas? W tej
                  chwili akurat tak, ale jest wiele świetnych zapachów, dostępnych w Polsce,
                  które bardzo mi się podobają, ale które - niestety - stały się pospolite. Np.
                  Issey Miyake. Zapach sam w sobie niesamowity, ale przez jakiś czas czuło się go
                  na co drugiej licealistce.
                  • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:15
                    jop napisała:

                    > > To w takim razie zupełnie kłóci sie to z tym co napisałaś w pierwszym pośc
                    > ie.
                    >
                    > Dlaczego? Taniość, choć drugorzędna, przekłada się jakoś na popularność. Nie
                    > twierdzę, że łopatologicznie i liniowo.


                    To podaj jakiś konkretny przykład. Jednym z droższych zapachów rozprowadzanych
                    w zwykłych perfumeriach jest Angel. I jest bardzo popularny. Czekam na
                    konkretne przykłady tego że tani zapach stał sie popularny, coś co uzasadniłoby
                    Twój pierwszy post sprzeciwiajacy sie niższym cenom perfum.


                    > >
                    > O, a gdzie ja napisałam, że _wyłącznie_ rzeczy niedostępnych u nas? W tej
                    > chwili akurat tak, ale jest wiele świetnych zapachów, dostępnych w Polsce,
                    > które bardzo mi się podobają, ale które - niestety - stały się pospolite. Np.
                    > Issey Miyake. Zapach sam w sobie niesamowity, ale przez jakiś czas czuło się
                    go
                    >
                    > na co drugiej licealistce.

                    A czy chodzi tu o to że był za tani? Pamiętaj od czego zaczął sie ten wątek,
                    Twoja pierwsza wypowiedz i tytuł wątku. Szansę na szlagier i "pospolitośc' ma
                    każdy zapach w powszechnej dystrybucji. Oczywiscie mozesz stać na stanowisku ze
                    zwykłej rozcieńczonej wodzie EDT trzeba wywindować cenę bo Tobie sie zapach
                    podoba a jest obawa ze spodoba sie ekspedientce z mięsnego, ale to jest
                    śmieszne. Wysokie ceny(zaporowe) mają perfumy robione na specjalne zamówienie
                    lub trudne w odbiorze, nie robione pod gust mas, niszowe. Oczekiwanie
                    że "pospolity" Kenzo (bo z założenia dla mas jeśli chodzi o zapachy) lepiej
                    żeby był jeszcze droższy jest śmieszne.
                    • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:30
                      > Jednym z droższych zapachów rozprowadzanych
                      > w zwykłych perfumeriach jest Angel. I jest bardzo popularny.

                      A on jest popularny? Bo w życiu nie spotkałam nikogo, kto by tego używał.
                      Wszyscy wąchają, zachwycają się, jakie oryginalne i nowatorskie, po czym
                      stwierdzają, że jednak zbyt, pardon my French, nosojebne i nie kupują.

                      > Czekam na
                      > konkretne przykłady tego że tani zapach stał sie popularny

                      Vanilla Fields. Czuło się to wszędzie, gdzie się człowiek nie obrócił. I Coty,
                      nazwy nie pamiętam, z różowym zamknięciem. Na reklamach była kobitka zapalająca
                      świece na stole.

                      > Szansę na szlagier i "pospolitośc' ma
                      > każdy zapach w powszechnej dystrybucji.

                      Powiedziałabym, że w Polsce niekoniecznie, jak się czyta jakiekolwiek
                      forum/grupę nt. urody, to aż się roi od wypowiedzi o oszczędzaniu na jakiś
                      zapach, o kupowaniu okazyjnie 0 20% taniej, o masowym korzystaniu z podróbek.
                      Ciągle jeszcze nie jesteśmy krajem, gdzie statystyczna obywatelka bez
                      zastanowienia wrzuca do koszyka kilo cebuli, dwie bułki, papier toaletowy i 100
                      ml Chanel 5, i dla poprawy humoru dorzuci jeszcze ze 2 kremy Guerlaina.
                      • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:43
                        jop napisała:

                        > >
                        > > Czekam na
                        > > konkretne przykłady tego że tani zapach stał sie popularny
                        >
                        > Vanilla Fields. Czuło się to wszędzie, gdzie się człowiek nie obrócił.


                        W Polsce w czasie gdy nie było jeszcze powszechnej dystrybucji kosmetyków
                        selektywnych, były to poczatki kapitalizmu, kilka perfumerii z prawdziwego
                        zdarzenia. Wiesz, mieszkam w niezbyt duzym mieście, ludzie tu są niezyt zamożni
                        (duze bezrobocie) i powiem Ci że jednak najczęściej na ulicach czuję te Diory,
                        Lancome'y, a nie Coty. I nie są to podróby.

                        >
                        > > Szansę na szlagier i "pospolitośc' ma
                        > > każdy zapach w powszechnej dystrybucji.
                        >
                        > Powiedziałabym, że w Polsce niekoniecznie, jak się czyta jakiekolwiek
                        > forum/grupę nt. urody, to aż się roi od wypowiedzi o oszczędzaniu na jakiś
                        > zapach, o kupowaniu okazyjnie 0 20% taniej.

                        I to Ci jak widzę przeszkadza. Że jakaś dziewczyna kupi sobie okazyjnie coś za
                        co ty dałaś 2 tyle, a przeciez "jest od Ciebie gorsza";(
                        • Gość: Fa Re: co z cenami perfum????? IP: 62.148.95.* 09.07.04, 16:56
                          I po raz drugi popieram dziś w tej kwestii Coralin. Przy okazji przeczytaj może
                          posta pt" Perfumeria inna niż wszystkie " -może zrozumiesz wreszcie nasz punkt
                          widzenia. I błagam -opuść ten zadarty z pychy do góry nos. Niestety nie jesteś
                          lepsza od pani w kubraczku mimo, że chcesz kupować perfumy z wysokich półek.
                          Nie to świadczy o klasie i elegancji. Myślę, że pani w kubraczku mogłaby
                          okazać się większa damą od Ciebie. A znasz powiedzenie " I w Paryżu nie zrobią
                          z owsa ryżu " ? Pieniądze nie decyduja o klasie ! Zastanów sie ...Apeluję o
                          trochę skromności i mniej zadufania.
                        • jop Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 17:11
                          > I to Ci jak widzę przeszkadza. Że jakaś dziewczyna kupi sobie okazyjnie coś
                          > za co ty dałaś 2 tyle, a przeciez "jest od Ciebie gorsza";(

                          Nie wierzę w legalne perfumy tańsze o 50%. A jeśli ktoś kupuje nieprzeznaczone
                          do sprzedaży testery, podróbki albo kradzione - owszem, przeszkadza mi to.
                          • coralin Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 17:22
                            jop napisała:

                            >
                            > Nie wierzę w legalne perfumy tańsze o 50%. .

                            Nie wierzysz w to że woda która w polskiej perfumerii jest po np. 300 zł jest
                            do kupienia po 150 zł za granicą?? To uwierz. I pamietaj ze my piszemy o
                            chorych cenach z polskich perfumerii. O tym był ten wątek. Załóż sie ze kazdy
                            wyjeżdzajacy na wakacje na bank kupi wodę Arden czy Cacharel połowę tańszą
                            niż w polskich perfumeriach. Zakład? Moze nie każdą dowolnie inną (choc jak
                            trafi na wyprzedaż, promocje ... to też bardzo prawdopodobne). Że o
                            internetowych sklepach zagranicznych nie wspomnę.
                            • Gość: patrywi Re: co z cenami perfum????? IP: *.acn.pl 09.07.04, 18:50
                              w Stanach Arden kosztowaly mnie ok. 20 dolarow, u nas 150 zl.
      • Gość: ivy Re: co z cenami perfum????? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 14:00
        a co, masz tak malo do zaoferowania swoja osobowoscia, wnetrzem i rozumem, ze
        musisz sie wyrozniac perfumami, zeby w ogole czyms sie odroznic od babci
        klozetowej? no to brawo, brawo!
        • Gość: ivy Re: co z cenami perfum????? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.04, 14:06
          wyprzedzajac ewentualne oskarzenia: nie chcialam obrazac babc klozetowych.
    • miriam_73 Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 12:20
      Akcyza na kosmetyki została utrzymana, odpadły cła.
      • Gość: fi Re: co z cenami perfum????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.07.04, 13:33
        Co więcej, akcyza ( czyli "podatek od luksusu") wzrosła!
        • charade Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 16:51
          Co z cenami perfum ? Ano to, że te ceny wzrosły ! Jeśli ktoś nie wierzy, to
          niech się łaskawie przejdzie do perfumerii i porówna ceny sprzed wejścia POlski
          do Unii. Dla mnie jest to totalna paranoja.

          Jop, widzę że dalej obrażasz ludzi. Tu Cię boli, hehe, że pani ze sklepu
          mięsnego będzie używać perfum takich jak Ty, bo ją na to stać. Dlatego się tak
          kiedyś rzucałaś o te testery, nie chodziło Ci o to, że kradzione, tylko o to,
          że mniej zarabiająca od Ciebie osoba może sobie kupić perfumy i pachnieć jak
          Ty. Jakie to straszne ! Jest jednak na to rada - trzeba poszukać mniej
          oklepanych zapachów.
          • Gość: Fa Re: co z cenami perfum????? IP: 62.148.95.* 09.07.04, 17:03
            No oczywiście !!!!
    • sorbet Re: co z cenami perfum????? 09.07.04, 21:28
      Perfumy w Polsce są strasznie drogie, i w stosunku do poziomu zarobków, i w
      stosunku do cen na Zachodzie. To fakt. Wystarczy wejść na dowolną stronę
      internetową sklepów z perfumami, żeby to zobaczyć. I te wysokie ceny
      nieoniecznie mają pokrycie w jakości perfum czy kosmetyków.

      Niektóre marki perfum i kosmetyków w Polsce mają b.dobre image i są uważane za
      te z górnej półki. A nie są gdzie indziej:-)

      Brakuje u nas perfumerii "specjalistycznych" sprzedających trudno dostępne
      perfumy i kosmetyki. Te perfumy są czasami droższe, ale ich niszowy charakter
      polega raczej na wyjątkowości i braku reklam, niż na astronomicznej cenie.

      Job, obrażasz ludzi. Nie wynika z tego, że używasz być może unikalnych i
      drogich rzeczy, ale ze sposobu, w który o tym napisałaś. Szkoda że nie stać Ci
      na słowo "przepraszam".

      Niektóre ekskluzywne perfumy są absurdalnie drogie i pomimo oh ah :-) nawet
      własnych nigdy bym ich nie kupił. Przykład: wody Prady i kwartet Hermes'a.

      To moje zdania :-)
      Pozdro.
      • Gość: Amberangel dobre perfumy sa drogie IP: *.proxy.aol.com 02.08.04, 16:47
        Kosztuja bo wprowadzane sa na rynek po dlugich badaniach. Maja skomplikowana
        nute zapachowa, ktora sie zmienia, te tanie zwykle maja jedna nute i szybko sie
        ulatniaja. Lepiej siegnac bo markowe niz podruby lub tanioche. W niektorych
        przypadkach nauczylam sie ze jak chcesz malo wydac to okazuje sie ze dwa razy
        wydajesz.
    • epa5 Re: co z cenami perfum????? 10.07.04, 11:19
      Cześć. Również myślałam, że jak wejdziemy do Unii to perfumy u nas będą tańsze,
      jednakże jak widze z postów, nie są tańsze. Rok temu kupowałam w Niemczech w
      Rossmanie wodę Elisabeth Arden Sunflowers za 9,90 EU, 30ml, to chyba o czymś
      świaczy po ile są u nas perfumy, dwa lata temu kupowałam też w Rossmanie( gdyz
      tam często są promocje kosmetyków) 5th Avenue, 30 ml po 11,90EU, a jak popatrzę
      na ceny w polskiej permumerii, to śmiech mnie bierze normalnie z tych cen z
      kosmosu. Widziałam również Calvina Kleina Truth po 30 EU, 50 ml w Rossmanie,
      także różnice cenowe są bardzo duże. A ponadto chciałabym dodać, że kiedyś w TV
      leciał taki program na Planete, gdzie mówili o cenach drogich kosmetków, i
      wynikało z niego, że ceny takich produktów sa drogie nie dlatego że one są
      zrobione z niewiadomo jak drogich składników, tylko cenę kształtuje nazwa
      firmy, poprostu krem Chanel bądź szminka takiej formy nie może kosztowac 20 zł,
      mimo, że jej wyprodukowanie jest tyle warte. Taki krem bądź szminka musi
      odpowiedni kosztować czli 300 lub więcej złotych ( taki przykład), gdyz jest to
      produkt bardzo drogiej firmy. Dlatego drogie panie nie dajmy się zwariować.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Sandra Re: co z cenami perfum????? IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 10.07.04, 11:38
        Jeku, to miala byc konstruktywna rozmowa o cenach kosmetykow po wejsciu do UE a
        wyplatala sie z tego burza..

        Ja tez tesknie za niemieckim systemem cenowym ;-)
        moj najwiekszy strzal to woda CK one-kupilam ja na prosbe kumpeli-100 ml. za
        29.90 Euro w Rossmanie.
        • charade Re: co z cenami perfum????? 10.07.04, 14:43
          Do Sandry - no i byłaby konstruktywna rozmowa na temat cen perfum do wejściu do
          UE, ale pojawiła się Jop ze swoimi obraźliwymi tekstami na temat tego, jak to
          się mniej zarabiającym ludziom NIE NALEŻĄ perfumy. Takie coś zawsze działa jak
          płachta na byka na normalnie rozumujących ludzi.
          • Gość: Sandra Re: co z cenami perfum????? IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 10.07.04, 15:28
            ...wiem, wiem..
            Tez swego czasu mialam przejscia z elegantka, ktora wyzwala inna forumowiczke
            od 'bazarowych dam', sama robiac blęd na blędzie. Trzeba tepic takie
            zachowanie, popieram.
            • Gość: amberangel dobre perfumy sa drogie IP: *.proxy.aol.com 06.08.04, 07:00
              osobiscie uwazam ze lepiej troche zaoszczedzic i kupic flakon z porzadnie
              pachnaca mila zawartoscia niz wydawac pieniadze na tansze, szybciej ulatniajace
              sie i nie zwalajace nuta zapachowa na kolana wynalazki
    • Gość: swiruxx tanie kosmetyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 07:47
      wszystkodlakobiet.webpark.pl
      • Gość: Neja Re: tanie kosmetyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 10:52
        1. Zapach którego używam podrożał po wejściu do UE z 320 zł na 405 zł !!! W
        bezcłówce kosztował mnie zawsze koło 220 - 230 zł. Piękne marże handlowcy -
        krwiopijcy !! Pogratulować
        2. Jop - przeczytałam wszytskie Twoje posty i wnioskuję:
        a) masz bardzo niskie poczucie własnej wartości
        b) szkoda mi ciebie - myślisz że droższe kosmetyki podniosą twoją ocenę w
        oczach innych. Jak na razie podnoszą jedynie twoją samoocenę żałosne.
        c) używałam wielu kosmetyków od tych z najwyższych półek Dior, Lancaster, HR,
        Lancome do tych z półek średnich Clarins, Biotherm aż po średnio niższą Eris. I
        wiesz co ? cenię sobie polskie marki, które są dobre, mają NORMALNĄ cenę, a co
        do skuteczności - czasem są lepsze. Po prostu. Te marki chcą zdobyć i utrzymać
        się na rynku, dlatego też ich jakość jest i będzie dobra.
        d) Jesteś uzależniona od zakupów bzdetów - byle markowe. Bez tego nie umiesz
        żyć.
        e) Krem za 20 zł przelożony do opakowania luksusowego kosmetyku uznasz za
        rewelacyjny

        i na koniec

        Niestety znam taką osbę jak ty osobiście, patrzę na nią jak z roku na rok
        wklepując i oblekając się w grube tysiące, łudzi się że ktoś ją pokocha... otóż
        nie. Jest sama, zdziwaczała, odklejona i nie może sobie znaleźć miejsca na
        świecie. Młoda 30 - letnia.. Jakie to smutne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka