Dodaj do ulubionych

odchudzające się-palec do góry;)

    • basiul Witajcie po długiej przerwie! 20.06.07, 23:00
      Mam nadzieję, ze tesknilyscie tak jak ja;)
      W pracy założyli mi blokadę na internet, a w domu mialam awarię, do tego kupa
      roboty w jednej i drugiej pracy i na to wszystko jeszcze EGZAMIN ŻEGLARSKI.
      Powiem Wam, e nigdz w zciu tak si nie denerwowalam! Caly egzamin trwal ok. 10
      godzin - od 8 do 18, 2 czesci praktyczne i 7 przedmiotów teoretycznych. Mówię
      Wam, masakra;). Cały zeszły tydzien siedzialam w ksiazkach z meteorologii,
      locji, przepisów, znaków i plątałam węzły. Egzamin zdałam i wracam do świata
      zywych i naszego wątku. A w nagrodę kupiłam sobie śliczne buciki do fitness
      (też głupia jestem, zamiast jakiejs letniej kiecki takie buty;)

      Przeczytałam zaległe posty; Gofero - grtuluję maratonu i tez czekam na zdjecia:)
      Ewo, Gdańska zazdroszczę pierońsko, na pewno szybko sie zaaklimatyzujesz i
      jogging albo nordic walking po plazy o wschodzie/zachodzie słonca przyjdzie Ci
      do głowy:)

      Staram się trzymac kolorowej diety (chociaż zdarzały mi sie grzechy w trakcie
      zeszłego tygodnia oszalałej nauki), jezdzę na moim rowerku i czekam na efekty;)

      A z innej beczki - jecie lody? Nie sorbety tylko pyszne gęste kremowe lody? Bo
      ja czasem nie potrafię sobie odmówić, ale tlumaczę sobie, ze lepiej chyba mimo
      wszystko loda niz czekoladę albo ciacho. Mam rację?

      Pozdrawiam gorąco,
      B
      • gofera2 Re: Witajcie po długiej przerwie! 21.06.07, 08:09
        hej
        Basiu jesteś wielka, masz duszę podróżnika, gratuluję, super zainteresowanie ;-)
        ja czasami zjem loda, ale nie super tłustego tylko śmietankowego Algidy, mam do
        nich słabośc, ale w miarę rzadko raz na miesiąc, a kiedyś jadłam codziennie;-)

        dzis mam super jedzonko zrobiłam 1 raz i wyszło ekstra
        spagettii al dente
        cebulka podsmażona na wodzie (patelnia teflon;-)) dodałam sos pomidorowy (primo
        guste) wcześniej ugotowałam soczewice , zmieszałam składniki z masę przypraw i
        wyszło bardzo smaczne, aż mi slinka leci juz nie mogę doczekać sie pory lunchu
        • ewab2507 Re: Witajcie po długiej przerwie! 21.06.07, 08:56
          Basia :) jesteś SuperBabka :)

          a Ty Gofera narobiłaś mi smaku na makaron. chyba sobie dziś zrobię na obiad.

          co do Gdańska, to jestem cała w nerwach, ale mam nadzieję, że wszystko będzie
          dobrze.

          wczoraj nie jadłam obiadu, tylko jakąś kanapkę z piersią kurczaka :( nie było
          czasu, żeby cokolwiek zrobić. ćwiczyłam dopiero późnym wieczorem, ale jednak
          ćwiczyłam.

          dzisiaj na śniadanie mam truskawki, a późnej pomidory, ricottę i grahamkę. a na
          obiad, jak się już rzekło powyżej, zrobię jakiś makaron z warzywami.

          po pracy muszę pojechać do krawcowej. odbieram ciuchy z przeróbki. musiałam
          pozwężać spodnie i marynarki :) sama przyjemność :)

          pozdrawiam :)
          • gofera2 Re: Witajcie po długiej przerwie! 21.06.07, 09:25
            Ewa ja wczoraj odebrałam spodnie eleganckie i bluzkę, a dzis niosę nową dostawę
            garnitur bo wisi jak na ,,chorągwi;; krawcowa jak mnie widzi tylko się uśmiecha
            i chwali,że mam takie zacięcie do odchudzania;-) miłe są przeróbki na mniejszy
            rozmiar
        • gofera2 nareszcie 21.06.07, 09:02
          dziś mamy imieniny kierowniczki, niezła wyżerka, ale już nie mam ,,syndromu
          szybkiego talerzyka'';-) jestem sama w szoku,ze juz mnie tak to ciasto nie
          interesuje, nareszcie
          ps oczywiście wiekszość os mnie namawia abym zjadła, i mówią,że mi współczują,że
          sie odchudzam, ja mówię,że mogę zjeść ale nie chcę kończy sie temat ;-)
        • gofera2 +pomidory do spagetti 21.06.07, 09:32
          a oczywiście obowiązkowo do tego zestawu pomidory rany jeszcze 2,5 g;-)
        • gofera2 nareszcie 21.06.07, 10:06
          dziś mamy imieniny kierowniczki, niezła wyżerka, ale już nie mam ,,syndromu
          szybkiego talerzyka'';-) jestem sama w szoku,ze juz mnie tak to ciasto nie
          interesuje, nareszcie
          ps oczywiście wiekszość os mnie namawia abym zjadła, i mówią,że mi współczują,że
          sie odchudzam, ja mówię,że mogę zjeść ale nie chcę kończy sie temat ;-)
          • ewab2507 Re: nareszcie 21.06.07, 11:56
            mnie na szczęście ciasta nigdy nie "bawiły". zawsze przy okazji takich imprez
            nie miałam za bardzo czego jeść :) pół biedy jeśli do ciast ktoś czasem dołożył
            jakieś owoce, bo inaczej pozostawał mi przeważnie kieliszek szampana bez
            dodatków :)
            • liilka1 Re: nareszcie 21.06.07, 12:53
              a ja dzis zjadłam na obiad ryż biały z brązowym - 170 g i sałatkę z pomidora
              papryki i ogórka...później spojrzałam w tabelę kalorii i złapałam się za głowę
              ile ryż ma kalorii:(

              od dwóch dni jem na śniadanie 3 łyżki płatków owsianych, 3 otrębów i mleko 0%
              180 ml- i o dziwo taka porcja daje się najeść i czuć sytość przez kilka
              godzin :-) wymienię chyba mleko na jogurt 0% i bez cukru.
              • gofera2 Re: nareszcie 21.06.07, 13:04
                ryż w połączeniu z warzywami nie jest tuczący bo ma niskie Ig jest pożywny i
                zdrowy, polecam ja jem tylko brązowy bądź dziki z warzywami bądź soczewicą
                nie łącz ryżu z mięsem a nic się nie stanie złego ,
                • liilka1 Re: nareszcie 21.06.07, 13:20
                  uspokoiłaś mnie:-)
                  od soboty planuje zacząć pić soki..wczytuje się w forum ale nie znalazłam info,
                  czy któraś z was próbowała? takie domowym sposobem robione z selera, buraków?

                  a jak moje śniadanko?

                  dzięki!
                  • gofera2 Re: nareszcie 21.06.07, 13:46
                    ja na śniadanie sobie nie żałuje przeważnie mam jabłko za 30 min płatki
                    owsiane+jog naturalny+ figi lub morele), pieczywo wasa z dzemem z fruktozą
                    nie żałuj sobie na śniadanie to najważniejszy posiłłek dnia, daje Ci energii i
                    siły do działania na cały dzień
                    odkąd jem większe śniadanie nie łapie mnie wilczy głód, staram sie jeść co 4-5 g
                    3 posiłki
                    • basiul Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 21.06.07, 20:42
                      zazdroszczę i gratuluję tych przeróbek, ja jeszcze u siebie nie widzę az takich
                      efektów, bo tez pewnie czesciej sobie folguję;(
                      Np poszłam dziś na 16 na pilates, zaraz po pracy, pierwszy raz w zyciu zeby
                      zobaczyc co to jest (juz wiem ze nie dla mnie ta forma ruchu;). Wrocilam do
                      domu a tu nalesniki, pyszne, na masle usmazone by moj chlopak. Jak tu nie
                      zjesc? A w srodku serek capri z koperkiem i oliwkami. Nie moglam sie oprzec;(

                      Probuje wgryzac sie w MM - opornie mi to idzie. Nie bardzo jeszcze rozumiem
                      laczenia B, W i T, bo np. mieso, jaja ryby i nabial zaliczany jest i do białek
                      i do tluszczy - jak to rozrozniac? MM np. pozwala jest rozne sery - i plesniowe
                      i zolte pelnotłuste itp. a ja zawsze myslalam ze sery to nie bardzo 'zdrowa
                      żywnosc'... Burakow i gotowanej marchewki nie wolno, bobu nie wolno, kiwi nie
                      wolno - cos strasznego;)

                      Bardzo prosze o wytłumaczenie łopatologiczne dla blondynki:)
                      Czy stosujecie się sztywno (a moze wcale) do zalecen MM? Czy zdroworozsądkowo
                      jecie nie sluchając jej w sprawie laczen i IG?

                      Wsiadam zaraz na rower, co bym te nalesniki spaliła:)
                      pozdrawiam,
                      Basia
                      • gofera2 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 08:13
                        Basiu do dań tłuszczowych zaliczamy dania z mięś, ser (można go zjeść po
                        mięsie), jajka, oliwa z oliwek, ryby itp są to zdrowe tłuszczowe
                        białko; warzywa strączkowe, tuńczyk , białko jajka , nie przychodzi mi więcej do
                        głowy ale jest tego dużo
                        podstawowa zasada nie łączyć węglowodanów z tłuszczami
                        nie je sie cukru!w żadnej postaci
                        3 posiłki dziennie ewentualnie 4
                        owoce tylko rano
                        pieczywo rano
                        do każdego posiłku warzywa , warzywa obniżają IG
                        tak z grubsza
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143
                        to forum Ci pomoże
                        1 posiłek węglowodanowo-białkowy, 1 tłuszczowo-białkowy, 1 do wyboru
                        • ewab2507 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 09:36
                          Basiu, nie przejmuj się dziewczyno... czasem i naleśniki trzeba zjeść,
                          szczególnie takie, o których pisałaś. ja wczoraj nie zdołałam się oprzeć
                          pierogom z kapustą i grzybami. zjadłam też jedną czekoladkę Leonidas
                          (przywiozłam je z Belgii). w dodatku nie ćwiczyłam, bo znów nie miałam kiedy.
                          generalnie miałam "słaby" dzień. mam okropne wyrzuty sumienia. dziś rano
                          oglądałam się w lustrze z każdej strony, żeby sprawdzić, czy już mi sadło
                          wyrosło :):)

                          dziś na śniadanie mam świeże morele i kawę, czyli mój stały zestaw kawowo-
                          owocowy. później zjem grahamkę, ricottę i pomidory. na obiad mam zrobione
                          wczoraj duszone warzywa (są pyszne, bo przed wyjściem z pracy dziubnęłam je
                          widelcem).

                          nie wiem jak dziś będzie z ćwiczeniami, bo mają przyjść do mnie dziewczyny
                          na "przedwyjazdowe" spotkanie, więc pewnie za szybko nie pójdą i nie wiem, czy
                          będę w stanie ćwiczyć w środku nocy. chociaż ze mną jest jak z
                          pszczołami "nigdy nic nie wiadomo", jak mawiał Kubuś Puchatek :):)

                          pozdrawiam :)
                          • gofera2 miłego dnia 22.06.07, 09:54
                            Ewa a to było dobre.......... czyli zdarzy Ci czasami obejrzeć Kubusia Puchatka,
                            w bajkach jest tyle mądrości;-)
                            miłej zabawy z dziewczynami
                            dziewczyny może dzis był międzynarodowy dzień dobrości, mnie naszło na łyzeczkę
                            nutelli i poprawiłam suszonymi morelami, i zrobiłam źle bo pomieszałam
                            weglowodany z tłuszczami, gdybym zjadła samą nutellke jeszcze nie byłoby zle bo
                            ma niskie IG ale trudno, człowiek jest tylko człowiekiem i ma słabości ;-)
                            ale dzis to wyćwiczę, bo dzis rano nie dałam rady wstać
                            dzis mam na lunch fląderke, którą uwielbiam kojarzy mi sie z pobytem nad morzem
                            Bałtyckim
                            miłego dnia
                            • gofera2 Re: miłego dnia 22.06.07, 09:57
                              chodziło mi o wczorajszy dzień ,,międzynarodowy dzień dobrości'';-)
                      • gofera2 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 10:21
                        jedyny ból za przeróbki to jego cena, za marynarkę za zwężenie (w tali i
                        ramionach) i skrócenie zapłacę 55 zł, utargowałam 5 zł jako ostatnio częsta klientka
                        dziwne że ćwicze i schudłam nawet w ramionach, to mnie zdziwiło , ale miło ,
                        teraz juz nie moge przytyć , bo nie będe miała w czym chodzić, to mnie motywuje
                        • liilka1 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 10:54
                          ja nie zwężam ubrań na wypadek gdyby jednak pojawił się efekt jojo:-) ale dziś
                          ide na zakupki i kupie jeansy:_) tak zebys ię ładnie opinały-może one beda mnie
                          mobilizować zeby przetrwać diete:-)
                          ja wczoraj zjdałam 4 łyżki płatków owsianych z 3/4 szklanki mleka, potem ryz
                          jakieś 200 gr z pomidorkiem, ogórkiem i papryką (jakieś 50gr) i na deser
                          pomidora i ogórka małosolnego..no i nie powstrzymałam się przed swieżo
                          wyciskanym sokiem z grapefruita:-)
                          i 50 minut cwiczeń:-)

                          a dziś od rana płatki owsiane z jogurtem bez cukru naturalnym:-) mniam:-)

                          dziewczyny znalazłam fajny sposób na ćwiczonka: jak ide w pracy do toalety to
                          robie zawsze po 15 przysiadów:-)

                          a w ten weekend zapowiada się nadwyręzenie diety: w sobote urodziny a w
                          niedziele chrzciny:-)
    • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.06.07, 12:23
      Hej hej :)

      Wczoraj nie udalo mi sie tutaj pojawic, ale zdrowo jadlam, zrobilam mnostwo km
      na rowerze i solidnie pocwiczylam na silowni (mimo, ze bylo na niej ok 30st).

      Dzisiaj zaczelam od zdrowego sniadania i mysle co by tu dobrego ugotowac na
      obiad..

      Basiu, widze ze mamy wspolna pasje :)) Tak naprawde morze, to moja milosc.
      • gofera2 przepis na obiad 22.06.07, 12:44
        Gularz warzywny z makaronem al dente durum
        składniki:
        500 g dojrzałych pomidorów, 2 cebule, 2 czerwone papryki, 1 duży bakłażan,
        2 cukinie, 4 ząbki czosnku, oliwa z oliwek, 2 listki laurowe, tymianek, sól,
        pieprz do smaku

        przyrządzanie: Pomidory na chwilę zanurzyć we wrzątku, schłodzić i zdjąć
        skórkę. Pokrajać na spore kawałki. Wrzucić pokrajaną w krążki cebulę na
        patelnię teflonową delikatnie posmarowaną oliwą. Dodać paprykę pokrajaną w
        cienkie paski. Smażyć przez 5 minut. Dorzucić bakłażany pokrojone w grubą
        kostkę oraz pomidory (można też użyć z puszki). Po 2-3 minutach dodać cukinię
        pokrajaną w plasterki, przeciśnięty czosnek, liście laurowe i resztę przypraw.
        p

        jutro robie taki gulasz bo wygląda smakowicie
      • basiul Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 22.06.07, 16:17
        Sbarazzino, ja poki co to patent na środlądzie mam, do plywania po morzu to
        jeszcze daleko, aczkolwiek morze kocham nad zycie;) zwlaszcza to w okolicach
        koszalinskich...

        W ramach pokuty zjem na obiad tylko truskawki i pojezdze rowerem chwile, bo na
        19 lecę do teatru;)

        Cieszę się bardzo ze juz weekend, chociaz troche sie boje, bo jutro moi
        sluchacze zapraszają mnie na zakonczenie roku i na pewno slodkosci mnostwo
        bedzie (warzyw i owoców raczej sie nei spodziewam;) - co tam, najwyzej wypoce
        na rowerku:)

        Gofero, dziekuje za wyjasnienia

        Pozdrawiam Was wszystkie gorąco,
        Basia
        • gofera2 Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 08:07
          część Wam
          jak samopoczucie po weekendzie, moje bardzo dobre, weekand miałam dziwny bo
          umyłam większość okien w domu i wypieliłam mamie wszystkie ogródki nawet nie
          poszłam na aerobik tak mnie wzięło, chyba z wiekiem zmieniaja mi się
          zainteresowanie teraz bardzo lubię gotować i zajmować sie roślinkami a kiedyś
          nic mnie nie interesowały, a w niedz miałam urodzinki mojej córki i spróbowałam
          tortu był pyszny to był mój jedyny grzech , ale nie mam wyrzutów bo jestem dzis
          zmierzona i nie zaszkodził mi tort ;-) na bioderka i brzuch
          Ewa wczorak przymierzałam mój kostium ;-) w przyszłym tyg prześlę Cię zdjęcia
          • liilka1 Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 08:27
            Dziewczyny u mnie to co wydarzyło się w weekend to tragedia. W sobotę gril u
            mamy z okazji imienin..nie msuze wspominać ze oprócz rybki z grila zjadłam tez
            3 garści chipsów i 5 ciasteczek... a wczoraj chrzciny mojego
            chrześniaka...wypiłam co prawda tylko jeden kieliszek winka, ale za to dwa
            kawały kurczaka, 10 frytek, ciasto, tort... niby wiedziałam ze są te
            uroczystości ale nie zmienia faktu ze mi smutno z obzarstwa.
            Za to sumiennie ćwiczyłam: pół godzinki biegania, pół godzinki pilatesu.
            Czy myślicie ze takie dwudniowe szaleństwo może spowodować ze cała dieta
            pójdzie się rąbać? dodam ze oprócz tego zjadłam tylko śniadanko: jogurcik
            naturalny z płatkami owsianymi i otrębami.
            • gofera2 Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 09:24
              hej
              nie martw sie kazdy czasami pogrzeszy, dalej sie trzymaj i nie poddawaj sie, a
              będzie dobrze
              ja nigdy ze śniadania nie rezygnuje ani nawet ograniczam , kolacje robie
              bardziej skromną i po obżarstwie więcej ćwiczę , polecam
              • sbarazzina Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 10:14
                hej dziewczyny :)

                weekend bez zklocen :) czyli zdrowo i sportowo.

                Basiu, po srodladziu przyjdzie czas na morze. Ja juz nie pamietam kiedy ostatnio
                zeglowalam po jeziorach. To jak uzaleznienie :)

                Pozdrawiam goraco!
                • gofera2 wtorek 26.06.07, 08:07
                  cześć
                  mam pytanie jak Wasz biust się trzyma po schudnięciu, mój pomimo częstego
                  ćwiczenia trochę ucierpiał, teraz rano robie prysznic strumieniami zimno-ciepło
                  i wklepuje żel ujędrniający, ciało na razie w dotyku jest ,,inne'' mam
                  nadzieję,że pomoże;-)
                  dzisiejsze menu
                  ś; płatki owsiane, mleko 0,5%, dżem z fruktozą, chleb waza ,,sport''-pycha
                  o;bakłażan , tuńczyk, makaron durum, sok pomidorowy, masę przypraw, koperek
                  ...wygląda ładnie , wczoraj improwizowała
                  zakupiłam sobie odżywkę białkową, aby moje piersi jeszcze bardziej nie
                  ucierpiały, a mam nie duży rozmiar bronię się na wszystkie sposoby moje
                  instruktorki są płaskie a ja tak nie chce ;-(
                  • liilka1 Re: wtorek 26.06.07, 08:47
                    ja naszczęście nie mam tego problemu. zawsze byłam płaska:-) ale słyszałam
                    kiedyś ze jest takie cwiczenie na biust, stoisz w rozkrkoku,łapiesz się dłońmi
                    za rękę (ta część między dłonią a łokciem-hmm jak to sie nazwało:-)) i napinasz
                    mięśnie biustu.
                    nie wiem czy skuteczne.

                    planuje kupić sobie steper. Nie wiem tylko, czy wyćwiczy mi on mięśnie brzucha.
                    A Wy macie jakieś domowe sprzęty?
                    ś: płatki owsiane z otrębami, jogurtem naturalnym i malinkami, do tego herbatka
                    z miodem i cytryną
                    o: pomidor, pół długiego ogórka, fasola żółta szparagowa
                    wieczorem zjem sobie malinki i ewentualnie kromkę czarnego chleba bez masła z
                    wędliną
                    czy to nie za dużo?
                    • gofera2 Re: wtorek 26.06.07, 09:02
                      Liilka1 za dużo , mnie sie wydaje, że powinnaś jeść wiecej białka np na obiad
                      do warzyw jakaś rybka, lub kawałek piersi z kurczaka, a na kolacje zamiast
                      wędliny z chlebem zjedz tuńczyk z warzywami gwarantuje Ci że lepiej wpłynie taki
                      zestaw na Twoją urodę i samopoczucie , białko jest bardzo ważne przy
                      odchudzaniu, ja w trakcie odchudzania jadłam na początku za mało i teraz mam
                      efekt moich piersi ;-(
                      Pieczywo przeżuć na śniadanie takie jest moje zdanie
                      powodzenia Liilka1
                      • liilka1 Re: wtorek 26.06.07, 09:25
                        pewnie masz rację... może tą kanapeczke z pieczywkiem bede brała na drugie
                        śniadanie. chleb jak na złość poprawia mi przemianę materii:/
                        wiem ze mało jem, ale bardzo sie boje ze przytyję- tak było 2 lata temu
                        schudłam a potem waga pogalopowała w góre. jutro ugotuję sobie pierś z
                        kurczaka:-) dzięki za wsparcie!!!!
                        • gofera2 Re: wtorek 26.06.07, 09:49
                          Liilka1 najważniejsze jest co jesz i w jakim zestawieniu, jak będziesz jadła
                          mało schudniesz na chwile, a później dopadnie Cię jo-jo, dodaj więcej białka,
                          pieczywo na śniadanko i będzie dobrze, zobacz jak ja jem nie małe ilość i cały
                          czas chudnę, teraz chce nawet trzymać się ale organizm się rozkręcił i kg
                          spadają a ja sie tak boję o piersi ;-( mam nadzieję,że białko mi pomoże .....
                          dużo białka jest w rybach jak znudzi Ci się pierś z kurczaka , ryby mają omegę 3
                          dobre na zmarszczki , mi mówią ,że teraz odmłodniałam , myslę,że od tego
                          zdrowego jedzenia i od dużej ilości litrów wody niegazowanej
                  • kasia_g Re: wtorek 26.06.07, 10:58
                    witajcie dziewczyny!

                    myślę Gofero, że temat biustu jest bardzo istotny. ja też zawsze jak chudłam to
                    wszędzie. na szczęście mam co zrzucać, ale niestety kosztem jędrności i
                    wyglądu. taka nasza budowa. nie mam pojęcia, czy jakiekolwiek kremy, balsamy i
                    inne specyfiki potrafią postawić biust po odchudzaniu. pewnie prędzej jakieś
                    ćwiczenia a najlepiej jedno i drugie. ja po ostatnich zajęciach ze sztangami
                    poczułam po raz pierwszy mięśnie biustu właśnie (bolały czyli pracowały -
                    czyli, że nie zanikły całkiem ;) przydałaby się w domu ławeczka i sztanga, bo
                    tak ponoć jest skutecznie.
                    poza tym coraz lepiej mi idzie z MM. mąż już przywykł, że pewnych rzeczy unikam
                    w jadłospisie a czasem chętnie przyłącza się o niektórych dań (np. filetów z
                    pangi w pieczarkach z cebulą i dodatkiem śmietany). ostatnio rónież mama sie
                    zaczęła interesować.
                    dzisiaj na śniadanie po jabłku były płatki owsiane z jogurtem 0%, na lunch mam
                    soczewicę z tuńczykiem (może dorzucę jeszcze pieczarki marynowane, paprykę,
                    pomidora lub ogórka - zobaczę), a na kolację wędzony kurczak albo makrela z
                    jakąś jarzyną.
                    ale fajnie, że się trochę ochłodziło :)
                    • gofera2 Re: wtorek 26.06.07, 11:37
                      Kasia radzisz sobie wyśmienicie , to widać, brawo , bardzo się cieszę będziemy
                      się wspierać MM ;-) ja widze poprawę cery , włosów , paznokci jem dużo warzyw,
                      pieczywo już mnie tak nie interesuje , jest dobrze tylko teraz muszę się
                      bardziej skupić na biuście ;-)
    • basiul cześć ;) 26.06.07, 21:42
      wróciłam własnie z moich sztangowych zajec, gdzie cos strzelało mi w lokciach,
      chyba musze pojsc do ortopedy:)

      Nie pamietam czy Wam się chwalilam, ze za rok zamierzam wydac sie za mąż? Otoz
      od kilkunastu dni walcze zeby dograc termin pasujacy orkiestrze z salą i
      naszymi preferencjami, co okazuje się nie byc wcale latwym zadaniem, nawet na
      rok do przodu;(
      Dzisiaj bylismy szczegółowo wypytac o wszystko dotyczące sali, jutro mam
      potwierdzić orkiestre i jak wszystko dobrze pojdzie najgorsze bedzie za mną...
      Chociaz nie, najbardziej martwi mnie sukienka - strasznie jestem wybredna i
      wiem czego chce, a z drugiej nie chce zrujnowac sie na kiexke na jeden wieczor -
      to dopiero bedzie trudne;)

      A co do naszego wątku - rano 3 suszone sliwki, potem wasa z twarozkiem i
      pomidorem, na obiad niestety 5 pierogow pieczonych (w pierogarni nie bylo nic
      dietetycznego, ale wzielam z soczewicą i pieczarkami;), zaraz zjem odrobinę
      kremu ze szparagów, ktory przygotowalam na jutro. Aha, w miedzyczasie gdzies
      zjadlam jablko i 2 brzoskwinie.

      Pozdrawiam wieczorową porą,
      Basia
      • gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 07:38
        Basiu gratuluję ;-)
        a ja dziś mam
        ś; płatki owsiane, mleko 0,5%, chleb waza dzem z fruktozą
        o; flądra, brokułu, pomidor
        k;? okaże się
        miłego dnia
        • liilka1 Re: cześć ;) 27.06.07, 08:24
          a ja wczoraj pycha sałatkę zrobiłam: sałata zielona-liście porwane, do tego
          tuńczyk w sosie własnym, pomidorek, ogórek i duzo cebuli:-)

          mam pytanie: jak jecie rano płatki to z jaką ilościę mleka.jogurtu? chyba
          kubeczek 200 ml...(w takim sprzedają mój ulubiony jogurt naturalny)to akurat?
          ja dzis zjadłam po 4 łyżki płatków i otrębów-uwaga z miodem- niebo w gębie:-)

          na obiad planuje gotowane buraki z resztką tuńczyka:-)
          • gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 08:30
            ja dodaje do płatków około 3/4 szklanki mleka a jak jogurt to też około 200 ml
          • kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 10:00
            liilko, nie żebym się mądrzyła, bo dopiero zaczynam z MM, ale z gotowanymi
            burakami (podobnie jak z gotowaną marchewką i bobem) ostrożnie, bo mają wysoki
            IG :)
            jeśli chodzi płatki, to ja podobnie zużywam do 3-4 łyżek ok. 1 szklankę mleka
            lub jogurtu. czasami wciskam ciut soku z cytryny i dosładzam fruktozą, którą
            kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością.
            pozdrawiam,
            kasia
            • gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 10:01
              Kasia a ile kosztuje fruktoza bo ja tez sie przymierzam do kupna
              • kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 10:16
                Gofero, tania nie jest ;) - ja kupiłam w eko sklepiku niedaleko mojego biura i
                dałam za pół kilo 8,60 zł. ale jest bardzo wydajna - ja nie nic piekę więc do
                słodzenia płatków czy owoców pewnie wystarczy na dobrych parę m-cy. domyślam
                się też, że w jakimś hiper lub supermarkecie (jeśli ma stoisko dla diabetyków
                np. jak Real) powinna być tańsza. ja niestety w żadnym większym sklepie nie
                znalazłam a ten mały mam obok pracy.
      • kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 09:52
        Basiu, ja też chodzę na sztangi i tak sobie myślę, że przed ortopedą może
        powinnaś skonsultować się z instruktorem żeby sprawdził czy naprawdę dobrze
        technicznie wykonujesz ćwiczenia. wiem, że ćwicząc nieprawidłowo można sobie
        bardziej zaszkodzić niż pomóc. a może masz za duże obciążenie?
        Gratuluję zamążpójścia :) ja co prawda już 12 lat po tej imprezie i moi znajomi
        już też w zasadzie powydawani, ale gdzieś czytałam, że faktycznie nie jest
        teraz prosto zorganizować wesele. dobra kapela czy DJ to dzisiaj "towar" na
        wage złota. życzę Ci, żeby się udało wszystko dograć.
        u mnie dzisiaj owsianka i Wasa z konfiturą morelową, na lunch wędzona makrela z
        sałatą a na kolację spaghetti z sosem pomidorowym (miało być wczoraj, ale
        wczoraj był kalafior)
        miłego dnia!

        ps. a'propos tuńczyka w puszce - wczoraj opowiadałam mamie o diecie, że właśnie
        mam soczewicę z tuńczykiem w sosie własnym, a ona mi na to, że gdzieś słyszała
        lub czytała, że jakieś badania dowiodły, że najwięcej świństwa (metali ciężkich
        konkretnie) znaleźli w konserwach - zwłaszcza w tuńczyku... czy ktoś
        słyszał/czytał coś na ten temat?
        • gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 10:03
          ogólnie konserwy są nie MM , ale o tuńczyku nic nie słyszałam, trzeba go jeść
          penie od czasu do czasu
          • liilka1 Re: cześć ;) 27.06.07, 10:51
            Kasiu może i mają wysikie, ale walcze z problami jelitowymi: nic, NIC nie
            pomaga i mam nadzieje na te buraki:(
            jak macie sprawdzone sposoby to bardo o nie poproszę, od razu napiszę co nie
            działa:
            1,5 l wody mineralnej dziennie, szklanki na czco, przed snem, płatk owsiane,
            otręby, jabłka, herbatka figura, słonecznik, pestki dyni, sliwki suszone, taki
            specyfik w tabletkach z fig<ble>... więc może te buraki?

            co do tuńczyka to jak przeczytałam ze w 100 gr jest ok 90 kcal:-) to się nim
            objadam-puszka 120gr na dwa obiady starcza:-)
            no i makrele uwielbiam wędzone ale te karolie:(
            • kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 11:03
              liilko, strasznie Ci współczuję... ja sama co prawda nie mam żadnych problemów,
              ale moja mama owszem i wiem ile już sposobów wypróbowała. wiem, że kiedyś
              robiła sobie napary z siemienia lnianego. a próbowałaś Danone Activia? podobno
              też pomaga.
              trzymam kciuki. powodzenia :)
              • ewab2507 dziewczyny... jestem :):) 27.06.07, 17:32
                ale zupełnie nie mam czasu w tej nowej pracy, a po pracy w hotelu nie mam
                internetu. dziś znalazłam chwilkę, więc spieszę Wam powiedzieć, że wszystko
                tutaj jest ok chociaż nowe i lekko stresujące.

                jem zdrowo, chociaż może zbyt rzadko, co nie bardzo mi się podoba, bo boję się
                zwolnienia metabolizmu. wzięłam ze sobą komputer i płyty z ćwiczeniami, no i
                codziennie wieczorem w hotelu ćwiczę :):) bez tego nie umiałabym już żyć.

                dziś zjadłam na obiad pysznego pstrąga i surówkę z sałaty, ogórków i
                pomidorów... a oprócz tego w międzyczasie mandarynkę, kiwi, jabłko, gruszkę i
                kilka pomidorków koktajlowych. w planach mam ok.1 godz. ćwiczeń.

                pozdrawiam ciepło. pamiętam o Was i będę się odzywała, gdy tylko znajdę czas.

                buźka :)
                • ewuletta Re: dziewczyny... jestem :):) 27.06.07, 17:58
                  A ja stosuje dietę 1000 ckal, którą przywożą mi do domku. w 3 tyg. 3 kg to
                  według mnie zdrowe chudnięcie.
                • sbarazzina Re: dziewczyny... jestem :):) 27.06.07, 19:59
                  Hej,

                  swietnie Ewa, ze jestes i o nas pamietasz. Jedz zdrowo - jakosc i ilosc :)
                  ja tez ostatnio jestem za bardzo zabiegana, zeby tutaj pisac. W lipcu sie
                  bronie, wiec moja mgr na finiszu.
                  Ale trzymam sie zdrowo!
                  Dzisiaj na obiad bylo miesko + brokuly i szpinak.
                  A na kolacje pewnie salata.

                  Pozdrawiam cieplo
                  • liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 28.06.07, 08:23
                    a ja nie mam pomysłu na dzisiejszyy obiad. znaczy mam ale nie wiem czy smaczne
                    będzie, zamiar jest taki: spaghetti fit lubella, z usmażóną cukinią, sosem
                    pomidorowym właśnej roboty z cebulą i szpinakiem, co myślicie? można by to
                    jakoś polepszyć? dodałabym mięcha jakiegoś ale boje się łączyć z makaronem?

                    a ś: pół szklanki owsianych z otrębami i jogurt plus 2 łyżki miodu...mniam
                    • kasia_g Re: dziewczyny... jestem :):) 28.06.07, 09:34
                      Liilka, Twój plan na spaghetti wygląda super. nie ma potrzeby dodawać jeszcze
                      mięcha, bo mięcha z makaronem się nie łączy :) ja też mam dzisiaj makaron, ale
                      na śniadanie. z jogurtem 0%, truskawkami i cynamonem.
                      • liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 28.06.07, 09:50
                        mm..też brzmi pysznie:-)
                        no a ja się przyznam ze wczoraj skusiłam się na słone paluszki, ferrero roche,
                        czekoladke i 2 krówki:( ale byłam na basenie, potem jeszcze godzina spaceru z
                        psem, i brzuszki:-)
                        • gofera2 Re: dziewczyny... jestem :):) 29.06.07, 11:28
                          cześć
                          Ewa trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia, pewnie nie masz łatwo ale dasz radę;-)

                          dziś mam

                          ś;chleb wasa , dzem truskawkowy z fruktozą, płatki owsiane+jog naturalny
                          o; mozarell i 3 pomidory a na podwieczorek ser żółty
                          k; zobaczę
                          • liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 04.07.07, 09:06
                            forum śpi?

                            oj..
                            u mnie dietka ok::-) codziennie śniadania składające się z 8 łyżek płatkó
                            owsianych i otrąb plus jogurcik naturalny plus łyżka miodu:D mniam..

                            dziewczyny co polecicie, z środków aptecznych na poprawe przemiany materii?
                            zastanawiam się nad l karnityną, tabletkami z ananasa..
                            • liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 04.07.07, 10:41
                              :-) powinno, poczekam jeszcze z 2 tygodnie, to będzie 5 odkąd regularnie jem
                              otręby i jak nic to ide do gastrologa.
                              ja dziś już zjadłam 2 śniadanie - marcheweczke, w południe jem sałatke z
                              kurczaka, brązowym ryzem i ananasem, koło 14 marchewka, i o 17 jakieś
                              kanapeczki z konfiturą z porzeczki i arbuz.
    • kasia_g czy to już sezon ogórkowy? 04.07.07, 10:02
      bo straszna tu cisza... Ewa pewnie zapracowana, Gofera pewnie szaleje na
      maratonach a gdzie reszta?? czyżby urlopy? :)

      liilka - niestety nie znam się na wspomagaczach przemiany z apteki. wiem tylko,
      że np. l-karnityna jest raczej na spalanie tłuszczu. o ananasie nie słyszałam
      nic. szkoda, że Twój organizm jest taki oporny. po takiej ilości płatków
      owsianych jak mówisz, że zjadasz nie powinnaś mieć żadnych problemów z
      przemianą. jak kiedyś wspominałam moja mama ma też duże kłopoty. odkąd jednak
      zaraziłam ją MM zaczęła jeść płatki i twierdzi, że jest bardzo dobrze.
      zaraziła się MM bardzo skutecznie i widzę, że ma zapał. szczególnie w kuchni,
      ponieważ w przeciwieństwie do mnie nie pracuje i ma czas kombinować. wczoraj
      poczęstowała mnie papryką faszerowaną brązowym ryżem z podsmażoną cebulką i
      jajkiem. do tego zrobiła super sos (seler, por, pietruszka, papryka, zioła -
      ugotowane i zmiksowane)
      a ja dzisiaj już po śniadaniu (płatki z mlekiem plus 3 kromki Wasa z morelową
      konfiturą), na lunch przyniosłam sobie sałatę, mam puszkę tuńczyka, pomidora,
      ogórka to pewnie coś pomieszam. mam też kawałek sera brie z oliwkami na deser.
      a na kolację chyba wreszcie zrobię sobie sos pomidorowy i będzie makaron. o ile
      będę miała czas wogóle go ugotować, bo dzisiaj będą mi wymieniać okna w
      mieszkaniu i nie wiem co zastanę po powrocie z pracy :)
      pozdrawiam lipcowo!!!
      • gofera2 gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 08:16
        cześć dziewczyny
        wzięłam sobie trochę wolnego na podładowanie się , a mianowicie musiałam zrobić
        porządek w ogrodzie i nareszcie jestem zadowolona, chyba sie starzeje bo
        roślinki bardzo mnie cieszą, wczoraj tak popadało na moje rośliny ,że rosną jak
        szalone, niestety chwasty też ale z nimi to sobie dam radę....
        wczoraj byłam z córką na basenie ale sie wyszalałyśmy, zobowiązałam sie zabierać
        ją 2*w tyg ma taką frajdę....
        ja też się trzymam dietetycznie , idę do przodu
        na zaparcia polecam jabłko na czczo lub suszone owoce (na mnie działają śliwki,
        figi, morele) a otręby są rewelacyjne , pij duzo wody niegazowanej, nie kupuj
        nic w aptece bo to działa na krótka mete, jedz duzo warzyw które mają dużo
        błonnika to powinno Liilka1 zadziałąć, daj znać czy pomogło
        • gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 11:42
          a dzis miałąm śniadanko na słodko
          pieczywo wasa żytnie z dzemem z fruktozą z wiśnią , otręby + jogurt naturalny
          o; ryba wedzona, z kalafiorem, ogórkiem małosolnym, z cebulka przyprawami , b dobre
          k warzywa
          • gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 13:08
            dziewczynki gdzie Wy jesteście, tak mi smutno samej ...
            • liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 13:54
              ja na śniadanko 20 gr płatkó owsianych, 10 gram otrębów jogurcik,
              na obiadek sałatke collesław 150 gr z łososiem z grilla (100gr)
              podwieczorek chlebek fitness ze słonecznikiem i kawka z mlekiem zbożowa
              kolacja: albo otręby z miodem, albo ananas z puszki...
              • gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 14:31
                cześć nareszcie ktos jest
                radzę Ci jakies warzywka na kolacje bo otreby powinny być tylko na śniadanie, a
                ananas z puszki ma sporo cukru
                • liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 15:08
                  hmm, z otrębów może rzeczywiście zrezygnuję ale ananas jest pyszniutki. zreszta
                  nie trzymam już dietki ostrej bo humor mi się popsuł, zresztą schudłam do 53 kg
                  co przy moim wzroście 168 jets już ok. oczywiście zywię się zdrowo ale czasem
                  chyba na przyjemność ananaska można sobie pozwolić?
                  • gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 15:15
                    to w takim razie smacznego ananas ma wysokie IG ale mało węglowodanów, osobiście
                    wolę swieże
                    ale dla zdrowia i urody jedz więcej warzyw ;-) nie tylko odchudzanie jest ważne
                    moim zdaniem
                    • liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 15:28
                      wiem, wiem, dlatego dziś już jadłam sałatke.
                      a codziennie marchewki podjadam (jak chipsy:P) a tu ogóreczek, a tu cukinia,
                      pomidorek... dla mnie dieta to było przede wszystkim chęć schudnięcia. teraz
                      chcę utrzymać wagę, ale napewno nie kosztem wyrzeczenia się wszystkiego co
                      smaczne i zdrowe, no ile tak się wytrzyma? msc? 2? a przed nami całe życie?
                      dlatego moim zdaniem nie można dać się zwariować, jeść zzdrowo, regularnie, ale
                      jak trafią się słone paluszki, ananas z cukrem czy batonik to nie popadać też w
                      przesadę.
                      • gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 08:09
                        masz rację, ja jestem przeciwnikiem diet niskokalorycznych , więc ilości (w
                        granicach rozsądku) sobie nie odmawiam , uważam na jakość jedzenie i sposób jego
                        łączenia dlatego napisałam o ananasie , i w nim zawartym cukrze, jestem
                        zwolennikiem gorzkiej czekolady jak mi się zachce czegoś słodkiego, która ma
                        niskie IG tylko 22
                        • liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 08:23
                          posłuchałam CIę i zjadłam sałatke warzywną chlebek fitness z kawałkiem
                          gotowanego kurczaka, ale i dwa palsterki ananasa...

                          a dziś owsianka z 3 figami i jogurtem naturalnym - chyab zmienie to sniadanie
                          bo mimo zę mi bardoz smakuje nie czuję się najedzona. taka owsianka to jakieś
                          350 kcal czyli tyle co np. pomidor, jajko na twardo, 2 kromki chleba fitness...
                          albo chlebek fitnes i pół wędzonej makreli - a tym zdecydowanie lepiej się
                          najem - owsianke przełoże jako deser.
                          jak myślicie?
                          figi - tak wiem kaloryczne ale podobno pomagają na przemiane materii

                          a na obiadek mam sałatke z żółtej papryki, ogórka, pekińskiej i gotowanego
                          kurczaka, w domu zjem jeszcze gotowane brokuły:-)
                          • gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 09:41
                            figi suszone śliwki, morele pomimo węglowodanów mają sporo witamin i pomagają
                            rewelacyjnie w trawieniu;-) maja niskie IG więc są wskazane na śniadanie
                            masz racje jedz takie śniadanie abyś sie najadała, zobaczysz ,że jak będziesz
                            jadła więcej warzyw ( błonnika) Twoje problemy miną ......;-)
            • kasia_g Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 09:37
              hej! hej!
              ja też jestem, tylko mi w pracy ostatnio sę troche zaległości nazbierało i
              musiałam nadrabiać. a dzisiaj pogoda taka, że tylko spać. za oknem wiatr i
              deszcz. oby na weekend sie poprawiło.
              właśnie zajadam jabłka przed śniadaniowe. na potem mam opakowanie sera białego
              0% i chyba zrobie go sobie na słodko tj. z dżemem malinowym. do tego pyszna
              bułeczka grahamka. na lunch prawdziwy frykas, bo mam opakowanie carpaccio z
              łososia w ziołach. do tego zrobię sobie sałatę z pomidorem, albo zjem po prostu
              z cytryną. na kolację pieczarki z czosnkiem i brokuł.
              a wczoraj wieczorem zrobiłam super dip czosnkowy na śmietanie z jogurtem i
              odrobiną majonezu. po czym nie mogliśmy się z mężem od niego oderwać maczając w
              nim co popadnie, czyli mąż rzodkiewki, a ja oprócz tego kawałki surowych
              pieczarek (pycha) i kawałki różyczek surowego brokuła (jadłam już surowego
              kalafiora, ale brokuła nie i powiem, że jest b.dobry - polecam). świetna
              przekąska.
              Gofero, masz jakiś fajny pomysł na gołąbki MM? tak mi sie chce gołąbków :)
              • gofera2 gołąbeczki z soczewicą 06.07.07, 09:52
                tak ostatnio robiłam gołąbki z soczewicą brązową ;-)
                brązowy ryż (opakowanie)
                1,5 szklanki soczewicy
                sos pomidorowy
                jogurt naturalny 1,5 %
                papryka
                cebulka
                kapusta
                przyprawy (mini cząber, słodka papryka, pieprz ziołowy , wedle uznania)
                koperek
                ryż ugotowałam i soczewicę na pół twardo , wymieszałam dodałam resztę warzyw i
                sos pomidorowy z jog nie dużo, jak juz włożyłam gołąbki do garnka dusiłam jej
                pod przykryciem z resztą sosu pomidorowego pycha
                a tutaj masz przepis z internetu mozna go troche zrobic bardziej na MM
                Gołąbki z ryżem, soczewicą i grzybami w sosie koperkowym:
                Składniki i ich ilość:
                główka białej kapusty,
                150 g zielonej soczewicy,
                150 g ryżu,
                150 g grzybów,
                sól,
                pieprz,
                curry,
                słodka papryka w proszku,
                2 łyżki masła,
                olej do smażenia,
                pół szklanki śmietany,
                łyżka koperku,
                płaska łyżeczka mąki.
                Sposób przygotowania:
                Kapustę obgotować w osolonym wrzątku, odstawić do przestygnięcia. Wypłukaną
                soczewicę z dodatkiem soli (płaska łyżeczka) ugotować na wolnym ogniu do
                miękkości i wyparowania wody (ok. 40 minut). Umyte grzyby cienko kroimy.
                W rondelku rozgrzewamy 2 łyżki masła, ustawiamy mały płomień i sypiemy
                przyprawy: po łyżeczce curry i papryki, prażymy przyprawy 2 minuty cały czas
                mieszając. Dodajemy grzyby, zwiększamy ogień na średni, smażymy kilka minut,
                przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy suchy ryż i smażymy razem aż ziarenka
                staną się przeźroczyste. Zalewamy wodą, zwiększamy płomień do momentu
                zagotowania, następnie zmniejszamy go, przykrywamy rondel przykrywką i trzymamy
                tak składniki aż woda wyparuje. Doprawić ewentualnie jeśli istnieje taka potrzeba.
                Masę ryżowo- grzybową mieszamy z soczewicą. Oddzielamy liście kapusty, układamy
                Gołąbki z ryżem, soczewicą i grzybami w sosie koperkowym:
                Składniki i ich ilość:
                główka białej kapusty,
                150 g zielonej soczewicy,
                150 g ryżu,
                150 g grzybów,
                sól,
                pieprz,
                curry,
                słodka papryka w proszku,
                2 łyżki masła,
                olej do smażenia,
                pół szklanki śmietany,
                łyżka koperku,
                płaska łyżeczka mąki.
                Sposób przygotowania:
                Kapustę obgotować w osolonym wrzątku, odstawić do przestygnięcia. Wypłukaną
                soczewicę z dodatkiem soli (płaska łyżeczka) ugotować na wolnym ogniu do
                miękkości i wyparowania wody (ok. 40 minut). Umyte grzyby cienko kroimy.
                W rondelku rozgrzewamy 2 łyżki masła, ustawiamy mały płomień i sypiemy
                przyprawy: po łyżeczce curry i papryki, prażymy przyprawy 2 minuty cały czas
                mieszając. Dodajemy grzyby, zwiększamy ogień na średni, smażymy kilka minut,
                przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy suchy ryż i smażymy razem aż ziarenka
                staną się przeźroczyste. Zalewamy wodą, zwiększamy płomień do momentu
                zagotowania, następnie zmniejszamy go, przykrywamy rondel przykrywką i trzymamy
                tak składniki aż woda wyparuje. Doprawić ewentualnie jeśli istnieje taka potrzeba.
                Masę ryżowo- grzybową mieszamy z soczewicą. Oddzielamy liście kapusty, układamy
                na nich farsz i zwijamy w koperty. Gołąbki obsmażamy z dwóch stron na patelni.
                Większy garnek wykładamy liśćmi kapusty, które nam zostały- zabezpieczy to
                gołąbki przed przypaleniem, układamy na nich ciasno gołąbki, zalewamy wodą i
                dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu 30- 40 minut.
                Śmietanę łączymy z mąką i koperkiem, zalewamy sosem gołąbki i zagotowujemy.
                • kasia_g Re: gołąbeczki z soczewicą 06.07.07, 10:16
                  przepisy są super :) już sie ślinie...
                  chętnie wypróbuję. niestety mój mąż pewnie wolałby coś "konkretniejszego". jak
                  myślisz? co by można dodać do mięsa zamiast kaszy czy ryżu, żeby zrobić też
                  gołąbki dla miesożercy?
                  • gofera2 Re: gołąbeczki z soczewicą 06.07.07, 11:31
                    jeżeli lubi mięsko, to zrób mu z mięsem, papryką czerwoną , cebulką i
                    przyprawami, ja miałam dwa garnki dla rodziny z mięsem i dla mnie gołąbki MM ;-)
                    ach Ci faceci lubią mięcho,
                    • kasia_g miłego weekendu!!! 06.07.07, 16:13
                      ano lubi - chociaż twierdzi, że nie MUSI jeść mięsa :) ale jak dostanie coś
                      lekkiego to po godzinie czy dwóch już drepta w stronę lodówki i dojada.
                      niestety. zatem będą pewnie 2 rodzaje gołąbków, albo tylko mięsno-pieczarkowe,
                      bo przecież takie połączenie jest MM :)
                      a tymczasem miłego (i zdrowego) weekendu!!!
                      • gofera2 Re: miłego weekendu!!! 06.07.07, 16:18
                        Kasiu wzajemnie
                        i nie przejmujcie sie pogoda ja tak postanowiłam zrobic zaplanowałam sobie cały
                        weekand aby nie siedzieć znudzona w domu, zaczynam od dzisiejszego dnia czynny
                        wypoczynek zaraz basen , jutro aerobik, dentysta;-(, sprzątanie a niedziela mam
                        nadzieję,że rower i spacer oczywiście rano aerobik
                        pozdrawiam Was wszystkie
                        do poniedziałku
                        nie damy sie sezonowi ogórkowemu .........;-)
                        • gofera2 poniedziałek 09.07.07, 09:46
                          cześć dziewczyny
                          ale miałam intensywny weekand...., zaczęłam od piątku -basen, sob rano aerobik
                          wróciłam poszłam do dentysty i po nim na basen, wróciłam wydawało mi się ,że
                          jestem padnieta ale zachciało mi sie myc okna (umyłam 3) później wzięłam sie za
                          mycie i sprzątanie samochodu, a po tym wzięłam sie za ogródek, sąsiadka sie
                          pytała co biorę na energię;-)
                          za to w niedzielę miałam urodziny koleżanki córki troche pogrzeszyłam ale dziś
                          to wyćwiczę ;-)
                          pozdrawiam Was
                          • sbarazzina Re: poniedziałek 09.07.07, 12:20
                            Hej dziewczyny!!

                            Wrocilam juz do Polski, przygotowuje sie do obrony mgr, w zwiazku z czym
                            notorycznie brakuje mi czasu. Strasznie brakuje mi Wloch, tego slonca, pysznego
                            zdrowego jedzenia, ehh wszstkiego. Musze jakos wrocic w koncu do codziennosci.

                            Odzywiam sie zdrowo, chociaz malo regularnie:( no i nie cwicze tyle ile bym
                            chciala. Ale to sie zmieni juz niedlugo.

                            Pozdrawiam z zimnego Wroclawia
                            • gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 13:34
                              Witaj Sbarazzina w Polsce , pewnie wszyscy nie mogą wyjść z podziwu ,że u
                              ,,makaroniarzy'' tak wyszczuplałaś i tak ładnie wyglądasz, wiekszośc sobie
                              wyobraża ,że we Włoszech od ,,tych'' makaronów mozna ,,spuchnąć'' , ja we
                              wrześniu wybieram sie na płd Włoch juz nie moge się doczekać
                          • essyfloressy Re: poniedziałek 09.07.07, 13:25
                            Goferajestem pelna podziwu, że idzie Ci tak świetnie. Powiedz jakie sa efekty
                            Twojego odchudzania? chcialabym miec tyle samozaparcia co ty. ale szybko sie
                            poddaje :(
                            • gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 13:54
                              11 cm w pasie i 8,5 kg zrzuciłam żywej wagi, odchudzam sie od listopada niby juz
                              długo, ale moja odmiana wpłynęła na mnie bardzo pozytywnie i na pewno na zdrowie ;-)
                            • gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 13:59
                              dzieki mojej przemianie duzo osób mnie nie poznaje(przefarbowałam sie na
                              naturalny blond-wracam do mojego naturalnego ), lub robi ,,wielkie oczy'' mówiąć
                              Aśka to ty?...bardzo mnie to cieszy , bo potrzebowałam takiej odmiany w
                              międzyczasie bardzo polubiłam eksperymentować w kuchni teraz to dla mnie sama
                              przyjemność gotować
                            • gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 14:04
                              Essyfloressy napisz sobie postanowienie i czytaj je bardzo często , ja mam takie
                              postanowienie wpisane w telefonie juz jak sie budzę czytam je ,,nie świadomie''
                              powodzenia to działa.,.......
                              • essyfloressy Re: poniedziałek 09.07.07, 14:26
                                wspaniale! Gratuluje. Jesteś moją motywacją hehe;) Pisalam juz duuuzo razy takie
                                postanowienia ale wszystko na nic bylo. ale tak powaznie to chce sie wziąć za
                                siebie i to od zaraz dzis pocwiczylam 1,5 godz i w planach mam jeszcze biegi
                                wieczorem.. obym tylko nie zjadla za wiele bo jak zaczne to skonczyc nie moge:/
                                • gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 15:34
                                  Essyfloressy napisz swój jadłospis, zobaczymy co tam jest nie tak
                                  ja jem sporo ale z nadwyzką warzyw
                                  dzis miałam na lunch
                                  pomidora, ogórka, kalafior, brokułu, kurczaka duszoego tak sie najadłam (o 12)
                                  ,że jeszcze to czuję, najważniejsza jest jakość pozywienia i sposób jego łączenia
                                  • liilka1 figi i inne suszone przekąski 10.07.07, 09:36
                                    co myślicie?
                                    • gofera2 Re: figi i inne suszone przekąski 10.07.07, 10:18
                                      polecam a szczególnie dla osób z problemami z trawieniem
                                      ja dodawałam figi , susznoe śliwki, lub morele do owsianki bomba witamin i
                                      błonnika rewelacyjne, mają niskie IG polecam na śniadanie i w razie kryzysu
                                      słodyczowego....

                                      z innej beczki, chce oddać honorowo krew w Wawie czy znacie jakieś punkty gdzie
                                      potrzebują krwi AB RH (+)? dodzwoniłam się na Wołoska, ale może jakieś szpital
                                      dziecięcy? proszę podpowiedzcie , mam wielka potrzebę oddać krew , śmierć mamy
                                      mojej koleżanki dała mi duzo do myślenia ............;-(
                                      • gofera2 środa 11.07.07, 10:25
                                        mam juz wszystko załtwione jadę w piątek na Wołoska, mam nadzieje,że ktos
                                        potrzebujący skorzysta z mojej dobrej krwi, ach te nasze życie jest takie ulotne
                                        ale wspaniałe.............
                                        pozdr
                                        • liilka1 Re: środa 11.07.07, 11:47
                                          super:-) fajnie, że są jeszcze ludzie którym inni nie są obojętni.

                                          pamiętaj że w nagrodę przysługuje Ci czekoladka i masz ją zjeść bez wyrzutów:-)
                                          • gofera2 Re: środa 11.07.07, 12:01
                                            Lillka1 w okresie studenckim oddawałam dosyc często , a teraz tak się
                                            zabiegałam,że musiał przyjść czas na refleksje, wracam do moich przekonań i
                                            oddam krew z potrzeby wielkiej
                                            pamietam smieszną historię jak jechałam w autobusie po oddaniu krwi ,
                                            pięlegniarka nie fortunnie sie wbiła się w żyłę i zrobił mi sie mały wylew, było
                                            lato więć nie dało sie tego ukryć pewna staruszka jak zobaczyła moja rękę ze
                                            zgorszeniem się odwróciła szepcząc coś pod nosem....pewnie pomyslała,że jestem
                                            narkomanka, jak to ludzie po pozorach oceniają...............
                                            • gofera2 Re: środa 11.07.07, 12:04
                                              a czekoladkę zjem ze smakiem chwilowo zapomnę o MM aż do następnego oddania krwi....
                                              • basiul witajcie!! 11.07.07, 19:24
                                                ja też tu jestem, cały zeszły tydzien lezalam zmożona chorobą i nie maialm na
                                                nic sily, nawet na dowleczenie sie do kompa;(
                                                ale juz jest dobrze ze mną, z postanowieniami gorzej, rozbestwiłam się zupełnie:
                                                (
                                                Gofero, zrobię jak radzisz, wpiszę postanowienie gdzies na wierzchu bo juz nie
                                                moge na siebie patrzec. A wiecie co mialam dzis na obiad?! Mój przyszły mąż
                                                wygonił mnie z kuchni po czym zrobił makaron z sosem z pieczarek, krewetek,
                                                pomidorów i bialego wina z bazylią... Oblędnie pyszne i na pewno kaloryczne...

                                                Sbarazzino, witaj w kraju, powodzenia na obronie:) czy wiesz, że ja ciągle
                                                czekam na patent? Pieron z Warszawy coś długo idzie..

                                                Pozdrawiam Was gorąco z burzowego Torunia;)
                                                • gofera2 Re: witajcie!! 12.07.07, 08:39
                                                  dobrze Basiu ,że jesteś z nami ,
                                                  zdróweczka Ci życzę...
    • wikt.i.opierunek wybraliśmy wegetarianizm 11.07.07, 12:06
      Odkąd z całą rodziną wybraliśmy wegetarianizm nie mamy problemów z odchudzaniem
      się :)
      • liilka1 koniec, nie dam rady 12.07.07, 08:56
        kończe z dietą.
        nie daje już rady.
        czuje ze moja psychika siada. mam wyrzuty gdy zjem pół marchewki po godzinie 19.
        diś zjadłam 2 kromki chleba fitnes, jajko na twardo, 3 liscie sałaty lodowej i
        ogórka..to za dużo, wiem, ale ja od msc tylko o jedzeniu myślę.
        każdego wypytuje co zjadł.
        ćwiczę, sobota basen, niedziela pilates, poniedziałek pilates, wtorek rolki,
        środa basen... nie daje rady, ciągle myślę ze juz tyje..
        :( jestem mega nieszczęśliwa.
        boje się jojo.
        • gofera2 wiem ,że dasz 12.07.07, 10:29
          Lilka przestać traktować swoje jedzenie jak wieczne odmawianie, tylko zmień na
          stałe nawyki żywieniowe, ja jem bardzo duzo warzyw , i nie siedzę z kartką liczą
          ckalorie, u mnie mieso to dodatek a warzywa to jedzenie którym sie najadam
          przestać się zadręczać tylko znajdz w przygotowaniu swoich posiłków trochę
          przyjemności, ja czasami pogrzeszę i nie mam wyrzytów, wczoraj jadłam lody
          sorbet były pycha i nie przytyłam, nie wpadaj w paranoję
    • kasia2705 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.07.07, 09:56
      Ja dzis podnosze palec wysooooooooooko. Wlasnie zaczelam kopenhaska, bo juz
      patrzec na siebie nie moge! Milego dnia
      • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.07.07, 11:36
        Kasia,nie chcę się wymądrzać, ale czy kopenhaska to najlepszy pomysł?Już kiedyś
        gdzieś o tym pisałam,bo sama byłam na tej diecie kilka lat temu.
        Faktycznie,efekt był-schudłam ok8kg w te 13dni,ale jakim kosztem...Primo-po ok
        tygodniu jedzenia tych jajek,szpinaku itd nie mogłam patrzeć na wołowinę,którą
        sobie serwowałam. secondo-do tej pory żołądek odczuwa skutki diety,tzn.boli
        bardzo gdy jem normalne jedzenie.Oczywiście,to nie tylko efekt kopenhaskiej,ale
        w głównej mierze. Tertio-efekt jojo po ok 1,5roku.Co prawda tylko 3kg,ale zawsze
        (8kg stracone + 3kg jojo).Szczerze, nie polecam.Pozdrawiam.Całusy
      • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 13.07.07, 10:19
        Ja tez nie popieram Kopenhaskiej, moze narobic wiecej szkody niz pozytku.
        Poczytaj troche to forum, zobaczysz skuteczna alternatywe lub cokolwiek w
        necie, a zobaczysz, ze ta dieta jest odradzana przez wielu specjalistow.

        Lila, nie dieta, lecz zdrowy tryb zycia! To wlasnie on ma Ci dawac chec i
        energie do zycia!

        Pozdrawiam cieplo, pamietam o Was!
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.07.07, 00:08
          hej dziewczyny
          w piatek oddałam krew i czuję sie dobrze przynajmniej psychicznie, ale dziś
          nieźle pogrzeszyłam na grilu, ale tłumaczę sobie,że organizm domaga sie o
          niektóre rzeczy
          od poniedziałku (jutro mam imieniny taty;-)wracam do moich zdrowych nawyków i
          do naszego forum niezmiennie
          pozdrawiam Was
          • gofera2 poniedziałek 16.07.07, 16:06
            hej dziewczyny
            cos sie dzis kiepsko czuje dlatego dopiero tutaj zaglądam, mam nadzieję,że u Was
            lepiej
            do usłyszenia wkrótce
            miłego popołudnia
            • sbarazzina Re: poniedziałek 16.07.07, 16:31
              1700 :)

              Jutro obrona, trzymajcie kciuki, dziewczyny!!!!!
              • gofera2 wtorek 17.07.07, 08:11
                Sbarazzina trzymam kciuki, daj znać jak Ci poszło, pewnie rewelacyjnie;-)
                • sbarazzina Re: wtorek 19.07.07, 15:53
                  Dziekuje Wam za trzymanie kciukow!! Obronilam sie na 5!! :)))))
                  Jeszcze nie moge uwierzyc, ze skonczylam studia :)

                  Troche poimprezowalam, wiec niezbyt zdrowo sie odzywialam, ale od jutra wracam
                  na do swoich nawykow.

                  Buzka wielka
                  • justynagar Re: wtorek 03.08.07, 23:03
                    Witam

                    Tak jak zapowiadałam przedstawię moje dzisiejsze menu:
                    sniadanie: 200 gr. jogurtu jogobella light z płatkami owsianymi zwykłymi
                    (jakies 3 łyżki)
                    II sniadanie: 1/2 kostki twarogu chudego, z odrobinką fety, pomidorem, ogórkie,
                    oliwą (moja ulubiona sałatka)
                    kilka borówek amerykańskich
                    obiad: cukinia z patelni z jajkiem i cebulą
                    kolacja: sałatka grecka (feta light)
                    po kolacji basen...

                    woda, woda, woda....

                    i jak to wygląda...?? Proszę o porady, sugestie...będe sie starała zrezygnować
                    z cebuli którą kocham...ale mam po niej wzdęty brzuch :-(
    • ewab2507 witam po bardzo dlugiej przerwie 18.07.07, 15:33
      dziewczyny kochane :) tak dlugo mnie nie bylo, ale nie zapomnialam o Was.
      zwyczajnie w tej nowej firmie ciagle nie mamy podlaczenia do netu, to znaczy
      mozemu niby korzystac, ale trudno jest kogos wyrzucac zza biurka... tak wiec w
      tygodniu jestem w Gdansku a na weekendy wracam do domu. Wlasciwie wiec ciagle
      jestem w podrozy i nie mam na nic czasu. Nie cwiczylam ponad tydzien !!! bo
      zwyczajnie nie daje rady, gdy zbyt pozno wracam z pracy. jednak powoli wszystko
      zaczyna sie stabilizowac. Przynajmniej jesli chodzi o jedzenie sobie nie
      odpuszczam, wiec nie przytylam :):) ufff ufff

      Pozdrawiam i obiecuje sie odzywac, gdy tylko bede mogla.
      Buziaki
      • gofera2 Witaj Ewuniu 18.07.07, 15:37
        Ewa ja mnie cieszy ,że u Ciebie wszystko w porządku, stęskniłam się za Tobą bardzo
        buziale
    • asiencja86 Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.07.07, 00:44
      Raatruuuuuuunnnkuuu! znowu to samo :-((( Cały czas mam problem z zachowaniem
      sylwetki. Lato w pełni a ja przed kompem. Kumpela ostatnio poleciła mi siłownie
      , byłam dwa razy ale ogolnie porażka. Szukam czegoś, żebym nie musiała z tymi
      wszytskimi miśkami na jednej sali ćwiczyć, bo zwariować można ;-))) Czy ktoraś z
      Was drogie kolezanki probowała tego?

      allegro.pl/item217365317_fitness_na_wakacje_schudnij_z_ttf_hit_z_usa_.html
      I jakies pasy jescze byly ale nie moge znalezc teraz adresu. Kurde, no juz nie
      wiem czego mam probowac:-(
      HELP ME!!!!
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.07.07, 08:06
        ostatnio byłam na basenie i akurat zaczeły sie zajecia wodnego aerobiku , bardzo
        fajnie to wyglądało chyba spróbuje bo ostatnio bolą mnie stawy od inyensywnego
        aerobiku
        może sama sobie odpowiedz co Ci odpowiada jakie zajęcia
        • gofera2 czwartek 19.07.07, 11:30
          hej
          dzis mam soczewicę z bakłażane, brokułam , kalafiorem , oregano i podstawowa
          przyprawa to cząber, bardzo dobre
          • gofera2 piątek 20.07.07, 09:55
            hej
            teraz ja mam dyżur aby nasz wątek się utrzymał, mam nadzieję, jak jak ja będe
            miała urlop to Wy będziecie czuwały aby nasz wątek ,,nie zaginął''
            miłego weekandu
      • essyfloressy Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.07.07, 10:44
        czy to jakas kryptoreklama? w kazdym watku piszesz to samo?????????????
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.07.07, 11:05
          chodzi Ci o to,że napisałam,że dyżuruje wątek? to było do mnie?
          • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.07.07, 09:08
            Hej dziewczyny!

            co slychac? Nikt sie nie odzywa, pewnie jestescie na wakacjach.
            ja odzywiam sie zdrowo i zaczelam biegac :))

            Gofera, ta prowokacja to odnosnie wpisu powyzej z linkiem do jakis cudow na
            odchudzanie. Ta sama osoba pisze to samo na kilku watkach.

            Pozdrawiam
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.07.07, 09:37
              hej
              ja jestem cały czas ale nikt sie nie odzywał więc ja siedziałam cicho, dziś sie
              ważyłam i 1 kg spadł, nareszcie bo ostatnio sobie pozwoliłam z czekoladka, to
              było silniejsze ode mnie ale tylko dlatego,że nie miałam zmagazynowanych
              suszonych owoców , już mam więc apetyt zaspokojony, figi są super
              dziś mam sałatke makaronową z warzywami tuńczykiem :
              makaron pene al dente
              tuńczyk
              papryka
              Sbarazzina dobrze,że Ty sie odzywasz bo by wątek ,,zginął'' ciesze się,że u
              Ciebie zdowo sie masz , ja juz odliczam dni do urlopu mam ponad miesiąć i jade
              na wytesknionych Włoch (blisko Neapolu) Sbarazzina gdzie Ty mieszkałaś? drogie
              są warzywa ?
              ogórek mało solny
              kalafior
              ocet balsamiczny
              świeża bazylia
              kolorowy pieprz
              pychotka
              • kasia_g Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.07.07, 10:00
                cześć dziewczyny!
                ja też z przerwami. ostatnio mialam sporo pracy i ogólnie jakąś taką niechęć do
                komputera. nie wiem czy to przez te upały (ja z Małopolski to u nas nie
                odpuszcza lato już prawie 2 tyg. i ani kropli deszczu, więc czuję się zmęczona
                bardziej niż zwykle) czy przez PMS :)
                w każdym razie nie odpuszczamy zajęć w fitness-klubie i przyznam, że coraz
                lepiej nam idzie na rowerach (już nie wymiękam w połowie zajęć, trzymam tempo i
                jadę równo z innymi a to wielki postęp bo przeważnie jest naprawde ostra jazda)
                a i sztangą też łatwiej sie macha.
                Montignac nadal w natarciu - kupiłam niedawno nowy strój kąpielowy, bo
                wybieramy się nad morze (już 3 sierpnia) i jestem zadowolona widząc się w nim.
                co prawda ostatnio trochę sobie poszalałam z piwem i winem, ale nie dajmy sie
                zwariować. wszystko jest dla ludzi, nieprawdaż?
                a dzisiaj mam w planie cukinię zapiekaną ze szpinakiem - taki fajny przepis w
                sieci znalazłam (trzeba tylko nieco zmodyfikować, żeby był MM). sama jeszcze
                nie próbowałam, ale zaraziłam wczoraj znajomego i on zrobił i powiedział, że
                palce lizać. więc dzisiaj to będzie moja kolacja.
                Gofera - ostojo tego wątku :) gdzie Twoje fotki "przed" i "po"? :D
                Ewa - życzę jak najszybszej stabilizacji i powrotu do normalności oraz na to
                forum
                Sbarazzina - GRATULACJE!!! :)
                Pozdrawiam!
                • gofera2 do Kasi 24.07.07, 10:37
                  hej
                  Kasiu pamiętam o zdjęciach , ale mój brat który ma aparat cyfrowy wyjechał na
                  wakacje, ale jak wróci na pewno Ci wysle, bo już technicznie jestem
                  przygotowana, (bikini zrobione;-)jedna z najważniejszych spraw ........
                  cieszę się ,że wracacie tutaj pomimo sezonu ogórkowego
                  mogę wysłać Ci zdjęcie z moią córeczką i pieskiem Goferkiem na skrzynke , siedzę
                  ale poznasz mnie wstepnie, cop Ty na to?
                  poprosze o przepis na cukinie, zrobię jutro , lubie próbować nowych smaczków
                • gofera2 do Kasi 24.07.07, 10:37
                  hej
                  Kasiu pamiętam o zdjęciach , ale mój brat który ma aparat cyfrowy wyjechał na
                  wakacje, ale jak wróci na pewno Ci wysle, bo już technicznie jestem
                  przygotowana, (bikini zrobione;-)jedna z najważniejszych spraw ........
                  cieszę się ,że wracacie tutaj pomimo sezonu ogórkowego
                  mogę wysłać Ci zdjęcie z moją córeczką i pieskiem Goferkiem na skrzynke , siedzę
                  ale poznasz mnie wstepnie, cop Ty na to?
                  poprosze o przepis na cukinie, zrobię jutro , lubie próbować nowych smaczków
                  • liilka1 przepis na tuńczyka w porach z curry 24.07.07, 11:51
                    podsmażyć na patelni pieczarki z cebulką, potem dodać pora - dużo i puszke
                    tuńczyka w sosie własnym- chwile poddusić, dodać dużo curry
                    podawać z czym tylko chcecie albo jeść same
                    ja np. lubię z makaronem sojowym.mmm..
                    • gofera2 Re: przepis na tuńczyka w porach z curry 24.07.07, 12:03
                      wygląda smakowicie, muszę spróbować
                  • kasia_g do Gofery 24.07.07, 14:12
                    Gofero,
                    bardzo chętnie - mam na myśli zdjęcia :)
                    jeśli chodzi o przepis na cukinię to znalazłam go tu:
                    www.flora.pl/consumer/gotowanie/catid19/94 (i pare innych ciekawych
                    pozycji tam widziałam).
                    i jestem zła, bo mi drugie śniadanie nie wypaliło. okazało się, że serek jaki
                    mam miał datę przydatności do wczoraj (a kupiłam go chyba przedwczoraj) i po
                    prostu jest kwaśny i bleeee. dobrze, że choć sałata i pomidor mi sie nie
                    przeterminowały i mam sałatkę z suchą bułką... ale wynagrodzę to sobie na
                    kolację :)
                    • gofera2 do Kasi 24.07.07, 14:18
                      Kasia wysłałam Ci już zdjęcie masz na skrzynce , bardzo dziękuje za przepis na
                      pewno sie przyda bo mam przez tydzień gościa więc muszę mojej koleżance dogadzać
                      a po drugie lubię eksperymentować ...ostatnio sama sie zadziwiam weną do
                      gotowania , koleżanka stwierdziła,że mam ,,fantazje do kucharzenia ''
                      • gofera2 Re: do Kasi 24.07.07, 14:26
                        super przepisy, są przystępne i dania wyglądają na bardzo smaczne
                        dzieki
                      • kasia_g Re: do Gofery 24.07.07, 14:30
                        Dzięki - właśnie byłam na mojej skrzynce :D wieczorkiem prześlę Ci moje, bo tu
                        w pracy nic nie mam.
                        a przepisy faktycznie fajne - niektóre po drobnych modyfikacjach mogą z
                        powodzeniem być MM. zamierzam również coś wypróbować.
                        no to powodzenia :D a jutro zdajemy relacje
                        • gofera2 Re: do Gofery 24.07.07, 14:55
                          okej ja sie przymierzam do rybki z grila fajny przepis
                          to ja czekam na zdjęcia
              • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.07.07, 00:07
                Ehh, zazdroszcze Ci tych Wloch. Ja ledwo co wrocilam i juz nie moge tutaj
                wysiedziec. Tesknie, brakuje mi wszystkiego i juz tu kombinuje jak by tu
                wrocic;)
                Apropo warzyw, jak bylam we Wloszech to wydawalo mi sie, ze tam wszystko takie
                drogie. Zmienilam zdanie jak wrocilam do Polski, bo tu ceny warzyw i owocow sa
                podobne albo nawet wyzsze. Nie mowiac juz o dostepnosci pewnych rzeczy.

                Kupuj na targach, bo tam jest wszystko tanie i swieze.

                Pozdrawiam cieplo
    • perseidaa już jestem po... 24.07.07, 13:03
      schudłam "samoczynnie" dzięki stresującej pracy z dala od rodzinki. W 3 miesiące
      schudłam 5 kilo (z 53 do 48 wzrost 166, budowa ciała bardzo drobna). Teraz
      chodzę na siłownię, żeby się także ujędrnić.

      jestem zadowolona :)
      • madzia1708 jestes chuda, a nie szczupła 24.07.07, 15:53
        szkielet moznaby rzec
        • natalkka1 Re: jestes chuda, a nie szczupła 25.07.07, 10:58
          czesc dziewczyny.
          jakies pol roku temu obiecalam sobie ze zaczne nowy, zdrowy tryb zycia, oczywiscie nic z tego nie wyszlo, po raz nie wiem juz ktory. co roku przed wakacjami obiecuje sobie, ze oto w tym roku wyskocze na plaze bez wstydu, i co roku nie moge pokonac swojego lenistwa...
          ostatnio przez rozne zawirowania w moim zyciu-przeprowadzka do innego miasta, zwolnienie z pracy, dodatkowo niezadowolnenie z mojego ciala wszystko to sprawia ze nie moge dojsc do ladu sama z soba.
          chcialabym zaczac nowy, zdrowy tryb zycia, ale mimo ze nie brak mi motywacji, nie wiem od czego mam zaczac...naprawde.
          wiem, ze wymieniacie sie przepisami, czy moglybyscie przeslac mi na skrzynke kilka? bylabym bardzo wdzieczna...
          moze to w jakis sposob mi pomoze...
          z gory dziekuje
          pozdr.
          • gofera2 do Natalki 25.07.07, 11:09
            juz wysłałam przepisy ,
            zaglądaj do Nas a na pewno Ci pomożemy na bieżąco, zobacz jest spora grupa
            wsparcia
            • kasia_g Re: do Natalki 25.07.07, 13:39
              Natalko - święta racja. Mamy tu grupę wsparcia :) Zapraszamy
              Gofero - nawiązując do wczorajszej rowmoy donoszę uprzejmie iż cukinia
              zapiekana ze szpinakiem została upichcona. Z racji późnej pory wyjęcia z pieca
              (ok. 22) została jedynie symbolicznie zdegustowana. Niepotrzebnie tylko
              podrażniłam sobie kubki smakowe :))) Bo była pyszna. Kupiłam 4 śliczne,
              młodziutkie cukinie (nawet ich nie obierałam ani nie wrzucałam do wrzątku a i
              tak są miękkie) i 3 pęczki świeżego szpinaku. ubijanie piany z białek
              odpuściłam :) polecam!
              • gofera2 Re: do Kasi 25.07.07, 13:51
                Kasia a ja dzis na kolację robie z Twoich przepisów rybę z grila
                jutro opowiem jak smakowała
                Kasia masz zdjęcie ?
                • gofera2 Życzenia urodzinowe dla Ewy 25.07.07, 14:45
                  Ewa Wiem,że nie możesz z nami ,,być'' ale pewnie z czasem przeczytasz te
                  życzenia, kochana wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin, dużo uśmiechu
                  w dniu codziennym, zaufanych przyjaciół samych sukcesów w życiu osobistym i
                  prywatnym

                  bardzo mi Ciebie tutaj brakuje moja Guru hihihih (mam nadzieję,że ktoś nie
                  stwierdzi ,że tutaj jest sekta odchudzanie) trzymam za Ciebie kciuki i jestem z
                  Tobą często myślami
                  pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam buziaki ;-)
                  • sbarazzina Re: Życzenia urodzinowe dla Ewy 25.07.07, 23:59
                    Ja tez przylaczam sie do zyczen dla Ewy!!
                    Duzo zdrowia, sily, energii abys zawsze potrafila cieszyc sie zyciem i odwaznie
                    spelniala wszystkie swoje marzenia!!

                    Buziaczki
                  • ewab2507 Re: Życzenia urodzinowe dla Ewy 27.07.07, 16:17
                    Dzieki najserdeczniejsze dziewczyny :):):)

                    rzeczywiscie mam problemy z korzystaniem z internetu, dlatego tez sie nie
                    odzywam, ale pamietam i jestem z Wami kazdego dnia.

                    caly czas pilnuje zdrowego jedzenia i gdy tylko nie padam na nos, staram sie
                    cwiczyc.

                    pozdrawiam Was najcieplej i przesylam buziaki
        • ewab2507 Re: jestes chuda, a nie szczupła 27.07.07, 16:22
          a Ty co tutaj robilas Gagatku? :):) czytasz czasem "nasz" watek? nawet nie
          wiedzialam...

          wiesz, ze jestes World's Best Sister, prawda?

          calusy i rozne wyrazy...
          • madzia1708 off kors ;O) 27.07.07, 16:50
            Ty tyż ;O)
        • perseidaa Re: jestes chuda, a nie szczupła 28.07.07, 22:45
          nie widziałaś mnie, a po samych wymiarach trudno orzec czy ktoś jest
          szkieletem... zresztą to dosyć obraźliwe określenie, więc lepiej go nie nadużywać.
      • kasia_g środa 26.07.07, 09:44
        cześć dziewczyny!!
        w taki rześki, słoneczny poranek aż chce sie żyć :) i jeść...
        po drodze do pracy kupiłam kilka pięknych, świeżych tegorocznych jabłek. są
        fantastyczne, soczyste - miód w gębie. mam na przed-śniadanie super apeytczny
        talerz jabłkowo-nektarynkowy. nie ma to jak owocowy początek dnia :)
        Gofero - sprawdź pocztę.
        Pozdrawiam środowo!!
        • gofera2 Re: środa 26.07.07, 09:56
          cześć
          Kasia już Ci odpisałam , fajna z Ciebie babeczka ;-)
      • kasia_g miłego weekendu wszystkim 27.07.07, 14:49
        oby pogoda dopisała :)))
        • gofera2 Re: miłego weekendu wszystkim 27.07.07, 15:04
          wzajemnie mam nadzieję,że dopisze, na razie świeci słoneczko
          • gofera2 poniedziałek 30.07.07, 09:32
            cześć co u Was słychać?

            ja ma dziś wędzoną rybę (halibuta ) na obiad do tego 2 pomidory i papryke

            pozdrawiam Was poniedziałkowo (ale nic mi sie nie chce robić w taką pogodę)
            • kasia_g Re: poniedziałek 30.07.07, 11:01
              witajcie!
              faktycznie pogoda nastraja głównie chyba do spania...
              oj, nagrzeszyłam ja w ten weekend :) najpierw w sobotę u mamy było ciasto.
              drożdżowe ze śliwkami. jeszcze gorące było jak przyszliśmy. nie mogłam się
              powstrzymać - 3 kawałki :) a wczoraj przed obiadem hot-dog w chrupiącej
              bułeczce (tak dawno nie jadłam takiego pieczywa, że miło było sobie przypomnieć
              jego smak i zapach). a wieczorem garść paluszków i ptasie mleczko. rozpusta :D
              ale wcale nie mam wyrzutów - miałam ochotę to zaszalałam. nie przybędzie mnie
              od tego nie wiadomo ile.
              dzisiaj grzechu c.d., bo ciasta jeszcze trochę zostało więc wzięłam do pracy i
              zjadłam z (chudym) mlekiem :) przecież nie będę nim karmić ptaków...
              ale na obiad już tylko mozarella z pomidorem a na wieczór czeka filet z kuraka -
              opiekę sobie z curry i cynamonem
              Pozdrawiam!!
            • gofera2 Re: poniedziałek 30.07.07, 11:36
              Kasia pociesze Ci tez byłam nie grzeczna w niedziele, ale w sob tak zaszalałam
              biegałam po działce w amoku, skosiłam trawnik, ścięłam żywopłot ( ciełam go ze 4
              g bo jest długi ., później wziełam sie za okna a na koniec po sprzątnięciu domu
              wzięłam sie za gimnastyke na kolanach, podłogi wyśmigane i chyba w niedz dlatego
              miałam taki apetyt , ale od dzis mam szlaban na słodycze i koniec grzechów
              • ewab2507 Re: poniedziałek 30.07.07, 15:59
                No i znow dorwalam sie do tego komputera, a skoro juz go dopadlam, to moglam i
                tutaj napisac pare slow :):)

                w sobote dalam sobie taki wycisk cwiczebny, ze do dzis ledwo laze :) miesnie mi
                trzaskaja po prostu... ale czuje sie z tym swietnie.

                jesli chodzi o jedzenie, to jedynym odstepstwem od zasad, bylo zjedzenie w
                niedziele gofra, ale bez zadnych dodatkow. tak wiec trzymam sie dzielnie.

                moja siostra przyjechala do mnie do Gdanska, wiec dzis po pracy czeka na mnie w
                domu jakis pyszny obiadek... mam nadzieje, ze dla mnie bedzie cos chudego
                (siostra o mnie dba)

                pozdrawiam Moje Kochane... trzymajcie sie dzielnie, i pamietajcie, ze grzeszyc
                czasem trzeba, bo czym by bylo zycie bez tego... buzka :)
                • kasia_g Re: poniedziałek 30.07.07, 23:08
                  Hej!
                  Miło się dowiedzieć, że wszystko u Ciebie OK Ewa :)
                  Napewno jesteś tu myślami. To też się liczy.
                  Znam to uczucie trzaskających mięśni - właśnie dzisiaj tak mam. Byliśmy na
                  rowerach (w klubie) i była inna instruktorka i tak nam dała czadu, że dawno tak
                  nie zipaliśmy. I nawet już nie była to kwestia zadyszki, ale autentyczne
                  zmęczenie mięśni. Pod koniec już potwornie piekły mnie mięśnie - ogień po
                  prostu. Ale za to teraz już po wszystkim padam na twarz, ale jest mi z tym
                  dobrze. Zaraz pod prysznic i do spania. Następne ćwiczenia we wrześniu, bo w
                  sierpniu w naszym klubie remont na maksa. Ale to i tak dobrze, bo w piątek
                  jedziemy na wakacje.
                  A w lodówce na jutro czeka tuńczyk w pomidorach i moja ukochana ostatnio
                  mozarella. i duuuuużo pomidorów.
                  szkoda tylko, że jabłka takie drogie - dziewczyny u Was też? dzisiaj kupowałam
                  w markecie po 4,79 (zwykły ligol) a zielone granny smith po 6,99. Wygląda, że w
                  tym roku jabłka będą luksusem :)
                  Miłego i smacznego dnia jutrzejszego, a tymczasem dobranoc :)
                  • gofera2 wtorek 31.07.07, 14:00
                    hej dziewczyny
                    ś ; chleb wasa ,,żytnie'' dzem , płatki owsiane z jogurtem naturalnym 0%
                    o ; ryba wędzona łosoś, papryka , 2 pomidory, ser pleśniowy rozgrzany pycha
                    k; pewnie makaron z jogurtem i pomidorami
                    ale u mnie pogoda szkoda gadać, lato mamy rewelacyjne
                    pozdrawiam
                    faknie Ewa,że jesteś z nami ;-)
                    • gofera2 środa 01.08.07, 09:46
                      hej
                      mam dzis tuńczyka z makaronem durum i pomidorem oraz brokułami

                      3 dzień nie jem nic słodkiego (nie mam czym się chwalić, bo na razie , to jest
                      kropla w morzu cały rok przed mna bez słodkiego )

                      odzywajcie sie plis
                      • kasia_g Re: środa 01.08.07, 12:10
                        ja sie odzywam :)
                        ale jeszcze tylko dziś i jutro, bo w piąteczek... wyjeżdżamy na wakacje i nie
                        będzie nas 2 tygodnie. będziemy się na zmianę smażyć na plaży i moczyć w morzu.
                        od wczoraj w kwestii jedzenia jestem już grzeczna (patrz: MM) - no może z
                        wyjątkiem garści orzeszków wieczorem (ale to były orzeszki lihgt bez tłuszczu i
                        bez soli więc nie ma co rozpaczać - poza tym orzechy są zdrowe i czasem można).
                        wczoraj na kolację zrobiłam sobie fileta z kurczaka - przyprawiłam solą,
                        posypałam curry i cynamonem i usmażyłam na patelni grillowej. pycha. do tego
                        sałatka ze wszystkiego co miałam w lodówce (pekińska, papryka, pomidor, ogórek,
                        por) i mało nie pękłam :D
                        a dzisiaj na śniadanie były owoce, potem sałatka z mozarellą. na lunch chyba
                        tuńczyk z serem białym, albo ser z pomidorami. zobaczę. a na kolację makaron -
                        kupiłam jakiś azjatycki wynalazek z fasoli mung - będę próbować z mieszkanką
                        warzyw chińskich i zobaczę co wyjdzie.
                        a tymczasem pozdrawiam - słonecznie!!
                        • gofera2 Re: środa 01.08.07, 13:00
                          Kasia ale Ci dobrze, ale mi się marzy urlopik, ale jeszcze 34 dni ;-) i sie
                          byczę ale nie odpuszczam zdrowego odżywiania...
                          • anamnesis chcę się przyłączyc 01.08.07, 20:45
                            Dobry wieczór! Postanowiłam się przyłączyć. Zawsze ważyłam 55kg przy wzroście
                            165. W ciągu ostatniego roku przytyłam 8kg pisząc pracę doktorską - na skutek
                            braku ruchu. Całe dnie spędzałam przed komputerem, pod koniec to już nawet
                            siedziłam więcej niż 12h dziennie. Na dodatek, jadłam słodycze, żeby nie
                            zasnąć:)
                            Odchudzam się od poczatku lipca. Zmiany w diecie łatwo było wprowadzic, bo
                            zawsze się zdrowo odżywialam - dużo warzyw i chudego nabiału, jogurtu, wody.
                            Nigdy nie piłam kawy i czarnej herbaty. Właściwie musialam tylko zrezygnować ze
                            słodyczy i przestrzegać stałych godzin posiłków. Ztym ostatnim były pewne
                            problemy, bo się przyzwyczaiłam do podjadania. No ale po miesiącu jem ostatni
                            posiłek o 18 i nie czuję już ssania w żołądku. Mam nadzieję, że te nawyki
                            zostaną mi na zawsze. Po miesiącu ważę 62kg, chudnę więc bardzo powoli. Z
                            jednej strony fajnie byłoby zobaczyć szybki efekt, ale cóż, tyło się rok, więć
                            nie można oczekiwać cudów po miesiącu. Teraz zaczynam ćwiczyć, z tym mam duże
                            problemy, bo nigdy nie miałam tego nawyku. Jestem klasycznym kanapowcem. Nie
                            poddaję się jednak.
    • anamnesis Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.08.07, 20:36
      Dobry wieczor! Można się przyłączyc?:)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.08.07, 08:08
        Anamnesis pewnie,że można
        powodzenia życzę
        • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.08.07, 08:23
          Witajcie

          Jesli pozwolicie to ja też się przyłączę :-) Wczytałam się w wątek od pewnego
          momentu- całego nie dam rady :-) troszkę poznałam jego klimat i Was.
          A teraz kilka słów o mnie...obecnie po dosyć długiej przerwie jestem na
          Kopenhaskiej..dzis 4 dzień, ale nie wiem czy wytrzymam do końca, gdyż jestem
          świadoma że dieta nie jest zbyt zdrowa i nie lubie sie tak ograniczac w
          jedzonku...jednak 11 sierpnia ślub przyjaciółki - sukienka kupiona, wiec będę
          sie starac

          Pozniej przejdę na coś w stylu SBD...ale nie tak dokładnie z książki, tylko po
          prostu znam jej zasady i ogólnie będę starała się coś przy okazji zgubić,
          stosując zdrowy tryb odżywiania ;-)

          Dziś się ważyłam na wadze jest 60,8. Chciałabym osiągnąć wagę 55. Najwiecej
          ważyłam 65 (było to w maju). Mam 169 cm.

          Pozdrawiam
          • gofera2 przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 09:36
            ja byłam na diecie kopenhaskiej w listopadzie i nigdy więcej tego błędu nie
            powtórze, teraz jem sporo ale odpowiednie jedzenie, jestem usmiechnieta ma siłę
            na duzo ćwiczeń, jestem nakręcona bo dobrze jem
            od pewnego czasu przygotowanie jedzenia mnie bawi, nie musze długo mysleć na
            potrawą otwieram lodówkę i wymyślam , moja mama jest zachwycona, tylko sie pyta
            co Asiu dziś zrobisz to mnie cieszy , mam dla Was fajny przepis,,sprzedała'' mi
            koleżanka ze strony MM Kasiu pewnie Twojemu facetowi zasmakuje, bo większość
            lubi hamburgery ......

            HAMBURGERY

            -mięso mielone np. indyka
            -cebulka biała poszatkowana i przelana wrzątkiem
            -czosnek
            -świeża bazylia, lub jakiekolwiek ZIELONE cus-koperek lub nawet
            pietrucha poszatkowana
            -sol, pieprz ziolowy, ew. tymianek, lyzka musztady Dijon-na 0.5 kg
            miesa-lyzka stolowa pelna-z malym czubeczkie
            -bialko jaja

            wszystko wyrabiacie rekami i formujecie placuszki, w ksztalcie
            hamburgera. i to na patelnie. mozecie ja ewentualnie posmarowac
            wacikiem z oliwa.ja mam grillowa patlelnie, ktora robi takie
            ladne 'paski ' bo sa ;lightowe' a smak-jak
            mcdonalds. i EKO.
            ja jem z fasolka szparagowa.
            tez jem malo miesa-ale to jest BOSKIE - z kilograma wyjdzie ok. 13
            sztuk...
            • justynagar Re: przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 09:57
              powiem Ci ze ja tez nie przepadam za tą kopenhaską...mało tego mam negatywna
              opinię do niej...ale tylko ona pozwala mi schudnąć i stracić troszkę z
              objętości w takim czasie :-( a sukienka kupiona...Pewnie i tak nie dociągnę do
              końca...i szybciej przejdę na jakies zdrowe jedzonko...ale póki co dobrze się
              czuje i się trzymam...

              Ja też uwielbiam gotować...więc pewnie niebawem też podrzucę fajne przepisy na
              nietuczące posiłki :-)
              • gofera2 Re: przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 10:03
                Justyna jak już zaczęłaś to skończ bo Twój organizm ,,zwariuje'' po skończeniu
                diety stopniowo zwiększaj porcję kalorii ,żebys nie miała jo-jo ja duzo
                ćwiczyłam, awięc mnie obeszło, moje koleżanki schudły po 6 kf a poźniej wpadło
                im 4 kg, i po co sie męczyc jak sie później żre , trzeba uważać
                który masz dzień? dla mnie był najgorszy 8-9 dzień ......a jak byłam słaba bym
                tylko spała, o ćwiczeniu nawet nie pomyślałam, bo ledwo chodziłam
                • justynagar Re: przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 10:13
                  hej

                  raz juz byłam na kopenhaskiej...i nie wróciły mi kilogramy - wytrwałam 6
                  dni...tego siódmego odpadłam...
                  Odkąd nie biorę pigułek anty, prawie zupełnie pozbyłam się efektu jojo...i
                  przestałam tyć...bo wczęsniej co bym nie zjadła to się odkładało...
                  Po kopenhaskiej nie zamierzam jeść normalnie ani się objadać...Oczywiście
                  liczę, że wytrwam do końca...ale jeśli nie to też się nic nie stanie...
                  Ja też mam dużo ruchu. Jako ze mam basen "w osiedlu" to codziennie pływam (po
                  lanchu - jak bede miała wiecej siły to zejdę :-))...Jezdze tez dosyc często na
                  rowerku...Ogólnie jestem bardzo dynamiczną i ruchliwą kobietką...
                  • gofera2 zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:22
                    to bardzo dobrze , takich nam tu potrzeba , długodystansowców witaj w klubie.....
                    • justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:29
                      dziękuję :-) WITAM W KLUBIE...

                      komibunuję dziś sałatkę owocową...po basenie powędruję na targ..po siatę owoców
                      i coś fajnego, kolorowego skomponuję - zostawię troszkę dla mężusia ;-)
                      • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:39
                        ja w ciepłe dni unikam miesa więć dziś mam sałatkę z soczewicą, kalafiorem,
                        papryka, pomidorem i ziołami pychota polecam ja stawiam na warzywa poprawiaja
                        przemianę a owoce maja dużo fruktozy z nia tez trzeba uważać, owoce sa bezawaryjne
                        • anamnesis Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:50
                          A ja dzisiaj umówiłam się ze znajomymi i idziemy na warzywny obiad do
                          wegetariańskiej knajpy:)
                          • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 11:04
                            a skad jesteś? ja w Wawie takiej nie widziałam, ale pewnie gdzieś jest
                            pozazdrościć, same smakołyki
                        • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 11:56
                          chciałam napisać,że warzywa są bezawaryjne ....
                          • justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 12:32
                            wiem..wiem z owocami to niebezpieczenie...i staram sie nimi nie objadać :-) ale
                            dziś 4 dzień mojej kopenhaskiej i jest wlasnie sałatka owocowa :-)
                            a warzywka rzeczywiscie sa najlepsze...ja uwielbiam tworzyc dania ze
                            strączkowych, uwielbiam fasolę, cieciorkę, soczewicę...

                            miesa tez nie jem zbyt czesto...jakos nie mam na niego ochoty..nie chce mi sie
                            go przygotowywac...i nie smakuje mi tak jak w wykonaniu mojej mamy :-)

                            ja juz zaliczyłam 30 min pływania ;-)
                            • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 12:50
                              ale Ci fajnie, popływałaś sobie a ja siedzę w pracy
                              Jystyna czuję ,,że na pewno sie dogadamy , mamy podobne upodobania sport i dobre
                              jedzenie .....
                              • justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 14:12
                                ja od pewnego czasu nie pracuję :-) wiec mam sporo czasu dla siebie, jesli
                                jednak dobrze pojdzie od września wyjeżdzam do Niemiec na 6 miesięcy na
                                stypendium, wiec to bedzie rowniez niemałe wyzwanie aby sie tam dobrze
                                zorganizować żywieniowo, w sumie nie bedą mnie kusiły potrawy, które robię
                                mężowi, ale pewnie będę miała dużo stresu...a wtedy mam ochotę na coś
                                słodkiego :-) ale dam radę...
                                ja chrupię marchewkę, która za bardzo mi nie podchodzi ;-( ale sałatka owocowa
                                już coraz bliżej....mniam mniam
                                • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 14:21
                                  nie pracować fajna sprawa, ale nie pracować szybko by mi sie znudziło, i tak nie
                                  dobrze i tak ,żle najlepsza równowaga, ale stypendium to wyzwanie .....
                                  rozwijające i pożyteczne
                                  ile warzysz i ile masz wzrostu , bo czasami ktoś sie odchudza a nie musi , Ty do
                                  tych os nie należysz?
                                • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 14:21
                                  oczywiście chodziło o ważysz ;-)
                                  • justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 14:56
                                    Witaj

                                    W sumie nie musiałabym się odchudzać. Ale do szczęścia mi troszkę brakuje. Mam
                                    169 cm. Jak się dziś ważyłam to było 60,9 kg (na tej kopenhaskiej zeszłam póki
                                    co z 62 z kawałkiem). W maju ważyłam 56 (wtedy przeszłam te 6 dni
                                    kopenhaskiej). Najmniej wazyłam 48 - ale byłam kościotrupem - bo kości mam
                                    raczej ciężkie!!
                                    Chciałabym ważyć 55-57 kg.
                                    Mam specyficzną figurkę. Nie mam wcięcia w tali :-( biodra raczej
                                    wąskie...brzuch płaski...jakieś wałeczki na plecach-biodrach, największy
                                    problem z udami...większość spodni, które mam w szafie się przez nie
                                    przedostaje...(ot taka moja charakterystyka :-)
                                    o tyle jest mi teraz łatwiej - niż za dawnych czasów, kiedy diety mi nie
                                    wychodziły, dołowały, że nie lubiłam swojej figury i siebie...teraz sie
                                    akceptuje...lubię...i jeśli nawet zostanie tak jak jest to nie będzie
                                    źle...jeśli troszkę ubędzie to super! ale najważniejsze aby się zdrowo
                                    odżywiać...
                                    a jak jest z Tobą, nastawienie, wymiarami...??
                                    • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 15:00
                                      wzrost 1,68 waga 60 a było już 68 , w pasie mi zjechało 11 cm teraz 69 , teraz
                                      wymiary stoja mam postanowienie,że nie jem słodycz przez rok (data ustalona do
                                      29.07.08) a może i dłużej więć chce schudnąć jeszcze tak do 57-58 kg w pasie ze
                                      4 cm by sie przydały ale teraz już sie nie stresuję, powoli do celu
                                      • justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 15:14
                                        no to prawie jesteśmy identyczne :-)
                                        ale ja nie postanawiam, ze nie będę tak długo nie jeść słodyczy..bo robiłam tak
                                        przez 2 lata...i wtedy włąsnie wazyłam tak mało :-( wpadłam w jakąś paranoję i
                                        troszkę z tego wychodziłam...
                                        Ja co do zasady też nie chcę jeść słodyczy, ale aby nie odbierać sobie radości
                                        życia, to jakiś torcik urodzinowy, jakaś uroczysta kolacja z czymś
                                        niedozwolonym, święta będą po drodze - więc takie wyjątki będą się pojawiać :-)

                                        pozdrawiam i miłej reszty dnia pracy
                                        • gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 15:33
                                          ja jak nie jem jest dobrze , nie chce mi sie ale jak spróbuje nie moge sie
                                          powstrzymać hamulce puszczają, więc muszę sobie udowodnić,że dam radę nie jeść
                                          słodyczy
                                          dziękuje
                                          miłego popołudnia
    • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.08.07, 16:51
      gofer2: i właśnie w tym rzecz...że ja jak sobie powiem, nic słodkiego np. przez
      rok...a nawet przez miesiąc...to łapię jakąś traumę...nie mam nastroju...i jak
      juz coś spróbuje to nie mogę się pohamować...bo od nastepnego dnia znów
      postanowienie, ze przez długi czas nic...Dlatego mam teraz taką technikę...że w
      niektórych sytuacjach sobie pozwolę..i nie będę przez to łapać dołków...tylko
      dalej będę jeść zdrowo...i ćwiczyć..
      Ale każdy ma inne podejście do sprawy i uczy się na błędach...czasem trudno
      przewidzieć co się stanie....
      • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 07:53
        witam
        ja sie obudzilam z fatalnym bólem głowy..pewnie to zasługa tej straszne
        diete...wydaje mi się, że jeszcze dzisiejszy i jutrzejszy dzień mogłabym
        pociągnąć, ale nie wie, nie wiem co z tego bedzie. Zjadłabym jakąś sałateczkę,
        jakis lekki twarożek :-( i przynajmniej pojezdziłabym troszkę na rowerze...:-)

        Gofer: mam prośbę, czy mogłabyś mi przez kilka dni napisać jak wyglądało Twoje
        dzienne menu, co na sniadanie, jakie przekąski?? czy uwazasz na godzinę
        ostatniego posiłku? tak aby zobaczyć...czy jem/jadłam podobnie...bo jadałam
        osatatnio troszkę monotonnie,
        Miłego dnia
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 08:09
          ok, podam Ci przykładowe menu ale tutaj masz dużo przykładów
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143 menu innych dziewczyn

          ś; figi (mogą być śliwki, morele) 30 min przed posiłkiem lub jabłko płatki
          owsiane+ jog naturalny max 1,5 %, dzem z fruktozą , chleb wasa powinien być
          żytni lub sport
          o; ryba, + warzywa, na deser ser pleśniowy + pomidor
          k; makaron (max 3 * w tyg ) jogurt naturalny z warzywami
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 08:04
        masz rację, każda z nas ma inny sposób, każda z nas zna siebie na tyle oby obrać
        inną technike, mnie na razie sie udaje ale wiem,że im wiecej upłynie czasu
        będzie mi łatwiej, ja zawsze wyznaczam sobie cel datę i udawało mi sie do tej pory
        pozdr
        • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 08:17
          dzięki :-)
          Znam troszkę Montignaca, mam nawet podręcznik :-) ale nie byłam go w stanie
          stosować, ze względu jedyne 3 posiłki dziennie...ja mogę jeść małe porcje, ale
          najchetniej 5 razy dziennie. Ja chyba najwiecej czerpie z SBD...

          A z tego co zrozumiałam to Ty nie stosujesz konkretnej dietki, wiec jestem
          ciekawa :-) Ale przyznam ze jest podobny do tego jaki zwykłam stosować
          trzymając dietki :-)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 09:42
            ja od 13 kwietnia stosuje MM jestem bardzo z niej zadowolona
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 10:06
              MM nie traktuje jako diety ( nie męczy mnie) a zmianę nawyków żywioeniowych
              • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 10:34
                niestety mój poranek nie skończył się na bólach głowy..ale miałam mdłości i w
                ten oto piękny sposób przechodzę z kopenhaskiej na rozsądną dietkę :-) jestem
                zadowolona...nawet zmierzyłam dziś tą sukienkę - nie najgorzej wygląda...a moze
                jeszcze przez tydzień jakiś kg spadnie ;-)

                Napiszę wieczorem moje całodzienne menu, to ocenisz :-)
                Chętnie się przyjrzę Twojemu menu na MM, przejrzałam tez kilka wątków na forum
                MM...widziałam też jeden Twój - odczytałam że masz córeczkę :-)
                Ja teraz idę na długi spacer do bankomatu i na pocztę...
                pozdr
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:07
                  oj tak mam fajną córeczkę , teraz siedzi w górach wczoraj weszła na Gesią szyję
                  1500 m ma to po mamusi, lubi spedzać czynnie czas
                  ps wyslę Ci zdjęcie moje , mojej córeczki i pieska Goferka
    • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 10:34
      ja SBD też zawsze traktowałam jak sposób odżywiania :-)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:09
        ktos jak sie odchudza od tego dnia do tego i zacznie jeść ,,normalnie'' efekt
        jojo gwarantowany, u mnie warzyw w dostatku, nawet mama na działce posadziła
        papryke, pomidory, ogórki , i długo nie leżą czyszczę na bieżąco;-)
        • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:39
          no ja wróciłam :-) zjadłam drugie śniadanko :-) i pewnie za jakiś czas wybiorę
          się na base :-)
          Czekam na foteczki :-) mail: justynazak1@wp.pl
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:47
            Justyna wysłałam ale na meila gazetowego
            ja tez sie najadłam dziś miałam jeszcze sałatkę z soczewicy, a że mama mi troche
            ,,podkradła'' i miałam nie za wiele nadrobiłam 3 pomidorami! uwielbiam je,
            podobno działaja na libido;-)
            tobiłam sobie badania wyszły super , tylko Fibrynogen (białko osocza krwi ) mam
            powyżej normy )180-350 a ja mam 406, moze któraś z Was wie co to oznacza ? moze
            to jest ważne ,że oddawałam krew 13 lipca?>
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 12:21
              Justyna doszło do Ciebie zdjęcie ?
              • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 12:36
                nie doszło :-( moze jeszcze dojdzie..albo jeszcze raz spróbuj na maila, ktorego
                podałam :-)
                czekam z niecierpliwością
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 12:43
                  wysłałam na wirtualną;-)
                  • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 13:17
                    mam :-) odpisałam
                    • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 13:33
                      Justyna zajrzyj do skrzynki...
                      • anamnesis hej 03.08.07, 14:52
                        Gofera, mieszkam w krakowie. Znam tu 3 bary wegetariańskie i 1 wegański.
                        Jedzenie pyszne:)
                        • gofera2 Re: hej 03.08.07, 15:05
                          byłam na wiosnę w Krakowie, ale to piękne miasto , Warszawa musi popracować nad
                          klimatem, w Krakowie jest slicznie
                          • justynagar Re: hej 03.08.07, 15:12
                            zgadzam się Kraków jest wspaniały...ja w tym roku jeszcze nie byłam i chyba nic
                            z tego nie wyjdzie..uwielbiam wędrować po Starym Mieście, po Kazimierzu...ale
                            niestety uwielbiam tam też sobie folgować i podjadać różne rzeczy - więc może
                            dobrze :-)
                            • justynagar Re: hej 04.08.07, 09:52
                              wczoraj wpisałam się z menu do ocenu...ale wpisało mi się gdzieś u góry...nie
                              wiem czemu, kopiuję to tu:

                              Witam

                              Tak jak zapowiadałam przedstawię moje dzisiejsze menu:
                              sniadanie: 200 gr. jogurtu jogobella light z płatkami owsianymi zwykłymi
                              (jakies 3 łyżki)
                              II sniadanie: 1/2 kostki twarogu chudego, z odrobinką fety, pomidorem, ogórkie,
                              oliwą (moja ulubiona sałatka)
                              kilka borówek amerykańskich
                              obiad: cukinia z patelni z jajkiem i cebulą
                              kolacja: sałatka grecka (feta light)
                              po kolacji basen...

                              woda, woda, woda....

                              i jak to wygląda...?? Proszę o porady, sugestie...będe sie starała zrezygnować
                              z cebuli którą kocham...ale mam po niej wzdęty brzuch :-(


                              Pozdr
                              • justynagar sobotnie menu :-) 04.08.07, 20:11
                                chyba w weekend tu nikogo nie ma, ale napisze co dziś zjadłam...bo później
                                zapomnę:

                                sniadanie: 1/2 kostki twarogu, jogurt jogobelle light, 3 lyzki płatków
                                (wszystko wymieszane)
                                II: sniadanie: 4 sliwki, 1 duza brzoskwinia
                                obiad: omleto-pizza, czyli 2 jajka, z pomidorem i ziolami, dwoma plasterkami
                                zółtego sera(niestety takiego tradycyjnego) z piekarnika
                                podwiecozrek: kawa, borówki amerykańskie (2 garście)
                                kolacja: sałatka grecka (niestety mąż nawalił mi do środka dużo fety)

                                to tyle :-)
                              • gofera2 Re: hej 05.08.07, 13:25
                                według mnie okej bo masz 1 posiłek węglowy i 2 p. tłuszczowe ja bym dodała na
                                obiad więcej warzyw moim ulubionym warzywkiem są pomidory, kalafio, brokuły
                                pozdr
                                • justynagar Re: hej 06.08.07, 08:28
                                  witam :-)
                                  no ciesze sie ze moje menu nie jest najgorsze :-) przedstawiam niedzielne:
                                  sniadanie: duzy jogurt naturalny (500g) z dodanymi jezynami
                                  obiad: wedzona podgrzana w piekarniku ryba maślana i sałatka z ogórka i pomidora
                                  na deser sliwki i kawa
                                  kolacja: dokonczylam te rybe maslana, bo na obiad nie dałam rady całej i
                                  zjadłam całego melona :-(

                                  A potem...znów wielki brzuch :-( Generalnie moją zmorą jest nabiał...mogłabym
                                  go jesc w kółko i owoce tak samo!!! w sumie lepsze to niz slodycze czy białe
                                  pieczywo...ale jednoczesnie chce troszke zgubic wiec nie mogę :-(
                                  Z moich wczesniejszych doswiadczen wiem, ze mi nie szkodzi tłuszcz np. nie
                                  uwazam ile dodaje oliwy do sałatki, nie pilnuje aby na teflon wylać tylko
                                  kropelkę oliwy etc., natomiast szkodza mi weglowodany (boje sie jesc razowych
                                  makaronów, ryżu, chlebka razowego) ale tym razem chce je jesc mimo wszystko...
                                  • gofera2 Re: hej 06.08.07, 08:39
                                    ja śliwki zjadłabym przed śniadaniem, melon ma wysoki IF (niestety) na deser
                                    lepsze są sery pleśniowe po daniu tłuszczowym, niezłe zakończenie posiłku we
                                    Francji tak jedzą i sa kobiety szczupłe
                                    makaron al dente ,,primo gusto'' dla mnie jest najlepszy bardzo go lubie, ja tez
                                    lubie nabiał ale jak chce sie schudnąć , trzeba go ograniczyc max 250 g jogurtu
                                    naturalnego , owoce jedz przed śniadaniem 30 min ( jabłka które fermentują w
                                    żołądku, borówki amerykańskie możesz jeść z płatkami owsianymi i jog naturalnym
                                    jakie jesz jogurty ile mają tłuszczu ?
                                    • justynagar Re: hej 06.08.07, 09:18
                                      tak myślałam, ze zapytasz jakie jem jogurty naturalne :-) bo wiem ze na MM
                                      mozna tylko do 1,5 % a ja jem te bez cukru, czyli Bakome, Danone...one mają z
                                      pewnością wiecej... jak próbowałam MM to musiałam sie troszkę naszukać za tymi
                                      jogurtami ...
                                      W sumie nie jestem pewna czy chcę stosować tą MM, ale postaram sie stosować do
                                      Twoich uwag ;-)
                                      Jaki jesz chleb razowy?? chciałabym jakis zakupic, aby urozmaicić
                                      sniadanka...póki co kupiłam tekturę pelonziarnistą...

                                      Pozdr
                                      • gofera2 Re: hej 06.08.07, 09:49
                                        z tego co piszesz w Twojej podświadomości jest troche MM , bo posiłki masz
                                        idealnie skomponowane MM, nie musisz twardo sie stosowaź, ale jakieś głowne
                                        zasady warto wiedzieć
                                        w Almie i Tesco są sobre jogurty ,,Magda'' a pieczywo jem Wasa ,,żytnie'' lub
                                        ,,sport'' bo nie mam czasu szukać tego właściwego

                                        wg MM 1,5 % je się jogurt z węglowodanami a powyżej z posiłkami tłuszczowymi, w
                                        tesco kupiłam 1,5 % smaczniejszy niz danon za 0,41 gr , trzeba się liczyć ,że
                                        często płacimy za firme, opakowanie, reklamę ....
                                        • justynagar Re: hej 06.08.07, 10:06
                                          witaj

                                          no tesco dopiero budują niedaleko mnie....i Alma tez daleko...ale w Lidlu
                                          widziałam mniej procentowe...

                                          kiedys kupowałam jogurty w Leader Price...były smaczne i idealne do
                                          dietowanie...ale juz nie ma tych sklepów :-(

                                          no możliwe...ze coś tam mi zostało z wiedzy MM...w sumie przeczytąłam
                                          książke...ale juz nie wiele z niej pamiętam

                                          Dzis na obiad chyba sobie zafunduje makaron z tunczykiem (ja bardzo lubie
                                          razowy :-) ) Ale jeszcze napisze jak to dziś było :-)
                                          • gofera2 Re: hej 06.08.07, 10:12
                                            były Leader Price to obecnie Tesco, wiadomo,że nie wszystko da sie tam kupic ale
                                            ceny są przystepne nabiału i owoców,
                                            a ja mam dzis sałatkę z;
                                            2 jajkami
                                            tuńczykiem
                                            kalafiorem
                                            papryką
                                            troche sera żółtego
                                            łyżeczka majonezu Kieleckiego z ziołami
                                            • justynagar Re: hej 06.08.07, 10:37
                                              wiem, ze zamiast sklepów leader sa teraz Tesco...ale nie ma juz produktówmarki
                                              leader...a te moje ulubione jogurty takie wlasnie byly :-( kupowalam tam tez
                                              Tofu i rozne fajne mrozonki...poza tym ciecierzyce z puszki...ktorej teraz
                                              nigdzie nie moge dostac :-(

                                              ja sie zabrałam za sprzatanie...;-) a jest co sprzątać :-) potem basenik...i
                                              moze skocze tez na moment na solaris...na tube :-)
                                              • gofera2 Re: hej 06.08.07, 10:45
                                                ok, teraz rozumiem
                                                miłego dnia
                                                • justynagar Re: hej 06.08.07, 13:44
                                                  ja dzis juz po obiadku, na basenie dałam ostry wycisk i szybko zgłodniałam

                                                  na sniadanie zjadłam: 1/2 kostki twarogu polana jogurem jogobella (udało mi sie
                                                  wczoraj kupic wisniowy - bo ciągle tylko są truskawkowe i brzoskwiniowe, czasem
                                                  owoce leśne?? a gdzie reszta?? :-()
                                                  a na obiade: makaron orkiszowy (3 duze garscie) z tunczykiem (bardzo smaczne
                                                  wyszlo, tuczyk wrzuciałam na patelnie podgrzałam, do tego łyżka jogurtu
                                                  naturalnego i przyprawy. W oryginale jest też podduszona cebulka i kapara, a
                                                  zamiast jogurtu smietana- jadlam kiedys w tej wersji i juz w ogole pychotka ;-))
                                                  Mam nadzieje ze nie zgłodnieję zbyt szybko...bo póki co nie mam pomysłu co dziś
                                                  jeszcze wszamię :-)
                                                  • anamnesis poradźcie 06.08.07, 15:26
                                                    Dziewczyny, przestrzeganie diety przychdzi mi z łatwością. Jak się zmobilizować
                                                    do ćwiczeń. Zazwyczaj udaje mi się 2 dni wytrwac, potem przerwa i znowu zryw:(
                                                  • gofera2 Re: poradźcie 06.08.07, 15:36
                                                    jak nie jestes systematyczna wykup sobie karnet z określoną liczba dni
                                                    uczęszczania finanse potrafia zmobilizować jak za cos załacisz będzie Ci szkoda
                                                    aby sie zmarnowało, wg mnie to dobry sposób, u mnie sie sprawdził , gwarantuje
                                                    Ci,że jak zaczniesz to bardzo Ci sie spodoba
                                                  • justynagar Re: poradźcie 06.08.07, 15:47
                                                    dokładnie :-) bardzo dobry pomysł z tym karnetem...:-) jak sie zapłaci to
                                                    szkoda aby przepadło...poza tym jesli to bedzie siłownia i jakies zajęcia
                                                    fitness, warto kogoś poznać, aby było z kim zamienić słowo :-)

                                                    Mnie mobilizuja inne dziewczyny :-) jedne - w ten sposób że nie chcę wyglądać
                                                    tak jak one, i wtedy biorę się w garść, a inne - odwrotnie, mają super zadbane
                                                    figurki i dążę do tego również :-)

                                                    Pozdr
                                                  • justynagar Re: poradźcie 06.08.07, 19:53
                                                    witam

                                                    ja przegiełam...ok 16 najdłam sie owoców...a potem jeszcze kilka
                                                    plastrów sera...takiego zwykłego - pysznego z dziurami....pokuta
                                                    właśnie wykonana - 30 km na rowerze...jeszcze teraz oddycham z
                                                    przyspieszonym tempie :-)

                                                    i takie przemyślenie odnośnie wcześniej poruszonego tematu. Gdybym
                                                    nie roszajac z domu nie postanowila ze bedzie to koniecznie 30 km to
                                                    pewnie bym skonczyla wczesniej, bo troszkie juz mi sie nudzilo...ale
                                                    postanowione ze 30 to ma być TRZYDZIEĆI... a pod domem byłam juz gdy
                                                    było 18 km, a potem 26...ale jezdzilam w kółko do końca

                                                    Mam nadzieje, ze moje grzeszki są mi odpuszczone! Chyba potraktuje
                                                    to za kolacje...no chyba ze jeszcze jakas sałatka :-) ale zobaczę...

                                                    pozdr
                                                  • justynagar Re: poradźcie 06.08.07, 23:19
                                                    witam to znowu ja
                                                    zjadłam jeszcze serek homogenizowany...ale to jakies 3 godziny temu,
                                                    a jeszcze nie spie - i dopiero po malu zaczynam czuć głód wiec mam
                                                    nadzieje ze OK
                                                  • gofera2 Re: poradźcie 07.08.07, 08:05
                                                    czesć
                                                    ja dzis miałam na śniadanie morele, płatki owsiane, jog naturalny, chleb wasa
                                                    o, set feta, pomidory

                                                    osratnio nie jem wogóle słodycze na efekty długo nie czekam 1 kg spadł,
                                                    wcześniej jadłam dobrze ale grzeszyłam gorzką czekoladą , nareszcie waga ,,ruszyła''
                                                    pozdr
                                                  • justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 09:24
                                                    witam

                                                    to wszystko na sniadanie?? fajne ze kilogramy lecą po malutku w
                                                    dół...ja póki co tez słodyczami nie grzeszę, czekolady gorzkiej nie
                                                    kupiłam....ale musze tez uwazac z kupnem owocow...

                                                    Co planujesz dzis na obiad...bo ja jeszcze nie mam wizji, w sumie to
                                                    jeszcze jestem przed sniadaniem, wiec tez jeszcze nie mam pomyslu co
                                                    wszamać
                                                  • gofera2 Re: poradźcie 07.08.07, 09:34
                                                    ja na śniadanie sobie nie załuje, ale najbardziej to się dopchałam suszonymi
                                                    owocami jeszcze czuję jedzenie na żołądku, dobrze że waga spada, zauważyłam,że
                                                    chudnę chudnę później długa przerwa(chyba orgaznizm sobie zapamietuje;-)) i
                                                    później znowu waga spada
                                                    na obiad mam ser feta (małe opakowanie) 4 pomidory a na deser ser plesniowy
                                                    na kolację robię łososia z warzywami i długi spacer planuje
                                                  • justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 09:42
                                                    no właśnie nie wiedziałam co z tą fetką :-) wiem ze jesz na
                                                    sniadanko najwiecej...ale ta feta jakoś mi nie pasowała...hmmm
                                                    ciekawe co to za małe opakowanie fety, jaką kupujesz?? ja kupuje
                                                    Favite liht i najbardziej lubie ja w zmiazdzona do chudego twarogu,
                                                    do tego pomidorki i oliwa :-) (wtedy nie musze duzo dosalać :-))

                                                    Ja juz zajadam na sniadanie duza miske sałatki (serek wiejski
                                                    Piatnica 3 %, 2 pomidory, ogórek)...pewnie sie tym najem...

                                                    co myslisz o takim obiedzie: ryż brążowy z jablkiem i jogurtem
                                                    naturalnym, albo ryz z jakas Jogobellką light??

                                                    I jeszcze jedno pytanko, może głupie...co myslisz o coli light...ja
                                                    generalnie na dietach pijałam ją...i chudłam...teraz staram sie jej
                                                    nie pic, także ze względu na celulit, którego się chcę pozbyć, do
                                                    domu też jej nie mam zamiaru kupwać. Ale np. w sytuacji, której
                                                    wychodze ze znajomymi pod parasole, do pubu, czy gdzies indziej i
                                                    oni pija pieweczko etc. ja chetnie bym napiła się chociaż colki.
                                                  • gofera2 Re: poradźcie 07.08.07, 10:01
                                                    ja nigdy nie miałam smaka na colę , zawsze lubiłam wodę niegazowaną z cytryną i
                                                    lodem w razie wypadu jestem jej wierna
                                                    myslę,że obiad bedzie super, ja też często jem makaron (ryz brązowy) z jabłkiem
                                                    przuduszony, (aby nie mieć wzdęć) z jog naturalnym i cynamonem (on obniża IG)
                                                    pycha........
                                                    co do wyjścia na piwo ludzie różnie reagują jak sie siedzi o wodzie ale ja to
                                                    olewam
                                                  • justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 10:04
                                                    no to wiem juz co zjem na obiad ;-)

                                                    Ja zawsze uwielbiałam cole...zreszta w moim rodzinnym domu duzo sie
                                                    jej piło i pije...no i w sumie lubię ją...wiele razy dzięki niej
                                                    zrezygnowałam z jakies batonika :-)

                                                    Pozdr
                                                  • anamnesis Re: poradźcie 07.08.07, 10:08
                                                    odradzam colę. Zamów lepiej sok owocowy. Cola zawiera bardzo
                                                    szkodliwy kwas, który niszczy zęby. Możesz sprawdzić, jak cola
                                                    wspaniale usuwa rdzę:)Podobno niektórzy jej uzywają do usuwania
                                                    kamienia w WC:) Każdy dentysta Ci zabroni.
                                                  • justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 10:26
                                                    :-( smutne te Wasze posty :-( kiedy ja lubię colę....póki co nie
                                                    piję...i w najbliższym czasie nie zamierzam...ale bardzo lubię
                                                    colkę :-)
                                                    Soki za to piję sporadycznie...bo mają dużo cukru, no i wolę zjeść
                                                    normalnego owoca... Tak wiec soków mi nie brakuje :-)
                                                  • anamnesis Re: poradźcie 07.08.07, 11:54
                                                    Cwiczylam 40 min:) Mam nadzieję, że jutro się też zbiorę.
                                                    Dzisiaj wychodzę ze znamomymi. Zwykle idziemy do knajpy w Rynku,
                                                    gdzie zamawiam pyszne koktajle mleczne z truskawkami. Pewnie 2
                                                    takie koktajle mają trochę kalorii, ale za to nie jem kolacji. Na
                                                    pewno znajdziesz miejsce, gdzie podają coś prócz piwa:)
    • shava A jeśli chodzi o mnie 07.08.07, 20:52
      Nie mam ochoty już bawić się w liczneie kalorii,więc stosuje kilka prostych
      zasad.Odchudzam się od 31 lipca.Moje zasady to:
      -absolutne zero słodyczy,co sie tyczy również lodów i ciast
      -absolutne zero smażonych ,tłustych pokarmów
      -unikanie białego pieczywa
      -absolutne zero gazowanych słodkich napojów

      na tak:
      -dużo owoców i warzyw
      -różności z 'suchej patelni' ,tzn gotuję bez oleju,często przygotowuje w ten
      sposób pierś z kurczaka lub indyka
      -woda,bądz woda z sokiem
      -ciemne,pełnoziarniste pieczywo
      -pełnoziarniste płatki śniadaniowe
      -sałatki z tuńczykiem,serem feta light


      Musze schudnąć 10 kg by wyglądać normalnie ;(

      ,ale mam solidną motywację.Nie wolno mi jesc nic słodkiego pod względem
      zdrowotnym(i wcale nie chodzi tu o nadwage czy coś)

      Spodziewam sie niezłych efektów,bo zawsze wpierdzielałam słodycze w zawrotnych
      ilościach a teraz zero cukru :)
      • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 07:39
        shava: podobne zasady do mnie ;-) chociaz ja w sumie jak schudnę to
        dobrze...jak nie to też zle nie bedzie...tyle że to są moje
        codzienne zasady, w sytuacjach wyjątkowych typu uroczystości,
        wakacje etc. mam zamiar pozwalać sobie na różne wybryki

        Wczorajsze menu było następujące:
        ś: Piątnica z pomidorkami i ogórkiej
        o: ryż brązowy z jabłkiem i cynamonem (było to przepyszne)
        kolacja: i tu było niezbyt, znalazłam sie w Centrum z opcją na
        spędzenie tam całego wieczoru, poszłam do Zielonego Baru, w którym
        juz niewiele było to wyboru i zamówiłam musake...i nie wiem co ja
        myślałam ze czym jest musaka...ale sie przeliczyłam - kawałek był
        malutki, ale na dole chyba były ziemniaki..był tez twaróg (ech
        dziwne....;-()
        Potem poszlismy ze znajomymi do kawiarni, gdzie ja piłam wodę z
        cytryną, a oni kawy mrożone i szarlotki z lodami
        Po powrocie do domu zjadłam jeszcze lekki twarożek z pół łyżki
        kakao....

        Teraz czas na sniadanko :-) musze isc sie rozejrzeć co by tu zjeść :-
        ) bo juz bardzo głodna jestem

        Miłego dnia
        • gofera2 środa 08.08.07, 07:50
          witajcie
          ja dzis miałam śniadanie z chudego sera 0% , jog naturalny, cynamon, nektarynka,
          wasa i dzęm brzoskwiniowy z fruktozą
          o. mam hamburgery lighy (przepis wyżej) kalafior, pomidory
          k. cos dobrego wymyslę
          pozdrawiam Was

      • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 07:46
        Shava popieram ;-) jestem z Tobą
        • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 08:55
          gofera: fajne te Twoje sniadanka :-)
          Ja mielonego nie jadam (brzydzę się troszkę...), ale ostatnio mezowi
          robiłam - podobnie jak w Twoim przepisie :-)

          Ja jezcze dzis i jutro na swojej kuchni...no i wyjezdzamy...na
          jakies 5 dni...mam nadzieje, ze mama bedzie tolerancyjna...i nie
          bedzie we mnie wszystkiego wciskać....
          przed chwilą przymierzałam sukienkę, ktora bede zakładać na ślub i
          jestem zadowolona z tego jak wyglądam :-)...

          ide zrobic kawusie...bo senna jestem :-(
          • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:09
            super, że jestes zadowolona, ja mam we wrzesniu wesele i w sob kupiłam sobie
            sukiemke na wesele czuje sie w niej rewelacyjnie i wyglądam w niej ładniem, sama
            się sobie w niej podobam
            Justyna śniadania to u mnie podstawa , zrezygnowałam chwilowo z kawy przeżuciłam
            sie na zbożową, bo zwykła kawa zatrzymywała mi chudnięcie
            • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:18
              a co kupiłaś :-) ??
              ja po prostu czarną, ale taką obciślutką :-) Zresztą pstryknę jakieś
              fotki to po weselisku prześlę :-)

              wiem wiem...ze śniadania najważniejsze...a na MM zwraca sie na to
              jeszcze wieksza uwage...czytam forum MM...widze Twoje
              wpisy...troszke sie tam dokształcam...ale z moją wiedzą się tam nie
              udzielam :-)

              Ja piję jedną dziennie..czasem dwie (ale tez czasem w ogóle...bywały
              czasy ze pijałam z 5 :-) Mi kawa bardzo sprzyja w
              odchudzaniu...generalnie mam albo problemy z wypróżnianiem sie, albo
              mam biegunke...nigdy nie jest normalnie...
              Ale w tym pierwszym problemie kawka jest mi bardzo pomocna :-) Moja
              ulubiona do Nescafe Espresso...lubie kawke latte...czasem ubijam
              sobie mleczko 0,5 %....ale ostatnio miałam po tym wzdęcia...wiec
              odpuściłam

              • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:29
                no właśnie ja tez mam problem z wzdęciami może jak mleko zamienię na sojowe
                będzie lepiej, wyczytałam,ze to min powód za duzo błonnika a ja na śniadanie jem
                go sporo , musze isć do lekarza z tym problemem bo mnie męczy zrobie jakoś próbę
                wątrobową, a jak bym jadła smażone cieżkostrawne to bym chyba zeszła
                moja sukienka ma grubsze ramiączka w tali jest dopasowana, a od bioder fajnie
                sie rozchodzi, mam mało w pasie a więcej w biodrach i wszystko to mi ładnie
                tuszuje , w niej mam talie osy, ma kolory brąż , beż, czarny ładnie wyglądaja w
                delikatne wzory, jest w stylu ala lata 60 , musze sobie kupić ,,perły'' będą do
                niej idelanie pasować , bardzo jestem z niej zadowolona nie jest typowo
                weselmna, w przyszłym roku mogę w niej chodzic do pracy bo jest bardzo elegancka
                • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:54
                  pewnie badania warto zrobić...ale ja mam zawsze dobre wyniki (poza
                  bilirubina..ale podobno taka moja natura i tak juz bede miała
                  zawsze :-) ) i nic poza tym lekarz mi nie pomógł...espumisan i takie
                  bzdety...ale jak juz sie ma brzuch jak balon...i gazy jak nie wiem
                  co...to juz nie pomoze...wiele razy przez to przechodziłam...mnie w
                  sumie ostatnio to bardzo nie męczy...ale od czasu do czasu...Mam juz
                  swoją listę produktów, które wg. mnie powoduja te wzdęcia: cebula,
                  winogrona (po nich bywa katastrofalnie), czasem mleko w kawie latte
                  (ale tylko w moim wykonaniu :-) - ale każdemu z pewnością co innego
                  szkodzi...dlatego metodą prób i błędów da sie to jakoś zwalczyć -
                  zreszta takie były tez rady lekarza...

                  Moja jest cała czarna...bez zadnego dekoltu, bez rękawów...bardzo
                  dopasowana...do kolan..i im niżej tym bardziej obcisła...z tylu
                  rozporek, tez bede ja mogła nosić do pracy...może nawet sie pod nią
                  da założyć jakaś białas bluzkę ;-) W sumie też mało weselna, ale to
                  ślub koleżanki, nie jestem swiadkiem - nie chciałam tez wydać dużo
                  pieniędzy na kieckę którą tylko raz założe, wiec kupiłam takową :-)
                  Wczoraj do tego zakupiłam długaśne kolczyki ze sztrasu...takie mocno
                  ozdobne, swiecące....do tego planuje jakiegoś wytwornego koka...albo
                  co mi tam z tym moich niezbyt długich wlosów wyjdzie ...

                  Pozdr
                  • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 10:04
                    po weselu u kyzyna i wakacjach wyslę Ci duzo zdjęć
                    ja tez lubie praktyczne sukienki, mam 3 które były na jeden raz szkoda kasy, na
                    te konto kupię sobie ładne buty które sie przydadzą na lato;-)
                    • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 11:36
                      fajnie...a gdzie sie wybierasz na wakacje i kiedy??

                      Ja mam taką fajna też z mojego wesela (z poprawin) (bo do było
                      niecąły rok temu :-))- tym razem tez ja założe na
                      poprawiny...zresztą sfotografuje to zobaczysz

                      Ja wróciłam z zakupów...kupiłam dzemik bezcukrowy :-) ale sie
                      zezłościłam, bo szłam z dwoma garniturami do pralni i dziś otwierają
                      od 13...tak wiec bedę musiała isc jeszcze raz...no nic...troszkę
                      więcej ruchu dla zdrowia!!!
                      • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 11:50
                        wakacje mam zaplanowane we Włoszech wyjedzam 03,09 zdjęcia będą dopiero około 20
                        czekam na każde zdjęcia....
                        • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 11:55
                          o 3.09 to magiczna data...gdyby nie moje stypendium to w tym właśnie
                          terminie mieliśmy ruszyć do Indii :-) Gdyby coś jeszcze w
                          miedzyczasie sie rozsypało to awaryjnie 3.09 moze wybierzemy sie
                          Chorwacji...ale nastepny tydzien bedzie rozstrzygający :-)

                          Jedziesz na typowe wczasy, czy do jakiejs rodzinki?? Masz zamiar
                          poplażować??

                          Ja właśnie wstawiłam do piekarnika kokosanki (mój Robcio je
                          uwielbia), zostały mi białka, a nie lubie kiedy coś mi się
                          marnuje...wiec piekę :-)
                          W sumie można przepis dostosować do diety...potrzbne białka, cukier
                          puder (tu fruktoza), no i mozna na tym poprzestać - będą bezy, albo
                          dodać kokos...
                          • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 12:21
                            jedziemy na camping, są super warunki do morza mam 200 m, (na prywatna skrzynkę
                            wyśle Ci link
                            rany nie mów mi o takich smakołykach , bo ja na ,,odwyku'' jestem do 29 ,08,2008
                            mam postanowienie,że nie jem
                            Indie to moje marzenie, piekny kraj .......Chorwacja też urokliwa
                            • anamnesis Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 13:54
                              Ćiwczylam 45 min. Znowu się udalo:) Justyna, życzę milego wyjazdu.
                              Oby do Indii.
                              • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 14:48
                                anamnesis: gratuluje, byle tak dalej - w taki ukrop to nie lada
                                wyczyn...ja nie wiem czy sie dzis do czegoś zmobilizuję ;-)
                                Pozdr
                                • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 07:48
                                  witam z samego ranka :-)
                                  Moje wczorajsze menu: ś: 1/2 kostku chudego twarogu, z jogurtem
                                  jogobella light, 2 wasy
                                  II ś: jabłko, kawa
                                  o: fasolka szparagowa w sosie pomidorowym z jajkiem
                                  podwieczorek: sliwki
                                  kolacja: makaron razowy z brokułami i jogurtem nat, do szklanka
                                  kefiru

                                  Ta kolacja była ok 19....przejadłam sie nie strasznie...ale spac
                                  chodze raczej po północy...wiec nie stosuje zasad dot. ostatni
                                  posiłek przed 18, czy nawet przed 20....i tak zawsze wychodzi, że
                                  siedze po ostatnim posiłku chociażby 3 h...i juz w brzuchu zaczyna
                                  burczeć :-)

                                  Goferku, z racji tego ze jadłam te sliwki na podwieczorek, to
                                  zrobilam makaron z warzywkiem...a nie borówkami :-)
                                  jak było na fitnessie?? czy wczoraj ani na basenie, ani na
                                  rowerze...ale troszke nabiegałam sie w załatwianiu spraw...
                                  • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 08:05
                                    cześc
                                    wczoraj byłam na body form,ze sztangami i stepem wczoraj nogi i ęce bolały ale
                                    dzis jest okej , ale zakwasy mogą wyjść nawet na 2 dzień, instruktorka dała nam
                                    wycisk, podziwiam ćwiczące dziewczyny bez klimy ja bym nie dała rady
                                    wczoraj kolacje miałam ciąg dalszy hambyurgerów light z papryką świeżą a na
                                    deser troche sera żółtego
                                    ale dzis nędzna pogoda, parno i pada deszcz
                                    • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 08:43
                                      o fajnie....
                                      ja juz po sniadaniu - bardzo dużym jak na mnie...i czuje sie
                                      objedzona :-) Zaraz zabieram sie za pakowanie, bo wieczorem
                                      wyjeżdzamy....
                                      juz sie ciesze na jutrzejszy dzien -az sobie doprowadze włosy do
                                      ładu...bo nie mogę juz na siebie patrzeć....

                                      Co masz dzis na obiad?? Ja dzis mam opróżnianie lodówki, wiec musze
                                      poprzeglądać co trzeba zjeść aby sie nie zepsuło
                                      • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 09:08
                                        ja mam dzis jeszcze kotleciki mielone z wczorajszego dnia , wyjadam je bo mi
                                        wyszło z 0,5 kg aż 13 kotletów , do tego mam kalafiora i pomidory a na kolację
                                        jem rybe bo mam dużo ochotę,
                                        gdzie będziesz lemniuchować, alke Ci fajnie, mi zostanie tylko wycieczka
                                        rowerowa;-)
                                        • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 10:28
                                          no ja na walizkach...nie mogę sie zdecydować co zapakować, bo
                                          niewiadomo jaka pogoda bedzie i gdzie w rezultacie wylądujemy ;-)
                                          No jedziemy na to weselisko do Chojnic...a co po weekendzie nie
                                          wiemy...albo pojedziemy nad morze...na dzień lub dwa...albo
                                          zostaniemy w Chojnicach i bedziemy tam jezdzic nad jeziorka, na
                                          rowerkach...sama nie wiem ....
                                          • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 11:00
                                            jeju jak ja lubie taki wypoczynek czynny
                                            miłego wypoczynku
                                            • justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 12:58
                                              no ja też lubie...

                                              dopiero co wróciłam z basenu i nadal nie jestem spakowana...walizki
                                              na środku, ciuchy na podłodze....ech....

                                              musze Ci przyznać, że jesli sie zje duże śniadanie...to można
                                              wytrzymać do obiadu, chociaż chyba wolę z drugim śniadaniem i
                                              mniejsze porcyjki

                                              ja na śniadanko zjadłam: 1/2 kostki twarogu, z borówkami
                                              amerykańskimi, i 3 kromki Wazy z dzemikem jagodowym bez cukru
                                              obiad pewnie jakies jajka, warzywka...
                                              a przed samym wyjazdem pewnie ryż brązowy z jabłkiem i cynamonem

                                              pozdr
                                              • gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 13:32
                                                ja się już tak przyzwyczaiłam do 3 posiłków,że więcej bym nie wcisnęła w
                                                siebie,. ale to kwestia przyzwyczajenia
                                                ja tez bardzo lubie basen, niestety w sierpniu remontuja basen, a do drugiego
                                                mam 13 km, chyba nie wytrzymam i z córą pojedziemy popływać, uwielbiałam pływać
                                                w ciązy z wielkim brzuchem czułam sie tam tak lekko , a córeczka w brzuszku się
                                                relaksowała, czułam to.....
    • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.08.07, 16:16
      Hej, hej,

      oj dlugo mnie tu nie bylo :(
      Ale to wlasnie taki jest czas wakacyjno-urlopowy i jakos rzadko
      bywam przy kompie.

      Odzywiam sie zdrowo, tylko jakos tak malo sie ruszam:(
      Mimo to, musze sie pochwalic sukcesem! Wciagnelam w to zdrowe
      odzywianie cala rodzinke :) I mame i tate, nawet siostre ;)
      Bardzo sie z tego ciesze, narazie pomagam im jeszcze w komponowaniu
      posilkow i ich przyrzadzaniu, ale mam andzieje, ze te dobre nawyki
      zostana z nimi juz na zawsze.

      Trzymajcie sie dziewczyny cieplo!
      Pozdrawiam
      • gofera2 Miłego weekandu 11.08.07, 12:08
        hej
        podobno jak i otyłość i chudnięcie wciąga rodzine, życzę Ci zmiany nawyków całej
        rodziny na stałe
        pozdr
        miłego weekandu
        • anamnesis Re: Miłego weekandu 14.08.07, 19:04
          Ważylam się wczoraj i schudlam:) Ważę 60 kg, jeszcze 5 i będzie ok:)
          Powodzenia wszystkim!
          • justynagar Re: Miłego weekandu 15.08.07, 18:50
            witam
            wrociłam :-) oj pofolgowałam, zarówno na ślubie jak i u rodziców i
            nad morzem :-( ale juz wracam na dobra drogę...najchętniej bym sie
            troszke odtruła...ale nie wiem czy ma sens...i od razu wrocić do
            jedzonka sprzed wyjazdu

            lepiej sie nie waze...ale brzusio troszke odstaje..podejrzewam ze
            przywiozlam jakies 2 kg wiecej...ech :-)

            Pozdrawiam
            • justynagar Re: Miłego weekandu 16.08.07, 08:31
              nadal nie wiem czy sie dzis odtruwać, czy normalna dietka???
              póki co nie zdążyłam zjeść śniadania...
              Dzis mam dużo załatwiania...bo potwierdza sie, ze bede wyjezdzac na
              te 6 miesięcy :-)

              Gofer: masz na skrzynce foteczki :-)
              • gofera2 Re: Miłego weekandu 16.08.07, 08:40
                ja kiedys sobie kupiłam proszki na odtruwanie oranizmu koleżanka ze mnie się
                smiała, że nawet zołądek chce mieć czysty, pij duzo wody z cytryną jedz
                warzywa,nie jedz miesa i sie oczyszci sam
                juz zaglądam
                • justynagar Re: Miłego weekandu 16.08.07, 08:55
                  oki ;-)

                  dzięki ;-)
                  a u Ciebie jak minął weekend?? jak dietka?? poruszałaś się troszkę??
                  • gofera2 Re: Miłego weekandu 16.08.07, 10:27
                    oj tak we wtoek jak padało, wsiadłam na rower stacjonarny pojedziłam godz, a
                    wczoraj 4 g pedałowałam i wypiłam zakazane małe piwko, dziś 0,5 k w górę muszę
                    znowu zyc w abstynecji albo przezucic się na wytrawne wino do posiłku
                    ale dzis jestem miło zmęczona a zarazem spokojna
                    • gofera2 nareszcie piątek! 17.08.07, 09:37

                      ale cholera zaspałam o 7,55 byłam w domu całe szczęście wskoczyłam na rower i 0
                      7,05 byłam w pracy( samoch bym sie nie przebiła , idę ta drogą dobre 30 min)
                      spóżniona byłam więc zjadłam śniadanie w pracy
                      płatki owsiane z jog naturalnym, 2 nektarynki, po przebudzeniu suszone śliwki
                      o; sałatka z bakłażanem, cebula, czosnkiem, makaranon,(kokardki) tyminaek,
                      zioła, sos pomidorowy
                      k; mozarellla z pomidorami
                      pozdrawiam Was piątkowo;-)
                      • shava pierwsze 2 kg poooszły! 19.08.07, 10:36
                        i to bez żadnych ćwiczeń :D
                        • sofi11 Re: pierwsze 2 kg poooszły! 19.08.07, 18:23
                          hej:)

                          wciagnelo mnie to forum i chetnie sie przylacze, mam 25 lat, normalna budowe
                          ciala, ale od ostatnich wakacji przytylam prawi 5 kg! Cale szczescie jestem
                          raczej wysoka wiec te dodatkowe kg nie sa tak zauwazalne...Lato sie juz niby
                          konczy, ale nigdy nie za pozno, by zaczac sie odchudzac.

                          Justyna - przeczytalam, ze wyjezdyasy na stypendium do Niemiec? Do jakiego
                          miasta? Ja jestem wlasnie w Niemczech na stypendium od pazdziernika 2006, jescze
                          prare miesiecy tu zostaje.

                          pozdrawiam serdecznie
                          • justynagar Re: pierwsze 2 kg poooszły! 20.08.07, 08:33
                            witam

                            u mnie niestety nie było ostatnio zbyt kolorowo. Wszystko byłoby
                            Ok...gdybym pofolgowała na urlopie a po powrocie do Warszawy -
                            wrócila do dobrych nawyków...ale niestety tak nie było ;-(
                            Dlatego nie mogę się pochwalić tak jak shava - żadnymi wynikami :-(

                            ale już biorę się w garść ;-) wprawdzie dziś i jutro mam
                            gości...zaraz będę się decydować co upiec...ale nie mam zamiaru sie
                            skusić :-)

                            sofii: jadę do Stuttgartu. A Ty gdzie jesteś?? Z jakiego
                            stypnedium?? co robisz??? bo chyba skończyłaś już studia??
                            Pozdrawiam
                            • gofera2 poniedziałek;-( 20.08.07, 08:53
                              czesć dziewczyny

                              ś; płatki owsiane, granulat sojowy ( na 100 g produktu aż 50 g białka ) siemie
                              lniane, truskawki, trochę fruktozy,
                              o; pierś gotowana, pomidory ,
                              k;? nie wiem

                              w weekand duzo cwiczyłam, o dzis bolą mnie okropnie uda , ale pójdę na streczing
                              i przestanie 12 dni do urlopu;-) teraz urlop mnie mobilizuje do działania
                              codziennie ćwiczę i ciało robi sie ładniejsze
                              • kasia_g Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 13:32
                                witajcie po przerwie!!!
                                jestem z powrotem, poczytałam zaległe posty. widzę nowe osoby - z
                                przyjemnością przyłączę się znów do wymiany zdań.
                                na wakacjach było super - Grecja upalna, ale za to morze cudne,
                                ciepłe i czyste. było fantastycznie, chociaż na początku przywitał
                                nas deszcz i burza. ale za to później jak sie już rozpogodziło to
                                lampa ostro trzymała do końca. bez morza byłoby trudno wytrzymać.
                                jeśli chodzi o MM, niestety na 2 tyg. musiałam prawie zapomnieć. na
                                takim zbiorowym żywieniu nie ma wyboru. oczywiście starałam się jak
                                mogłam i odpuszczałam pieczywo (serwowali wyłącznie białe - zupełnie
                                bezwartościowe, aczkolwiek kusząco świeże, pachnące i chrupiące),
                                ryż, ziemniaki, makarony. niestety nie zawsze było to możliwe, np.
                                kiedy podali na lunch jajecznicę zmieszaną z makaronem (brzmi i
                                wyglądało dziwnie ale smakowało zaskakująco dobrze). poza tym
                                szalenie brakowało mi w diecie jarzyn. do obiadu za surówkę robiły
                                np. 2 plasterki pomidora. bardzo się stęskniłam za brokułami,
                                kalafiorami i nawet zwykłą sałatą zieloną. teraz nadrabiam i jem na
                                okrągło :) albowiem niestety przybyło mi conieco od tego jedzenia i
                                siestowania po jedzeniu. na wadze nawet niewiele, ale w obwodzie
                                czuję różnicę. ale damy radę :)
                                dzisiaj na śniadanie jabłko, a potem sałatka z białego chudego sera,
                                tuńczyka wsw, pomidora i ogórka, na liściach sałaty.
                                na obiad mam potrawkę z filetów z kurczaka, do których dodałam
                                trochę mrożonki chińskiej i pół puszki pomidorów.
                                a na kolację jakaś ryba - albo pstrąg z pietruszką i czosnkiem, albo
                                makrela wędzona. bo ryb nam w tej Grecji też nie dawali...
                                pozdrawiam wakacyjnie!!!
                                • gofera2 Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 13:51
                                  cześć Kasia
                                  aż dziwne,że o tej porze padało, jak ja byłam w tamtym roku (kreta) to deszcz
                                  był w marcu i we wrzesniu nie spadła kropelka) ale było bosko, u nas w hotelu
                                  był szwedzki stół i było dużo jarzyn ale pewnie w każdym hotelu serwują inaczej
                                  dobrze,że jesteś nie długo ja wychodze, to weźmiesz zastepstwo aby nam watek nie
                                  uciekł, Justyna też często wchodzi to Ci pomoże ;-)
                                  • kasia_g Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 14:25
                                    no, z tym deszczem to pech i szczęście. bo podobno po nim się
                                    nieznacznie ochłodziło. przedtem były potworne upały. po naszym
                                    wyjeździe też zapowiadali nadejście fali upałów. a dla nas i tak
                                    było bardzo gorąco.
                                    a jeśli chodzi o jedzenie, to my byliśmy na kempingu, mieszkaliśmy w
                                    murowanych domkach. i wyżywienie było stołówkowe-zbiorowe. dla
                                    wszystkich to samo :)
                                    jestem jestem i możesz spokojnie się urlopować. widzę, że Justyna
                                    aktywnie się udziela - damy radę. a ciekawe co u Ewy.
                                    • justynagar Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 14:44
                                      witajcie

                                      witam Ciebie kasiu ;-) ja jestem Justyna...i próbuję troszkę walczyć
                                      z kilogramami...:-) wchodzę dosyć często...:-)

                                      Teraz troszke pichcę w kuchni...piekę mufiny, ale nie
                                      dietetyczne...wiec nie dla Justyny kiełbasa ;-)
                                      • gofera2 Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 15:05
                                        ja mam przepis ma mufiny MM podaję dostałąm od koleżanki MM-anki
                                        cyt,,Zze to muffiny bardziej ZUZLOWE-bo wymyslilam je sama,
                                        ale z serem chudym, zamiast maslanki,zeby bialko bylo.
                                        muffiny
                                        SUCHE
                                        -szklanka maki pp, typ 1850 lub 2000-ja mialam make graham
                                        -1 lyzka czubata sody
                                        -3 lyzki czubate fruktozy
                                        -jablko w kostke skorojne, zasypane cynamonem

                                        MOKRE
                                        -100 chudego twarogu
                                        -pol szklanki mleka chudego
                                        -1 bialko

                                        suche pomieszalam, dodalam mokre, calosc niedbale zmieszalam, i do
                                        foremki do polowy wglebienia umiescilam ciasto. dla piotrka
                                        czekoladowe zrobilam, z tej samej porcji,ale z bialej maki. ale my
                                        czekoladowe tez mozemy:)i na 20 minut, 200 stopni. zrob to, mowie
                                        Ci, ja mialam na sniadanie i jak fajnie jest jesc slodkie, ale
                                        jednoczesnie niezbyt slodkie
                                      • gofera2 granulat sojowy 20.08.07, 15:07
                                        dziewczyny kupcie sobie granulat sojowy ,w każdym sklepie na stoisku ze zrową
                                        żywnością , niesamowicie duzo białka(na 100g granulatu 50g białka ) można
                                        dodawać do owsianki, lub robić kotlety wegetariańskie , dobre w smaku
    • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.08.07, 21:37
      Witajcie,

      melduje sie na watku;)
      Ja nadal ostro walcze z cala rodzinka i niskromnie powiem, ze nawet
      dobrze mi idzie.
      Na obiad lub kolacje zazwyczaj jest mieso lub ryba + surowe warzywa,
      ew gotowany kalafior. Zero slodyczy, cukru, niezdrowych
      weglowodanow, pieczywo tylko na sniadanie.
      Z tata walcze o piwo, w z mama o bulke tarta do kalafiora i
      ziemniaki w zupie. Ale i tak jestem z nich dumna!

      Pozdrawiam
      • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 07:08
        dziendoberek ;-)

        goście pojechali...trzymałam sie bardzo dzielnie...jadłam dietowo :-
        ) na nic sie nie skusiłam

        Znam ten przepis na mufinki :-) w sumie muszę sobie zrobić...chociaz
        nie jestem pewna czy mam mąkę razową...albo coś w ten deseń :-)

        u mnie po mału gorączka przed wyjazdowa..dopiero dociera do mnie, ze
        wyjezdzam i na tak długo...

        gofer: ruszamy w tym samym terminie ;-) tyle że ja do
        pracy...troszke stresu mnie czeka...ale bardzo sie cieszę...bo to
        jedno z moich zawodowych marzeń
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 08:19
          witam
          czuję że chudnę(efekt nie jedzenia słodyczy) dziś 1 kg mniej .......
        • sofi11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 08:57
          hej Justyna

          wiec ja jestem zupelnie w troche innym rejonie - w Kolonii. Studia juz
          skonczylam teraz robie tu praktyke + troche zajec na uni.
          Same Niemcy sa ok. Jesli chodzi o dietke, bez problemu znajdziesz tu w
          supermarketach dietetyczna zywnosc, zolty ser o obnizonej wartosci kal., chude
          jogurty, wedliny, ale niestety jedzenie jest drogie. Dla typowego Niemca
          ulubionym jedzeniem jest piwko i tzw. Bratwurst;) obu nie znosze, ale jakos
          dalam rade przez ten rok. A Ty? Czym sie zajmujesz i jakie to stypendium?

          Jesli chodzi o moje codzienne menu, to wlasnie zjadlam jogurcik, na II Sniadanko
          beda warzywka, a obiad - ryba. Popoludniu mam aerobik, juz dawno nie bylam, wiec
          bardzo sie ciesze. Pozdrawiam goraco,
          • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 09:48
            witam

            ja zjadłam na sniadanie owsianke...ale taka zwykła na
            mleku...michę ;-) miałam dzis na to apetyt..ale nie troszkę płatków,
            troszke wasy z dzemikiem...
            na obiad planuje fasolkę szparagową z jajkiem
            na kolacje; może sałatkę grecką...ale nie jestem pewna

            sofi: ja skończyłam prawo. w tym roku dostałam sie na aplikację
            adwokacką...postanowiłam jednak rozpocząć za rok i wyjeżdzam na staż
            z leonarda da Vinci...jako że niemiecki mi troszkę
            wywietrzał...musze go powtórzyć...poduczyc sie troszke fachowego
            słownictwa...bo ciągnę też studia doktoranckie i zastanawiem sie czy
            również nie zahaczyć o Niemcy....
            i oto moja krótka historia ;-)

            Niemcy dosyć dobrze znam...ale głównie Berlin...lubie robić tam
            zakupy spożywcze...i wydaje mi się, że bedzie mi nawet troszkę
            łatwiej...nowej dietetyczne smaki...nieznudzone jogurty...itp
            • sofi11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 10:08
              Justyna, nie uwierzysz, ja tez jestem po prawie:) mam praktyki w kancelarii
              adwokackiej w Kolonii. Na jakim uni studiowalas w Polsce?
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 10:23
              Justyna szacuneczek, nieźle łebska jesteś kobieta , życzę powodzenia i zaglądaj
              do nas
              sałatke grecką z fetą spokojnie możesz zjeść z dużą ilością warzyw
          • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 09:53
            gofer: ciesze sie z kg lecą...mi pewnie nie...wracam dopiero do
            normy sprzed wyjazdu ;-) ale chyba pójdzie coraz szybciej...bo cos
            mi się wydaje...ze do wyjazdu czekają mnie biegunki...dziś już
            pierwszy dzień ;-) troszkę nie przyjemne...ale przynajmniej człowiek
            się lżej czuje ;-)
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 10:24
              biegunki od czego stresu? masz teraz dużo na głowie , pewnie dlatego
              • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 11:47
                sofi; no ja też będę pracować w kancelarii adwokackiej ;-) a co
                jeszcze robisz poza tą pracą...wzięlaś jakies dodatkowe zajęcia na
                Uni?? bo ja też chcę sobie coś zorganizować. ja skończyłam WSHIP -
                Łazarskiego ;-)

                gofer: no taka moja natura...jak coś sie dzieje, czymś się martwię
                to są biegunki, miedzy innymi dzięki temu byłam taka szczupła w
                liceum..jadłam co chciałam, ale matematyczne przedmioty mnie
                stresowały i co rano sesja w toalecie...na studiach nauka była
                przyjemnością, stresu zero, jedynie od czasu do czasu cosik ;-) i
                kilogramy sie zbierały...bo byłam przyzwyczajona, że mogę jeść co
                chcę...i ile chcę
                • sofi11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 12:23
                  Justyna - no to widze ze tez studiowalas w Warszawie:) Ja skonczylam prawo na
                  UW. Na uni tu w Niemczech wzielam glownie przedmioty z cywila, BGB AT, pr.
                  rzeczowe i zobowiazan. W sumie to mnie najbardziej interesuje.

                  EwaB - musze Ci sie przyznac, ze zarazilas mnie swoim optymizmem... Jak tylko
                  znajde chwile sprobuje przeczytac wczesniejsze posty.


                  Pozdrawiam serdecznie, dobrego dnia
                  • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 12:35
                    sofi: napisze Ci maila na gazetowy, bo nie chcę zaśmiecać wątku, ale
                    mam kilka pytan odnośnie Twojego pobytu w DE
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 15:08
                  ja też skończyłam łazarskiego zaocznie tylko ekonomię
                  • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 17:18
                    witajcie

                    ja przechodze w domu małe męki...ale mi poskręcało kiszki...juz
                    dawno tak sie nie czułam...mąż dostarczył mi colę light, która mi
                    zwykle pomagała...

                    obiadu planowanego nie bylo...tylko kilka plastrów żółtego sera...

                    pozdrawiam
                  • kasia_g waga w góre... :( 21.08.07, 19:38
                    hej dziewczyny!
                    miałam dzisiaj awarie netu w pracy i nie mogłam się włączyć do
                    rozmowy.
                    sbarazzina - fajnie, że jesteś :)
                    miałam wczoraj gości i niestety znowu nagrzeszyłam. zrobiłam śliczne
                    małe kanapeczki i nie mogłam się im oprzeć. do tego były jeszcze
                    lody tiramisu i piwko. czuję się pełna i duuuża.
                    a dzisiaj w pracy grzecznie MM. tylko, że po powrocie znowu
                    zajrzałam do lodówki a tam... gołąbeczki od mamy. z ziemniakami. coś
                    pięknego. pochłonęłam jednego.
                    jutro umówiłam się z dawno nie widzianą koleżanką. będziemy
                    plotkować, ale postaram się powstrzymać od zakazanych napojów :)
                    choć pewnie będzie trudno, bo strasznie się ostatnio "rozkręciłam".
                    nie ma jednak wyjścia i trzeba się wziąć za dyscyplinę. bo jak tak
                    dalej pójdzie to na ślub brata (8 września) nie zmieszczę się w
                    kieckę. a świadkowa powinna wyglądać przyzwoicie :D
                    na jutro ugotowałam gar rosołu na nóżce i skrzydełkach z kurczaka.
                    mąż zje rosół- ja wkładkę. z niecierpliwością czekam na wrzesień -
                    rusza po remoncie nasz fitness klub i zaczniemy ostro ćwiczyć (już
                    czuję te zakwasy).
                    miłego wieczoru!!!
                    • sofi11 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 07:31
                      witam z deszczowej Kolonii. Och, ta pogoda nie nastraja optymistycznie. Niestety
                      wczoraj nie udalo mi sie byc na aerobiku, gdyz okazalo sie ze klub ma przerwe
                      letnia, jeszcze tydyien! Poswiecilam ten czas na chodzenie po sklepach i ...
                      znalazlam przepiekna sukienke, ktora zamierzam soibie jutro kupic. We wrzesniu
                      mam duza rodzinna uroczastosc i od dawna szukalam czegos odpowiedniego, tak wiec
                      bardzo sie ciesze:)

                      Co do diety, nie widze zebym chodla, moze zle ukladam posilki? Bardzo prosze o
                      rzucenie okiem na moje dzisiejsze menu i ewentualna korekte:

                      S: jogurt 200 g (130 kcal)+ kawa
                      II S: mala porcja salatki (salata lodowa, pomidor, fasolka cerwona i troche
                      chudej fety
                      O: chuda wedlina/ryba + warzywa
                      P: duzy jogurt (150 kcal)
                      K: ?

                      moze o to chodzi ze ostatni posilek jem za pozno? Zawsze po kolacji (18) lubie
                      jeszcze cos schrupac, kolo 21, nie moge sie po prostu oprzec...

                      sciskam Was,
                      sofi
                      • gofera2 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 08:15
                        moim zdaniem śniadanie powinno być weglowodanowe (owsianka, suszone owoce,
                        pomidorki itp) a obiad tłuszczowy ( sałatka grecka) ogranicz sie do jogurtu 250
                        ml, kawa po 2 g po posiłku nie zroni Ci się mix w brzuchu
                    • gofera2 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 08:12
                      Kasia po co czekać do wrzesnmia ja jak nie wyrabiam sie na fitness w klubie to
                      ćwiczę w domu 30 min rozgrzewki ala taniec a później ćwiczenia wzmacniające też
                      bolą mięśnie
                      • justynagar Re: waga w góre... :( 22.08.07, 08:29
                        witam

                        ja jeszcze przed sniadaniem...ale wyglada na to ze mam ciag dalszy
                        wczorajszego dnia...
                        Juz mialam kilka sesji w toaleci...Dziewczyny poradzcice co zjesc na
                        sniadanie przy moich dolegliwościach...bo mam dzis duzo spraw na
                        miescie...czekam na jakiś odzew...póki co piję miętową herbatę

                        Jak widac ja dzis planow jedzeniowych nie mam. Po południu na
                        dodatek ide do dentysty...dawno nie byłam i stresuję się
                        baaaaaaaroooo
                        • kasia_g Re: waga w góre... :( 22.08.07, 11:07
                          Justyna,
                          niedobrze, że tyle czasu Cię trzyma. To chyba nie stres, ale jakieś
                          zatrucie. Powinnaś bardzo uważać, żeby się nie odwodnić. Ja miałam
                          taką jazdę jakieś 2 lata temu - złapałam od kleżanki w pracy rota-
                          wirusa (jej dziecko przywlekło to z przedszkola). przez 3 dni
                          mieszkałam w WC. do tego miałam gorączkę i osłabłam potwornie.
                          lekarka przepisałam mi jakieś elektrolity w proszku - paskudztwo,
                          ale konieczne. poza tym Smecte i dużo picia.
                          przy Twoich problemach najlepiej nie jeść, ale jeśli musisz coś
                          pozałatwiać to zrób sobie jakiś kleik z grysiku albo płatków
                          ryżowych ale na wodzie a nie na mleku. i dodaj soli.
                          poniżej link do strony o leczeniu zatruć - znajdziesz tam kilka
                          wskazówek również co do diety
                          www.resmedica.pl/zdart50011.html
                          Pozdrawiam i życzę zdrowia!!

                          Gofero - wiem, że w domu można poćwiczyć, ale ja sama jakoś nie mam
                          motywacji... w grupie raźniej :)
                          • justynagar Re: waga w góre... :( 22.08.07, 12:50
                            witajcie...

                            ja juz w domciu...sprawy pozałatwiane i zajadam sobie pyszny
                            obiadek...spagethi cukiniowe (pokroiłam cukinię w długie plastry -
                            zrobilam to obieraczką, na patelnie, przyprawiłam, wrzuciłam troszkę
                            czosnku, na koniec rozbełtane jajko, przyprawy i tyle...) tak sobie
                            mysle ze to danie moożna by jeszcze na różne sposoby zrobić...z
                            innymi dodatkami...muszę pomyśleć :-)

                            kasia: przeszło :-) zjadłam normalne sniadanie i póki co jest ok :-)
                            chyba jednak stres... :-) nie takie miałam akcje w dawnych czasach..
                            ja też nie mam motywacji do ćwiczeń w domu, mogę wyjść na rower, na
                            basen, ale aby skakać, czy wignać sie w domu to nie :-)
                            • kasia_g Re: waga w góre... :( 22.08.07, 13:13
                              Justyna, super, że Ci przeszło. Może faktycznie za bardzo się
                              stresujesz. Kup sobie ziołowe tabletki na uspokojenie (tak się
                              właśnie nazywają) - pomagają delikatnie, a nie mają żadnych skutków
                              ubocznych bo to same zioła. ich mankamentem jest bardzo silny
                              aromat, po wzięciu tabletki do ręki trzeba potem ją umyć, bo zapach
                              zostaje ;) ale poza tym OK.
                              jeśli chodzi o ćwiczenia w domu to ekspertem jest ewaB - aktualnie
                              nieobecna. ona to codziennie wymiatała (nie wiem jak teraz). bylam
                              pełna powdziwu. miała jakieś płyty co prawda - z tego co mówiła dość
                              zaawansowane, specjalistyczne. no może z płytą lub kasetą video
                              byłoby łatwiej. bo tak sama z siebie to mowy nie ma. co najwyżej
                              moge machnąć trochę brzuszków po przebudzeniu. właśnie - kiedyś to
                              robiłam - muszę zacząć ponownie. od jutra :)
                        • gofera2 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 13:28
                          polecam sam ryz bez warzyw, bo włąśnie warzywa powodują rozluźnienie......
                          • darsana Re: 22.08.07, 20:15
                            Dziewczyny gratuluje wam wytrwałości! i efektów. Napiszcie czy nadal uważacie na
                            to co jecie, chodzi o kaloryczność, czy nie przekraczacie danego limitu np.1400
                            kcal.itp. Podobno po odchudzaniu nie wolno już wracać do starych nawyków, żeby
                            nie było efektu jo jo. Dziewczyny wy się na tym znacie i dlatego proszę o
                            poradę. I jeszcze jedno jak to jest z ćwiczeniami, jeżeli schudłam 4 kg i
                            przestałam ćwiczyć to może waga skoczyć w górę.
                            • sofi11 Re: 22.08.07, 20:33
                              witam wszystkie odchudzajace panie

                              ja zjadlam dzis pyszna kolacje i chetnie podziele sie przepisem:)

                              chudy filet ryby lekko przyprawilam i upieklam w folii w piekarniku (20 min).
                              Nastepnie na patelnie wlalam pomidory z puszki w sosie (tylko 20 kcal w 100 g.)
                              i przyprawilam bazylia. Kiedy sos zaczal parowac i przez to lekko sie zageszczac
                              dodalam do niego rybe, delikatnie poslodzilam (doslownie 1 lyzeczka) i
                              przyprawilam wloskimi ziolami. Wyszlo pyszne, cieple danie i na oko ok. 150 kcal
                              tylko.

                              a jak u Was?

                              Postanowilam jesc ostatni posilek po przyjsciu do domu, czyli ok. 19, jestem juz
                              po wspomnianej kolacyjne, ale strasznie kusi mnie by cos schrupac. Ach to
                              przyzwyczajenie... buziaki
                              • sofi11 Re: 23.08.07, 08:11
                                witam ponownie:)
                                mam jeszcze jedno pytanie, czy jesli po obiedzie zjem maly kawalek czekolady,
                                gora dwa:) to moze wplynac to jakos niekorzystnie na sposob trawienia? niby nie
                                powinno sie laczyc tluszczy z weglowodanami, ale czy tak male ilosci moga
                                zaszkodzic? pozdr i dobrego dnia
                                • gofera2 gimnastyka i odpowiednie jedzenie.... 23.08.07, 10:56
                                  ja nie stosuje zasad niskokaloryczności tylko metodę Montignac
                                  możesz sonie poczytać
                                  metodamontignac.republika.pl/index.html
                                  jak nie ćwiczyłam przez miesiąc jadłam normalnie ale wpadło mi nadprogramowy
                                  kg, wróciłam do ćwiczeć i juz mam go z glowy ;-) polecam gimnastykę, ruch w
                                  kazdej postaci bo jest zdecydowanie lepsze samopoczucie, ale kazdy o tym wie
                                  powodzenia
    • modliszka24 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 10:55
      ja marze zeby miec 10 kilo mniej.codziennie pije 2,5 litra wody i do tego trzy
      razy dziennie jem po trzy chlebki wasa nic wiecej
      • kasia_g 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedzenie 23.08.07, 11:49
        ale na pewno nie NIE JEDZENIE. Modliszko - tak drastyczna metoda to
        najlepsza droga do choroby. nic Ci nie da, że się przegłodzisz.
        pewnie schudniesz - może nawet szybko, ale długo na tej głodówce nie
        wytrzymasz. a jak tylko zaczniesz jeść normalnie to efekt jo-jo
        murowany.
        my tutaj w większości stosujemy metodę Montignaca. polega ona na
        odpowiednim dobieraniu jedzenia. bez specjalnych wyrzeczeń i
        głodówek. nie liczymy też kalorii. a mimo to udało nam się już
        zrzucić co nieco. jednym więcej innym mniej. ale napewno 9 chlebków
        Wasa dziennie nie wystarczy. nie dostarczasz organizmowi tego, co
        niezbędne, by prawidłowo funkcjonował (białka, mikroelementów,
        witamin itp.)
        jeśli tak bardzo zależy Ci na szybkim zrzuceniu wagi to kup sobie
        np. na Allegro dietę Cambridge. jest banalnie prosta (gotowe posiłki
        w proszku), dobrze zbilansowana pod względem wartości odżywczych i
        skuteczna. i na pewno bezpieczniejsza niż Twoja obecna "dieta".
        wiem, bo sama kiedyś zastosowałam.
        niemniej odkąd spróbowałam jeść jak zaleca Montignac to polecam tą
        metodę, bo naprawdę jest i skuteczna i bezpieczna i nieuciążliwa.
        pomyśl o zmianie diety. im szybciej tym lepiej.

        Gofera - zgadzam się, że ruch wspomaga odchudzanie. ale jednak
        najwięcej zależy od jedzenia. bardziej schudniesz będąc "na diecie"
        i nie ćwicząc, niż ćwicząc bez diety. ale oczywiście najlepiej
        łączyć jedno z drugim :)
        kurcze - nie mam nic na lunch :( a po przeczytaniu o rybce sofii aż
        mi coś w żołądku zamruczało.
        ściskam Was!
        • sbarazzina Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 23.08.07, 17:46
          Kasiu, ja sie z Toba nie zgodze. Mysle, ze latiwej, a juz na pewno
          skuteczniej i zdrowiej jest schudnac bez diety, a za to wprowadzajac
          do swojego zycia duzo ruchu.
          • kasia_g Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 24.08.07, 10:12
            powtarzam tylko to, co usłyszałam niegdyś od lekarki w poradni
            leczenia otyłości. ruch jak najbardziej, ale wspomagająco do diety.
            i moim subiektywnym zdaniem miała rację. od lat chodziłam na
            aerobik, dużo jeździłam w lecie na rowerze, nie tyłam ale i nie
            chudłam. dopiero dieta spowodowała upragniony spadek masy ciała.
            ale przyznaję, że każdy organizm jest inny - może Tobie wystarczy
            sam ruch. chociaż z Twoich wypowiedzi jasno wynika, że uważasz na
            jedzenie.
            • justynagar Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 24.08.07, 10:20
              w moim przypadku również na pierwszym miejscu dieta - jeśli chodzi o
              chudnięcie....
              sam ruch bez dietki, nigdy nic nie pomógł...i raczej bym skłaniała
              się do zdania kasi ;-)
            • gofera2 Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 24.08.07, 10:26
              ja jak odpuściłam sobie w lipcu ćwiczenia to od razu wpadło mi 1,5 kg a jak
              zaczełam ćwiczyć spadło
              sukces to dieta i ćwiczenia wtedy nie ma jojo , ja sie przestawiłam na taki
              system i nie mam zamiaru tego zmieniac bo czuję sie rewelacyjnie i wyglądam
              zdrowo , wczoraj byłam z badaniami u internistry wyniki super dobre;-)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 08:06
        nie katuj się tak bo przepłacisz to zrowiem, nie będziesz miała siły na nioc,
        zacznij jeść normalnie źle się to skończy
    • sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 17:43
      hej :)
      ja dzisiaj jestem z dala od rodziny, wiec robie male oczyszczanie.
      na sniadanie platki owsiane z otrebami i jablkiem, a teraz juz caly
      dzien tylko warzywa.
      Jutro powtorka.
      Gofero, czy ja tez moglabym dostac na maila Twoje zdjecia po
      metamorfozie? :)
      Ciekawe co u Ewy, dawno jej tutaj niebylo. Masz od niej jakies
      wiesci?

      Pozdrawiam
      • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 17:58
        witajcie

        u mnie dzis cały dzien problemy z netem...ech ciekawe czy uda mi sie
        ta wiadomosc w ogole wysłać

        zwazylam sie...jest 61,1 kg...w tym 20,2 % tłuszczu :-( w sumie to
        wagi poniżej 60 niewiele

        teraz zła wiadomość...dzis nagrzeszyłam...nie wiem czemu...ogóle
        cały dzien chodzę podminowana...zła...jeszcze ten net...i trwała to
        sekundy...duzo zajadłam....

        porażka :-(
        • arall_cian Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 21:40
          Ja się odchudzam. Ale nie wiem za bardzo jaką dietę stosować.
          Próbuję dietę rozdzielną, ale w tej diecie nie można zbytnio nic
          jeść.
          Tylko z warzywami. Jest też problem gdyż mam skazę białkową, jestem
          uczulona na białko mleka i serwatkę, dlatego odpadają jakiekolwiek
          jogurty, sery i wiele innych rzeczy.
          Mam 156 i ważę 53 kilo. Chciałabym zejść do 50 kilo. Co mi polecacie?
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 08:09
        wiem miałam przesłać po metaforfozie ale wstyd sie przyznać nie zrobiłam zdjęcia
        bo musze prosic się brata ale jade teraz na wakacje i w połowie wrzesnia przeslę
        Ci zdjęcia;-)
        Ewa ma sie dobrze i upoważniła mnie do pozdrowienia Was dziewczyny
        • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 08:38
          witajcie...

          dzis oczywiście kac moralny ;-( skrzyczcie mnie porządnie...

          ja jeszcze przed sniadaniem...jestem jeszcze przed zakupami, wiec
          nie mam wielkiego wyboru...
          wieczorem robie imprezke, wiec mam troszke szykowania w kuchni...do
          tego musze upiec ciacho :-)

          pozdr
          • kasia_g Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 10:38
            Justyna, ja nie będę krzyczeć, bo sama lubię czasem zgrzeszyć :) a
            za "czasem" nie mam wyrzutów. ostatecznie nie jest moim celem
            umartwiać się i unikać drobnych przyjemności, które mi się czasem
            należą.
            ja dzisiaj wieczorem będę wypróbowywać nową potrawę. będąc niedawno
            w Grecji degustowałam kilkakrotnie gyrosy i bardzo mi smakowały.
            postanowiłam więc spróbować przyrządzić w domu. kupiłam ładny
            kawałek karczku i pokroiłam cieniutko - prawie jak na carpaccio.
            zasypałam przyprawą do Gyrosa dodałam czosnku i oliwy i wrzuciłam
            wieczorem do lodówki na noc. jak przyjdę powinno być już odpowiednio
            zamarynowane. do tego zrobię sos tzatziki na jogurcie, mam od
            wczoraj sałatkę z porów i do tgo jeszcze dorobię pekińską albo z
            białej kapusty. i będzie wypasiony obiadek - może nie bardzo
            dietetyczny z uwagi na karczek, ale kiedyś robiłam gyrosa z kurczaka
            i nie miał takiego smaku. dlatego próbuję inne mięso. dam znać jakie
            wyszło :)
            tymczasem po lekkim śniadaniu mam na lunch mozarellę z pomidorami -
            wczoraj zjadłam całą wędzoną makrelę i niezbyt dobrze się czułam,
            więc dzisiaj serek.
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 11:56
              Kasia ja ostatnio zrezygnowałam z makreli , czułam sie fatalnie i odbijała mi
              się , jedziłam 2 g na rowerze ale nadal czułam się ,,cięzko'' na razie sobie go
              odpuszczę
              Justyna podobno jak jemy coś i mamy z tego powodu wyrzuty sumienia szybciej
              tyjemy , jedz i jak czujesz sie ciężej wyciągnij rower i w drogę, na pewno
              spalisz co wcześniej zjadłaś
              • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 12:03
                witam ponownie

                u mnie w kuchni juz piekne zapachy,...ale oprócz tego deseru
                wychodzi na to, ze wiekszosc rzeczy ktore dzis podam bedzie
                dietetyczne ;-) jak bedzie smaczne to podam przepisy ;-)

                za momencik idę na basen :-)

                nie wiem czy wy również macie problemy, aby wejsc na nasz watek??
                moze by założyć nowy?? bo tej jest może przepełniony?? o takiej
                samej nazwie...

                pozdr
                • kasia_g Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 13:03
                  Justyna, mnie wkurza, że sie strasznie długo strona ładuje. a bardzo
                  często się nie ładuje tylko pojawia sie komunikat, że limit czasu
                  ładowania przekroczony i odśwież stronę.
                  myślałam, że to mój zabytkowy komputer, ale może to faktycznie
                  kwestia ilości wpisów na wątku :)
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 14:51
                    mam to samo ;-( żeby się tutaj zostać trzeba czasu
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 14:47
                  możemy odświeżyć wątek bo duzo już jest wpisów będzie szybciej ...
                  Justyna wczoraj byłam u ginekologa nabawiłam się jakiegoś zapalenia i musze sie
                  wyleczyć antybiotykiem , powiedział mi ginekolog ,że jest wkładka dopochwowa aby
                  uniknać zapaleń , słyszałaś coś o tym?
                  • justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 15:08
                    dziewczyny...to której przypadnie zaszczyt inauguracji nowego
                    wątku?? może tej z najwięszkym stażem...albo tej która pierwsza w
                    poniedziałek wejdzie na forum uroda :-)

                    kasia: no ja też nie mam takich postanowień ze zero grzeszków...i
                    dlatego jak byłam nad morzem, czy na innych uroczystościach to sobie
                    pozwalałam i wcale nie przejmowałam sie tym ;-) ale jak juz w
                    nerwach zaczynam jesc w domu jakies syfiaste wafelki, które wcale mi
                    nie smakują to juz jestem zła!!!

                    gofer..nie wiem, nie miałam nic takiego...ciekawe co to są te
                    wkładki...ja kiedyś miałam jakies czopki, ale to na wyleczenie
                    nadżerki...jeśli te wkładki to rozpuszczające czopki, to uważaj...bo
                    tak się rozpuszczają, ze nawet podpaska za bardzo nie pomaga i nie
                    mogłam pózniej doszorować łóżka....

                    Ja zaraz idę do dentysty :-( boję się zastrzyku :-(
                    • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 15:17
                      nie to są jakiaś wkładka która powoduje nie dostawanie sie wody, uwielbiam basen
                      ale mam skłonności do zapaleń , co ja zrobię na wyjedzie zrezygnować z kąpieli
                      to wielkie poświęcenie, mam nadzieje,że uda mi sie pozbyć zapalenia
                      ok, która pierwsza wejdzie organizuje nowy wątek ;-)
                      pochwalę się koleżanka częstowała ,ciastkami czekoladowymi (mniam) nie chciałam
                      ale zostawiła mi na biurku , więc oddałam ulubionej koleżance , łakomstwo już
                      poskromione ale potrzebowałam miesiąca na to
                      • justynapi a łydki?chudną? 28.08.07, 14:40
                        bde wdzieczna za odp.pytalam tez w drugiej czesci tego watku,bo nie
                        wiem czy uczesniczki wspolne.badzcie wyrozumiale:)to moj
                        kompleks.mam tluszcz a nie miesnie wiec powinno byc latwiej
                        zrzucic.zauwazacie jakas znaczna roznice?ubycie centymetrow w
                        lydkach?
                        • gofera2 Re: a łydki?chudną? 28.08.07, 14:49
                          uczestniczki są te same ;-) mi ubyło 2 cm, 8 kg, ciężko schudnąć w tym miejscu
                          ja ćwiczę więć mam mięśnie ale wole je mieć niż ,,flaki''
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka