Gość: viktoria
IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl
22.08.04, 12:27
Hej. Kiedy pierwszy raz uzylam tuszu Lash Architect bylam zauroczona. Po paru
uzyciach stweirdzilam ze jest kompletnie do bani, dwie wartwy potwornie
sklejaly rzesy, byly grudki i wogole koszmar! Zdecydowanie stwierdzilam ze
wiecej go nie kupie! Jednak po pewnym czasie znowu do niego siegnelam, i po
prostu nauczylam sie go poprawnie uzywac. Szczoteczka jest faktycznie lekko
wyprofilowana, dlatego trzeba sie nauczyc go nakladac, poza tym wystarczy
tylko jedna warstwa i przy nakladaniu lekko trzeba podkrecac rzesy. Efekt
jest suuuuper:) Wlasnie przymierzam sie do kupna kolejnego opakowania tego
tuszu. Dziewczyny, po prostu trzeba sie go nauczyc nakladac:) Pozd.:)