Gość: CASPER
IP: *.clan.pl
04.06.02, 08:11
Nie stać mnie na jakieś drogie perfumy - powiem otwarcie 200 zł to już dla mnie
za dużo. Gdybym takie kupiła to chyba bałabym się używać... Teraz mam Naomi
Campbell - czy Wy takie coś w ogóle nazywacie perfumami. Kiedy czytam Wasze
Wątki o Lancomach, to się lekko dołuję :). Powiedzcie czy używałyście kiedyś
czegoś powiedzmy do 150 zł co nie byłoby wodą toaletową (no chyba że długo
pachnącą) i zapach utrzymuje się dłużej niż pół godziny?
A swoją drogą dostałam na urodziny (od teścia) "perfumy" takie ze stolika
(chyba wiecie o czym mówię - stolik na ulicy zastawiony "oryginalnymi"
perfumami) i tak pięknie pachną...winogronami...aż się chce zjeść... i co z
tego jak po 15 minutach nie pachną wcale (mierzyłam czas). Choć może lepiej że
nie pachną bo niektóre podobno zaczynają śmierdzieć :)