Dodaj do ulubionych

POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 00:26
Czytam i czytam o pogrubiających tuszach. Nigdy nie miałam takiego na którym
byłoby wyraźnie napisane pogrubiający ani żadnych wariacji ze słowa volume :-)
Właśnie jednak zamarzyły mi się rzęsy nie tylko dłuższe ale i grubsze. Czy to
jest w ogóle możliwe, tzn. zobaczę, zauważę że rzęsy są grubsze, gęstsze? I co
byście polecały? Chcę coś naprawdę pogrubiającego :-) ale oczywiście żeby się
nie osypywało, nie robiło grudek itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: Karusia Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 02.06.02, 00:30
      Dość fajny jest tusz L'oreala Intensifique. Ostatnio zmieniłam go na Idealist
      EL i mój chłopak zaraz zauważył, że mam jakieś cieńsze rzęsy.
      Moja mama ma Chanel chyba Faux Cils (czy jakos tak) i on rzeczywiście
      pogrubia. Chciałam się nawet z nią zamienić.
      • Gość: damona Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: 62.233.167.* 02.06.02, 00:39
        ja bym Ci polecila L'oreala Intensifique albo Volume Glamour Bourjois. jesli
        chodzi o drozsze to podobno niezle sa Lancoma.
        • Gość: katrina Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 01:02
          Mam Illusionista EL i on faktycznie tylko wydłuża. A z Lancome mam Definicils,
          ale on też raczej nie pogrubia.
      • Gość: dida Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.06.02, 11:19
        to chyba chodzi o firme ysl a nie chanel? podobno dziala ten tusz cuda. mi z
        nizszej polki opdowiada 2000 calorii MX
        • Gość: Karusia Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 02.06.02, 15:46
          Ten tusz z Chanel nazywa sie Extreme Cils - moja pomylka :) Podobno fajne są
          też Diory, ale sama jeszcze nie przetestowałam. Muszę skończyć mojego
          Idealista.
        • Gość: Karusia Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 02.06.02, 15:47
          Ten tusz z Chanel nazywa sie Extreme Cils - moja pomylka :) Podobno fajne są
          też Diory, ale sama jeszcze nie przetestowałam. Muszę skończyć mojego
          Idealista.
    • Gość: Vera Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 12:22
      Mi również odpowiada efekt, jaki wychodzi dzięki Max Factor 2000 Calorii, a
      słyszałam na tym forum opinie, że szybko wysycha moim zdaniem jest to
      spowodowane tym, że w większości sklepów jest on niezapakowany i ekspedientki
      podają go prosto z półki testerowej, gdzie każdy nawet z ostatniego rzędu mógł
      go odkręcać i używać
      pozdrawiam
      Vera
    • hokusai Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs 02.06.02, 12:47
      Effect Faux Cils - YSL. Drogi, ale cudo takie jakiego nigdy w zyciu nie mialam.
      Jak pociagniesz nim rzesy raz to beda i o kilometry dluzsze i grubsze, a przy
      tym nie wygladaja nienaturalnie. Jak pociagniesz kilka razy to beda
      rzeczywiscie jak sztuczne. Nie osypuje sie, nie robi grudek (na poczatku,
      trzeba czasami zetrzec nadmiar tuszu ze szczoteczki). POlecam calym sercem.
      • lalka74 Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs 02.06.02, 17:30
        More than mascara - EL
        • Gość: katrina Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 20:43
          Mam go, tzn. More than mascara EL. To on pogrubia? Faktycznie w porównaniu do
          Illusionista i Definicils rzęs jest jakby więcej, ale myślałam o czymś bardziej
          spektakularnym. Na FauxCils musiałabym czekać aż dorwę się do wolnocłówki, a to
          nie nastąpi przed sierpniem.
          Bourjois wydał mi się w sklepie jakiś gęsty, suchy (zresztą FauxCils też! - czy
          to jest cecha tuszów pogrubiających? Jak one moga nie zostawiac tony grudek? i
          czy nie zsychają się bardzo szybko? Ja zawsze szukałam maskar jak najbardziej
          płynnych, żeby nie było grudek). Obejrzę Max Factora.
          A co z nowym tuszem Margaret Astor?
          • Gość: Vikcia Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.pl 04.06.02, 16:24
            Zgodnie z Twoją prośbą z wątku o płynach do demakijażu- odpowiadam. Ja mam
            kiepskie rzęsy i wciąż szukam sposobu, żeby były wyrazistsze. Wypróbowałam już
            wiele tuszy pogrubiających i chętnie podzielę się moimi spostrzeżeniami:
            - Loreal Volumissime*4- jeden z moich ulubionych- nie skleja, dobrze podkreśla
            rzęsy, wydaje się, że jest ich więcej, ale nie ma efektu "muszych łapek",
            odrobinę też wydłuża, nie osypuje się, wydajny; zwykle do niego wracam
            skruszona po jakichś eksperymentach; wersja wodoodporna też jest O.K.
            - Loreal Intensifique- nawet, nawet- na początku był za rzadki, po
            podeschnięciu lepszy
            - Bourjois Volume Glamour- niezły, ale jak dla mnie daje ciut za mało wyrazisty
            efekt, ma fajną szczoteczkę i niezłe kolory, często do niego wracam
            - Bourjois AcquaVolume- fajny na wakacje, bo faktycznie niewzruszenie
            wodoodporny (ale w przeciwieństwie do niektórych zmywa się bez problemu...;-))
            - IsaDora- kiedyś bardzo go lubiłam, niedawno z sentymentu kupiłam i zawiodłam
            się potwornie- nowa, ulepszona formuła u mnie się nie sprawdza, jakoś się ten
            tusz nie łapie moich rzęs- lekko je tylko maluje i muszę się sporo namęczyć nad
            efektem, plus za piękny odcień czerni
            - Lancome Magnificils- nie był zły, a nawet całkiem dobry, ale po najwyższej
            półce spodziewałam się czegoś lepszego; może ciut za rzadka szczoteczka...
            - Amplicils Lancome- dramat- miał być świetny, a tu efekt mizerny i w dodatku
            robi grudy i się osypuje
            - Maybelline- nie pamiętam nazw, ale miałam 2, oba miały pogrubiać, oba
            sklejały, a jeden jeszcze na dokładkę się osypywał (chyba VolumeExpress?)
            - Max Factor- ma wiele zwolnniczek, a mnie jakoś zupełnie nie leży- musze łapki
            i się osypuje, nie podoba mi się też jego odcień czerni
            - Clarins- jak dla mnie nie pogrubia i ma za rzadką szczoteczkę
            - nowy Astor- nie mogłam się powstrzymać i kupiłam go mimo wcześniejszych
            kiepskich doświadczeń z tą firmą i, oczywiście, żałuję. Szczotka ma kiepskie
            włoski- ostre jak grzebień, rzęsy często są posklejane, zdarzają się grudki,
            trochę się osypuje, okropnie usztywnia rzęsy (mam wersję wodoodporną i może to
            dlatego); podoba mi się, że wydłuża (zanim się osypie...;-)) i ma ładną czerń

            Uff! Przepraszam, bo strasznie się rozpisałam. Zaznaczam jednak, że są to moje
            b.subiektywne oceny, a w przypadku tuszy to bardzo różnie bywa- np. moja Mama
            lubiła Clarinsa, a Amplicilsa zużywa już któregoś z kolei.
            Wypróbowałam u niej kiedyś FauxCils YSL i prawdopodobnie właśnie on będzie
            następny. No i czekam na nowego Loreala...
            Pozdrawiam, napisz, jak się na coś zdecydujesz- Vikcia
            • Gość: katrina Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 17:54
              Dzięki! Wow, takie szczegółowe odpowiedzi to ja lubię!
              Szczerze mówiąc myślałam o trzech: L'Oreal Volumissime który polecasz, Astor
              ale nie ten nowy tylko Absolute Volume albo Bourjois (ale nie wododporny, ha
              ha :-)). Pewnie jeszcze trochę o nich pomyślę, bo naprawde nie powinnam kupować
              kolejnego tuszu :-)
              • Gość: Vikcia Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: *.pl 07.06.02, 13:43
                Katrino! wyciągam dla Ciebie! I dopisuję do mojej listy FauxCils YSL- inne nie
                mogą się z nim równać, rewelacja! Kupiłam wczoraj i jestem pod jego ogromnym
                wrażeniem! Mam nadzieję, że po kilku dniach używania mój entuzjazm nie opadnie,
                gdyby coś- napiszę! Pzdrw.Vikcia.
                • Gość: fajka Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs IP: 217.153.34.* 07.06.02, 14:46
                  lancome amplicils - naprawde superpanoramiczny, na poczatku mialam wrazenie ze
                  wszyscy przygladaja sie moim rzesom....,
    • staua Re: POGRUBIAJĄCY tusz do rzęs 07.06.02, 14:09
      A moze spodobalby Ci sie Crescendo HR? Ja mam od niedawna i zdecydowanie
      pogrubia mi rzesy. Wg pani w stoisku jest to tusz przeznaczony do wielokrotnego
      malowania, im wiecej razy, tym bardziej dramatyczny efekt (u mnie juz raz jest
      wystarczajaco dramatyczny), oraz mozna robic dowolna ilosc poprawek w ciagu
      dnia. To dlatego, ze nie sztywnieja rzesy (to prawda), bo ma wyjatkowo duzo
      woskow (zmywa sie bez problemu, nie jest wodoodporny)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka