Dodaj do ulubionych

Sentymenty .....

05.08.02, 12:39
Ostatnio zastanawialam sie nad rzeczami, ktore byly u nas dostepne w latach
70, 80 i na przelomie 80/90 i juz ich nie ma :)

Moje typy - seria Zielone Jabluszko, wsciekle smierdzace tym zieloniutkie
szampony i wody toaletowe oraz cienie do oczu we wszystkich kolorach swiata -
pojedyncze, podwojne, poczworne lub palety firmy Miss Paris. Hehehehe.
Slodkie czasy .......

No i oczywscie szminki z bazarow typu Skra - zlota bogata obsadka, zielone,
malujace na rozowo, utleniajace. Ostro i niezmywalnie :)


r
Obserwuj wątek
    • anexxa Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 12:52
      woda toaletowa gazela. stluklam jedna matce i malo mi lba
      nie oberwala.

      pasty do zebow bez fluoru, o smaku jakby-pomaranczy.
      scierwo, a ja to jadlam.

      kupowane w niemczech dezodoranty 8x4 i bac.

      wiecej nie pamietam;)

      xx.
      • helena25 Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 13:02
        Dezodorant Coca-Colowy, obiekt marzen i westchnien i pozniej zielona Limara,
        ktorej nie bylo w kioskach, bo co byla, to wykupili - cala Polska tym
        pachniala. Poniej przerzucila sie na Vanilla Fields a ja na Fa Light :-)))))
        Swoja droga jakby gdzies byla, to w ramach podorzy sentymentalnych kupilabym
        zielona Limare.
        Pozdrawiam
        H.
        • helena25 Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 13:03
          PS. Lalunie - odbior, sprawdzcie @
          • Gość: agul Re: Sentymenty ..... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 05.08.02, 13:07
            A pani walewska? Jest jeszcze w sklepach czy juz sie skonczyla produkcja?
            I jeszcze wody Cafe, o ktorych byla mowa niedawno, tez sporo ludzi tym
            pachnialo.. Do tej pory jak poczuje, to mi sie okres dojrzewania przypomina:)))
            • Gość: Xena Re: Sentymenty ..... IP: *.acn.waw.pl 05.08.02, 13:14
              O własnie, pani Walewska :)))))). Cały czas produkowana, widziałam ją nawet
              całkiem niedawno w GC i ursynowskim Leclercu. To był chyba szczyt luksusu - w
              końcu takie ekskluzywne i niestandardowe opakowanie ;-).
      • Gość: Xena Re: Sentymenty ..... IP: *.acn.waw.pl 05.08.02, 13:11
        Z takich bardziej współczesnych "sentymentów":

        - kosmetyki do włosów Polleny Urody - za cholerę nie przypomne sobie, jak się
        nazywały, ale pamiętam, że chyba jako jedna z pierwszych firm Pollena
        wprowadziła odżywki do włosów w piance. Były całkiem przyjmne, ale juz od dawna
        ich nie produkuje;

        - i w ogóle cała stara Pollena - teraz produkują juz chyba tylko unowocześniony
        Hydrosystem. Kwiaty Polskie i jakąś chemię gospodarczą, a kiedyś było tego
        zatrzęsienie. W podstawówce i na początku liceum często odwiedzałam ich sklepik
        firmowy koło Hożej i ekscytowałam się bogactwem asortymentu ;)

        - nie produkowana juz seria Miraculum winogronowa, z kwasami owocowymi i bardzo
        niskim pH (chyba mój koniec liceum) - to był cały system kroków, zaczynało sie
        od smietanki kosmetycznej, po tygodniu mozna było zacząć stosować tonik, a na
        końcu krem. Chyba nie była wielkim sukcesem rynkowym, bo dość szybko zniknęła z
        półek - a teraz proszę, wielka moda na AHA i BHA.
        • roodanaserio Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 13:18
          O, Curarra ! Nie zapomne tego smrodu do konca moich dni :)


          Talki i mleczka Mirraclum - smrod nieprzecietny toze, zielone opakowania
          stylizowane na art deco, zlote korki. Fu :)


          r
        • Gość: Renata z Łodzi Re: Sentymenty ..... IP: 213.76.144.* 06.08.02, 12:27
          Hej - małe wyjasnienie do serii winogronowej.
          W zielonym opakowaniu z wycietym okienkiem? Produkowala je łódzka Pollena Ewa,
          w skład wchodziły żel ph. 4,2, 2 kremy: nawilżający i półtłusty ph ok 5.00,
          mleczko i tonik. Stosowało się ją stopniowo od toniku przez kremy na końcu żel.
          Tak pamiętam to bo zastosowałam żel na opalone nogi, nie wiem skąd taki pomysł
          mnie naszedł, chyba w celu nawilżenia i zeszła mi calutka skóra wraz z
          opalenizną. Taka byłam gapcia. Seria została wycofana gdzieś koło 98/99 roku -
          powód - mała sprzedaż, chyba rynek nie był na to jeszcze gotowy.
          Skoro o sentymentach:
          1. suchy szampon, ohyda typu talk z mąką, włosy po tym były cudnie matowe i
          dawały się postawić na sztorc.
          2. woda utleniona stosowana do rozjaśniania włosów (niektórzy wielbiciele
          ekstremów stosowali perhydrol),
          3. błyszczki Miracillum w małych białych słoiczkach, cudowne nasycone kolory i
          zjadały się równomiernie,
          nie truję więcej i pozdrawiam wszystkich. Renata z Łodzi
          • coralin Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 14:12
            Tak tę serie winogronową robiła Pollena Ewa.A Miraculum krem jabłkowy(też z
            delikatnymi kwasami).W połowie lat 90 Soraya miała tonik, mleczko i krem z AHA
            ale szybko wycofali, bo jednak preparaty z dużym ryzykiem uczuleń i podrażnień
            nie są sprzedawane w zwykłych sklepach(najwyżej w delikatnym stężeniu,a wtedy
            przecież kwasy są nieskuteczne i koło się zamyka).
            • xena_ Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 14:21
              A całkiem możliwe, że była to Pollena Ewa, nie wiem, skąd mi się MIraculum
              przyplątało. Dzięki za sprostowanie :)
    • Gość: koralik Re: Sentymenty ..... IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 05.08.02, 13:17
      CURRARA, co kusi i zniewala... :-)

      pachnialy tym wszystkie laski w klasie (pozna podstawowka - chyba podbieraly
      mamom), a mnie mdlilo na sama mysl, ze mam isc do szkoly

      pozostal mi tez uraz do zapachu lawendy - mydlo lawendowe to bylo jedyne, ktore
      moj tata przynosil do domu

      Koralik
    • loginka1 Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 14:18
      Pamiętam te całe zestawy do makijażu z różnokolorowymi cieniami, różami,
      pudrami i szminkami w jednym mało subtelnym plastikowym opakowaniu wielkości
      A4. Jako że wydawało się to wówczas szczytem luksusu, było hitem jako
      wyrafinowany prezent na osiemnastki i nie tylko.
      No i "Być może". Mniejsza o zapach, ale ta nazwa...
    • rossa_ Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 14:47
      roodanaserio napisała:

      > No i oczywscie szminki z bazarow typu Skra - zlota bogata obsadka, zielone,
      > malujace na rozowo, utleniajace. Ostro i niezmywalnie :)

      Nooo, te szminki to do dzisiaj pamietam :)) W ósmej klasie podstawówki,
      wychodząc rano do szkoły, znalazłam przez przypadek w łazienkowej szafce taką
      własnie szminkę. Ponieważ była zielona, uznałam że to pewnie pomadka
      pielęgnacyjna, więc szczodrze, oczywiście bez uzycia lusterka, wysmarowałam się
      nią.
      Boże, to był jeden z najgorszych dni w szkole! A dodam, że po drodze do szkoły
      spotkałam kolegę z innej klasy, w którym się strasznie podkochiwałam. Całą
      drogę się zastanawiałam, dlaczego uparcie patrzy na czubki swoich butów i
      dlaczego uciekł mi w szatni :)))
      • kotmanka Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 15:20
        a ja nie zapomne takich dezodorantow wegierskich w czarnym opakowaniu, kupowalo
        sie je na bazarku, ale nie moge sobie przypomniec jak sie nazywaly...
        oraz, jeszcze wczesniej, z okazji pierwszego w zyciu koncertu ( byl to Lombard -
        no comment) zakupilam w kiosku ruchu dezo polskie o nazwie odorex chyba,
        straszliwy lejacy sie smierdziel!
    • Gość: tanka1 Re: Sentymenty ..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 17:27
      Witam Was i też dodam trochę moich wspomnień...szczyty marzeń dezodoranty
      Claudia w czarnych opakowianiach(to chyba właśnie te węgierskie były)no i
      Limara...a kto pamięta jedyny dostępny kiedyś polski dezodorant "Basia"? Z
      dużym sentymentem wspominam też czasy kiedy miałam długie i nie niszczone
      niczym włosy myte szamponem Polleny "Chmielowy" i "Tatarakowy"....no i wreszcie
      mój pierwszy fluid w życiu, firmy Eris w takiej małej zielonej tubce...
      • Gość: magamaga Re: Sentymenty ..... IP: *.ost-poland.com.pl 05.08.02, 17:51
        Nie dalej jak wczoraj moja mama wspominala perfumy Sawa, produkowane niegdys
        przez Urode (dla panow byl Wars). Bardzo je lubila i do dzis zaluje, ze juz ich
        nie robia, mimo ze teraz ma luksusy do wyboru. Zapach sawy byl nieodlaczna
        czescia mojego dziecinstwa, ech...
      • Gość: Mela Re: Sentymenty ..... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 17:56
        I pierwszy samoopalacz Soraya...
        I szminki z takim białym środkiem w środku...
        Pamiętam też w końcowej fazie Pewexu pojawiły się tam kosmetyki St. Yves.
        Uwielbiałam ich szampony o konsystencji kisielu w kolorze czerwonym. Teraz
        St.Yves juz jest nie taki. I pamietam Kerastase z Pewexu. Niektore kosmetyki
        tej firmy maja caly czas ten sam zapach, to niesamowite. Moja mama w tym czasie
        (lata 80.)kupowala wsciekle różowy róż Bourjois. Pamietam jak w liceum kupilam
        sobie pierwszy krem z filtrem i dostalam po nim okropnego uczulenia. Generalnie
        krem Nivea byl do wszystkiego. Zapachy: Blase, Masumi. A pozniej juz na
        studiach zazroscilam kolezance, co miala chlopaka za granica Gabrieli Sabatini
        (tej pierwszej w czarno-fioletowym opakowaniu).
        • Gość: aneta Re: Sentymenty ..... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 05.08.02, 18:05
          i moj pierwszy w zyciu podklad -dermacol.mial zoltawopomaranczowy odcien a ja
          wydawalam sie sobie wtedy taka piekna...
    • isia67 Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 19:57
      A ja pamiętam krem do opalania (chyba Miraculum) taki w brązowej tubce. Bez
      filtrów, ale to był zapach wakacji. A i jeszcze z głębokiego dzieciństwa krem z
      witamną F. W jasnoniebieskim opakowaniu z białą nakrętką. Dziwnie pachniał, ale
      miał podobno lecznicze właściwości (na odparzenia i inne takie). To są moje
      sentymenty
      • Gość: Natalie Re: Sentymenty ..... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 20:45
        Seria z łodzkiej polleny GEJSZA - kremy, mleczka
        seria z warszawskiej polleny - ANKA, z nagietkiem, rok. ok. 1989-1990 (były
        nawet perfumy i dezodoro), a kremy w metalowej tubce.
        Acnosan - w zasadzie nie kosmetyk, ale preparat apteczny
        dezo fa w kolorze takiej rażącej zieleni i zółci jednoczesnie, nie wiem chyba
        reklamowany w gazetah niemeickich jakio "świezośc dzikich cytryn", potem juz
        żadne fa tak dla mnie nie pachniałao

        a czy któras krakowianka pamieta, jak wygądała galeria centrum 10 lat
        temu??????


        • kotmanka Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 21:56
          E, no pewno ze pamietam Galerie C sprzed 10 lat...urocze to bylo.
          Gejsza balsam tez pamietam, bardzo byl gesty. Oraz ten krem do opalania - zdaje
          sie Mirasol, zapach wakacji, dla mnie tez. Jeszcze Dermosan. Krem marchewkowy
          Polleny Urody, ogolnie szminki firmy celia - np wsciekly matowy pomarancz.
          Ktore to szminki trzymaly sie super. Co jeszcze...
          • isia67 Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 19:27
            Hej Kotmanka
            Ten krem marchewkowy też pamiętam.
            A propos szminek to dawno, dawno temu były cienie do powiek (czyje? nie
            pamiętam; może Celii?) w szmince. Kolorki miały wściekłe (niebieskie,
            granatowe, zielone) i były tłuste. Byłam na wakacjach u babci i znalazłam takie
            cudo. Jadowicie niebieskie. Miałam tak z 5 latek i coś tam mi się skojarzyło,
            że takie coś (szminka) to do malowania ust. Powieki do głowy mi nie przyszły.
            Wymalowałam sobie usteczka na grubo i zadowolna z siebie wyszłam przed domek. Z
            uśmiechem na pomalowanych usteczkach stałam i byłam przekonana, że jestem
            szalenie piękna i szykowna. Posyłałam uśmiechy na lewo i prawo. A babcia jak
            mnie zobaczyła to omal trupem nie padła. Szminki do powiek więcej nie widziałam.
            A z późniejszych czasów to pamiętam taki tusz do rzęs w pudełeczku, na który
            wiele pań pluło (powinno się to pewnie z wodą), ale one uważały, że popluty
            lepiej trzyma.
            PS. jak już o tuszach to dostałam Flextencil. Granatowy. No może nie szczyt
            marzeń, bo wolałabym ten śliwkowy, ale sam tusz jest jak dla mnie super.
            Pozdrawiam :-)))
        • Gość: Renata z Łodzi Re: Sentymenty ..... IP: 213.76.144.* 06.08.02, 12:53
          Gość portalu: Natalie napisaý(a):

          > Seria z łodzkiej polleny GEJSZA - kremy, mleczka
          Moja znajoma pani mieszkajaca w USA, lat 80, cera jak u 40 - ki, uparcie
          twierdziła, ze to dzieki cudownym właściwościom tychze kremów (chyba zapomniala
          o czym,s takim jak geny ...;-). Rownież mam do nich wielki sentyment.


          > dezo fa w kolorze takiej rażącej zieleni i zółci jednoczesnie, nie wiem
          chyba
          > reklamowany w gazetah niemeickich jakio "świezośc dzikich cytryn", potem juz
          > żadne fa tak dla mnie nie pachniałao

          Dla mnie też, cudo, szkoda, że juz ich nie ma .... buuuu, hej Renata Z Łodzi

          • coralin Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 14:15
            Gość portalu: Renata z Łodzi napisaý(a):

            > Gość portalu: Natalie napisaý(a):
            .
            >
            >
            > > dezo fa w kolorze takiej rażącej zieleni i zółci jednoczesnie, nie wiem
            > chyba
            > > reklamowany w gazetah niemeickich jakio "świezośc dzikich cytryn", potem j
            > uz
            > > żadne fa tak dla mnie nie pachniałao
            >
            > Dla mnie też, cudo, szkoda, że juz ich nie ma .... buuuu, hej Renata Z Łodzi

            To samo mawia moja mama,która kupowała ten dezodorant w Pewexie .Pachniał jak
            żadne pózniejsze Fa.
            >
        • renia30 Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 12:58
          Gość portalu: Natalie napisaý(a):

          > Seria z łodzkiej polleny GEJSZA - kremy, mleczka
          > seria z warszawskiej polleny - ANKA, z nagietkiem, rok. ok. 1989-1990 (były
          > nawet perfumy i dezodoro), a kremy w metalowej tubce.
          > Acnosan - w zasadzie nie kosmetyk, ale preparat apteczny
          > dezo fa w kolorze takiej rażącej zieleni i zółci jednoczesnie, nie wiem
          chyba
          > reklamowany w gazetah niemeickich jakio "świezośc dzikich cytryn", potem juz
          > żadne fa tak dla mnie nie pachniałao
          >
          > a czy któras krakowianka pamieta, jak wygądała galeria centrum 10 lat
          > temu??????
          >
          >
    • Gość: tanka1 Re: Sentymenty ..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 22:01
      a kto pamięta jakie problemy były z kupnem jakichkolwiek snsownych ciuchów,
      królował wtedy Hoffland i różne ręcznie farbowane koszulki....były jeszcze
      ciuchy szyte z tetry (pieluchy) a potem wjechały na bazary ubrania z
      Turcji....jejku jak to dawno, ah ile to ja lat mam niestetu,że dobrze tak
      zamierzchłe czasy pamiętam...a kto pamięta wspaniałą gazetę "Na przełaj"?
      • kotmanka Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 22:03
        Hoffland z wypiekami praktycznie zwiedzalamm przy wycieczkach w Wwie,
        oczywiscie takoz farbowalam ciuchy (czarne garnki), Na Przelaj, czasami tez
        Razem - chyba Razem mialo lepsze plakaty....
        Pozdrawiam!
    • jessie7 Re: Sentymenty ..... 05.08.02, 22:03
      dezodoranty miętowy i chmielowy.
      • Gość: Ewa Re: Sentymenty ..... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 09:37
        Hej!!
        Pamietacie mydelko dla dzieci Kajtek??I cypiska do prania??Jeszcze perfumy BYc
        moze ???Chyba dostepne do dzis:))/EWa
        • isia67 Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 19:38
          A mydełko "7 kwiatów" co pachniało jak 7 smrodów. A moda na koraliki we
          włosach, albo na arafatki. Albo na wszystko przetykane złotą lub srebrną nitką,
          na spodnie o linii marchewki (szerokie u góry, wąskie na dole), na podkoszulki
          siateczki zakładane na inny podkoszulek, paski parciane. I fryzury a la Lihmal,
          albo wcześniej na Aniołki Charliego.
          Jak mi się przypomni co jeszcze (skleroza, a starość nie radość) to napiszę.
          Pozd.
    • kathtea Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 09:33
      A ja pamiętam cały rytuał mojej mamy (stałam wtedy zawsze z wybałuszonymi
      oczami przed pójściem do przedszkola), która malowała sobie rzęsy takim tuszem
      co to on składał się ze szczotki ( w kształcie dzisiejszej zmiotki, tylko
      duuuużo mniejszej) i tuszu. Mama moja sliniła tą szczotkę i próbowała za jej
      pomoca nałożyc sobie ten skamieniały tusz na rzęsy. Widowisko było niezłe,
      kobieta miała wprawę, ale co to był za wynalazek. Pamiętacie te tusze
      dziewczyny?
      pozdr.
      k.
      • helena25 Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 09:44
        Tusze byly extra, sama kiedys taki testowalam :-))) Mozna bylo nim przy duzej
        wprawie zrobi piekne rzesy a'la grabie :-))) To byl genialny wynalazek :-))) i
        smierdzial ze hej :-)))
        • Gość: jaba Re: Sentymenty ..... IP: 217.153.34.* 06.08.02, 13:14
          mnie sie z kolei przypomnialy:
          *seria odzywek i szamponow Ann cosmetics (rozne kolory)
          *perfumy Blaze (chyba dobrze napisalam)- ale smrod!
          *i cudowny szampon wash&go :-)
          • coralin Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 14:24
            Te szampony i odżywki Ann Cosmetics pamiętam, bo używałam regularnie w szkole
            sredniej, były świetne. Mniej regularnie stosowałam wspaniałe szampony Elseve
            przywożone z Francji(bez porównania z obecnie dostępnymi).
        • coralin Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 14:19
          Moja mama też używała i bardzo sobie chwaliła, niektóre wcale nie były takiej
          złej jakości . Podobno do niedawna produkowała taki tusz francuska firma
          Arancil.
    • Gość: serena Re: Sentymenty ..... IP: *.pl 06.08.02, 13:16
      A ja nigdy nie zapomnę jak prosiłam mamę żeby kupiła szampon "perłowy", bo on
      miał taką piękną konsystencję topionych pereł, tak się lśnił..!!! Ale ona
      powtarzała że nie bo to niezdrowe, kupi "tatarochmielowy" bo to nauralne, a
      chyba nie wyobrażam sobie że ten "perłowy" to z prawdziwych pereł
      robią??? :))))). A oprócz tego był jeszcze szampon brzozowy, ale go nie
      kupowała bo był do włosów jasnych.
      Czyli:1)"tataro-chmielowy" do włosów ciemnych
      2) "brzozowy" do jasnych
      3) "perłowy" dla ekscentryków (?)
      A teraz??????? Wchodzę do sklepu i mi się niedobrze robi jak mam wybrać
      szampon!!!! ;))))
      • coralin Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 14:34
        Tę zielona utleniającą szminkę pamiętam doskonale.Dezodoranty węgierski i
        Limarę też, a także deo Dane w popielatym opakowaniu(początek lat 90).Od
        dzieciństwa podkradałam mamie błyszczyk w takim maleńkim białym
        pudełeczku.Nałożony na usta dawał naturalny efekt wilgotnych ożywionych
        warg.Myślę ,że nie różnił sie jakością od dzisiejszych albo był lepszy.Dziś
        ciężko mi kupić fajny błyszczyk, mają taki sztuczny błysk.I pamiętam jeszcze
        fiołkowy zapach Bourjois Soir de Paris(bo mojej Mamy, samotnie mnie
        wychowującej, nie było wtedy stać na wymarzone Opium).
        • Gość: gAndzia Re: Sentymenty ..... IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 06.08.02, 14:42
          haha, miło powspominać:))) dorzucę jeszcze błyszczyki w takich buteleczkach z
          kulką, płynne, i o owocowych smakach. szminki celii z bodajże ulicy wspolnej
          (sklep firmowy), gdzie jeździłyśmy z kolezankami z klasy, pamietam, że
          uzywałam odcienia 54:))) pierwszyw zyciu żel do układania włosów kupiony na
          wycieczce klasowej do krakowa - pozytywny szok dla mojej czupryny:)

          a z każdej dupereli z pewexy, enerdówka albo panie dziejku zachodu zgniłego to
          dopiero była radość:))))
        • kotmanka Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 14:43
          Nie wiem, to chyba zaslepienie sentymentami, ale cos mi sie tak wydaje ze te
          perfumy Gazela calkiem fajnie pachnialy.....
          Blaze, oczywiscie, w niebieskim, Ann cosmetics - podstawa w liceum, i jeszcze
          szminki Constance Caroll wtedy nowosc calkowita...
          I w ogole sklep firmowy Miraculum, gdzie kupowalam dwukolorowy eyeliner "do
          plucia", ale naprawde takiego super linera nie mialam od tej pory. Byl trwaly,
          matowy.....Buuuu........
          No tak, pamietam tez ten tusz ARcancilu, calkiem w sumie byl fajny.
    • Gość: LadyBlue Re: Sentymenty ..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.02, 21:12
      a tusz do plucia (tzn. do rzęs ;) można normalnie w sklepach dostać. bodajże
      celii albo czegoś takiego. :)
    • anexxa Re: Sentymenty ..... 06.08.02, 21:32
      a co ja dzis znalazlam w szafie z kosmetykami, zadolowane
      w kacie?

      dezodorant roll-on wars!!!! meski:))) smierdzi jak ... no
      nie wiem, najpaskudniejszy meski zapach jest milion razy
      lepszy:) postanowilam nie wywalac, pokaze dzieciom, czym
      sie dziadek wypachnial ongis z koniecznosci:>

      xx.
      • kotmanka Re: Sentymenty ..... 07.08.02, 21:01
        oj zachowaj, zachowaj
        chyba kojarze ten zapaszek, nie do pokonania
        • Gość: ania Re: Sentymenty ..... IP: 10.10.65.* 07.08.02, 21:20
          A dezodorant Basia,taki zielony,na początku nawet nie miał pompki ,jak ja tego
          używałam???A gaezeta bodajże Zarzewie /chyba/ tam były świetne plakaty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka