czym ściągnęłam na siebie tę plagę?

03.08.02, 18:14
no właśnie, jak w tytule wątku...nie muszę dodawać, że chodzi o zmarszczki,
które - o zgrozo - właśnie zaczynają mnie prześladować, chociaż niedługo
skończę dopiero 21 lat...chodzi konkretnie o zmarszczki mimiczne wokół ust -
pojawiły się pierwsze, na razie niewielkie, kreseczki, czyli zapowiedź
złego...

ciekawi mnie - czemu tak wcześnie? czy ktoś może mi to wytłumaczyć? nie palę,
nigdy by mi do głowy nie przyszło opalać się, a i na co dzień również używam
kosmetyków z filtrami, wysypiam się, zażywam ruchu i zdrowo się odżywiam - od
lat stosuję się więc do chyba wszystkich podstawowych zasad
profilaktyki...czym więc zawiniłam? chyba jedyną moją zbrodnią jest zbyt
częsty uśmiech...

czy powinnam się martwić? coś musi być nie tak, przecież ledwo przekroczyłam
dwudziestkę!:-(
pomocy, porady i pocieszenia szukam:-(
    • tetisheri Re: czym ściągnęłam na siebie tę plagę? 03.08.02, 19:13
      Ahoj!
      Moge obiema rekami podpisac sie pod Twoim postem- jestem w podobnym wieku - 22
      lata i walcze ze zmarszczkami na czole - tzn jedna pionowa- nie marszcze zbyt
      czesto czolka - wiec nie wiem z czego to sie wzielo :(((((
      kupilam sobie nawet krem przeciwzmarszczkowy :) na ta czasc twarzy - musze
      powiedziec ze razem z wieczornym masowaniem twarzy / czolka / rano sa nawet
      zadowalajace efekty- ale niestety tylko przez jakis czas - kilka godzin.
      Co o tym sadzicie - czy to dobrze uzywac takiego kremu ? /Nivea na noc - ten
      granatowy / no ale efekty jakis sa
      nie wiem czy w Twoim przypadku bedzie to dobra metoda ale moze sprobuj czasem
      czym silnijszym sie posmarowac
      podrawiam goraco
      teti
      • ya.leil Re: czym ściągnęłam na siebie tę plagę? 03.08.02, 19:22
        no cały klops w tym, że próbuję się czymś silniejszym smarować, ale trwalszych
        efektów zero :-( rano (podobnie jak u Ciebie), owszem, stan buźki świetny,
        nawet jeśli wieczorem niczego przeciwzmarszczkowego nie zastosowałam, ale
        wystarczy że się ze dwa razy rozpromienię i witam kreskę uśmiechową na resztę
        dnia :-(
        ciekawa po prostu jestem, czym to jest spowodowane...reszta pyszczka z metryką
        się nie kłóci, więc skąd taka niespodzianka? może to po prostu taki niefortunny
        układ twarzy?
        buuu :-(
        uściski, tetisheri:-)
        • Gość: E.G.M. Re: czym ściągnęłam na siebie tę plagę? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 20:27
          Kiedyś czytałam, że zmarszczki wokół ust mogą być spowodowane niedostatecznym
          nawilżeniem czy też odżywieniem samych ust. Pamiętam to, bo się przestraszyłam
          i zaczęłam używać balsamu do ust. Pzdr.
          • ya.leil Re: czym ściągnęłam na siebie tę plagę? 03.08.02, 22:31
            Gość portalu: E.G.M. napisał(a):

            > Kiedyś czytałam, że zmarszczki wokół ust mogą być spowodowane niedostatecznym
            > nawilżeniem czy też odżywieniem samych ust.

            także te uśmiechowe? czy tylko takie promieniste, bezpośrednio nad ustami (tych
            u mnie brak)? byłaby to jakaś wskazówka:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja