Dodaj do ulubionych

odchudzające się-palec do góry;)

    • iwionna Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.03.07, 18:03
      dziewczyny-czy mozemy jesc zamiast słodyczy rodzynki?
      • ktosiunia87 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.03.07, 21:26
        ja się odchudzam od ok tygodnia, chciałabym schudnąć co najmniej 5 kg...ale nie
        wiem, czy mi sie uda...już wątpię:( co robię - nie podjadam między posiłakmia,
        jem lekkie śniadanie, obiad i najwyżej pół bułki na kolację. oprócz tego piję
        zioła klimuszki wspomagające odchudzanie, dużo spaceruję, ogólnie mam bardzo
        aktywny tryb życia (ciągłe bieganie po mieście, na uczelnie, autobus). do tego
        raz w tygodniu 1,5 godziny siłowni, w domu brzuszki.no i oczywiście nie jem
        słodyczy, za to dużo piję wody "zapijam głód" ;) pozdrawiam i powodzenia
      • kasiamalutka Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.03.07, 00:20
        Witam!! Ja odchudzam się od tygodnia. Zastosowałam dietę "MŻ"-Mniej Żreć. Poza
        tym nie jadam pieczywa, ziemniaków, ryżu, makaronu (ogólnie produktów
        zbożowych)
        Mam 19 lat. dopiero teraz dotarło do mnie że odchudzanie nie polega na
        drastycznej zmianie diety na 2 tygodnie, a po uzyskaniu odpowiedniej wagi
        powrotu do nawyków żywieniowych. NIE TĘDY DROGA!!!
      • kasiamalutka Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.03.07, 00:20
        Witam!! Ja odchudzam się od tygodnia. Zastosowałam dietę "MŻ"-Mniej Żreć. Poza
        tym nie jadam pieczywa, ziemniaków, ryżu, makaronu (ogólnie produktów
        zbożowych)
        Mam 19 lat. dopiero teraz dotarło do mnie że odchudzanie nie polega na
        drastycznej zmianie diety na 2 tygodnie, a po uzyskaniu odpowiedniej wagi
        powrotu do nawyków żywieniowych. NIE TĘDY DROGA!!!
      • kasiamalutka Zmiana nawyków żywieniowych 04.03.07, 00:28
        Witam!!
        Ja odchudzam się od tygodnia. Zastosowałam dietę "MŻ"-Mniej Żreć. Poza
        tym nie jadam pieczywa, ziemniaków, ryżu, makaronu (ogólnie produktów
        zbożowych). Zamiast napojów słodzonych piję kawę, herbatę Figura 3(lub inną
        podobną np. czerwoną), soki: pomidorowy, którego wcześniej nienawidziłam,
        pomarańczowy bez dadatku cukru. POza tym ćwiczę i stosuję kremy anty
        cellulitowe. TO DZIAŁA. WYSTARCZY CHIEĆ, a ja chcę. Już są efekty.
        To co napisałam wyżej chcę stosować jak najdłużej
        Mam 19 lat. Dopiero teraz dotarło do mnie że odchudzanie nie polega na
        drastycznej zmianie diety na 2 tygodnie, a po uzyskaniu odpowiedniej wagi
        powrotu do nawyków żywieniowych. NIE TĘDY DROGA!!!!
        • ewab2507 Re: Zmiana nawyków żywieniowych 05.03.07, 15:59
          kasiamalutka napisała:
          > Ja odchudzam się od tygodnia. Zastosowałam dietę "MŻ"-Mniej Żreć. Poza
          > tym nie jadam pieczywa, ziemniaków, ryżu, makaronu (ogólnie produktów
          > zbożowych).

          produkty zbożowe jeść trzeba. ważne jest to, które z nich wybierzesz.
          organizmowi potrzebny jest błonnik zawarty w pełnoziarnistych produktach
          zbożowych, a nawet skrobia z kartofli (które do tego jeszcze zawierają dużo
          wit.C). tak więc produkty zbożowe są jak najbardziej OK... ważne: które? ile? i
          z czym zjedzone?

          > Zamiast napojów słodzonych piję kawę, herbatę Figura 3(lub inną
          > podobną np. czerwoną), soki: pomidorowy, którego wcześniej nienawidziłam,
          > pomarańczowy bez dadatku cukru.

          napoje super :) a do tego jeszcze mnóstwo niegazowanej wody dla ochłody :)

          > POza tym ćwiczę i stosuję kremy anty
          > cellulitowe. TO DZIAŁA. WYSTARCZY CHIEĆ, a ja chcę. Już są efekty.
          > To co napisałam wyżej chcę stosować jak najdłużej

          no jasne, że działa... z tym, że te ćwiczenia powinny być zawarte w punkcie nr
          1... jako podstawowy składnik "diety".

          > Mam 19 lat. Dopiero teraz dotarło do mnie że odchudzanie nie polega na
          > drastycznej zmianie diety na 2 tygodnie, a po uzyskaniu odpowiedniej wagi
          > powrotu do nawyków żywieniowych. NIE TĘDY DROGA!!!!

          skoro masz 19 lat, to znaczy, że szybko załapałaś :) najważniejsza jest
          systematyczność: (1) ulubiona forma ruchu (2) zdrowe chude jedzenie (3)
          grzeszki są dopuszczalne, bez nich bowiem życ się nie da :)
    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 08:29
      cześć :)

      oj ciężko mi się dzisiaj wstawało. całą noc śniły mi się jakieś głupoty, w
      dodatku nic z tego nie pamiętam, chociaż może to i lepiej... zmęczona jestem
      strasznie.

      w weekend ćwiczyłam uczciwie, w sobotę 1,5godz, a wczoraj 2godz.... moja
      siostra sobie odpuściła :( więc musiałam męczyć się sama. była to jednak
      superprzyjemność. te zaawansowane ćwiczenia Gilada są takie, że padam po nich
      na ryjek :) ale czuję się świetnie... cały weekend jadłam chude i zdrowe
      jedzenie, oprócz jednej czekoladki Lindta do wczorajszej porannej kawy i
      takiego czekoladowego patyczka, który zjadłam w sobotę u mamy. spaliłam jednak
      wszystko z nawiązką więc się nie przejmuję.

      wczoraj na śniadanie zrobiłam sobie twarożek:
      - twaróg 0% Piątnica (pół klinka)
      - pomidor i pół papryki pokrojone w kostkę
      - łyżka octu balsamicznego
      - łyżka pesto Genovese
      - pieprz
      pyszne, jeśli ktoś lubi bazylię :)

      dzisiaj od rana jak zwykle mam na biurku pokrojone owoce, a na później
      ugrillowanego wczoraj kurczaka i pomidory.

      pozdrawiam :)
    • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 09:09
      cześć Wam
      w sob byłam 2 g na aerobiku i godz spacer, a później zakupy nabiegałam się
      strasznie....
      wczoraj ćwiczyłam z ciężarkami (2 kg) naprzemiennie ze skakanka, co raz rzadziej
      mam zakwasy, nie jest źle
      pozdr
      • iwionna Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 14:02
        czesc! pozwalacie sobie na przekaski?pytałam o rodzynki,bo suszone sliwki mozna
        jesc!co jeszcze zamiast czegos słodkiego?
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 14:07
          cześc
          oczywiści jak mam ochotę na coś słodkiego sięgam po suszone śliwki ( 4 szt) ,
          lub daktyle (mało bo są kaloryczne) banany tez lubię ale one w 100g mają 340
          kcal, można jeść bo są bardzo zdrowe ale uważać na ilość bo można zafundować
          sobie dużo kalorii
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 14:23
          jeśli chodzi o przekąski, to zjadam raczej coś "słonego" (pokrojonego pomidora,
          albo jakiś twarożek z warzywem). rzadko miewam ochotę na słodycze, a jeśli już
          się to zdarzy, to najzwyczajniej zjadam jedną dobrą czekoladkę :) i wystarczy.
          • promyk11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 15:24
            Cześć dziewczyny!
            Tak jak pisałam odchudzam sie od 2 miesiecy i nic. Od tygodnia jestem na diecie
            glodowej, cwicze, pije herbatki slim i nic. Wprawdzie rzeczy są mi luźniejsze i
            ludki moje mi mowia ze bardzo schudlam ale to nie mozliwe bo waga jak
            zaczarowana stoi w miejscu. to niesprawiedliwe.Co ja mam zrobić?
            Pozdr. Daga
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 15:45
              Kochana... wyrzuć wagę :) jedyne co mogę Tobie poradzić :)

              waga nie jest istotna, ważne są wymiary (te luźniejsze ubrania chyba o czymś
              świadczą). jeżeli ćwiczysz, to część Twojego sadełka zastępowana jest przez
              mięśnie, które ważą dużo więcej od tłuszczu. Nie ma czym się przejmować. ja się
              w ogóle nie ważę. stosuję kryterium "rozmiarowe" bo zawsze byłam cięższa niżby
              ktokolwiek mógł przypuszczać. co za różnica ile ważysz? ważne jak wyglądasz i
              jak się czujesz. przecież i tak nikt tego nie wie poza Tobą :)

              a dzięki temu, że budujesz mięśnie, twój organizm potrzebuje więcej kalorii,
              tylko po to by podtrzymywać funkcje życiowe... śpiąc nawet spalasz więcej...
              można dzięki temu więcej jeść - rozsądnie i zdrowo rzecz jasna :)
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 15:50
              na diecie głodowej, na czym to polega na głodzeniu sie? dla mnie to zbyt
              drastyczne, spowolni Ci sie metabolizm, nie będziesz miała siły, ja bym nie
              mogła sie głodzić bo duzo ćwiczę i padłabym
              • promyk11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 16:02
                moja glodowa dieta to pewnie dla was posilek dla dziesieciu.dla mnie to
                straszne ze nie moge ciagle czegos podjeadac nie jesc wogole pizzy, frytek i
                buleczek z serkiem a na deser wielkich lodow. Jednak z takim jedzeniem koniec
                jem tylko chlebek ryzowy, chudy twarozek, pomidory, pomarancze, chude mieso,
                troche ryzu. Dla mnie to glodowka ale coz chcesz byc piekna musisz cierpiec.
                Pozdrowionka DM
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.03.07, 16:17
                  z czasem będzie to nawyk a nie cierpienie
                  życzę powodzenis
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 08:05
                    cześć
                    wczoraj byłam godz na bieżni , a później ,,pomęczyłam się'' na aerobiku dziś
                    pupka boli ale czuje się ekstra
                    dziś śniadanko
                    jogurt naturalny+ otręby ze śliwką
                    jabłko
                    lunch
                    marchewka + mięsko gotowane
                    dużo wody (2 butelki czekają)
                    pozdrawiam Was
                    • gofera2 bieganie 06.03.07, 08:44
                      jak jest taka pogoda myślę,że niedługo zacznę biegać okolice mam fajne pewnie
                      będzie miło, tylko któraś może z Was wie czy lepiej rano czy popołudniu?
                      • ewab2507 Re: bieganie 06.03.07, 09:24
                        witam :)

                        i mnie tylek boli, ale to chyba po moich niedzielnych "szaleństwach", bo
                        przecież najpierw sprzątnęłam całe mieszkanie, później zrobiłam sobie godzinną
                        dawkę intensywnego aerobiku rzecz jasna z Giladem :) - Elite Forces Fat Burning
                        ok.1godz (super aerobik na amerykańskim lotniskowcu), a następnie ok.1godz
                        ćwiczeń wzmacniających środkową część ciała Core&More (brzuch, boczki, dół
                        pleców, pupa). Wczoraj natomiast był "tylko" "zwykły" aerobik, abs i klatka
                        piersiowa/plecy - w sumie jakieś 70min (z moją siostrą). No i dopiero
                        dzisiaj "wyłażą" mi bóle tu i ówdzie... ale jakie to jest przyjemne... cud
                        miód :)

                        na śniadanie mam zrobiony wczoraj kuskus z brokułami, marchewką "baby",
                        pieczarkami i cebulą. wczoraj zjadłyśmy to z siostrą ciepłe na obiad, a dziś
                        obie mamy z tego zimne II śniadanie.

                        pozdrawiam :)

                        co do biegania... to ja tego nie znoszę i z pewnością nie zamierzam robić. co
                        do "najlepszej pory", to jak mówi Gilad: "Pora na ćwiczenia jest wtedy dobra,
                        kiedy masz czas wykonać ćwiczenia, gdy nic nie musisz i nic cię nie goni"
                      • iwionna Re: bieganie 06.03.07, 09:28
                        skąd bierzecie płyty z nagranymi cwiczeniami?
                        • ewab2507 Re: bieganie 06.03.07, 09:59
                          o "moich" ćwiczeniach pisałam już w tym wątku chyba milion razy :):):) jestem
                          wielbicielką/maniaczką/fanką Gilada Janklowicza. płyty z jego ćwiczeniami są do
                          kupienia na jego stronie internetowej:

                          www.bodiesinmotionwithgilad.com/index.html
                    • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 10:04
                      Dziewczyny,powróciłam!!!Przepraszam za tak dlugie milczenie,ale od 6lutego nie
                      miałam komputera i internetu.
                      U mnie wiele zmian.Po pierwsze-przeprowadziłam sie do nowego mieszkania i jest
                      super.Mam uroczą kawalerkę z aneksem kuchennym.Po drugie-od13do26lutego byłam w
                      moim kochanym Białym Dunajcu gdzie odpoczęłam za wszystkie czasy i naladoałam
                      akumulatory na ten semestr.Po trzecie bez odchudzania schudłam z jakieś4kg,bo
                      jadłam regularne posiłki i lazilam dużo po wsi na spacery.Po czwarte znowu
                      emocjonalnie jestem górach,a fizycznie tutaj,co rodzi pewne problemy:(.Po
                      piąte dwa dni temu mialam urodziny i czuję,ze zaczyna sie kolejny nowy rok w
                      moim życiu(liczę od urodzin do urodzin).Po szóste-stęskinilam sie za wami!
                      Pozdrawiam,Zarika
                      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 10:15
                        Zarika jak ja się ciesze ,że jesteś z nami
                        gratuluję i wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin, duzo masz zmian w
                        życiu niech Ci się wszystko układa po Twojej myśli;-)
                      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 10:20
                        pozdrawiam urodzinowo Zarika :) dobrze, że znów jesteś :)
                        • neroli2 Re: musze sie pochwalić:)) 06.03.07, 11:18
                          ostatnio w pracy i nie tylko usłyszałam, że schudłam:D sęk w tym, że jeszcze
                          nic nie zaczęłam robić aby schudnąć co prawda zmieniła nawyki żywnościowe ale
                          popełniam małe grzeszki, poza tym jem np banany, które raczej sa wysoko
                          kaloryczne ale są dobre na mój żółądek, mówię, że nic specjalnego nei robię bo
                          nie zaczełam jeszcze ćwiczyć, mam cały czas zamiar:)

                          Co do biegania to ja tez zamierzam biegać jak się zrobi trochę cieplej
                          Zdecydiowanie uwazam, ze ranne bieganie jest pelsze, poprawia cały rytm dnia-
                          to moejz danie, gorzej jest tylko rano wstać aby biegać- może sie nie chciec.

                          Także to że inni zauważyli, że trochę schudłam dało mi wiary na to aby dalej
                          trwac w zmianach:))
                          • gofera2 Re: musze sie pochwalić:)) 06.03.07, 12:47
                            ja mam dzis 2 banany w pracy, jak potrenuję to je spalę
                            • ewab2507 Re: musze sie pochwalić:)) 06.03.07, 13:59
                              banany tylko w porównaniu do innych owoców albo warzyw wypadają kalorycznie,
                              ale już na tle innych "potraw" wcale tak dużo kalorii nie mają. jeśli
                              zastępujesz bananem, np. kanapkę z masłem i żółtym serem, to z całą pewnością
                              zjadasz zdecydowanie mniej kalorii i tłuszczu. oczywiście we wszystkim musi być
                              jakiś umiar, ale trudno by było przytyć jedząc same banany :)
                              • gofera2 Re: musze sie pochwalić:)) 06.03.07, 14:29
                                ja banany bardzo lubie, miałam ostatnio problem z ,,latającym okiem'' kolega
                                powiedziała mi żebym jadła banana przed treningiem to mnie wzmocni i nie bede
                                miała wrażenia ,,drgających mięsni''banany mają dużo magnezu, od czasu do czasu
                                można sobie pozwolić
    • iwionna Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 14:24
      czesc!skad bierzecie płyty z cwiczeniami?
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 15:11
        Iwionna Ewa odpowiedziała powyżej
        pozdr
        • martitka18 Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 16:02
          Czesc dziewczyny,odchudzam sie od prawie dwoch tygodni,nie jem slodyczy ani
          posilkow po 18.Staram sie pic tylko wode i herbate czerwona lub zielona.Jestem
          troche zbyt rozleniwiona zeby regularnie cwiczyc w domu i dlatego chcialabym sie
          zapisac na aerobik.Przy wczesniejszym odchudzaniu bardzo mi pomogl.Moim celem
          jest 54kg przy wzroscie 164cm,ale do tego jeszcze daleka droga...mam nadzieje,ze
          mi sie uda.Wam tez zycze powodzenia i wytrwalosci:)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 16:06
            Martika ja też to potwierdzam ćwiczenia dużo dają, sama dieta jest mało
            skuteczna, aby schudnąć na stałe trzeba jeść racjonalnie i ćwiczyć, to jest
            najlepszy sposób.
            wzajemnie powodzenia
            • martitka18 Re: odchudzające się-palec do góry;) 06.03.07, 16:28
              Wow szybki odzew:)Oprócz diety chcialabym na stale wprowadzic zdrowe nawyki do
              mojego zycia.I na stale zacząć uprawiac sport,chociaz to moze byc trudne,bo
              slyne ze slabej woli.ale jak narazie jest dobrze,mimo,ze waga stoi w miejscu to
              wiem,ze nie moge sie tym zniechęcic.Po jakim czasie u Was zaczela spadac waga?
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 07.03.07, 07:59
                ja po miesiącu ćwiczeń i zmiany nawyków zauważyłam że robi się mnie ,,mniej''
      • gofera2 to napisała Ewa 06.03.07, 15:13
        ,,o "moich" ćwiczeniach pisałam już w tym wątku chyba milion razy :):):) jestem
        wielbicielką/maniaczką/fanką Gilada Janklowicza. płyty z jego ćwiczeniami są do
        kupienia na jego stronie internetowej:,,

        www.bodiesinmotionwithgilad.com/index.html
        to napisała Ewa
        ps ja chodze do klubu, a ćwiczę w domu z gazetami Shape i z ,,pamięci'' z zajęć
        korzystam z ćwiczeń
    • promyk11 A ja biedna nie mogę schudnąć 07.03.07, 08:29
      Z gory mówię że nie podam się ale idzie mi cięzko. Stosuje sie do wszsystkich
      wskazówek. Cwicze prawie codziennie godzine bardzo intensywnie. Dluzej nie daje
      rady ale przez godzine daje z siebie wszystko. odstawilam tuczace jedzenie i
      jem prawie jak niemowlak no i pije te wszystkie herbatki i nic. Waga stoi.
      Niektorzy mnie pocieszaja ze waga to nie wszystko ale jednak po dwoch
      miesiacach ciezkiej pracy moglabym tak zwalic choc 1kg a tu nic - to
      niesprawiedliwe.
      Pozdrawiam DAga
      • promyk11 Martitko 07.03.07, 08:30
        Ile kg musisz schudnac? Pytam bo moze tyle co ja. Moglybysmy sie porownywac?
        • gofera2 Re: Martitko 07.03.07, 09:01
          myślę,że większym ,,przyjacielem'' będzie centymetr, on jest bardziej
          obiektywny, wagasą sie nie przejmujcie
          dziś na śniadanie zjadla
          otęby ze śliwkami z mlekiem (kubek )

          lunch
          gotowane buraki+ ryż
          jabłko
          mandarynka
          wczoraj zrobilam sobie 30min ćwiczeń i 30 min rowerek
          • martitka18 dieta trwa 07.03.07, 10:07
            Mozliwe,ze waga spadnie Ci nagle troche pozniej,ale za to duzo kilogramow
            naraz:)Jakos wstydze sie napisac na forum ile mam do zrzucenia,ale moim zdaniem
            bardzo duzo,przez ostatnie dwa lata bardzo malo cwiczylam a duzo jadlam,a ze mam
            sklonnosci do tycia(nie wiem po kim)to stalo sie jak sie stalo.Goferko gratuluje
            tego zmniejszania sie,ja napewno czuje sie lzej i lepiej,ale waga narazie spada
            minimalne,takze nie martw sie Promyczku,nie jestes sama!
            • promyk11 Martitko 07.03.07, 13:39
              nie wstydz sie tu sami swoi. Ja chce schudnac 5 kilosów. napisz tylko czy Twój
              cel jest podobny. Moja mama tez sie odchudza i jest b dzielna. niestety nie
              cwiczy bo ani wiek an i zdrowie jej na to nie pozwalaja a ma do zwalenia 30
              kilosow.
              Pozdr. daga
      • magdziorek35 Re: A ja biedna nie mogę schudnąć 07.03.07, 10:13
        Nie dziw sie, że nie chudniesz skoro bardzo intensywnie ćwiczych (do spalenia
        tłuszczu na poczatek lepsze są aeroby )a jesz bardzo mało to spowolniłas sobie
        metabolizm. Nawet jesli zaczniesz chudnać masz gwarantowany efekt jojo, a nie o
        to chyba chodzi. Pozdrawiam :o)
        • promyk11 Re: A ja biedna nie mogę schudnąć 07.03.07, 13:40
          od czego bede miala ten gwaltowny efekt jojo? przeciez ja juz chce sie tak
          zawsze. Co zrobic zeby nie bylo efektu jojo??????
          • promyk11 Pilates 07.03.07, 14:58
            Dziewczyny,
            Co to są ćwiczenia pilates?
            Pozdr. Daga
            • gofera2 Re: Pilates 07.03.07, 15:03
              ćwiczenia pilates ćw wpływające na smukłość sylwetki w szczególności okolcie
              bioder, ud,brzucha; istotą ich są długie napięcia izometryczne, połączone z
              ćwiczeniami oddechowymi
              • promyk11 Re: Pilates 07.03.07, 15:11
                to znaczy ze sa to cwiczenia bardzo spokojne moze cos jak callanetics?
                • gofera2 Re: Pilates 07.03.07, 15:55
                  tak napewno na nich sie nie spocisz, ale zakwasy moga być , moja instruktorka
                  twierdzi,że calanetics może zastopić 20 g aerobiku więc tempo to pozory nie
                  skuteczności
                  • promyk11 Re: Pilates 07.03.07, 15:57
                    ja kiedys chodzilam na callanetics i to prze dlugo czas. Cwiczylam tez
                    regularnie w domu i szczerze mowiac efektow w moim przypadku nie bylo wogole.
                    Po aerobicu mialam szybko efekty. Teraz zrobilam sie oporna nic mi nie pomaga
                    moze to wiek?
                    • gofera2 Re: Pilates 07.03.07, 16:08
                      samo ćwiczenia to połowa sukcesu, trzeba jeść zdrowo mało kalorycznie, choć
                      widze po sobie ,że z latkami jest ciężej zrzucić ciałko
                      • promyk11 Waga 08.03.07, 08:10
                        nietety to prawda kedys bardzo szybko chudlam i myslalam i tym razem tak
                        bedzie. Jednak prawda jest taka ze z wiekiem oraz latwiej tyje i coraz ciezej
                        chudne. Ile macie lat kolezanki?Jednak dzisiaj jak weszlam na wage pokazala3kg
                        mniej. Troche malo ale dobre i to. bardzo sie ciesze. chcialabym jeszcze
                        stracic 2-3 a potem pracowac nad utrzymaniem tej normy.
                        Pozdrownionka Promyk
                        • gofera2 Re: Waga 08.03.07, 09:34
                          ja mam 29 lat ale czuję się młoda ,,duchem'' podobno wyglądam na 24-25 i o to
                          chodzi
                          wszystkiego Najlepszego Kobietki,żebyśmy wiecznie były atrakcyjne, sprawne,
                          wygimnastykowane,żeby nasze ciało emanowało zdrowiem.....
                          • promyk11 Re: Waga 08.03.07, 10:11
                            29 lat- jestes bardzo mloda wiec dziwne zebys sie czula inaczej
                            • promyk11 poznajmy się 08.03.07, 10:21
                              może byłoby fajnie jakbyśmy pokazały swoje zdjęcia i troche sie przedstawily
                              sobie co kto robi i ile ma lat?
                              Daga
                            • gofera2 Re: Waga 08.03.07, 10:23
                              niektórzy twierdzą inaczej , ale chyba próbują mnie przybić, ale masz racje
                              jestem jeszcze młoda
                              • promyk11 Re: Waga 08.03.07, 10:34
                                bardzo młoda jestes
                                • gofera2 Re: Waga 08.03.07, 10:47
                                  potrafisz podnieść człowieka na duchu, a Ty Promyk ile wiosen liczysz?
                                  • promyk11 Re: Waga 08.03.07, 12:01
                                    39 wiosenek
                                    • gofera2 Re: Waga 08.03.07, 12:17
                                      tez jesteś młoda , najważniejsze jest pozytywne podejście do życia
                                      • promyk11 Re: Waga 08.03.07, 14:00
                                        tak uwazam sie jeszcze za mloda kobbiete ale zaczynam odczuwac tak naprawde od
                                        niedawna ze zmieniam sie. ja jeszcze dlugo musze byc mloda bo po pierwsze mam
                                        meza ktory jest ode mnie o 8 lat mlodszy i 3,5 letnie dziecko. Wszyscy mowia ze
                                        nie widac wogole roznicy wieku miedzy nami a moj maz jak mnie poznam to myslal
                                        ze jestem mlodsza
                                        • gofera2 Re: Waga 08.03.07, 14:01
                                          ooo Promyk gratuluję, ;-)
                                          • promyk11 Re: Waga 08.03.07, 14:18
                                            małego dziecka czy mlodego meza?
                                            • gofera2 Re: Waga 08.03.07, 14:35
                                              jednego i drugiego;-)
                                        • ewab2507 Re: Waga 08.03.07, 14:37
                                          Promyk... ja też mam faceta o 7 lat młodszego, chociaż zastanawiam się
                                          ostatnio, czy tak naprawdę go mam... no, ale to długa historia... ja mam lat
                                          33, to jest będę miała w lipcu, ale zawsze wszyscy dają mi mniej :) pozdrawiam

                                          moja zima też była udana pod względem tego co udało mi się zrobić dla siebie
                                          samej... trochę zdrowego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
                                          • promyk11 Re: Waga 08.03.07, 14:46
                                            szczerze mowiac zawsze chcialam byc z kims starszym od siebie ale niestety nie
                                            mialam kompletnie brania u starszych. zawsze kecili sie przy mnie mlodsi i
                                            coraz mlodsi. mojego meza poznalam na studiach (zaocznych) podobal mi sie ale
                                            jak mi powiedzial ile ma lat przekreslilam sprawe. On jednak mnie zdobyl. Na
                                            poczatku malzenstwa bylo ciezko bo czulam to ze jestem bardziej dojrzala od
                                            niego ale z czasem to przestalo miec znaczenie. Jestesmy udanym malzenstwem i
                                            wiem ze mam go tak naprawde. Inna sprawa jest to ze jak go poznalam bylam w
                                            dobrej formie i czulam sie mloda tak jakos ostatnio poczulam ze zmieniam sie ze
                                            biust juz nie ten ze wlos siwieje no i jak przytylam z wygladu zrobilam sie
                                            starsza. Dlatego musze sie wziac za siebie zzeby mojej corce nie mowili - jaka
                                            masz stara matke.
    • magdziorek35 Re: odchudzające się-palec do góry;) 07.03.07, 10:15
      Zapomniałam dodacze to było do Promyka :o)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.03.07, 08:11
        cześć
        wczoraj miałam iść na aerobik ale sprawy kobiece nie pozwoliły zrobiłam sobie
        wolne i poszłam na ,,Testosteron'' film świetny, aż mnie brzuch bolał od
        śmiechu,polecam gorąco
        dzis lepiej sie czuje to odrobię na aerobiku
        mam na lunch rybę, a na podwieczorek gotowane buraki (idealne na trawienie)
        pozdr
        • ewab2507 no i jestem... 08.03.07, 08:43
          wczoraj nie miałam nawet chwilki, aby cokolwiek napisać... ale jestem :)
          ćwiczyłyśmy wczoraj z siostrą 1.5 godz. było super !! poza tym przeszłyśmy pół
          miasta najpierw w poszukiwaniu jakichś ciuchów, czy butów, ale nic ciekawego
          nie znalazłyśmy :( a później byłyśmy jeszcze w sklepach meblowych, bo siostra
          zamierza sobie kupić kanapy. tutaj również nic :( no może poza tym, że ja
          wstępnie przymierzyłam się do kupienia dwóch foteli z Kleru (model Cambridge),
          bo w moim mieszkaniu na górze tak jakby czegoś brakuje i postanowiłam zrobić
          tam kąt wypoczynkowy :)

          no i zjadłyśmy na mieście... uwaga !! w Sfinksie. byłam tam kiedyś raz czy dwa
          i jakoś nie chciało mi się wracać, bo porcje są ogromne, no i niskokaloryczne
          to nie jest. ale wczoraj byłam miło zaskoczona, bo były tam pyszne sałaty
          (jadłyśmy lodową z grillowanymi warzywami). super :)

          pozdrawiam wszystkie babeczki w Dniu Kobiet :)

          wracając do "utraty kilogramów".... dziewczyny naprawdę nie przejmujcie się tak
          wagą. ja od ponad 5 miesięcy ważyłam się tylko raz... no i stwierdziłam, że
          zaprzestanę tej "praktyki" bo zawsze wypadam tragiczne na tle innych osób.
          postanowiłam więcej nie psuć sobie nastroju. widzę, że tracę centymetry, że mam
          coraz ładniejsze mięśnie, więc po jaki czort przejmować się kilogramami :)

          jeśli chodzi o "efekt jojo", to z pewnością nie grozi on osobom, które
          zamierzają na stałe zmienić swoje nawyki żywieniowe na zdrowe/chude jedzenie, a
          nie tylko przejściowo skatować się głodową dietą, by później jeść w
          tzw. "normalny" sposób... no i co najistotniejsze, najważniejszym
          składnikiem "diety" musi być ruch, w dowolnej/ulubionej formie, przez większość
          dni tygodnia, czyli co najmniej 4. jeśli się spełni te warunki, to wtedy żadne
          jojo nikomu nie grozi, bez obaw :) no i właśnie tego Wam wszystkim życzę i
          dzisiaj w Dniu Kobiet, i w ogóle na przyszłość. pozdrawiam :)
          • ewab2507 pilates / callanetics 08.03.07, 09:05
            w tych ćwiczeniach najistotniejsze jest prawidłowe wykonanie, właściwe
            napinanie konkretnych grup mięśni i prawidłowe oddychanie w międzyczasie.
            podobnie rzecz się ma z jogą... i trudno naprawdę znaleźć klub, w którym osoba
            prowadząca pilnowałaby tego wszystkiego. przeważnie grupy są za duże, a osoba
            prowadząca nawet nie jest w stanie kontrolować wszystkich. te ćwiczenia, jeśli
            są prawidłowo wykonywane, są dobre i na odchudzanie i na modelowanie mięśni. i
            choć nie są to ćwiczenia cardio, to można się całkiem nieźle zapocić :)

            ja na przykład wczoraj robiłam zestaw Power&Grace, w którym są ćwiczenia
            izometryczne i pliometryczne. nie ma tam skakania, poza krótkimi chwilami
            robienia podskoków na "niewidocznej skakance". za to pot leje się strumieniami,
            a wymęczona jestem tak, że coś takiego nie jest możliwe przy jakimkolwiek
            normalnym aerobiku. Nawet sam prowadzący - Gilad - mówi, że jest to bardzo
            intensywny trening, że jeśli ktoś był w stanie zrobić za pierwszym razem
            wszystko, to znaczy, że jest "superman or superwoman" :):) no i dziś superowo
            czuję pupę i nogi... nie są to zakwasy, tylko takie sobie uczucie zmęczenia
            mięśni... rewelacja :)
            • gofera2 podsumowanie zimy 08.03.07, 11:56
              jest już widoczna wiosna więc mogę pozwolić na podsumowanie, uważam zimę 2006 za
              ,,udana'' wzięłam sie za siebie pod koniec września, ale jestem z tego powodu
              bardzo zadowolona, w zimie sie nie nudziłam i jak przeważnie przez zime wpadały
              kg, teraz jest odwrotnie czuję się lekka i nie zmęczona zima, bardzo tęskniłam
              za wiosna która da mi dodatkowy doping, w poprzednich latach budziłam sie około
              lutego i zaczynałam dietę cud, trochę chudłam a póżniej znowu waga rosła, cisze
              sie z Wami się tu spotkałam , Wy też mi bardzo pomogłyście
              zadowolona Goferka
              • gofera2 Re: podsumowanie zimy 08.03.07, 15:04
                jakbyscie miały problem z przemianą materii to tylko gotowane BURAKI są super....
                • promyk11 Re: podsumowanie zimy 08.03.07, 15:33
                  dobrze wiedziec.
                  • gofera2 Re: podsumowanie zimy 08.03.07, 15:35
                    a na słodko śliwki suszone , naturalny wspomagacz nie trzeba pic herbatek ,
                    oczywiście nie za wiele ,starczą 4 szt np na śniadanie
                    • gofera2 Re: podsumowanie zimy 08.03.07, 16:00
                      cześć dziewczyny
                      idę sie trochę wyżyć na aerobiku
                      miłego popołudnia
                      • martitka18 Re: podsumowanie zimy 08.03.07, 16:28
                        A ja znalazlam sobie wlasnie aerobik i kompanki do cwiczen i od przyszlego
                        tygodnia zaczynam intensywnie cwiczyc:)Tzn bede cwiczyc juz teraz w domu plus
                        dodatkowo na aerobiku.schudlam 1,5kg,takze powoli widze efekty diety:)ja mam 20 lat.
                        • promyk11 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 08:08
                          to ja teoretycznie moglabym byc twoja matka- to straszne jaka ja jestem
                          wiekowa.moja waga jak stala tak stała a teraz spada jak szalona. juz waze 59kg -
                          huuuurrrra. jeszcze 2 kg a potem praca zeby nie przytyc.
                          • ewab2507 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 08:37
                            cześć dziewczyny :)

                            ja wczoraj zrobiłam sobie "dzień dziecka", czyli dzień wolny od ćwiczeń :) a to
                            z powodu wizyty siostry, mamy i koleżanki, z którymi spędziłyśmy bardzo miły
                            babski wieczór. w końcu wczoraj był Dzień Kobiet.

                            Wypiłyśmy trochę wytrawnego czerwonego wina, no może trochę więcej niż trochę,
                            ale "syndromu dnia następnego" brak, więc nie było tego wina zbyt wiele :):)

                            zrobiłam sobię też małą dyspensę jedzeniową, ale nie obżerałam się :) tyle
                            tylko, że zjadłam słuszną porcję sałatki z tuńczykiem... z majonezem - majonez
                            wprawdzie był "light", ale zawsze to majonez.... sałatka była przepyszna, więc
                            nie żałuję, zresztą majonezu nie jadłam już chyba ze 3 miesiące - ja
                            majonezoholik :):):)

                            co do pozostałych przekąsek, to na stole miałyśmy: ser camembert z pieprzem,
                            ser Lazur (całkiem nie najgorszy, choć gorgonzolę wolę :), kabanosy, pokrojone
                            gruszki, pomidory, no i górę sałaty lodowej skropionej oliwą z oliwek, octem
                            balsamicznym, posoloną i posypaną pieprzem prosto z młynka... ja jadłam
                            przeważnie sałatę :):) bo lekki wyrzut sumienia mnie dręczył po wyżej
                            wymienionej sałatce. tak więc nie objadałam się niczym wysokokalorycznym :)

                            dzisiaj natomiast mam w planach co najmniej 1,5godz ćwiczeń, a do jedzenia:
                            - śniadanie - gruszka, pomarańcza, kawa+mleko 0%
                            - II śniadanie - twaróg 0% z pomidorem i bazylią
                            - przekąska - Danio intenso z makiem, kupiłam na próbę, ale nie wiem, czy go
                            zjem, bo właśnie zobaczyłam, że ma 213kcal i ponad 7% tłuszczu !!!
                            - obiad - pstrąg pieczony i jakaś surówka (może sałata lodowa, którą uwielbiam)
                            - przekąska - może jabłko, albo szklanka soku np. ostrego pomidorowego :)

                            pozdrowienia :)
                          • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 10:21
                            Promyk dobrze ci idzie;-)
                            • promyk11 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 12:18
                              srednio dobrze bo morduje sie od poczatku roku i takiego efektu spodziewalam
                              sie na koniec stycznia a tu juz marzec. Bylam juz zdesperowana poprosilam o
                              rade moja mame i poradzila mi zebym odstawila na jakis czas moje "ukochane"
                              picie gazowane- skorzystalam z rady i waga spadla po dwoch dniach. czy to nie
                              dziwne?Bardzo sie ciesze bo weszlam dzis w spodniczke nr 36, ktora przez rok
                              wiziala z metka w szafie. Troche jest jeszcze przyciasna ale to nieszkodzi.
                              bardzo mi pomaga kontakt z Wami.
                              Dziekuje i pozdrawiam goraco Daga
                              • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 12:46
                                ja tez myślałam,ze po ,,zaciśnięciu pasa'' i częstym ćwiczeniom ,,szybko''
                                schudnę, staram się zmienić nawyki od końca września spało niby tylko 5 kg, ale
                                znacznie wizualnie, dziś oglądałam zdjęcia z imprezy nawet sie sama sobie
                                podobałam i co najważniejsze nie mam wałków
                                Promyk Twoja mama ma rację, odstaw na dłużej napoje gazowane bo one rozpychają
                                żołądek, warto pic wodę niegazowaną
                                • promyk11 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 13:02
                                  coz bede musiala zrezygnowac z pysznego picia - chcesz byc piekna musisz
                                  cierpiec.
                                  Ja walkow nie mam ale zrobilam sie szeroka w biodrach i ogolnie taka
                                  okraglutka. Widze ze zaczynam sie zmieniac tzn. okraglosci znikaja
                                  • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 13:07
                                    no kochana rozm 36 to jesteś laseczka;-)ile chcesz schudnąć chyba już niewiele, ?
                                    • promyk11 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 13:15
                                      do laseczki to mi daleko. Chce jeszcze schudnac 2 kg a potem nie przytyc. To
                                      drugie zadanie trudniejsze od pierwszego i tego co osiagnelam do teraz.
                                      Przeslalam Ci cos na private.
                                      Pozdr. Daga
                                      • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 13:25
                                        ok juz sprawdzam
                                        • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 13:46
                                          już wysłałam
                                          • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 13:57
                                            Promyk napisz czy dostałaś
                                            • promyk11 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 14:38
                                              nie pisalam bo musialam popracowac. Dostalam zdjecia - dzieki. Milo mi ciebie
                                              poznac. Masz sliczna coreczke jednak Ty wogole nie wygladasz na jej mame.
                                              Jestes mloda piekna i bardzo szczupla wedlug mnie. nie wiem z czego sie
                                              odchudzasz jak mam byc szczera.
                                              Pozdr. Promyk
                                              • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 14:45
                                                Promyk może i nie wyglądam na jej mamusię i duzo os mi to mówi, ale uwierz mi
                                                jak wróciłam z wakacji nie mogłam na siebie patrzeć zamiast cieszyć sie piekną
                                                opalenizną i wspomnieniami ja sie zestresowałam ,,wałeczkami'' ale dziękuje za
                                                miłe słowa ,teraz jestem zadowolona ale będzie lepiej
                                                Promyk tak jak napisałam jesteś bardzo ładną kobietą więc nie dziwię sie
                                                Twojemu mężowi ,że tak o Ciebie ubiegał ........masz śliczne włosy, ja zawsze
                                                chciałam byc brunetką, ale boje sie przefarbować
                                                • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 14:50
                                                  Promyk naprawdę musisz bardzo o siebie dbać , często się chyba uśmiechasz ?bo to
                                                  najlepsze dla urody....
                                                  • promyk11 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 15:14
                                                    Ty wygladasz wedlug mnie na 18 lat. JA czesto sie usmiecham bo jestem
                                                    szczesliwa przede wszystkim z mojej coreczki. Ja nie uwazam siebie za b. ladna
                                                    ale wlosy to chyba tak naprawde moja mocna strona w calym wygladzie. Jestem
                                                    szatynka i jeszcze nigdy nie farbowalam wlosow. Wyglad dla mnie nie jest
                                                    najwazniejszy ale bardzo nie chce byc grubasem - tego sie boje. Wiadomo dbac o
                                                    siebie trzeba zeby sie dobrze czuc we wlasnym ciele. Najgorsze jest to ze jak
                                                    przytuje to robie sie leniwa i ciagle zmeczona. JAk to mowia w zdrowym ciele
                                                    zdrowy duch.
                                                    Caluski Promyk
                                                  • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 15:26
                                                    hahahahahah 18 lat, przypomniała mi sie historia jak byłam nad morzem z rodzina
                                                    i był lokal gdzie ludzie tańczyli, więc wzięłam moją niunie (córeczkę) pod
                                                    pachę i tańczymy, tak sie spodobało prowadzącemu,że poszłyśmy pierwsze bez
                                                    skrępowania ,że zaczął dyskutować ze mną i pyt czy to jest moja młodsza siostra
                                                    ale sie wtedy uśmiałam byłam w sandałach, w krótkiej spódniczce, byłam jeszcze
                                                    szczuplejsza więc wyglądałam na jakieś 17-18 lat
                                                    Promyk masz rację grunt to sie czuć dobrze w swoim ciele i dbać o siebie
                                                    pozdrawiam
                                                  • ewab2507 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 17:51
                                                    dokładnie... mnie z kolei pewna pani w sklepie nie chciała sprzedać wina bez
                                                    okazania dowodu tożsamości :):) akurat na babskie spotkanie się wybrałam do
                                                    koleżanki, w dżinsach, mokasynach, swetrze, ze związanymi włosami, no i rzecz
                                                    jasna bez dokumentów, z samą kartą kredytową w kieszeni... uśmiałam się
                                                    straszlwie i jakoś panią wyprosiłam o to wino. powiedziała, że skoro "karta nie
                                                    jest Junior" to mi sprzeda :):)

                                                    zdjęcie podeślę jak tylko zrobię jakieś i przerzucę do komputera :)
                                                • ewab2507 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 15:06
                                                  cały dzień zajęta jak szalona jestem... zaglądam i widzę, że tutaj gadulstwo na
                                                  dobre się prowadzi :)

                                                  a dla mnie zdjęć nie będzie? ja też skombinuję jakieś swoje, albo pstryknę ze
                                                  dwa dzisiaj :)

                                                  pozdrawiam dziewczyny
                                                  • gofera2 Re: podsumowanie zimy 09.03.07, 15:08
                                                    pewnie ,że będą ;-) i czekam na Twoje
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.03.07, 15:28
      Gofera wysłałaM CI maila
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.03.07, 15:59
        ok
        miłego weekandu odpoczywajcie i ładujcie akumulatory
    • ewab2507 jak minął weekend? 12.03.07, 08:19
      bo u mnie tradycyjnie:
      - ćwiczyłam dużo
      - jadłam mało i "zielono"... ale wypiłam też trochę czerwonego wina ;)

      nie chciało mi się w weekend iść do pracy, chociaż powinnam, i teraz będę
      musiała jakoś to podgonić, więc zapowiada się kolejny szalony tydzień.

      właśnie zajadam moją "śniadaniową" gruszkę i piję kawkę. później będę musiała
      się wybrać do sklepu, chociaż pogoda nie jest zachęcająca (mży, jest szaro buro
      i okropnie). no ale służbowa lodówka jest pusta, więc nie bardzo mam wybór :)

      pozdrawiam dziewczyny :)
      • gofera2 Re: jak minął weekend? 12.03.07, 09:29
        cześć
        Ewa u nas jest pięknie świeci słoneczko, zapraszam pod Wawę ;-)
        w sob dałam radę na 2 g ćwiczeń długi spacer, porządki w szafie wwrrrrr i 20 min
        biegi, a niedz, 2 g ćwiczeń i spacer ale krótszy bo było zimno , biegi również
        20 min dzis miałam problemy z chodzeniem ale się rozruszałam
        pozdr
        • gofera2 Re: jak minął weekend? 12.03.07, 10:26
          dziewczyny niby wagą sie nie przejmuję ale spadł mi 1 kg i 1 cm w talii
          na śniadanie ;
          jogurt naturalny +otręby
          a później
          3 gotowane buraki
          brokuły i schab pieczony chudy
          • gofera2 Re: jak minął weekend? 12.03.07, 12:36
            dziewczyny chyba po tak intensywnym weekandzie chce mi się bardziej jeść, po
            prostu nie mogę się skupić na pracy, ale mam ochotę na daktyla lub na banana to
            szok, nigdy tak nie miałam;-)
          • gofera2 Re: jak minął weekend? 12.03.07, 12:40
            lub mój organizm sie ,,domaga'' o stracony kg?
            • ewab2507 Re: jak minął weekend? 12.03.07, 15:54
              ja tez mam mniej 1cm w talii i w biodrach :):) aż się wierzyć nie chce :)
              organizm zwyczajnie czasem chce więcej i wtedy trzeba mu to dać, bo nie wolno
              być głodnym. pozdrawiam :)
              • gofera2 Re: jak minął weekend? 13.03.07, 07:54
                cześć dziewczyny
                ale dziś u nas pięknie, słońce świeci na całego
                dziś mam rybkę na lunch,pycha a na deser jogurt naturalny
                • ewab2507 Re: jak minął weekend? 13.03.07, 08:50
                  u mnie dzisiaj też pięknie świeci słońce :)

                  do jedzenia mam sałatę, paprykę, ogórka, ricottę light... więc coś sobie z tego
                  wymyślę :)

                  dałyśmy sobie wczoraj z siostrą wycisk, bo ona obijała się cały weekend i
                  musiała nadrobić zaległości :)

                  pozdrawiam :)
                  • sbarazzina Re: jak minął weekend? 13.03.07, 18:11
                    Czesc dziewczyny,

                    Przeczytalam caly watek od poczatku do konca, bo bylam niezmiernie ciekawa co
                    to za fantastyczny watek, ktory ma ponad 1000 wpisow!!! Tak wiec, gratuluje :)

                    W zasadzie nie mam zadnych kg do zgubienia, ale staram sie zdrowo odzywiac juz
                    od kilku lat i generalnie staram sie dbac o siebie w podobny sposob do Waszego.
                    Ostatnio troche sobie odpuscilam, dlatego obecnie pracuje nad dodatkowymi cm w
                    talii i ogolna rzezba;)

                    Pozdrawiam cieplo i uciekam na silownie :)
                    • ewab2507 Re: jak minął weekend? 14.03.07, 08:55
                      witamy witamy Sbarazzina :):)

                      dołącz do nas, jeśli znajdziesz chwilkę. napisz o Twoich sposobach na szczupłe
                      i zdrowe ciało (oraz ducha). może masz jakieś ulubione chude dania, które
                      zechciałabyś nam "sprzedać"?

                      no i nie odpuszczaj sobie <nono>, bo zgubić to co się uzbierało jest później
                      strasznie trudno. niestety znam to z własnego doświadczenia :):)

                      pozdrawiam :)


                      ----------------------------


                      a wracając do tematu głównego:

                      ćwiczenia:
                      wczoraj - ok.1.5 godz, w tym aerobik i abs
                      dzisiaj - w planie również coś podobnego, ale może aerobik trochę dłuższy :)

                      jedzenie:

                      wczorajszy obiad - sałata lodowa z oliwą i octem balsamicznym, a do tego pyzy z
                      mięsem !!! (bo nie chciało się nam nic gotować)

                      śniadanie dzisiaj - grapefruit obrany ze wszystkich skórek (mniam) i kawa z
                      mlekiem

                      II śniadanie - sałata, papryka i ogórek z ricottą, bo muszę to wreszcie zjesć

                      obiad - nie wiem, ale ma przyjść do mnie siostra, więc coś wymyślimy (mam w
                      domu cykorię... może zrobimy surówkę z cykorii, z gruszką i cebulkami
                      marynowanymi, z sosem z oliwy, odrobiny czosnku, soli i świeżego pieprzu. do
                      tego może być grillowana pierś kurczaka.

                      przekąski - w międzyczasie zjem pewnie jakieś owoce, albo warzywa

                      pozdrawiam dziewczyny :)
                      • gofera2 już czwartek 15.03.07, 07:57
                        cześć dziewczyny, już powoli zbliża się weekand, ale jeszcze 2 dni.....
                        wczoraj byłam 1 g na aerobiku i 1 g na biezni , łydki bolą bo ,,biegłam'' pod
                        górkę , szykuję formę na majówkę bo wybieram się w Sudety , bardzo lubie
                        godzinami łazić po górach rany jakie tam są widoki;-?)
                        miłego dnia
                        • neroli2 Re: już czwartek 15.03.07, 08:51
                          witam się i ja:), dziewczyny ja ciagle zabieram sie do ćwiczeń i stwierdziłam,
                          że w domu nie dam rady, mam za mało czasu, zawsze coś jest, a jak poświęcej
                          czas na to aby iść do klubu fitness to zawsze znajdę jakiś czas na to, nic mi
                          nie przeszkodzi do niczego spieszyc sie nie będe bedzie to jakiś czas na
                          fitness tylko dlas mnie. Pisze bo chcę was prosić o rade nie mam pojęcia na
                          jakie zajecia się zapisać, dodam, ze nie chce iśc na jakieś gdzie nie podołam
                          grupie i odpadnę ;) moja kondycja nie jest za super, poza tym nie wiem co
                          wybrac zalezy mi na zgubieniu tkanki tłuszczowej i wzmocnieniu kondycji,
                          wklejam link do strony fitnessu do którego chciałabym chodzić, prosze doradźcie
                          ocencie jaki najlepiej trening wybrac, dziekuje:)
                          A oto link www.multifitness.pl/sgis.html

                          Dziś na śniadanko zjadłam jogurt i serek wiejski light, na drugie jabkło
                          pożniej kanapka z chleba razowego pełnoziarnistego z papryka póżniej avocado i
                          na kolacje gruszka, w miedzy czasie sok z brzozy i kawka inka z mlekiem 0%,
                          powoli, powoli znowu się wdrażam w zdrowy tryb życia z czego jestem bardzo
                          zadowolona.

                          Pozdrawiam i zajrze wieczorkiem w pracy nie mam już netu:(
                          • gofera2 Re: już czwartek 15.03.07, 09:37
                            jak chcesz zrzucić tłuszczyk zapisz się na 3* w tyg (fajny klub, tak wygląda) na
                            zajęcia fat burning i ćwiczenia wzmacniające u mnie są inne nazwy więc zapytaj
                            recepcjonistki , mnie wyjście do klubu odpręża , i można poznać dużo ciekawych
                            os o podobnych zainteresowaniach
                            życzę powodzenia
                            daj znać jak wrażenia?
                            , nawet jak złapie Cię zadyszka chwile odczekasz i nikt z tego nie będzie robił
                            sensacji, a 1 g mija migiem
                        • sbarazzina Re: już czwartek 15.03.07, 09:40
                          Jak dobrze wstac kiedy za oknem takie slonce!

                          Chetnie podziele sie moim dietetycznymi pomyslami. W zasadzie juz od dawna
                          wszystko robie w wersji light, wiec to nie "dietetyczne" przepisy, tylko po
                          prostu moje :)

                          Patent na lekkie zupy: kupuje po jednym selerze, pietruszce, porze, czasem tez
                          marchewke, ale zostalo mi po Montignacu, ze gotowana marchewka nie jest
                          wskazana. Kroje wszystko w kostke - wychodzi mnostwo, dlatego dziele na porcje,
                          jedna zuzywam, reszte wkladam do zamrazalnika.

                          Tak powstaje baza na zupe. A w zaleznosci na co mam ochote dodaje brokuly,
                          kapuste, groszek zielony itd.
                          Gotuje wszystko razem, przyprawiam i gotowe. Mam obiad i kolacje na 2 dni.
                          Jesli chce zeby bylo bardziej tresciwe, gotuje razem z 3 skrzedelkami kurczaka,
                          ktore gdy sa miekkie wyciagam, przyprawiam i pieke w piekarniku. Zjadam na
                          nastepny posilek razem z zielona salata, albo same.

                          W zasadzie w ogole nie uzywam maki (chyba, ze mam ochote na nalesniki;),
                          nauczylam sie jesc bigos, jajecznice itp bez chleba. Nie jem ryzu, ziemniakow
                          itd.
                          A te dodatkowe cm w pasie to niestety od lodow, ciasteczek, czekoladek itp.

                          Pozdrawiam cieplo i uciekam na silownie!
                          • gofera2 Re: już czwartek 15.03.07, 10:01
                            fajnie za pomysł na super zupkę
                            dlaczego nie jesz ryzu? jest bardzo zdrowy brązowy
                            • sbarazzina Re: już czwartek 15.03.07, 12:41
                              Juz po silowni:)) Bylo fantastycznie, pot sie lal po tylku tak jak lubie.
                              Nigdy nie pomyslalabym, ze silownia bedzie mi sparwiac tyle przyjemnosci. A
                              teraz z braku laku (czyt. fitness klub) jestem tam prawie codziennie. No i
                              uzaleznilam sie od biezni! A ja tak nie lubie biegac... ;)


                              Z tym ryzem to chyba tak z rozpedu :) Nie kupuje - nie jem, bo lubie jak plywa
                              w sosie ;) Jak juz mam ochote na cos w tym stylu, gotuje woreczek kaszy
                              gryczanej, polowe zjadam z sosem, a z reszty robie salatke. W ten sposob
                              odkrylam wiele ciekawych polaczen. Kiedys nawet nie wyobrazalam sobie kaszy w
                              salatce.
                              No ale tak to wlasnie jest gdy sie gotuje tylko dla siebie. Czlowiek rozwija
                              kreatywnosc, zeby nic sie nie zmarnowalo :)
                              • gofera2 Re: już czwartek 15.03.07, 12:55
                                wyślę Ci przepisy na sałatki, przydadzą Ci się
                              • gofera2 Re: już czwartek 15.03.07, 13:17
                                nie mogę Ci przesłać, spróbuje później
                                • gofera2 Re: już czwartek 15.03.07, 13:39
                                  udało się;-)
                                  • sbarazzina Re: już czwartek 15.03.07, 20:22
                                    Dziekuje za przepisy :)Na pewno sie zainspiruje. Chociaz ja wymyslam przepisy
                                    na biezaco, z tego co akurat mam w lodowce;)

                                    Wlasnie wcinam kolacje:

                                    salata lodowa
                                    pomidorki koktajlowe
                                    zielone oliwki
                                    baklazan podpieczony na patelni grillowej
                                    + oliwa z oliwek, ocet winny i przyprawy

                                    mniammm :)))
    • jeanne12 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.03.07, 21:04
      Hej
      w zeszłym roku odchudzałam z wagi 85kg spadłam na 68kg przy wzroscie
      170cm,najwazniejsze w odchudzaniu to ruch -ćwiczenia na poszczególne partie
      ciała cały czas bedac w domu nosiłam pas thorn sciagajacy na gumie daje swietny
      rezultat cena jego 28 zł,co najwazniejsze posiłki małe ale o stałych porach po
      godzinie 17 nie ma juz jedzenia i duzo wody niegazowanej
      • promyk11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.03.07, 14:21
        20kg schudłaś??? GRATULUJE!
        Daga
    • ewab2507 piątek :) 16.03.07, 09:11
      uff... no i mamy piątek :) ależ to był wariacki tydzień. wczoraj nawet nie
      miałam chwili, żeby się odezwać, ale byłam myślami z Wami dziewczyny :)

      moja siostra miała wczoraj urodziny, więc odpuściłyśmy sobie ćwiczenia :)
      zrobiłyśmy pyszne sałatki (w tym dwie z majonezem), pieczonego pstrąga,
      miałyśmy winko... no i miłe towarzystwo. to był bardzo przyjemny wieczór.
      trochę kalorii wpadło, ale kto by się tym przejmował... majonez smakował mi
      nieziemsko, bo nie jadłam go "wieki" :):) nie ma więc rady, dzisiaj trzeba to
      spalić i już :) w planach jest 2godz ćwiczeń - aerobik + nogi + abs.

      menu na dziś:
      śniadanie: jabłko (pyszna odmiana Ligol), pomarańcza, kawa z mlekiem
      II śniadanie: sałata lodowa, papryka, ogórek, grahamka
      obiad: wczorajsza sałatka z paluszków krabowych i selera naciowego, którą
      dostałam od siostry "na wynos"
      w międzyczasie jakiś owoc lub warzywo (ostatnio kupiłam pyszne pomidory, po
      prostu pachnące latem)

      Sbarazzina... witam w "klubie" kuchennych maniaczek :):) ja też wymyślam różne
      dania w wersji light i to o czym czasem tutaj piszę, to również nie są
      jakieś "przepisy", tylko efekt moich działań eksperymentalnych :)

      pozdrowienia piątkowo-weekendowo-wiosenne :):)
      • sbarazzina Re: piątek :) 16.03.07, 09:52
        Ewo, chetnie poznam szczegoly dzialan eksperymentalnych tej salatki krabowej :)
        Brzmi fantastycznie, zdradz co to za salatka!


        U mnie dzisiaj na sniadanie byly 2 pyszne pomarancze.
        A teraz silownia...

        Milego dnia!!
        • ewab2507 Re: piątek :) 16.03.07, 10:28
          sbarazzina napisała:
          > Ewo, chetnie poznam szczegoly dzialan eksperymentalnych tej salatki
          krabowej :)
          > Brzmi fantastycznie, zdradz co to za salatka!



          sałatka jest prosta jak "budowa cepa" :):):) ale też najlepsza jaką
          kiedykolwiek jadłam.

          składniki:
          paluszki krabowe
          seler naciowy
          majonez
          cytryna (a właściwie sok z cytryny)

          lekko rozmrożone paluszki krabowe kroję w drobną kostkę. późnej kroję selera,
          również w drobną kostkę, w ilości mniej więcej podobnej do pokrojonych już
          paluszków (proporcje mają być "pół na pół"). później dodaję majonez i wyciskam
          sok z cytryny, mieszam i sałatka jest gotowa. najlepsza jest po kilku godzinach
          spędzonych w lodówce, gdy się trochę przegryzie.

          ważne: lubię gdy składniki (szczególnie seler) są drobno pokrojone, bo wtedy
          sałatka jest smaczniejsza. no, oczywiście nie mają być pociapane na miazgę, ale
          ma to być drobna kostka.

          sałatka jest genialnie prosta. smaki idealnie się komponują. gdy na stole jest
          ta sałatka, mogę nie jeść nic innego.

          niestety jest ona z majonezem i trudno go czymś innym zastąpić, bo wtedy nie
          smakuje już tak samo dobrze. no ale "trochę" majonezu raz na jakiś czas jeszcze
          nikomu nie zaszkodziło. poza tym ostatnio kupiłam Hellmann's Light i okazał się
          całkiem smaczny, a zamiast 712kcal/100g (tyle jest w moim ulubionym Hellmann's
          Babuni) ma jakieś 447kcal, więc nie jest tak źle :):)

          próbowałam zrobić z lekka odchudzony sos do tej sałatki z żółtka, musztardy
          dijon i oliwy, a więc ze składników zbliżonych do majonezu, ale w innych
          proporcjach, to znaczy z mniejszą ilością tłuszczu, czyli oliwy. wyszło całkiem
          całkiem, ale moim zdaniem lepiej zjeść rzadziej, ale to co naprawdę smakuje,
          niż częściej jadać to, co nie smakuje jak powinno.

          pozdrawiam :)
    • iwionna Re: odchudzające się-palec do góry;) 17.03.07, 20:17
      nie moge pic wody mineralnej-normalnie jest mi po niej niedobrze.co myslicie o
      pasie wyszczuplajacym,bo moim najwiekrzym problemem jest fałda na brzuchu-cwicze
      a fałda jak była tak jest.
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.03.07, 09:15
        ja taki pas zakładam jak biegam , dla mnie ten pas to tylko dodatek nie wierzę
        ślepo w jego zastosowanie,ale przy odpowiednim jedzeniu i systematycznym
        ćwiczeniu pomaga
        • iwionna Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.03.07, 10:15
          gofera2 a Ty masz pas takiej firmy THORN?cwicze i mysle o takim dodatku-czytałam
          ze pomaga.diete tez stocuje i jestem z Wami-pozdrawiam
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.03.07, 10:42
            nie pamietam firmy, ale ostatnio dużo tłuszczyku ,,znikło'' a zrobił się brzuch
            wyrzeźbiony , zapłaciłam około 36 zł z przesyłką , jak go zdejmuje jestem
            moktra, dobrze rozgrzewa miejsca brzucha
            • promyk11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.03.07, 08:56
              Cześć dziewczyny,
              Ja zawijam się foią spożywczą od pasa w dół. na to w okolicach bioder i brzucha
              zawijam sie takim pasem. Na to zakladam bawelniane spodnie takie przylegajace
              do ciala. W takim stroju cwicze. Poce sie tak mocno ze spodnie sa mokre. Samo
              zawijanie sie w taki sposob napewno nic nie daje ale jak sie tp polaczy z
              intensywnym treningiem i dieta to napewno efekty sa lepsze niz bez owijania
              sie. Ten sposob kiedys zdradzila mi instruktorka aerobcu.
              Pozdrawiam Dagmara
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.03.07, 09:07
                cześć dziewczyny
                dzis miałam na śniadanie
                płatki górskie z jogurtem i bananem , bardzo pożywne i zapycha na długo
                mam na lunch
                brokułu z pieczarkami
                pomarańczka
                ale dzis pogoda , jestem senna i jakaś padnięta, ja chce słońca!;-)
                pozdr
    • kitrii Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.03.07, 18:24
      witam!Baaardzo się cieszę,że trafiłam do Was na forum;) Po przeczytaniu sporej
      czesci postów,zdecydowałam po raz kolejny zawalczyć.Zaczynam od dzisiaj.Bede
      informować o sukcesach i porażkach.Mam nadzieję,że tych pierwszych będzie
      więcej.Pozdrawiam!!!
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.03.07, 19:55
      Ja jutro wybieram się na jakieś zakupy jedzeniowe ;) Planuję kupić ciemny ryż i
      trochę warzyw, nowalijki się już powoli pojawiają.
      Nie rozumiem tylko jednej rzeczy. Ja z nikogo się nie śmieję gdy wcina 3 pączka,
      paczkę chipsów, czy cokolwiek innego, natomiast ze mnie co rusz ktoś się nabija.
      Raz kolega śmiał się z mojej drugośniadaniowej sałatki przyniesionej do szkoły,
      a drugim razem inny kolega z jogurtu naturalnego (który uwielbiam i pochłaniam
      tonami :). Podobnie jest z bieganiem. Mieszkam na wsi zabitej dechami ;) i za
      każdym razem jak idziemy z koleżankami biegać to sąsiedzi patrzą się na nas
      jakby widzieli UFO i komentują "a co to dziewczynki robicie? Biegacie? Chce wam
      się?" Dlaczego leżenie przed telewizorem, pochłanianie jedzenia z McDonalda czy
      innego fast fooda jest ogólnie akceptowane, a jak ktoś chce zdrowo się odżywiać,
      uprawiać sport co jest o wiele, wiele zdrowsze to musi wytrzymywać drwiny i
      negatywne komentarze ?
      Ale się rozpisałam ;) Podziwiam Was, za waszą wytrwałość i chęć zdrowego życia
      ;) Oby tak dalej. Pozdrowienia.
    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.03.07, 09:04
      witajcie dziewczyny :)

      bardzo dobrze mi się ćwiczyło w weekend, szczególnie wczoraj miałam dobry
      dzień. z jedzeniem niestety było trochę gorzej, to znaczy nie obżarłam się
      jakoś straszliwie, ale zjadłam chyba ze trzy kromki białego chleba z łososiem
      wędzonym i sosem duńskim (pyszny, no i ma jakieś 70% kalorii mniej niż majonez).

      dzisiaj więc jest "pokuta" i na śniadanie mam tylko grapefruita, a na później
      warzywa i serek wiejski :)

      Iwionna: nie mogę Ci nic poradzić w związku z pasem "wyszczuplającym". ja nigdy
      nie wierzyłam w żadne tego typu rzeczy. tylko ciężka praca i pot moim zdaniem
      ma jakikolwiek sens - ja po pół roku regularnego ćwiczeń aerobowch i brzucha 6x
      w tygodniu nadal mam trochę sadełka na brzuchu i "wazony" na boczkach. to jest
      bardzo trudne do zrzucenia, ale jestem dobrej myśli, bo jednak tego "zbędnego
      balastu" mam coraz mniej.

      Kitrii: witamy w "klubie" i zapraszamy do udzielania się na forum. życzę
      powodzenia.

      Weronika89: ludzie już tacy są, że przeszkadza im wszystko co trochę różni się
      od przeciętnej (chyba szczególnie Polacy tacy są). A skoro przeciętną w Polsce
      stanowi jedzenie kanapek z białego chleba z kiełbasą i leżenie przed
      telewizorem, to sałatka i bieganie z pewnością robi "dziwne" wrażenie. Ja na
      Twoim miejscu bym się nie przejmowała. rób swoje, bo warto.

      pozdrawiam :)
    • ewab2507 pusto tu dzisiaj... 20.03.07, 09:34
      mam dziś zwariowany dzień. od rana mnóstwo pracy. muszę wszystko pozałatwiać,
      bo od jutra do końca tygodnia będę na urlopie. tak więc gdybym się nie
      odzywała, to nie oznacza, że zapomniałam lecz, że wypoczywam :) choć ten urlop
      tak do końca wypoczynkowy nie jest, ale zawsze trochę oderwę się od pracy :)

      właśnie zjadłam pomarańczę. na później mam kaszę gryczaną z warzywami :)

      ćwiczenia na dzisiaj - aerobik, abs i ręce/ramiona

      kupiłam sobie ostatnio parę ciuchów (w tym piękną jedwabną bluzkę Solar)... i
      wiecie co? spodnie w r.38 są na mnie za duże :) r.36 jakby trochę zbyt opięte
      jak na mój gust. no ale trochę sadełka jeszcze tu i ówdzie pozostało do
      zgubienia. tak czy inaczej, miło jest się mieścić w mniejsze ubrania.

      pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: pusto tu dzisiaj... 20.03.07, 11:10
        Ewa gratuluję,że rozmiar 38 jest za duży, dalszych sukcesów Ci życzę
        odpoczywaj i ładuj akumulatory
        miłego urlopu
        • gofera2 Re: pusto tu dzisiaj... 20.03.07, 15:38
          mam nadzieję,że jak Ewa będzie na urlopie, to nasz wątek nie ,,zginie''
          • sbarazzina Re: pusto tu dzisiaj... 20.03.07, 16:23
            ja niestety musze sie przyznac, ze mialam mala przerwe od cwiczen. naciagnelam
            sobie sciegno na silowni, no i musialam troche odpuscic. W sobote wyjezdzam na
            dlugo wyczekiwane narty, wiec stwierdzilam, ze lepiej sobie troche odpoczac.
            Chociaz z drugiej strony strasznie zalezalo mi na dobrej kondycji! i tak pewnie
            jest lepsza niz kiedykolwiek:)

            Nie mam wagi, ani centymetra, ale widze w lustrze pewna poprawe, co bardzo mnie
            motywuje. Zmierze i zwaze swoje postepy, jak pojade do domu na swieta. Chociaz
            moim celem i tak sa pewne spodnie lezace w szafie...

            Pozdrawiam cieplo w tn paskudny, mokry dzien :))
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.03.07, 20:32
      Nie zginie ;) Przyznam się, że ja też ostatnio zaniechałam ćwiczeń, ale pogoda
      od dwóch dni jest pod psem, nie ma jak biegać. Poza tym mam mnóstwo nauki i nie
      potrafię się zmobilizować, tak żeby znaleźć te pół godziny chociaż na skakankę.
      Byłam dzisiaj w sklepie i kupiłam sobie chleb wieloziarnisty sojowy. Szczerze
      myślałam, że nie będzie zbyt smaczny ale myliłam się;). Nie dość, że zdrowy to
      jeszcze zje się pół kromki i ma się dość.
      Pozdrowienia.
      • promyk11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.03.07, 08:29
        Dziewczynki,
        Wiadomość z ostatniej chwili jest taka ze waze ile chcialam tzn. 57kg. Za
        czasow kiedy wygladalam najlepiej "panienskich" wazylam 54kg ale tak schudnac
        juz nie moge bo sama widze ze to zbyt mocno odbiloby mi sie na biuscie i
        twarzy. Teraz mam zamiar pracowac nad utrzymaniem tego coudalo mi sie osiagnac.
        Ostatnio prawie wcale nie pisalam "choc wasze posty śledzilam" bo nie mialam
        sily. Moj organizm musi sie przyzwyczaic do nowego sposobu odzywiania sie. Ja
        nawet glodu nie czuje ale jestem troche slaba. Poza tym w pracy mam duzo zajec
        ale to juz inna sprawa.
        Ja mimo tej pogody dzisiaj jestem bardzo wesola .
        Pozdrawiam Was Daga
        • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.03.07, 17:32
          Gratuluję :)
      • promyk11 sauna infra red 21.03.07, 08:30
        czy to prawda ze sauna na podczerwien pomaga w odchudzaniu lub utrzymaniu wagi?
        Daga
        • gofera2 jeść aby schudnąć 21.03.07, 10:29
          a ja dzis zamówiłam sobie ksiązke,,jeść aby schudnąc'' bo ostatnio waga stoi i
          nie chce ruszyć w dól, moze dlatego,że w listopadzie stosowałam dietę kopenhaską

          cieszę się z Twojego sukcesu Daga;-)
          • promyk11 Re: jeść aby schudnąć 21.03.07, 10:55
            dzięki.
            mi tez tak waga stala przez dlugi czas i bylam zdziwiona i nie wiedzialam co
            robic. nagle po jakims czasie spadla raptownie. Moze bedzie tak w Twoim
            przypadku.
            DAga
            • gofera2 Re: jeść aby schudnąć 21.03.07, 11:24
              Daga ale ja już ćwiczę i jem rozsądnie od listopada, ale musze byc bardziej
              cierpliwa, poczytam ksiązke może dowiem się czegoś ciekawego, pewnie popełniam
              jakieś błędy o których nie wiem
              • promyk11 Re: jeść aby schudnąć 21.03.07, 11:47
                ale z tego co wiem juz bardzo duzo schudlas. poza tym jestes b szczupla juz i
                takim osobom jak ty jest trudniej schudnac niz takim ktore maja duza nadwage.
                jednak jsk sie czegos ciekawego dowiesz z tej ksiazki to koniecznie podziel sie
                z nami.
                Daga
                • gofera2 Re: jeść aby schudnąć 21.03.07, 12:03
                  Daga dzieki za słowa otuchy, ale wiesz jak to jest jak się człowiek trudzi
                  chciałby więcej i więcej a ja jeszcze z 5 kg chciałabym schudnąć, ja poczuje że
                  to jest to ,ze nie mam tłuszczyku na nogach to będe stabilizowała to nad czym
                  pracowałam, a ćwiczenia weszły mi ,,w krew'' nie zrezygnuję z nich , a na pewno
                  jak się dowiem czegoś ciekawego podzielę sie z Wami
                  • sbarazzina Re: jeść aby schudnąć 23.03.07, 10:16
                    Jutro jade na tydzien na narty :) Dlugo wyczekiwane wakacje!
                    Na pewno cwiczyc nie bede, ale wysilku bedzie sporo. Bede natomiast cwiczyc
                    silna wole, zeby jesc zdrowo, bo niestety na takich wyjazdach dominuja
                    czekolada, batoniki i jedzenie z proszku. Ale nie dam sie!!

                    Pozdrawiam cieplo:)
                    • gofera2 Re: jeść aby schudnąć 23.03.07, 11:03
                      ale chyba jedziesz gdzies za granice bo u nas w Polsce chyba nie muz sniegu?
                      miłego wypoczynku i kontynuacji postanowienia
                      pozdrawiam
                      • sbarazzina Re: jeść aby schudnąć 23.03.07, 12:05
                        Jade do Francji. Na 3000m snieg jest do maja. Caly rok czekalam na ten
                        wyjazd:)))
                        • gofera2 Re: jeść aby schudnąć 23.03.07, 12:14
                          to rzeczywiście taki wyjazd to marzenie , to super baw sie dobrze, na takim
                          wyjedzie to na pewno schudniesz cały czas w ruchu;-)
                          3maj się (opowiesz jak wrócisz?)
                          • gofera2 Re: jeść aby schudnąć 23.03.07, 13:02
                            miałam dzis na lunch rybę robione tylko w przyprawach, trochę cebulki robioną w
                            sreberku w piekarniku, pycha lepsza niż w panierce na oleju
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.03.07, 19:35
      Ten wątek nie może zginąć dlatego się dopisuję;) Niedziela to zawsze ten dzień,
      w którym obiad gotuje tata, więc jem konwencjonalnie (kurczak w sosie, biały
      ryż) ale jeden raz w tygodniu można (mniejszą porcję i bez sosu :D) . Za to
      wczoraj był dzień obżarstwa, cały dzień chodziłam do kuchni i coś podjadałam. A
      to kanapkę, a to jogurt(taak, naturalny, to zaczyna stawać się obsesją), to
      znowu trochę muesli, nawet 3 kostki czekolady zjadłam. To chyba ta pogoda ;) Za
      to wieczorem poskakałam na skakance, więc może co nieco spaliłam. Dzisiaj
      miałyśmy z koleżanką biegać, ale strasznie wieje to sobie odpuściłyśmy. Może jutro.
    • ewab2507 jestem z powrotem :) 26.03.07, 09:14
      i widzę, że trzymacie się dzielnie dziewczyny :)

      ja, będąc na wyjeździe, trochę przegięłam z jedzeniem, ale tylko trochę.
      najgorsze jednak było to, że nie ćwiczyłam, nie chciałam się jednak wygłupiać w
      hotelu :) jedna pociecha, że całe dnie spędziłam na łażeniu po mieście i
      oglądaniu tego wszystkiego co się udało zobacztć w dwa dni :) więc mam
      nadzieję, że choć trochę spaliłam z tego makaronu, który zjałam w
      międzyczasie... no i byłam w Starbucks na kawie - cafe latte w ogromnym
      porcelanowym kubku, a do tego ciasteczko brownie na belgijskiej czekoladzie...
      pyszne było nieziemsko, ale o kaloriach lepiej nie wspominać :)

      wczoraj, już po powrocie do domu, poćwiczyłam uczciwie i jadłam zdrowo. dziś
      natomiast zaczął się normalny tydzień, więc mam na śniadanie oraz drugie
      śniadanie zupę mix z marchewki, fasolki szparagowej i brokułów, a do tego
      trochę pokrojonej gotowanej piersi kurczaka. w planach jest też sporo
      gimnastyki, coby nadrobić zaległości.

      pozdrawiam :)
      • gofera2 cześć Ewa ;-) 26.03.07, 09:23
        fajnie,że udał Ci się urlop, ja planuje w maju wyjazd w góry, pewnie też sobie
        pofolguje, ale spalę w górach, będzie równowaga;-)
        pozdr
        • gofera2 metamorfoza;-) 27.03.07, 08:11
          cześc dziewczyny
          ja od pon mam wolne od ćwiczeń odpoczywam bo w weekand zaszalałam, na te konto
          wczoraj byłam u kosmetyczki i fryzjera, dzis jestem ciemną blondynką z jasnym
          refleksami(mało)a byłam jasna blondynka ale podoba mi sie jestem bardziej
          ,,wyrazista'' , jak to mozna przyzwyczaic się do czegoś i bać się zmienic, ja
          mając 19 lat zrobiłam sobie balejaż i później pomimo chęci zmiany nic nie
          robiłam w tym kierunku, a wczoraj zdecydowanie poprosiłam o ciemniejszy kolor
          pozdr
          • ewab2507 Re: metamorfoza;-) 27.03.07, 08:25
            witam witam :)

            takie zmiany bardzo dobrze robią na "wiosenne" samopoczucie. ja też sie
            wybieram do fryzjera. jakoś do kosmetyczek nie mam zaufania, poza moją
            koleżanką Ulą, która jest świetna, ale ostatnio zajmuje się wychowaniem
            maleństwa, a że jest samotną mamą, więc trudno ją obciążać zabiegami
            kosmetycznymi.

            my z siostrą wczoraj nieźle dałyśmy sobie w kość. właściwie to po intensywnym
            aerobiku ona już nie była w stanie zrobić abs, ale ja byłam dzielna :):)

            dziś na śniadanie mam niedużą kiść winogron, a na później ricottę light,
            pomidory i kawałek papryki.

            a poza tym... słońce świeci, wiosna przyszła na dobre, tak więc nawet ja,
            śpioch nad śpiochy, nie mam problemów ze wstawaniem rano :):)

            pozdrawiam :)
            • gofera2 Re: metamorfoza;-) 27.03.07, 08:47
              właśnie czytam ksiązkę ,,jeść aby schudnąć'' zasady diety Montiego mój kolega
              schudł po zastosowaniu zasad 20 kg, zmienił swoje nawyki na zawsze i sie trzyma
              bez efektu jojo jak przeczytam podziele się z Wami informacjami
              pozdr
              ps ja teraz sama sie budzę, ptaszki mi świergolą przy oknie, jest
              bosko....;-)uwielbiam wiosnę, a fryzjer może zrobić cudo ja sie czuje bardzo
              fajnie;-)
              • gofera2 zielona herbata 27.03.07, 13:57
                dziewczyny, dzis przez cały dzień piję zieloną herbatę, efekt nie chce sie jeść
                , na mnie to działa
                • ewab2507 Re: zielona herbata 27.03.07, 14:11
                  mnie nikt nie zmusi do wypicia tego paskudztwa... dla mnie zielona herbata
                  zalatuje sianem i smakuje obrzydliwie :):)

                  co do braku chęci na jedzenie... faktycznie po wypiciu tej ohydy już na nic nie
                  miałabym ochoty :):)

                  zielona herbata jest dla mnie synonimem tego, że to co zdrowe niekoniecznie
                  musi być smaczne :)
                  • weronikaa89 Re: zielona herbata 27.03.07, 15:35
                    Ja pijam czerwoną. Tyle się nasłuchałam jaka to paskudna, ale kupiłam z
                    ciekawości ... i piję. Smakuje całkiem nieźle, tylko jak dla mnie troszkę
                    przestudzona musi być. Natomiast koleżanka mówi, że ona tylko gorącą pije.
                    Fryzjer to wapaniała rzecz. Od razu się człowiek lepiej czuje:D
                  • zarika Re: zielona herbata 27.03.07, 15:42
                    Witajcie kobiety!
                    Strasznie dawno mnie tu nie było,ale regularnie czytam Wasze wpisy:)Wysłałąm
                    nawet maila do Gofery,ale albo nie doszedł,albo nasza"wiosenna"Goferka nie ma
                    czasu sprawdzić poczty. Powracając do głównego wątku naszego forum,staram się
                    przestrzegać naszych postanowień.Nie obżeram sie po 18.00,jem dużo nabiału
                    chudego,piję zieloną i czerwoną herbatę.Staram się nie jeść słodyczy,ale chyba
                    zmiana czasu sprawiła,że jestem ciągle senna i mam dużą ochotę na czekoladę!
                    Zgroza!trzymam się jednak dzielnie i staram się ją zastępować np.suszonymi
                    owocami.Ponadto ćwiczę codziennie(2xrazy)zestaw abs,ale nie wiem czy to mi coś
                    da?Dodatkowo,kupiłam sobie balsam "Slim extrem 3D",bo mój się juz skończył,a
                    czytałam o tym balsami same dobre rzeczy na forum.Używała go któraś z Was?
                    Tyle,u mnie jeśli chodzi o odchudzanko i zdrowe życie.
                    pozdrawiam,Zarika
                    • gofera2 Zarika 27.03.07, 15:52
                      spr poczte codziennie ale nic od Ciebie nie dostałam....
                      dziewczyny ale dzis ,,urosłam'' usłyszałam tyle miłych słów ,że starczy na kilka
                      miesięcy, moze to wpływ słońca,że ludzie sa milsi coś w tym musi być
                      Zarika jak dostane szybko Ci odpiszę
                    • ewab2507 Re: zielona herbata 27.03.07, 16:01
                      zarika napisała:
                      > jem dużo nabiału
                      > chudego,piję zieloną i czerwoną herbatę.Staram się nie jeść słodyczy,ale
                      chyba
                      > zmiana czasu sprawiła,że jestem ciągle senna i mam dużą ochotę na czekoladę!


                      Czasem każdemu należy się kawałek czekolady... czasem nawet więcej niż
                      jeden :):)


                      > Ponadto ćwiczę codziennie(2xrazy)zestaw abs,ale nie wiem czy to mi coś
                      > da?


                      Z pewnością coś da... to znaczy abs, to są ćwiczenia wzmacniające, więc pewnie
                      nie zgubisz zbyt dużo sadełka (bo te można zrzucić tylko dzięki aerobom), ale
                      poprawisz swoje mięśnie... a takie wytrenowane mięśnie będą potrzebowały
                      więcej "paliwa", więc nawet śpiąc będziesz spalała więcej :):)


                      > Dodatkowo,kupiłam sobie balsam "Slim extrem 3D",bo mój się juz skończył,a
                      > czytałam o tym balsami same dobre rzeczy na forum.Używała go któraś z Was?


                      Nie używałam, ale co szkodzi spróbować. Każdy solidny balsam do ciała stosowany
                      regularnie poprawia stan skóry.

                      Pozdrawiam Cię Zarika serdecznie :) i cieszę się, że jesteś znami.
    • ewab2507 wiosna :) 28.03.07, 10:07
      taka pogoda jak teraz mogłaby być przez cały rok... cud-miód :)

      wczorajsze ćwiczenia: aerobik-60min, abs-15min

      dzisiejsze jedzenie:
      śniadanie: winogrona, kawa (czarna, niestety zabrakło mleka)
      II śniadanie: pomidory, papryka, ogórek a do tego do wyboru: mięso z kurczaka,
      ryba wędzona, ricotta light
      obiad: nie mam zielonego pojęcia (pojęcia w innym kolorze również brak)

      pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: wiosna :) 28.03.07, 10:14
        jest ślicznie , chodze naładowana dobrą energią dzieli pięknej pogodzie, a te
        ,,moje;; ptaszki tak mnie pięknie budzą,aż miło
        a ja dziś miałam ochote na parówkę (odtłuszczona)
        na obiad mam gotowane mięsko indyka i buraki, 2 jabłka
        a dzis idę na brzuszki do klubu, jak ja jestem teraz zadowolona z brzuszka ale
        jeszcze do czerwca go ,,podrasuję''
        pozdrawiam wiosennie ;-)
        • zarika Re: wiosna :) 28.03.07, 11:23
          Skoro już tak o jedzeniu:) Na śniadanko sałata lodowa z ogórasem i pomidorem(i
          duuuuużżżżo koperku)+zielona herbata:).Drugie śniadanie,ze wzgledu na zajecia
          na uczelni,dwa jogurty male naturalne(odtłuszczone)i kajzerka żytnia.Obiad-
          chyba pierś indycza gotowana,ale jeszcze nie wiem.
          Zgadazam się-wiosna jest cudowna!Jakoś wyjątkowo dziś energicznie sie czuję.
          Dziewczyny trzymajcie za mnie kciuki,bo dziś oddaję drugi rozdział mojej
          twórczej mgr...Ciekawe ile stron,z moich 40,okaże się bezsensownych dla pani
          prom...:)Buziaki
          • gofera2 Re: wiosna :) 28.03.07, 11:54
            trzymam za Ciebie kciuki;-)
    • sejma Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.03.07, 12:03
      Hej . Ja zaczelam chodzic na endermologie . Jestem juz po 14 zabiegach i sa
      efekty widoczne , tam gdzie potrzebowalam to zniklo :)) i celulit tez jest duzo
      mniejszy. I poprostu nie jem chleba a ostatni posilek ok 18 i 2 litry wody
      dziennie.
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.03.07, 12:06
        a co to jest endermologia?
      • ultima-thule Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.03.07, 12:16
        Dzień dobry Piękne Panie. Dołączam do Was - rozpoczynam inny tryb życia. Moja
        dieta nazywa się MN czyli Mniej Żreć, a do tego dołączam Więcej Się Ruszać. Ze
        dwa lata temu schudłam dzięki niej 10 kg w ciągu półtora roku, z czasem
        niestety trochę nadrobiłam (ok 4), tak więc trzeba wziąć się w garść. Mój plan
        to zrzucic ok 8 kg do jesieni. Piję dużo zielonej herbaty, bo lubię. Pieczywa
        mało i tylko ciemne, ze słodyczy nie potrafię całkiem zrezygnować, więc od
        czasu do czasu pozwalam sobie na gorzką czekoladę (nie całą oczywiście ;)). Do
        tego zmasowany atak na cellulit - Peeling kawowy, masaż co wieczór masażerem i
        serum eveline slim extreme - używam go od tygodnia i widzę, że pięnie wygładza
        skórę, jest jak u niemowlaczka. Co nie znaczy, że liwiduje cellulit, ale nie
        poddam się tak łatwo. Do tego basen, rower i aeroby. Trzymajcie kciuki!
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 29.03.07, 08:05
          Witaj Ultima-thule miło Cię tutaj widzieć , razem damy radę
          powodzenia
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.03.07, 22:49
      Kupiłam sobie hula hoop :D Podobno dobre na talię, a to moje newralgiczne
      miejsce (bo praktycznie jej nie posiadam). A ile się schodziłam, żeby je kupić!
      Nigdzie nie ma. Jak na razie to wychodzą mi ze 4 pełne obroty, ale pocieszam
      się, że będzie lepiej :D
      • michalinna2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.03.07, 23:16
        super jest skakanka, a poza tym to mniej jeść i ruszać się. Każdy ruch jest
        dobry
        • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 29.03.07, 07:43
          Skakankę mam od pół roku ;) Ale tak bardziej systematycznie to skaczę od
          miesiąca. Tylko ze skakanką jest tak, że jak poskacze 2 dni po pół godziny, to
          muszę zrobić sobie dzień przerwy, bo nie chcę nadwyrężać stawów i naciągnąć
          ściengien. Poza tym czy ktoś wie, ile trzeba się rozciągać po powiedzmy 30 min
          skakaniu? Nie chcę, żeby mi się zbytnio łydki umięśniły (powiem nieskromnie, iż
          uważam, że moje łydki są ładne ;)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 29.03.07, 12:33
            coś dzisiaj watek nie ma powodzenia , czyżby wiosna działała na Was usypiająco?
            podejrzewam ,że macie dużo pracy.....
            ja ma dzis na lunch gotowane mięso indyka, moja wątroba jest zadowolona z
            takiego jedzenia , nie buntuje sie
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 29.03.07, 15:26
              to nie wiosna, tylko ilość pracy nie pozwala mi się odzywać :):)

              dzisiejsze jedzenie:
              śniadanie - kawa, jabłko, winogrona
              II śniadanie - ricotta light, camembert, pomidory

              wczorajsze ćwiczenia - aerobik 60min, abs 15min
              dzisiaj mam plan na więcej :)

              pozdrawiam wiosennie :)
    • ewab2507 nareszcie piątek... 30.03.07, 13:19
      miałam tak pracowity tydzień, że naprawdę jestem szczęśliwa, że jest piatek :)
      chociaż muszę przyznać, że weekend również zapowiada się pracowicie, bo dom
      trzeba przygarnąć przed świętami. niby sprząta się na okrągło, ale trzeba
      poczyścić kanapy i umyć okna :)

      wczoraj ćwiczyłam uczciwie 1.5godz, a dzisiaj, jak to zwykle w piątek, mam
      wolne :)

      pozdrawiam
    • beauty_garden Re: odchudzające się-palec do góry;) 30.03.07, 15:36
      To i ja podnosze palec.
      Odchudzam sie od poniedzialku.
      Mam juz jakies doswiadczenie, bo jakies trzy lata temu wygladalam jak slon i
      udalo mi sie schudnac jakies 18kg w pol roku. Od tamtego czasu nie przytylam,
      ale nadal mam o 10 kg za duzo. I teraz moim celem jest pozbycie sie tego
      nadmiaru. Te trzy lata temu raczej bylo to niemozliwe, bo bylam juz wyczerpana
      dieta i moja waga w pewnym momecie stanela, a do tego doszedl stres.

      10 kg chce schudnac w 3 miesiace.

      Stosuje cwiczenia 8 minutowe na brzuch, posladki i nogi - dopiero od wczoraj,
      ale juz warte polecenia. Wczesniej cwiczylam z Cindy Crawford i nadal dwa razy
      w tygodniu zamierzam po nie siegac. Planuje tez zakup polecanych przez forumki
      cwiczen Tamilee Webb. Aha - ucze sie tez tanczyc z plyt "TzG", choc programu
      nie znam, ale mam ochote poznac podstawowe kroki taneczne. ogolnie dziennie
      staram sie cwiczyc min. godzine. W praktyce cwicze 4 razy w tygodniu, choc
      chcialabym codziennie. zamierzam tez jezdzic na rowerze i plywac, ale to za
      jakies 2-3 miesiace.
      Nie zapisuje sie do silowni czy na fitness, bo przemieszczam sie i pewnie
      neidlugo sie wyprowadze, a ponadto moj cel jest jasno sprecyzowany, wiec i w
      domu mam dosc mobilizacji. No i w moim miescie nie ma dobrej silowni, a nie
      chce sobie zrobic krzywdy dobierajac cwiczenia samodzielnie.

      Pije minumum dwa litry wody dziennie. Lykam Mertz Special, zeby czasami nie
      stracic wlosow i paznokci. Staram sie zdrowo odzywiac - licze kalorie, a gdy
      przekrocze 1200 to juz nic wiecej do konca dnia nie jem. No i nielzaleznie ile
      bym kalorii miala jeszcze z zanadrzu - nie jem po godzinie 18! Moja zelazna
      zasada. A zeby mieso czy ryba lepiej mi smakowalo, bo uwielbialam panierke, a
      teraz z niej musialam zrezygnowac, to pieke w rekawie.
      Na deser jem przewaznie ciasto drozdzowe. Dzis zrobie tez sobie budyn - 150ml.

      Poki co schudlam 1,1kg - waze sie co 2-3 dni, bo to mnie mobilizuje.

      I najwazniejsze - kupilam sobie swietne spodnie w rozmiarze 38, w ktore chce
      sie zmiescic. W tej chwili mam 42 :-))

      Pozdrawiam i zycze wytrwalosci pozostalym Forumowiczkom.
      • kasia19812 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.03.07, 22:17
        dawno mnei nie było:) a widze osób przybywa i bardzo dobrze, poza tym w grupie
        raźniej.
        Od poniedziałku do czwartku chodziłam na siłownię, głównie uzywałam bierzni
        (5min na tyle kondycja pozwalała), jazda na rowerku(20min) brzuszki ok 30 razy
        i nie wiem jak to urzadzenie się nazywa ale na nim jakieś 10 min, jak pokazały
        ćwiczenia moja kondycja jest na poziomie minus 1:)ale licze że to się zmieni
        jestem dumna z siebie że w ogóle zabrałam się za ćwiczenia bo przymeirzałam się
        już wiąśc za nie jakies 3 mce.
        Ostatnio tez stanełam na wagę i wazyłam 56.9 nie wem czy schudłam i ile choc
        schudłam bo mówia mi to znajomi i trochę po ciuchach to widze - bo ciuchy to
        moja miara wagi, chce jeszcze zgudbic jakies 8kg, głownie ćwicząc i jedząc
        zdrowo:)
        Powodzenia!!!:D
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.04.07, 08:02
          cześć
          wczoraj rozpoczełam czas rowerka, na aerobik pojechałam na rowerku , później
          długi spacer, a dzis pomimo ćwiczeń na stacjonarnym przez całą zimę boli pupa;-)
          dzis mam ,,zapiekankę'' z makaronu i bakłażanem , pychota
          • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.04.07, 10:17
            cześć dziewczyny :) witam wszystkie nowe i wszystkie "stare" zaprawione w
            bojach bywalczynie :)

            w weekend ćwiczyłam dzielnie... zawsze w weekend mam wiecej czasu, więc
            zmobilizować się jest łatwiej.

            wczoraj zjadłam niestety zbyt dużą porcję makaronu, bo już z tęsknoty
            usychałam... straszliwa jest ze mnie makaroniara, to moja nieuleczalna choroba.
            z majonezem (a raczej jego brakiem) jest mi jakoś łatwiej, ale makaron czasem
            zjeść muszę i to zdecydowanie za dużą porcję.

            dzisiaj zjadłam jabłko i kaszkę smakija z wiśniami, a na później mam warzywa i
            ricottę.

            pozdrawiam ciepło :)
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.04.07, 10:36
              Ewa makaron wcale nie jest kaloryczny (la dente )oczywiście jak jest dodatek
              warzyw, lecz bez sosów, ja tez lubię i czasami sobie pozwalam
              • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.04.07, 12:03
                ja to wiem Gofero Kochana... w moim przypadku problemem jest kwestia ilości
                makaronu jaką potrafię jednorazowo pochłonąć :):) do tego uwielbiam sosy i to
                niestety te tłuste, z masłem, serami, itp. ale jestem dzielna :) i naprawdę się
                oszczędzam, a jak sobie zjem od czasu do czasu porcję makaronu nawet w tłustym
                sosie, to od świat się nie zawali :)
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.04.07, 12:06
                  masz rację Ewa jesteś BARDZO dzielna, silną wolę to Ty masz;-)
                  a ja będe w Świeta moją trenowała, i nie ruszam ciast bo jak zacznę to będzie
                  tragedia..........
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.04.07, 18:07
      Kto by pomyślał, że krówki takie kaloryczne ;) Zjadłyśmy dzisiaj z koleżanką po
      jednej, ale takiej dużej (jak trzy małe). Przychodzę do domu, z ciekawości
      sprawdziłam i szok- W 100 gramach 421 kcal, a moja była duża i ważyła z 50 g ;D
      Ale trudno, od jednej (a raczej trzech) krówki nie przytyje ;)
      Za to w ramach ćwiczeń, wielkie sprzątanie, wymyłam okna, jeszcze tylko jedno mi
      zostało, poza tym pranie, zamiatanie, odkurzanie, jak to przed świętami. Może
      odpokutuję tę krówkę.
      Nadal kręcę, a raczej uczę się kręcić hula hoop, jak na razie mam paskudne
      siniaki, ale podobno efekty widać po dwóch tygodniach. Jakby co dam znać ;)
      Zawsze miałam kompleksy na punkcie brzucha. Myślałam, że teraz odejdą w siną
      dal, ale nie, tłuszczyk dobrze się trzyma:D.
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.04.07, 08:21
        cześc dziewczyny
        wiosna mnie ,,rozleniwiła'' ponieważ codziennie nie ćwicze, na te konto chodzę z
        córeczka i pieskiem Goferkiem ;-) na długie spacery , moja Córeczka jest
        zadowolona i usmiechnieta a to jest dla mnie najważniejsze,
        wczoraj zrobiłam tylko brzuszki a dzis ide na wycisk do klubu, mammy dzis
        ,,jajeczko' i pyszności stoją na stole , muszę nad soba popracować
        • ultima-thule Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.04.07, 09:25
          Cześć Babki. Ja też trzymam się dzielnie. W weekend trochę sobie niestety
          pofolgowalam z alkoholem.... no trudno. Ale staram się ćwiczyć ok 4 -5 razy w
          tygodniu, bo wydaje mi się, że organizm potrzebuje czasem dnia na regenerację.
          Nie wiem, czy coś już schudlam, bo nie mam wagi w domu, ale cialo powoli mi sie
          zmienia, zwlaszcza uda i posladki :) To bardzo motywujące. Wczoraj poszalalam
          przez godzine na rowerze (tylek boli, jeszcze sie nie przywyczail), a dzis
          fitness Powodzenia!
          • ewab2507 wprowadzam zakaz ważenia się :):) 03.04.07, 10:03
            witajcie dziewczyny :)

            naprawdę zapomnijcie o ważeniu się. ja tego nie robię. wolę obserwować swój
            wygląd i to w jakie ubrania się mieszczę (lub nie mieszczę) :):) możliwe, że to
            dlatego, że tak jak już kiedyś pisałam, ważę więcej niż ktokolwiek mógłby "na
            oko" przypuszczać.

            waga nie jest aż tak istotna (do pewnego stopnia rzecz jasna), szczególnie, że
            jeśli się sporo ćwiczy, to pojawiają się mięśnie, które ważą więcej od
            tłuszczu. jednocześnie mięśnie potrzebują "paliwa" do spalania, dzięki czemu
            nawet leżąc na kanapie spala się więcej niż osoba ze "wątłymi" mięśniami.

            mam koleżankę, która po miesiącu ćwiczeń była bardzo rozczarowana, bo ważyła
            więcej niż na początku. tyle, że jej problemem nie jest nadwaga, bo BMI ma w
            normie, tylko fakt, że ma za małą masę mięśniową w stosunku do sadełka.
            pomiary, które sobie zrobiła na siłowni wykazały, że ona nie ma zgubić wagi,
            tylko tłuszczyk i wypracować trochę mięśni, a waga powinna u niej zostać na tym
            samym poziomie (no może miała do zrzucenia z 2kg).

            tak więc: "precz w wagami i ważeniem się"

            --------

            wczoraj nie ćwiczyłam :(:( i jestem jednym wielkim poczuciem winy. jedynym moim
            usprawiedliwieniem jest to, że byłam na zakupach przedświątecznych i zrobiłam
            sporo kilometrów na nogach, a po powrocie do domu nie miałam już siły na
            ćwiczenia. no i kupiłam takie piękne firanki :) dzisiaj mam w planach 1.5 godz
            ćwiczeń.

            co do menu, to byłam grzeczna. dzisiaj również jestem :) na śniadanie mam serek
            Danio i jabłko, a na później świeże warzywa i mięso z kurczaka.

            pozdrowienia :)
            • gofera2 Re: wprowadzam zakaz ważenia się :):) 03.04.07, 11:09
              minął poczęstunek juz chciałam sie skusić na ciasto ale przypomniałam sobie
              obietnice zrobienia zdjęcia dla Ciebie Ewa, nie wzięłam......;-) jestem z siebie
              dumna
              a od dzis sie nie ważę tylko mierzę
              • martitka18 Re: wprowadzam zakaz ważenia się :):) 03.04.07, 11:37
                Czesc dziewczyny:)Dawno mnie tu nie bylo,ale z diety nie zrezygnowalam poprostu
                chwilowo nie mialam internetu:)odchudzam sie juz 5 tygodni schudlam 5kg,niestety
                od tygodnia moja waga stoi w miejscu:/Chodze dwa razy w tygodniu na aerobik,ale
                w zeszlym tygodniu bylam chora i sobie odpuscilam,moze przez to nie
                schudlam?Bardzo boje sie swiat(chodzi mi o stol zastawiony jedzeniem:))Tez tak
                macie?:)Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow:)
                • gofera2 Re: wprowadzam zakaz ważenia się :):) 03.04.07, 12:25
                  ja miałam dzis przed świateczny test zdałam na 4+ (spróbowałam sałatke z
                  majponezem! ale 0 słodkiego to co lubię), mój sposób na udane bez obżarstwa
                  święta, nawet jak cos zjem idę na długi spacer do lasu, w pon wybieram sie na
                  wycieczkę rowerową mam nadzieje,że mnie nie zleją
              • ewab2507 Re: wprowadzam zakaz ważenia się :):) 03.04.07, 12:05
                zdjęcia zdjęciami, ale ciasto czasem zjeść trzeba :):)

                a tak serio, to bardzo się cieszę, że dla mnie słodycze nie są problemem, a już
                szczególnie ciasta, które w ogóle mnie nie ruszają. czasem zjadam jakąś dobrą
                czekoladkę. nawet wczoraj kupiłam wielkanocne czekoladki Lindta :):)

                w moim domu na Święta nie robi się ciast, bo nie miałby kto ich jeść :):) w
                ogóle obie z siostrą, no i nasza mama, nie mamy nawyku jedzenia słodkości...
                tak jakoś nam się poukładało w życiu... mama była sama i nie miała kiedy piec
                ciast, a może nie chciała nas tuczyć, a może się jej nie chciało... ja też nie
                mam serca do ciast, podczas gdy wszystko inne w kucharzeniu uwielbiam. mogę z
                przyjemnością sterczeć pół dnia w kuchni robiąc jakiś "wydziwiany" pasztet, ale
                żeby robić ciasto???

                dla mnie gorzej, że na Święta będą z pewnością jakieś sałatki z majonezem, ale
                będę musiała jakoś przetrwać. poza tym nie zamierzam zaprzestać ćwiczeń, więc w
                ostateczności zrobię sobie podwójny aerobik :):) w Boże Narodzenie to
                zadziałało, więc i teraz nie przewiduję problemów.
                • gofera2 w świeta , damy radę ;-) 03.04.07, 12:26
                  ćwiczenia dobry pomysł
                  • gofera2 Re: w świeta , damy radę ;-) 03.04.07, 15:17
                    kurcze poszło mi gładko, ciacha stoją a ja nie wzięłam,;-) teraz wiem ,że dam
                    radę w Świeta egzamin zdałam
                    wyczytałam,że człowiekowi nie jest potrzebny cukier, tylko to są nasze
                    zachcianki niekiedy, więc obejde sie bez ciasta , a później po Świetach nie będe
                    sie martwić,że spodnie przyciasne
                    • promyk11 boje sie swiat 03.04.07, 15:29
                      Udało mie sie w koncu schudnac tyle ile chcialam jestem b zadowolona. Teraz
                      pracuje zeby ta wage utrzymac i strasznie boje sie swiat. Jedzenie to
                      przyjemnosc tyle bedzie pokus, smakolykow. Obym sie tylko sie skusila bo
                      wszystko pojdzie na marne.
                      • gofera2 Re: boje sie swiat 03.04.07, 15:40
                        jak tyle wytrzymałaś to i przetrzymasz świeta,trzymam za Ciebie kciuki i za
                        wszystkie bywalczynie tego postu;-)aaa i za siebie również, bo też jestem
                        łakomczuszek
                        • ewab2507 Re: boje sie swiat 03.04.07, 15:59
                          Dziewczyny Kochane... nie dajmy się zwariować :) nikt nie przytyje przez dwa
                          dni świąt tyle, żeby wszystko poszło na marne. trzeba tylko trochę się
                          kontrolować. można spróbować swoich ulubionych smakołyków, ale się nimi nie
                          objadać i nie zapomnieć o ćwiczeniach, a wszystko będzie w porządku :):)
                          • gofera2 Re: boje sie swiat 04.04.07, 08:04
                            czytałam w Shape żeby nakładać swoje smakołyki na mały talerz na raz, wtedy
                            widzimy ile jemy a nie co chwile dokładeczki;-)
                            dzis mam sałatkę z soczewicy jest smaczna zdrowa i ma mały indeks IG
                            soczewica
                            pomidor
                            czosnek
                            bardzo dobra polecam
                            • gofera2 smacznie i zdrowo 04.04.07, 11:27
                              zjadłam troche sałatki z soczewicy, ale mozna sie najeść....
                              zamówiłam sobie dziś ksiązkę "Tom 2 Smacznie i zdrowo" Michel Montignac, jest to
                              uzupełnienie ksiązki ,,jeść aby chudnąć'' , mam nadzieje ,że przepisy pomogą mi
                              wprowadzić do menu znowu kolejne smaczne i zdrowe jedzenie
                            • ewab2507 Re: boje sie swiat 04.04.07, 11:29
                              cześć :)

                              sałatka z soczewicą wygląda smakowicie więc z pewnością zrobię.

                              myślę, że ta porada z Shape'a jest idealna :)

                              wczorajszy obiad:
                              1) zapiekane bakłażany - bakłażany pokroić wzdłuż w plastry o grubości ok.1cm,
                              posmarować sosem przygotowanym na zimno z koncentratu pomidorowego, czosnku,
                              bazylii, soli, pieprzu z odrobiną oliwy z oliwek i zapiec w piekarniku
                              2) pieczone młode kartofle - kartofle wyszorować pod bieżącą wodą i upiec w
                              całości na ruszcie w piekarniku
                              3) sos ogórkowo-koperkowy - ogórek zetrzeć na tarce, dodać posiekany koperek,
                              jogurt naturalny, serek wiejski, czosnek, sól i pieprz do smaku

                              dzisiejsze jedzenie
                              śniadanie: kawa, actimel
                              II śniadanie: pomidory, serek wiejski, trochę camemberta
                              obiad: ligawa wołowa duszona z papryką, cebulą i czosnkiem... z dodatkiem
                              czerwonego wina (zrobiłam wczoraj, mięso rozpływa się w ustach), do tego chyba
                              będzie kasza...
                              przekąski - jakieś owoce/warzywa

                              ćwiczenia
                              wczoraj: zestaw Power&Grace (cardio + ćwiczenia izometryczne i pliometryczne) -
                              1godz a do tego abs-15min

                              dzisiaj: aerobik 40min, abs 15min, nogi/pośladki 20min

                              pozdrawiam :)
                              • gofera2 Re: boje sie swiat 04.04.07, 11:56
                                cześć Ewa
                                a jak idzie Twojej siostrze, tez jest taka ,,twarda'' jak Ty?
                                pozdr
                                • ewab2507 Re: boje sie swiat 04.04.07, 12:13
                                  nie aż tak twarda jak ja :) bo ona nigdy nie lubiła się męczyć... więc ćwiczy
                                  mniej niż ja, ale się stara... szczególnie jeśli chodzi o jedzenie :)
    • magdalenkaaa4 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.04.07, 12:01
      to ja ja ja! Nawet mi sie udaje, było 54 a teraz 51 :D, dodam że jestem niska i
      trochu mi sie jednak odkłada, mam 156cm wzrostu. Chciałabym dojść do 48 bo
      wtedy jest oki:) Planuje po świętach zastosowadć diete kopenchaską, chociaz nie
      wiem czy wytrzymam bo jest dość ostra. Narazie poprostu ograniczam węglowodany,
      jem jak najmniej albo wcale chleba ziemniaków, ryżu itd. słodycze tylko jak
      mnie coś napadnie;) No cóż może jakoś przetrwam te święta i zrobie tą diete,
      głównie chodzi mi o to żeby poprawić przemianę materii tak jak obiecują jej
      twórcy, bo coś ostatnio jest nie tak z moim żołądkiem:(
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.04.07, 12:22
        witaj Magdalenkaaa4 :)

        po pierwsze: to już jesteś "szczuplaczek" i te wymarzone 48kg jest "o krok"

        po drugie: odradzam stosowanie "diety kopenhaskiej", bo jedyne co jest jej
        efektem, to rozwalenie metabolizmu, a nie jego poprawienie... co zresztą jest
        typowe dla wszystkich tzw. diet, które są krótkotrwałe i drastyczne.

        po trzecie: jeśli chodzi o poprawę metabolizmu, to ja po własnych
        doświadczeniach, także związanych z wyżej wymienioną "dietą", polecam wysiłek
        fizyczny. naprawdę, to nie jest przesada, że ćwiczenia są podstawą i elementem
        wyjściowym, jeśli mówimy o racjonalnej i zdrowej "diecie" na stałe, a nie o
        przejściowym katowaniu się.

        no i po czwarte i ostatnie: życzę powodzenia, systematyczności i wytrwałości :)
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.04.07, 12:41
          własnie dzis to wyczytała,że przeciętnie każdy człowiek potrzebuje 2000 kcal, a
          osoby w obozie koncentracyjnym spożywały około 700-800 kcal, na logike po kilku
          miesiącach organizm ludzi ,,przyzwyczaił '' się do takiej ilości, przestawił się
          na przetrwanie, odradzam diety ograniczające kalorie, bo to jest błędne koło ,
          ludzie często otyli są nie dożywieni
        • magdalenkaaa4 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.04.07, 12:44
          Witam!
          dodam że mam rowerek stacjonarny i 15 minutowy szybki spacer do pracy i z pracy
          codziennie, specjalnie jade innym autobusem ;)i wysiadam wcześniej, i tak
          musiałabym stać w korkach. Na rowerku jade wieczorkiem 30 min jak leje i nie
          moge spacerować do i z pracy. Teraz głównie zmieniam nawyki żywieniowe bo
          miałam problemy z żołądkiem, coś zaczął świrować dlatego pomyślałam o
          kopenchaskiej. Robiłam już 2 dniowe głodówki sucharki, woda i warzywa i trochu
          pomagało. kopenchaska jest prosta jak drut i to mi pasuje bo nie wymaga
          przygotowywania skomplikowanych potraw i robienia dużych zakupów, planuje
          zacząć od wtorku.. może coś z tego wyjdzie zobaczymy;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka