Dodaj do ulubionych

do BASI KWIAT.

IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 22.10.02, 09:35
Basiu,
nie przejmuj sie zlosliwymi, glupimi uwagami niektorych forumowiczek np.
Roodanaserio. Ja tez mialam okazje przekonac sie o jej zlosliwosci i
uszczypliwych uwagach (watek Weather everything Clinique). A pisanie o
wylaniu toniku Lancome do kibla i inne jej wypowiedzi swiadcza tylko o
niej.Od niektorych az zieje agresja. Tylko nie wiedziec czemu. Naprawde nie
przejmuj sie. Jest to żenujace.
Twoja wiedza jest ogromna i ja cie podziwiam, ale jak sama powiedzialas
trzeba wyciagac wnioski z twoich wypowiedzi a moim zdaniem wiele dziewczyn
zle interpretuje niektore wypowiedzi. I odwiedzaj nas tak czesto jak to
tylko mozliwe i dziel sie swoimi uwagami. Dla mnie sa one b. cenne. Jestem
pelna podziwu dla twojej wiedzy z zakresu kosmetologii.
Obserwuj wątek
    • nenne Re: do BASI KWIAT. 22.10.02, 10:38
      Ja również Cię pozdrawiam Basiu. Dla mnie fakty są ważniejsze niż subiektywne
      opinie oparte na odczuciach.
    • Gość: izolda Re: do BASI KWIAT. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 11:01
      zgadzam się-rooda małpa jest najwredniejsza osobą na tym forum-jej docinki
      wstretne
    • Gość: fczurek Re: do BASI KWIAT. IP: 217.153.26.* 22.10.02, 11:26
      Basiu! Bardzo cenie sobie Twoje rady. Jestem pod wrazeniem Twojej wiedzy,
      ktorej, nawet w polowie, nikt inny tu nie posiada (mimo dobrych checi :),
      stawania na uszach i daremnego wysilania sie). Codziennie odwiedzam forum,
      glownie czytam, korzystam i zasmiewam sie z niektorych postow i watkow, sama
      pisze z (bardzo)rzadka. Bo nie chce mi sie za bardzo. Wkurzaja mnie jednak
      proby zdyskontowania Twoich, Basiu, zaslug (sorry za slowo, ale takie mi sie
      nasuwa)dla forum uroda i czasu, ktory nam poswiecasz, bo posty Twoje -
      dluuugie. Odzywki roodej - olej po prostu. Chcialaby, biedaczka, byc
      takim "guru" dla forumowiczek, ale nie jest i nie bedzie. Za bardzo sie rzuca.
      Ja odbieram ja jako zakompleksiona pania z pretensjami do swietej racji na
      kazdy temat, reagujaca na kazde slowo wyciagnieciem pazurow. Biedaczka, nie
      potrafi przejsc nad niczym do porzadku - nie, nie - ona musi walczyc.
      Wlasciwie... ona mnie nawet nie wkurza - ona mnie smieszy. Kazdy jej post,
      bedacy odpowiedzia na najzwyklejsze pytanie jest w jej wydaniu odpowiedzia na
      atak. Wiecej dystansu do siebie, rooda, to mniej zlosliwych zmarszczek w
      przyszlosci. I wiecej szacunku dla innych. BTW - nie znam zadnej z Was
      osobiscie, wiec nie mam zadnego interesu w dyskredytowaniu
      kogokolwiek.Pozdro :)
    • teri_m Re: do BASI KWIAT. 22.10.02, 11:28
      Ja również dorzucę pare groszy. Bardzo cenie sobie wypowiedzi Basi Kwiat. Tak,
      jest dla mnie jak Guru Kosmetyczny. Ufam Jej i liczę sie z Jej zdaniem, bardzo
      lubię czytać jej artykuły i wypowiedzi. Przyznam że wiele sie dowiedziałam i
      nauczyłam z nich i wiele im zawdzięczam.

      serdeczne pozdrowienia dla Basi!


    • anexxa do monis 22.10.02, 11:36
      basia ma maila. basia_kwiat@gazeta.pl - jak widac w
      naglowku kazdej jej wiadomosci.

      nastepnym razem byloby super, gdybys sie nim posluzyla.

      chyba ze... chcialas publicznie powiedziec, kto wedlug
      ciebie jest be, a kto cacy. ale nie, to niemozliwe. prawda?

      xx.
      • srajda Re: do monis 22.10.02, 11:41
        Jak ktos rzuca niewybrednymi uwagami na forum publicznym, to dlaczego
        wyjasnienia powinny pojawiac sie tylko w prywatnej korespondencji?

        Rzecz jasna Twoja uwaga tutaj jest jak piesc do nosa, wystaje z niej tylko
        sloma i warszawkowatosc. Czyli xx-standard.

        Cmok w x-bok
        S.


        anexxa napisała:

        > basia ma maila. basia_kwiat@gazeta.pl - jak widac w
        > naglowku kazdej jej wiadomosci.
        >
        > nastepnym razem byloby super, gdybys sie nim posluzyla.
        >
        > chyba ze... chcialas publicznie powiedziec, kto wedlug
        > ciebie jest be, a kto cacy. ale nie, to niemozliwe. prawda?
        >
        > xx.
        • Gość: lulea Re: do anexxy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 11:53
          a poza tym anexxo: przeciez ty tez opisałas jakąś wyprawę do 3miasta, która
          chyba poza tobą i rooda, i szarlotka niewiele osób interesowała- tez powinna
          sie ona znaleźc w prywatnej korespondencji, prawda?
          Poza tym, dlaczego atakowac masz w sposób jawny, a my mamy kogoś bronic w
          sposób ukryty? nie rozumiem? jesteś od nas lepsza, czy co?
          • aga_malutka Re: do anexxy 22.10.02, 12:13
            Gość portalu: lulea napisał(a):

            > a poza tym anexxo: przeciez ty tez opisałas jakąś wyprawę do 3miasta, która
            > chyba poza tobą i rooda, i szarlotka niewiele osób interesowała

            fakt, czytanie tego było mocno niestrawne - na priv drogie TWA, na priv!
            • roodanaserio Re: do wszystkich w watku i nie tylko 22.10.02, 12:31
              No coz, nie jestem zaskoczona taka doza niecheci.

              Jakkolwiek nie dziwie sie srajdzie, izoldzie i fczurkowi, bo to osoby, ktore
              zajmuja sie jednym, ale reszcie - nieco.


              Nie zauwazylysscie po drodze, ze basia stanowi firme ikony [nie oceniam tego,
              odnotowuje] i kazde napisanie czegokolwiek, co nie jest zgodne z jej zdaniem,
              automatcznie powoduje grad oburzenia - tak samo bylo z Helena.

              Uwazam, ze to niesparwiedliwie - kazdy ma prawo do swojego zdania.


              A uwaga na temat tego, co piszemy - wiesz ago_malutka i reszto - ciegle
              powstaja watki, w ktorych ktos pisze cos o zakupach, wyjsciach i przejsciach.
              Takie jest zalozenie - nie raz i nie dwa kazda z was pisala to samo. Teraz
              jednak okazuje sie, ze jezeli MY napiszemy cos - jest to niestrwane, bo nikogo
              nie interesje - czyzby dlatego, ze nie bralysie w tym udzialu ?

              Teraz rozumiem, skad inne texty i zachowania - basia jest tylko katalizatorem
              waszej niecheci i traktowania nas jak TWA.


              Nie bede rozpisywac sie o waszej zawisci, bo odzegnacie sie od niej, jak od
              diabla na chrzcie.
              Mam wrazenie, ze o to chodzilo od poczatku i takie bylo zadanie rysia i
              grazyny - ktore, jak widac, juz zniknely, bo cel osiagnely [a wczesniej inne
              proby nieodnosily skutku].


              Jakby na to nie patrzec, jednoczac sie w niecheci do okreslonych nickow, tez
              stajecie sie TWA - kazda rewolucja zjada swoje dzieci.


              Szkoda, ze nie umiemy sie porozumiec i pisac normalnie ...
              Ale life is brutal, a kobiety sa, jakie sa.


              pozdrawiam

              r
              • teri_m do roodanaserio 22.10.02, 12:36
                roodanaserio napisała:

                > Nie zauwazylysscie po drodze, ze basia stanowi firme ikony [nie oceniam tego,
                > odnotowuje] i kazde napisanie czegokolwiek, co nie jest zgodne z jej zdaniem,
                > automatcznie powoduje grad oburzenia - tak samo bylo z Helena.


                Czy mogłabyś mi wyjaśnić ten fragment Twojej wypowiedzi?

                T.


                • Gość: Helena Re: do roodanaserio - do teri_m IP: 213.134.140.* 22.10.02, 13:28
                  Pewnego dnia, kiedy Basia naskoczyla na krem Diora piszac, (uogolniam) ze jest
                  cienki i bezwartosciowy a jego najznaczniejsza wartoscia jest opakowanie i
                  zapach, troche sie oburzylam i poprosilam o jakies popracie tej tezy, bo akurat
                  Diora uzywam i bardzo sobie chwale. Moj post nie byl w tonie ani niegrzeczny,
                  ani nie mialam zadnych zlych intencji. Basia niby jest osoba prywatna, jednak z
                  racji zamilowania i wyksztalcenia jest traktowana przez Was jako guru. To
                  zobowiazuje i jezeli chwali cos podpierajac sie fachowa wiedza i jej zrodlami,
                  krytykujac cos, rowniez powinna to robic. Poprosilam wiec o jakies wyjasnienie.
                  Na co spadly na mnie gromy z jasnego nieba, zostalam obrzucona jakimis
                  przykrymi epitetami wymieszanymi ze slowami uwielbienia dla Basi. Kazda moja
                  wypowiedz w tym watku, ktora byla zyczliwa - byla naciagana i traktowana jako
                  obelzywa, podla i zlosliwa. Pisalam, ze gartuluje Basi wytrwalosci i
                  skonczonych tego rodzaju studiow, bo ja choc mialam w planie zkonczyc pokrewny
                  kierunek, nie dalam rady i skupilam sie na czyms bardziej komercyjnym, gdzie
                  moglam sie wykazac. Zostalo to zinterpretowane jako nasmiewanie sie z Basi, ze
                  skonczyla beznadziejne studia, jako wywyzszanie sie, bo ja mam prace a Basia
                  nie, jako robienie z siebie gwiazdy, opluwanie dzialanosci Basi i tym podobne.
                  Wspolczuje, bo ja nie staram sie doszukiwac negatywnych emocji w kazdej
                  wypowiedzi i moze dlatego jestem pogodnym czlowiekiem.
                  Tak czy inaczej przepychanki z Rycerkami Basi, skonczyly sie na tym, ze Basia
                  napisala tekst w ktorym znalazlam wszystko czego sie "domagalam", ja w
                  odpowiedzi podziekowalam i tyle. Uwazam Basie za osobe dysponujaca wartosciowa
                  wiedza, nie musze sie z nia zgadzac, co nie umniejsza mojego zainteresowania
                  jej postami. Wydaje mi sie, ze Basia jest osoba na tyle inteligentna, ze jest w
                  stanie sama sobie radzic z pochwalami jak i krytyka. Gdyby nie Szczekadla,
                  ktore narobily smrodku, polowe z tej opowiesci mozna bylo by wyciac i na moje
                  proste pytanie dostalabym wyczerpujaca odpowiedz za ktora bym podziekowala i
                  nie smiedzialo by wszedzie dookola.
                  Chyba odpowiedzialam na Twoje pytanie :-))))
                  Pozdrawiam
                  H.
                  • beautiful_girl1 Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 13:46
                    Gość portalu: Helena napisał(a):

                    choc mialam w planie zkonczyc pokrewny
                    > kierunek, nie dalam rady


                    tjaaaa, chyba nawet podstawówki nie "zkończyłaś", he?
                    • ada_ada Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 13:55
                      beautiful_girl1 napisał:

                      > tjaaaa, chyba nawet podstawówki nie "zkończyłaś", he?

                      O następna, która nie ma nic do powiedzenia, oprócz głupich i niskich przytyków
                      osobistych. Niedobrze sie robi! Coś mi beautiful_girl (co za nick!) pachniesz,
                      a raczej śmierdzisz juz tu znanymi zatruwaczami forum. odsyłam cie do 'Wątku
                      pozytywnego'. naprawde wato.

                      Heleno, pamiętam tamten wątek i całą tę niezdrową naskakówkę. Jestem z toba.
                      Każdy ma prawo do własnej opinii i konstruktywnej dyskusji. Przeciez to jest
                      forum!
                      Pozdrawiam, A.
                      • Gość: Helena Re: do roodanaserio - do teri_m IP: 213.134.140.* 22.10.02, 14:00
                        ada_ada napisała:

                        > O następna, która nie ma nic do powiedzenia, oprócz głupich i niskich
                        przytyków osobistych. Niedobrze sie robi! Coś mi beautiful_girl (co za nick!)

                        Ada, niektorzy musza sie dowarosciowywac nikami :-))) Jak zrobie sie stara i
                        brzydka :-))), to sobie dostawie Trojanska :-))))
                        Pozdrawiam serdecznie
                        H.
                        • ada_ada Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 14:03
                          Gość portalu: Helena napisał(a):

                          > > Ada, niektorzy musza sie dowarosciowywac nikami :-))) Jak zrobie sie stara
                          i brzydka :-))), to sobie dostawie Trojanska :-))))

                          To dobre! Ale się uśmiałam :))))))))))
                        • beautiful_girl1 Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 14:23
                          Gość portalu: Helena napisał(a):

                          , niektorzy musza sie dowarosciowywac nikami :-))) Jak zrobie sie stara i
                          > brzydka :-))), to sobie dostawie Trojanska :-))))
                          > Pozdrawiam serdecznie
                          > H.

                          raczej "nickami", analfabetko. to ty kiedyś byłas ładna??????
                    • Gość: Helena Re: do roodanaserio - do teri_m IP: 213.134.140.* 22.10.02, 13:56
                      beautiful_girl1 napisał:

                      > tjaaaa, chyba nawet podstawówki nie "zkończyłaś", he?

                      Tylko na to czekalam.
                      Ile bierzesz za korekte, bo jak taniej niz nasza korektorka, to wyslij swoje CV
                      na priva.
                      H.
                      • beautiful_girl1 Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 14:26
                        Gość portalu: Helena napisał(a):

                        > Tylko na to czekalam.
                        > Ile bierzesz za korekte, bo jak taniej niz nasza korektorka, to wyslij swoje
                        CV
                        >
                        > na priva.
                        > H.

                        raczej roodą zatrudnij, bo jak już nie ma argumentów, to próbuje błedy wytykac -
                        postanowiłam i ja się tak zabawić, a jesteś wdziecznym obiektem, bo braki w
                        edukacji wychodzą w kazdym zdaniu.
                        a co do oferty pracy - jeśli zapłacisz mi wiecej niż zarabiam, czemu nie?
                        nudzić się nie bede, sądząc po twoim poziomie językowym. oferty od 10 tysięcy
                        przyjmuję na priv.
                        • Gość: Helena Re: do roodanaserio - do teri_m IP: 213.134.140.* 22.10.02, 14:39
                          beautiful_girl1 napisał:
                          > oferty od 10 tysięcy
                          > przyjmuję na priv.

                          Nie nawyklam do dyskutowania pensji w lirach wloskich,
                          ale rozne sa nawyki. Tylko czy jestes pewna, ze 10.000
                          lirow wystarczy takiemu ekspertowi. A moze rozmawiamy
                          o rublach????
                          H.
                          • beautiful_girl1 Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 14:56
                            Gość portalu: Helena napisał(a):

                            > Nie nawyklam do dyskutowania pensji w lirach wloskich,
                            > ale rozne sa nawyki. Tylko czy jestes pewna, ze 10.000
                            > lirow wystarczy takiemu ekspertowi. A moze rozmawiamy
                            > o rublach????
                            > H.

                            Ups, cofam oferte, od firm, które płacą w rublach trzymam się z daleka. Mnie
                            płaca w dolarach, a w Polsce, to myslę, że w złotówkach jest norma, ale jak
                            widac są firmy i firemki....
                            Pozdrawiam i serdecznie współczuję
                            • helena25 Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 15:29
                              beautiful_girl1 napisał:
                              >
                              > Ups, cofam oferte, od firm, które płacą w rublach trzymam się z daleka. Mnie
                              > płaca w dolarach, a w Polsce, to myslę, że w złotówkach jest norma, ale jak
                              > widac są firmy i firemki....
                              > Pozdrawiam i serdecznie współczuję

                              Ja tez trzymam sie z daleka od takich firm, czyli mamy ceche wspolna. Szczerze
                              mowic nie sprecyzowalas waluty, co dalo mi pewna dowolnosc. Nie da sie ukryc,
                              ze dokonalam subiektywnej oceny Twojego poziomu i kompetencji, wiec pozwolilam
                              sobie zasugerowac walute, w ktorej 10.000 bylo by adekwatne do tego, co soba
                              reprezentujesz.
                              Swoja droga, z tego donosi prasa, stawki dla fizycznych sa na poziomie 2-3 USD
                              na godzine a ty czytac umiesz, wiec przemysl to i nie unos sie duma.
                              H.
                              • beautiful_girl1 Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 15:47
                                helena25 napisała:

                                Ja tez trzymam sie z daleka od takich firm, czyli mamy ceche wspolna. Szczerze
                                > mowic nie sprecyzowalas waluty, co dalo mi pewna dowolnosc. Nie da sie ukryc,
                                > ze dokonalam subiektywnej oceny Twojego poziomu i kompetencji, wiec
                                pozwolilam
                                > sobie zasugerowac walute, w ktorej 10.000 bylo by adekwatne do tego, co soba
                                > reprezentujesz.
                                > Swoja droga, z tego donosi prasa, stawki dla fizycznych sa na poziomie 2-3
                                USD
                                > na godzine a ty czytac umiesz, wiec przemysl to i nie unos sie duma.

                                H.

                                cóz, widze, że interesowałas sie praca fizyczna w stanach. cuda się zdarzają,
                                choc nie liczyłabym na twoim miejscu na wiele, skoro nie opanowałaś języka
                                ojczystego, szanse, że nauczysz się obcego - choćby w stopniu podstawowym - sa
                                znikome. lepiej trzymaj sie zebami tego, co masz - choćby i u ruskiego mafioza.
                                z twoją inteligencją, uroda i klasą nic lepszego nie znajdziesz:))))
                              • aleks_k Re: do roodanaserio - do teri_m 22.10.02, 18:17
                                helena25 napisała:
                                > ze dokonalam subiektywnej oceny Twojego poziomu i kompetencji, wiec
                                pozwolilam > sobie zasugerowac walute,

                                "Subiektywna ocena poziomu"...i do tego pewne wyksztalcenie potrzebne, oj
                                tak...a tak to "o", widzimy efekty. Nic dziwnego, ze w Polsce wszystko kuleje.

                                > Swoja droga, z tego donosi prasa, stawki dla fizycznych sa na poziomie 2-3
                                USD

                                Hi hi, to jakas "radziecka propaganda"? Oszukali cie dziewczyno...U mnie panna
                                Krysia nie chce sprzatac ponizej 6$.
                  • miriam_73 Re: do Heleny 22.10.02, 17:35
                    Helenko, nie wiem czy zwróciłaś uwagę (to tak a propos tego No Age który
                    wywołał taką straszną burzę), ale:
                    - Basia gdzieś podała skład NoAge'a
                    - porównałam z etykietką w domu - nic się nie zgadza
                    - na moje pytanie o źródło swoich informacji i przyczyne rozbierzności do dziś
                    nie uzyskałam odpowiedzi
                    Przypadek?
                    BTW. Używam NA i też sobie bardzo chwalę, podobnie jak Ty. Pozdrawiam.
                    • basia_kwiat Re: do Heleny 23.10.02, 16:13
                      Droga Miriam!!
                      A wystarczyło napisać do mnie prywatnie, mój mail jest zawsze podany i
                      natychmiast dostałabyś odpowiedź, a nie insynuować jakieś podejrzenia... Ja
                      nie czytam wszystkich wypowiedzi na forum, stąd też nie byłam nawet świadoma,
                      że zadałaś mi takie pytanie. Odpowiedź wysłałam ci na Twojego maila.
                      Na pytania Brenya także odpowiedziałam za pośrednictwem e-maila.
                      Pozdrawiam



                      miriam_73 napisała:

                      > Helenko, nie wiem czy zwróciłaś uwagę (to tak a propos tego No Age który
                      > wywołał taką straszną burzę), ale:
                      > - Basia gdzieś podała skład NoAge'a
                      > - porównałam z etykietką w domu - nic się nie zgadza
                      > - na moje pytanie o źródło swoich informacji i przyczyne rozbierzności do
                      dziś
                      > nie uzyskałam odpowiedzi
                      > Przypadek?
                      > BTW. Używam NA i też sobie bardzo chwalę, podobnie jak Ty. Pozdrawiam.
                      • basia_kwiat DO MIRIAM I BRENYA 23.10.02, 17:01
                        Droga Miriam!!
                        A wystarczyło napisać do mnie prywatnie, mój mail jest zawsze podany i
                        natychmiast dostałabyś odpowiedź, a nie insynuować jakieś podejrzenia... Ja
                        nie czytam wszystkich wypowiedzi na forum, stąd też nie byłam nawet świadoma,
                        że zadałaś mi takie pytanie. Odpowiedź wysłałam ci na Twojego maila.
                        Na pytania Brenya także odpowiedziałam za pośrednictwem e-maila.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: ... Re: DO MIRIAM I BRENYA IP: *.rasserver.net 23.10.02, 18:52
                          basia_kwiat napisał:

                          > Droga Miriam!!
                          > A wystarczyło napisać do mnie prywatnie, mój mail jest zawsze podany i
                          > natychmiast dostałabyś odpowiedź, a nie insynuować jakieś podejrzenia... Ja
                          > nie czytam wszystkich wypowiedzi na forum, stąd też nie byłam nawet
                          świadoma,
                          > że zadałaś mi takie pytanie. Odpowiedź wysłałam ci na Twojego maila.
                          > Na pytania Brenya także odpowiedziałam za pośrednictwem e-maila.
                          > Pozdrawiam
                        • basia_kwiat List do MIRIAM 23.10.02, 22:06
                          basia_kwiat napisał:

                          > Droga Miriam!!
                          > A wystarczyło napisać do mnie prywatnie, mój mail jest zawsze podany i
                          > natychmiast dostałabyś odpowiedź, a nie insynuować jakieś podejrzenia... Ja
                          > nie czytam wszystkich wypowiedzi na forum, stąd też nie byłam nawet
                          świadoma,
                          > że zadałaś mi takie pytanie. Odpowiedź wysłałam ci na Twojego maila.
                          > Na pytania Brenya także odpowiedziałam za pośrednictwem e-maila.
                          > Pozdrawiam

                          Na wszelki wypadek by znowu nie być posądzana kopiuję ten list tutaj na forum:

                          Droga Miriam!
                          Skład produktu "No-age" uzyskałam w e-mailu bezpośrednio od firmy
                          Dior.
                          Co mogę tylko zasugerować składy podawane są czasem wg różnych
                          nomenklatur chemicznych i w związku z tym ten sam związek może
                          mieć czasem różne nazwy chemiczne.
                          Jeśli to nie jest wytłumaczeniem tych rozbiezności to ja nie
                          potrafię pomóc.
                          Chciałam jeszcze dodać, że identyczny skład podawany jest na
                          stronach www.sephora.com
                          Odpowiadam na Twoje pytanie tak późno, gdyż dopiero dziś je
                          przeczytałam w innym wątku, nie czytam wszystkiego na forum i
                          przyznaję, że do wątku na temat produktu No-age nie wracałam i
                          czytałam go w całości. Gdybym tylko dostała twe pytanie w liście
                          na pewno odpowiedziałabym od razu.
                          Pozdrawiam
                          • basia_kwiat Re: List do MIRIAM 23.10.02, 22:10
                            Poza tym ja nigdzie nei napisałam, że ten produkt jest beznadziejny i
                            niedobry, nie dziwię Ci się Miriam, że lubisz go stosować. Jest to przyjemny w
                            użytku produkt, przyjemnie pachnie, dobrze się wchłania, lekko nawilża, skóra
                            jest gładka po zastosowaniu, natomiast jedyne co napisałam na jego temat
                            popierając to konkretnymi źródłami jest fakt, iż jest on zbytnio
                            przereklamowany, obiecuje zbyt wiele niż może zapewnić i ma zawyżoną cenę i
                            tyle.
                          • basia_kwiat Re: List do BRENYA 23.10.02, 22:22
                            Otóż nie ja uczepiłam się obecności alkoholu denat. w kosmetykach, ale
                            uczyniło to wielu chemików i ekspretów z dziedziny kosmetologii i
                            dermatologii. Podobnie jak to nie ja uczepiłam się potrzeby stosowania filtrów
                            przez cały rok. Jesli chodzi konkretnie o temat obecności alkoholu i innych
                            składników drazniących w kosmetyce polecam lekturę drugiego wydania " The
                            beauty bible" P.Begoun, "Cosmetics unmasced" Antczak oraz wypowiedzi polskich
                            dermatologow Marii Noszczyk, Ewy Chlebus. Na temat szkodliwości składników
                            drażniących w kosmetykach oraz faktu, że są one szkodliwe nawet mimo braku
                            zewnętrznych objawów podrażnienia napisano kilka opracowań choćby w pismach: "
                            Skin Pharmacology an Applied Skin Physiology", " Contact Dermatitis"..
                            Jeśli chodzi o konkretne kosmetyki polecam "Cosmetics Counter". To nie ja
                            sobie wymyśliłam kierując się tylko składem, że taki produkt ma duzo alkoholu
                            a inny mało. Kilka doświadczeń laboratoryjnych miałam okazję wykonywać, ale
                            akurat nie na produktach Biotherm.


                            Zauwazyłam, że nie zawsze zgodnie z prawdą interpretowałaś moje wypowiedzi,
                            nigdzie nei założyłam z góry, że każdy producent używający przykładowo
                            alkoholu denat. jest nieuczciwy, tym bardziej, że zastosowanei tego składnika
                            może mieć różne cele. Podobnie jeśli chodzi o składy, napisałam, że nei zawsze
                            to co producent opisuje na opakowaniu czy podaje w reklamie na temat swego
                            preparatu jest całkowicie zgodne z prawdą, wiadomo, że producent musi
                            upiększać takie inforamcje i nigdy nie napisze, że coś jest nie tak. Natomiast
                            składy chemiczne podawane na opakowaniach podlegają regułom prawnym i
                            producent nie ma prawa utajniać jakiś składników, dlatego właśnie warto czasem
                            spojrzeć na skład produktu bo jest on jego prawdziwą wizytówką. Rynek
                            kosmetyczny rządzi się swoimi regułami, wielokrotnei dość skomplikowanymi,
                            jesli intersuje cię ten temat to polecam poszperać na internecie wśród stron
                            przeznaczonych dla osób związanych z przemysłem a nie dla klientów, polecam
                            strony FDA, Cosmetics Industry, CTFA, Cosmetics, Toiletry and Fragrance i całe
                            mnóstwo innych. Jeśli chodzi o interperatcje składów polecam podręczniki z
                            chemii analitycznej, biochemii i chemii kosmetycznej.

                            Poza tym dziwię się, że te wszystkie pretensje kierujesz do mnie, ja tylko
                            przekazuję zdobyte informacje jak przemysł kosmetyczny wygląda od kuchni, a że
                            nie zawsze pięknie i w porządku to już nie moja wina, z tymi wszystkimi
                            pretensjami, pytaniami należy zwrócić się do źródła czyli producenta, choć
                            niestety producenci ze zrozumiałaych przyczyn nie chcą odkrywać wszystkich
                            kart wobec klientów. Dlatego bardziej wiarygodne informacje, można zdobyć
                            innymi drogami. Wystarczy m. in trochę chęci, cierpliwości, czasu, wiedzy
                            biologiczno-chemicznej, przyda się dostęp do internetu, podstawowa znajomość
                            jednego z języków obcych, nie jest to takie proste, ale możliwe i niestety
                            czasem wiąże się też z kosztami.
                            Pozdrawiam
                            • Gość: lilka Re: List do BRENYA IP: *.rasserver.net 24.10.02, 16:16
                              a ja
                          • Gość: Lila Re: List do MIRIAM IP: *.rasserver.net 25.10.02, 15:44
                            Miriam przepisuje ci sklad mojego preparatu no-age,wychodzi na to, ze jest
                            taki jak tu podawano, jak zrobilam jakies pomyslki to sorry, ale dla mnie to i
                            tak chinszczyzna
                            Aqua , Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Butylene Glycol,
                            Decyloxazolidinone, Steareth-21, Saccharide Isomerate, Myreth-3 Myristate,
                            Arginine, Polyacrylamide, Parfum, Steareth-2, Disodium Adenosine Triphosphate,
                            Sodium Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Mannitol, RNA, Pyridoxine
                            HCL, C13-14 Isoparaffin, Phenoxyethanol, Tocopherol Acetate, Xanthan Gum,
                            Chlorphenesin, Histidine Hydrochloride, Orobanche Rapum Extract, Disodium
                            EDTA, Phenylalanine, Triticum VulgareGerm Protein, Sodium Hyaluronate, Laureth-
                            7, Chlorhexidine Digluconate, Methylparaben, Sodium Methbisulfite, Tyrosine,
                            Panax Ginseng Root Extract, Biosaccharide Gum-2, Ethylparaben, Butylparaben,
                            Propylparaben, Isobutylparaben, Fagus Extract, L-Ergothioneine, CI 19140, CI
                            14700
                  • miriam_73 do Heleny 22.10.02, 17:37
                    Helenko, nie wiem czy zwróciłaś uwagę (to tak a propos tego No Age który
                    wywołał taką straszną burzę), ale:
                    - Basia gdzieś podała skład NoAge'a
                    - porównałam z etykietką w domu - nic się nie zgadza
                    - na moje pytanie o źródło swoich informacji i przyczyne rozbieżności do dziś
                    nie uzyskałam odpowiedzi
                    Przypadek?
                    BTW. Używam NA i też sobie bardzo chwalę, podobnie jak Ty. Pozdrawiam.
                    • Gość: Helena Re: do Heleny IP: 213.134.140.* 23.10.02, 09:33
                      miriam_73 napisała:

                      > BTW. Używam NA i też sobie bardzo chwalę, podobnie jak Ty. Pozdrawiam.

                      Miriam,
                      to dobre, co komu pasuje, ja tez sobie chwale i nigdy sie nie pasjonowalam
                      zawartoscia preparatow. Moze mi to na dobre wychodzi.
                      Co kwesti przypadkow tego typu lepiej omowmy to na pirvie, bo tu wywolamy
                      wojne :-)))
                      Pozdrawiam
                      H.
                      • srajda Re: do Heleny 23.10.02, 14:31
                        Jasne...
                        Miriam i Helena to jedna i ta sama osoba...
                        Teraz juz wszystko rozumiem...

                        ****************************************
                        Koalicja Przeciw Umysłowym Zatwardzeniom
                        ****************************************
              • srajda Re: do wszystkich w watku i nie tylko 22.10.02, 12:48
                Zostalam przytoczona jako negatywny przyklad w tekscie, wiec odpowiadam
                PUBLICZNIE:

                roodanaserio napisała:

                > No coz, nie jestem zaskoczona taka doza niecheci.
                >
                A dlaczegoz to nie jestes zaskoczona? Chyba tylko dlatego, ze sama sie o to
                prosilas.

                > Jakkolwiek nie dziwie sie srajdzie, izoldzie i fczurkowi, bo to osoby, ktore
                > zajmuja sie jednym, ale reszcie - nieco.
                >
                Dorownalas do mojego poziomu, gratuluje :)

                >
                > Nie zauwazylysscie po drodze, ze basia stanowi firme ikony [nie oceniam tego,
                > odnotowuje] i kazde napisanie czegokolwiek, co nie jest zgodne z jej zdaniem,
                > automatcznie powoduje grad oburzenia - tak samo bylo z Helena.
                >
                Jesli ktos ma konkretne argumenty, podparte gruntowna wiedza na dany temat, to
                nie dochodzi do wylewania do kibla... Dyskusja toczy sie na nieco innym
                poziomie, mniej zasranym, ze tak sie wyraze...

                > Uwazam, ze to niesparwiedliwie - kazdy ma prawo do swojego zdania.
                >
                Och... biedulka... tak mocno dotknieta niesprawiedliwoscia... Zal mi Ciebie...
                Kazdy ma prawo sie wypowiadac, ale niektore akcje rodza kontrakcje. Prawo
                natury. A niektore niskie, okolosedesowe wypowiedzi budza takie duchy tego
                forum jak ja, izolda i fczurek.


                >
                > A uwaga na temat tego, co piszemy - wiesz ago_malutka i reszto - ciegle
                > powstaja watki, w ktorych ktos pisze cos o zakupach, wyjsciach i przejsciach.
                > Takie jest zalozenie - nie raz i nie dwa kazda z was pisala to samo. Teraz
                > jednak okazuje sie, ze jezeli MY napiszemy cos - jest to niestrwane, bo
                nikogo
                > nie interesje - czyzby dlatego, ze nie bralysie w tym udzialu ?
                >
                > Teraz rozumiem, skad inne texty i zachowania - basia jest tylko katalizatorem
                > waszej niecheci i traktowania nas jak TWA.
                >
                W takim razie, kierowana swoja jedyna sluszna teoria o katalozatorach, sedesach
                i koenzymach stoisz przed nastepujacym wyborem:

                - napisac o tym prace magisterska, co tam... otworz przewod doktorski.
                Promotorem od sedesow moge byc np. ja.

                - pogonic Basie z tego forum, zebys mogla wreszcie zablysnac swoim intelektem.

                >
                > Nie bede rozpisywac sie o waszej zawisci, bo odzegnacie sie od niej, jak od
                > diabla na chrzcie.

                O naszej nie pisz nic. Napisz cos o swojej, prosze...


                > Mam wrazenie, ze o to chodzilo od poczatku i takie bylo zadanie rysia i
                > grazyny - ktore, jak widac, juz zniknely, bo cel osiagnely [a wczesniej inne
                > proby nieodnosily skutku].
                >
                >
                > Jakby na to nie patrzec, jednoczac sie w niecheci do okreslonych nickow, tez
                > stajecie sie TWA - kazda rewolucja zjada swoje dzieci.
                >
                >
                > Szkoda, ze nie umiemy sie porozumiec i pisac normalnie ...

                Masz na mysli posiedzenie przy okraglym sedesie?

                > Ale life is brutal, a kobiety sa, jakie sa.

                Ale gleboka mysl... Dalo mi to do myslenia, ojoj...
                >
                >
                > pozdrawiam
                >
                > r


                ****************************************
                Koalicja Przeciw Umysłowym Zatwardzeniom
                ****************************************
                • roodanaserio Re: do wszystkich w watku i nie tylko 22.10.02, 13:08
                  > teri_m

                  Czy mogłabyś mi wyjaśnić ten fragment Twojej wypowiedzi?


                  Helena pisala kiedys o serii NoAge Diora i na ten temat powstal ostry konflikt -
                  pomiedzy jej doswiadczeniami z kremem, a wiedza basi. Skoczylo sie jatka,
                  odbijajaja sie - tak jak teraz - o argumenty o podwazaniu wiedzy basi oraz o
                  zawisci.


                  > lulea

                  Jaka rewolucja ? naparwde uważasz ze twoja postawa jest rewolucyjna, czy co?

                  Nie zrozumialas. Nie pisalam o sobie, a o tych, ktore probuje mnie
                  dyskredytowac w kazdym swoim poscie. Walczac z kims i tworzac koalcje przeciw
                  nickom same staja sie swoistym TWA.


                  > juz widze oczami wyobraźni jak się pienisz pisząc to wszystko, nie możesz
                  ścierpieć ze dla wielu osób obiektywna wiedza basi ma wieksze znaczenie niz
                  twoje subiektywne ochy i achy nad tonikiem który wylewasz do kibla.


                  Wyjasnilam juz to w watku o kosmetykach. Chodzi mi o to, z jakim spotyka sie to
                  reakcja.


                  > Nie możesz przyznac sie sama przed soba, że jesteś ofiara manipulacji speców
                  od marketingu -0 i podobnie anexxa: w krew wam weszło powtarzanie argumentów
                  merketerów, uważacie że to, co pisze w reklamie to prawda.


                  ?????????????? Nie ja pociagnelam argument o Q10. A podanie za przyklad
                  sloganow maketingowych sluzylo zapytaniu, czemu tak sie dzieje, ze wbrew
                  badaniom koncerny uzywaja okreslonych narzedzi slownych. Ja nie uzywam niczego
                  z tym skladnikiem, nie zalezy mi zatem na ochronie wlasnych wyborow - ew.
                  blednych.


                  > Chocby krem Total TurnAround ! nawet nie wiecie, że po to, aby zawarte w nim
                  kwasy miałay zadanie złuszczające krem powinne miec inne ph !

                  Wybacz, ale ja nie uzywam tego kremu ...... pomylilas mnie z a.


                  > sama mówisz ze nie skonczyłas studiów - nie dziwę się wieć, że zarówno o
                  marketingu, jak i o biochemii masz nikłe pojęcie. Z "Twojego Stylu" się tego
                  nie nauczysz i nie dopwiesz.


                  Tak sie sklada, ze dwa lata studiowalam ekonomie - dziekuje Ci za szacunek do
                  drugiego czlowieka, jaki ostro przejawisza w swoim wystapieniu.
                  Co do biochemii - rowniez napialam w innym watku - nie mam ambcji na taka
                  wiedze, nie zadroszcze jej innym i nie dyskredytuje jej. Znam wlasne
                  ograniczenia, a udzial w dyskusji bralam, tak jak wiekszosc, jako laik. Nie
                  wstydze sie tego. Okazuje sie jednak, ze wszyscy sa specjalistami ....




                  > srajda

                  Chyba tylko dlatego, ze sama sie o to prosilas.


                  Znajdz posta, w ktorym pisze - tak, jebcie mnie w kazdym miejscu na forum - a
                  postawie Ci piwo.


                  > Dyskusja toczy sie na nieco innym poziomie, mniej zasranym, ze tak sie
                  wyraze...

                  To moze wymien nicka, hm ?



                  > Och... biedulka... tak mocno dotknieta niesprawiedliwoscia... Zal mi Ciebie...

                  Dziekuje, ale nie wierze w szczerosc wypowiedzi. Nie rozczulam sie nad soba.
                  Wiedzialam doskonale, z czym sie spotkam. Nie pieje z zachywtu, ale i nie
                  rozpaczam.


                  [...] > Ale gleboka mysl... Dalo mi to do myslenia, ojoj...


                  Rowniez bijesz przyjaznia i miloscia do blizniego. Wszystko, z czym walczysz i
                  co krytykujesz - stosujesz sama.


                  r
                  • srajda Re: do wszystkich w watku i nie tylko 22.10.02, 13:13
                    Uzupelnij odpowiedz o skromne wypracowanie na temat jak to inne sa zawistne, a
                    ty taka swieta, to ci dopiero odpowiem.
      • Gość: pivson Re: do monis IP: *.rasserver.net 24.10.02, 01:38
        anexxa napisała:

        > basia ma maila. basia_kwiat@gazeta.pl - jak widac w
        > naglowku kazdej jej wiadomosci.
        >
        > nastepnym razem byloby super, gdybys sie nim posluzyla.
        >
        > chyba ze... chcialas publicznie powiedziec, kto wedlug
        > ciebie jest be, a kto cacy. ale nie, to niemozliwe. prawda?
        >
        > xx.

        Mam nadzieje, ze to samo mowisz wszystkim tym, ktorzy pisza na temat Basi w
        niezbyt kolorowym swietle?
    • Gość: fczurek Re: do BASI KWIAT. IP: 217.153.26.* 22.10.02, 12:04
      Fajne jestescie, dziewczyny. Anexxa - to druga moja faworytka, bardzo
      smiechogenna. Czasem sie wrecz turlam i dostaje czkawki, czytajac jej wypoty.
      Ona sama, zawsze i niezmiennie majaca racje i... kase, ktora lubi sie chwalic.
      A... jest jeszcze jedna - agul, przytakujaca roodej az do urzygu, tez stara sie
      pokazywac pazury, tylko bardziej obgryzione. Agul nie wystepuje solo - zawsze
      jest adwersarzem roodej. Mam wrazenie, ze musi tak - bo inaczej rooda nie da
      jej proobek...
      pozdro :)
      • Gość: lulea Re: do ROODEJ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 12:40
        dziewczyno, weż pzretłumacz z polskiego na nasze co napisałas w poprzednim
        poście, bo nic a nic nie rozumiem. Jaka rewolucja ? naparwde uważasz ze twoja
        postawa jest rewolucyjna, czy co?

        juz widze oczami wyobraźni jak się pienisz pisząc to wszystko, nie możesz
        ścierpieć ze dla wielu osób obiektywna wiedza basi ma wieksze znaczenie niz
        twoje subiektywne ochy i achy nad tonikiem który wylewasz do kibla.

        Nie możesz przyznac sie sama przed soba, że jesteś ofiara manipulacji speców
        od marketingu -0 i podobnie anexxa: w krew wam weszło powtarzanie argumentów
        merketerów, uważacie że to, co pisze w reklamie to prawda. Chocby krem Total
        TurnAround ! nawet nie wiecie, że po to, aby zawarte w nim kwasy miałay
        zadanie złuszczające krem powinne miec inne ph ! Bo za wysokie do tego celu.
        Dla was jednak istotna jest opinia marketera który wam wmówił , ze krem
        złuszcza ... i tak dalej i tak dalej. Poza tym, sama mówisz ze nie skonczyłas
        studiów - nie dziwę się wieć, że zarówno o marketingu, jak i o biochemii masz
        nikłe pojęcie. Z "Twojego Stylu" się tego nie nauczysz i nie dopwiesz.
        • Gość: fczurek Re: do ROODEJ IP: 217.153.26.* 22.10.02, 13:28
          Droga Anexxo! Jezeli pozwolisz - slow kilka o wyzszosci nauki nad manipulacja.
          Dlaczego zdecydowanie bardziej przemawiaja do mnie argumenty Basi - fachowo-
          kosmetologiczno-naukowe, niz Twoje - marketingowo-reklamowe? Dlatego, ze je...
          sama tworze. Wlasnie tak. Czy wiesz, moja droga, jak powstaje komunikat nt.
          okreslonego produktu, ktory Ty masz odebrac jako idealny dla Ciebie i kupic go,
          rzecz jasna? Zajmuja sie tym specjalisci, ktorzy w taki sposob (slowa, obrazy,
          skojarzenia)podpowiedza Ci, czego potrzebujesz, ze Ty w to uwierzysz. Sama
          maczam w tym palce wiec to, co mowia reklamy, dziele przez ...nascie. Albo
          dziesiat.
          Wiem co nieco o np. tak cenionych i tutaj kosmetykach Vichy, LRP i Avene. Ten
          sam koncern, ten sam shit, rozne ceny. Fakt, ze sa "rozmarkowane" i sprzedawane
          w aptekach to Wasza zasluga, drogie Panie. Bo ktos kiedys zbadal, ze wolicie
          kupowac w aptece - macie wtedy przekonanie, ze takie kosmetyki sa lepsze, a
          pielegnacja - naprawde fachowa. Prosty trick, krotka pilka.
          Ale przynosi efekty, jak widac. Stoje wiec murem za Basia - wiecej konkretow,
          mniej reklamowego lania wody! Pozdro :)
          • roodanaserio Re: do ROODEJ 22.10.02, 13:35
            Gość portalu: fczurek napisał(a):

            > Droga Anexxo!


            Badz laskawa posty do anexxy kierowac do niej, nie do mnie.
            Chyba, ze jestes kolejna, ktora wierz w to, ze jestesmy jedno.

            To juz zostalo zweryfikowane na zywo, wiec daruj sobie.


            r
          • roodanaserio Re: do ROODEJ 22.10.02, 13:41
            Gość portalu: fczurek napisał(a):


            A ciagnac merytoryke sporu:


            > Zajmuja sie tym specjalisci, ktorzy w taki sposob (slowa, obrazy,
            skojarzenia)podpowiedza Ci, czego potrzebujesz, ze Ty w to uwierzysz.


            Gratulacje specjalizacji.

            > Sama maczam w tym palce wiec to, co mowia reklamy, dziele przez ...nascie.
            Albo dziesiat.Wiem co nieco o np. tak cenionych i tutaj kosmetykach Vichy, LRP
            i Avene. Ten sam koncern, ten sam shit, rozne ceny.


            Dziwne, bowiem zachwyty nad tymi kosmetykami wyniakaja raczej z empirycznych
            doznan, niz reklamy - ktora dla Avene i LRP prawie nie istnieje,
            najbardziej "markowe" jest tu Vichy - reklamy w TV, bardzo duzo w prasie +
            probki.

            > Stoje wiec murem za Basia - wiecej konkretow, mniej reklamowego lania wody!


            Zapytam sie zatem specjalistki - jakie kosmetyki sa NAPRAWDE dobre [zapewne ich
            uzywasz] z tych nie reklamownych ? Bo poszlam dalej tym tokiem myslenia i
            zakladam, ze wszystko, co reklamowane, to badziew.


            r

            • Gość: fczurek Re: do ROODEJ IP: 217.153.26.* 22.10.02, 14:08
              roodanaserio napisała:

              > Gość portalu: fczurek napisał(a):
              >
              >
              > A ciagnac merytoryke sporu:
              >
              >
              > > Zajmuja sie tym specjalisci, ktorzy w taki sposob (slowa, obrazy,
              > skojarzenia)podpowiedza Ci, czego potrzebujesz, ze Ty w to uwierzysz.
              >
              >
              > Gratulacje specjalizacji.
              >
              > > Sama maczam w tym palce wiec to, co mowia reklamy, dziele przez ...nascie.
              >
              > Albo dziesiat.Wiem co nieco o np. tak cenionych i tutaj kosmetykach Vichy,
              LRP
              > i Avene. Ten sam koncern, ten sam shit, rozne ceny.
              >
              >
              > Dziwne, bowiem zachwyty nad tymi kosmetykami wyniakaja raczej z empirycznych
              > doznan, niz reklamy - ktora dla Avene i LRP prawie nie istnieje,
              > najbardziej "markowe" jest tu Vichy - reklamy w TV, bardzo duzo w prasie +
              > probki.
              >
              > > Stoje wiec murem za Basia - wiecej konkretow, mniej reklamowego lania wody
              > !
              >
              >
              > Zapytam sie zatem specjalistki - jakie kosmetyki sa NAPRAWDE dobre [zapewne
              ich
              >
              > uzywasz] z tych nie reklamownych ? Bo poszlam dalej tym tokiem myslenia i
              > zakladam, ze wszystko, co reklamowane, to badziew.
              >
              >
              > r
              > Male sprostowanie - nie jestem specjalistka od kosmetykow, tylko od reklamy.
              Dlatego siedze na tym forum i dlatego tak uwaznie slucham Basi, ktora uwazam za
              specjalistke. A takze tych, ktorzy rzeczywiscie maja cos ciekawego do
              powiedzenia, a nie spelniaja sie jedynie w komentowaniu i wartosciowaniu
              cudzych pogladow i opinii. Co do kosmetykow. Moze Cie rozczaruje, a moze
              rozsmiesze - nie wiem, ktore sa NAPRADWE dobre. Caly czas szukam i sprawdzam,
              ktore sa NAPRAWDE dobre DLA MNIE. Takim kosmetykiem jest np. Advanced ...EL pod
              oczy. Jest dobry DLA MNIE, okej? Ale spotkalam sie na tym forum z opinia, ze
              jest do niczego. Dla kogos. I to tez jest okej. Nie generalizuje, czego i Tobie
              zycze. Co do Vichy, LRP i Avene. Nie twierdze, ze to sa zle kosmetyki. Pewnie
              jest mnostwo osob, ktore ich uzywaja i sa zadowolone. I okej. Ja chce tylko
              powiedziec, ze mam z nimi do czynienia od strony reklamy (rzezcywiscie Vichy
              jest najwiecej)i wiem, ze sa... przereklamowane. I to niezle. Jakis czas temu
              wypowiadala sie dziewczyna, ktora kiedys pracowala w erisie. Nie miala
              najlepszej opinii o linii, bodajze forte 25 (?). I ja jej wierze, bo wiem, ze
              od drugiej strony (marketingowej, reklamowej) wszystko wyglada zupelnie
              inaczej. :)
              • roodanaserio Re: do ROODEJ 22.10.02, 15:00
                Gość portalu: fczurek napisał(a):

                Bez zlosliwosci - bylam wdzieczna, gdybys kasowala wypowiedzi poprzednika -
                jezeli nie odnosisz sie do poszczegolnych kwestii. Taka netykietowa zasada.


                [..] > A takze tych, ktorzy rzeczywiscie maja cos ciekawego do
                powiedzenia, a nie spelniaja sie jedynie w komentowaniu i wartosciowaniu
                cudzych pogladow i opinii.

                Coz ... sprytnie przemycone. Gdybys czytala nieco uwazniej - wiedzialabys, ze
                czesto tworze wlasne watki z wlasnymi obserwacjami i nie bazuje na
                komentowaniu. Ty natomiast wlasnie ze mna zaczelas od komentowania i
                wartosciowania mnie.


                > nie wiem, ktore sa NAPRADWE dobre. Caly czas szukam i sprawdzam,


                Aha. To zupelnie tak jak ja, czemu tylko MOJA postawa wydaje sie taka dziwna ?


                > ktore sa NAPRAWDE dobre DLA MNIE. Takim kosmetykiem jest np. Advanced ...EL
                pod oczy. Jest dobry DLA MNIE, okej?


                Okej. Tak samo dla mnie dobry jest tonik L. Czy to zle ? Nie podparalam sie w
                kupowaniu go reklama - bo jej nie bylo, a tym, co przeczytalam na opakowaniu
                [rowniez alkohol denat]. I pomaga.
                Dlaczego to takie dziwne i dlaczego sprzeczne z naukami basi ?


                > Nie twierdze, ze to sa zle kosmetyki.


                Slowo "shit" cos tam sugeruje, ale moze to tylko chwyt w wypowiedzi.


                > wiem, ze sa... przereklamowane.


                To mozliwe, nie przecze. Vichy uzywam w sredniej ilosci i zadowolna bylam
                raczej ze wszystkiego - wylaczajac plyn do kapieli oraz kremy do twarzy.


                > ktora kiedys pracowala w erisie. Nie miala
                najlepszej opinii o linii, bodajze forte 25 (?). I ja jej wierze, bo wiem, ze
                od drugiej strony (marketingowej, reklamowej) wszystko wyglada zupelnie
                inaczej. :)


                Taaak ..... . a ja znowu chwale sobie maske nawilzajaca z tej serii, ktora
                kupilam na wyczucie, nie po reklamach.


                Jak widac, nie roznimy sie niczym. Tak samo traktujemy swoja skore - probujemy
                na "czuja". Nic w tym dziwnego - ale okazuje sie, ze Twoje probowanie sie czyms
                rozni, bo ja posmialam sie troche ze slowa basi, Ty jej slepo wierzysz. Wierz
                mi, nie podwazalam jej wiedzy.

                Ja zalozylam, ze nie slogany czy reklamowki [bo to banal, oczywistosc], a prace
                ludzi w labioratoriach opieraja sie na uczcwiosci i nie wsypuja oni do
                sliczoiczkow trocin.

                Moze jednak to bledne zalozenie, ale chyba nie konca, jezeli Twoj EL dziala ?


                r
                • coralin Re: do ROODEJ 22.10.02, 16:06
                  roodanaserio napisała:

                  >
                  > Okej. Tak samo dla mnie dobry jest tonik L. Czy to zle ? Nie podparalam sie w
                  > kupowaniu go reklama - bo jej nie bylo,

                  To nie tak .Niektóre firmy nie muszą reklamować każdego produktu. Niektóre mają
                  na celu potrzymanie wizerunku firmy jako tworzącej KAŻDY produkt luksusowy.I
                  tak jest z Lancome.Działa to na zasadzie:reklamuje się np. tusz
                  o "kosmicznych "właściwościach zatem klient kojarzy- skoro zrobili taaaki
                  produkt to inne, mniej skomplikowane muszą też być super.I nie trzeba już
                  reklamować toniku( który jak wierzę jest świetny,ale moja uwaga dotyczy Twojego
                  zdania,że nie był reklamowany:)A to,że reklama "nas bierze" dowodzą
                  wątki.Trudno dowiedzieć
                  się na forum coś o produktach Galenic czy Sans Soucis.Po prostu kupujemy Vichy,
                  Eris,Dermikę (ta sama półka cenowa,ale skuteczniejsza reklama w Polsce).

                  a tym, co przeczytalam na opakowaniu
                  > [rowniez alkohol denat]. I pomaga.

                  Ja mam podkład Double Perfection Chanel, który zawiera alkohol denat., ale NA
                  DALEKIM MIEJSCU w składzie.Też mi służy:))



                  >
                  > Taaak ..... . a ja znowu chwale sobie maske nawilzajaca z tej serii, ktora
                  > kupilam na wyczucie, nie po reklamach.

                  Ale nie zaprzeczysz,że firma Eris ma niezłą strategię reklamową:)Teraz nawet w
                  telewizji pani Eris nie reklamuje konkretnego produktu,ale podtrzymuje
                  wizerunek firmy.I niektórym firmom z wyrobioną marką jak widać to wystarczy
                  (mnie nie ,bo kremy tej firmy zatykają mi pory,dzięki forum wiem dlaczego-
                  składniki;wspaniały dla mojej skóry jest natomiast tonik z czerwonym winem i
                  cytryną Eris)
                  • roodanaserio Re: do ROODEJ 22.10.02, 16:30
                    coralin napisała:

                    > To nie tak .Niektóre firmy nie muszą reklamować każdego produktu. Niektóre
                    mają na celu potrzymanie wizerunku firmy jako tworzącej KAŻDY produkt
                    luksusowy.I tak jest z Lancome.Działa to na zasadzie:reklamuje się np. tusz
                    o "kosmicznych "właściwościach zatem klient kojarzy- skoro zrobili taaaki
                    produkt to inne, mniej skomplikowane muszą też być super.I nie trzeba już
                    reklamować toniku( który jak wierzę jest świetny,ale moja uwaga dotyczy Twojego
                    zdania,że nie był reklamowany:)A to,że reklama "nas bierze" dowodzą
                    wątki.


                    Wiesz, jezeli jeszcze jedna osoba wejdzie i zacznie pisac o tym, jak bezwolna
                    jestem w kupowaniu kosmetykow, to mi zajady zrobia sie od usmiechow. Powiem w
                    ten sposob - szukalam latem toniku, po ktorym nie bede sie swiecic i po ktorym
                    bede sie czula swiezo, a nie bedzie mnie sciagal i nie bedzie mial skladnikow,
                    typowych dla tonikow matujacych - czyli tego osadu w drugiej fazie. W ofercie
                    polskich producentow nie znlalazlam nic, co by jednoczesnie nie matowalo typowo.

                    Popatrzylam na srednia polke - brak ofert.
                    Popatrzylam na wyska - Biotherm mam, matuje poza tym EL - srednio trawie
                    pielegnacyjne.

                    Reszta - brak takiej oferty.
                    Wiec wybralam Lancome. Czyli kto stal i pociagal za sznurki ?


                    > Po prostu kupujemy Vichy, Eris,Dermikę (ta sama półka cenowa,ale
                    skuteczniejsza reklama w Polsce).

                    Pierwsza firme stosuje srednio rzadko, druga sporadycznie [2 kosmetyki],
                    trzecia wcale.


                    > Ale nie zaprzeczysz,że firma Eris ma niezłą strategię reklamową:)

                    Nie wiem, nie sledze. W oczy wpadaja mi tylko reklamy Privi, na ktore klade
                    lache, bo nie przepadam za Erisem i seria kolorowa mnie odrzuca. A co do
                    reklamowki TV - widzialam raz i dopoki nie pokazali pani dr; myslalam, ze to
                    kolejna reklama towarzystwa ubezpieczeniowego. Malo kojarzy sie [przynjamniej
                    mi] z uroda.


                    Powiem tak, poslugujac sie retoryka jednago z polsow, uzyta podczas awantury o
                    reklame alkoholu i tytoniu:


                    jeden pan z drugim sie bili o to, czy powinny funkcjonowac. Jeden byl zacieklym
                    abstynentem, drugi mowil o wolnym rynku. W koncu ten drugi zapytal sie
                    przeciwnika: ile pan, panie szanowny, zuzywa w miesiacu podpasek ?

                    Tamtem zdebial ... "Zadnej".

                    "Ale dlaczego, przeciez sa reklamowane ?"


                    "Bo nie potrzebuje".


                    Otoz to. Nie zawsze fakty wystepowania danej kampanii oznacza, ze kazda mucha
                    wpadnie w ten lep. To popyt ksztaltuje podaz, nie odwrotnie.
                    Do tego dochodza uprzedzenia [u mnie do wiekszosci polskich producentow] i juz
                    mnie reklama Erisu nie bierze.
                    Moga miec brac inne, owszem. Ale nie lapie sie na wszystko i wszedzie, co
                    probuje mi sie udowodnic.

                    r
                    • coralin Re: do ROODEJ 22.10.02, 16:56
                      roodanaserio napisała:


                      >
                      >
                      > Wiesz, jezeli jeszcze jedna osoba wejdzie i zacznie pisac o tym, jak bezwolna
                      > jestem w kupowaniu kosmetykow, to mi zajady zrobia sie od usmiechow.

                      *****Rooda ja nie napisałam ,że jesteś "bezwolna w kupowaniu
                      kosmetyków".Wyznałaś ,że absolutnie nie sugerowałaś się reklamą, bo ten tonik
                      nie był reklamowany. Wyjaśniłam sposoby reklamowania się niektórych firm i
                      tyle.Dlaczego wszystko traktujesz jako osobisty przytyk? A śmiech polecam:)))))

                      Powiem w
                      > ten sposob - szukalam latem toniku, po ktorym nie bede sie swiecic i po
                      ktorym
                      > bede sie czula swiezo, a nie bedzie mnie sciagal i nie bedzie mial
                      skladnikow,
                      > typowych dla tonikow matujacych - czyli tego osadu w drugiej fazie. W ofercie
                      > polskich producentow nie znlalazlam nic, co by jednoczesnie nie matowalo
                      typowo
                      > .
                      >
                      > Popatrzylam na srednia polke - brak ofert.
                      > Popatrzylam na wyska - Biotherm mam, matuje poza tym EL - srednio trawie
                      > pielegnacyjne.
                      >
                      > Reszta - brak takiej oferty.
                      > Wiec wybralam Lancome. Czyli kto stal i pociagal za sznurki ?
                      >
                      >
                      > > Po prostu kupujemy Vichy, Eris,Dermikę (ta sama półka cenowa,ale
                      > skuteczniejsza reklama w Polsce).
                      >
                      > Pierwsza firme stosuje srednio rzadko, druga sporadycznie [2 kosmetyki],
                      > trzecia wcale.

                      ******Dlaczego się tak tłumaczysz? Twoja wypowiedz posłużyła mi jako pretekst
                      do postu na temat siły reklamy:)) Firmy które się reklamują mają zdecydowanie
                      lepszą pozycję (Vichy)niż te bez (Galenic, Sans Soucis).I to fakt.Miałam
                      ostatnio klopoty z kupnem maseczki Sans Soucis, bo w perfumerii powiedziano,że
                      rezygnują ze sprzedawania produktów tej firmy.Czy złe produkty? Kiedyś był
                      wątek o tej firmie i wypowiedziała sie oprócz mnie tylko jedna osoba
                      (pozytywnie). Jestem pewna ,ze gdyby były reklamy tych wypowiedzi byłoby wiele
                      więcej(niekoniecznie pozytywnych), bo więcej osób sięgnęłoby po produkty:)
                      >
                      >
                      > > Ale nie zaprzeczysz,że firma Eris ma niezłą strategię reklamową:)
                      >
                      > Nie wiem, nie sledze. W oczy wpadaja mi tylko reklamy Privi, na ktore klade
                      > lache, bo nie przepadam za Erisem i seria kolorowa mnie odrzuca. A co do
                      > reklamowki TV - widzialam raz i dopoki nie pokazali pani dr; myslalam, ze to
                      > kolejna reklama towarzystwa ubezpieczeniowego. Malo kojarzy sie [przynjamniej
                      > mi] z uroda.

                      No właśnie.I to jest to o czym pisałam w poprzednim poście.I ta reklama pewnie
                      zwiększy sprzedaż KONKRETNYCH produktów firmy, choc ich nie reklamuje wprost.
                      A do kremów Erisu mam uprzedzenie(zanieczyszczają mi się pory, od innych
                      polskich kremów też-wyjątek Dermika),ale ten wspomniany tonik z winem to cudo
                      (dla mnie!)

                • Gość: fczurek Re: do ROODEJ IP: 217.153.26.* 22.10.02, 16:30
                  Nie umiem wycinac wybiorczo, wiec wycielam wszystko... Przede wszystkim
                  nie "wartosciuje Ciebie", bo Cie nie znam i nie widzialam na oczy... chyba ze
                  to Ty siedzisz przy biurku naprzeciwko... ale nie, chyba jednak nie. Komentuje
                  Twoje zachowanie - nie lubie, kiedy ktos na kogos napada tylko dla przyjemnosci
                  pogryzienia go. To takie babskie. Poza tym smieszy mnie szukanie "drugiego dna"
                  i branie do siebie wszystkiego, co sie uslyszy, wszystko jedno na jaki temat.
                  To tez babskie. Poza tym wczesniej napisalas ze mi, zacytuje z bardzo
                  grubsza "tylko jedno w glowie", majac na mysli docinanie Ci. Ciekawe, skad
                  wysnulas taki wniosek - dzisiaj po raz pierwszy wypowiedzialam sie na Twoj
                  temat (bo musze Cie zmartwic - nie jestem srajda ani inna pania, tozsamosc
                  ktorej usilowalas mi przypisac). Co do Basi - nie wierze jej slepo - skad taka
                  opinia? Jeseli cos nie jest czarne, to nie jest od razu biale, wierz mi. Cenie
                  po prostu wiedze Basi i, tak czy siak, z racji swojego wyksztalcenia i
                  umiejetnosci ubrania w slowa "kosmetycznych danych technicznych" jest ona dla
                  mnie kosmetycznym autorytetem bardziej niz ktos, kto takiej wiedzy nie posiada.
                  Co do EL - zdecydowalam sie na ten krem po rekomendacjach forumowiczek. Sama
                  nie zdecydowalabym sie na tak drogi krem, nawet pod wplywem reklamy ;). I
                  dziala. Bo kosmetyki dzialaja, mniej lub bardziej - i te drozsze i tansze,
                  reklamowane i nie. Pozdro
                  • roodanaserio Re: do ROODEJ 22.10.02, 17:26
                    Gość portalu: fczurek napisał(a):

                    [..] > Komentuje Twoje zachowanie - nie lubie, kiedy ktos na kogos napada tylko
                    dla przyjemnosci pogryzienia go.

                    Zauwaz, ze NIGDY nie atakuje, nie bedac atakowana. I nie napadalam na nikogo
                    dla sztuki, a w obronie wlasnej.


                    [...] > branie do siebie wszystkiego, co sie uslyszy, wszystko jedno na jaki
                    temat. To tez babskie.


                    Po pierwsze: jestem kobieta, wiec robie to, co babskie. Jak zaczne robic to, co
                    chlopskie, mozesz mi zaczac zwracac uwage :}

                    A dwa: ja zrobilam sie drazliwa po tym, jak 150 raz widze CH*** - znane nicki
                    jednorazowego uzytku, ktorych wypowiedzi polegaja na wejsciu i napisaniu o mnie
                    i o moioch kolezankach per "dresiara, dziwka, nadasana, zarozumiala,
                    przechwalajaca sie, nadziana, zlosliwa, glupia, wsza, gnida" itd.

                    Kazdemu by sie ulalo.
                    Jak juz informowala anexxa, nie startujemy w konkursie na najprzyjemniejsza
                    forumowiczke. Nie jestesmy cieplymi misiami i taki mamy styl. Ale dopoki nikt
                    nas nie kasa, same nie gryziemy.
                    Caly system polega wiec na szybkiej prowokacji, rozpetaniu burzy, a nastepnie
                    ucieczki - pokazujac po drodze: patrzcie, jaka ta czy tamta jest be, bo wyzywa.
                    Dajemy sie czasem prowokowac, bo jestesmy wrazliwe na swoim punkcie. Nie wiem,
                    czy to cecha kobieca, czy moze cecha egoistow.

                    A moze po prostu ludzka.



                    r
          • anndelumester fczurek ma wiele racji o manipulacji.. 22.10.02, 14:49
            >Wlasnie tak. Czy wiesz, moja droga, jak powstaje komunikat nt.
            > okreslonego produktu, ktory Ty masz odebrac jako idealny dla Ciebie i kupic
            go, rzecz jasna? Zajmuja sie tym specjalisci, ktorzy w taki sposob (slowa,
            obrazy, skojarzenia)podpowiedza Ci, czego potrzebujesz, ze Ty w to uwierzysz.


            Kurcze, sama robie w tej branży, a czasami się łapię na ten lep..ładne ulotki,
            ładne zdjęcia (!!) prezentacje etc,.. dużo tresci i chociaż wiem żę to
            wszystko "opakowanie" to nie mogę akurat do kosmetyków podejść tak racjonalnie
            jak do cifów czy arieli (jeden shit)czy kandydatów na prezydentów miasta czy
            innych badziewi...i w sumie wydaje za dużo, bo ktoś umiejętnie wykreował moje
            potrzeby...; )

            niestety nie jestem tak asertywna jak moja sio, która robi coś takiego
            jak "kreowanie i pozycjowanie marki" czyli ustala co pani xy zarabiająca tyle a
            tyle mająca potrzeby takie a takie lubiąca bibeloty i ciuchy takie a takie
            samochody siate a meble ente sobie kupi, bo ona jest zupełnie przekrzywiona...


          • sabna Re: do ROODEJ 22.10.02, 15:50
            hej fczurek - dział PR pozdrawia :)) Ale juz sza. W niewiedzy innych tkwi
            nasza siła. a kto madry i tak wybierze własciwie. Nieprawdaż?

            • roodanaserio Re: do ROODEJ 22.10.02, 15:59
              sabna napisała:

              > hej fczurek - dział PR pozdrawia :)) Ale juz sza. W niewiedzy innych tkwi
              nasza siła. a kto madry i tak wybierze własciwie. Nieprawdaż?


              Moze uscislij - nie tyle madry i wyedukowany, co poinfomowany. Co innego byc
              biochemikiem i posiadac wiedze merytoryczna na temat skladu kosmetykow, a co
              innego pracowac w PR.

              Ale w kategorii mistrzowskich adekwatnych porownan wygrywasz.


              r
            • Gość: fczurek Re: do ROODEJ IP: 217.153.26.* 22.10.02, 16:10
              sabna napisała:

              > hej fczurek - dział PR pozdrawia :)) Ale juz sza. W niewiedzy innych tkwi
              > nasza siła. a kto madry i tak wybierze własciwie. Nieprawdaż?

              Prawdaz....:))))) Pozdrowionka :)
              >
        • anexxa o total turnaround i podatnosci na reklamy 22.10.02, 19:01
          Gość portalu: lulea napisał(a):

          > od marketingu -0 i podobnie anexxa: w krew wam weszło
          powtarzanie argumentów
          > merketerów, uważacie że to, co pisze w reklamie to
          prawda. Chocby krem Total
          > TurnAround ! nawet nie wiecie, że po to, aby zawarte w
          nim kwasy miałay
          > zadanie złuszczające krem powinne miec inne ph ! Bo za
          wysokie do tego celu.
          > Dla was jednak istotna jest opinia marketera który wam
          wmówił , ze krem
          > złuszcza ... i tak dalej i tak dalej.

          odnosisz sie do mojej opinii. wierz mi, daleko mi do
          zachwytow nad kazda reklama i kupowania wszystkiego, co
          ma mi dodac uroku, bo na odejmowanie lat mam jeszcze czas.

          total turnaround, ktory tu krytykujesz ze wzgledu na
          nieodpowiednie ph, odpowiada mi. mojej skorze. nie wiem,
          czy faktycznie zluszcza, bo zluszczania nie
          zaobserwowalam. ale widze zmiany na lepsze. i widze to po
          sobie - mam ladniejsza skore, o rowniejszym kolorze, pory
          sie zmniejszyly. owszem, uzywam kilku roznych kosm. z
          kwasami (zel, mleczko, tonik) i na dobra sprawe trzeba
          przyjac, ze kazdy z nich mogl sie do tego przyczynic. ale
          jesli wyrazna poprawe widze po stosowaniu tego kremu, to
          sie o nim wypowiadam.

          owszem, niewiele jest kosmetykow, ktore w jakis sposob
          zaszkodzilyby mi na tyle, zebym sie z nimi natychmiast
          pozegnala - najczesciej po prostu sa dla mnie
          nieodpowiednie. np. krem odzywczo-regenerujacy z serii
          chinskie ziola Dax Cosmetics okazal sie za ciezki nawet
          na noc, wiec z powodzeniem zuzylam go do pielegnacji
          dekoltu. niestety, chyba wlasnie trafilam na pierwszy
          megabubel - peeling z serii visible difference e. arden.
          pachnie cudnie (nagietki, rumianek), swietnie wygladza
          skore, ale coz z tego, jesli najpewniej wlasnie po nim
          dostalam uczulenia?

          aha, jeszcze jedno: nawet nie przyszlo mi do glowy, zeby
          testowac w zaprzyjaznionym laboratorium kazdy krem,
          balsam, serum, szminke, tusz... jesli jakis kosmetyk
          dopuszczono do sprzedazy, przeszedl wiele testow. pomijam
          cudenka typu podrabiane primordiale lancome (ostatnio
          pojawilo sie na allegro kilka podrobek lancome u jednego
          ze sprzedawcow), ale oryginalne kosmetyki kazdej klasy
          zawsze testy przechodza. nie bede kwestionowac ich
          jakosci, bo anonimowa dama z krakowa lub okolic
          powiedziala, ze cos nie tak z jednym z nich. ale gdybys
          mogla podac mi link do jakiegos opracowania na temat TT i
          jego ph, albo przeslac mi je mailem, bedzie mi
          niezmiernie milo.

          xx.
      • fruttis_scythe Re: do BASI KWIAT. 22.10.02, 13:21
        Kochanie, coś Ci sie pomerdoliło - agul nie jest adwersarzem roodej, bo
        adwersarzem to byłaby, gdyby miała inne zdanie niż rooda, a ona zawsze roodej
        dupę liże.
        Być adwersarzem - byc przeciwko komuś
        CMOk
        • Gość: fczurek Re: do BASI KWIAT. IP: 217.153.26.* 22.10.02, 13:42
          fruttis_scythe napisała:

          > Kochanie, coś Ci sie pomerdoliło - agul nie jest adwersarzem roodej, bo
          > adwersarzem to byłaby, gdyby miała inne zdanie niż rooda, a ona zawsze roodej
          > dupę liże.
          > Być adwersarzem - byc przeciwko komuś
          > CMOk

          No zesz racja! Pomerdolilo mi sie fucktycznie. Z tym... no... admiratorem.
          Teraz chyba znaczeniowo blizej fo higienicznej funkcji, jaka pelni niejaka agul
          w zycioo roodej? Buziaki ;)
    • joasia8 Re: do BASI KWIAT. 22.10.02, 13:43
      gdzie nie wejdę tam pyskowki roodej
      o matkoooooooo
      • elve Re: do BASI KWIAT. 22.10.02, 18:28
        taa... ale nie. według niej to my ujadamy, szczekamy i plujemy. ona tylko kwili
        cichuteńko i miauczy, koteczek, biedactwo.
        babka jest kompletnie zaimpregnowana - kolejne belferskie (i zakompleksione)
        powinowactwo.
        • znak_yrden znak czasów 23.10.02, 00:41
          naprawde dziewczyny, opanujcie się. wszysy jestesmy niewolnikami reklamy,
          marketingu i pogoni za marzeniami.....nie ma ludzi odpornych na to wszystko,
          może tylko eremici i zakonnice. każdy ulega presji społecznej, chce wyglądac
          ładnie itp. krytyka kremu nie jest równoznaczna z krytyka osoby, która go
          uzywa, zrozumcie.
    • Gość: 000 Re: do BASI KWIAT. IP: *.rasserver.net 23.10.02, 20:06
    • Gość: / Re: do BASI KWIAT. IP: *.rasserver.net 24.10.02, 18:31
    • Gość: /// Re: do BASI KWIAT. IP: *.rasserver.net 24.10.02, 23:48
    • amelia_ Re: do BASI KWIAT. 27.10.02, 01:03

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka