Gość: kk
IP: *.jci.com
15.09.04, 21:49
patrze sobie na rozne wypromowane gwiazdy i czytam zachwyty na temat ich
urody, a w/g mnie niektore sa po prostu BRZYDKIE. Chodzi mi o takie co do
ktorych nie moge zrozumiec, choc sie staram, na czym polega ich uroda. W ich
przypadku moj gust drastycznie sie rozmija z tzw. opinia publiczna. Oto one:
Jennifer Arnistor (za kwadratowa szczeke)
Cameron Diaz (ten nos olbrzymi i szeeeroooookie usta)
Tori Spelling (no tu juz wole nic nie pisac. a zreszta. w/g mnie wyglada
jak... kon)
troche mi glupio zakladac watek krytyczny, ale mysle sobie ze gwiazdom i tak
nie ubedzie bo maja dosyc adoratorow.
Macie swoje typy?