Dodaj do ulubionych

DIETA KOPENHASKA

05.02.05, 12:39
Witam,
W poniedzialek zaczynam ta diete, ale mam pewien problem. Chodzi tu o
regularne
spozywanie posilkow. Jestem studentka i nie wiem jak pogodzic diete ze
studiami. Na uniwersytecie nie ma przeciez mozliwosci przyrzadzenia posilkow
typu: gotowany szpinak/brokula, gotowane jajka (chociaz to akurat mozna
zrobic
w domu, ale co z reszta?), a lepiej z niczego nie rezygnowac, bo moze to zle
wplynac na diete. Wiem, ze ostatni posilek powinno sie spozyc przed godz. 18,
ale zazwyczaj sniadanie jem o godz. 7 i wychodze z domu, po czym przychodze
dopiero o ok. 15, a do tej godziny chyba trudno wytrzymac na samej kawie
(chyba, ze tylko na poczatku). Prosze, poradzcie mi, co mam w tej sytuacji
zrobic - jak rozlozyc pory posilkow... Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ol Re: DIETA KOPENHASKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 12:55
      Przygotuj sobie w domu, włóż do pojemniczka na żywność i weź ze sobą. Zjesz na
      stołówce czy w bufecie. Też tak robiłam, żaden problem
      • trouseve Re: DIETA KOPENHASKA 05.02.05, 13:03
        Tez tak myslalam, ale co np. ze szpinakiem gotowanym...z taka papka chodzic, to
        smiesznie moze wygladac :P Chyba, ze bete caly czas brokuly jadla.
    • Gość: ol Re: DIETA KOPENHASKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 13:10
      Ja jadłam cały czas brokuły, bo szpinaku nie znoszę. A brokuły nie wyglądają
      tak paskudnie. Mięsko też zmodyfikowałam i zamiast befsztyku (ble) jadłam
      piersi z kurczaka. Schudłam 5 kg. Nie wróciły.
    • Gość: Milka Re: DIETA KOPENHASKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 13:19
      Zamiast brokułów czy szpinaku można jeść zieloną sałatę. Można ją np. polać
      sokiem z cytryny. Ja tak robiłam i też schudłam.
      • trouseve Re: DIETA KOPENHASKA 05.02.05, 13:37
        A ile tej salaty jesc? Nigdzie nie moge znalezc ilosci poszczegolnych produktow
        w gramach np. befsztyk/kurczak. Nie ma tez nigdzie podane sposobu przygotowania
        miesa (na oleju raczej nie), hmmm.. moze piers gotowana...?
        • Gość: Milka Re: DIETA KOPENHASKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 13:51
          Ja jadłam mięso gotowane. A sałaty możesz zjeść ile chcesz. W końcu to tylko
          warzywo. Ja najczęściej jadłam sałatę lodową, bo jest bardziej chrupiąca od tej
          zwykłej i jednocześnie smaczniejsza.
          • Gość: trouseve Re: DIETA KOPENHASKA IP: *.tvteletronik.pl 05.02.05, 14:28
            Milka, a ile tego miesa gotowanego?
            • wirezz Re: DIETA KOPENHASKA 05.02.05, 15:48
              Ja tez niedlugo bede na Kopenhaskiej pierwszy raz i tez mnie dziwi to, ze nie
              ma podanych tu dokladnych proporcji :/ Mam jeszcze pytanie tych posilkow. Sa 3
              posilki, wiec jesli musza byc spozywane regularnie, to jak wypije kawe na
              sniadanie, to 2 gi posilek dopiero o godz. 12/13 , a obiad kolo godz. 18?
              Kurcze, na samej kawie ciezko bedzie do 12 wytrzymac, moze czlowiek z czasem
              sie przyzwyczai, ale te pierwsze dni beda okropne.
              • natim Re: DIETA KOPENHASKA 05.02.05, 16:17
                Byłam na tej diecie i na samej kawie wytrzymywałam od 7 do 15 aż się dziwiłam,
                ale należy pić dużo wody.
                • trouseve Re: DIETA KOPENHASKA 05.02.05, 17:41
                  Kurcze, powiedzcie mi ile tego miesa i jak to przyrzadzic, bo niedlugo
                  zaczynam, a nie wiem podstawowych rzeczy....
                  • Gość: Milka Re: DIETA KOPENHASKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 18:07
                    Ja najczęściej gotowałam sobie jedną pojedyńczą pierś z kurczaka. Nigdy nie
                    ważyłam składników. Jeżeli w jadłospisie była sałata i pomidor w jednym posiłku
                    to robiłam sobie z nich sałatkę, dodawałam jeszcze łyżkę oliwy z oliwek lub sok
                    z cytryny i jakieś zioła. Wtedy jest smaczniejsze i łatwiejsze do zjedzenia.
                    Ogólnie jednak posiłki są dość monotonne i jadłam mało tych składników, bo
                    jakoś nie miałam na nie ochoty. Np. nigdy nie jadłam dwóch jajek tak jak jest
                    to podane, bo były za mdłe, więc jadłam tylko jedno. Zresztą ciężko było mi
                    przejść przez tą dietę, gdyż lubię dania przyprawione, a tu nie można używać
                    soli.
                    Niektórzy mówią, że w jej trakcie nie powinno się pić herbaty. Ja jednak jej
                    piłam dosyć dużo (zielonej, czerwonej), bo było mi w trakcie tej diety cały
                    czas zimno.
                    No to chyba wszystko. Pozdrawiam:))
                    I życzę wszystkim przede wszystkim wytrwałości i tego aby po jej zakończeniu
                    nie rzucić się na jedzenie, bo to niestety się często zdarza u osób, które ją
                    stosowały.
    • martita503 Re: DIETA KOPENHASKA 06.02.05, 13:24
      hejka
      ja tez jestem studentka..a zaczynam ta dietke po raz drugi.
      do niejedzenia sniadan bardzo latwo sie przyzwyczaic. najgorzej potem
      przywrocic je. ja sie czuje jakby jadla nadprogramowo.

      co do jedzenia na uczelni, rzeczywiscie najlepeij bedzie jak bedziesz brala ze
      soba... a moj smaze na lyzce oliwy z oliwek albo pestek winogron...
      podobnie jak miesko. je sie taki kawalek na jaki ma sie ochote. oczywiscie do
      200g (a zazwyczaj chodzi o 150g) i dlaczego ktos zapytal: na oleju??raczej
      niee.. a ja mysle ze tak i to jak najbardziej. paradoksalnie od tluszczy nie
      sie tyje ale od weglowodanow. a jezeli od tluszczy to ewentualnie nasyconych.
      olej, oliwa...to mozna wszystko jesc.
      ta dieta bardzo przypomina mi niskoweglowodanowa, albo srodziemnomorska. i
      dlatego pewnei taka skuteczna.
      co do pory spozywania osilkow, ja jadlam kiedy chcialam i w ramach roznych
      posilkow wyciagalam sobie czas. np owoc godzine wczesneij czy pozniej - jak mi
      pasuje:) i schudlam.pozdraiwma
      • trouseve Re: DIETA KOPENHASKA 06.02.05, 14:57
        Czesc, a czy mialas efekt jo jo? I ile schudlas? Jeszcze co do tego befsztyka
        to jest to...mieso wolowe (nie znam sie zbytnio na tym)? ;) A szpinak bede
        raczej zawsze zastepowac brokulami (1 tylko?), dziwi mnie to, ze mieso sie
        smazy, a nie gotuje, ale to lepiej, bo takie jest smaczniejsze :)
        • Gość: dordulka Re: DIETA KOPENHASKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 15:11
          Prawdziwa kopalnia wiedzy o diecie kopenhaskiej

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917
          Mam nadzieje, ze link dobrze sie wklei ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka