Dodaj do ulubionych

Wonny olejek Tiare-Monoi YR...

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.06.02, 17:31
...taki żółty w szklanej buteleczce, mam okazję zakupić go metodą wysyłkową i
sama nie wiem czy się na niego skusić. Może któraś z Was go używała - czy nie
pozostawia lepkiej mazi na skórze, czy ma może jakieś złotawe drobinki i
ostatnie pytanie, niemniej ważne - czy ładnie pachnie? Zdaję się na Wasz gust i
Wasze opinie. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: silie Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: 2.4.STABLE* / 10.120.21.* 23.06.02, 18:22
      Wonny? Z tego co wyczytałam w sklepie to jest to oliwka przyspieszająca
      opalanie?
      O ile mówimy o tym samym, bo ja o szklanej brązowej buteleczce z matalową
      zakrętką jak z syropu.
      pzdr, s.
      • Gość: Xena Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.acn.waw.pl 23.06.02, 18:41
        Akurat tego olejku nie wąchałam, ale podejrzewam, że pachnie tak samo, jak
        wszystkie produkty z tej serii - czyli jak dla mnie mdląco słodko. Osobiście
        nie jestem w stanie zdzierżyć tego zapachu, ale spotkałam się i z bardzo
        entuzjastycznymi opiniami, więc jak zwykle - wszystko rzecz gustu.
      • Gość: Antea Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.06.02, 18:50
        Gość portalu: silie napisał(a):

        > Wonny? Z tego co wyczytałam w sklepie to jest to oliwka przyspieszająca
        > opalanie?
        > O ile mówimy o tym samym, bo ja o szklanej brązowej buteleczce z matalową
        > zakrętką jak z syropu.

        Dysponuję niestety tylko zdjęciem i jest to żółty olejek w szklanym
        przezroczystym flakonie, a zakrętka jest brązowa; podpisany jako wonny oklejek do
        ożywienia skóry, upiększa opaleniznę i nadaje połysk...nic więcej nie wiem, już
        dawno zauważyłam, że YR proponując zakupy metodą wysyłkową prezentuje bardzo
        ubogi asortyment, często jest tak, że gdy czegoś naprawdę porzebuję, to nie mogę
        zakupić, bo nie podają tego w swojej ofercie! Pozdrawiam
        • Gość: Akacja Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.abo.wanadoo.fr 23.06.02, 21:45
          Gość portalu: Antea napisał(a):

          > dawno zauważyłam, że YR proponując zakupy metodą wysyłkową prezentuje bardzo
          > ubogi asortyment, często jest tak, że gdy czegoś naprawdę porzebuję, to nie mog
          > ę
          > zakupić, bo nie podają tego w swojej ofercie! Pozdrawiam


          Kurde, szkoda jesli nie daja Wam w Polsce katalogow. We Francji YR regularnie
          przesyla klientkom kilkudziesieciostronicowy katalog, bardzo porzadnie zreszta
          wydany, ktory zawiera dokladny spis i opis wszystkich kosmetykow YR. A co 3-4
          tyg. nadchodza tzw. redukcje. Wtedy ceny ponad polowy produktow
          sa nizsze o 50%, do tego dochodza oferty specjalne czyli np. "2 identyczne
          kosmetyki za cene jednego" etc. Naprawde jest w czym wybierac i nie trzeba sie
          spieszyc bo zanim czlowiek zdazy sie zastanowic nad jedna propozycja juz
          nadchodzi nastepna. Juz dawno mialam zapytac, czy w Polsce sa podobne oferty?

          • Gość: LadyBlue Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.02, 21:54
            a i owszem, promocje bywają - w wysyłce niektóre rzeczy tańsze niz w sklepie (a
            niektóre odwrotnie) ale w katalogu - taki mały, kilka stron - nie ma
            wszystkiego. kilka fajnych promocji mają, ale ja czasem kupuje w sklepie,
            czasem zamawiam - moge tak wykombinowac zeby mi się opłacało ;)
          • Gość: Antea Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.06.02, 22:13
            Do mnie katalog przychodzi co półtora miesiąca raptem 4-stronicowy, z bardzo
            ubogą ofertą i lichym opisem kosmetyków. Co prawda promocje pojawiają się często
            (najczęściej -30%), ale co z tego, skoro nie mogę skorzystać z okazji i zamówić
            moich ulubionych kosmetyków, bo ich po prostu brak w ofercie. Pozostaje czekać
            z nadzieją na następny katalog. Pozdrawiam.
            • Gość: LadyBlue Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.02, 11:35
              fakt, yr ma bardzo lakoniczne opisy w katalogu. ja zwykle idę do sklepu i
              sprawdzam czy dany produkt mi sie podoba. opisy na pudełkach majma po prostu
              genialne - mikroskopijna nalepka z nazwą i jak dobrze pójdzie opisem działania.
              ostatnio kupiłam maseczke na której nei było informacji co z nią zrobić - zmyć
              wodą? ściagnąć? zostawić?. olejek pójdę pooglądać w chwili wolnego czasu - też
              sienad nim zastanawiałam.
              • Gość: gAndzia Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.se.com.pl 24.06.02, 11:46
                Katalog, który można sobie wziąć ze sklepu jest właśnie taki grubaśny i
                dokładny - są tam chyab wszystkie dostępne produkty, zdjecia i ceny.
                • Gość: Antea Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 24.06.02, 12:49
                  Mieszkam niestety w mieście, w którym YR nie ma swojego sklepu firmowego,
                  dlatego przysyłane przez nich ubogie prospekty tak mnie irytują, bo czuję się
                  nieco dyskryminowana; dlaczego jeden kosmetyk mogą umieścić w swoim katalogu
                  wysyłkowym, a całej masy innych nie mogą (np. słynnych owocowych płynów do
                  kąpieli).
    • Gość: Vikcia Re: Wonny olejek Tiare-Monoi YR... IP: *.pl 24.06.02, 14:07
      Z serii Monoi miałam kiedyś chyba szampon, żel pod prysznic i jakiś żel
      nawilżający- jak idiotka bez wąchania w sklepie zamówiłam całą serię z katalogu
      wysyłkowego (chyba ze 2-3 lata temu była tam w promocji ta seria) i po
      wypróbowaniu całą wywaliłam- śmierdziało cholerstwo tak, że nie mogłam tego
      znieść, a trwałe było wybitnie. Ale cóż- de gustibus non disputandum est...
      • Gość: Mia ...sie nie dyskutuje. IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 26.06.02, 20:34
        Wszystko kwestia gustu.

        Kupiłam właśnie samoopalacz Monoi i jestem urzeczona zapachem. Ale z kolei jak
        coś pachnie choc trochę kokosem, to zazwyczaj wszyscy się zachwycaja, a ja
        ewakuuję... ;-)

        MOże to mój gust jest dziwny...
        • Gość: katrina Re: ...sie nie dyskutuje. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 19:51
          Rozumiem że dziewczyny na tym wątku maja pod ręka katalog YR? Proszę
          obejrzyjcie płaską granatową kasetkę z cieniami i błyszczykami i powiedzcie czy
          Waszym zdaniem to są cienie Luminelle (nazwy!) inaczej opakowane? Bardzo mi
          zależy.
          A i jeszcze czy ktoś używał lini zapachowej truskawka? Kiedyś któraś pisała że
          tak, i że mężowi się podobało, cos w tym stylu, prosze niech się odezwie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka