Dodaj do ulubionych

Domowa produkcja kosmetyków

16.03.06, 12:24
Witam!
Drogie panie, chętnie podzielę się wieloletnim doświadczeniem w tej kwestii
oraz receptami. Robię kremy, mleczka, maści i co dusza zapragnie. Wiele z
potrzebnych substancji znajdziecie Panie w aptekach (np lanolina, euceryna,
wosk, wit. A,B,E). Nie stosuję parafiny i innych pochodnych ropy naftowej,
konserwuję na miesięczną przydatność, dopachniam wg. gustu olejkami eterycznymi.
Marta
Obserwuj wątek
    • brroger Re: Domowa produkcja kosmetyków 16.03.06, 14:49
      ja bardzo chetnie, mozesz dopisywac u mnie na stronie pod Twoim nickiem jak
      chcesz www.uroda.de Pozdrawiam
    • ritak81 Re: Domowa produkcja kosmetyków 16.03.06, 15:17
      Maslo kakaowe, maslo karite oraz olej kokosowy mozna kupic od uzytkownika ecospa
      na allegro :)

      W ofercie mamy wylacznie nierafinowane masla i oleje.
    • yellow_kadmium Re: Domowa produkcja kosmetyków 16.03.06, 15:26
      Bardzo proszę o podrzucenie pomysłu na wykonanie tłustego kremidła mającego
      służyć przede wszystkim do pielęgnacji stóp i dłoni z użyciem masła karite oraz
      witamin A+E, bo posiadam takowe składniki. Byle bez lanoliny i innych
      składników odzwierzęcych. Z góry dziękuję.
      • norymberga3 Lanolina 20.03.06, 10:37
        Jest oczywiście odzwierzęca. Jest produktem ubocznym oczyszczania wełny.
        Rafinowana i oczyszczana to doskonały emulgator (tak chronią się przecież owce
        przed wilgocią). Może wywoływać alergie, ale to można powiedzieć o KAżDYM z
        produktów, SZCZEGóLNIE tym naturalnym. Alergia jest nie tyle na owce, co na ich
        paszę...
    • asiabed Re: Domowa produkcja kosmetyków 16.03.06, 20:23
      super, jak sie ciesze, ze chcesz sie podzielic doswiadczeniem:)
      Ja planuje zrobic krem do rak i stop, ale z masla kakaowego, gliceryny, troche
      karite, moze jakis olej jeszcze (albo zamiast). zastanawiam sie wlasnie nad
      proporcjami. Jesli bedziesz mi w stanie pomoc, z gory dziekuje:).
      A jesli masz jakies przepisy spisane w wersji komputerowej - to czy moge Cie
      prosic o maila (mam nadzieje, ze nie jestem zbyt natretna). pozdrawiam, Asia
    • norymberga3 Recepta podstawowa: 17.03.06, 12:38
      na 100 g fazy tłuszczowej potrzeba: 70-75 g oleju roślinnego, 20-25 g emulgatora
      i 5-10 g "zagęstnika". Z olejów roślinnych polecam migdałowy, ale każdy jest
      lepszy od ropopochodnej parafiny. Emulgatory są przeróżne, można spróbować kupić
      czystą eucerynę w aptece, lub lecytynę sojową. (Ja kupuję w Niemczech, gdzie
      mieszkam, e. o nazwie handlowej tegomuls, emulsan, lamecreme - na lanolinie).
      Zagęstniki to np. wosk pszczeli, masło shea, karite, albo najzwyklejszy alkohol
      cetylowy. Należy to ostrożnie podgrzać, aby nie przekroczyć 70 st. C, i
      przełożyć do wyparzonego/wygotowanego szklanego słoiczka. Trzyma się w lodówce
      miesiącami.
      Kiedy nas nachodzi ochota na krem, gotujemy troszkę wody destylowanej oraz
      nabieramy łyżkę (10-15 g) mieszaniny tłuszczowej i ją rozpuszczamy w szklanym
      naczynku, do gorącej masy dodając równie gorącą wodę, aby było 50 ml. Mieszając
      studzimy i mamy gotowy krem, który niczego już nie potrzebuje. Jeśli nie
      konserwujemy, przekładamy do wyparzonego słoiczka - trzyma się tydzień w
      lodówce. Ja konserwuję na miesiąc: kropla parabenu ( ale w Polsce nie kupicie)
      na 10 ml emulsji konserwuje na 1-2 miesiące. Dodatki: kiedy ostygnie. Wmieszać
      krople witamin A,B,E, 100% olejki eteryczne, olejek z wiesiołka lub z jojoby, ja
      stosuję też kapsułkowane w nanocząsteczkach witaminy. Wiele mogę polecić, ale
      pytanie, gdzie to Panie kupicie?
      Jeśli jest zainteresowanie, mogę kontynuować. Aha, świetny krem do rąk jest z
      woskiem! To mój hit! Gęsty, wsiąka wspaniale, ale i uelastycznia.
      • melba_piszczykowa Re: Recepta podstawowa: 17.03.06, 13:04
        pewnie ze interesuje!

        ale parabenu chyba bym nie chciala w domowym kremie, chyba mozna citroseptem
        zakonserwowac...

        a ja mam inny problem: chce domowy kremik ale leciutki... robilam juz kilka
        razy ale one sa tluste... ostatnio niestety skora mi sie przesuszyla po
        olejach, i chcialabym cos co ja nawilzy, a nie natlusci wlasnie.
        czy sa w ogole takie przepisy? moze to byc balsam do ciala lub krem do buzi...
        • konwaliowa Re: Recepta podstawowa: 18.03.06, 08:54
          witam :)
          ja tez od dluzszego czasu sama robie kremy i kosmetyki... chetnie podam
          pare "przepisow" , jednak z tego co wiem to w polsce ciezko kupic niektore
          skladniki...
          jesli chodzi o nawilzenie to moim ulubionym kosmetykiem jest zel z hialuronem:

          25 ml wody dest.
          1,5 ml panthenolu
          1 ml kwasu hialuronowego
          1,5 ml gliceryny
          3 krople protein jedwabiu
          1 - 2 ml alkoholu

          wszystkie skladniki wymieszac - najlepiej juz w odpowiedniej buteleczce z pompka
          powstanie przezroczysty zel (kwas hialuronowy ma wlasciwosci zelujace), dobrze
          nawilzajacy

          i jeszcze krem nawilzajacy:

          faza tluszczowa:
          12,5 ml oleju np. migdalowego
          2 g masla shea
          7,5 ml tegomuls

          faza wodna:
          30 ml wody dest.
          1 ml kwasu hialuronowego (rozpuscic w wodzie)

          po ostudzeniu kremu dodac:
          2,5 ml panthenolu
          pare kropli wit. e

          pozdrawiam :)
          • indian-summer Re: Recepta podstawowa: 18.03.06, 16:08
            konwaliowa, napisz proszę, gdzie kupujesz kwas hialuronowy i panthenol?
            czy można je dostać w aptece? bo mi się wydaje, że są bardzo trudno dostępne.
            pzdr :-)
            • konwaliowa Re: Recepta podstawowa: 18.03.06, 18:36
              nie wiem niestety jak jest z dostepnoscia tych rzeczy w polsce... mieszkam w
              berlinie wiec jest mi troche latwiej zakupic odpowiednie produkty
              pozdrawiam :)
              • indian-summer Re: Recepta podstawowa: 18.03.06, 20:15
                tak tez myslalam, ze za granica sie zaopatrujesz.
                w Polsce z tego co wiem baaardzo ciezko dostac te produkty.

                dziekuje za odpowiedz
          • bruno_lynx Re: Recepta podstawowa: 06.04.06, 10:57
            Dziękuję Ci za przepis na krem nawilżajacy. Ja mam tłustą skórę więc krem dla
            mnie jak znalazł. Jeżeli możesz, podaj jeszcze przepis na tonik (wiem, ze ocet +
            woda), jednak może masz jakieś jeszcze inne przepisy - szczególnie dla cery
            tłustej. Pozdrawiam i dziekuję.
        • norymberga3 Lekkie i ciężkie kremy 20.03.06, 10:19
          Oczywiście decyduje ilość wody. Przy dobieraniu proporcji istotne są właściwości
          emulgatora - ile przyjmie wody. Recepta podstawowa jest podana na lekkie kremy.
          Mocniejsze np do rąk mają 2 części wody na 1 tłuszczu.
          Słusznie piszesz, że po olejkach ma się wysuszoną skórę. To paradoks, ale
          zrozumiały, jeśi się uwzględni mechanizmy skóry. Nasz tłuszcz skórny to
          emulgator, wiąże wilgoć na skórze i trzyma ją, nie pozwalając wyparować. Jeśli
          zetrzesz emulgator myjąc się, to olejek go nie zastąpi, a wilgoć wyparuje.
          Dlatego kremy to emulgatory.
      • yellow_kadmium Re: Recepta podstawowa: 19.03.06, 09:25
        Norymberga3 - dziękuję bardzo. Napisz koniecznie, proszę, przepis na krem do
        rąk z woskiem. Mam jeszcze kilka pytań:
        - czy wodę destylowaną można zastąpić np. hydrolatem (można go w ogóle
        zagotować?)lub wywarem z ziół (czy przez to krem nie będzie się krócej trzymał,
        bo zioła szybko sie psują?)
        - ja też wolałabym paraben czymś innym zastąpić, ale ile wobec tego należałoby
        dodać tego citroseptu lub olejku eterycznego, bo podobno też konserwuje. Też
        wystarczy jedna kropla?
        - a może hydrolat na alkoholu byłby jednocześnie konserwantem?
        Sładniki jakoś się zdobędzie, u mnie może być problem jedynie z emulgatorem -
        muszę coś sensownego wymyśleć i poczytać jeszcze o emulgatorach.

        Konwalia, a co jest konserwantem w Twoich kremach - alkohol? Jak długo się
        trzymają?
        Pozdrawiam.

        • yellow_kadmium Re: Recepta podstawowa: 19.03.06, 09:32
          Aha, jeszcze jedno - a czy nie możnaby się zatrzymać tylko na fazie tłuszczowej
          i jakoś tam wkropić te witaminy? Bo mnie właściwe chodzi o to, żeby krem był
          mega tłusty. Tylko czy te witaminy nie stracą swych właściwości i czy w ogóle
          jest możliwe ich zmieszanie z uwagi na konsystencję fazy tłuszczowej po
          ostygnięciu?
          O matko, mam nadzieję, że ktoś mądry rozwieje moje wątpliwości. ;)
          • melba_piszczykowa Re: Recepta podstawowa: 20.03.06, 15:47
            yellow skoro zalezy ci na tlustosci to mozesz do masla shea albo oleju
            kokosowego czy innego dodac sobie witaminke :) no juz bardziej tluste nie
            bedzie ;)
            • yellow_kadmium Re: Recepta podstawowa: 21.03.06, 08:59
              Tak właśnie kombinuję melba, tylko nie wiem czy witaminy się nie utlenią, albo
              co, skoro nie będzie żadnego konserwującego dodatku - oczywiśnie nie mówię o
              parabenach. A może by tak wkropić jakiś olejek eteryczny po podgrzaniu? Trzyma
              się to kupy? Poradźcie proszę.
        • konwaliowa Re: Recepta podstawowa: 19.03.06, 10:44
          staram sie najczesciej robic niewielkie ilosci kremu, zeby w miare w krotkim
          czasie go zuzyc... jezeli wyjdzie mi troche wiecej kremu to konserwuje go
          alkoholem lub - niestety - parabenem (ma lekko migdalowy zapach i nie kazdemu
          odpowiada)
          wode destylowana mozesz spokojnie zastapic jakims innym "plynem" - moze byc
          hydrolat, nawet herbatka ziolowa ale raczej nie gotuj tylko podgrzej tak zeby
          obie fazy (tluszczowa i wodna) mialy podobna temperature
          wszystkie skladniki aktywne tzn. witaminy, panthenol itd. dodajemy na koncu do
          gotowego i ostudzonego kremu
          mam nadzieje, ze troche ci pomoglam :)
          jezeli jest ktos zainteresowany to moge podac jeszcze pare przepisow na
          inne "specyfiki" ;) mysle ze norymberga tez sie podzieli ciekawymi przepisami ;)
          pozdrawiam
          pozdrawiam
        • brunhi Re: Recepta podstawowa: 19.03.06, 21:38
          Ja tez sie podlaczam z prosba o ten krem do rak z woskiem :)
          • norymberga3 Krem z woskiem 20.03.06, 09:57
            Witam drogie Panie, proszę notować:
            zagęstnikiem w tym kremie będzie oczyszczony pszczeli wosk, dodany do fazy
            tłuszczowej w ilości 10 g na 100. Trzeba go ostrożnie rozpościć, najlepiej jeśli
            jest wstępnie posiekany lub utarty na wiórki. W zależności od tego, jaką
            konsystencję chcecie Panie uzyskać, proponuję mieszanie z wodą dest. 1:2 lub
            1:3, zgodnie z receptą podstawową.
            Jak już jesteśmy przy wosku, to znam doskonałą pomadkę ochronną. Potrzeba na nią
            razem 5 g: olejku z jojoby ( to właściwie płynny wosk) i kilku wiórków wosku.
            zagrzać razem do rozpuszczenia. Dobrze jest dodac parę kropli panthenolu do
            stygnącej masy, kroplę czegoś eterycznego. Nie trzeba konserwować. Z braku
            foremki bierzemy grubą folię, skręcamy tulejkę, zaklejamy taśmą klejącą,
            wykładamy natłuszczoną folią spożywczą. Wlewamy masę. Jak ostygnie, można
            ostrożnie wyjąc zawartość rozcinając tulejkę, i osadzić słupek szminki w
            przepięknym etui od Diora. (warto zbierać piękne opakowania!)

            Droga berlinianko, przypuszczam ze sięgasz tak jak ja do Hobbytheki, zetknęłaś
            się ze Spinnradem itd. Ale lepiej nie mąćmy w głowach naszym forumowiczkom,
            skoro nie kupią hialuronu ( syntetyczny, czy z grzebieni kogutów?) ani
            nanocząsteczek witaminowych luzem. Dostosujmy nasze porady do warunków.
        • norymberga3 Konserwanty 20.03.06, 10:09
          Nie znam citroseptu, więc się nie wypowiadam. Nie wylewajcie jednak dziecka z
          kąpielą - parabeny nie są takie złe ( bodajże nawet jakieś insekty je wytwarzają
          broniąc się przed infekcjami). stosowanie ich w proporcji 5 kropli na słoiczek
          50 ml to niewiele, a wygoda wielka. Ważne jest wyparzanie słoiczków i czysta
          robota! Właściwości konserwujące ma też np. olejek cynamonowy, ale czy nie jest
          zbyt intensywny?
          • leigif do norymberga3 - naczynia 20.03.06, 11:59
            jakich naczyń używasz do rozpuszczania i mieszania składników, bo ja od dawna
            szukam garnka w którym moglabym mieszać składniki "na parze" takiego z podwojnym
            dnem. Czy masz jakiś patent:)?
            • norymberga3 Naczynia: 20.03.06, 12:55
              Wodę dest. gotuję w kubeczku w kuchence mikrof., a ponieważ mam piec elektryczny
              z taflą ceramiczną, nie sprawia mi więc problemu stawianie naczynia bezpośrednio
              na polu grzewczym. Używam niewielkich szklanych naczyń ze skalą, mieszam
              niewielkim ubijakiem do piany. Słoiczki tylko szklane lub ceramiczne, z
              porządnymi grubymi pokrywkami, które wygotowuję.
          • yellow_kadmium Re: Konserwanty 21.03.06, 09:15
            Nie chcę używać parabenów i nie chce kompromisów typu, co tam jedna kropla.
            Skoro można konserwować olejkami, które nawiasem mówiąc mają przecież przede
            wszystkim mnóstwo właściwości pielęgnujących, to ja wybieram to drugie
            rozwiązanie. Cynamonowy może faktycznie niekoniecznie, ale cytrynowy np. czemu
            nie. Nie wiem tylko w jakiej ilości i tu szukam porady.
    • kraxa my tu jednak stoimy na stanowisku 20.03.06, 11:41
      Ze parabeny sa złe, i na pewno nie sa naturalne, a brzmi nazwa forum wiadomo.
      Nie uważam zatem, zebysmy wylewały dziecko z kapiela, bo w samej istocie nie
      chodzi nam tyle o wygode, co o czystosc czy naturalnosc. Po co mieszałybysmy
      olejki z cukrem, skoro mozna kupic "wygodny w uzyciu" eksfoliant, albo co
      • norymberga3 Witam! 20.03.06, 12:55
        • norymberga3 Re: Witam! 20.03.06, 12:58
          Pryncypialnie mi brzmi Twoja wypowiedź, zwłaszcza kiedy czytam treść forum
          Naturalnie! i widzę najrozmaitsze kupne produkty "w obrocie". które nie miałyby
          prawa być w handlu, gdyby nie były zakonserwowane na ROK. Spójrzcie na składy
          kosmetyków, nawet zwących się naturalnymi - w większości bez parabenów się nie
          obejdzie. Smutne, ale prawdziwe.
          • kraxa alez my sprawdzamy składy!!! 20.03.06, 14:01
            I to bardzo dokładnie, a ich analiza i wymiana info z tym zwiazana jest jedna z
            głównych "activities" na forum. I zapewniam Cie, ze wiekszosc forumowiczek,
            łącznie ze mna odrzuca "naturalnosc" spaskudzona chemia w chocby niewielkim
            stopniu. Kupne produkty sa czesto zakonserwowane na dłuzej niz tylko ROK, ale
            wcale nie musi sie to odbywac za pomoca prabenów. I tutaj ja pozwolisz poradze
            cos: spójrz an składy kosmetyków, o których dyskutujemy w wielu wątkach... Co
            do pryncypialnosci- no coz ja uwazam, ze w niwktórych sytuacjach jest zaleta;-)
            • melba_piszczykowa pax! 20.03.06, 15:55
              dziewczyny, pax!

              prosze nie kloccie sie... kazdy sam zadecyduje co dodac do swojego kremiku, a
              uwazam ze wiedza konwaliowej i norymbergi jest nieoceniona dla nas :)

              ewentualnie moze na inne watki przeniesc dyskusje o 'lepszosci'? bo tu topic o
              recepturach raczej...

              norymberga a wiec hialuron jest z grzebieni kogutow? fuj.... a juz sie
              cieszylam ze jednak sobie ponawilzam ;)
              chyba ze na opakowaniu jest informacja ze syntetyczny czy naturalny?

              gdy staje przed wyborem: naturalne ale uzyskane ze zwierzecia a syntetyczne to
              jednak wybiore syntetyczne... ale to juz kwestia osobistego wyboru.
              • norymberga3 Hialuron 21.03.06, 09:03
                Naprawdę w grzebieniach kogutów odkryto tę substancję.
                Ale teraz dostaniesz syntetyczną. Podobnie jest z zagęstnikiem uzyskiwanym z
                gruczołów wielorybów, po niemiecku "walrat" - obecnie też jest dostępny
                syntetyczny. A wiecie koleżanko z czego jest betaina? Nie ma obawy - z buraków
                cukrowych....
                • melba_piszczykowa Re: Hialuron 31.03.06, 14:46
                  chcialas mnie nastraszyc ta betaina ;) nieladnie, nieladnie ;)

                  dzieki za info

                  poza tym sprawdzila sie twoja informacja o tym ze same oleje wysuszaja skore, a
                  olej z emulgatorem - nie. przez kilka dni smarowalam sie domowym balsamikiem z
                  woskiem pszczelim i jest lepiej.
                  powiedz nam cos jeszcze, powiedz :)
        • melba_piszczykowa kwas hialuronowy 07.04.06, 11:30
          Norumberga w Polsce tez juz mozna kupic :)

          mazidla.com/index.php?page=shop.browse&category_id=11&option=com_virtuemart&Itemid=28

          tylko nie wiem czy zwierzecy...
          • asiabed ta strona jest ekstra 09.06.06, 19:54
            jejku, zaraz po stronce www.jaworek.net - to rewelacja. Jak ja sie ciesze, ze sa
            w necie ludzie "dobrej woli", ktorzy sprzedaja takie cudenka.
            dzieki Wam Kobitki!:)
          • lamia40 Re: kwas hialuronowy 11.06.06, 03:49
            melba_piszczykowa napisała:

            > Norumberga w Polsce tez juz mozna kupic :)
            >
            > mazidla.com/index.php?page=shop.browse&category_id=11&option=com_virtuemart&Itemid=28
            >
            > tylko nie wiem czy zwierzecy...

            Kwas hialuronowy w mazidlach w postaci proszku oraz 1% roztworu jest pochodzenia biotechnoligicznego.
            Sa tez d-pantenol i 2 rodzaje lecytyny (w emulgatorach).
    • norymberga3 Olejek do kąpieli 21.03.06, 08:59
      Hej! Witam!
      Może zainteresuje Was mój przepis na taki olejek, który dobrze miesza się z
      wodą. Jego tajemnicą jest emulgator, który ma zadziałać już w temperaturze wody
      kąpielowej - jest nim lecytyna sojowa. Do 8 części niedrogiego oleju roślinnego
      (sojowy, słonecznikowy) dodajemy 1 część lecytyny i 1 część ulubionego zestawu
      olejków eterycznych. Przed użyciem wstrząsnąć - ot i cała filozofia. A w
      sklepach kosztuje to krocie!
      • melba_piszczykowa Re: Olejek do kąpieli 31.03.06, 14:49
        a jak to sie ma w praktyce do prostego wlania oleju do wanny? bo ja ciekawa
        jestem... chodzi o ten emulgator ktory lepiej nawilza?
        • norymberga3 Po co emulgator? 03.04.06, 09:02
          Witam serdecznie. Z olejkami do kąpieli rzecz się ma następująco: są to tak
          naprawdę fazy tłuszczowe (olej plus emulgator), które dodane do wody kąpielowej
          tworzą z nią emulsję. Trik polega na tym, że dobiera się taki emulgator, który
          zadziała już w temperaturze kąpieli, a nie jak przy produkcji kremu przy 60-70
          st. C. Dlatego polecam lecytynę. Dlaczego emulsja a nie olej? A choćby dlatego,
          że nie pływa po powierzchni oblepiająco, tylko zgrabnie się miesza.
          • melba_piszczykowa Re: Po co emulgator? 04.04.06, 12:48
            dzieki :)
            ja co prawde wole prysznic, ale jesli mnie najdzie to chyba sie skusze na
            lecytyne z olejem :) a co tam ;) moze nawet krokoszowy wezme, do depilacji ;)
    • norymberga3 kto ma ochotę na mleczko myjące? 03.04.06, 09:25
      Oto przepis: proszę zrobić krem wg. przepisu podstawowego, oparty na niedrogim
      olejku roślinnym. Powinien być tłusty i gęsty, tzn. polecam 1 część fazy
      tłuszczowej na 2 części wody (kwestia gustu, jakie stężenie się lubi).
      Następnie, kiedy emulsja ostygnie, wmieszamy łagodny tensyd. I tu problem. Ja
      stosuję czystą betainę. Przypuszczam, że nie do dostania u Was. Ale: jak się
      przyjrzeć składom płynów myjących dla niemowlaków, to widać, że składają się
      głównie z betainy. Proponuję zaeksperymentować. Tensyd rozcieńczy emulsję tak,
      że powstanie mleczko. Ile dodać, kwestia gustu, tudzież napachnić.
      Mleczko ma trojakie zastosowanie: do mycia zamiast mleczka do twarzy i ciała,
      spłukuje się wodą. Doskonale zmywa makijaż i jest świetną bazą dla maseczek.
    • norymberga3 Ma ktoś jeszcze pytania? 06.04.06, 09:10
      • yellow_kadmium Ja mam 06.04.06, 10:25
        Czy mogę dodać po prostu do masła shea witaminę A+E w kapsułkach (w oleju
        arachidowym), czy te witaminy się nie utlenią i czy to w ogóle ma sens? Pewnie
        masło należałoby podgrzać, ale do jakiej temperatury? Czy mazidło będzie trwałe
        i czy należy go czymś zakonserwować np. kilkoma kroplami olejku eterycznego?

        • norymberga3 Witaj Yellow! 07.04.06, 08:58
          Witaminy A oraz E są rozpuszczalne w tłuszczu, więc możesz je dodać do masła
          shea. Problem w tym, że to masło w temp. pokojowej jest ciałem stałym, a
          witamin nie należy podgrzewać. Więc sprzeczność. Ale nie utlenią się, bo są
          związane w tłuszczu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego chcesz stosować czyste masło
          shea - zrób lepiej emulsję z jej dodatkiem paroprocentowym, skóra nie toleruje
          dobrze czystego tłuszczu ( gdzieś powyżej pisałam dokładnej, dlaczego). Zwróć
          uwagę, że w kosmetyce rzadko występują czyste witaminy, tylko ich związki, a to
          z powodu ich niestabilności. Wit. E (tocopherol) to często acetat lub nikotynian
          (strasznie brzmi!), a wit. A (retinol) to palmitat. Wit. E i wit. C wzmacniają
          nawzajem swoje działanie, podobno aż 20-krotnie (w potrawach też!) Dlatego
          polecam domieszanie wit. C do kremu z E.
          Na koniec łyżka dziegciu: witaminy nie mają szans przejść przez skórę, ich
          działanie jest czysto zewnętrzne. Na to mają szanse tylko substancje
          zakapsułkowane w liposomach.
          Na pewno dobrze substancji zrobi dodanie olejku, ale działanie konserwujące
          olejków jest mocno ograniczone. Jeśli emulsji nie zakonserwujesz, wytrzyma
          tydzień w lodówce. Nabieraj szpatułką. Emulsja jest niestety idealnym podłożem
          do rozwoju bakterii - wilgotno im i tłusto zarazem!
          Dobrze zrobi kremowi lekkie zakwaszenie - pod ph skóry. Wynik powinno się
          sprawdzić papierkiem lakmusowym (ale to dla zaawansowanych, sama nie stosuję,
          może się ktoś wypowie?)

          pozdrawiam
          • yellow_kadmium Re: Witaj Yellow! 07.04.06, 09:07
            Dziękuję :)
          • melba_piszczykowa Re: 07.04.06, 10:35
            o o o to ja mam tez pytanie ;)

            znalazlam bardzo fajna strone :) www.jaworek.net/kosmetyki/js_index.html
            no i tam tez pisza o liposomach ze jednak ich dzialanie nie jest tak
            spektakularne... co o tym myslisz?
            • norymberga3 dziękuję za polecenie mi tej strony! 10.04.06, 10:00
              To jakaś bratnia dusza i bardzo fachowa. Poznaję wspólne źródła fascynacji, choć
              u mnie zaczęło się literacko a nie zdrowotnie: lekturą książki Suesskinda
              "Pachnidło". Masz rację, z liposomami trzeba ostrożnie. Nie ma cudów, a
              kosmetyka naturalna to zajęcie dla osób, które nie chcą poddawać się iluzjom
              utrzymania wiecznej młodości i urody. Bo pomyśl: jeśli tylko 1% obiecanek
              reklamy byłoby prawdziwych, to byłybyśmy wszystkie piękne jak boginie :-))
            • yellow_kadmium Re: 10.04.06, 12:12
              Melba, serdeczne dzięki za tę stronę - tego mi było trzeba.
              Znalazłam świetne przepisy z masła karite w zakładce "moje fascynacje". Okazało
              się, że mogę wymieszać po prostu karite z olejem i że to świetny balsam, że
              karite nie powinno się zbyt mocno podgrzewać, bo straci swe właściwości.
              Dowiedziałam się także, że olejki eteryczne są jak najbardziej są konserwantami
              (do kremu do stóp nawet zalecane) i witamina E także jest naturalnym
              konserwantem. Witamina A za to ma trwałość we własnoręcznie wykonanym kosmetyku
              do 14 dni, a potem można ponownie dodać kilka kropel. Super.
              Gdzie wyczytałaś Melba o tych liposomach, bo nie mogę znaleźć?
              • melba_piszczykowa Re: 10.04.06, 13:12
                ciesze sie dziewczyny ze wam sie przydalo :)

                a o liposomach jest tu www.jaworek.net/kosmetyki/obalanie_mitow.php
                • monivk do norymbergii 10.04.06, 17:07
                  czy sprawdzasz swoja poczte:)))?
                  • jola1913 Re: do norymbergii 09.06.06, 12:47
                    wspaniały watek
                    up
                    może jeszcze ktos sie czyms podzieli?
                    • yeld Re: do norymbergii 19.06.06, 23:47
                      Też liczyłam an to ze ktoś sie tu keszce podzieli swoimi świetnymi przepisami
                      ale niestey cisza.
    • asiabed odzywka do rzes 20.06.06, 17:14
      To ja podziele, choc nie swoim. polecam serdecznie przepis ze stronki
      www.jaworek.net na balsam odzywczy do rzes. uzywlam go regularnie na noc przez
      ponad trzy tygodnie. rzesy staly sie mocniejsze, bardziej widoczne koncowki
      sprawiaja, ze po pomalowaniu sa jeszcze dluzsze. super. teraz zrobilam sobbie
      mieszanke oleju kokosowego z olejem rycynowym 1:1. tez oki, tylko chyba bardziej
      szczypie w oczy (a moze mi sie wydaje). Ogolnie - trzeba ostroznie nakladac. Ja
      stosuje szczoteczke ze starego tuszu ( i pojemniczek tez), jest super. polecam
      takze i oczywscie :) do brwi.

      pozdrawiam
      • ladifesa Re: odzywka do rzes 20.06.06, 22:14
        Mogłabys podrzucić link do przepisu na balsam do rzęs, bo chyba oslepłam i nie
        moge znaleźć ;)
        Dzięki z góry :)
    • allija Re: Domowa produkcja kosmetyków 02.07.06, 20:22
      Ja mam książke francuskiej autorkami z przepisami na kosmetyki naturalne,
      wwielu nie robilam z powodu trudnosci w zaopatrzeniu ale kilka tak, np świetna
      maseczke do ciała po kapieli:
      -żółtko
      -łyżeczka do kawy soku z cytryny
      -4 łyżki stolowe olejku ze slodkich migdałów
      -4 łyżki stołowe oliwy z oliwek
      -2 łyżki stolowe olejku z zarodkow pszennych
      -0,5 łyżeczki do kawy octu owocowego
      -4 krople olejku z melisy
      Żółtko wybic na miseczkę, olejki rosline /oprócz melisowego/ po kropelce
      dodajemy do żółtka ciagle mieszajacaz do powstania "majonezu". Potem dodajemy
      sok z cytryny, ocet owocowy i olejek z melisy cal zas mieszając.
      Smarujemy całe ciało obficie od stóp do szyji, szczególnie obficie miejsca
      szorstkie i spekane np. na lokciach i kolanach. Po nałozeniu zawinąć ciało w
      ręcznik /ja zakładam starą piżamę i skarpetki/ i iść do łóżka. Rano nie zmywać,
      skora będzie delikatna, miekka i elastyczna. Mozna stosowac 1 raz w tygodniu.
      Probowałam, nawet jesli brakowało mi któregos składnika, rzeczywiscie doskonała.
    • alexandra_cz Re: Domowa produkcja kosmetyków 06.07.06, 10:21
      Super!!!!!
      Zapraszam na moje ulubione forum, chetnie (a nawet bardzo chetnie) bym chciala
      sie dowiedziec czegos na temat domowej produkcji kosmetykow. Jestem wlasnie na
      etapie "powrotu do natury", tzn staram sie juz unikac powoli chemii, bo jako
      alergik latwo wpedzam sie w roznorakie uczulenia... pogaduchy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka