Dodaj do ulubionych

Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki

05.07.02, 15:35
Dziewczyny, napiszcie mi proszę, czy malowałyście się same, czy korzystałyście
zusług wizażystki? Boję się sama malować, ale też mam obawy, że nie będzie mi
się podobał makijaż zrobiony przez wizażystkę. I jakie są ceny?
Julia
Obserwuj wątek
    • Gość: Julia25 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.chem.pg.gda.pl 08.07.02, 16:06
      Podciągam wątek do góry.
    • roodanaserio Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 08.07.02, 16:23
      Julio, mam ten sam dylemat, ale Ci odpowiem, co postawnowilam.

      Makijaz w salonie, bo:

      - szansa na darmowe proby w wielu miejscach :) i przekonanie sie, w czym mi
      jest ok;
      - dobry podklad i puder do zdjec [likwiduje swiecenie];
      - makijaz bedzie przemyslany i wykonany fachowo;
      - moje zdenerowanie nie przeszkodzi w niczym - a tak, rozjechana krecha, krzywo
      i z plamami;
      - w razie wpadki moge robic awantury i miec pretensje do X i Y, a nie siebie.

      r
      • Gość: Julia25 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.chem.pg.gda.pl 08.07.02, 17:23
        Dzięki za odpowiedź.Myślę, że masz w zupełności rację. Nie miałam pojęcia,że są
        darmowe próby? Jak to się załatwia?ćzy znasz przybliżone ceny makijażu?
        Pozdrawiam,
        Julia
        • Gość: magro Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.stegny.2a.pl 08.07.02, 20:57
          zawsze trzeba najpierw spróbować!!!!
          tak mi mówi doświadczenie: trzy lata temu umówiłam się na próbny w
          nieistniejącym już guerlainie w wa-wie prz placu teatralnym, pani wizażystka
          potem dzwoni, że jakiś problem, brak czasu i może przyjdę od razu w dzień
          ślubu. Na szczęście nie zgodziłam się. Po jej makijażu wyglądałam potwornie,
          pani była niemal nieuprzejma, nieprofesjonalna, bardzo żle to wspominam.
          ostatecznie malowałam się sama. pzdr.
          • Gość: Julia25 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.chem.pg.gda.pl 09.07.02, 09:40
            Dzięki za odpowiedzi.
            Pzdr
            J
            • roodanaserio Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 10:08
              J - ceny sa rozne. Na ogol w okolicach 200, 300 zl w tych renomowanych
              miejscach i nieco taniej w salonach ogolnych. Mozna tez kontaktowac sie z
              charakteryzatorkami - ja zlapalam taki kontakt.

              A co do Gurleina - slyszalam wiele zlego o ich makijazach, to fakt. Natomiast
              zle doswiadczenia z jednymi nie sa powodem do rezygnowania z pomocy - uwazam,
              ze sama nigdy sie tak dobrze nie umaluje, jak fachowiec.

              r
              • Gość: a5._ Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.gpw.com.pl 09.07.02, 10:26
                Miałam ślub 29.06. i makijaż wykonany fachowo. Byłam baaardzo zadwowlona i
                najważniejsze , że podobało się bardzo mojej drugiej połówce.
                Makijażu próbnego nie było, tylko szczegółowe omówienie. Zapłaciłam 100 zł.
                Byłam zadowolona. Jeśli jesteś z okolic W-wy, to mogę podać namiary.
                • Gość: Julia25 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.chem.pg.gda.pl 09.07.02, 10:40
                  Gość portalu: a5._ napisał(a):

                  > Miałam ślub 29.06. i makijaż wykonany fachowo. Byłam baaardzo zadwowlona i
                  > najważniejsze , że podobało się bardzo mojej drugiej połówce.
                  > Makijażu próbnego nie było, tylko szczegółowe omówienie. Zapłaciłam 100 zł.
                  > Byłam zadowolona. Jeśli jesteś z okolic W-wy, to mogę podać namiary.

                  Dzięki za info, ale jestem z Gdańska:(.
                  Pzdr
                  Julia
                  • Gość: ania Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.waw.cdp.pl 09.07.02, 11:42
                    do a5

                    mam prosbe, podaj mi namiary na wizazystke u ktorej robilas makijaz slubny,
                    jestem z warszawy, moj adres: ania@yahoo.com
                    pozdrawiam
              • Gość: Księżniczka Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.dnet.pl / 10.1.18.* 09.07.02, 14:21
                Ja bym na twoim miejscu nie przepłacała w salonie. Kilka miesięcy temu brała ślub
                moja siostra, sama ją umalowałam (jedyne doświadczenie jakie mam, to moja własna
                twarz). Wyglądała rewelacyjnie!!! Podobało się wszystkim, a koleżanki pytały,
                gdzie i kto. Makijaż ślubny jest chyba najłatwiejszy, gdyż praktycznie nie używa
                się w nim ostrych odcieni. Trudno coś zepsuć, ważne tylko, by kosmetyki były
                dobrej jakości.
                • roodanaserio Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 14:35
                  Gość portalu: Księżniczka napisał(a):

                  > Ja bym na twoim miejscu nie przepłacała w salonie. Kilka miesięcy temu brała śl
                  ub moja siostra, sama ją umalowałam (jedyne doświadczenie jakie mam, to moja własn
                  a twarz). Wyglądała rewelacyjnie!!! Podobało się wszystkim, a koleżanki pytały,
                  gdzie i kto. Makijaż ślubny jest chyba najłatwiejszy, gdyż praktycznie nie używ
                  a się w nim ostrych odcieni. Trudno coś zepsuć, ważne tylko, by kosmetyki były
                  dobrej jakości.

                  Nie zgodze sie zupelnie. Moze masz doswiadczenie w malowaniu sie do pracy i na
                  imprezy, ale nie jestes osoba po kursach ani doswiadczona poprzez malowanie setek
                  twarzy. Nie posiadasz profesjonalnych kosmetykow - typu teatralne pudry i
                  podklady. Owszem, moglas zrobic cos ladnie, ale nie paewno nie tak dokladnie i
                  trwale, jak w salonach. Poza tym ludzie robia mase bledow - m.in. klada fluid na
                  twarz dlonmi, a na rekach jest zawsze [juz od kilku sekund po myciu] kwas
                  tluszczowy, ktory dziala jak warstewka smaru. Takie cudo w polaczeniu z fluidem i
                  cudza buzia powoduje megaswiecenie. To samo cienie - dla b. jasnych osob polecane
                  sa ostrzejsze kolory w odpowiedniej dawce, bo bledy w mysleniu typu "Do slubu
                  trzeba delikatnie" widac potem na zdjeciach - panna blada, suknia biala lub ecru,
                  zero opelenizny, a makijaz niewidoczny. Ogolnie efeket wyrzyganego ptysia z
                  piana. Takze nie uwierze w to, ze zrobisz makijaz IDENTYCZNY np. z Gonia
                  Wielocha, Sergiuszem Osmanskim itp. czy dobra kosmetyczka z salonu. Uwazam, ze w
                  wyglad na slubie warto inwestowac, bo juz impra raczej nie do powtorzenia i nie
                  ma co dziadowac na jazdach - uczesze sie sama, umaluje mnie siostra, a sukienke
                  wypozycze.


                  r
                  • Gość: Julia Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.chem.pg.gda.pl 09.07.02, 15:16
                    Już się zupełnie zdecydowałam: w czwartek mam przymiarkę sukni (nie wypożyczam,
                    kupuję:), więc od razu poszukam sobie wizażystki.
                    Ale mam kolejny problem: czy ona musi być w tym samym miejscu, co fryzjer, czy
                    mam potem jechać przez pół Trójmiasta gdzie indziej (tam, gdzie zawsze się
                    strzygę i jestem zachwycona). Dodam,że jakiejś szczególnej fryzury mieć nie będę,
                    bo mam krótkie włosy.I czy dobrze myślę, że wpierw makijaż? Czy fryzjerka też
                    upina welon?!
                    Pozdrawiam, J.
                    • roodanaserio Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 15:33
                      Gość portalu: Julia napisał(a):

                      > Już się zupełnie zdecydowałam: w czwartek mam przymiarkę sukni (nie wypożyczam,
                      kupuję:), więc od razu poszukam sobie wizażystki.
                      Ale mam kolejny problem: czy ona musi być w tym samym miejscu, co fryzjer, czy
                      mam potem jechać przez pół Trójmiasta gdzie indziej (tam, gdzie zawsze się
                      strzygę i jestem zachwycona). Dodam,że jakiejś szczególnej fryzury mieć nie będ
                      ę, bo mam krótkie włosy.I czy dobrze myślę, że wpierw makijaż? Czy fryzjerka też
                      upina welon?!

                      Julia, makijaz na koncu ! Najpierw fryzjer - a jak Ci zajele pol twarzy, myjac
                      glowe ? Niefajnie. Oczywiscie, fryzjer przypina welon - chyba, ze wolisz jakies
                      sentymentalne akcje typu mama :)


                      r


                      • Gość: koralik Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 09.07.02, 15:53
                        roodanaserio napisał(a):

                        > >
                        > Julia, makijaz na koncu ! Najpierw fryzjer - a jak Ci zajele pol twarzy, myjac
                        > glowe ? Niefajnie. Oczywiscie, fryzjer przypina welon - chyba, ze wolisz jakies
                        >
                        > sentymentalne akcje typu mama :)
                        >
                        >
                        > r
                        >
                        >

                        Co do kolejnosci sie zgadzam, ale mam pewne "ale"
                        Bedac u fryzjera na probnym uczesaniu zapytaj sie lepiej, kiedy masz umyc wlosy.
                        Moja fryzjerka kazala mi umyc wlosy w domu w piatek w poludnie i zrobic odzywka
                        normalnie, tak jak zawsze. Chodzi o to, ze wlosy zaraz po myciu sa zbyt sypkie i
                        nie nadaja sie do ulozenia w zadne wymyslne fryzury. Ja umylam wlosy tak jak mi
                        kazala w piatek, w sobote na 10ta bylam umowiona na czesanie, wyszlam z salonu o
                        11tej, akurat padal deszcz wiec kosmyki mi sie skrecily w loczki, a potem szybkie
                        ubieranko, malowanie (sama i wcale nie zaluje) i ledwo zdarzylam na 12ta, kiedy
                        to przyjechal moj narzeczony z rodzicami (bylam akurat w ponczochach i gabkowym
                        biustonoszu).
                        Cala impreze wspominam bardzo milo, a bylo to dokladnie miesiac temu.

                        Koralik
                      • Gość: Julia Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.chem.pg.gda.pl 09.07.02, 16:19
                        > Ale osioł jestem! Masz rację, że wpierw fryzjer.
                        Pzdr
                        J.
      • loginka1 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 11:27
        roodanaserio napisał(a):
        > - w razie wpadki moge robic awantury i miec pretensje do X i Y, a nie siebie.

        Tylko co to da, że na kogoś nawrzeszczysz?
        • roodanaserio Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 11:34
          loginka1 napisał(a):

          > Tylko co to da, że na kogoś nawrzeszczysz?


          Oczywiscie - nie o to chodzi, zeby wrzeszczec, a o to, zeby dobrze wygladac.
          Jednak jest roznica, jezeli makijaz sie nie sprawdzi - splynie [bo chyba tylko o
          tym mowimy. Brzydki make-up mozna zweryfikowac przed - przy probach, nie
          wyobrazam sobie malowania bez testu w dzien slubu. To jakas paranoja] - a byl
          profesjonalny - mozesz isc do zakladu ze zdjeciami i powiedziec, jak bylo, zadac
          ew. zwrotu polowy kosztow. A jak sama sie namazesz i spierdzielisz, mozna tylko
          wyc w poduszke. Ja dostrzegam roznice.

          r
          • loginka1 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 12:03
            No jasne. W gruncie rzeczy mam podobne zdanie - jeśli już profesjonalna
            wizażystka, to na pewno z wczesniejszą próbą, by nie zrobić z siebie potwora i
            dodatkowo za to zapłacić. Jednak jeśli chodzi o ewentualną reklamację, to wiem,
            że to po prostu nie ma sensu. Ja z okazji swojego ślubu miałam takie
            doswiadczenia z fotografem i kamerzystą w USC. Ponieważ zdjęcia i wideo z
            ceromonii musiały być robione przez wskazane w urzędzie osoby, zdaliśmy się na
            ichłaskę i niełaskę. Fotki są fatalne, a przebieg uroczystości na taśmie ucięty,
            bo pan pobiegł na następny ślub. W pierwszej chwili mieliśmy ochotę zrobić
            awanturę, tyle tylko, że nawet jak ktoś ci zwróci pieniądze, to bubel w albumie
            lub na twarzy jest faktem. A satysfakcji nie ma z tego żadnej.
            Ale nie ciągnijmy tego. Przed wami super dzień. Ja jestem 9 miesięcy po, całą
            uroczystość mimo tego zgrzytu wspominam mile i serdecznie polecam!
            • roodanaserio Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 12:35
              loginka1 napisał:

              > No jasne. W gruncie rzeczy mam podobne zdanie - jeśli już profesjonalna
              wizażystka, to na pewno z wczesniejszą próbą, by nie zrobić z siebie potwora i
              dodatkowo za to zapłacić. Jednak jeśli chodzi o ewentualną reklamację, to wiem,
              że to po prostu nie ma sensu. Ja z okazji swojego ślubu miałam takie
              doswiadczenia z fotografem i kamerzystą w USC. [........]


              U mnie to na szczescie odpada - kamery cyfrowe i inne sa w rodzinie, a zdjecia
              beda tylko robione przez znajomych. Po obejrzeniu setek fotek, robionych przez
              panow z USC oraz zdjatek na SM w wykonaniu Kwiatka itp. doszlam do wniosku, ze
              nalezy uciekac z krzykiem ! Od 12 lat to samo - lodka, latarnia, wiezienie,
              ugwiezdzone niebo itp. kicz na maksa - wole plener i luz z usmiechem, a nie
              masakryczne pozy za 200 zl kazda na czarnym tle.


              r
              • loginka1 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 13:01
                A co sądzisz o obowiązkowym numerze z podwiązką? :)))
                My na szczęście też mieliśmy rodzinnych fotografów w zanadrzu i reszta zdjęć
                jest udana - nie wymuszone, a jeśli nawet niektóre źle skadrowane, to
                przynajmniej z wdziękiem.
              • Gość: CASPER Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.clan.pl 09.07.02, 14:32
                Co to "zdjątka na SM" ?
                A co do plenerów to polecam - robiłam dopiero na drugi dzień, ha ha
                przynajmniej miałam jeszcze okazję żeby jeszcze raz ubrać sukienkę :)Zdjęcia
                robił facet który zajmuje się tym zawodowo i jestem zadowolona. Na jednym np.
                gram z mężem w karty.
                • roodanaserio Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki 09.07.02, 14:38
                  Gość portalu: CASPER napisał(a):

                  > Co to "zdjątka na SM" ?

                  Stare Miasto. Tam sie mieszcza fotografowie, do ktorych lata pol Warszawy i potem
                  sa te identyczne albumy z lodka i latarnia :)

                  > A co do plenerów to polecam - robiłam dopiero na drugi dzień, ha ha
                  przynajmniej miałam jeszcze okazję żeby jeszcze raz ubrać sukienkę :)Zdjęcia
                  robił facet który zajmuje się tym zawodowo i jestem zadowolona. Na jednym np.
                  gram z mężem w karty.


                  Wiesz co, moja kolezanka z bylej pracy szla na zdjecia w plener tydzien po
                  slubie. Tez miala radoche, bo wszysycy im gratulowali, a to juz dawno po imprze
                  bylo.

                  r
    • Gość: mari23 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: 62.233.135.* 15.07.02, 09:09
      W sobotę zrobiłam makijaż próbny i przetrwał całonocną zabawę w tym upale :) O
      mój ślubny juz się nie martwię. Dziewczyna umalowała mnei naprawdę
      perfekcyjnie, nie poprawiałam nic a nic :) Użyła kosmetyków Amway Artist. Jeśli
      ktoś ma do nich dostęp to gorąco polecam. Zarówno podkład jak i cienie nad
      ranem wygladały tak jakbym dopiero co się pomalowała. Przyjechała do mnie do
      domu, a zapłaciłam tylko 30 zł za próbny, za ślubny zapłacę 60 zł.
      • Gość: Angel Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki-mari23 IP: *.pai.pl 15.07.02, 10:14
        Czy możesz dać mi namiary na tą wizażystkę? Plizzzzzzz
        • Gość: mari23 Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki-mari23 IP: 62.233.135.* 15.07.02, 10:24
          Jestem z Lublina, podobnie jak ta makijażystka. Nie mam dzisiaj telefonu, ale
          jeśli nadal interesuje cię kontakt do niej to sprawdzę w domu i napiszę.
    • Gość: Karusia DO JULII :) IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 15.07.02, 11:14
      Jesli jeszcze nie znalazlas wizazystki, no i slubu jeszcze nie bylo. Moge ci
      polecic wizazystke z Gdyni. Jesli jestes zainteresowana napisz na mojego maila
      patf@kki.net.pl
      • ola11 Re: DO Karusii :) 15.07.02, 15:17
        Ja też bym chciała tą pania z Gdyni. Jeżeli mogę prosić o namiary i szczegóły
        na: anula.data@home.pl

        Z góry dziękuję
    • Gość: agul Re: Makijaż ślubny - sama czy u wizażystki IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 15.07.02, 15:47
      Wydaje mi sie ze to jest tak wyjatkowy dzien, ze nie powinno sie nawet myslec o
      malowaniu sie samej. Wizazystka na pewno nie pomaluje cie brzydko, nawet jesli
      to po probie sprobuje wtedy jeszcze raz az dojdziecie do porozumienia albo ja
      zmienisz ale na pewno jest to fajniejsze wyjscie niz malowanie sie samej,
      dzieki temu czujesz sie bardziej odswietnie i wyjatkowo a nie tak jak
      codziennie. Ja bym sie nigdy na slub nie malowala sama, to tak jakbys sie
      chciala sama uczesac, przeciez to tak samo wazne!
      A ja biore slub w lizbonie za kilka miesiecy i dopiero mam problem, bo musze
      znalezc kogos, kto mnie pomaluje w portugalii!:))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka