Dodaj do ulubionych

-----kolczyk w języku----

20.01.06, 19:29
witam..zastanwiam sie nad przekłuciem jezyka...chciałabym sie dowiedziec
dokładnie jak to jest!czy bardzo boli przekłucie(boje sie samego przekłucia,a
nie późniejszego opuchniecia itp)no i po? ile mniej wiecej czasu zajmuje
przekłucie..na co nalezy patrzec w wyborze studia itp...w której częsci
języka jest najbezpieczniej...a może nie ma zadnej różnicy...?jak go
pięlegnować i co nie należy jeść/pić?
;]
Obserwuj wątek
    • maggi9 Re: -----kolczyk w języku---- 20.01.06, 19:36
      Przekłucie nie boli nic:)Zaręczam.Tylko potem boli.Przekłucie czyli samo wbicie igly i włożenie kolczyka to moment.Więcej czasu zajmuje przygotowanie, wybranie kolczyka, narysowanie kropek itp.Najlepszym miejscem jest środek języka nie za blisko brzegu i nie za daleko.Zresztą ten kto będzie Cie kłuł sam wybierze miejsce tzn je oznaczy i Ci pokaże do zatwierdzenia ale oni się raczej znają na anatomii przekłuwanych miejsc.
      Musisz zwrócić uwage czy studio jest czyste czy zakładają jednorazowe rękawiczki i czy przy przypadkowym dotknięciu czegoś nie sterylnego je zmieniają,czy mają sterylne(opakowane)igły,kolczyki.Na pewno w Twoim mieście jest jakis renomowany salon.Nie idź do kosmetyczki.Po przekłuciu nie należy pić alkoholu przez jakiś czas.Zresztą powinnaś zostać poinstruowana w studiu.
      • edavenpo Re: -----kolczyk w języku---- 20.01.06, 20:02
        Ja bym tu polemizowala na temat czy boli czy nie bo to zalezy od osoby ale moim
        zdaniem przeklucie owszem boli. Ja mialam jezyk przekluwany prawie 7 lat temu,
        profesjonalnie ale pamietam to b. dobrze.

        Bol jest dosc nagly, dosc ostry, dosc szybko ustepuje. Wyciagasz jezyk, piercer
        zaznacza kropke i bierze jezyk pomiedzy specjalne szczypce aby go utrzymac w
        miejscu. To jest samo w sobie dosc dziwne i nieprzyjemne. Czujesz krotki i ostry
        bol (moze taki jak sie mocno ugryziesz w jezyk przez przypadek) i po krzyku.

        Na poczatek dostajesz dlugi kolczyk bo jezyk momentalnie puchnie. Po okolo 10
        dniach przychodzisz na wymiane na zwykly krotki kolczyk po zagojeniu.

        Jakies 20 minut przed przekluciem musisz cos zjesc, najlepiej cieplego poniewaz
        napiecie i bol podczas przekluwania moze cie dosc mocno oslabic i zdarza sie ze
        ludzie mdleja.
        • maggi9 Re: -----kolczyk w języku---- 20.01.06, 20:04
          No dobra w sumie racja ból przy przekłuciu to pojęcie względne.Ja usłyszałam tylko jakby pyknięcie.Nic nie czułam.zresztą żadnego przekłucia nigdy nie czułam a robienie tatuażu to dla mnie czysta przyjemność.
          Ale porównywanie tego do ugryzienia sie w język to nie jest dobre porównanie.Ja sie ugryzłam wiele razy w język i bolało a przekłucie nic.Zresztą nikt się nie gryzie w środek języka:)
    • venuuss Re: -----kolczyk w języku---- 20.01.06, 20:17
      ...nie byłam jeszcze w zadnym studiu..ale chciałabym mniej wiecej wiedzieć jaka
      jest cena?czy kolczyk można mieć swój?czy lepiej jak oni dają...no i jeśli po
      zagojeniu i zniknięciu opuchlizny pójde zmienić kolczyk to już musze mieć swój
      kolczyk?....aha przez to co piszecie to rozumiem ze zmiany kolczyka trzeba
      dokonac w studiu?
      • maggi9 Re: -----kolczyk w języku---- 20.01.06, 20:22
        Cena około 100-150zł razem z kolczykiem.Ja bym jednak nie szła ze swoim ale jak sie uprzesz to pamiętaj, żeby kupić tytanowy.Kolczyk możesz wymienić własnoręcznie to nie problem.Ja wymieniałam w studiu bo mi tak dokręcili kulke, że jej nie mogłam odkręcić
      • edavenpo Re: -----kolczyk w języku---- 20.01.06, 21:22

        Gwoli scislosci musze dodac ze nie przekluwalam jezyka w Polsce wiec nie wiem
        jak funkcjonuja tutaj studia.

        Idealnie to powinno byc tak ze placisz pelna sume i w to wliczony jest kolczyk
        tymczasowy i kolczyk staly. Kolczyki powinny byc tytanowe lub ze stali
        chirurgicznej. Podejrzewam ze mozesz sobie wybrac jaki chcesz kolczyk staly. Ja
        sie zdecydowalam na mala kulke bo w tymczasowym mialam kulke srednia i wydawala
        mi sie zbyt duza. Mozesz tez wybrac kolor - ciemny granat tytanu, matowa stal
        czy polerowana stal. Mysle ze musisz sie dogadac ze studiem i wybrac kolczyk z
        ich asortymentu. Mysle ze kazde szanujace sie studio powinno miec dobry wybor
        kolczykow i doradzic ci rozmiary i rodzaje na przed i po zagojeniu.

        Zmiane kolczyka zrobilabym w studiu bo wbrew pozorom bardzo ciezko jest taki
        kolczyk odkrecic samemu jak sie nie ma wprawy a nie chcesz naderwac jezyka czy
        polknac koncowej kulki (jak sie zdarzylo mojej znajomej ;-). Poza tym w studiu
        ci to obejrza, sprawdza czy wszystko OK, zaloza nowy kolczyk i bedziesz miala
        pewnosc ze wszystko jest w porzadku.

        Jesli chodzi o piuelegnacje po to kup dobry antybakteryjny plyn do plukania jamy
        ustnej i plucz usta po kazdym posilku. Teoretycznie nie powinno sie palic lub
        znacznie ograniczyc palenie bo dym papierosowy spowalnie gojenie. Jak dlugo sie
        goi zalezy od osoby. Mojej znajomej jezyk zagoil sie doslownie w trzy dni. Mnie
        jezyk goil sie ponad tydzien (palilam wtedy papierosy wiec to nie pomoglo).

        Przez pierwsze kilka dni polecalabym jogurty i lody zeby schlodzic jezyk i
        zlagodzic opuchlizne. Do tego zupy, kaszki (nie za gorace) ale uwazaj z
        przyprawami i sola bo mozesz podraznic ranke.

        Powodzenia!
        • martula100 Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 02:52
          ja przekuwalam 3 lata temu. mam ten sam kolczyk ktorym mialam przekluwane.
          jezyk puchnie ale nie tak strasznie. bolu nie pamietam ale oczywiscie zemdlalam
          jakies 10 min po przekluciu (moja stala reakcja). teraz wogole nie pamietam ze
          go mam.
    • Gość: adas [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 04:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: AS Re: -----kolczyk w języku---- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 08:57
        a powiedzcie mi no po co wam kolczyk w jęzku?dla szpanu?
        • venuuss Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 18:30
          hm...ja nie uważam ze przekłucie sobie jakiej kolwiek czesci ciała jest dla tzw
          szpanu...mysle ze jest to cos w stylu upodobań...w moim przypadku jest tak ze
          chce cos w sobie zmienic..lubie sie wyróżniac..to ze ktos ma cos aryginalnego
          albo nietypowego..to nie znaczy ze to od razu ma byc szpan...mysle ze szpanowac
          mozna tylko wtedy jesli chcesz sie upodobac ludziom ze swojego otoczenia.a ja
          raczej nie potrzeboje podlizywania sie do kogos..uwazam równiez ze sprawianie
          sobie bólu tylko dlatego ze chcesz sie pokazac dla kogos jest głupota...co
          innego jesli robisz to dla siebie,,,
          • maggi9 Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 18:43
            Wiesz co jak co ale przekłuwanie się w dzieisjszych czsach jest mało oryginalne.
            • gosica37 Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 22:14
              maggi9 napisała:

              > Wiesz co jak co ale przekłuwanie się w dzieisjszych czsach jest mało
              oryginalne
              > .


              Bycie oryginalna w ogole to sprawa trudna. Przekuwanie jednych fascynuje,a
              jednych zniesmacza. Podobnie jest z tatuazami czy niecodziennymi fryzurami jak
              dreadlokami. Jedni robia to zeby byc modnymi,drudzy ze tak to czuja. Czesto
              zwiazane jest z checia bycia innym, zlamaniem konwenansu albo tez negacja
              otoczenia. Cale szczescie zyjemy w czasach kiedy coraz mniej rzeczy nas szokuje
              i przez to uczymy sie tolerancji dla innych zachowan,ktore rozne od naszych
              wlasnych pozwalaja nam zobaczyc cos wiecej niz tylko czubek swojego wlasnego
              nosa.
              • maggi9 Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 22:24
                Nie no jasne masz racje.Ale zauważ, że dzisiaj dużo osób ma kolczyk, tatuaż i to przestało już szokować czy wzbudzać zainteresowanie.Więc robienie kolczyka po to żeby być oryginalnym mija się z celem.Teraz to raczej, żeby być oryginalnym lepiej nic nie robić ze swoim ciałem:)
                Nie mówie tego złośliwie tylko zauważam fakt.Każdy ma inne pobudki dla których się tatuuje, robi dready albo cokolwiek innego i pytanie sie po co jest bez sensu.Kolczyk w brwi, pępku zaczyna być taka sama ozdoba jak niegdyś klipsy
                • gosica37 Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 22:35
                  No jasne ze tak! Ozdabianie ciala w taki sposob stalo sie normalka jak robienie
                  sobie np. balejazu czy innych grzyweczek itp. Ale w takim przypadku nikt sie
                  nie pyta dlaczego. Czyli na to wychodzi ze to jednak ciagle troszke szokuje,nie
                  sadzisz? Bo wszyscy ludzie jednak nie do konca rozumieja sens przekuwania sobie
                  ciala, nie jest to do konca akceptowane w naszej kulturze. A zapewniam ze moze
                  byc to przyjemne i wiaze sie rowniez z pewnymi konsewencjami,ze np. bedac
                  wytatuowanym na szyi,nie dostaniemy pracy w banku,albo majac dready wsszyscy
                  chca je dotykac i zadaja te same pytania o ich mycie. Takie osoby ciagle zyja
                  na widoku i sa celem ktory od czasu do czasu wytyka sie palcami i nazywa
                  najdelikatniej dziwakami.
                  • maggi9 Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 22:57
                    Mów mi dalej..sama nie dostałam kilka razy pracy ze względu na swój wygląd.Przykre no ale rozumiem, że w pewnych miejscach nie moge wyglądać tak jak wyglądam.
                    Ale ludzie do tego zdążyli przywyknąć.Pare lat temu byłam zaczepiana na ulicy, pokazywana palcami itp.Teraz mi się to już nie zdarza:)Chociaż nie wyglądam jak ostatni freak
                    • gosica37 Re: -----kolczyk w języku---- 21.01.06, 23:05
                      maggi9 napisała:

                      > Mów mi dalej..sama nie dostałam kilka razy pracy ze względu na swój
                      wygląd.Przy
                      > kre no ale rozumiem, że w pewnych miejscach nie moge wyglądać tak jak
                      wyglądam.
                      > Ale ludzie do tego zdążyli przywyknąć.Pare lat temu byłam zaczepiana na
                      ulicy,
                      > pokazywana palcami itp.Teraz mi się to już nie zdarza:)Chociaż nie wyglądam
                      jak
                      > ostatni freak

                      Wiem o czym piszesz:D W Polsce bylam na celowniku i mialam dosc tych spojrzen i
                      nietolerancji. Z wiekiem jednak na takie rzeczy coraz mniej, na szczescie,
                      wracam uwage, bo to jak wygladam jest moja osobista sprawa.
                      Pozdrawiam..."freaka";)
                      • venuuss Re: -----kolczyk w języku---- 22.01.06, 13:33
                        e no sorry ale to czy ktoś chce miec kolczyk czy tatuaż albo inne tego typu
                        rzeczy to chyba jego indywidualna sprawa...mówicie ze to niby już jest
                        stare...ale nie zapomnijcie ze nie o to tutaj chodzi...nie wiem po co w ogóle
                        roztrząsacie ten temat..przeciez nie prosiłam o to byscie pytały mnie po co to
                        robie..a przy okazji odp wam ze robie to dla siebie i nie obchodzi mnie to czy
                        komus to sie spodoba..a po za tym ja nie jestem taką totalną papugą która za
                        modą wytrwale podąza..to co uwważacie ze np ubieranie sie w stylu "mandaryny"
                        czy dody" jest lepsze??? bo wolałabym miec kolczyk w jakiej kolwiek czesci
                        ciała niż ubierać sie na "różowo" bo to jest dla mnie obciach.jak widze takie
                        dziewczyny-"mandaryny" to mam niezła breche z nich..bo ja mam swój styl i niee
                        potrzeboje zadnej m,ody do tego...aha i nie myślcie sobie ze jestem dziewczyna
                        typu..."satanistka".
                        jesli ktos ma kolczyk w jezyku to nie jest zadna zbrodnia... to jest mój kaprys
                        i spróbuje go zrealizowac dla samej siebie...
                        • maggi9 Re: -----kolczyk w języku---- 22.01.06, 13:42
                          Ale się tak nie obruszaj...A poza tym nie zapominaj , że mandaryna i doda też mają kolczyk w języku:)
                          Poza tym nikt tutaj nie mówi nic na Twój temat tylko ogólnie więc po co sie podniecać.
                          Pozdrawiam i życze udanych kłuć
                          • gosica37 Re: -----kolczyk w języku---- 22.01.06, 15:00
                            Potwierdzam opinie maggi9. Nikt nie watpi,ze wiesz co robisz.
                            Kaprysy,zachcianki to przeciez caly urok zycia! :D Mnie tam osobiscie podobaja
                            sie tego rodzaju "ekstrawagancje";) Na dodatek jezeli osoba jest madra i
                            otwarta na dyskusje, mam od razu z nia ochote pogawedzic. Nietuzinkowi gora!:)
                            pozdrawiam:)
                        • rzepiszka Re: -----kolczyk w języku---- 12.02.06, 11:06
                          doda i mandaryna tez maja kolczyki w jezyczkach :)
    • Gość: witkos Re: -----kolczyk w języku---- IP: *.elarnet.pl / *.elartnet.pl 29.01.06, 09:50
      jesli boisz sie samego przekucia to nie masz sie czego bac!!!!!! ja przekulem
      sobie jezyk 3 dni temu... przekucie czujesz przez 2 sekundy a samo przekucie
      trwa jakies 10-15 sekund zalezy jak sprawnie dokreca kulke :D co do tego co masz
      jesc i pic... to radze nie pic nic goracego... a jesc to sama zobaczysz co Ci
      sie uda ja zaraz po przebiciu poszedlem do McDonalda i zjadlem frytki szejka i
      salatke... =) przyda sie butelka wody przy sobie zeby zwilzac jezyk
    • Gość: ala Re: -----kolczyk w języku---- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 20:08
      ja mam kolczyk od kilku dni, ale moje przezycia były cięzkie. musiałam
      przekłuwać go dwa razy. dlaczego? bo za pierwszym razem poszłam do
      kosmetyczki... to był ZŁY pomysł! byłam w cerfurze na wileńskim u kosmetyczki
      denique (jakoś tak sie to coś nazywa). sądziłam że jak ktoś deklaruje się
      umijętnością przekłuwania języka to pewnie to umie robić. nic bardziej mylnego!
      kobieta zrobiła to źle i potem miała do mnie przetensję że mam za krótki
      język... no cóż. teraz poszłam do studia tatuażu na okopowej. i jest super
      :)nikt mi nawet nie wspomniał zę mam za króki język i co lepsze, uwierzcie mi
      bolało mnie niź u tej baby. po 3 dniach było juz naprawdę ok. a teraz już jest
      bardzo dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka