Dodaj do ulubionych

kontur make-up - Sharley

IP: *.waw.cdp.pl 29.05.02, 09:23
Przy okazji wczorajszych pazurkow w Sharleyu obejrzalam sobie Panie z make-upem
premanentnym i mi chec odeszla. Usta ogolnie niezle, kreski juz bardziej
toporne a brwi - tragedia. Wygladaja bardzo sztucznie i ja nawet jak sie
spiesze, maluje w taksowce to i tak wyjda mi lepiej, bardziej naturalnie i
rowniej. Przy ciemnej oprawie oczu, jeszcze nie tak bardzo to sie rzuca w oczy,
ale przy jasnej - szalenie i nigdy barwnik nie jest dobrany IDEALNIE.
Takze jak ktos sie decyduje na usta to z czystym sumieniem polecam, kreski
cienkie i z ostroznoscia, brwi absolutnie N I E !!!!
Pozdrawiam
H.
Obserwuj wątek
    • Gość: silie Re: kontur make-up - Sharley IP: *.jmk.lodz.pl 29.05.02, 09:32
      Ale , Helenko, co z pazurkami??
      Jak efekty?
      Miłego dnia, s.
      • Gość: Helena Re: kontur make-up - Sharley IP: *.waw.cdp.pl 29.05.02, 09:35
        To w osobnym watku. Mam nie to, co planowalam, ale jestem zadowolona.
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: Aga Re: kontur make-up - Sharley IP: *.future-net.pl 30.05.02, 08:40
          Do Sharleya (tego normalnego przy rondzie Babka) chodziłam przez rok, zachecona
          jego zwycięstwem konkursu na Salon Roku oraz faktem, że włascicielka Magda
          Bogulak jest expracownicą gabinetu KosMedica doktor Rudowskiej-Okrasko na
          Świętokrzyskiej. Moja kosmetyczka była OK, sympatyczna - w normie rzekłabym.
          Natomiast a) ceny za wysokie moim zdaniem, b) nie są używane kosmetyki jednej
          firmy, tylko "nie wiadomo co" w nieopisanych opakowaniach, c) pokoiki co prawda
          pojedyncze, ale oddzielone przepierzeniami (raz wyszłam z bólem glowy po
          dwugodzinnym wysłuchiwaniu opowieści jakiejś właścicielki hurtowni, brrr), d)
          po depilacji woskiem zostałam wypuszczona na ulicę z niedomytymi nogami -
          musiałam wracać, bo przylepiłam się do siedzenia w samochodzie, e) kosmetyczka
          wmówiła mi peeling azjatycki, nie dośc że drogi jak cholera i wyłaczający z
          życia na 5 dni, to na dodatek miałam po nim kłopoty z cerą przez kilka
          miesięcy. Po tej historii uciekłam stamtąd i nikt mnie z powrotem wołami nie
          zaciągnie. Znam zresztą kilka innych, równie negatywnych opinii.
          W związku z powyższym, za nic w świecie nie zrobiłabym sobie ani paznokci, ani
          makijażu permanentnego na Jana Pawła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka