Dodaj do ulubionych

wysokie obcasy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:43
Witam:-)
mam problem, podobają mi się buty na wysokich obcasach, ale nie mogę w nich
chodzić, bo okropnie mi się w nich męczą nogi. Już po niecałej godzinie w
takic butkach nie mogę z bółu tej poduszki na spodzie stopy - poniżej palców;-(((
Jak Wy to robicie, że potraficie cały dzień biegać wręcz w takich butkach i
niec Was nie boli?
Macie jakieś rady?
Tak bardzo mi się podobają sandałki i klapeczki na wysokich obcasach... Dodam,
że w pracy jestem prawie cały czas na nogach, dlatego tym bardziej to wszystko
odczuwam.
Proszę o rady, z góry dziękuję i serecznie pozdrawiam:-))
Obserwuj wątek
    • Gość: dwa_buciki Re: wysokie obcasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:49
      Kobieto... Po prostu się nie męcz! Takie buty to koszmar. Jeśli boli Cie stopa,
      to dostaniesz odcisków, zgrubień, pęcherzy, będą boleć Cię plecy, zdeformujesz
      sobie stópki... A ktoś kuśtykający jak kaleka, w sandałkach na szpilce i z dwoma
      cienkimi paseczkami "podtrzymującymi" bucik, nie dość, że tamuje ruch chodnikiem
      (zwłaszcza w dół ulicy:) ), to jeszcze wygląda śmiesznie po prostu.
      • Gość: fr Re: wysokie obcasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:53
        moze dobrym rozwaizaniem beda poduszeczki silikonowe, wklada sie je do buta i
        wtedy dol stopy nie boli. nie wiem tylko jak sprawdzaja sie one w paseczkowych
        sandalkach, ale w pantoflach sa swietne.
    • Gość: evelyn Re: wysokie obcasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 17:07
      Zapewne zaczełaś od zbyt wysokich obcasów, a to duży błąd :(.
      Praktyka czyni mistrza. Moja mama biega w obcasach 10-12cm bez problemu ale ma
      30 lat doświadczenia ;) (osobiście tej wysokości nie polecam).

      Zacznij od niezbyt wyskokich - np. 4-5cm
      - zabudowane czółenka lub kozaczki (ja sie uczyłam na kozaczkach)
      - but powinien być zamknięty (łatwiej sie nosi niż sandałki) i dobrze dopasowany
      (ani nie kłapać ani nie uwierać)
      - zwróć uwagę na wyprofilowanie buta - stojąc ciężar ciała powinnaś czuć na
      pięcie a nie na palcach!!!
      - obcas najlepiej jak jest cofnięty - taka "kaczuszka" jest wygodniejszy i
      ciężar ciała spoczywa na pięcie.

      Początkowo chodź w nich tylko kilka godzin dziennie - aż "złapiesz równowagę". Z
      doświadczenia wiem że po pewnym czasie samemu sie wie jaki but i jaka wysokość
      jest odpowiednia (u mnie to np. 6-7cm max)

      Piszesz że podobają cie sie klapki i sandałki ale uwierz, że łatwiej sie
      zanuczyć w czółenkach - jak złapiesz równowagę to przerzuć sie na inne :)
      I jeśli dużo w pracy chodzisz to odradzam bardzo wysokie buty :)

      Ja nauczyłam sie chodzić w obcasach zeszłej zimy (jakieś 3 miesiące), bo bardzo
      podobały mi sie kozaki na szpilce z czubem :) Początkowo byłam przerażona ale po
      pewnym czasie wysokość nie stanowiła problemu za to do czuba przyzwyczajałam sie
      dłuuuugo ;)
      • Gość: paulinka Re: wysokie obcasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 17:38
        Wazne sa tez same buty. Ja tez sie tak męczylam jak Ty dopoki nie kupilam
        porządnych butów. Teraz nozki bola mnie juz nieznacznie.
        • Gość: Ofelia1982 Re: wysokie obcasy IP: *.acn.waw.pl 07.08.05, 18:08
          racja - najwazniejsze sa dobre buty. jesli sa porzadne, dobrze wyprofilowane,
          to szybko sie nauczysz i bedzie dobrze.
      • Gość: dwa_buciki Re: wysokie obcasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 18:29
        Hmmm... Kozaki na szpilce i z czubem w zimie??? Już to sobie wyobrażam. O wpół
        do dziesiątej rano w Polsce:D Ludzie w butach na gumowej podeszwie,
        przystosowanej do górskich warunków, ślizgają się jak kaczki. Musisz być niezła
        akrobatka;)
        • Gość: evelyn Re: wysokie obcasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 19:10
          Gość portalu: dwa_buciki napisał(a):
          >Musisz być niezła
          > akrobatka;)

          Hehe... wszystkie moje koleżanki popukły sie w czoło jak mnie zobaczyły 1 raz :)
          - poprzednią zime przechodziłam w glanach. No i jak warunki atmosferyczne były
          tragiczne to zmieniałam buty na niższe.

          Ale musze dodać że mieszkam w Poznaniu i tam generalnie chodniki są pożądnie
          odśnieżone - a przynajmniej te uczęszczane :) Ale dziury i nierówności w
          chodnikach to już zupełnie inna bajka ;)
          • swinka_morska Re: wysokie obcasy 07.08.05, 22:16
            no nie wiem.... ja np w zime w szpilkach mniej sie slizgam na lodzie czy sniegu
            niz w traperach - moze to wlasnie dzieki temu obcasowi, ze sie wbija w snieg, a
            nie na odwrot?
    • Gość: juta Re: wysokie obcasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 18:29
      ja noszę obcasy i mnie nogi nie bolą.
    • Gość: Anna ciekawostka.. IP: 212.122.214.* 08.08.05, 01:24
      "Ewolucja nie przygotowała naszej stopy do wysokich obcasów. Najmocniejszą
      kością stopy jest kość piętowa, której tylna część, zwana guzem piętowym,
      spoczywa na podłożu. Stanowi ona główną podporę stopy, wystarczającą do
      utrzymania ciężaru ciała. Przejmuje około połowy obciążenia, podczas gdy reszta
      przechodzi przez przednią część stopy: kości śródstopia i palce. Co stanie się,
      jeśli tylną część stopy uniesiemy za pomocą buta? Prawa fizyki są nieubłagane.
      Zakładając wysokie buty zamiast połowy ciężaru ciała przodostopie i palce będą
      musiały wytrzymać 3/4 naszej wagi, a nawet więcej, zależnie od wysokości
      obcasa.
      Długotrwałe chodzenie spowoduje przeciążenie, bóle i deformacje. Niekorzystne
      jest także unieruchomienie stopy w bucie. Stawy stopy nie mogą wykonać pełnego
      zakresu ruchów, mięśnie nie pracują prawidłowo, słabiej krąży krew, co sprzyja
      powstawaniu obrzęków i żylaków. Ponadto kość piętowa służy jako dźwignia, do
      której przyczepione jest ścięgno Achillesa. Od ustawienia tej dźwigni zależy
      sposób chodzenia i wydolność chodu. Każda pani wie, że w czasie chodzenia
      inaczej stawia się stopę w obuwiu sportowym, a inaczej w eleganckich półbutach.
      W pierwszym przypadku możliwy jest prawidłowy ruch od pięty do palców, czyli
      tak zwane przekolebanie stopy. Obciążenie rozkłada się najpierw na tylną,
      następnie na przednią część stopy. Natomiast stopa na obcasie musi być stawiana
      bardziej pionowo i przy każdym kroku uderza piętą w podłoże. Powoduje to
      mikrourazy stawów, więzadeł a następnie kości. Innym szkodliwym mechanizmem
      jest unieruchomienie palców i ustawienie ich w zgięciu grzbietowym. Stopa jest
      stworzona do chodzenia boso. Przy każdym kroku, w fazie odbicia, palce
      automatycznie zginają się ku dołowi. W ten sposób stabilizują i odciążają przód
      stopy. Znakomicie oszczędza to kości śródstopia przed przeciążeniem i bólami.
      Niestety ten ochronny mechanizm zostaje zlikwidowany w modnym buciku z wąskim
      noskiem i uniesioną piętą. Mamy lato. Korzystajmy z możliwości chodzenia boso
      po naturalnym podłożu: piasku, trawie. Stopy odpoczną od sztywnego gorseciku, w
      który je na codzień ubieramy. Ułatwi to krążenie krwi i limfy. Wzmocnią się
      mięśnie podudzia i stopy. Poprawi propriocepcja, czyli kontrola i stabilizacja
      stawów skokowego, kolanowego i biodrowego. Masaż wrażliwych stref podeszwy
      korzystnie wpłynie na pracę innych organów ciała i na nasz nastrój. Należy
      pamiętać, że osoby, które wiele lat chodziły w butach na obcasie, nie powinny z
      dnia na dzień przestawiać się na płaskie obuwie. Mięśnie łydek są u nich
      skrócone i dlatego należy je stopniowo przyzwyczajać do coraz niższego obcasa,
      wykonując przy tym ćwiczenia rozciągające mięśnie. Czy są pozytywne strony
      wysokich obcasów? Z ortopedycznego punktu widzenia osoby z pewnym rodzajem bólu
      kręgosłupa mogą czuć się lepiej. Dzieje się tak dlatego, że ustawienie stóp
      powoduje pogłębienie lordozy lędźwiowej. Na tym przykładzie widać, jak
      poszczególne części naszego organizmu są od siebie zależne. Dbajmy więc o stopy
      dla dobra całego ciała. A wysokie obcasy zostawmy na specjalne okazje."

      Wypowiedź specjalisty ortopedy...
      • Gość: www Re: ciekawostka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:14
        chyba coś prawdy w tym jest:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka