Gość: Robi
IP: *.pl
17.10.02, 14:57
Drogie Panie! Wybaczcie że tu wchodzę, ale mam nadzieję, że zyskam poradę
profesjonalistek. Od młodości mam paskudne sińce pod oczami, które nie
znikają niezależnie od czasu spania, intensywności hulaszczego trybu życia,
bądź jego braku itp. Wszystkie metody jakie znalazłem (typu: na przamian
zimne i gorące okłady, obkładanie lodem itp.) zawodzą, a nawet jest wręcz
gorzej. W rezultacie, permanentnie wyglądam na mocno zmęczonego, co mnie
wkurza, zwłaszcza na randkach. Poradźcie coś złociutkie, tylko może
niekoniecznie z korektorami (tego też próbowałem, efektem są głównie
pedalskie zaczepki). Z góry dziękuję...