Gość: judyta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.10.05, 20:48
Ostatnio mam masę problemów-ze zdrowiem, w miłosci;-/,z kasa,z
dzieckiem.Swoje problemy"zajadam",tzn rekompensuje sobie dobrym
jedzeniem.Dziś np od 13 zjadłam ponad pół bochenka chleba-z nutella i
miodem.Do tego duzą miseczkę barszczu ukraińskiego-takiego na dobrym kurczaku
i na smietanie,dwa spore jogurty,dwa batony,3 kawy słodkie,dwa kawałki
sernika.Jestem zdolowana.Nie wiem co robic aby powstrzymac chec przed
jedzeniem.Jestem sredniej budowy-nie gruba, nie chuda.Ale jak tak dalej
pójdzie....Dodam, ze takie zachcianki mam tylko w domu.Ostatnio byłam 3 tyg
na wyjezdzie rehabilitacyjnym i tam nie zarłam tak jak w domu-nawet
schudłam.Poradxcie co robić.