Gość: wanderka
IP: *.wroclaw.mm.pl
18.06.05, 09:37
Co sodzicie o tym ze niektore probki kosmetykow maja o wiele mocniejsze
dzialani i wiecej "bajerow" niz wlasciwy kosmetym.
Ja sie juz tak spotkalam miedzy innymi z Normadermem Vichy, Pani zachwalala
mi pokazujac na probce jakie to ma drobinki i nei zatyka porob, kupila
zauzylam prawei polowe i ani jednej drobinki sie nei doszukalam.Juz cuda
robilam bo myslalm ze opadly na dno albo co... (pewnie wyparowaly;)
Podobnie sie zastanawiam z kremem na noc OLAY.Wczoraj uzylam probke i niby
extra.Moja skora jest nawilzona, na intensywniejszy brzoskwiniowy odcien i
wydaje sie gladsza... cud? az mi sie nei cche wierzyc ze jak kupie krem to
tez tak bedzie??
(a moze to prawa tego ze sobie wczoraj poplakalam?!?;)