IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.04, 18:41
Cześć,
myślę o zrobieniu sobie lekkiej trwałej, bo wydaje mi się, ze moim
beznadziejnie nijakim, wiecznie oklapniętym włosom nic innego nie pomoże.
Słyszałam, że są teraz nowe i lepsze rodzaje tego zabiegu. Czy macie jakieś
złe doświadczenia w robieniu trwałej lub wiedzę, jaki jej rodzaj jest
najlepszy?
Obserwuj wątek
    • Gość: up Re: Trwała? IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 07.09.04, 21:59
    • malwineczka1 Re: Trwała? 07.09.04, 22:31
      Nie polecam Ci trwałej, miesiąc temu też zapragnęłam mieć fale, więc zrobiłam
      na średnich wałkach, trwałą miałam przez tydzień, później kicha, włosy
      zniszczone, a dokładniej - spalone, nawet sobie nie zdajesz sprawy, płyn do
      trwałej - obojętnie jaki - tak niszczy włosy że hej, teraz musze je przez cały
      czas nawilżać bo szkoda mi je ścinać, a fale na włosach - jeśli masz poddatne
      włosy na kręcenie polecam dobrą piankę, po umyciu nałóż na włosy i "zginaj" je
      kilkakrotnie, następniej wysusz wlosy dyfuzorem...Efekt fal gwarantowany. Pozdr.
    • Gość: dziewcze Re: Trwała? IP: *.intergeo.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 09:51
      też mam włosy cienkie mało puszyste i zawsze myslalam ze trwała to bedzie
      najlepsze rozwiązanie ... i popełniłam 3 trwałe w zyciu ... owszem loczki
      wyszły piękne, momentalnie podniosło mi włosy ... jednak ... było to piekne
      przez 2 tygodnie ... potem włosy były suche jak siano ... koncowki szlak
      trafił ... ostatnio znow cos mnie podkusiło zeby isc sobie zrobic trwałą ... na
      szczęście postanowiłam isc do innego zaklady fryzjerskiego i tam pani
      powiedziała zebym cytuje "wybiła sobie z glowy trwałą przy moich włosach" ,
      balejaż owszem moge sobie robic ale trwałej nigdy w zyciu ... wiec dlaej mam
      proste wlosy ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka