Dodaj do ulubionych

jak przytyć????

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 17:59
Dziewczyny, pomocy!!! Zbliża się wiosna, potem lato, a ja znów będę przeżywać
koszmar!!! Jestem strasznie chuda, przy wzroście 167 ważę 46 kg. Wystają mi
wszystkie kości, nogi mam jak 2 patyki, o biuście (a raczej jego braku) już
nie wspomnę! Teraz mam spokój, bo noszę długi płaszcz, pod spodnie wkładam 3
pary grubych getrów...
PS. Nie jestem anorektyczką, nie jestem chora, lekarz powiedział, że ta
chudość to taka moja uroda
ALE JA NIE CHCE TAKIEJ URODY!!!POMOCY!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Meganka Re: jak przytyć???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 18:17
      Nie narzekaj, wiesz ile osób Ci pewnie zazdrości? Możesz jeść wszystko i do
      woli... Ale ja bym Ci nie proponowała obżarstwa, bo widać szybko spalasz.
      Raczej siłownia - idź do dobrego trenera i powiedz, że chcesz wymodelować
      sylwetkę. Dobierze Ci ćwiczenia i dietę, które rozbudują mięśnie i nie będziesz
      wyglądać na chudą i kościstą, tylko wysportowaną.
      Pozdrawiam!
      PS. A jak i tak Ci zazdroszczę! Zawsze chciałam być chuda. Nie szczupła, bo
      szczupła w zasadzie jestem, ale CHUDA :-)
    • justa_79 Re: jak przytyć???? 21.03.05, 11:44
      może wybierz się do dietetyka, który ułoży odpowiednią dla Ciebie dietę. można
      wprawdzie jeść po 10 pączków dziennie i przytyć, ale na zdrowie to nie
      wyjdzie ;)
    • Gość: Inka_26 Re: jak przytyć???? IP: *.szwajcarska.pl 21.03.05, 12:15
      Nie narzekaj tak bardzo. Powinnaś się cieszyć, że jesteś chuda. Ja też jestem
      chuda i nigdy jakoś przytyć nie mogłam ale ostatnio coś drgnęło na wadze i
      trochę przytyłam. Ale pamiętaj - lepiej być chudym niż grubym. Ludzie chudsi są
      ogólnie zdrowsi i wyglądają po prostu atrakcyjniej. Też się kiedyś przejmowałam
      i nosiłam parę par rajstop heh i dopiero wtedy mogłam wyjść w spódnicy a teraz
      chodzę jak chcę bo wiem, że dobrze wyglądam i wiele dziewczym mi zazdrości
      figury a jak mówią teksty w stylu "boże ale Ty chuda jesteś" czy "anoreksja" to
      ja mam to gdzieś bo żadną anorektyczką nie jestem. Jestem zdrowa i zgrabna. A
      proponowałabym Ci to co koleżanki tu radzą - dietetyk, który ustali Ci dietę i
      siłownię na mięśnie. No i ciesz sie, że jesteś chuda! Bo więcej ludzi ma kłopot
      z nadwagą i ze schudnięciem niż z chudością, bo do chudości się wręcz dąży bo
      czy ktoś widział w jakimkolwiek czasopismie dietę na przytycie??? (Ja widziałam
      kiedyś w SAMYM ZDROWIU ale to tylko jeden jedyny raz i nawet kupiłam ale
      jeszcze do tej pory nie zastosowałam a dieta ta wydaje się nawet sensowna.)
      Wszędzie tylko szał jak schudnąć do wakacji, jak pozbyć się tu i ówdzie
      tłuszczyku, dieta Kwaśniewskiego czy niewiadomo kogo jeszcze...
      • katija1 Re: jak przytyć???? 21.03.05, 12:23
        nie martw sie...z czasem przemiana materii spowolni sie i przybierzesz troche
        ciała. a jak nie to tez dobrze-lepiej byc za szczupłym niz za grubym. no i
        chyba nie jest tak zle. ja przy 173 waze ostatnio 50-52 kg i nie jestem
        kościotrupem. glowa do gory! nie jedna Ci zazdrości problemu.
        • Gość: magda Re: jak przytyć???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 17:34
          dziękuję za słowa otuchy!!! To miłe, że po świecie chodzi wiele chudzielców.
          Najbardziej boli mnie fakt, że nam, osobom chudym można dogryzać, ostatnio w
          pewnym czasopiśmie kobiecym przyczytałam, że minęła już moda na "anorektyczki,
          wieszaki, kościotrupy...itp". To jest naprawdę bardzo przykre. Dlaczego osoby
          grubsze mogą się z nas w żywe oczy wyśmiewać? Nieraz słyszałam uwagi
          typu: "Boże! Jak ty wyglądasz!Skóra i kości!" A spróbujcie powiedzieć coś do
          kobiety "pulchniejszej", spróbujcie powiedzieć np. "ty szafo trzydrzwiowa".
          Obrazi się na amen, może nawet przyłoży. To niesprawiedliwe, że chudzielcom
          można dokuczać, a grubasom to już nie wypada. Czy uważacie tak jak ja?
          • katija1 Re: jak przytyć???? 23.03.05, 17:41
            to prawda. do mnie czesto mowia "czesc chudzino/chudzielcu". a jakbym tak
            odpaliła "czesc grubasie"? wtedy by dopiero było...
            kiedys nie wytrzymałam. bylam na przyjeciu i co i rusz ktos mi mowil - oj zebys
            nie utyła, uwazaj, zeby Ci w biodra nie poszło" itd. nie moglam sie powstrzymac
            i skomentowałam nieelegancko.
            Olejmy to, niech sobie mówią. A i tak większość z nich jest na diecie, albo
            chce schudnąć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka