Dodaj do ulubionych

Ból stóp...

06.03.03, 08:21
Od kilku dni odczuwam bóle stóp, szczególnie w miejscu obok duzego palca {
na tej kostce }Całą zime noszę buty z dość wąskimi czubkami, na średnim ,
stabilnym obcasie { nie szpilki }Sa bardzo wygodne, fajnie sie w nich chodzi
ale martwi mnie ten ból ;-( Dużo naczytałam sie o zwyrodnieniach stóp,
ciekawe czy może być spowodowane noszeniem takich butów? Dodam, ze nie mam
WIDOCZNYCH uszkodzeń, stopy wyglądają normalnie, nie sa zdeformowane, tylko
tyle ze bolą....Na wiosne zamierzam kupić tez butki z długim, wąskim
czubkiem...chociaz nie wiem czy to dobry pomysł i czy nie zniszcze sobie
takim obuwiem stóp? Co Wy o tym myslicie i czy nosicie takie buty?
Obserwuj wątek
    • staua Re: Ból stóp... 06.03.03, 11:01
      Ja bym poszla z tym problemem do lekarza i opowiedziala mu tak samo, jak
      opowiedzialas tutaj. Moze Cie skieruje do ortopedy, a moze wystarczy masaz.
      Ortopeda na pewno doradzilby Ci, czy obuwie, ktore nosisz, jest odpowiednie.
      Zreszta chyba nawet w sklepie specjalistycznym mogliby Ci poradzic.
      A dlugie czubki juz od wiosny wychodza z mody :-) wiec w razie czego nie
      mialabys sie czym martwic.
      Od ciasnych czubkow mnie zrobily sie odciski na malym palcu, z ktorymi
      walczylam dosc dlugo, teraz (inne buty) problem zniknal.
      • Gość: kulka Re: Ból stóp... IP: *.gabo.pl 06.03.03, 11:33

        > A dlugie czubki juz od wiosny wychodza z mody :-)

        no własnie..ostatnio byłam w sklepach z koleżanka i natknęlysmy się na starza
        panią rozprawiajacą o tych długich czubach.."jak w tym można chodzic,przeciez
        to juz staje sie niemodne"
        expedientka zas zaprzeczyła i powiedziała za sam Arkadius mówił ostatnio o tych
        butach i ze wcale nie przestają byc modne.wręcz przeciwnie.]

        kurcze jezeli to jednak prawda to szkoa..bo kupiłam sobie buty na studnuiowke
        założyłam raz i juz niemodne..szkoda..Choc ja wcale nie musze miec to co mode
        pozdrawiam
        • Gość: julita73 Re: Ból stóp... IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 14:40
          nie mam zupełnie czasu na chodzenie po klekarzach....ale chyba będę musiała sie
          wybrać ;-(
          Jeśli chodzi o długie , spiczaste czubki , to jestem pewna ze tej wiosny beda
          na topie.wystarczy pochodzić i poogladac nowe kolekcje w sklepa ch.
    • harry1969 Re: Ból stóp... 25.03.03, 08:19
      Myślę, że u Ciebie zaczynają się haluksy. Najpierw jest ból, potem opuchnięcie,
      a na końcu kostka powiększa się pod wpływem nacisku wąskiego noska do ogromnych
      rozmiarów... To wszystko nie robi się od razu. Trwa to czasem miesiącami, a
      nawet latami. I w pewnym momencie jest już za późno... Moda się zmieni, a
      deformacje pozostaną.
      Pozdrawiam
      Harry 8)
      • Gość: julita73 Re: Ból stóp... IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 09:21
        O matko......nie strasz mnie! Wiesz co- kilka dni mam spokój, nie bolą mnie juz
        stopy..ja to mam tak falami
        • harry1969 Re: Ból stóp... 25.03.03, 09:43
          Nie chcę Cię straszyć, po prostu martwię się i tyle. Zresztą popatrz na stopy
          starszych pań, które w młodości (lata 60-te !) nosiły wąskie noski i szpilki.
          One właśnie teraz płacą za grzechy młodości. Co do bólu zaś - to bardzo ważny
          objaw zaczynającej się choroby. Nie można go lekceważyć. Wiesz, mam taką
          pacjentkę, która też nosiła bardzo wąskie noski i bardzo wysokie obcasy, a jak
          bolały ją stopy to łykała tabletki przeciwbólowe. A teraz mając zaledwie 24
          lata ma haluksy i czeka ją operacja stóp. Ja nie straszę, ja TYLKO
          przestrzegam...

          Harry 8)
          • julita30 Re: Ból stóp... 25.03.03, 10:13
            Dziękuję za troskę o mnie ;-))
            Obiecuję że zaczynam dbać o stopy, nie będe nosić niewygodnych butów,żeby nie
            dopuścić do powstania halluksów.....brrrrrr , az mnie trzęsie z przerażenia że
            mogę miec takie coś na własne życzenie i z własnej głupoty...Dzięki za rady,
            pozdrawiam serdecznie;-)
          • sweater Re: Ból stóp...??? 25.03.03, 13:25
            Harry,
            Wyłumacz mi proszę taką rzecz:
            Dlaczego ja od 9 lat męczę się z halluksami (mam 28) mimo że prawie nie noszę
            butów z czubami, że o wysokich obcasach nie wspomnę,
            chodzę w wygodnych butach Ecco i scholla a mimo to mam halluksy (to ze mam
            wystającą kostkę to nie problem problemem jest okropny ból kilka razy do roku +
            opuchlizna).
            Wiem ze można to zniwelować operacyjnie tylko że halluksy podobno się szybko
            odnawiają.
            • rezurekcja Re: Ból stóp...??? 28.03.03, 09:47
              sweater napisała:

              > Dlaczego ja od 9 lat męczę się z halluksami (mam 28) mimo że prawie nie noszę
              > butów z czubami, że o wysokich obcasach nie wspomnę,

              Ja tez mam haluksy, chodzilam w szpilkach (wlasnie mi sie zuzyla ostatnia para i musialam wyrzucic), o
              co robil mi wyrzuty moj ojciec. A on haluksy ma jeszzce wieksze niz ja, a w szpilkach ani w
              waskich oczywiscie niegdy nie chdozil, wiec skad halluksy u niego?

              Moja lekarka wczoraj podala mi sposob z medycyny niekonwencjonalnej na usuniecie haluksow.
              Niestety, nie wyprobowala na sobie, wiec pozwalam sobie powatpiewac w skutecznosc, bo metoda jest
              hm... rzeczywiscie niekonwencjonalna.
              1. zrobic siusu do sloiczka.
              2. zmoczyc moczem wacik
              3. przylozyc wacik na haluksa, czyms przymocowac
              4. zalozyc skarpetke
              5. rano wyrzucic.

              Rzekomo po paru dniach haluksy maja byc mniejsze o polowe. Nie wiem, jakim cudem,. Przeciez haluks
              to chyba narosl kostna, jak wiec mocz to rozpusci. Przez skore na dodatek.

              Drugi sposob:
              smarowac ziolami szwedzkimi, BItterkrauter sie to chyba nazywa.

              Trzeci sposob:
              masowac codziennie stope.


              > Wiem ze można to zniwelować operacyjnie tylko że halluksy podobno się szybko
              > odnawiają.

              Tez tak slyszalam.
            • harry1969 Re: Ból stóp...??? 28.03.03, 18:54
              Rzeczywiście u części ludzi istnieje coś takiego jak predyspozycja do
              powstawania haluksów. Odpowiada za to ułożenie linii głów kości śródstopia -
              jeśli linia jest prostopadła do osi stopy jest OK, ale jeśli tak nie jest
              pojawiają się haluksy. Oczywiście jeśli ktoś ma predyspozycję to powinien
              maksymalnie chronić stopy. I po prostu ma pecha. Ja natomiast napisałem o
              dziewczynie, która takie predyspozycji nie ma, ale dzięki ściskaniu stóp
              czubkami i przeciążaniu wysokimi obcasami takowe sobie "wyhodowała".

              Pozdrawiam
              Harry 8)
    • annika_vik Re: Ból stóp... 28.03.03, 15:26
      Ja też mam ten problem. Wąskich butów nie noszę, bo stopa mi w nie po prostu
      nie wchodzi! Kupuję buty rozmiar za duże, najszersze jakie znajdę, ale to i tak
      za malo - NIE MA butów do kupienia, które są odpowiednio szerokie w miejscu
      kostek.
      Nawet buty ze ściętym czubkiem i numer za duże mnie uciakają. Boli jak cholera!
      • agull Re: Ból stóp... 28.03.03, 19:36
        Ja nie mam żadnych problemów ze stopami, poza tym, ze strasznie smierdzą, no
        ale od czego Shiseido?:-)))))
    • Gość: s Re: Ból stóp... IP: *.kabel.telenet.be 30.03.03, 10:17
      ja od lat kupuje buty o nr wieksze.
      Mam rozmiar 38 ale kupuje tylko 39 i 40 .
      Kiedys chodzilam w butach i cierpialam , mialam pecherze ale to dawno i
      nawet nie pamietam.
      Raz kupilam sobie takie "wyjsciowki " z rubinowym oczkiem o 2 rozmiary za
      male .
      Tez weszly mi na noge i dlatego je pamietam bo byly ladne .
      Ogolnie lubie sie czuc w butach tak jakbym byla bez butow i wtedy moge przejsc
      kilometry :-)
      Po mieszkaniu - obowiazkowo na boso ale bedac w Polsce zakupilam skorzane
      plaskie klapki ( na bazarach pelno ich od 10- do 20 zl ) i tak " przywarly"
      mi do nog , ze tylko do spania sciagam)
      Buty polskie sa ogolnie do dupy - zle wykrojone i zle wyprofilowane , ogolnie
      wygladaja jak kopyta i sa zwykle w jednym "modnym" fasonie.
      Jak nie pecherze to bole nog ale to zaplata za "mode".
      Na zachodzie nie przestrzega sie jednego modelu ale ogolnie mozna cos wybrac z
      4- 5 fasonow.
      Ciagle sa modne grube podeszwy i koturny (na ulice) na inne okazje moga byc
      tzw szpilki , noski - od okraglych po kwadratowe i spiczaste - zalezy co ci
      do czego pasuje.
      Jak masz okazje kupic cos na terenie niemiec to lepiej kup tam tanio , niz
      polskie gowno drogo co ci nogi zmarnuje bo taka moda i kazdy producent chce
      opylic towar zanim sie sezon nowy zacznie.








    • Gość: olcia Re: Ból stóp... IP: 207.44.154.* 16.04.03, 00:53
      julita30 napisała:

      > Od kilku dni odczuwam bóle stóp, szczególnie w
      miejscu obok duzego palca {
      > na tej kostce }Całą zime noszę buty z dość wąskimi
      czubkami, na średnim ,
      > stabilnym obcasie { nie szpilki }Sa bardzo wygodne,
      fajnie sie w nich chodzi
      > ale martwi mnie ten ból ;-( Dużo naczytałam sie o
      zwyrodnieniach stóp,
      > ciekawe czy może być spowodowane noszeniem takich
      butów? Dodam, ze nie mam
      > WIDOCZNYCH uszkodzeń, stopy wyglądają normalnie, nie
      sa zdeformowane, tylko
      > tyle ze bolą....Na wiosne zamierzam kupić tez butki z
      długim, wąskim
      > czubkiem...chociaz nie wiem czy to dobry pomysł i czy
      nie zniszcze sobie
      > takim obuwiem stóp? Co Wy o tym myslicie i czy nosicie
      takie buty?

      Jeśli stopy bolą ciebie od kilku dni oraz nie widać
      żadnych zwyrodnień to na 80% nie jest to oznaka
      powstawania halluksów. Takie bóle są raczej spowodowane
      przez wielokrotne, powtarzające się urazy tkanki
      miękkiej i ich geneza może być różna, ale zwykle nie są
      wywołane zmianami kostnymi. Oczywiście przyczyną mogą
      być buty na obcasie, wszystko zależy od tego, ile czasu
      w nich spędzasz i czy są wygodne. Co do halluksów, to
      aby powstały musisz mieć do nich skłonności genetyczne
      (słabe więzadła, płaskostopie poprzeczne) - źle dobrane
      obuwie może tylko pogorszyć już istniejącą deformację
      (chyba, że chodzisz w szpilkach 12h/dobę ;). Proponuję
      abyś kupowała buty na umiarkowanym obcasie, ewentualnie
      ćwiczyła stopy. Jeśli ból będzie się utrzymywał to
      skonsultuj się z lekarzem ortopedą. A co do butów, to
      wybierz te, w których będziesz się czuła wygodnie,
      reszta nie ma znaczenia, nie ma sensu panikować :D

      Pamiętaj, że nawet sport(biegi, narciarstwo,...) obciąża
      stopy, ale czy jest to powód aby z niego rezygnować?
    • Gość: olcia Re: Ból stóp... IP: 207.44.154.* 16.04.03, 00:53
      julita30 napisała:

      > Od kilku dni odczuwam bóle stóp, szczególnie w
      miejscu obok duzego palca {
      > na tej kostce }Całą zime noszę buty z dość wąskimi
      czubkami, na średnim ,
      > stabilnym obcasie { nie szpilki }Sa bardzo wygodne,
      fajnie sie w nich chodzi
      > ale martwi mnie ten ból ;-( Dużo naczytałam sie o
      zwyrodnieniach stóp,
      > ciekawe czy może być spowodowane noszeniem takich
      butów? Dodam, ze nie mam
      > WIDOCZNYCH uszkodzeń, stopy wyglądają normalnie, nie
      sa zdeformowane, tylko
      > tyle ze bolą....Na wiosne zamierzam kupić tez butki z
      długim, wąskim
      > czubkiem...chociaz nie wiem czy to dobry pomysł i czy
      nie zniszcze sobie
      > takim obuwiem stóp? Co Wy o tym myslicie i czy nosicie
      takie buty?

      Jeśli stopy bolą ciebie od kilku dni oraz nie widać
      żadnych zwyrodnień to na 80% nie jest to oznaka
      powstawania halluksów. Takie bóle są raczej spowodowane
      przez wielokrotne, powtarzające się urazy tkanki
      miękkiej i ich geneza może być różna, ale zwykle nie są
      wywołane zmianami kostnymi. Oczywiście przyczyną mogą
      być buty na obcasie, wszystko zależy od tego, ile czasu
      w nich spędzasz i czy są wygodne. Co do halluksów, to
      aby powstały musisz mieć do nich skłonności genetyczne
      (słabe więzadła, płaskostopie poprzeczne) - źle dobrane
      obuwie może tylko pogorszyć już istniejącą deformację
      (chyba, że chodzisz w szpilkach 12h/dobę ;). Proponuję
      abyś kupowała buty na umiarkowanym obcasie, ewentualnie
      ćwiczyła stopy. Jeśli ból będzie się utrzymywał to
      skonsultuj się z lekarzem ortopedą. A co do butów, to
      wybierz te, w których będziesz się czuła wygodnie,
      reszta nie ma znaczenia, nie ma sensu panikować :D

      Pamiętaj, że nawet sport(biegi, narciarstwo,...) obciąża
      stopy, ale czy jest to powód aby z niego rezygnować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka