Gość: Lania
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.12.05, 11:15
Ponoć mężczyźni wolą blondynki,jednak gdy szukam w pamięci na prawdę pieknych
kobiet o naturalnym kolorze włosów blond,to pojawia się problem,bo nie za
wiele mogę przywołać jako przykład-nie chodzi mi tu o mniej lub bardziej
farbowane blond piękności,jak np.Marylin Monroe,czy bardziej
współcześnie-Shakira,Doda/czy piękności,to oczywiście kwestia gustu,no ale
wiecie o co chodzi-farbowane i już/.Przychodzi mi na myśl jako klasycznie
piekna blondynka ze znanych Polek tylko Magdalena Cielecka/typ zimny lecz
fascynujący/,a z zagranicznych Gwyneth Paltrow/typ ciepły/.
Natomiast jezeli chodzi o ciemne piekności jest ich bez liku-Angelina
Jolie,Salma Hayek,Kathrina Zeta-Jones,Penelope Cruz,Eva Longoria,mnie podoba
się też Natalia Oreiro.
Co wy na to?Jakieś spostrzeżenia?Ja sama jestem naturalnym blondem i
samokrytycznie muszę stwierdzić,że blondynki są mniej wyraziste,i żeby
blondynkę uznać za na prawdę piękną,to musi ona mieć po prostu
idealne,klasyczne rysy/jak np.Michelle Pfeiffer,no właśnie ona jeszcze mi się
przypomniała/
Pozdrawiam