Dodaj do ulubionych

kolczyk w nosie!

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.04.05, 10:14
Dziewczyny,proszę was o pomoc!Czy kolczyk w nosie,nie jest przypadkiem już
przeżytkiem?Zawsze chciałam mieć malutki kolczyk w nosie,a gdy wreszcie się
odważyłam,dowiedziałam sie ,że jest to tzw."obciach".Jak jest naprawdę?
Obserwuj wątek
    • black_magic_women Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 10:59
      gdzies sie dowiedzialas?w prasie,tv,radiu?mam kolczyk w nosie i nic mi nie
      wiadomo zebym byla obciachowa;)wiecej dystansu do siebie i swiata-to dziala!
    • Gość: Lilu Re: kolczyk w nosie! IP: *.olsztyn.mm.pl 14.04.05, 11:08
      Hahahaha :) Nie wiedziałam, że jeszcze pojęcie "obciach" funkcjonuje.
      Dziewczyno, noś wszystko na co masz ochote i w ogóle nie przejmuj sie głupim
      gadaniem innych.
      • karolaz1 Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 11:17
        Tak jak pisza dziewczyny, nie przejmuj sie;) Sama mam kolczyka w nosie 3
        rok..hmm..wtedy to miałam straszna "zajawke" :P Teraz jednak coraz bardziej
        zaczyna mi przeszkadzac :(
        • black_magic_women Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 11:23
          co to znaczy?chodzi moze o prace?czy tak poprostu ci sie odwidzialo?
          • karolaz1 Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 11:48
            Wiesz, chyba tak po prostu;) Chociaz z ta praca tez troche racji, zaczelam
            studiowac i w zasadzie mysle nad praca i ten kolczyk tez troszke mnie
            krepuje... Chcialam juz go kilka razy zdjac ale nie ...umiem:/ Mam starszne z
            tym trudnosci :/ az głupio.. Jak sobie pomysle o dziurce jaka bede miala po
            wyjeciu to wtedy zaczynam żałowac ze zdecydowalam sie na kolczyk;)
            • black_magic_women Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 11:56
              mi naszczescie w studiach nie przeszkadza,wlasciwie...to nikt go nie
              zauwaza;)tez mialam kiedys problemy z wyjeciem,ale juz ok.zapytam cie
              tylko-nosisz"kropeczke",jakis brylancik,czy koleczko?ja mam minimalna
              "kropeczke"czy jak to nazwac;)a chcialabym koleczko...
              • karolaz1 Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 12:05
                Mam kuleczke malutka;) Tez w sumie mało osob ja zauwaza, nawet babcia po roku
                dopiero spytala "a co Ty tam masz"?:) Tak wiec nie ma probemu, na studiach tez
                oki. Najbardziej mnie denerwuje jak czasem przez przypadek zahacze, np.
                wlosami, bo mam dlugie, albo w innych sytuacjach :D, ble..okropne jest
                to..wtedy sie zastanawiam czy nie sprobowac go wyjac bo juz i tak jest w
                polowie "na wierzchu", ale kurde nie potrafie:/ W srodgu jest ten drucik
                zwiniety i nie mam pojecia jak go wyciagnac:/
                • black_magic_women Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 12:15
                  kurcze,to jest specjalna technika!nie wiem czy da sie tak internetowo
                  wytlumaczyc:(musisz krecic kolczykiem,az zobaczysz,ze wychodzi do
                  polowy.pomysl,ze to spiralka-wszystko odbywa sie na zasadzie krecenia-podobnie
                  przy wkladaniu...jesli sam nie dasz rady to pojdz tam gdzie go zakladalas,to ci
                  pomoga.aha,jescze nigdy go nie wyjmowalas!?a od kiedy masz?
                  • karolaz1 Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 12:25
                    Dzieki;) No chyba jednak sie "kiedys" przejde do studia gdzie go robiłam.
                    Myslisz ze zaplace cos za zdjecie go? No mam go..hm.. zrobilam go w 2 klasie
                    LO..no to chyba 16-17 lat, teraz mam 20 wiec jakies 3 latat temu. Nigdy go nie
                    wyjelam ;) Ale dzieki za ta technike sciagania:) Kiedys sama sprobuje a jak nie
                    dam rady to wybiore sie do studia. Czasem zupelnie o nim zapominam, pamietam
                    tylko gdy patrze do lustra, ale tez czasemi nie zwracam uwagi, po prostu dla
                    mnie to juz normalne. Czasem ludzie sie pytaja "a co ty tam masz" to nawte nie
                    wiem o co chodzi..Jak sobie przypomne jak bolalo przy
                    przeklociu...ałłłł...teraz bym tego na pewno nie powtorzyla!! ;) A Ty jak dlugo
                    masz?
                    • black_magic_women Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 12:54
                      od roku.ale zdjac probowalam od razu za co nakrzyczal na mnie tatuazysta ktory
                      mi go zakladal;)bol straszny to prawda.ale wiesz..jak ty go nie wyjmowalas,nie
                      chce cie straszyc ale moze nie byc milo.kurcze,moze nie probuj sama tylko lec do
                      gabinetu!i napisz jak bylo;)
    • Gość: Ariana Re: kolczyk w nosie! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.04.05, 11:35
      Oj,słowo "obciach" funkcjonuje jakm najbardziej.Wystarczy zajrzeć na forum
      Moda.Ale do rzeczy...dzięki za odpowiedzi.Pytałam ,bo zgodnie
      z "obyczajami"dzisiejszych czasów,parę osób głośno komentowało na ulicy,mój
      kolczyk(malutka kuleczka)jako "obciach"właśnie i zrobiło mi się przykro...
      Dziękuję Wam za odpowiedzi!
      Pozdrawiam!
    • Gość: Ivre Re: kolczyk w nosie! IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 14.04.05, 11:54
      A gdzies miej to, co 'mozna', co 'wypada', co sie 'pwoinno' itd :) Podoba Ci
      sie? To go sobie tam zrob/nos (niepotrzebne skreslic ;)). Mnie osobiscie
      kolczyk w nosie sie nie podoba, za to w uszach mam po dwie dziurki w kazdym i
      nosze w nich roznokolorowe kolczyki np. Wierz mi, tez ludzie dziwnie patrza :D
    • tupot Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 13:12
      heh, ja przekłułam sobie nosek w pierwszej licealnej, dokładnie prawie 10 lat
      temu:) i przez 7 lat kolczyk ( a w zasadzie wiele kolczyków) był moim
      najwierniejszym przyjacielem. potem zaczęłam pracować w Poważnej
      Międzynarodowej Kancelarii Prawniczej i kolczyk poszedł w odstawkę. I tak już
      zostało i dobrze, bo przestało mi się to całkiem podobać. Inna sprawa, że
      cholerna dziurka została i nijak jej zarosnąć, hehe.
      • magda-fl Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 14:18
        Kolczyka w nosie mam od 5 lat z małą przerwą. Na początku nosiłam najzwyklejszą srebrną kropeczkę (i nic mi się nie działo złego), którą bez problemu wyjmowałam do czyszczenia, do zmiany itp. Potem byłam zmuszona wyjąć go na parę dni w związku z zabiegiem w szpitalu (bynajmniej nei dotyczącym nosa, ale wyjąć kazali) i dziurka już po 2-3 dniach mi zarosła :( Przez jakieś 3 miesiące chodziłam bez kolczyka, ale jakoś mi łyso było ;) i znów poszłam do salonu i przekłułam nosek w tym samym miejscu. Od tamtej pory noszę taki specjalny kolczyk do nosa zakończony maleńką kuleczką od wewnątrz (na zewnątrz zresztą też mam kuleczkę) i muszę przyznać, że wyjąć go ciężko. Ale że jestem uparta to kiedyś wyjęłam i zaraz włożyłam z powrotem (to było tylko tak na próbę czy podołam). Kolczyk w niczym mi nie przeszkadza, o nic nie zahacza, czasem w ogóle zapominam o jego istnieniu a czasem wręcz się nim bawię :) Przekłuwanie nie boli prawie wcale, ale z doświadczenia własnego i znajomych wiem, że prawie zawsze w momencie przekłuwania nosa samoczynnie leci łezka z oka. Ot, taka wzruszająca chwila hehe Też tak miałyście?
        A wracając do tematu - kolczykw nosie to dla mnie żaden obciach i takimi stwierdzeniami się nie przejmuję. Noszę go dla siebie, noszę - bo lubię.
        • lagrima Re: kolczyk w nosie! 14.04.05, 14:32
          Ja często wyjmuję kolczyk, żeby go wyczyścić. Nie wyobrażam sobie trzymać rok
          bez czyszczenia. Natomiast dziurka cholernie szybko zarasta, kiedyś kolczyk
          wypadł mi w nocy, ale zauważyłam to dopiero po południu i dziurka była już
          prawie zarośnięta. W kazdym razie bardzo cięzko się go wkładało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka