Dodaj do ulubionych

kłócie w żołądku

18.02.03, 21:40
Od dwoch dni strasznie mnie cos kluje w zoladku i jest mi niedobrze. Nie
wymiotuje, ale czuje jakby mi cos siedzialo na zoladku.
Wlasciwie to nie zjadlam niczego co moglabym podejrzewac, ze mi zaszkodzilo.
Jaki moze byc tego powod? No i jak sobie z tym poradzic? Myslalam, ze dzis
uda mi sie jakos sobie pomoc i nie jesc nic - zrobic sobie taka oczyszczajaca
glodowke, ale to nic nie daje, bo juz ok 11.0 bylo mi slabo i musialam cos
zjesc (zapchalam sie owsianka z Knorra + moje dosypane otreby)
Obserwuj wątek
    • anexxa Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 21:53
      nie chce cie straszyc, ale jesli nie przejdzie, to umow
      sie do lekarza, najlepiej od razu do gastrologa.
      oczywiscie najlepiej prywatnie - chyba jestes z Warszawy,
      wiec jesli nie masz jakiejs ulubionej przychodni, polecam
      Terapie na Widok (blizej Brackiej), tel. 828 1000.

      a poki co, odstaw wszelkie dania instant. wypij goracej
      wody, jak najgoretszej. na bol zoladka pomaga.

      jutro rano zjedz sniadanie - gorzka herbata, niezbyt
      mocna i sucha bulka, najlepsza bylaby przedwczorajsza.
      jak nie masz, to skocz po sucharki. w pracy nie jedz
      niczego gotowego, jesli masz jakas jadlodajnie zakladowa,
      mozesz zamowic ryz gotowany i jakies mieso, tez gotowane.
      jesli lubisz, caly dzien popijaj zielona herbate.

      wieczorem - znow sucharki.

      xx.
      • carmella Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 22:06
        moze te herbate zrobie sobie juz teraz...
        W pracy nie mam nawet "zdrowej" wody, a co dopiero jadlodajnia:))) he he he
        cud,ze jest elektryczny czajnik
        Tak sie zastanawiam, czy to moze nie od jakichs podswiadomych stresow.
        Niby nic nade mna nie wisi- takiego "na juz", ale tyle mysli, niespenionych
        pragnien w srodku...
        • anexxa Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 22:21
          no to zrob herbaty, powinno ci sie troche uspokoic w srodku.

          w takim razie zrob sobie dzis obiad na jutro - o ile
          bedziesz go miala jak podgrzac w pracy oczywiscie,
          zimnego lepiej nie jesc. jesli nie masz jak podgrzac,
          zrob sobie kanapki, dobra bylaby jakas wedlina drobiowa,
          sa dosc delikatne i malo przyprawione. i koniecznie stare
          pieczywo;))

          i ponawiam pytanie, bo w watku o kremie nie
          odpowiedzialas (btw, kupilas ten krem miraculum?:)) -
          carmella od carmelli soprano czy od czegos innego?:))

          xx.
          • carmella Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 22:28
            co do kremu to nie, bo mam ta ziaje - prawie cala. Akurat mieli tylko duze
            pudelka - 100 ml (za 6,60). Kupilam, doszlam do wniosku, ze jak nie bedzie
            dobry do twarzy to zuzyje do lydek - tez suche strasznie :)))
            Ale korci mnie strasnie tez nowy krem z AA aqua zen- szczegolnie na noc.
            Zobacze... Ale biorąc pod uwage rok oszczednosciowy to raczej kuie ten
            mirraculum :))
            • anexxa Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 22:34
              cholera, to ziaja jest tansza, miraculum ma 50 ml za
              niecale 5 zl;))

              aqua zen na noc nie uzywalam, ale mialam probke tego na
              dzien i kremu do ciala. krem na dzien chce kupic, jak sie
              zrobi cieplej, bo fajnie pachnie i nawilza niezle. krem
              tez bym kupila, ale sie powstrzymuje, bo mam kolekcje
              kremow, balsamow i butterow;))

              a co do nicka - nie takie to proste, mnie sie tylko
              carmella s. skojarzyla;))

              jak zoladek, lepiej troszke? moze kladz sie spac, jesli
              to faktycznie jakies cisnienia zyciowe spowodowaly bol,
              dobra dawka snu powinna pomoc.

              xx.
              • carmella Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 22:39
                mam jeszcze pisanie i dlatego siedze nad kompem i w necie przy okazji, i
                zagladam na forum. Jakos dawno nie bylam, tzn bywaly dni, ze wszystko mialam
                przeczytane, a ostatnio troche rzadziej.
                Jeszcze dwie strony A4 mi zostaly do przepisania i ide spac :)
                • anexxa Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 23:08
                  to forum wciaga, ale ma lepsze i gorsze dni:)

                  ja juz ide, dzis mialam havoc i zle sie czuje - chyba
                  przeziebienie :/

                  mam nadzieje, ze zoladek sie uspokoi.

                  dobranoc,

                  xx.
                  • carmella Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 23:14
                    dobrej nocki 4 U 2 :)
          • carmella Re: kłócie w żołądku 18.02.03, 22:29
            anexxa napisała:

            > carmella od carmelli soprano czy od czegos innego?:))
            hihihi od cukierków oczywiscie :))) u mnie to najprostsza droga alezy
            szukac :)))
    • Gość: lu Re: kłócie w żołądku IP: 213.17.246.* 19.02.03, 08:06
      Piszesz coś o Knorrach, pewnie jadasz też w pracy różne inne
      specyfiki "instant", a może kawkę cappucino z proszku... To wszystko razem
      wzięte to horror dla każdego żołądka, tragiczna chemia... Polecam Ci Ranigast.
      To świetny lek na dolegliwości bólowe w żołądku. A najlepiej oczywiście przejść
      się do gastrologa :-)
      • carmella Re: kłócie w żołądku 19.02.03, 09:06
        dlaczego cappuccino z torebek jest takie zle?? Od wiekow je pije (bo zabija u
        mnie uczucie glodu)
        • kasia_jp Re: kłócie w żołądku 19.02.03, 09:41
          Przecież to sama chemia. Mnie zawsze bolał żołądek po capuccino i dlatego już
          dawno tego dziadostwa nie piję.
        • Gość: lu Re: kłócie w żołądku IP: 213.17.246.* 19.02.03, 10:42
          carmella napisała:

          > dlaczego cappuccino z torebek jest takie zle?? Od wiekow je pije (bo zabija u
          > mnie uczucie glodu)

          Nie potrafię Ci kompetentnie na to pytanie odpowiedzieć, bo żaden ze mnie
          specjalista. Moja koleżanka jest technologiem żywności. Przestrzegła mnie
          kiedyś przed jedzeniem "chińskich zupek", gorących kubków, piciem cappuccino z
          proszku. Ponoć jakieś badania dowodzą, że wszystkie te "smakołyki" zawierają
          jakieś rakotwórcze (chyba konserwanty), no nie wiem dokładnie, ale koleżance
          wierzę...

          Coś tak czuję, że zaraz odezwą się głosy, że co w dzisiejszych czasach jest
          zdrowe i nie zawiera konserwantów? Heh... taka w sumie prawda...
          • carmella Re: kłócie w żołądku 19.02.03, 11:32
            hmmm wlasciwie to nigdy sie zle nie czulam po takich instantach. Czasami
            grzesze zupkami w proszku itd, ale raczej nie czesto, bo wiem, ze do
            najzdrowszych to nie nalezy.

            Dzis od rana zielona herbata i teraz jem serem ziarnisty. Mam nadzieje, ze mnie
            nie zacznie nic kloc po nim
        • anexxa Re: kłócie w żołądku 19.02.03, 11:10
          cappucino z torebki jest niedobre dla zoladka, bo jest
          pelne konserwantow roznego rodzaju (wez torebke i
          poczytaj sklad - na pewno jest tam pare E iles tam oraz
          rozne dziwne skladniki). nawet jesli smakuje niezle, po
          kilku latach stosowania organizm moze sie uwrazliwic na
          sklad cappucino. tak samo jak wszystkich gotowych dan
          typu Knorr - nawet jesli to owsianka.

          lepszym wyjsciem jest kupic sobie jogurt Jogobelli ze
          zbozami i popic to herbata. albo kawa rozpuszczalna, tez
          moze nienajlepsza, ale mniej sztuczna niz cappucino z
          torebki.

          xx.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka