aguniap
05.12.02, 10:09
byla juz o nich mowa w jednym z watkow, ale moj problem wydaje sie byc nieco
inny...zawsze moje wlosy byly kruczoczarne, blyszczace i geste.... i nadal sa
poza ta gestoscia :(((.... 7 lat temu urodzilam coreczke i wlasciwie od
tamtego czasu obserwuje z wielkim niepokojem przezedzajace sie wlosy na
czubku glowy szczegolnie.... nadal wygladaja na zdrowe i zadbane ale jest ich
coraz mniej i jest to zauwazalne nie tylko dla mnie... jak tak dalej pojdzie
to niewiele ich zostanie:(
oprocz wzgledow estetycznych niepokoi mnie rowniez to czy moj
stan zdrowia jest ok... wlasciwie poza bolami glowy nic mi nie doskwiera i
czuje sie super... od roku przyjmuje cilest, co raczej przynioslo pozytywne
rezultaty poza zapobieganiem ciazy (poprawila sie cera etc)... co robic? jak
ratowac wlosy ktore sa przeciez tak wazna "ozdoba" kobiety? bardzo prosze o
pomoc..