Gość: Alicja
IP: *.maqs.com
20.01.05, 13:26
Mam pewien problem, mianowicie od jakiegoś czasu (kilkanaście miesięcy na
pewno, a może i dłużej), zaczęłam się strasznie czerwienić. Na ogół sa to
typowe , acz zupełnie nieprzewidziane sytuacje, począwszy od rozmowy o
pracę,przez rozmowe z wkurzonym szefem na randce z nowym facetem kończąc.
Niby czasem są to typowo stresowe momenty, ale czasem kompletnie nie związane
z emocjami, np po zjedzeniu gorącej zupy.
Sęk w tym,że oczywiście im bardziej o tym w danym momencie myślę, tym
bardziej robię się czerwona, a nie są to zwykłe rumieńce, tylko całe (często
miejscowe) plamy, czasem niemalże buraczane.
Ponieważ pojawiają się w najmniej odpowiednich momentach, zaczynam dostawać
histerii, bo przykładowo całą randkę bierze w łeb, kiedy coś takiego się
stanie. Dużó czasu potrzeba, żeby zniknęły całkowicie.
Zastanawiam się, czy to może być wina tabletek (aktualnie diane 35, wcześniej
cilest, wcześniej przerwa) - ale te biorę od lat z większymi i mniejszymi
przerwami, a plamy raczej wtedy nie znikają.
Dzieje się tak i w zimie i w lecie. Kiedyś myślałam, że to typowa reakcja
alergiczna np na alkohol albo ostre przyprawy, zdarzało się tez np
kiedy "odmarzałam" po wejściu z zimnego dworu do pomieszczenia.
Mam cerę mieszaną, naczynkową, odtłuszczoną, podrażnioną. To ostatnia opinia
kosmetyczki Eris, u której niedawno byłam.
Czy któraś z Was może coś poradzić, jak walczyć z tym dość kłopotliwym
problemem ? Dieta, kosmetyki, odstawienie tabletek? Wizyta u lekarza?
Z góry dzięki
Alicja