Dodaj do ulubionych

Poddaję się - kilka rozczarowań

17.02.06, 17:56
Trochę o moich osobistych rozczarowaniach...
Odstawiłam dzisiaj szampon EcoCosmetics (nawilżający), bo takiego łupieżu to
w życiu nie widziałam. Naprawdę chciałam mu dać szansę - myłam nim włosy
przez trzy tygodnie, w głupiej nadziei, że może skóra musi się przestawić na
naturę i tak reaguje. Poza mega-łupieżem upiornie sianowate włosy, nie do
rozczesania, elektryzujące się i sterczące w różne strony (a mam je naprawdę
niekłopotliwe - gęste, falowane, zawsze dobrze wyglądają bez szczególnych
zabiegów, pianek, lakierów, żeli itp.). Wczoraj zakupiłam head&shoulders, do
tego odżywka gliss kur satynowy brąz i jest znowu super.

Drugie rozczarowanie - krem nawilżający na dzień irysowy Weledy. O tym na noc
złego słowa nie powiem - jest super. Ale ten na dzień- tragedia. Nie dość, że
mam wrażenie, że wysusza mi skórę (nos mi się łuszczy jak po opalaniu), to na
dodatek okropnie się wałkuje. Nie ma mowy o położeniu makijażu bez
uprzedniego wytarcia "wałków" chusteczką. Zauważyłam też, że chyba powoduje
powstawanie drobnych wyprysków (aczkolwiek tutaj też biorę pod uwagę zmiany
hormonalne w trakcie cyklu). Chyba przerzucę się na różany, bo do chemicznych
wracać raczej nie chcę.

Trzecie rozczarowanie - olej z awokado jako "smarowidło" do ciała. Miało być
rewelacyjnie, a jest tak sobie. Wcześniej zużyłam całą buteleczkę migdałowego
(było dobrze, ale oczekiwałam lepszych rezultatów), a ostatnio kupiłam
właśnie awokado i stosuję od 2 tygodni. Wczoraj po kąpieli na próbę
posmarowałam jedną nogę olejem z awokado, a drugą - zwykłym balsamem, który
mi gdzieś został na półce. Dzisiaj rano zobaczyłam kolosalną różnicę w
nawilżeniu skóry. Niestety, na niekorzyść oleju.

Z naturalnych kosmetyków rezygnować nie chcę, ale przekonałam się na własnej
skórze, że nie zawsze i nie każdy kosmetyk jest rewelacją.

A czy Was spotkały jakieś rozczarowania w związku z używaniem kosmetyków
naturalnych?
Pozdrawiam,
B.
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: Poddaję się - kilka rozczarowań 17.02.06, 18:06
      Tak. Ja sie rozczarowalam pasta do zebow szalwiowa Urtekram. Kupilam ja za
      goracymi namowami sprzedawczyni, choc 12zl za 50ml wydawalo mi sie dosc sporo.
      Ta pasta jest koszmarna! Rozumiem, ze sie nie pieni, bo nie ma skladnikow
      pieniacych. Ale porcja starcza raptem na 20-30 sekund mycia zebow, podczas gdy
      ja lubie porzadnie szorowac przez 3-4 minuty. W trakcie kazdego mycia musialam
      nakladac paste 2-3 razy, co znacznie zmniejsza jej wydajnosc. A i tak czulam
      jakbym myla zeby szalwiowa woda. Nigdy wiecej.

      Jesli chodzi o szampon Eco zwiekszajacy objetosc, to mnie on sluzy. Wlosy mam
      puszyste, lupiezu ani sladu. Fakt, ze sie trudno rozczesuja, ale moje wlosy sie
      zawsze trudno rozczesuja, bo je tapiruje.
      • very_martini Re: Poddaję się - kilka rozczarowań 17.02.06, 18:15
        A ja właśnie dzisiaj zakupiłam sobie pastę Urtekram z melisą i jestem
        zachwycona. Jedny minus to to, że jest przepotwornie słodka.


        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
    • mysza09 Re: Poddaję się - kilka rozczarowań 17.02.06, 20:48
      szampon weledy(nie pamietam z czym,do wlosow cienkich).tragedia-wlosy
      przyklapniete,po godzinie wygladaly jak niemyte od kilku dni.
    • mokta Re: Poddaję się - kilka rozczarowań 17.02.06, 23:16
      to ja jakaś szczęściara jestem bo nic wielkiego złego mi sie nie przytrafiło ale
      mam takich pare nieudanych cóś :

      olejek do twarzy Dr. Hauschk - lekko nawilża, jest dobry na zimę. Ale poza tym
      nie robi nic...
      szampon brzoza/szałwia z Alverde - zapach jest tak ostry ,że musze sie zmusić
      aby go użyć :/
      szampon z Dr. Hauschka z nasturcja - byle jaki za wysoką cene :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka