Gość: Włos'ek
IP: *.asternet.pl / 213.155.191.*
25.02.05, 18:53
Ostatnio mam obsesję na punkcie prostowania włosów. Tyle że nie mam normalnej
prostownicy do włosów tylko robię to... żelazkiem :) Tylko zastanawiam się,
czy możliwe jest utrzymanie włosków w dobrej kondycji jeśli stosuje się takie
zabiegi, które je niszczą? Chodzi mi tu oczywiście o odżywki do włosów. Jak
na razie muszę przyznać, że moje są zdrowe, ale jeśli miałoby to im
zaszkodzić to wolałabym zrezygnować z prostowania...
Głównie używam wosku WAX ale czasami robię kompresy z oliwki z oliwek.
Zastanawiam się nad zabiegiem nawilżającym u fryzjera. Tylko ile to kosztuje
i czy efekt jest trwały czy utrzymuje się do pierwszego mycia czy jak? :)
Pozdrawiam :)