basiul Witajcie po długiej przerwie! 20.06.07, 23:00 Mam nadzieję, ze tesknilyscie tak jak ja;) W pracy założyli mi blokadę na internet, a w domu mialam awarię, do tego kupa roboty w jednej i drugiej pracy i na to wszystko jeszcze EGZAMIN ŻEGLARSKI. Powiem Wam, e nigdz w zciu tak si nie denerwowalam! Caly egzamin trwal ok. 10 godzin - od 8 do 18, 2 czesci praktyczne i 7 przedmiotów teoretycznych. Mówię Wam, masakra;). Cały zeszły tydzien siedzialam w ksiazkach z meteorologii, locji, przepisów, znaków i plątałam węzły. Egzamin zdałam i wracam do świata zywych i naszego wątku. A w nagrodę kupiłam sobie śliczne buciki do fitness (też głupia jestem, zamiast jakiejs letniej kiecki takie buty;) Przeczytałam zaległe posty; Gofero - grtuluję maratonu i tez czekam na zdjecia:) Ewo, Gdańska zazdroszczę pierońsko, na pewno szybko sie zaaklimatyzujesz i jogging albo nordic walking po plazy o wschodzie/zachodzie słonca przyjdzie Ci do głowy:) Staram się trzymac kolorowej diety (chociaż zdarzały mi sie grzechy w trakcie zeszłego tygodnia oszalałej nauki), jezdzę na moim rowerku i czekam na efekty;) A z innej beczki - jecie lody? Nie sorbety tylko pyszne gęste kremowe lody? Bo ja czasem nie potrafię sobie odmówić, ale tlumaczę sobie, ze lepiej chyba mimo wszystko loda niz czekoladę albo ciacho. Mam rację? Pozdrawiam gorąco, B Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Witajcie po długiej przerwie! 21.06.07, 08:09 hej Basiu jesteś wielka, masz duszę podróżnika, gratuluję, super zainteresowanie ;-) ja czasami zjem loda, ale nie super tłustego tylko śmietankowego Algidy, mam do nich słabośc, ale w miarę rzadko raz na miesiąc, a kiedyś jadłam codziennie;-) dzis mam super jedzonko zrobiłam 1 raz i wyszło ekstra spagettii al dente cebulka podsmażona na wodzie (patelnia teflon;-)) dodałam sos pomidorowy (primo guste) wcześniej ugotowałam soczewice , zmieszałam składniki z masę przypraw i wyszło bardzo smaczne, aż mi slinka leci juz nie mogę doczekać sie pory lunchu Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: Witajcie po długiej przerwie! 21.06.07, 08:56 Basia :) jesteś SuperBabka :) a Ty Gofera narobiłaś mi smaku na makaron. chyba sobie dziś zrobię na obiad. co do Gdańska, to jestem cała w nerwach, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. wczoraj nie jadłam obiadu, tylko jakąś kanapkę z piersią kurczaka :( nie było czasu, żeby cokolwiek zrobić. ćwiczyłam dopiero późnym wieczorem, ale jednak ćwiczyłam. dzisiaj na śniadanie mam truskawki, a późnej pomidory, ricottę i grahamkę. a na obiad, jak się już rzekło powyżej, zrobię jakiś makaron z warzywami. po pracy muszę pojechać do krawcowej. odbieram ciuchy z przeróbki. musiałam pozwężać spodnie i marynarki :) sama przyjemność :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Witajcie po długiej przerwie! 21.06.07, 09:25 Ewa ja wczoraj odebrałam spodnie eleganckie i bluzkę, a dzis niosę nową dostawę garnitur bo wisi jak na ,,chorągwi;; krawcowa jak mnie widzi tylko się uśmiecha i chwali,że mam takie zacięcie do odchudzania;-) miłe są przeróbki na mniejszy rozmiar Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 nareszcie 21.06.07, 09:02 dziś mamy imieniny kierowniczki, niezła wyżerka, ale już nie mam ,,syndromu szybkiego talerzyka'';-) jestem sama w szoku,ze juz mnie tak to ciasto nie interesuje, nareszcie ps oczywiście wiekszość os mnie namawia abym zjadła, i mówią,że mi współczują,że sie odchudzam, ja mówię,że mogę zjeść ale nie chcę kończy sie temat ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 +pomidory do spagetti 21.06.07, 09:32 a oczywiście obowiązkowo do tego zestawu pomidory rany jeszcze 2,5 g;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 nareszcie 21.06.07, 10:06 dziś mamy imieniny kierowniczki, niezła wyżerka, ale już nie mam ,,syndromu szybkiego talerzyka'';-) jestem sama w szoku,ze juz mnie tak to ciasto nie interesuje, nareszcie ps oczywiście wiekszość os mnie namawia abym zjadła, i mówią,że mi współczują,że sie odchudzam, ja mówię,że mogę zjeść ale nie chcę kończy sie temat ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: nareszcie 21.06.07, 11:56 mnie na szczęście ciasta nigdy nie "bawiły". zawsze przy okazji takich imprez nie miałam za bardzo czego jeść :) pół biedy jeśli do ciast ktoś czasem dołożył jakieś owoce, bo inaczej pozostawał mi przeważnie kieliszek szampana bez dodatków :) Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: nareszcie 21.06.07, 12:53 a ja dzis zjadłam na obiad ryż biały z brązowym - 170 g i sałatkę z pomidora papryki i ogórka...później spojrzałam w tabelę kalorii i złapałam się za głowę ile ryż ma kalorii:( od dwóch dni jem na śniadanie 3 łyżki płatków owsianych, 3 otrębów i mleko 0% 180 ml- i o dziwo taka porcja daje się najeść i czuć sytość przez kilka godzin :-) wymienię chyba mleko na jogurt 0% i bez cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: nareszcie 21.06.07, 13:04 ryż w połączeniu z warzywami nie jest tuczący bo ma niskie Ig jest pożywny i zdrowy, polecam ja jem tylko brązowy bądź dziki z warzywami bądź soczewicą nie łącz ryżu z mięsem a nic się nie stanie złego , Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: nareszcie 21.06.07, 13:20 uspokoiłaś mnie:-) od soboty planuje zacząć pić soki..wczytuje się w forum ale nie znalazłam info, czy któraś z was próbowała? takie domowym sposobem robione z selera, buraków? a jak moje śniadanko? dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: nareszcie 21.06.07, 13:46 ja na śniadanie sobie nie żałuje przeważnie mam jabłko za 30 min płatki owsiane+jog naturalny+ figi lub morele), pieczywo wasa z dzemem z fruktozą nie żałuj sobie na śniadanie to najważniejszy posiłłek dnia, daje Ci energii i siły do działania na cały dzień odkąd jem większe śniadanie nie łapie mnie wilczy głód, staram sie jeść co 4-5 g 3 posiłki Odpowiedz Link Zgłoś
basiul Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 21.06.07, 20:42 zazdroszczę i gratuluję tych przeróbek, ja jeszcze u siebie nie widzę az takich efektów, bo tez pewnie czesciej sobie folguję;( Np poszłam dziś na 16 na pilates, zaraz po pracy, pierwszy raz w zyciu zeby zobaczyc co to jest (juz wiem ze nie dla mnie ta forma ruchu;). Wrocilam do domu a tu nalesniki, pyszne, na masle usmazone by moj chlopak. Jak tu nie zjesc? A w srodku serek capri z koperkiem i oliwkami. Nie moglam sie oprzec;( Probuje wgryzac sie w MM - opornie mi to idzie. Nie bardzo jeszcze rozumiem laczenia B, W i T, bo np. mieso, jaja ryby i nabial zaliczany jest i do białek i do tluszczy - jak to rozrozniac? MM np. pozwala jest rozne sery - i plesniowe i zolte pelnotłuste itp. a ja zawsze myslalam ze sery to nie bardzo 'zdrowa żywnosc'... Burakow i gotowanej marchewki nie wolno, bobu nie wolno, kiwi nie wolno - cos strasznego;) Bardzo prosze o wytłumaczenie łopatologiczne dla blondynki:) Czy stosujecie się sztywno (a moze wcale) do zalecen MM? Czy zdroworozsądkowo jecie nie sluchając jej w sprawie laczen i IG? Wsiadam zaraz na rower, co bym te nalesniki spaliła:) pozdrawiam, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 08:13 Basiu do dań tłuszczowych zaliczamy dania z mięś, ser (można go zjeść po mięsie), jajka, oliwa z oliwek, ryby itp są to zdrowe tłuszczowe białko; warzywa strączkowe, tuńczyk , białko jajka , nie przychodzi mi więcej do głowy ale jest tego dużo podstawowa zasada nie łączyć węglowodanów z tłuszczami nie je sie cukru!w żadnej postaci 3 posiłki dziennie ewentualnie 4 owoce tylko rano pieczywo rano do każdego posiłku warzywa , warzywa obniżają IG tak z grubsza forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143 to forum Ci pomoże 1 posiłek węglowodanowo-białkowy, 1 tłuszczowo-białkowy, 1 do wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 09:36 Basiu, nie przejmuj się dziewczyno... czasem i naleśniki trzeba zjeść, szczególnie takie, o których pisałaś. ja wczoraj nie zdołałam się oprzeć pierogom z kapustą i grzybami. zjadłam też jedną czekoladkę Leonidas (przywiozłam je z Belgii). w dodatku nie ćwiczyłam, bo znów nie miałam kiedy. generalnie miałam "słaby" dzień. mam okropne wyrzuty sumienia. dziś rano oglądałam się w lustrze z każdej strony, żeby sprawdzić, czy już mi sadło wyrosło :):) dziś na śniadanie mam świeże morele i kawę, czyli mój stały zestaw kawowo- owocowy. później zjem grahamkę, ricottę i pomidory. na obiad mam zrobione wczoraj duszone warzywa (są pyszne, bo przed wyjściem z pracy dziubnęłam je widelcem). nie wiem jak dziś będzie z ćwiczeniami, bo mają przyjść do mnie dziewczyny na "przedwyjazdowe" spotkanie, więc pewnie za szybko nie pójdą i nie wiem, czy będę w stanie ćwiczyć w środku nocy. chociaż ze mną jest jak z pszczołami "nigdy nic nie wiadomo", jak mawiał Kubuś Puchatek :):) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 miłego dnia 22.06.07, 09:54 Ewa a to było dobre.......... czyli zdarzy Ci czasami obejrzeć Kubusia Puchatka, w bajkach jest tyle mądrości;-) miłej zabawy z dziewczynami dziewczyny może dzis był międzynarodowy dzień dobrości, mnie naszło na łyzeczkę nutelli i poprawiłam suszonymi morelami, i zrobiłam źle bo pomieszałam weglowodany z tłuszczami, gdybym zjadła samą nutellke jeszcze nie byłoby zle bo ma niskie IG ale trudno, człowiek jest tylko człowiekiem i ma słabości ;-) ale dzis to wyćwiczę, bo dzis rano nie dałam rady wstać dzis mam na lunch fląderke, którą uwielbiam kojarzy mi sie z pobytem nad morzem Bałtyckim miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: miłego dnia 22.06.07, 09:57 chodziło mi o wczorajszy dzień ,,międzynarodowy dzień dobrości'';-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 10:21 jedyny ból za przeróbki to jego cena, za marynarkę za zwężenie (w tali i ramionach) i skrócenie zapłacę 55 zł, utargowałam 5 zł jako ostatnio częsta klientka dziwne że ćwicze i schudłam nawet w ramionach, to mnie zdziwiło , ale miło , teraz juz nie moge przytyć , bo nie będe miała w czym chodzić, to mnie motywuje Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: Dzięki dziewczyny za miłe słowa;) 22.06.07, 10:54 ja nie zwężam ubrań na wypadek gdyby jednak pojawił się efekt jojo:-) ale dziś ide na zakupki i kupie jeansy:_) tak zebys ię ładnie opinały-może one beda mnie mobilizować zeby przetrwać diete:-) ja wczoraj zjdałam 4 łyżki płatków owsianych z 3/4 szklanki mleka, potem ryz jakieś 200 gr z pomidorkiem, ogórkiem i papryką (jakieś 50gr) i na deser pomidora i ogórka małosolnego..no i nie powstrzymałam się przed swieżo wyciskanym sokiem z grapefruita:-) i 50 minut cwiczeń:-) a dziś od rana płatki owsiane z jogurtem bez cukru naturalnym:-) mniam:-) dziewczyny znalazłam fajny sposób na ćwiczonka: jak ide w pracy do toalety to robie zawsze po 15 przysiadów:-) a w ten weekend zapowiada się nadwyręzenie diety: w sobote urodziny a w niedziele chrzciny:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.06.07, 12:23 Hej hej :) Wczoraj nie udalo mi sie tutaj pojawic, ale zdrowo jadlam, zrobilam mnostwo km na rowerze i solidnie pocwiczylam na silowni (mimo, ze bylo na niej ok 30st). Dzisiaj zaczelam od zdrowego sniadania i mysle co by tu dobrego ugotowac na obiad.. Basiu, widze ze mamy wspolna pasje :)) Tak naprawde morze, to moja milosc. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 przepis na obiad 22.06.07, 12:44 Gularz warzywny z makaronem al dente durum składniki: 500 g dojrzałych pomidorów, 2 cebule, 2 czerwone papryki, 1 duży bakłażan, 2 cukinie, 4 ząbki czosnku, oliwa z oliwek, 2 listki laurowe, tymianek, sól, pieprz do smaku przyrządzanie: Pomidory na chwilę zanurzyć we wrzątku, schłodzić i zdjąć skórkę. Pokrajać na spore kawałki. Wrzucić pokrajaną w krążki cebulę na patelnię teflonową delikatnie posmarowaną oliwą. Dodać paprykę pokrajaną w cienkie paski. Smażyć przez 5 minut. Dorzucić bakłażany pokrojone w grubą kostkę oraz pomidory (można też użyć z puszki). Po 2-3 minutach dodać cukinię pokrajaną w plasterki, przeciśnięty czosnek, liście laurowe i resztę przypraw. p jutro robie taki gulasz bo wygląda smakowicie Odpowiedz Link Zgłoś
basiul Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 22.06.07, 16:17 Sbarazzino, ja poki co to patent na środlądzie mam, do plywania po morzu to jeszcze daleko, aczkolwiek morze kocham nad zycie;) zwlaszcza to w okolicach koszalinskich... W ramach pokuty zjem na obiad tylko truskawki i pojezdze rowerem chwile, bo na 19 lecę do teatru;) Cieszę się bardzo ze juz weekend, chociaz troche sie boje, bo jutro moi sluchacze zapraszają mnie na zakonczenie roku i na pewno slodkosci mnostwo bedzie (warzyw i owoców raczej sie nei spodziewam;) - co tam, najwyzej wypoce na rowerku:) Gofero, dziekuje za wyjasnienia Pozdrawiam Was wszystkie gorąco, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 08:07 część Wam jak samopoczucie po weekendzie, moje bardzo dobre, weekand miałam dziwny bo umyłam większość okien w domu i wypieliłam mamie wszystkie ogródki nawet nie poszłam na aerobik tak mnie wzięło, chyba z wiekiem zmieniaja mi się zainteresowanie teraz bardzo lubię gotować i zajmować sie roślinkami a kiedyś nic mnie nie interesowały, a w niedz miałam urodzinki mojej córki i spróbowałam tortu był pyszny to był mój jedyny grzech , ale nie mam wyrzutów bo jestem dzis zmierzona i nie zaszkodził mi tort ;-) na bioderka i brzuch Ewa wczorak przymierzałam mój kostium ;-) w przyszłym tyg prześlę Cię zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 08:27 Dziewczyny u mnie to co wydarzyło się w weekend to tragedia. W sobotę gril u mamy z okazji imienin..nie msuze wspominać ze oprócz rybki z grila zjadłam tez 3 garści chipsów i 5 ciasteczek... a wczoraj chrzciny mojego chrześniaka...wypiłam co prawda tylko jeden kieliszek winka, ale za to dwa kawały kurczaka, 10 frytek, ciasto, tort... niby wiedziałam ze są te uroczystości ale nie zmienia faktu ze mi smutno z obzarstwa. Za to sumiennie ćwiczyłam: pół godzinki biegania, pół godzinki pilatesu. Czy myślicie ze takie dwudniowe szaleństwo może spowodować ze cała dieta pójdzie się rąbać? dodam ze oprócz tego zjadłam tylko śniadanko: jogurcik naturalny z płatkami owsianymi i otrębami. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 09:24 hej nie martw sie kazdy czasami pogrzeszy, dalej sie trzymaj i nie poddawaj sie, a będzie dobrze ja nigdy ze śniadania nie rezygnuje ani nawet ograniczam , kolacje robie bardziej skromną i po obżarstwie więcej ćwiczę , polecam Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: Czuję się zwolniona z wyrzutów sumienia:) 25.06.07, 10:14 hej dziewczyny :) weekend bez zklocen :) czyli zdrowo i sportowo. Basiu, po srodladziu przyjdzie czas na morze. Ja juz nie pamietam kiedy ostatnio zeglowalam po jeziorach. To jak uzaleznienie :) Pozdrawiam goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 wtorek 26.06.07, 08:07 cześć mam pytanie jak Wasz biust się trzyma po schudnięciu, mój pomimo częstego ćwiczenia trochę ucierpiał, teraz rano robie prysznic strumieniami zimno-ciepło i wklepuje żel ujędrniający, ciało na razie w dotyku jest ,,inne'' mam nadzieję,że pomoże;-) dzisiejsze menu ś; płatki owsiane, mleko 0,5%, dżem z fruktozą, chleb waza ,,sport''-pycha o;bakłażan , tuńczyk, makaron durum, sok pomidorowy, masę przypraw, koperek ...wygląda ładnie , wczoraj improwizowała zakupiłam sobie odżywkę białkową, aby moje piersi jeszcze bardziej nie ucierpiały, a mam nie duży rozmiar bronię się na wszystkie sposoby moje instruktorki są płaskie a ja tak nie chce ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: wtorek 26.06.07, 08:47 ja naszczęście nie mam tego problemu. zawsze byłam płaska:-) ale słyszałam kiedyś ze jest takie cwiczenie na biust, stoisz w rozkrkoku,łapiesz się dłońmi za rękę (ta część między dłonią a łokciem-hmm jak to sie nazwało:-)) i napinasz mięśnie biustu. nie wiem czy skuteczne. planuje kupić sobie steper. Nie wiem tylko, czy wyćwiczy mi on mięśnie brzucha. A Wy macie jakieś domowe sprzęty? ś: płatki owsiane z otrębami, jogurtem naturalnym i malinkami, do tego herbatka z miodem i cytryną o: pomidor, pół długiego ogórka, fasola żółta szparagowa wieczorem zjem sobie malinki i ewentualnie kromkę czarnego chleba bez masła z wędliną czy to nie za dużo? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: wtorek 26.06.07, 09:02 Liilka1 za dużo , mnie sie wydaje, że powinnaś jeść wiecej białka np na obiad do warzyw jakaś rybka, lub kawałek piersi z kurczaka, a na kolacje zamiast wędliny z chlebem zjedz tuńczyk z warzywami gwarantuje Ci że lepiej wpłynie taki zestaw na Twoją urodę i samopoczucie , białko jest bardzo ważne przy odchudzaniu, ja w trakcie odchudzania jadłam na początku za mało i teraz mam efekt moich piersi ;-( Pieczywo przeżuć na śniadanie takie jest moje zdanie powodzenia Liilka1 Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: wtorek 26.06.07, 09:25 pewnie masz rację... może tą kanapeczke z pieczywkiem bede brała na drugie śniadanie. chleb jak na złość poprawia mi przemianę materii:/ wiem ze mało jem, ale bardzo sie boje ze przytyję- tak było 2 lata temu schudłam a potem waga pogalopowała w góre. jutro ugotuję sobie pierś z kurczaka:-) dzięki za wsparcie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: wtorek 26.06.07, 09:49 Liilka1 najważniejsze jest co jesz i w jakim zestawieniu, jak będziesz jadła mało schudniesz na chwile, a później dopadnie Cię jo-jo, dodaj więcej białka, pieczywo na śniadanko i będzie dobrze, zobacz jak ja jem nie małe ilość i cały czas chudnę, teraz chce nawet trzymać się ale organizm się rozkręcił i kg spadają a ja sie tak boję o piersi ;-( mam nadzieję,że białko mi pomoże ..... dużo białka jest w rybach jak znudzi Ci się pierś z kurczaka , ryby mają omegę 3 dobre na zmarszczki , mi mówią ,że teraz odmłodniałam , myslę,że od tego zdrowego jedzenia i od dużej ilości litrów wody niegazowanej Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: wtorek 26.06.07, 10:58 witajcie dziewczyny! myślę Gofero, że temat biustu jest bardzo istotny. ja też zawsze jak chudłam to wszędzie. na szczęście mam co zrzucać, ale niestety kosztem jędrności i wyglądu. taka nasza budowa. nie mam pojęcia, czy jakiekolwiek kremy, balsamy i inne specyfiki potrafią postawić biust po odchudzaniu. pewnie prędzej jakieś ćwiczenia a najlepiej jedno i drugie. ja po ostatnich zajęciach ze sztangami poczułam po raz pierwszy mięśnie biustu właśnie (bolały czyli pracowały - czyli, że nie zanikły całkiem ;) przydałaby się w domu ławeczka i sztanga, bo tak ponoć jest skutecznie. poza tym coraz lepiej mi idzie z MM. mąż już przywykł, że pewnych rzeczy unikam w jadłospisie a czasem chętnie przyłącza się o niektórych dań (np. filetów z pangi w pieczarkach z cebulą i dodatkiem śmietany). ostatnio rónież mama sie zaczęła interesować. dzisiaj na śniadanie po jabłku były płatki owsiane z jogurtem 0%, na lunch mam soczewicę z tuńczykiem (może dorzucę jeszcze pieczarki marynowane, paprykę, pomidora lub ogórka - zobaczę), a na kolację wędzony kurczak albo makrela z jakąś jarzyną. ale fajnie, że się trochę ochłodziło :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: wtorek 26.06.07, 11:37 Kasia radzisz sobie wyśmienicie , to widać, brawo , bardzo się cieszę będziemy się wspierać MM ;-) ja widze poprawę cery , włosów , paznokci jem dużo warzyw, pieczywo już mnie tak nie interesuje , jest dobrze tylko teraz muszę się bardziej skupić na biuście ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
basiul cześć ;) 26.06.07, 21:42 wróciłam własnie z moich sztangowych zajec, gdzie cos strzelało mi w lokciach, chyba musze pojsc do ortopedy:) Nie pamietam czy Wam się chwalilam, ze za rok zamierzam wydac sie za mąż? Otoz od kilkunastu dni walcze zeby dograc termin pasujacy orkiestrze z salą i naszymi preferencjami, co okazuje się nie byc wcale latwym zadaniem, nawet na rok do przodu;( Dzisiaj bylismy szczegółowo wypytac o wszystko dotyczące sali, jutro mam potwierdzić orkiestre i jak wszystko dobrze pojdzie najgorsze bedzie za mną... Chociaz nie, najbardziej martwi mnie sukienka - strasznie jestem wybredna i wiem czego chce, a z drugiej nie chce zrujnowac sie na kiexke na jeden wieczor - to dopiero bedzie trudne;) A co do naszego wątku - rano 3 suszone sliwki, potem wasa z twarozkiem i pomidorem, na obiad niestety 5 pierogow pieczonych (w pierogarni nie bylo nic dietetycznego, ale wzielam z soczewicą i pieczarkami;), zaraz zjem odrobinę kremu ze szparagów, ktory przygotowalam na jutro. Aha, w miedzyczasie gdzies zjadlam jablko i 2 brzoskwinie. Pozdrawiam wieczorową porą, Basia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 07:38 Basiu gratuluję ;-) a ja dziś mam ś; płatki owsiane, mleko 0,5%, chleb waza dzem z fruktozą o; flądra, brokułu, pomidor k;? okaże się miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: cześć ;) 27.06.07, 08:24 a ja wczoraj pycha sałatkę zrobiłam: sałata zielona-liście porwane, do tego tuńczyk w sosie własnym, pomidorek, ogórek i duzo cebuli:-) mam pytanie: jak jecie rano płatki to z jaką ilościę mleka.jogurtu? chyba kubeczek 200 ml...(w takim sprzedają mój ulubiony jogurt naturalny)to akurat? ja dzis zjadłam po 4 łyżki płatków i otrębów-uwaga z miodem- niebo w gębie:-) na obiad planuje gotowane buraki z resztką tuńczyka:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 08:30 ja dodaje do płatków około 3/4 szklanki mleka a jak jogurt to też około 200 ml Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 10:00 liilko, nie żebym się mądrzyła, bo dopiero zaczynam z MM, ale z gotowanymi burakami (podobnie jak z gotowaną marchewką i bobem) ostrożnie, bo mają wysoki IG :) jeśli chodzi płatki, to ja podobnie zużywam do 3-4 łyżek ok. 1 szklankę mleka lub jogurtu. czasami wciskam ciut soku z cytryny i dosładzam fruktozą, którą kupiłam w sklepie ze zdrową żywnością. pozdrawiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 10:01 Kasia a ile kosztuje fruktoza bo ja tez sie przymierzam do kupna Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 10:16 Gofero, tania nie jest ;) - ja kupiłam w eko sklepiku niedaleko mojego biura i dałam za pół kilo 8,60 zł. ale jest bardzo wydajna - ja nie nic piekę więc do słodzenia płatków czy owoców pewnie wystarczy na dobrych parę m-cy. domyślam się też, że w jakimś hiper lub supermarkecie (jeśli ma stoisko dla diabetyków np. jak Real) powinna być tańsza. ja niestety w żadnym większym sklepie nie znalazłam a ten mały mam obok pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 09:52 Basiu, ja też chodzę na sztangi i tak sobie myślę, że przed ortopedą może powinnaś skonsultować się z instruktorem żeby sprawdził czy naprawdę dobrze technicznie wykonujesz ćwiczenia. wiem, że ćwicząc nieprawidłowo można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. a może masz za duże obciążenie? Gratuluję zamążpójścia :) ja co prawda już 12 lat po tej imprezie i moi znajomi już też w zasadzie powydawani, ale gdzieś czytałam, że faktycznie nie jest teraz prosto zorganizować wesele. dobra kapela czy DJ to dzisiaj "towar" na wage złota. życzę Ci, żeby się udało wszystko dograć. u mnie dzisiaj owsianka i Wasa z konfiturą morelową, na lunch wędzona makrela z sałatą a na kolację spaghetti z sosem pomidorowym (miało być wczoraj, ale wczoraj był kalafior) miłego dnia! ps. a'propos tuńczyka w puszce - wczoraj opowiadałam mamie o diecie, że właśnie mam soczewicę z tuńczykiem w sosie własnym, a ona mi na to, że gdzieś słyszała lub czytała, że jakieś badania dowiodły, że najwięcej świństwa (metali ciężkich konkretnie) znaleźli w konserwach - zwłaszcza w tuńczyku... czy ktoś słyszał/czytał coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: cześć ;) 27.06.07, 10:03 ogólnie konserwy są nie MM , ale o tuńczyku nic nie słyszałam, trzeba go jeść penie od czasu do czasu Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: cześć ;) 27.06.07, 10:51 Kasiu może i mają wysikie, ale walcze z problami jelitowymi: nic, NIC nie pomaga i mam nadzieje na te buraki:( jak macie sprawdzone sposoby to bardo o nie poproszę, od razu napiszę co nie działa: 1,5 l wody mineralnej dziennie, szklanki na czco, przed snem, płatk owsiane, otręby, jabłka, herbatka figura, słonecznik, pestki dyni, sliwki suszone, taki specyfik w tabletkach z fig<ble>... więc może te buraki? co do tuńczyka to jak przeczytałam ze w 100 gr jest ok 90 kcal:-) to się nim objadam-puszka 120gr na dwa obiady starcza:-) no i makrele uwielbiam wędzone ale te karolie:( Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: cześć ;) 27.06.07, 11:03 liilko, strasznie Ci współczuję... ja sama co prawda nie mam żadnych problemów, ale moja mama owszem i wiem ile już sposobów wypróbowała. wiem, że kiedyś robiła sobie napary z siemienia lnianego. a próbowałaś Danone Activia? podobno też pomaga. trzymam kciuki. powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 dziewczyny... jestem :):) 27.06.07, 17:32 ale zupełnie nie mam czasu w tej nowej pracy, a po pracy w hotelu nie mam internetu. dziś znalazłam chwilkę, więc spieszę Wam powiedzieć, że wszystko tutaj jest ok chociaż nowe i lekko stresujące. jem zdrowo, chociaż może zbyt rzadko, co nie bardzo mi się podoba, bo boję się zwolnienia metabolizmu. wzięłam ze sobą komputer i płyty z ćwiczeniami, no i codziennie wieczorem w hotelu ćwiczę :):) bez tego nie umiałabym już żyć. dziś zjadłam na obiad pysznego pstrąga i surówkę z sałaty, ogórków i pomidorów... a oprócz tego w międzyczasie mandarynkę, kiwi, jabłko, gruszkę i kilka pomidorków koktajlowych. w planach mam ok.1 godz. ćwiczeń. pozdrawiam ciepło. pamiętam o Was i będę się odzywała, gdy tylko znajdę czas. buźka :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewuletta Re: dziewczyny... jestem :):) 27.06.07, 17:58 A ja stosuje dietę 1000 ckal, którą przywożą mi do domku. w 3 tyg. 3 kg to według mnie zdrowe chudnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: dziewczyny... jestem :):) 27.06.07, 19:59 Hej, swietnie Ewa, ze jestes i o nas pamietasz. Jedz zdrowo - jakosc i ilosc :) ja tez ostatnio jestem za bardzo zabiegana, zeby tutaj pisac. W lipcu sie bronie, wiec moja mgr na finiszu. Ale trzymam sie zdrowo! Dzisiaj na obiad bylo miesko + brokuly i szpinak. A na kolacje pewnie salata. Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 28.06.07, 08:23 a ja nie mam pomysłu na dzisiejszyy obiad. znaczy mam ale nie wiem czy smaczne będzie, zamiar jest taki: spaghetti fit lubella, z usmażóną cukinią, sosem pomidorowym właśnej roboty z cebulą i szpinakiem, co myślicie? można by to jakoś polepszyć? dodałabym mięcha jakiegoś ale boje się łączyć z makaronem? a ś: pół szklanki owsianych z otrębami i jogurt plus 2 łyżki miodu...mniam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: dziewczyny... jestem :):) 28.06.07, 09:34 Liilka, Twój plan na spaghetti wygląda super. nie ma potrzeby dodawać jeszcze mięcha, bo mięcha z makaronem się nie łączy :) ja też mam dzisiaj makaron, ale na śniadanie. z jogurtem 0%, truskawkami i cynamonem. Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 28.06.07, 09:50 mm..też brzmi pysznie:-) no a ja się przyznam ze wczoraj skusiłam się na słone paluszki, ferrero roche, czekoladke i 2 krówki:( ale byłam na basenie, potem jeszcze godzina spaceru z psem, i brzuszki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: dziewczyny... jestem :):) 29.06.07, 11:28 cześć Ewa trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia, pewnie nie masz łatwo ale dasz radę;-) dziś mam ś;chleb wasa , dzem truskawkowy z fruktozą, płatki owsiane+jog naturalny o; mozarell i 3 pomidory a na podwieczorek ser żółty k; zobaczę Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 04.07.07, 09:06 forum śpi? oj.. u mnie dietka ok::-) codziennie śniadania składające się z 8 łyżek płatkó owsianych i otrąb plus jogurcik naturalny plus łyżka miodu:D mniam.. dziewczyny co polecicie, z środków aptecznych na poprawe przemiany materii? zastanawiam się nad l karnityną, tabletkami z ananasa.. Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: dziewczyny... jestem :):) 04.07.07, 10:41 :-) powinno, poczekam jeszcze z 2 tygodnie, to będzie 5 odkąd regularnie jem otręby i jak nic to ide do gastrologa. ja dziś już zjadłam 2 śniadanie - marcheweczke, w południe jem sałatke z kurczaka, brązowym ryzem i ananasem, koło 14 marchewka, i o 17 jakieś kanapeczki z konfiturą z porzeczki i arbuz. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g czy to już sezon ogórkowy? 04.07.07, 10:02 bo straszna tu cisza... Ewa pewnie zapracowana, Gofera pewnie szaleje na maratonach a gdzie reszta?? czyżby urlopy? :) liilka - niestety nie znam się na wspomagaczach przemiany z apteki. wiem tylko, że np. l-karnityna jest raczej na spalanie tłuszczu. o ananasie nie słyszałam nic. szkoda, że Twój organizm jest taki oporny. po takiej ilości płatków owsianych jak mówisz, że zjadasz nie powinnaś mieć żadnych problemów z przemianą. jak kiedyś wspominałam moja mama ma też duże kłopoty. odkąd jednak zaraziłam ją MM zaczęła jeść płatki i twierdzi, że jest bardzo dobrze. zaraziła się MM bardzo skutecznie i widzę, że ma zapał. szczególnie w kuchni, ponieważ w przeciwieństwie do mnie nie pracuje i ma czas kombinować. wczoraj poczęstowała mnie papryką faszerowaną brązowym ryżem z podsmażoną cebulką i jajkiem. do tego zrobiła super sos (seler, por, pietruszka, papryka, zioła - ugotowane i zmiksowane) a ja dzisiaj już po śniadaniu (płatki z mlekiem plus 3 kromki Wasa z morelową konfiturą), na lunch przyniosłam sobie sałatę, mam puszkę tuńczyka, pomidora, ogórka to pewnie coś pomieszam. mam też kawałek sera brie z oliwkami na deser. a na kolację chyba wreszcie zrobię sobie sos pomidorowy i będzie makaron. o ile będę miała czas wogóle go ugotować, bo dzisiaj będą mi wymieniać okna w mieszkaniu i nie wiem co zastanę po powrocie z pracy :) pozdrawiam lipcowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 08:16 cześć dziewczyny wzięłam sobie trochę wolnego na podładowanie się , a mianowicie musiałam zrobić porządek w ogrodzie i nareszcie jestem zadowolona, chyba sie starzeje bo roślinki bardzo mnie cieszą, wczoraj tak popadało na moje rośliny ,że rosną jak szalone, niestety chwasty też ale z nimi to sobie dam radę.... wczoraj byłam z córką na basenie ale sie wyszalałyśmy, zobowiązałam sie zabierać ją 2*w tyg ma taką frajdę.... ja też się trzymam dietetycznie , idę do przodu na zaparcia polecam jabłko na czczo lub suszone owoce (na mnie działają śliwki, figi, morele) a otręby są rewelacyjne , pij duzo wody niegazowanej, nie kupuj nic w aptece bo to działa na krótka mete, jedz duzo warzyw które mają dużo błonnika to powinno Liilka1 zadziałąć, daj znać czy pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 11:42 a dzis miałąm śniadanko na słodko pieczywo wasa żytnie z dzemem z fruktozą z wiśnią , otręby + jogurt naturalny o; ryba wedzona, z kalafiorem, ogórkiem małosolnym, z cebulka przyprawami , b dobre k warzywa Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 13:08 dziewczynki gdzie Wy jesteście, tak mi smutno samej ... Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 13:54 ja na śniadanko 20 gr płatkó owsianych, 10 gram otrębów jogurcik, na obiadek sałatke collesław 150 gr z łososiem z grilla (100gr) podwieczorek chlebek fitness ze słonecznikiem i kawka z mlekiem zbożowa kolacja: albo otręby z miodem, albo ananas z puszki... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 14:31 cześć nareszcie ktos jest radzę Ci jakies warzywka na kolacje bo otreby powinny być tylko na śniadanie, a ananas z puszki ma sporo cukru Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 15:08 hmm, z otrębów może rzeczywiście zrezygnuję ale ananas jest pyszniutki. zreszta nie trzymam już dietki ostrej bo humor mi się popsuł, zresztą schudłam do 53 kg co przy moim wzroście 168 jets już ok. oczywiście zywię się zdrowo ale czasem chyba na przyjemność ananaska można sobie pozwolić? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 15:15 to w takim razie smacznego ananas ma wysokie IG ale mało węglowodanów, osobiście wolę swieże ale dla zdrowia i urody jedz więcej warzyw ;-) nie tylko odchudzanie jest ważne moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 05.07.07, 15:28 wiem, wiem, dlatego dziś już jadłam sałatke. a codziennie marchewki podjadam (jak chipsy:P) a tu ogóreczek, a tu cukinia, pomidorek... dla mnie dieta to było przede wszystkim chęć schudnięcia. teraz chcę utrzymać wagę, ale napewno nie kosztem wyrzeczenia się wszystkiego co smaczne i zdrowe, no ile tak się wytrzyma? msc? 2? a przed nami całe życie? dlatego moim zdaniem nie można dać się zwariować, jeść zzdrowo, regularnie, ale jak trafią się słone paluszki, ananas z cukrem czy batonik to nie popadać też w przesadę. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 08:09 masz rację, ja jestem przeciwnikiem diet niskokalorycznych , więc ilości (w granicach rozsądku) sobie nie odmawiam , uważam na jakość jedzenie i sposób jego łączenia dlatego napisałam o ananasie , i w nim zawartym cukrze, jestem zwolennikiem gorzkiej czekolady jak mi się zachce czegoś słodkiego, która ma niskie IG tylko 22 Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 08:23 posłuchałam CIę i zjadłam sałatke warzywną chlebek fitness z kawałkiem gotowanego kurczaka, ale i dwa palsterki ananasa... a dziś owsianka z 3 figami i jogurtem naturalnym - chyab zmienie to sniadanie bo mimo zę mi bardoz smakuje nie czuję się najedzona. taka owsianka to jakieś 350 kcal czyli tyle co np. pomidor, jajko na twardo, 2 kromki chleba fitness... albo chlebek fitnes i pół wędzonej makreli - a tym zdecydowanie lepiej się najem - owsianke przełoże jako deser. jak myślicie? figi - tak wiem kaloryczne ale podobno pomagają na przemiane materii a na obiadek mam sałatke z żółtej papryki, ogórka, pekińskiej i gotowanego kurczaka, w domu zjem jeszcze gotowane brokuły:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 09:41 figi suszone śliwki, morele pomimo węglowodanów mają sporo witamin i pomagają rewelacyjnie w trawieniu;-) maja niskie IG więc są wskazane na śniadanie masz racje jedz takie śniadanie abyś sie najadała, zobaczysz ,że jak będziesz jadła więcej warzyw ( błonnika) Twoje problemy miną ......;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: gdzie tam sezon ogórkowy.....-;) 06.07.07, 09:37 hej! hej! ja też jestem, tylko mi w pracy ostatnio sę troche zaległości nazbierało i musiałam nadrabiać. a dzisiaj pogoda taka, że tylko spać. za oknem wiatr i deszcz. oby na weekend sie poprawiło. właśnie zajadam jabłka przed śniadaniowe. na potem mam opakowanie sera białego 0% i chyba zrobie go sobie na słodko tj. z dżemem malinowym. do tego pyszna bułeczka grahamka. na lunch prawdziwy frykas, bo mam opakowanie carpaccio z łososia w ziołach. do tego zrobię sobie sałatę z pomidorem, albo zjem po prostu z cytryną. na kolację pieczarki z czosnkiem i brokuł. a wczoraj wieczorem zrobiłam super dip czosnkowy na śmietanie z jogurtem i odrobiną majonezu. po czym nie mogliśmy się z mężem od niego oderwać maczając w nim co popadnie, czyli mąż rzodkiewki, a ja oprócz tego kawałki surowych pieczarek (pycha) i kawałki różyczek surowego brokuła (jadłam już surowego kalafiora, ale brokuła nie i powiem, że jest b.dobry - polecam). świetna przekąska. Gofero, masz jakiś fajny pomysł na gołąbki MM? tak mi sie chce gołąbków :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 gołąbeczki z soczewicą 06.07.07, 09:52 tak ostatnio robiłam gołąbki z soczewicą brązową ;-) brązowy ryż (opakowanie) 1,5 szklanki soczewicy sos pomidorowy jogurt naturalny 1,5 % papryka cebulka kapusta przyprawy (mini cząber, słodka papryka, pieprz ziołowy , wedle uznania) koperek ryż ugotowałam i soczewicę na pół twardo , wymieszałam dodałam resztę warzyw i sos pomidorowy z jog nie dużo, jak juz włożyłam gołąbki do garnka dusiłam jej pod przykryciem z resztą sosu pomidorowego pycha a tutaj masz przepis z internetu mozna go troche zrobic bardziej na MM Gołąbki z ryżem, soczewicą i grzybami w sosie koperkowym: Składniki i ich ilość: główka białej kapusty, 150 g zielonej soczewicy, 150 g ryżu, 150 g grzybów, sól, pieprz, curry, słodka papryka w proszku, 2 łyżki masła, olej do smażenia, pół szklanki śmietany, łyżka koperku, płaska łyżeczka mąki. Sposób przygotowania: Kapustę obgotować w osolonym wrzątku, odstawić do przestygnięcia. Wypłukaną soczewicę z dodatkiem soli (płaska łyżeczka) ugotować na wolnym ogniu do miękkości i wyparowania wody (ok. 40 minut). Umyte grzyby cienko kroimy. W rondelku rozgrzewamy 2 łyżki masła, ustawiamy mały płomień i sypiemy przyprawy: po łyżeczce curry i papryki, prażymy przyprawy 2 minuty cały czas mieszając. Dodajemy grzyby, zwiększamy ogień na średni, smażymy kilka minut, przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy suchy ryż i smażymy razem aż ziarenka staną się przeźroczyste. Zalewamy wodą, zwiększamy płomień do momentu zagotowania, następnie zmniejszamy go, przykrywamy rondel przykrywką i trzymamy tak składniki aż woda wyparuje. Doprawić ewentualnie jeśli istnieje taka potrzeba. Masę ryżowo- grzybową mieszamy z soczewicą. Oddzielamy liście kapusty, układamy Gołąbki z ryżem, soczewicą i grzybami w sosie koperkowym: Składniki i ich ilość: główka białej kapusty, 150 g zielonej soczewicy, 150 g ryżu, 150 g grzybów, sól, pieprz, curry, słodka papryka w proszku, 2 łyżki masła, olej do smażenia, pół szklanki śmietany, łyżka koperku, płaska łyżeczka mąki. Sposób przygotowania: Kapustę obgotować w osolonym wrzątku, odstawić do przestygnięcia. Wypłukaną soczewicę z dodatkiem soli (płaska łyżeczka) ugotować na wolnym ogniu do miękkości i wyparowania wody (ok. 40 minut). Umyte grzyby cienko kroimy. W rondelku rozgrzewamy 2 łyżki masła, ustawiamy mały płomień i sypiemy przyprawy: po łyżeczce curry i papryki, prażymy przyprawy 2 minuty cały czas mieszając. Dodajemy grzyby, zwiększamy ogień na średni, smażymy kilka minut, przyprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy suchy ryż i smażymy razem aż ziarenka staną się przeźroczyste. Zalewamy wodą, zwiększamy płomień do momentu zagotowania, następnie zmniejszamy go, przykrywamy rondel przykrywką i trzymamy tak składniki aż woda wyparuje. Doprawić ewentualnie jeśli istnieje taka potrzeba. Masę ryżowo- grzybową mieszamy z soczewicą. Oddzielamy liście kapusty, układamy na nich farsz i zwijamy w koperty. Gołąbki obsmażamy z dwóch stron na patelni. Większy garnek wykładamy liśćmi kapusty, które nam zostały- zabezpieczy to gołąbki przed przypaleniem, układamy na nich ciasno gołąbki, zalewamy wodą i dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu 30- 40 minut. Śmietanę łączymy z mąką i koperkiem, zalewamy sosem gołąbki i zagotowujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: gołąbeczki z soczewicą 06.07.07, 10:16 przepisy są super :) już sie ślinie... chętnie wypróbuję. niestety mój mąż pewnie wolałby coś "konkretniejszego". jak myślisz? co by można dodać do mięsa zamiast kaszy czy ryżu, żeby zrobić też gołąbki dla miesożercy? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gołąbeczki z soczewicą 06.07.07, 11:31 jeżeli lubi mięsko, to zrób mu z mięsem, papryką czerwoną , cebulką i przyprawami, ja miałam dwa garnki dla rodziny z mięsem i dla mnie gołąbki MM ;-) ach Ci faceci lubią mięcho, Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g miłego weekendu!!! 06.07.07, 16:13 ano lubi - chociaż twierdzi, że nie MUSI jeść mięsa :) ale jak dostanie coś lekkiego to po godzinie czy dwóch już drepta w stronę lodówki i dojada. niestety. zatem będą pewnie 2 rodzaje gołąbków, albo tylko mięsno-pieczarkowe, bo przecież takie połączenie jest MM :) a tymczasem miłego (i zdrowego) weekendu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: miłego weekendu!!! 06.07.07, 16:18 Kasiu wzajemnie i nie przejmujcie sie pogoda ja tak postanowiłam zrobic zaplanowałam sobie cały weekand aby nie siedzieć znudzona w domu, zaczynam od dzisiejszego dnia czynny wypoczynek zaraz basen , jutro aerobik, dentysta;-(, sprzątanie a niedziela mam nadzieję,że rower i spacer oczywiście rano aerobik pozdrawiam Was wszystkie do poniedziałku nie damy sie sezonowi ogórkowemu .........;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 poniedziałek 09.07.07, 09:46 cześć dziewczyny ale miałam intensywny weekand...., zaczęłam od piątku -basen, sob rano aerobik wróciłam poszłam do dentysty i po nim na basen, wróciłam wydawało mi się ,że jestem padnieta ale zachciało mi sie myc okna (umyłam 3) później wzięłam sie za mycie i sprzątanie samochodu, a po tym wzięłam sie za ogródek, sąsiadka sie pytała co biorę na energię;-) za to w niedzielę miałam urodziny koleżanki córki troche pogrzeszyłam ale dziś to wyćwiczę ;-) pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: poniedziałek 09.07.07, 12:20 Hej dziewczyny!! Wrocilam juz do Polski, przygotowuje sie do obrony mgr, w zwiazku z czym notorycznie brakuje mi czasu. Strasznie brakuje mi Wloch, tego slonca, pysznego zdrowego jedzenia, ehh wszstkiego. Musze jakos wrocic w koncu do codziennosci. Odzywiam sie zdrowo, chociaz malo regularnie:( no i nie cwicze tyle ile bym chciala. Ale to sie zmieni juz niedlugo. Pozdrawiam z zimnego Wroclawia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 13:34 Witaj Sbarazzina w Polsce , pewnie wszyscy nie mogą wyjść z podziwu ,że u ,,makaroniarzy'' tak wyszczuplałaś i tak ładnie wyglądasz, wiekszośc sobie wyobraża ,że we Włoszech od ,,tych'' makaronów mozna ,,spuchnąć'' , ja we wrześniu wybieram sie na płd Włoch juz nie moge się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
essyfloressy Re: poniedziałek 09.07.07, 13:25 Goferajestem pelna podziwu, że idzie Ci tak świetnie. Powiedz jakie sa efekty Twojego odchudzania? chcialabym miec tyle samozaparcia co ty. ale szybko sie poddaje :( Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 13:54 11 cm w pasie i 8,5 kg zrzuciłam żywej wagi, odchudzam sie od listopada niby juz długo, ale moja odmiana wpłynęła na mnie bardzo pozytywnie i na pewno na zdrowie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 13:59 dzieki mojej przemianie duzo osób mnie nie poznaje(przefarbowałam sie na naturalny blond-wracam do mojego naturalnego ), lub robi ,,wielkie oczy'' mówiąć Aśka to ty?...bardzo mnie to cieszy , bo potrzebowałam takiej odmiany w międzyczasie bardzo polubiłam eksperymentować w kuchni teraz to dla mnie sama przyjemność gotować Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 14:04 Essyfloressy napisz sobie postanowienie i czytaj je bardzo często , ja mam takie postanowienie wpisane w telefonie juz jak sie budzę czytam je ,,nie świadomie'' powodzenia to działa.,....... Odpowiedz Link Zgłoś
essyfloressy Re: poniedziałek 09.07.07, 14:26 wspaniale! Gratuluje. Jesteś moją motywacją hehe;) Pisalam juz duuuzo razy takie postanowienia ale wszystko na nic bylo. ale tak powaznie to chce sie wziąć za siebie i to od zaraz dzis pocwiczylam 1,5 godz i w planach mam jeszcze biegi wieczorem.. obym tylko nie zjadla za wiele bo jak zaczne to skonczyc nie moge:/ Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek 09.07.07, 15:34 Essyfloressy napisz swój jadłospis, zobaczymy co tam jest nie tak ja jem sporo ale z nadwyzką warzyw dzis miałam na lunch pomidora, ogórka, kalafior, brokułu, kurczaka duszoego tak sie najadłam (o 12) ,że jeszcze to czuję, najważniejsza jest jakość pozywienia i sposób jego łączenia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: figi i inne suszone przekąski 10.07.07, 10:18 polecam a szczególnie dla osób z problemami z trawieniem ja dodawałam figi , susznoe śliwki, lub morele do owsianki bomba witamin i błonnika rewelacyjne, mają niskie IG polecam na śniadanie i w razie kryzysu słodyczowego.... z innej beczki, chce oddać honorowo krew w Wawie czy znacie jakieś punkty gdzie potrzebują krwi AB RH (+)? dodzwoniłam się na Wołoska, ale może jakieś szpital dziecięcy? proszę podpowiedzcie , mam wielka potrzebę oddać krew , śmierć mamy mojej koleżanki dała mi duzo do myślenia ............;-( Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 środa 11.07.07, 10:25 mam juz wszystko załtwione jadę w piątek na Wołoska, mam nadzieje,że ktos potrzebujący skorzysta z mojej dobrej krwi, ach te nasze życie jest takie ulotne ale wspaniałe............. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 Re: środa 11.07.07, 11:47 super:-) fajnie, że są jeszcze ludzie którym inni nie są obojętni. pamiętaj że w nagrodę przysługuje Ci czekoladka i masz ją zjeść bez wyrzutów:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: środa 11.07.07, 12:01 Lillka1 w okresie studenckim oddawałam dosyc często , a teraz tak się zabiegałam,że musiał przyjść czas na refleksje, wracam do moich przekonań i oddam krew z potrzeby wielkiej pamietam smieszną historię jak jechałam w autobusie po oddaniu krwi , pięlegniarka nie fortunnie sie wbiła się w żyłę i zrobił mi sie mały wylew, było lato więć nie dało sie tego ukryć pewna staruszka jak zobaczyła moja rękę ze zgorszeniem się odwróciła szepcząc coś pod nosem....pewnie pomyslała,że jestem narkomanka, jak to ludzie po pozorach oceniają............... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: środa 11.07.07, 12:04 a czekoladkę zjem ze smakiem chwilowo zapomnę o MM aż do następnego oddania krwi.... Odpowiedz Link Zgłoś
basiul witajcie!! 11.07.07, 19:24 ja też tu jestem, cały zeszły tydzien lezalam zmożona chorobą i nie maialm na nic sily, nawet na dowleczenie sie do kompa;( ale juz jest dobrze ze mną, z postanowieniami gorzej, rozbestwiłam się zupełnie: ( Gofero, zrobię jak radzisz, wpiszę postanowienie gdzies na wierzchu bo juz nie moge na siebie patrzec. A wiecie co mialam dzis na obiad?! Mój przyszły mąż wygonił mnie z kuchni po czym zrobił makaron z sosem z pieczarek, krewetek, pomidorów i bialego wina z bazylią... Oblędnie pyszne i na pewno kaloryczne... Sbarazzino, witaj w kraju, powodzenia na obronie:) czy wiesz, że ja ciągle czekam na patent? Pieron z Warszawy coś długo idzie.. Pozdrawiam Was gorąco z burzowego Torunia;) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: witajcie!! 12.07.07, 08:39 dobrze Basiu ,że jesteś z nami , zdróweczka Ci życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
wikt.i.opierunek wybraliśmy wegetarianizm 11.07.07, 12:06 Odkąd z całą rodziną wybraliśmy wegetarianizm nie mamy problemów z odchudzaniem się :) Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 koniec, nie dam rady 12.07.07, 08:56 kończe z dietą. nie daje już rady. czuje ze moja psychika siada. mam wyrzuty gdy zjem pół marchewki po godzinie 19. diś zjadłam 2 kromki chleba fitnes, jajko na twardo, 3 liscie sałaty lodowej i ogórka..to za dużo, wiem, ale ja od msc tylko o jedzeniu myślę. każdego wypytuje co zjadł. ćwiczę, sobota basen, niedziela pilates, poniedziałek pilates, wtorek rolki, środa basen... nie daje rady, ciągle myślę ze juz tyje.. :( jestem mega nieszczęśliwa. boje się jojo. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 wiem ,że dasz 12.07.07, 10:29 Lilka przestać traktować swoje jedzenie jak wieczne odmawianie, tylko zmień na stałe nawyki żywieniowe, ja jem bardzo duzo warzyw , i nie siedzę z kartką liczą ckalorie, u mnie mieso to dodatek a warzywa to jedzenie którym sie najadam przestać się zadręczać tylko znajdz w przygotowaniu swoich posiłków trochę przyjemności, ja czasami pogrzeszę i nie mam wyrzytów, wczoraj jadłam lody sorbet były pycha i nie przytyłam, nie wpadaj w paranoję Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2705 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.07.07, 09:56 Ja dzis podnosze palec wysooooooooooko. Wlasnie zaczelam kopenhaska, bo juz patrzec na siebie nie moge! Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.07.07, 11:36 Kasia,nie chcę się wymądrzać, ale czy kopenhaska to najlepszy pomysł?Już kiedyś gdzieś o tym pisałam,bo sama byłam na tej diecie kilka lat temu. Faktycznie,efekt był-schudłam ok8kg w te 13dni,ale jakim kosztem...Primo-po ok tygodniu jedzenia tych jajek,szpinaku itd nie mogłam patrzeć na wołowinę,którą sobie serwowałam. secondo-do tej pory żołądek odczuwa skutki diety,tzn.boli bardzo gdy jem normalne jedzenie.Oczywiście,to nie tylko efekt kopenhaskiej,ale w głównej mierze. Tertio-efekt jojo po ok 1,5roku.Co prawda tylko 3kg,ale zawsze (8kg stracone + 3kg jojo).Szczerze, nie polecam.Pozdrawiam.Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 13.07.07, 10:19 Ja tez nie popieram Kopenhaskiej, moze narobic wiecej szkody niz pozytku. Poczytaj troche to forum, zobaczysz skuteczna alternatywe lub cokolwiek w necie, a zobaczysz, ze ta dieta jest odradzana przez wielu specjalistow. Lila, nie dieta, lecz zdrowy tryb zycia! To wlasnie on ma Ci dawac chec i energie do zycia! Pozdrawiam cieplo, pamietam o Was! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.07.07, 00:08 hej dziewczyny w piatek oddałam krew i czuję sie dobrze przynajmniej psychicznie, ale dziś nieźle pogrzeszyłam na grilu, ale tłumaczę sobie,że organizm domaga sie o niektóre rzeczy od poniedziałku (jutro mam imieniny taty;-)wracam do moich zdrowych nawyków i do naszego forum niezmiennie pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 poniedziałek 16.07.07, 16:06 hej dziewczyny cos sie dzis kiepsko czuje dlatego dopiero tutaj zaglądam, mam nadzieję,że u Was lepiej do usłyszenia wkrótce miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: poniedziałek 16.07.07, 16:31 1700 :) Jutro obrona, trzymajcie kciuki, dziewczyny!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 wtorek 17.07.07, 08:11 Sbarazzina trzymam kciuki, daj znać jak Ci poszło, pewnie rewelacyjnie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: wtorek 19.07.07, 15:53 Dziekuje Wam za trzymanie kciukow!! Obronilam sie na 5!! :))))) Jeszcze nie moge uwierzyc, ze skonczylam studia :) Troche poimprezowalam, wiec niezbyt zdrowo sie odzywialam, ale od jutra wracam na do swoich nawykow. Buzka wielka Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: wtorek 03.08.07, 23:03 Witam Tak jak zapowiadałam przedstawię moje dzisiejsze menu: sniadanie: 200 gr. jogurtu jogobella light z płatkami owsianymi zwykłymi (jakies 3 łyżki) II sniadanie: 1/2 kostki twarogu chudego, z odrobinką fety, pomidorem, ogórkie, oliwą (moja ulubiona sałatka) kilka borówek amerykańskich obiad: cukinia z patelni z jajkiem i cebulą kolacja: sałatka grecka (feta light) po kolacji basen... woda, woda, woda.... i jak to wygląda...?? Proszę o porady, sugestie...będe sie starała zrezygnować z cebuli którą kocham...ale mam po niej wzdęty brzuch :-( Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 witam po bardzo dlugiej przerwie 18.07.07, 15:33 dziewczyny kochane :) tak dlugo mnie nie bylo, ale nie zapomnialam o Was. zwyczajnie w tej nowej firmie ciagle nie mamy podlaczenia do netu, to znaczy mozemu niby korzystac, ale trudno jest kogos wyrzucac zza biurka... tak wiec w tygodniu jestem w Gdansku a na weekendy wracam do domu. Wlasciwie wiec ciagle jestem w podrozy i nie mam na nic czasu. Nie cwiczylam ponad tydzien !!! bo zwyczajnie nie daje rady, gdy zbyt pozno wracam z pracy. jednak powoli wszystko zaczyna sie stabilizowac. Przynajmniej jesli chodzi o jedzenie sobie nie odpuszczam, wiec nie przytylam :):) ufff ufff Pozdrawiam i obiecuje sie odzywac, gdy tylko bede mogla. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Witaj Ewuniu 18.07.07, 15:37 Ewa ja mnie cieszy ,że u Ciebie wszystko w porządku, stęskniłam się za Tobą bardzo buziale Odpowiedz Link Zgłoś
asiencja86 Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.07.07, 00:44 Raatruuuuuuunnnkuuu! znowu to samo :-((( Cały czas mam problem z zachowaniem sylwetki. Lato w pełni a ja przed kompem. Kumpela ostatnio poleciła mi siłownie , byłam dwa razy ale ogolnie porażka. Szukam czegoś, żebym nie musiała z tymi wszytskimi miśkami na jednej sali ćwiczyć, bo zwariować można ;-))) Czy ktoraś z Was drogie kolezanki probowała tego? allegro.pl/item217365317_fitness_na_wakacje_schudnij_z_ttf_hit_z_usa_.html I jakies pasy jescze byly ale nie moge znalezc teraz adresu. Kurde, no juz nie wiem czego mam probowac:-( HELP ME!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 19.07.07, 08:06 ostatnio byłam na basenie i akurat zaczeły sie zajecia wodnego aerobiku , bardzo fajnie to wyglądało chyba spróbuje bo ostatnio bolą mnie stawy od inyensywnego aerobiku może sama sobie odpowiedz co Ci odpowiada jakie zajęcia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 czwartek 19.07.07, 11:30 hej dzis mam soczewicę z bakłażane, brokułam , kalafiorem , oregano i podstawowa przyprawa to cząber, bardzo dobre Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 piątek 20.07.07, 09:55 hej teraz ja mam dyżur aby nasz wątek się utrzymał, mam nadzieję, jak jak ja będe miała urlop to Wy będziecie czuwały aby nasz wątek ,,nie zaginął'' miłego weekandu Odpowiedz Link Zgłoś
essyfloressy Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.07.07, 10:44 czy to jakas kryptoreklama? w kazdym watku piszesz to samo????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.07.07, 11:05 chodzi Ci o to,że napisałam,że dyżuruje wątek? to było do mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.07.07, 09:08 Hej dziewczyny! co slychac? Nikt sie nie odzywa, pewnie jestescie na wakacjach. ja odzywiam sie zdrowo i zaczelam biegac :)) Gofera, ta prowokacja to odnosnie wpisu powyzej z linkiem do jakis cudow na odchudzanie. Ta sama osoba pisze to samo na kilku watkach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.07.07, 09:37 hej ja jestem cały czas ale nikt sie nie odzywał więc ja siedziałam cicho, dziś sie ważyłam i 1 kg spadł, nareszcie bo ostatnio sobie pozwoliłam z czekoladka, to było silniejsze ode mnie ale tylko dlatego,że nie miałam zmagazynowanych suszonych owoców , już mam więc apetyt zaspokojony, figi są super dziś mam sałatke makaronową z warzywami tuńczykiem : makaron pene al dente tuńczyk papryka Sbarazzina dobrze,że Ty sie odzywasz bo by wątek ,,zginął'' ciesze się,że u Ciebie zdowo sie masz , ja juz odliczam dni do urlopu mam ponad miesiąć i jade na wytesknionych Włoch (blisko Neapolu) Sbarazzina gdzie Ty mieszkałaś? drogie są warzywa ? ogórek mało solny kalafior ocet balsamiczny świeża bazylia kolorowy pieprz pychotka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.07.07, 10:00 cześć dziewczyny! ja też z przerwami. ostatnio mialam sporo pracy i ogólnie jakąś taką niechęć do komputera. nie wiem czy to przez te upały (ja z Małopolski to u nas nie odpuszcza lato już prawie 2 tyg. i ani kropli deszczu, więc czuję się zmęczona bardziej niż zwykle) czy przez PMS :) w każdym razie nie odpuszczamy zajęć w fitness-klubie i przyznam, że coraz lepiej nam idzie na rowerach (już nie wymiękam w połowie zajęć, trzymam tempo i jadę równo z innymi a to wielki postęp bo przeważnie jest naprawde ostra jazda) a i sztangą też łatwiej sie macha. Montignac nadal w natarciu - kupiłam niedawno nowy strój kąpielowy, bo wybieramy się nad morze (już 3 sierpnia) i jestem zadowolona widząc się w nim. co prawda ostatnio trochę sobie poszalałam z piwem i winem, ale nie dajmy sie zwariować. wszystko jest dla ludzi, nieprawdaż? a dzisiaj mam w planie cukinię zapiekaną ze szpinakiem - taki fajny przepis w sieci znalazłam (trzeba tylko nieco zmodyfikować, żeby był MM). sama jeszcze nie próbowałam, ale zaraziłam wczoraj znajomego i on zrobił i powiedział, że palce lizać. więc dzisiaj to będzie moja kolacja. Gofera - ostojo tego wątku :) gdzie Twoje fotki "przed" i "po"? :D Ewa - życzę jak najszybszej stabilizacji i powrotu do normalności oraz na to forum Sbarazzina - GRATULACJE!!! :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 do Kasi 24.07.07, 10:37 hej Kasiu pamiętam o zdjęciach , ale mój brat który ma aparat cyfrowy wyjechał na wakacje, ale jak wróci na pewno Ci wysle, bo już technicznie jestem przygotowana, (bikini zrobione;-)jedna z najważniejszych spraw ........ cieszę się ,że wracacie tutaj pomimo sezonu ogórkowego mogę wysłać Ci zdjęcie z moią córeczką i pieskiem Goferkiem na skrzynke , siedzę ale poznasz mnie wstepnie, cop Ty na to? poprosze o przepis na cukinie, zrobię jutro , lubie próbować nowych smaczków Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 do Kasi 24.07.07, 10:37 hej Kasiu pamiętam o zdjęciach , ale mój brat który ma aparat cyfrowy wyjechał na wakacje, ale jak wróci na pewno Ci wysle, bo już technicznie jestem przygotowana, (bikini zrobione;-)jedna z najważniejszych spraw ........ cieszę się ,że wracacie tutaj pomimo sezonu ogórkowego mogę wysłać Ci zdjęcie z moją córeczką i pieskiem Goferkiem na skrzynke , siedzę ale poznasz mnie wstepnie, cop Ty na to? poprosze o przepis na cukinie, zrobię jutro , lubie próbować nowych smaczków Odpowiedz Link Zgłoś
liilka1 przepis na tuńczyka w porach z curry 24.07.07, 11:51 podsmażyć na patelni pieczarki z cebulką, potem dodać pora - dużo i puszke tuńczyka w sosie własnym- chwile poddusić, dodać dużo curry podawać z czym tylko chcecie albo jeść same ja np. lubię z makaronem sojowym.mmm.. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: przepis na tuńczyka w porach z curry 24.07.07, 12:03 wygląda smakowicie, muszę spróbować Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g do Gofery 24.07.07, 14:12 Gofero, bardzo chętnie - mam na myśli zdjęcia :) jeśli chodzi o przepis na cukinię to znalazłam go tu: www.flora.pl/consumer/gotowanie/catid19/94 (i pare innych ciekawych pozycji tam widziałam). i jestem zła, bo mi drugie śniadanie nie wypaliło. okazało się, że serek jaki mam miał datę przydatności do wczoraj (a kupiłam go chyba przedwczoraj) i po prostu jest kwaśny i bleeee. dobrze, że choć sałata i pomidor mi sie nie przeterminowały i mam sałatkę z suchą bułką... ale wynagrodzę to sobie na kolację :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 do Kasi 24.07.07, 14:18 Kasia wysłałam Ci już zdjęcie masz na skrzynce , bardzo dziękuje za przepis na pewno sie przyda bo mam przez tydzień gościa więc muszę mojej koleżance dogadzać a po drugie lubię eksperymentować ...ostatnio sama sie zadziwiam weną do gotowania , koleżanka stwierdziła,że mam ,,fantazje do kucharzenia '' Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: do Kasi 24.07.07, 14:26 super przepisy, są przystępne i dania wyglądają na bardzo smaczne dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: do Gofery 24.07.07, 14:30 Dzięki - właśnie byłam na mojej skrzynce :D wieczorkiem prześlę Ci moje, bo tu w pracy nic nie mam. a przepisy faktycznie fajne - niektóre po drobnych modyfikacjach mogą z powodzeniem być MM. zamierzam również coś wypróbować. no to powodzenia :D a jutro zdajemy relacje Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: do Gofery 24.07.07, 14:55 okej ja sie przymierzam do rybki z grila fajny przepis to ja czekam na zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.07.07, 00:07 Ehh, zazdroszcze Ci tych Wloch. Ja ledwo co wrocilam i juz nie moge tutaj wysiedziec. Tesknie, brakuje mi wszystkiego i juz tu kombinuje jak by tu wrocic;) Apropo warzyw, jak bylam we Wloszech to wydawalo mi sie, ze tam wszystko takie drogie. Zmienilam zdanie jak wrocilam do Polski, bo tu ceny warzyw i owocow sa podobne albo nawet wyzsze. Nie mowiac juz o dostepnosci pewnych rzeczy. Kupuj na targach, bo tam jest wszystko tanie i swieze. Pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
perseidaa już jestem po... 24.07.07, 13:03 schudłam "samoczynnie" dzięki stresującej pracy z dala od rodzinki. W 3 miesiące schudłam 5 kilo (z 53 do 48 wzrost 166, budowa ciała bardzo drobna). Teraz chodzę na siłownię, żeby się także ujędrnić. jestem zadowolona :) Odpowiedz Link Zgłoś
natalkka1 Re: jestes chuda, a nie szczupła 25.07.07, 10:58 czesc dziewczyny. jakies pol roku temu obiecalam sobie ze zaczne nowy, zdrowy tryb zycia, oczywiscie nic z tego nie wyszlo, po raz nie wiem juz ktory. co roku przed wakacjami obiecuje sobie, ze oto w tym roku wyskocze na plaze bez wstydu, i co roku nie moge pokonac swojego lenistwa... ostatnio przez rozne zawirowania w moim zyciu-przeprowadzka do innego miasta, zwolnienie z pracy, dodatkowo niezadowolnenie z mojego ciala wszystko to sprawia ze nie moge dojsc do ladu sama z soba. chcialabym zaczac nowy, zdrowy tryb zycia, ale mimo ze nie brak mi motywacji, nie wiem od czego mam zaczac...naprawde. wiem, ze wymieniacie sie przepisami, czy moglybyscie przeslac mi na skrzynke kilka? bylabym bardzo wdzieczna... moze to w jakis sposob mi pomoze... z gory dziekuje pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 do Natalki 25.07.07, 11:09 juz wysłałam przepisy , zaglądaj do Nas a na pewno Ci pomożemy na bieżąco, zobacz jest spora grupa wsparcia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: do Natalki 25.07.07, 13:39 Natalko - święta racja. Mamy tu grupę wsparcia :) Zapraszamy Gofero - nawiązując do wczorajszej rowmoy donoszę uprzejmie iż cukinia zapiekana ze szpinakiem została upichcona. Z racji późnej pory wyjęcia z pieca (ok. 22) została jedynie symbolicznie zdegustowana. Niepotrzebnie tylko podrażniłam sobie kubki smakowe :))) Bo była pyszna. Kupiłam 4 śliczne, młodziutkie cukinie (nawet ich nie obierałam ani nie wrzucałam do wrzątku a i tak są miękkie) i 3 pęczki świeżego szpinaku. ubijanie piany z białek odpuściłam :) polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: do Kasi 25.07.07, 13:51 Kasia a ja dzis na kolację robie z Twoich przepisów rybę z grila jutro opowiem jak smakowała Kasia masz zdjęcie ? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Życzenia urodzinowe dla Ewy 25.07.07, 14:45 Ewa Wiem,że nie możesz z nami ,,być'' ale pewnie z czasem przeczytasz te życzenia, kochana wszystkiego najlepszego z okazji Twoich urodzin, dużo uśmiechu w dniu codziennym, zaufanych przyjaciół samych sukcesów w życiu osobistym i prywatnym bardzo mi Ciebie tutaj brakuje moja Guru hihihih (mam nadzieję,że ktoś nie stwierdzi ,że tutaj jest sekta odchudzanie) trzymam za Ciebie kciuki i jestem z Tobą często myślami pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam buziaki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: Życzenia urodzinowe dla Ewy 25.07.07, 23:59 Ja tez przylaczam sie do zyczen dla Ewy!! Duzo zdrowia, sily, energii abys zawsze potrafila cieszyc sie zyciem i odwaznie spelniala wszystkie swoje marzenia!! Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: Życzenia urodzinowe dla Ewy 27.07.07, 16:17 Dzieki najserdeczniejsze dziewczyny :):):) rzeczywiscie mam problemy z korzystaniem z internetu, dlatego tez sie nie odzywam, ale pamietam i jestem z Wami kazdego dnia. caly czas pilnuje zdrowego jedzenia i gdy tylko nie padam na nos, staram sie cwiczyc. pozdrawiam Was najcieplej i przesylam buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: jestes chuda, a nie szczupła 27.07.07, 16:22 a Ty co tutaj robilas Gagatku? :):) czytasz czasem "nasz" watek? nawet nie wiedzialam... wiesz, ze jestes World's Best Sister, prawda? calusy i rozne wyrazy... Odpowiedz Link Zgłoś
perseidaa Re: jestes chuda, a nie szczupła 28.07.07, 22:45 nie widziałaś mnie, a po samych wymiarach trudno orzec czy ktoś jest szkieletem... zresztą to dosyć obraźliwe określenie, więc lepiej go nie nadużywać. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g środa 26.07.07, 09:44 cześć dziewczyny!! w taki rześki, słoneczny poranek aż chce sie żyć :) i jeść... po drodze do pracy kupiłam kilka pięknych, świeżych tegorocznych jabłek. są fantastyczne, soczyste - miód w gębie. mam na przed-śniadanie super apeytczny talerz jabłkowo-nektarynkowy. nie ma to jak owocowy początek dnia :) Gofero - sprawdź pocztę. Pozdrawiam środowo!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: środa 26.07.07, 09:56 cześć Kasia już Ci odpisałam , fajna z Ciebie babeczka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: miłego weekendu wszystkim 27.07.07, 15:04 wzajemnie mam nadzieję,że dopisze, na razie świeci słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 poniedziałek 30.07.07, 09:32 cześć co u Was słychać? ja ma dziś wędzoną rybę (halibuta ) na obiad do tego 2 pomidory i papryke pozdrawiam Was poniedziałkowo (ale nic mi sie nie chce robić w taką pogodę) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: poniedziałek 30.07.07, 11:01 witajcie! faktycznie pogoda nastraja głównie chyba do spania... oj, nagrzeszyłam ja w ten weekend :) najpierw w sobotę u mamy było ciasto. drożdżowe ze śliwkami. jeszcze gorące było jak przyszliśmy. nie mogłam się powstrzymać - 3 kawałki :) a wczoraj przed obiadem hot-dog w chrupiącej bułeczce (tak dawno nie jadłam takiego pieczywa, że miło było sobie przypomnieć jego smak i zapach). a wieczorem garść paluszków i ptasie mleczko. rozpusta :D ale wcale nie mam wyrzutów - miałam ochotę to zaszalałam. nie przybędzie mnie od tego nie wiadomo ile. dzisiaj grzechu c.d., bo ciasta jeszcze trochę zostało więc wzięłam do pracy i zjadłam z (chudym) mlekiem :) przecież nie będę nim karmić ptaków... ale na obiad już tylko mozarella z pomidorem a na wieczór czeka filet z kuraka - opiekę sobie z curry i cynamonem Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek 30.07.07, 11:36 Kasia pociesze Ci tez byłam nie grzeczna w niedziele, ale w sob tak zaszalałam biegałam po działce w amoku, skosiłam trawnik, ścięłam żywopłot ( ciełam go ze 4 g bo jest długi ., później wziełam sie za okna a na koniec po sprzątnięciu domu wzięłam sie za gimnastyke na kolanach, podłogi wyśmigane i chyba w niedz dlatego miałam taki apetyt , ale od dzis mam szlaban na słodycze i koniec grzechów Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: poniedziałek 30.07.07, 15:59 No i znow dorwalam sie do tego komputera, a skoro juz go dopadlam, to moglam i tutaj napisac pare slow :):) w sobote dalam sobie taki wycisk cwiczebny, ze do dzis ledwo laze :) miesnie mi trzaskaja po prostu... ale czuje sie z tym swietnie. jesli chodzi o jedzenie, to jedynym odstepstwem od zasad, bylo zjedzenie w niedziele gofra, ale bez zadnych dodatkow. tak wiec trzymam sie dzielnie. moja siostra przyjechala do mnie do Gdanska, wiec dzis po pracy czeka na mnie w domu jakis pyszny obiadek... mam nadzieje, ze dla mnie bedzie cos chudego (siostra o mnie dba) pozdrawiam Moje Kochane... trzymajcie sie dzielnie, i pamietajcie, ze grzeszyc czasem trzeba, bo czym by bylo zycie bez tego... buzka :) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: poniedziałek 30.07.07, 23:08 Hej! Miło się dowiedzieć, że wszystko u Ciebie OK Ewa :) Napewno jesteś tu myślami. To też się liczy. Znam to uczucie trzaskających mięśni - właśnie dzisiaj tak mam. Byliśmy na rowerach (w klubie) i była inna instruktorka i tak nam dała czadu, że dawno tak nie zipaliśmy. I nawet już nie była to kwestia zadyszki, ale autentyczne zmęczenie mięśni. Pod koniec już potwornie piekły mnie mięśnie - ogień po prostu. Ale za to teraz już po wszystkim padam na twarz, ale jest mi z tym dobrze. Zaraz pod prysznic i do spania. Następne ćwiczenia we wrześniu, bo w sierpniu w naszym klubie remont na maksa. Ale to i tak dobrze, bo w piątek jedziemy na wakacje. A w lodówce na jutro czeka tuńczyk w pomidorach i moja ukochana ostatnio mozarella. i duuuuużo pomidorów. szkoda tylko, że jabłka takie drogie - dziewczyny u Was też? dzisiaj kupowałam w markecie po 4,79 (zwykły ligol) a zielone granny smith po 6,99. Wygląda, że w tym roku jabłka będą luksusem :) Miłego i smacznego dnia jutrzejszego, a tymczasem dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 wtorek 31.07.07, 14:00 hej dziewczyny ś ; chleb wasa ,,żytnie'' dzem , płatki owsiane z jogurtem naturalnym 0% o ; ryba wędzona łosoś, papryka , 2 pomidory, ser pleśniowy rozgrzany pycha k; pewnie makaron z jogurtem i pomidorami ale u mnie pogoda szkoda gadać, lato mamy rewelacyjne pozdrawiam faknie Ewa,że jesteś z nami ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 środa 01.08.07, 09:46 hej mam dzis tuńczyka z makaronem durum i pomidorem oraz brokułami 3 dzień nie jem nic słodkiego (nie mam czym się chwalić, bo na razie , to jest kropla w morzu cały rok przed mna bez słodkiego ) odzywajcie sie plis Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: środa 01.08.07, 12:10 ja sie odzywam :) ale jeszcze tylko dziś i jutro, bo w piąteczek... wyjeżdżamy na wakacje i nie będzie nas 2 tygodnie. będziemy się na zmianę smażyć na plaży i moczyć w morzu. od wczoraj w kwestii jedzenia jestem już grzeczna (patrz: MM) - no może z wyjątkiem garści orzeszków wieczorem (ale to były orzeszki lihgt bez tłuszczu i bez soli więc nie ma co rozpaczać - poza tym orzechy są zdrowe i czasem można). wczoraj na kolację zrobiłam sobie fileta z kurczaka - przyprawiłam solą, posypałam curry i cynamonem i usmażyłam na patelni grillowej. pycha. do tego sałatka ze wszystkiego co miałam w lodówce (pekińska, papryka, pomidor, ogórek, por) i mało nie pękłam :D a dzisiaj na śniadanie były owoce, potem sałatka z mozarellą. na lunch chyba tuńczyk z serem białym, albo ser z pomidorami. zobaczę. a na kolację makaron - kupiłam jakiś azjatycki wynalazek z fasoli mung - będę próbować z mieszkanką warzyw chińskich i zobaczę co wyjdzie. a tymczasem pozdrawiam - słonecznie!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: środa 01.08.07, 13:00 Kasia ale Ci dobrze, ale mi się marzy urlopik, ale jeszcze 34 dni ;-) i sie byczę ale nie odpuszczam zdrowego odżywiania... Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis chcę się przyłączyc 01.08.07, 20:45 Dobry wieczór! Postanowiłam się przyłączyć. Zawsze ważyłam 55kg przy wzroście 165. W ciągu ostatniego roku przytyłam 8kg pisząc pracę doktorską - na skutek braku ruchu. Całe dnie spędzałam przed komputerem, pod koniec to już nawet siedziłam więcej niż 12h dziennie. Na dodatek, jadłam słodycze, żeby nie zasnąć:) Odchudzam się od poczatku lipca. Zmiany w diecie łatwo było wprowadzic, bo zawsze się zdrowo odżywialam - dużo warzyw i chudego nabiału, jogurtu, wody. Nigdy nie piłam kawy i czarnej herbaty. Właściwie musialam tylko zrezygnować ze słodyczy i przestrzegać stałych godzin posiłków. Ztym ostatnim były pewne problemy, bo się przyzwyczaiłam do podjadania. No ale po miesiącu jem ostatni posiłek o 18 i nie czuję już ssania w żołądku. Mam nadzieję, że te nawyki zostaną mi na zawsze. Po miesiącu ważę 62kg, chudnę więc bardzo powoli. Z jednej strony fajnie byłoby zobaczyć szybki efekt, ale cóż, tyło się rok, więć nie można oczekiwać cudów po miesiącu. Teraz zaczynam ćwiczyć, z tym mam duże problemy, bo nigdy nie miałam tego nawyku. Jestem klasycznym kanapowcem. Nie poddaję się jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.08.07, 20:36 Dobry wieczor! Można się przyłączyc?:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.08.07, 08:08 Anamnesis pewnie,że można powodzenia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.08.07, 08:23 Witajcie Jesli pozwolicie to ja też się przyłączę :-) Wczytałam się w wątek od pewnego momentu- całego nie dam rady :-) troszkę poznałam jego klimat i Was. A teraz kilka słów o mnie...obecnie po dosyć długiej przerwie jestem na Kopenhaskiej..dzis 4 dzień, ale nie wiem czy wytrzymam do końca, gdyż jestem świadoma że dieta nie jest zbyt zdrowa i nie lubie sie tak ograniczac w jedzonku...jednak 11 sierpnia ślub przyjaciółki - sukienka kupiona, wiec będę sie starac Pozniej przejdę na coś w stylu SBD...ale nie tak dokładnie z książki, tylko po prostu znam jej zasady i ogólnie będę starała się coś przy okazji zgubić, stosując zdrowy tryb odżywiania ;-) Dziś się ważyłam na wadze jest 60,8. Chciałabym osiągnąć wagę 55. Najwiecej ważyłam 65 (było to w maju). Mam 169 cm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 09:36 ja byłam na diecie kopenhaskiej w listopadzie i nigdy więcej tego błędu nie powtórze, teraz jem sporo ale odpowiednie jedzenie, jestem usmiechnieta ma siłę na duzo ćwiczeń, jestem nakręcona bo dobrze jem od pewnego czasu przygotowanie jedzenia mnie bawi, nie musze długo mysleć na potrawą otwieram lodówkę i wymyślam , moja mama jest zachwycona, tylko sie pyta co Asiu dziś zrobisz to mnie cieszy , mam dla Was fajny przepis,,sprzedała'' mi koleżanka ze strony MM Kasiu pewnie Twojemu facetowi zasmakuje, bo większość lubi hamburgery ...... HAMBURGERY -mięso mielone np. indyka -cebulka biała poszatkowana i przelana wrzątkiem -czosnek -świeża bazylia, lub jakiekolwiek ZIELONE cus-koperek lub nawet pietrucha poszatkowana -sol, pieprz ziolowy, ew. tymianek, lyzka musztady Dijon-na 0.5 kg miesa-lyzka stolowa pelna-z malym czubeczkie -bialko jaja wszystko wyrabiacie rekami i formujecie placuszki, w ksztalcie hamburgera. i to na patelnie. mozecie ja ewentualnie posmarowac wacikiem z oliwa.ja mam grillowa patlelnie, ktora robi takie ladne 'paski ' bo sa ;lightowe' a smak-jak mcdonalds. i EKO. ja jem z fasolka szparagowa. tez jem malo miesa-ale to jest BOSKIE - z kilograma wyjdzie ok. 13 sztuk... Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 09:57 powiem Ci ze ja tez nie przepadam za tą kopenhaską...mało tego mam negatywna opinię do niej...ale tylko ona pozwala mi schudnąć i stracić troszkę z objętości w takim czasie :-( a sukienka kupiona...Pewnie i tak nie dociągnę do końca...i szybciej przejdę na jakies zdrowe jedzonko...ale póki co dobrze się czuje i się trzymam... Ja też uwielbiam gotować...więc pewnie niebawem też podrzucę fajne przepisy na nietuczące posiłki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 10:03 Justyna jak już zaczęłaś to skończ bo Twój organizm ,,zwariuje'' po skończeniu diety stopniowo zwiększaj porcję kalorii ,żebys nie miała jo-jo ja duzo ćwiczyłam, awięc mnie obeszło, moje koleżanki schudły po 6 kf a poźniej wpadło im 4 kg, i po co sie męczyc jak sie później żre , trzeba uważać który masz dzień? dla mnie był najgorszy 8-9 dzień ......a jak byłam słaba bym tylko spała, o ćwiczeniu nawet nie pomyślałam, bo ledwo chodziłam Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: przepis na dietetyczne hamburgery 02.08.07, 10:13 hej raz juz byłam na kopenhaskiej...i nie wróciły mi kilogramy - wytrwałam 6 dni...tego siódmego odpadłam... Odkąd nie biorę pigułek anty, prawie zupełnie pozbyłam się efektu jojo...i przestałam tyć...bo wczęsniej co bym nie zjadła to się odkładało... Po kopenhaskiej nie zamierzam jeść normalnie ani się objadać...Oczywiście liczę, że wytrwam do końca...ale jeśli nie to też się nic nie stanie... Ja też mam dużo ruchu. Jako ze mam basen "w osiedlu" to codziennie pływam (po lanchu - jak bede miała wiecej siły to zejdę :-))...Jezdze tez dosyc często na rowerku...Ogólnie jestem bardzo dynamiczną i ruchliwą kobietką... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:22 to bardzo dobrze , takich nam tu potrzeba , długodystansowców witaj w klubie..... Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:29 dziękuję :-) WITAM W KLUBIE... komibunuję dziś sałatkę owocową...po basenie powędruję na targ..po siatę owoców i coś fajnego, kolorowego skomponuję - zostawię troszkę dla mężusia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:39 ja w ciepłe dni unikam miesa więć dziś mam sałatkę z soczewicą, kalafiorem, papryka, pomidorem i ziołami pychota polecam ja stawiam na warzywa poprawiaja przemianę a owoce maja dużo fruktozy z nia tez trzeba uważać, owoce sa bezawaryjne Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 10:50 A ja dzisiaj umówiłam się ze znajomymi i idziemy na warzywny obiad do wegetariańskiej knajpy:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 11:04 a skad jesteś? ja w Wawie takiej nie widziałam, ale pewnie gdzieś jest pozazdrościć, same smakołyki Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 11:56 chciałam napisać,że warzywa są bezawaryjne .... Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 12:32 wiem..wiem z owocami to niebezpieczenie...i staram sie nimi nie objadać :-) ale dziś 4 dzień mojej kopenhaskiej i jest wlasnie sałatka owocowa :-) a warzywka rzeczywiscie sa najlepsze...ja uwielbiam tworzyc dania ze strączkowych, uwielbiam fasolę, cieciorkę, soczewicę... miesa tez nie jem zbyt czesto...jakos nie mam na niego ochoty..nie chce mi sie go przygotowywac...i nie smakuje mi tak jak w wykonaniu mojej mamy :-) ja juz zaliczyłam 30 min pływania ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 12:50 ale Ci fajnie, popływałaś sobie a ja siedzę w pracy Jystyna czuję ,,że na pewno sie dogadamy , mamy podobne upodobania sport i dobre jedzenie ..... Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 14:12 ja od pewnego czasu nie pracuję :-) wiec mam sporo czasu dla siebie, jesli jednak dobrze pojdzie od września wyjeżdzam do Niemiec na 6 miesięcy na stypendium, wiec to bedzie rowniez niemałe wyzwanie aby sie tam dobrze zorganizować żywieniowo, w sumie nie bedą mnie kusiły potrawy, które robię mężowi, ale pewnie będę miała dużo stresu...a wtedy mam ochotę na coś słodkiego :-) ale dam radę... ja chrupię marchewkę, która za bardzo mi nie podchodzi ;-( ale sałatka owocowa już coraz bliżej....mniam mniam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 14:21 nie pracować fajna sprawa, ale nie pracować szybko by mi sie znudziło, i tak nie dobrze i tak ,żle najlepsza równowaga, ale stypendium to wyzwanie ..... rozwijające i pożyteczne ile warzysz i ile masz wzrostu , bo czasami ktoś sie odchudza a nie musi , Ty do tych os nie należysz? Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 14:56 Witaj W sumie nie musiałabym się odchudzać. Ale do szczęścia mi troszkę brakuje. Mam 169 cm. Jak się dziś ważyłam to było 60,9 kg (na tej kopenhaskiej zeszłam póki co z 62 z kawałkiem). W maju ważyłam 56 (wtedy przeszłam te 6 dni kopenhaskiej). Najmniej wazyłam 48 - ale byłam kościotrupem - bo kości mam raczej ciężkie!! Chciałabym ważyć 55-57 kg. Mam specyficzną figurkę. Nie mam wcięcia w tali :-( biodra raczej wąskie...brzuch płaski...jakieś wałeczki na plecach-biodrach, największy problem z udami...większość spodni, które mam w szafie się przez nie przedostaje...(ot taka moja charakterystyka :-) o tyle jest mi teraz łatwiej - niż za dawnych czasów, kiedy diety mi nie wychodziły, dołowały, że nie lubiłam swojej figury i siebie...teraz sie akceptuje...lubię...i jeśli nawet zostanie tak jak jest to nie będzie źle...jeśli troszkę ubędzie to super! ale najważniejsze aby się zdrowo odżywiać... a jak jest z Tobą, nastawienie, wymiarami...?? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 15:00 wzrost 1,68 waga 60 a było już 68 , w pasie mi zjechało 11 cm teraz 69 , teraz wymiary stoja mam postanowienie,że nie jem słodycz przez rok (data ustalona do 29.07.08) a może i dłużej więć chce schudnąć jeszcze tak do 57-58 kg w pasie ze 4 cm by sie przydały ale teraz już sie nie stresuję, powoli do celu Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 15:14 no to prawie jesteśmy identyczne :-) ale ja nie postanawiam, ze nie będę tak długo nie jeść słodyczy..bo robiłam tak przez 2 lata...i wtedy włąsnie wazyłam tak mało :-( wpadłam w jakąś paranoję i troszkę z tego wychodziłam... Ja co do zasady też nie chcę jeść słodyczy, ale aby nie odbierać sobie radości życia, to jakiś torcik urodzinowy, jakaś uroczysta kolacja z czymś niedozwolonym, święta będą po drodze - więc takie wyjątki będą się pojawiać :-) pozdrawiam i miłej reszty dnia pracy Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: zdowe życie ;-) 02.08.07, 15:33 ja jak nie jem jest dobrze , nie chce mi sie ale jak spróbuje nie moge sie powstrzymać hamulce puszczają, więc muszę sobie udowodnić,że dam radę nie jeść słodyczy dziękuje miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 02.08.07, 16:51 gofer2: i właśnie w tym rzecz...że ja jak sobie powiem, nic słodkiego np. przez rok...a nawet przez miesiąc...to łapię jakąś traumę...nie mam nastroju...i jak juz coś spróbuje to nie mogę się pohamować...bo od nastepnego dnia znów postanowienie, ze przez długi czas nic...Dlatego mam teraz taką technikę...że w niektórych sytuacjach sobie pozwolę..i nie będę przez to łapać dołków...tylko dalej będę jeść zdrowo...i ćwiczyć.. Ale każdy ma inne podejście do sprawy i uczy się na błędach...czasem trudno przewidzieć co się stanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 07:53 witam ja sie obudzilam z fatalnym bólem głowy..pewnie to zasługa tej straszne diete...wydaje mi się, że jeszcze dzisiejszy i jutrzejszy dzień mogłabym pociągnąć, ale nie wie, nie wiem co z tego bedzie. Zjadłabym jakąś sałateczkę, jakis lekki twarożek :-( i przynajmniej pojezdziłabym troszkę na rowerze...:-) Gofer: mam prośbę, czy mogłabyś mi przez kilka dni napisać jak wyglądało Twoje dzienne menu, co na sniadanie, jakie przekąski?? czy uwazasz na godzinę ostatniego posiłku? tak aby zobaczyć...czy jem/jadłam podobnie...bo jadałam osatatnio troszkę monotonnie, Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 08:09 ok, podam Ci przykładowe menu ale tutaj masz dużo przykładów forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143 menu innych dziewczyn ś; figi (mogą być śliwki, morele) 30 min przed posiłkiem lub jabłko płatki owsiane+ jog naturalny max 1,5 %, dzem z fruktozą , chleb wasa powinien być żytni lub sport o; ryba, + warzywa, na deser ser pleśniowy + pomidor k; makaron (max 3 * w tyg ) jogurt naturalny z warzywami Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 08:04 masz rację, każda z nas ma inny sposób, każda z nas zna siebie na tyle oby obrać inną technike, mnie na razie sie udaje ale wiem,że im wiecej upłynie czasu będzie mi łatwiej, ja zawsze wyznaczam sobie cel datę i udawało mi sie do tej pory pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 08:17 dzięki :-) Znam troszkę Montignaca, mam nawet podręcznik :-) ale nie byłam go w stanie stosować, ze względu jedyne 3 posiłki dziennie...ja mogę jeść małe porcje, ale najchetniej 5 razy dziennie. Ja chyba najwiecej czerpie z SBD... A z tego co zrozumiałam to Ty nie stosujesz konkretnej dietki, wiec jestem ciekawa :-) Ale przyznam ze jest podobny do tego jaki zwykłam stosować trzymając dietki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 09:42 ja od 13 kwietnia stosuje MM jestem bardzo z niej zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 10:06 MM nie traktuje jako diety ( nie męczy mnie) a zmianę nawyków żywioeniowych Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 10:34 niestety mój poranek nie skończył się na bólach głowy..ale miałam mdłości i w ten oto piękny sposób przechodzę z kopenhaskiej na rozsądną dietkę :-) jestem zadowolona...nawet zmierzyłam dziś tą sukienkę - nie najgorzej wygląda...a moze jeszcze przez tydzień jakiś kg spadnie ;-) Napiszę wieczorem moje całodzienne menu, to ocenisz :-) Chętnie się przyjrzę Twojemu menu na MM, przejrzałam tez kilka wątków na forum MM...widziałam też jeden Twój - odczytałam że masz córeczkę :-) Ja teraz idę na długi spacer do bankomatu i na pocztę... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:07 oj tak mam fajną córeczkę , teraz siedzi w górach wczoraj weszła na Gesią szyję 1500 m ma to po mamusi, lubi spedzać czynnie czas ps wyslę Ci zdjęcie moje , mojej córeczki i pieska Goferka Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 10:34 ja SBD też zawsze traktowałam jak sposób odżywiania :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:09 ktos jak sie odchudza od tego dnia do tego i zacznie jeść ,,normalnie'' efekt jojo gwarantowany, u mnie warzyw w dostatku, nawet mama na działce posadziła papryke, pomidory, ogórki , i długo nie leżą czyszczę na bieżąco;-) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:39 no ja wróciłam :-) zjadłam drugie śniadanko :-) i pewnie za jakiś czas wybiorę się na base :-) Czekam na foteczki :-) mail: justynazak1@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 11:47 Justyna wysłałam ale na meila gazetowego ja tez sie najadłam dziś miałam jeszcze sałatkę z soczewicy, a że mama mi troche ,,podkradła'' i miałam nie za wiele nadrobiłam 3 pomidorami! uwielbiam je, podobno działaja na libido;-) tobiłam sobie badania wyszły super , tylko Fibrynogen (białko osocza krwi ) mam powyżej normy )180-350 a ja mam 406, moze któraś z Was wie co to oznacza ? moze to jest ważne ,że oddawałam krew 13 lipca?> Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 12:21 Justyna doszło do Ciebie zdjęcie ? Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 12:36 nie doszło :-( moze jeszcze dojdzie..albo jeszcze raz spróbuj na maila, ktorego podałam :-) czekam z niecierpliwością Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 12:43 wysłałam na wirtualną;-) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 13:17 mam :-) odpisałam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.08.07, 13:33 Justyna zajrzyj do skrzynki... Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis hej 03.08.07, 14:52 Gofera, mieszkam w krakowie. Znam tu 3 bary wegetariańskie i 1 wegański. Jedzenie pyszne:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: hej 03.08.07, 15:05 byłam na wiosnę w Krakowie, ale to piękne miasto , Warszawa musi popracować nad klimatem, w Krakowie jest slicznie Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: hej 03.08.07, 15:12 zgadzam się Kraków jest wspaniały...ja w tym roku jeszcze nie byłam i chyba nic z tego nie wyjdzie..uwielbiam wędrować po Starym Mieście, po Kazimierzu...ale niestety uwielbiam tam też sobie folgować i podjadać różne rzeczy - więc może dobrze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: hej 04.08.07, 09:52 wczoraj wpisałam się z menu do ocenu...ale wpisało mi się gdzieś u góry...nie wiem czemu, kopiuję to tu: Witam Tak jak zapowiadałam przedstawię moje dzisiejsze menu: sniadanie: 200 gr. jogurtu jogobella light z płatkami owsianymi zwykłymi (jakies 3 łyżki) II sniadanie: 1/2 kostki twarogu chudego, z odrobinką fety, pomidorem, ogórkie, oliwą (moja ulubiona sałatka) kilka borówek amerykańskich obiad: cukinia z patelni z jajkiem i cebulą kolacja: sałatka grecka (feta light) po kolacji basen... woda, woda, woda.... i jak to wygląda...?? Proszę o porady, sugestie...będe sie starała zrezygnować z cebuli którą kocham...ale mam po niej wzdęty brzuch :-( Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar sobotnie menu :-) 04.08.07, 20:11 chyba w weekend tu nikogo nie ma, ale napisze co dziś zjadłam...bo później zapomnę: sniadanie: 1/2 kostki twarogu, jogurt jogobelle light, 3 lyzki płatków (wszystko wymieszane) II: sniadanie: 4 sliwki, 1 duza brzoskwinia obiad: omleto-pizza, czyli 2 jajka, z pomidorem i ziolami, dwoma plasterkami zółtego sera(niestety takiego tradycyjnego) z piekarnika podwiecozrek: kawa, borówki amerykańskie (2 garście) kolacja: sałatka grecka (niestety mąż nawalił mi do środka dużo fety) to tyle :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: hej 05.08.07, 13:25 według mnie okej bo masz 1 posiłek węglowy i 2 p. tłuszczowe ja bym dodała na obiad więcej warzyw moim ulubionym warzywkiem są pomidory, kalafio, brokuły pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: hej 06.08.07, 08:28 witam :-) no ciesze sie ze moje menu nie jest najgorsze :-) przedstawiam niedzielne: sniadanie: duzy jogurt naturalny (500g) z dodanymi jezynami obiad: wedzona podgrzana w piekarniku ryba maślana i sałatka z ogórka i pomidora na deser sliwki i kawa kolacja: dokonczylam te rybe maslana, bo na obiad nie dałam rady całej i zjadłam całego melona :-( A potem...znów wielki brzuch :-( Generalnie moją zmorą jest nabiał...mogłabym go jesc w kółko i owoce tak samo!!! w sumie lepsze to niz slodycze czy białe pieczywo...ale jednoczesnie chce troszke zgubic wiec nie mogę :-( Z moich wczesniejszych doswiadczen wiem, ze mi nie szkodzi tłuszcz np. nie uwazam ile dodaje oliwy do sałatki, nie pilnuje aby na teflon wylać tylko kropelkę oliwy etc., natomiast szkodza mi weglowodany (boje sie jesc razowych makaronów, ryżu, chlebka razowego) ale tym razem chce je jesc mimo wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: hej 06.08.07, 08:39 ja śliwki zjadłabym przed śniadaniem, melon ma wysoki IF (niestety) na deser lepsze są sery pleśniowe po daniu tłuszczowym, niezłe zakończenie posiłku we Francji tak jedzą i sa kobiety szczupłe makaron al dente ,,primo gusto'' dla mnie jest najlepszy bardzo go lubie, ja tez lubie nabiał ale jak chce sie schudnąć , trzeba go ograniczyc max 250 g jogurtu naturalnego , owoce jedz przed śniadaniem 30 min ( jabłka które fermentują w żołądku, borówki amerykańskie możesz jeść z płatkami owsianymi i jog naturalnym jakie jesz jogurty ile mają tłuszczu ? Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: hej 06.08.07, 09:18 tak myślałam, ze zapytasz jakie jem jogurty naturalne :-) bo wiem ze na MM mozna tylko do 1,5 % a ja jem te bez cukru, czyli Bakome, Danone...one mają z pewnością wiecej... jak próbowałam MM to musiałam sie troszkę naszukać za tymi jogurtami ... W sumie nie jestem pewna czy chcę stosować tą MM, ale postaram sie stosować do Twoich uwag ;-) Jaki jesz chleb razowy?? chciałabym jakis zakupic, aby urozmaicić sniadanka...póki co kupiłam tekturę pelonziarnistą... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: hej 06.08.07, 09:49 z tego co piszesz w Twojej podświadomości jest troche MM , bo posiłki masz idealnie skomponowane MM, nie musisz twardo sie stosowaź, ale jakieś głowne zasady warto wiedzieć w Almie i Tesco są sobre jogurty ,,Magda'' a pieczywo jem Wasa ,,żytnie'' lub ,,sport'' bo nie mam czasu szukać tego właściwego wg MM 1,5 % je się jogurt z węglowodanami a powyżej z posiłkami tłuszczowymi, w tesco kupiłam 1,5 % smaczniejszy niz danon za 0,41 gr , trzeba się liczyć ,że często płacimy za firme, opakowanie, reklamę .... Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: hej 06.08.07, 10:06 witaj no tesco dopiero budują niedaleko mnie....i Alma tez daleko...ale w Lidlu widziałam mniej procentowe... kiedys kupowałam jogurty w Leader Price...były smaczne i idealne do dietowanie...ale juz nie ma tych sklepów :-( no możliwe...ze coś tam mi zostało z wiedzy MM...w sumie przeczytąłam książke...ale juz nie wiele z niej pamiętam Dzis na obiad chyba sobie zafunduje makaron z tunczykiem (ja bardzo lubie razowy :-) ) Ale jeszcze napisze jak to dziś było :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: hej 06.08.07, 10:12 były Leader Price to obecnie Tesco, wiadomo,że nie wszystko da sie tam kupic ale ceny są przystepne nabiału i owoców, a ja mam dzis sałatkę z; 2 jajkami tuńczykiem kalafiorem papryką troche sera żółtego łyżeczka majonezu Kieleckiego z ziołami Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: hej 06.08.07, 10:37 wiem, ze zamiast sklepów leader sa teraz Tesco...ale nie ma juz produktówmarki leader...a te moje ulubione jogurty takie wlasnie byly :-( kupowalam tam tez Tofu i rozne fajne mrozonki...poza tym ciecierzyce z puszki...ktorej teraz nigdzie nie moge dostac :-( ja sie zabrałam za sprzatanie...;-) a jest co sprzątać :-) potem basenik...i moze skocze tez na moment na solaris...na tube :-) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: hej 06.08.07, 13:44 ja dzis juz po obiadku, na basenie dałam ostry wycisk i szybko zgłodniałam na sniadanie zjadłam: 1/2 kostki twarogu polana jogurem jogobella (udało mi sie wczoraj kupic wisniowy - bo ciągle tylko są truskawkowe i brzoskwiniowe, czasem owoce leśne?? a gdzie reszta?? :-() a na obiade: makaron orkiszowy (3 duze garscie) z tunczykiem (bardzo smaczne wyszlo, tuczyk wrzuciałam na patelnie podgrzałam, do tego łyżka jogurtu naturalnego i przyprawy. W oryginale jest też podduszona cebulka i kapara, a zamiast jogurtu smietana- jadlam kiedys w tej wersji i juz w ogole pychotka ;-)) Mam nadzieje ze nie zgłodnieję zbyt szybko...bo póki co nie mam pomysłu co dziś jeszcze wszamię :-) Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis poradźcie 06.08.07, 15:26 Dziewczyny, przestrzeganie diety przychdzi mi z łatwością. Jak się zmobilizować do ćwiczeń. Zazwyczaj udaje mi się 2 dni wytrwac, potem przerwa i znowu zryw:( Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poradźcie 06.08.07, 15:36 jak nie jestes systematyczna wykup sobie karnet z określoną liczba dni uczęszczania finanse potrafia zmobilizować jak za cos załacisz będzie Ci szkoda aby sie zmarnowało, wg mnie to dobry sposób, u mnie sie sprawdził , gwarantuje Ci,że jak zaczniesz to bardzo Ci sie spodoba Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poradźcie 06.08.07, 15:47 dokładnie :-) bardzo dobry pomysł z tym karnetem...:-) jak sie zapłaci to szkoda aby przepadło...poza tym jesli to bedzie siłownia i jakies zajęcia fitness, warto kogoś poznać, aby było z kim zamienić słowo :-) Mnie mobilizuja inne dziewczyny :-) jedne - w ten sposób że nie chcę wyglądać tak jak one, i wtedy biorę się w garść, a inne - odwrotnie, mają super zadbane figurki i dążę do tego również :-) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poradźcie 06.08.07, 19:53 witam ja przegiełam...ok 16 najdłam sie owoców...a potem jeszcze kilka plastrów sera...takiego zwykłego - pysznego z dziurami....pokuta właśnie wykonana - 30 km na rowerze...jeszcze teraz oddycham z przyspieszonym tempie :-) i takie przemyślenie odnośnie wcześniej poruszonego tematu. Gdybym nie roszajac z domu nie postanowila ze bedzie to koniecznie 30 km to pewnie bym skonczyla wczesniej, bo troszkie juz mi sie nudzilo...ale postanowione ze 30 to ma być TRZYDZIEĆI... a pod domem byłam juz gdy było 18 km, a potem 26...ale jezdzilam w kółko do końca Mam nadzieje, ze moje grzeszki są mi odpuszczone! Chyba potraktuje to za kolacje...no chyba ze jeszcze jakas sałatka :-) ale zobaczę... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poradźcie 06.08.07, 23:19 witam to znowu ja zjadłam jeszcze serek homogenizowany...ale to jakies 3 godziny temu, a jeszcze nie spie - i dopiero po malu zaczynam czuć głód wiec mam nadzieje ze OK Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poradźcie 07.08.07, 08:05 czesć ja dzis miałam na śniadanie morele, płatki owsiane, jog naturalny, chleb wasa o, set feta, pomidory osratnio nie jem wogóle słodycze na efekty długo nie czekam 1 kg spadł, wcześniej jadłam dobrze ale grzeszyłam gorzką czekoladą , nareszcie waga ,,ruszyła'' pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 09:24 witam to wszystko na sniadanie?? fajne ze kilogramy lecą po malutku w dół...ja póki co tez słodyczami nie grzeszę, czekolady gorzkiej nie kupiłam....ale musze tez uwazac z kupnem owocow... Co planujesz dzis na obiad...bo ja jeszcze nie mam wizji, w sumie to jeszcze jestem przed sniadaniem, wiec tez jeszcze nie mam pomyslu co wszamać Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poradźcie 07.08.07, 09:34 ja na śniadanie sobie nie załuje, ale najbardziej to się dopchałam suszonymi owocami jeszcze czuję jedzenie na żołądku, dobrze że waga spada, zauważyłam,że chudnę chudnę później długa przerwa(chyba orgaznizm sobie zapamietuje;-)) i później znowu waga spada na obiad mam ser feta (małe opakowanie) 4 pomidory a na deser ser plesniowy na kolację robię łososia z warzywami i długi spacer planuje Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 09:42 no właśnie nie wiedziałam co z tą fetką :-) wiem ze jesz na sniadanko najwiecej...ale ta feta jakoś mi nie pasowała...hmmm ciekawe co to za małe opakowanie fety, jaką kupujesz?? ja kupuje Favite liht i najbardziej lubie ja w zmiazdzona do chudego twarogu, do tego pomidorki i oliwa :-) (wtedy nie musze duzo dosalać :-)) Ja juz zajadam na sniadanie duza miske sałatki (serek wiejski Piatnica 3 %, 2 pomidory, ogórek)...pewnie sie tym najem... co myslisz o takim obiedzie: ryż brążowy z jablkiem i jogurtem naturalnym, albo ryz z jakas Jogobellką light?? I jeszcze jedno pytanko, może głupie...co myslisz o coli light...ja generalnie na dietach pijałam ją...i chudłam...teraz staram sie jej nie pic, także ze względu na celulit, którego się chcę pozbyć, do domu też jej nie mam zamiaru kupwać. Ale np. w sytuacji, której wychodze ze znajomymi pod parasole, do pubu, czy gdzies indziej i oni pija pieweczko etc. ja chetnie bym napiła się chociaż colki. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poradźcie 07.08.07, 10:01 ja nigdy nie miałam smaka na colę , zawsze lubiłam wodę niegazowaną z cytryną i lodem w razie wypadu jestem jej wierna myslę,że obiad bedzie super, ja też często jem makaron (ryz brązowy) z jabłkiem przuduszony, (aby nie mieć wzdęć) z jog naturalnym i cynamonem (on obniża IG) pycha........ co do wyjścia na piwo ludzie różnie reagują jak sie siedzi o wodzie ale ja to olewam Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 10:04 no to wiem juz co zjem na obiad ;-) Ja zawsze uwielbiałam cole...zreszta w moim rodzinnym domu duzo sie jej piło i pije...no i w sumie lubię ją...wiele razy dzięki niej zrezygnowałam z jakies batonika :-) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis Re: poradźcie 07.08.07, 10:08 odradzam colę. Zamów lepiej sok owocowy. Cola zawiera bardzo szkodliwy kwas, który niszczy zęby. Możesz sprawdzić, jak cola wspaniale usuwa rdzę:)Podobno niektórzy jej uzywają do usuwania kamienia w WC:) Każdy dentysta Ci zabroni. Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poradźcie 07.08.07, 10:26 :-( smutne te Wasze posty :-( kiedy ja lubię colę....póki co nie piję...i w najbliższym czasie nie zamierzam...ale bardzo lubię colkę :-) Soki za to piję sporadycznie...bo mają dużo cukru, no i wolę zjeść normalnego owoca... Tak wiec soków mi nie brakuje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis Re: poradźcie 07.08.07, 11:54 Cwiczylam 40 min:) Mam nadzieję, że jutro się też zbiorę. Dzisiaj wychodzę ze znamomymi. Zwykle idziemy do knajpy w Rynku, gdzie zamawiam pyszne koktajle mleczne z truskawkami. Pewnie 2 takie koktajle mają trochę kalorii, ale za to nie jem kolacji. Na pewno znajdziesz miejsce, gdzie podają coś prócz piwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
shava A jeśli chodzi o mnie 07.08.07, 20:52 Nie mam ochoty już bawić się w liczneie kalorii,więc stosuje kilka prostych zasad.Odchudzam się od 31 lipca.Moje zasady to: -absolutne zero słodyczy,co sie tyczy również lodów i ciast -absolutne zero smażonych ,tłustych pokarmów -unikanie białego pieczywa -absolutne zero gazowanych słodkich napojów na tak: -dużo owoców i warzyw -różności z 'suchej patelni' ,tzn gotuję bez oleju,często przygotowuje w ten sposób pierś z kurczaka lub indyka -woda,bądz woda z sokiem -ciemne,pełnoziarniste pieczywo -pełnoziarniste płatki śniadaniowe -sałatki z tuńczykiem,serem feta light Musze schudnąć 10 kg by wyglądać normalnie ;( ,ale mam solidną motywację.Nie wolno mi jesc nic słodkiego pod względem zdrowotnym(i wcale nie chodzi tu o nadwage czy coś) Spodziewam sie niezłych efektów,bo zawsze wpierdzielałam słodycze w zawrotnych ilościach a teraz zero cukru :) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 07:39 shava: podobne zasady do mnie ;-) chociaz ja w sumie jak schudnę to dobrze...jak nie to też zle nie bedzie...tyle że to są moje codzienne zasady, w sytuacjach wyjątkowych typu uroczystości, wakacje etc. mam zamiar pozwalać sobie na różne wybryki Wczorajsze menu było następujące: ś: Piątnica z pomidorkami i ogórkiej o: ryż brązowy z jabłkiem i cynamonem (było to przepyszne) kolacja: i tu było niezbyt, znalazłam sie w Centrum z opcją na spędzenie tam całego wieczoru, poszłam do Zielonego Baru, w którym juz niewiele było to wyboru i zamówiłam musake...i nie wiem co ja myślałam ze czym jest musaka...ale sie przeliczyłam - kawałek był malutki, ale na dole chyba były ziemniaki..był tez twaróg (ech dziwne....;-() Potem poszlismy ze znajomymi do kawiarni, gdzie ja piłam wodę z cytryną, a oni kawy mrożone i szarlotki z lodami Po powrocie do domu zjadłam jeszcze lekki twarożek z pół łyżki kakao.... Teraz czas na sniadanko :-) musze isc sie rozejrzeć co by tu zjeść :- ) bo juz bardzo głodna jestem Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 środa 08.08.07, 07:50 witajcie ja dzis miałam śniadanie z chudego sera 0% , jog naturalny, cynamon, nektarynka, wasa i dzęm brzoskwiniowy z fruktozą o. mam hamburgery lighy (przepis wyżej) kalafior, pomidory k. cos dobrego wymyslę pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 07:46 Shava popieram ;-) jestem z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 08:55 gofera: fajne te Twoje sniadanka :-) Ja mielonego nie jadam (brzydzę się troszkę...), ale ostatnio mezowi robiłam - podobnie jak w Twoim przepisie :-) Ja jezcze dzis i jutro na swojej kuchni...no i wyjezdzamy...na jakies 5 dni...mam nadzieje, ze mama bedzie tolerancyjna...i nie bedzie we mnie wszystkiego wciskać.... przed chwilą przymierzałam sukienkę, ktora bede zakładać na ślub i jestem zadowolona z tego jak wyglądam :-)... ide zrobic kawusie...bo senna jestem :-( Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:09 super, że jestes zadowolona, ja mam we wrzesniu wesele i w sob kupiłam sobie sukiemke na wesele czuje sie w niej rewelacyjnie i wyglądam w niej ładniem, sama się sobie w niej podobam Justyna śniadania to u mnie podstawa , zrezygnowałam chwilowo z kawy przeżuciłam sie na zbożową, bo zwykła kawa zatrzymywała mi chudnięcie Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:18 a co kupiłaś :-) ?? ja po prostu czarną, ale taką obciślutką :-) Zresztą pstryknę jakieś fotki to po weselisku prześlę :-) wiem wiem...ze śniadania najważniejsze...a na MM zwraca sie na to jeszcze wieksza uwage...czytam forum MM...widze Twoje wpisy...troszke sie tam dokształcam...ale z moją wiedzą się tam nie udzielam :-) Ja piję jedną dziennie..czasem dwie (ale tez czasem w ogóle...bywały czasy ze pijałam z 5 :-) Mi kawa bardzo sprzyja w odchudzaniu...generalnie mam albo problemy z wypróżnianiem sie, albo mam biegunke...nigdy nie jest normalnie... Ale w tym pierwszym problemie kawka jest mi bardzo pomocna :-) Moja ulubiona do Nescafe Espresso...lubie kawke latte...czasem ubijam sobie mleczko 0,5 %....ale ostatnio miałam po tym wzdęcia...wiec odpuściłam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:29 no właśnie ja tez mam problem z wzdęciami może jak mleko zamienię na sojowe będzie lepiej, wyczytałam,ze to min powód za duzo błonnika a ja na śniadanie jem go sporo , musze isć do lekarza z tym problemem bo mnie męczy zrobie jakoś próbę wątrobową, a jak bym jadła smażone cieżkostrawne to bym chyba zeszła moja sukienka ma grubsze ramiączka w tali jest dopasowana, a od bioder fajnie sie rozchodzi, mam mało w pasie a więcej w biodrach i wszystko to mi ładnie tuszuje , w niej mam talie osy, ma kolory brąż , beż, czarny ładnie wyglądaja w delikatne wzory, jest w stylu ala lata 60 , musze sobie kupić ,,perły'' będą do niej idelanie pasować , bardzo jestem z niej zadowolona nie jest typowo weselmna, w przyszłym roku mogę w niej chodzic do pracy bo jest bardzo elegancka Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 09:54 pewnie badania warto zrobić...ale ja mam zawsze dobre wyniki (poza bilirubina..ale podobno taka moja natura i tak juz bede miała zawsze :-) ) i nic poza tym lekarz mi nie pomógł...espumisan i takie bzdety...ale jak juz sie ma brzuch jak balon...i gazy jak nie wiem co...to juz nie pomoze...wiele razy przez to przechodziłam...mnie w sumie ostatnio to bardzo nie męczy...ale od czasu do czasu...Mam juz swoją listę produktów, które wg. mnie powoduja te wzdęcia: cebula, winogrona (po nich bywa katastrofalnie), czasem mleko w kawie latte (ale tylko w moim wykonaniu :-) - ale każdemu z pewnością co innego szkodzi...dlatego metodą prób i błędów da sie to jakoś zwalczyć - zreszta takie były tez rady lekarza... Moja jest cała czarna...bez zadnego dekoltu, bez rękawów...bardzo dopasowana...do kolan..i im niżej tym bardziej obcisła...z tylu rozporek, tez bede ja mogła nosić do pracy...może nawet sie pod nią da założyć jakaś białas bluzkę ;-) W sumie też mało weselna, ale to ślub koleżanki, nie jestem swiadkiem - nie chciałam tez wydać dużo pieniędzy na kieckę którą tylko raz założe, wiec kupiłam takową :-) Wczoraj do tego zakupiłam długaśne kolczyki ze sztrasu...takie mocno ozdobne, swiecące....do tego planuje jakiegoś wytwornego koka...albo co mi tam z tym moich niezbyt długich wlosów wyjdzie ... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 10:04 po weselu u kyzyna i wakacjach wyslę Ci duzo zdjęć ja tez lubie praktyczne sukienki, mam 3 które były na jeden raz szkoda kasy, na te konto kupię sobie ładne buty które sie przydadzą na lato;-) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 11:36 fajnie...a gdzie sie wybierasz na wakacje i kiedy?? Ja mam taką fajna też z mojego wesela (z poprawin) (bo do było niecąły rok temu :-))- tym razem tez ja założe na poprawiny...zresztą sfotografuje to zobaczysz Ja wróciłam z zakupów...kupiłam dzemik bezcukrowy :-) ale sie zezłościłam, bo szłam z dwoma garniturami do pralni i dziś otwierają od 13...tak wiec bedę musiała isc jeszcze raz...no nic...troszkę więcej ruchu dla zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 11:50 wakacje mam zaplanowane we Włoszech wyjedzam 03,09 zdjęcia będą dopiero około 20 czekam na każde zdjęcia.... Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 11:55 o 3.09 to magiczna data...gdyby nie moje stypendium to w tym właśnie terminie mieliśmy ruszyć do Indii :-) Gdyby coś jeszcze w miedzyczasie sie rozsypało to awaryjnie 3.09 moze wybierzemy sie Chorwacji...ale nastepny tydzien bedzie rozstrzygający :-) Jedziesz na typowe wczasy, czy do jakiejs rodzinki?? Masz zamiar poplażować?? Ja właśnie wstawiłam do piekarnika kokosanki (mój Robcio je uwielbia), zostały mi białka, a nie lubie kiedy coś mi się marnuje...wiec piekę :-) W sumie można przepis dostosować do diety...potrzbne białka, cukier puder (tu fruktoza), no i mozna na tym poprzestać - będą bezy, albo dodać kokos... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 12:21 jedziemy na camping, są super warunki do morza mam 200 m, (na prywatna skrzynkę wyśle Ci link rany nie mów mi o takich smakołykach , bo ja na ,,odwyku'' jestem do 29 ,08,2008 mam postanowienie,że nie jem Indie to moje marzenie, piekny kraj .......Chorwacja też urokliwa Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 13:54 Ćiwczylam 45 min. Znowu się udalo:) Justyna, życzę milego wyjazdu. Oby do Indii. Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 08.08.07, 14:48 anamnesis: gratuluje, byle tak dalej - w taki ukrop to nie lada wyczyn...ja nie wiem czy sie dzis do czegoś zmobilizuję ;-) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 07:48 witam z samego ranka :-) Moje wczorajsze menu: ś: 1/2 kostku chudego twarogu, z jogurtem jogobella light, 2 wasy II ś: jabłko, kawa o: fasolka szparagowa w sosie pomidorowym z jajkiem podwieczorek: sliwki kolacja: makaron razowy z brokułami i jogurtem nat, do szklanka kefiru Ta kolacja była ok 19....przejadłam sie nie strasznie...ale spac chodze raczej po północy...wiec nie stosuje zasad dot. ostatni posiłek przed 18, czy nawet przed 20....i tak zawsze wychodzi, że siedze po ostatnim posiłku chociażby 3 h...i juz w brzuchu zaczyna burczeć :-) Goferku, z racji tego ze jadłam te sliwki na podwieczorek, to zrobilam makaron z warzywkiem...a nie borówkami :-) jak było na fitnessie?? czy wczoraj ani na basenie, ani na rowerze...ale troszke nabiegałam sie w załatwianiu spraw... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 08:05 cześc wczoraj byłam na body form,ze sztangami i stepem wczoraj nogi i ęce bolały ale dzis jest okej , ale zakwasy mogą wyjść nawet na 2 dzień, instruktorka dała nam wycisk, podziwiam ćwiczące dziewczyny bez klimy ja bym nie dała rady wczoraj kolacje miałam ciąg dalszy hambyurgerów light z papryką świeżą a na deser troche sera żółtego ale dzis nędzna pogoda, parno i pada deszcz Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 08:43 o fajnie.... ja juz po sniadaniu - bardzo dużym jak na mnie...i czuje sie objedzona :-) Zaraz zabieram sie za pakowanie, bo wieczorem wyjeżdzamy.... juz sie ciesze na jutrzejszy dzien -az sobie doprowadze włosy do ładu...bo nie mogę juz na siebie patrzeć.... Co masz dzis na obiad?? Ja dzis mam opróżnianie lodówki, wiec musze poprzeglądać co trzeba zjeść aby sie nie zepsuło Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 09:08 ja mam dzis jeszcze kotleciki mielone z wczorajszego dnia , wyjadam je bo mi wyszło z 0,5 kg aż 13 kotletów , do tego mam kalafiora i pomidory a na kolację jem rybe bo mam dużo ochotę, gdzie będziesz lemniuchować, alke Ci fajnie, mi zostanie tylko wycieczka rowerowa;-) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 10:28 no ja na walizkach...nie mogę sie zdecydować co zapakować, bo niewiadomo jaka pogoda bedzie i gdzie w rezultacie wylądujemy ;-) No jedziemy na to weselisko do Chojnic...a co po weekendzie nie wiemy...albo pojedziemy nad morze...na dzień lub dwa...albo zostaniemy w Chojnicach i bedziemy tam jezdzic nad jeziorka, na rowerkach...sama nie wiem .... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 11:00 jeju jak ja lubie taki wypoczynek czynny miłego wypoczynku Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 12:58 no ja też lubie... dopiero co wróciłam z basenu i nadal nie jestem spakowana...walizki na środku, ciuchy na podłodze....ech.... musze Ci przyznać, że jesli sie zje duże śniadanie...to można wytrzymać do obiadu, chociaż chyba wolę z drugim śniadaniem i mniejsze porcyjki ja na śniadanko zjadłam: 1/2 kostki twarogu, z borówkami amerykańskimi, i 3 kromki Wazy z dzemikem jagodowym bez cukru obiad pewnie jakies jajka, warzywka... a przed samym wyjazdem pewnie ryż brązowy z jabłkiem i cynamonem pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: A jeśli chodzi o mnie 09.08.07, 13:32 ja się już tak przyzwyczaiłam do 3 posiłków,że więcej bym nie wcisnęła w siebie,. ale to kwestia przyzwyczajenia ja tez bardzo lubie basen, niestety w sierpniu remontuja basen, a do drugiego mam 13 km, chyba nie wytrzymam i z córą pojedziemy popływać, uwielbiałam pływać w ciązy z wielkim brzuchem czułam sie tam tak lekko , a córeczka w brzuszku się relaksowała, czułam to..... Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.08.07, 16:16 Hej, hej, oj dlugo mnie tu nie bylo :( Ale to wlasnie taki jest czas wakacyjno-urlopowy i jakos rzadko bywam przy kompie. Odzywiam sie zdrowo, tylko jakos tak malo sie ruszam:( Mimo to, musze sie pochwalic sukcesem! Wciagnelam w to zdrowe odzywianie cala rodzinke :) I mame i tate, nawet siostre ;) Bardzo sie z tego ciesze, narazie pomagam im jeszcze w komponowaniu posilkow i ich przyrzadzaniu, ale mam andzieje, ze te dobre nawyki zostana z nimi juz na zawsze. Trzymajcie sie dziewczyny cieplo! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Miłego weekandu 11.08.07, 12:08 hej podobno jak i otyłość i chudnięcie wciąga rodzine, życzę Ci zmiany nawyków całej rodziny na stałe pozdr miłego weekandu Odpowiedz Link Zgłoś
anamnesis Re: Miłego weekandu 14.08.07, 19:04 Ważylam się wczoraj i schudlam:) Ważę 60 kg, jeszcze 5 i będzie ok:) Powodzenia wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: Miłego weekandu 15.08.07, 18:50 witam wrociłam :-) oj pofolgowałam, zarówno na ślubie jak i u rodziców i nad morzem :-( ale juz wracam na dobra drogę...najchętniej bym sie troszke odtruła...ale nie wiem czy ma sens...i od razu wrocić do jedzonka sprzed wyjazdu lepiej sie nie waze...ale brzusio troszke odstaje..podejrzewam ze przywiozlam jakies 2 kg wiecej...ech :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: Miłego weekandu 16.08.07, 08:31 nadal nie wiem czy sie dzis odtruwać, czy normalna dietka??? póki co nie zdążyłam zjeść śniadania... Dzis mam dużo załatwiania...bo potwierdza sie, ze bede wyjezdzac na te 6 miesięcy :-) Gofer: masz na skrzynce foteczki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Miłego weekandu 16.08.07, 08:40 ja kiedys sobie kupiłam proszki na odtruwanie oranizmu koleżanka ze mnie się smiała, że nawet zołądek chce mieć czysty, pij duzo wody z cytryną jedz warzywa,nie jedz miesa i sie oczyszci sam juz zaglądam Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: Miłego weekandu 16.08.07, 08:55 oki ;-) dzięki ;-) a u Ciebie jak minął weekend?? jak dietka?? poruszałaś się troszkę?? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Miłego weekandu 16.08.07, 10:27 oj tak we wtoek jak padało, wsiadłam na rower stacjonarny pojedziłam godz, a wczoraj 4 g pedałowałam i wypiłam zakazane małe piwko, dziś 0,5 k w górę muszę znowu zyc w abstynecji albo przezucic się na wytrawne wino do posiłku ale dzis jestem miło zmęczona a zarazem spokojna Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 nareszcie piątek! 17.08.07, 09:37 ale cholera zaspałam o 7,55 byłam w domu całe szczęście wskoczyłam na rower i 0 7,05 byłam w pracy( samoch bym sie nie przebiła , idę ta drogą dobre 30 min) spóżniona byłam więc zjadłam śniadanie w pracy płatki owsiane z jog naturalnym, 2 nektarynki, po przebudzeniu suszone śliwki o; sałatka z bakłażanem, cebula, czosnkiem, makaranon,(kokardki) tyminaek, zioła, sos pomidorowy k; mozarellla z pomidorami pozdrawiam Was piątkowo;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sofi11 Re: pierwsze 2 kg poooszły! 19.08.07, 18:23 hej:) wciagnelo mnie to forum i chetnie sie przylacze, mam 25 lat, normalna budowe ciala, ale od ostatnich wakacji przytylam prawi 5 kg! Cale szczescie jestem raczej wysoka wiec te dodatkowe kg nie sa tak zauwazalne...Lato sie juz niby konczy, ale nigdy nie za pozno, by zaczac sie odchudzac. Justyna - przeczytalam, ze wyjezdyasy na stypendium do Niemiec? Do jakiego miasta? Ja jestem wlasnie w Niemczech na stypendium od pazdziernika 2006, jescze prare miesiecy tu zostaje. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: pierwsze 2 kg poooszły! 20.08.07, 08:33 witam u mnie niestety nie było ostatnio zbyt kolorowo. Wszystko byłoby Ok...gdybym pofolgowała na urlopie a po powrocie do Warszawy - wrócila do dobrych nawyków...ale niestety tak nie było ;-( Dlatego nie mogę się pochwalić tak jak shava - żadnymi wynikami :-( ale już biorę się w garść ;-) wprawdzie dziś i jutro mam gości...zaraz będę się decydować co upiec...ale nie mam zamiaru sie skusić :-) sofii: jadę do Stuttgartu. A Ty gdzie jesteś?? Z jakiego stypnedium?? co robisz??? bo chyba skończyłaś już studia?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 poniedziałek;-( 20.08.07, 08:53 czesć dziewczyny ś; płatki owsiane, granulat sojowy ( na 100 g produktu aż 50 g białka ) siemie lniane, truskawki, trochę fruktozy, o; pierś gotowana, pomidory , k;? nie wiem w weekand duzo cwiczyłam, o dzis bolą mnie okropnie uda , ale pójdę na streczing i przestanie 12 dni do urlopu;-) teraz urlop mnie mobilizuje do działania codziennie ćwiczę i ciało robi sie ładniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 13:32 witajcie po przerwie!!! jestem z powrotem, poczytałam zaległe posty. widzę nowe osoby - z przyjemnością przyłączę się znów do wymiany zdań. na wakacjach było super - Grecja upalna, ale za to morze cudne, ciepłe i czyste. było fantastycznie, chociaż na początku przywitał nas deszcz i burza. ale za to później jak sie już rozpogodziło to lampa ostro trzymała do końca. bez morza byłoby trudno wytrzymać. jeśli chodzi o MM, niestety na 2 tyg. musiałam prawie zapomnieć. na takim zbiorowym żywieniu nie ma wyboru. oczywiście starałam się jak mogłam i odpuszczałam pieczywo (serwowali wyłącznie białe - zupełnie bezwartościowe, aczkolwiek kusząco świeże, pachnące i chrupiące), ryż, ziemniaki, makarony. niestety nie zawsze było to możliwe, np. kiedy podali na lunch jajecznicę zmieszaną z makaronem (brzmi i wyglądało dziwnie ale smakowało zaskakująco dobrze). poza tym szalenie brakowało mi w diecie jarzyn. do obiadu za surówkę robiły np. 2 plasterki pomidora. bardzo się stęskniłam za brokułami, kalafiorami i nawet zwykłą sałatą zieloną. teraz nadrabiam i jem na okrągło :) albowiem niestety przybyło mi conieco od tego jedzenia i siestowania po jedzeniu. na wadze nawet niewiele, ale w obwodzie czuję różnicę. ale damy radę :) dzisiaj na śniadanie jabłko, a potem sałatka z białego chudego sera, tuńczyka wsw, pomidora i ogórka, na liściach sałaty. na obiad mam potrawkę z filetów z kurczaka, do których dodałam trochę mrożonki chińskiej i pół puszki pomidorów. a na kolację jakaś ryba - albo pstrąg z pietruszką i czosnkiem, albo makrela wędzona. bo ryb nam w tej Grecji też nie dawali... pozdrawiam wakacyjnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 13:51 cześć Kasia aż dziwne,że o tej porze padało, jak ja byłam w tamtym roku (kreta) to deszcz był w marcu i we wrzesniu nie spadła kropelka) ale było bosko, u nas w hotelu był szwedzki stół i było dużo jarzyn ale pewnie w każdym hotelu serwują inaczej dobrze,że jesteś nie długo ja wychodze, to weźmiesz zastepstwo aby nam watek nie uciekł, Justyna też często wchodzi to Ci pomoże ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 14:25 no, z tym deszczem to pech i szczęście. bo podobno po nim się nieznacznie ochłodziło. przedtem były potworne upały. po naszym wyjeździe też zapowiadali nadejście fali upałów. a dla nas i tak było bardzo gorąco. a jeśli chodzi o jedzenie, to my byliśmy na kempingu, mieszkaliśmy w murowanych domkach. i wyżywienie było stołówkowe-zbiorowe. dla wszystkich to samo :) jestem jestem i możesz spokojnie się urlopować. widzę, że Justyna aktywnie się udziela - damy radę. a ciekawe co u Ewy. Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 14:44 witajcie witam Ciebie kasiu ;-) ja jestem Justyna...i próbuję troszkę walczyć z kilogramami...:-) wchodzę dosyć często...:-) Teraz troszke pichcę w kuchni...piekę mufiny, ale nie dietetyczne...wiec nie dla Justyny kiełbasa ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: poniedziałek;-( 20.08.07, 15:05 ja mam przepis ma mufiny MM podaję dostałąm od koleżanki MM-anki cyt,,Zze to muffiny bardziej ZUZLOWE-bo wymyslilam je sama, ale z serem chudym, zamiast maslanki,zeby bialko bylo. muffiny SUCHE -szklanka maki pp, typ 1850 lub 2000-ja mialam make graham -1 lyzka czubata sody -3 lyzki czubate fruktozy -jablko w kostke skorojne, zasypane cynamonem MOKRE -100 chudego twarogu -pol szklanki mleka chudego -1 bialko suche pomieszalam, dodalam mokre, calosc niedbale zmieszalam, i do foremki do polowy wglebienia umiescilam ciasto. dla piotrka czekoladowe zrobilam, z tej samej porcji,ale z bialej maki. ale my czekoladowe tez mozemy:)i na 20 minut, 200 stopni. zrob to, mowie Ci, ja mialam na sniadanie i jak fajnie jest jesc slodkie, ale jednoczesnie niezbyt slodkie Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 granulat sojowy 20.08.07, 15:07 dziewczyny kupcie sobie granulat sojowy ,w każdym sklepie na stoisku ze zrową żywnością , niesamowicie duzo białka(na 100g granulatu 50g białka ) można dodawać do owsianki, lub robić kotlety wegetariańskie , dobre w smaku Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 20.08.07, 21:37 Witajcie, melduje sie na watku;) Ja nadal ostro walcze z cala rodzinka i niskromnie powiem, ze nawet dobrze mi idzie. Na obiad lub kolacje zazwyczaj jest mieso lub ryba + surowe warzywa, ew gotowany kalafior. Zero slodyczy, cukru, niezdrowych weglowodanow, pieczywo tylko na sniadanie. Z tata walcze o piwo, w z mama o bulke tarta do kalafiora i ziemniaki w zupie. Ale i tak jestem z nich dumna! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 07:08 dziendoberek ;-) goście pojechali...trzymałam sie bardzo dzielnie...jadłam dietowo :- ) na nic sie nie skusiłam Znam ten przepis na mufinki :-) w sumie muszę sobie zrobić...chociaz nie jestem pewna czy mam mąkę razową...albo coś w ten deseń :-) u mnie po mału gorączka przed wyjazdowa..dopiero dociera do mnie, ze wyjezdzam i na tak długo... gofer: ruszamy w tym samym terminie ;-) tyle że ja do pracy...troszke stresu mnie czeka...ale bardzo sie cieszę...bo to jedno z moich zawodowych marzeń Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 08:19 witam czuję że chudnę(efekt nie jedzenia słodyczy) dziś 1 kg mniej ....... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 08:57 hej Justyna wiec ja jestem zupelnie w troche innym rejonie - w Kolonii. Studia juz skonczylam teraz robie tu praktyke + troche zajec na uni. Same Niemcy sa ok. Jesli chodzi o dietke, bez problemu znajdziesz tu w supermarketach dietetyczna zywnosc, zolty ser o obnizonej wartosci kal., chude jogurty, wedliny, ale niestety jedzenie jest drogie. Dla typowego Niemca ulubionym jedzeniem jest piwko i tzw. Bratwurst;) obu nie znosze, ale jakos dalam rade przez ten rok. A Ty? Czym sie zajmujesz i jakie to stypendium? Jesli chodzi o moje codzienne menu, to wlasnie zjadlam jogurcik, na II Sniadanko beda warzywka, a obiad - ryba. Popoludniu mam aerobik, juz dawno nie bylam, wiec bardzo sie ciesze. Pozdrawiam goraco, Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 09:48 witam ja zjadłam na sniadanie owsianke...ale taka zwykła na mleku...michę ;-) miałam dzis na to apetyt..ale nie troszkę płatków, troszke wasy z dzemikiem... na obiad planuje fasolkę szparagową z jajkiem na kolacje; może sałatkę grecką...ale nie jestem pewna sofi: ja skończyłam prawo. w tym roku dostałam sie na aplikację adwokacką...postanowiłam jednak rozpocząć za rok i wyjeżdzam na staż z leonarda da Vinci...jako że niemiecki mi troszkę wywietrzał...musze go powtórzyć...poduczyc sie troszke fachowego słownictwa...bo ciągnę też studia doktoranckie i zastanawiem sie czy również nie zahaczyć o Niemcy.... i oto moja krótka historia ;-) Niemcy dosyć dobrze znam...ale głównie Berlin...lubie robić tam zakupy spożywcze...i wydaje mi się, że bedzie mi nawet troszkę łatwiej...nowej dietetyczne smaki...nieznudzone jogurty...itp Odpowiedz Link Zgłoś
sofi11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 10:08 Justyna, nie uwierzysz, ja tez jestem po prawie:) mam praktyki w kancelarii adwokackiej w Kolonii. Na jakim uni studiowalas w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 10:23 Justyna szacuneczek, nieźle łebska jesteś kobieta , życzę powodzenia i zaglądaj do nas sałatke grecką z fetą spokojnie możesz zjeść z dużą ilością warzyw Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 09:53 gofer: ciesze sie z kg lecą...mi pewnie nie...wracam dopiero do normy sprzed wyjazdu ;-) ale chyba pójdzie coraz szybciej...bo cos mi się wydaje...ze do wyjazdu czekają mnie biegunki...dziś już pierwszy dzień ;-) troszkę nie przyjemne...ale przynajmniej człowiek się lżej czuje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 10:24 biegunki od czego stresu? masz teraz dużo na głowie , pewnie dlatego Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 11:47 sofi; no ja też będę pracować w kancelarii adwokackiej ;-) a co jeszcze robisz poza tą pracą...wzięlaś jakies dodatkowe zajęcia na Uni?? bo ja też chcę sobie coś zorganizować. ja skończyłam WSHIP - Łazarskiego ;-) gofer: no taka moja natura...jak coś sie dzieje, czymś się martwię to są biegunki, miedzy innymi dzięki temu byłam taka szczupła w liceum..jadłam co chciałam, ale matematyczne przedmioty mnie stresowały i co rano sesja w toalecie...na studiach nauka była przyjemnością, stresu zero, jedynie od czasu do czasu cosik ;-) i kilogramy sie zbierały...bo byłam przyzwyczajona, że mogę jeść co chcę...i ile chcę Odpowiedz Link Zgłoś
sofi11 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 12:23 Justyna - no to widze ze tez studiowalas w Warszawie:) Ja skonczylam prawo na UW. Na uni tu w Niemczech wzielam glownie przedmioty z cywila, BGB AT, pr. rzeczowe i zobowiazan. W sumie to mnie najbardziej interesuje. EwaB - musze Ci sie przyznac, ze zarazilas mnie swoim optymizmem... Jak tylko znajde chwile sprobuje przeczytac wczesniejsze posty. Pozdrawiam serdecznie, dobrego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 12:35 sofi: napisze Ci maila na gazetowy, bo nie chcę zaśmiecać wątku, ale mam kilka pytan odnośnie Twojego pobytu w DE Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 15:08 ja też skończyłam łazarskiego zaocznie tylko ekonomię Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 21.08.07, 17:18 witajcie ja przechodze w domu małe męki...ale mi poskręcało kiszki...juz dawno tak sie nie czułam...mąż dostarczył mi colę light, która mi zwykle pomagała... obiadu planowanego nie bylo...tylko kilka plastrów żółtego sera... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g waga w góre... :( 21.08.07, 19:38 hej dziewczyny! miałam dzisiaj awarie netu w pracy i nie mogłam się włączyć do rozmowy. sbarazzina - fajnie, że jesteś :) miałam wczoraj gości i niestety znowu nagrzeszyłam. zrobiłam śliczne małe kanapeczki i nie mogłam się im oprzeć. do tego były jeszcze lody tiramisu i piwko. czuję się pełna i duuuża. a dzisiaj w pracy grzecznie MM. tylko, że po powrocie znowu zajrzałam do lodówki a tam... gołąbeczki od mamy. z ziemniakami. coś pięknego. pochłonęłam jednego. jutro umówiłam się z dawno nie widzianą koleżanką. będziemy plotkować, ale postaram się powstrzymać od zakazanych napojów :) choć pewnie będzie trudno, bo strasznie się ostatnio "rozkręciłam". nie ma jednak wyjścia i trzeba się wziąć za dyscyplinę. bo jak tak dalej pójdzie to na ślub brata (8 września) nie zmieszczę się w kieckę. a świadkowa powinna wyglądać przyzwoicie :D na jutro ugotowałam gar rosołu na nóżce i skrzydełkach z kurczaka. mąż zje rosół- ja wkładkę. z niecierpliwością czekam na wrzesień - rusza po remoncie nasz fitness klub i zaczniemy ostro ćwiczyć (już czuję te zakwasy). miłego wieczoru!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi11 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 07:31 witam z deszczowej Kolonii. Och, ta pogoda nie nastraja optymistycznie. Niestety wczoraj nie udalo mi sie byc na aerobiku, gdyz okazalo sie ze klub ma przerwe letnia, jeszcze tydyien! Poswiecilam ten czas na chodzenie po sklepach i ... znalazlam przepiekna sukienke, ktora zamierzam soibie jutro kupic. We wrzesniu mam duza rodzinna uroczastosc i od dawna szukalam czegos odpowiedniego, tak wiec bardzo sie ciesze:) Co do diety, nie widze zebym chodla, moze zle ukladam posilki? Bardzo prosze o rzucenie okiem na moje dzisiejsze menu i ewentualna korekte: S: jogurt 200 g (130 kcal)+ kawa II S: mala porcja salatki (salata lodowa, pomidor, fasolka cerwona i troche chudej fety O: chuda wedlina/ryba + warzywa P: duzy jogurt (150 kcal) K: ? moze o to chodzi ze ostatni posilek jem za pozno? Zawsze po kolacji (18) lubie jeszcze cos schrupac, kolo 21, nie moge sie po prostu oprzec... sciskam Was, sofi Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 08:15 moim zdaniem śniadanie powinno być weglowodanowe (owsianka, suszone owoce, pomidorki itp) a obiad tłuszczowy ( sałatka grecka) ogranicz sie do jogurtu 250 ml, kawa po 2 g po posiłku nie zroni Ci się mix w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 08:12 Kasia po co czekać do wrzesnmia ja jak nie wyrabiam sie na fitness w klubie to ćwiczę w domu 30 min rozgrzewki ala taniec a później ćwiczenia wzmacniające też bolą mięśnie Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: waga w góre... :( 22.08.07, 08:29 witam ja jeszcze przed sniadaniem...ale wyglada na to ze mam ciag dalszy wczorajszego dnia... Juz mialam kilka sesji w toaleci...Dziewczyny poradzcice co zjesc na sniadanie przy moich dolegliwościach...bo mam dzis duzo spraw na miescie...czekam na jakiś odzew...póki co piję miętową herbatę Jak widac ja dzis planow jedzeniowych nie mam. Po południu na dodatek ide do dentysty...dawno nie byłam i stresuję się baaaaaaaroooo Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: waga w góre... :( 22.08.07, 11:07 Justyna, niedobrze, że tyle czasu Cię trzyma. To chyba nie stres, ale jakieś zatrucie. Powinnaś bardzo uważać, żeby się nie odwodnić. Ja miałam taką jazdę jakieś 2 lata temu - złapałam od kleżanki w pracy rota- wirusa (jej dziecko przywlekło to z przedszkola). przez 3 dni mieszkałam w WC. do tego miałam gorączkę i osłabłam potwornie. lekarka przepisałam mi jakieś elektrolity w proszku - paskudztwo, ale konieczne. poza tym Smecte i dużo picia. przy Twoich problemach najlepiej nie jeść, ale jeśli musisz coś pozałatwiać to zrób sobie jakiś kleik z grysiku albo płatków ryżowych ale na wodzie a nie na mleku. i dodaj soli. poniżej link do strony o leczeniu zatruć - znajdziesz tam kilka wskazówek również co do diety www.resmedica.pl/zdart50011.html Pozdrawiam i życzę zdrowia!! Gofero - wiem, że w domu można poćwiczyć, ale ja sama jakoś nie mam motywacji... w grupie raźniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: waga w góre... :( 22.08.07, 12:50 witajcie... ja juz w domciu...sprawy pozałatwiane i zajadam sobie pyszny obiadek...spagethi cukiniowe (pokroiłam cukinię w długie plastry - zrobilam to obieraczką, na patelnie, przyprawiłam, wrzuciłam troszkę czosnku, na koniec rozbełtane jajko, przyprawy i tyle...) tak sobie mysle ze to danie moożna by jeszcze na różne sposoby zrobić...z innymi dodatkami...muszę pomyśleć :-) kasia: przeszło :-) zjadłam normalne sniadanie i póki co jest ok :-) chyba jednak stres... :-) nie takie miałam akcje w dawnych czasach.. ja też nie mam motywacji do ćwiczeń w domu, mogę wyjść na rower, na basen, ale aby skakać, czy wignać sie w domu to nie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: waga w góre... :( 22.08.07, 13:13 Justyna, super, że Ci przeszło. Może faktycznie za bardzo się stresujesz. Kup sobie ziołowe tabletki na uspokojenie (tak się właśnie nazywają) - pomagają delikatnie, a nie mają żadnych skutków ubocznych bo to same zioła. ich mankamentem jest bardzo silny aromat, po wzięciu tabletki do ręki trzeba potem ją umyć, bo zapach zostaje ;) ale poza tym OK. jeśli chodzi o ćwiczenia w domu to ekspertem jest ewaB - aktualnie nieobecna. ona to codziennie wymiatała (nie wiem jak teraz). bylam pełna powdziwu. miała jakieś płyty co prawda - z tego co mówiła dość zaawansowane, specjalistyczne. no może z płytą lub kasetą video byłoby łatwiej. bo tak sama z siebie to mowy nie ma. co najwyżej moge machnąć trochę brzuszków po przebudzeniu. właśnie - kiedyś to robiłam - muszę zacząć ponownie. od jutra :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: waga w góre... :( 22.08.07, 13:28 polecam sam ryz bez warzyw, bo włąśnie warzywa powodują rozluźnienie...... Odpowiedz Link Zgłoś
darsana Re: 22.08.07, 20:15 Dziewczyny gratuluje wam wytrwałości! i efektów. Napiszcie czy nadal uważacie na to co jecie, chodzi o kaloryczność, czy nie przekraczacie danego limitu np.1400 kcal.itp. Podobno po odchudzaniu nie wolno już wracać do starych nawyków, żeby nie było efektu jo jo. Dziewczyny wy się na tym znacie i dlatego proszę o poradę. I jeszcze jedno jak to jest z ćwiczeniami, jeżeli schudłam 4 kg i przestałam ćwiczyć to może waga skoczyć w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi11 Re: 22.08.07, 20:33 witam wszystkie odchudzajace panie ja zjadlam dzis pyszna kolacje i chetnie podziele sie przepisem:) chudy filet ryby lekko przyprawilam i upieklam w folii w piekarniku (20 min). Nastepnie na patelnie wlalam pomidory z puszki w sosie (tylko 20 kcal w 100 g.) i przyprawilam bazylia. Kiedy sos zaczal parowac i przez to lekko sie zageszczac dodalam do niego rybe, delikatnie poslodzilam (doslownie 1 lyzeczka) i przyprawilam wloskimi ziolami. Wyszlo pyszne, cieple danie i na oko ok. 150 kcal tylko. a jak u Was? Postanowilam jesc ostatni posilek po przyjsciu do domu, czyli ok. 19, jestem juz po wspomnianej kolacyjne, ale strasznie kusi mnie by cos schrupac. Ach to przyzwyczajenie... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sofi11 Re: 23.08.07, 08:11 witam ponownie:) mam jeszcze jedno pytanie, czy jesli po obiedzie zjem maly kawalek czekolady, gora dwa:) to moze wplynac to jakos niekorzystnie na sposob trawienia? niby nie powinno sie laczyc tluszczy z weglowodanami, ale czy tak male ilosci moga zaszkodzic? pozdr i dobrego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 gimnastyka i odpowiednie jedzenie.... 23.08.07, 10:56 ja nie stosuje zasad niskokaloryczności tylko metodę Montignac możesz sonie poczytać metodamontignac.republika.pl/index.html jak nie ćwiczyłam przez miesiąc jadłam normalnie ale wpadło mi nadprogramowy kg, wróciłam do ćwiczeć i juz mam go z glowy ;-) polecam gimnastykę, ruch w kazdej postaci bo jest zdecydowanie lepsze samopoczucie, ale kazdy o tym wie powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 10:55 ja marze zeby miec 10 kilo mniej.codziennie pije 2,5 litra wody i do tego trzy razy dziennie jem po trzy chlebki wasa nic wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedzenie 23.08.07, 11:49 ale na pewno nie NIE JEDZENIE. Modliszko - tak drastyczna metoda to najlepsza droga do choroby. nic Ci nie da, że się przegłodzisz. pewnie schudniesz - może nawet szybko, ale długo na tej głodówce nie wytrzymasz. a jak tylko zaczniesz jeść normalnie to efekt jo-jo murowany. my tutaj w większości stosujemy metodę Montignaca. polega ona na odpowiednim dobieraniu jedzenia. bez specjalnych wyrzeczeń i głodówek. nie liczymy też kalorii. a mimo to udało nam się już zrzucić co nieco. jednym więcej innym mniej. ale napewno 9 chlebków Wasa dziennie nie wystarczy. nie dostarczasz organizmowi tego, co niezbędne, by prawidłowo funkcjonował (białka, mikroelementów, witamin itp.) jeśli tak bardzo zależy Ci na szybkim zrzuceniu wagi to kup sobie np. na Allegro dietę Cambridge. jest banalnie prosta (gotowe posiłki w proszku), dobrze zbilansowana pod względem wartości odżywczych i skuteczna. i na pewno bezpieczniejsza niż Twoja obecna "dieta". wiem, bo sama kiedyś zastosowałam. niemniej odkąd spróbowałam jeść jak zaleca Montignac to polecam tą metodę, bo naprawdę jest i skuteczna i bezpieczna i nieuciążliwa. pomyśl o zmianie diety. im szybciej tym lepiej. Gofera - zgadzam się, że ruch wspomaga odchudzanie. ale jednak najwięcej zależy od jedzenia. bardziej schudniesz będąc "na diecie" i nie ćwicząc, niż ćwicząc bez diety. ale oczywiście najlepiej łączyć jedno z drugim :) kurcze - nie mam nic na lunch :( a po przeczytaniu o rybce sofii aż mi coś w żołądku zamruczało. ściskam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 23.08.07, 17:46 Kasiu, ja sie z Toba nie zgodze. Mysle, ze latiwej, a juz na pewno skuteczniej i zdrowiej jest schudnac bez diety, a za to wprowadzajac do swojego zycia duzo ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 24.08.07, 10:12 powtarzam tylko to, co usłyszałam niegdyś od lekarki w poradni leczenia otyłości. ruch jak najbardziej, ale wspomagająco do diety. i moim subiektywnym zdaniem miała rację. od lat chodziłam na aerobik, dużo jeździłam w lecie na rowerze, nie tyłam ale i nie chudłam. dopiero dieta spowodowała upragniony spadek masy ciała. ale przyznaję, że każdy organizm jest inny - może Tobie wystarczy sam ruch. chociaż z Twoich wypowiedzi jasno wynika, że uważasz na jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 24.08.07, 10:20 w moim przypadku również na pierwszym miejscu dieta - jeśli chodzi o chudnięcie.... sam ruch bez dietki, nigdy nic nie pomógł...i raczej bym skłaniała się do zdania kasi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: 75% sukcesu w odchudzaniu to odpowiednie jedz 24.08.07, 10:26 ja jak odpuściłam sobie w lipcu ćwiczenia to od razu wpadło mi 1,5 kg a jak zaczełam ćwiczyć spadło sukces to dieta i ćwiczenia wtedy nie ma jojo , ja sie przestawiłam na taki system i nie mam zamiaru tego zmieniac bo czuję sie rewelacyjnie i wyglądam zdrowo , wczoraj byłam z badaniami u internistry wyniki super dobre;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 08:06 nie katuj się tak bo przepłacisz to zrowiem, nie będziesz miała siły na nioc, zacznij jeść normalnie źle się to skończy Odpowiedz Link Zgłoś
sbarazzina Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 17:43 hej :) ja dzisiaj jestem z dala od rodziny, wiec robie male oczyszczanie. na sniadanie platki owsiane z otrebami i jablkiem, a teraz juz caly dzien tylko warzywa. Jutro powtorka. Gofero, czy ja tez moglabym dostac na maila Twoje zdjecia po metamorfozie? :) Ciekawe co u Ewy, dawno jej tutaj niebylo. Masz od niej jakies wiesci? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 17:58 witajcie u mnie dzis cały dzien problemy z netem...ech ciekawe czy uda mi sie ta wiadomosc w ogole wysłać zwazylam sie...jest 61,1 kg...w tym 20,2 % tłuszczu :-( w sumie to wagi poniżej 60 niewiele teraz zła wiadomość...dzis nagrzeszyłam...nie wiem czemu...ogóle cały dzien chodzę podminowana...zła...jeszcze ten net...i trwała to sekundy...duzo zajadłam.... porażka :-( Odpowiedz Link Zgłoś
arall_cian Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.08.07, 21:40 Ja się odchudzam. Ale nie wiem za bardzo jaką dietę stosować. Próbuję dietę rozdzielną, ale w tej diecie nie można zbytnio nic jeść. Tylko z warzywami. Jest też problem gdyż mam skazę białkową, jestem uczulona na białko mleka i serwatkę, dlatego odpadają jakiekolwiek jogurty, sery i wiele innych rzeczy. Mam 156 i ważę 53 kilo. Chciałabym zejść do 50 kilo. Co mi polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 08:09 wiem miałam przesłać po metaforfozie ale wstyd sie przyznać nie zrobiłam zdjęcia bo musze prosic się brata ale jade teraz na wakacje i w połowie wrzesnia przeslę Ci zdjęcia;-) Ewa ma sie dobrze i upoważniła mnie do pozdrowienia Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 08:38 witajcie... dzis oczywiście kac moralny ;-( skrzyczcie mnie porządnie... ja jeszcze przed sniadaniem...jestem jeszcze przed zakupami, wiec nie mam wielkiego wyboru... wieczorem robie imprezke, wiec mam troszke szykowania w kuchni...do tego musze upiec ciacho :-) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 10:38 Justyna, ja nie będę krzyczeć, bo sama lubię czasem zgrzeszyć :) a za "czasem" nie mam wyrzutów. ostatecznie nie jest moim celem umartwiać się i unikać drobnych przyjemności, które mi się czasem należą. ja dzisiaj wieczorem będę wypróbowywać nową potrawę. będąc niedawno w Grecji degustowałam kilkakrotnie gyrosy i bardzo mi smakowały. postanowiłam więc spróbować przyrządzić w domu. kupiłam ładny kawałek karczku i pokroiłam cieniutko - prawie jak na carpaccio. zasypałam przyprawą do Gyrosa dodałam czosnku i oliwy i wrzuciłam wieczorem do lodówki na noc. jak przyjdę powinno być już odpowiednio zamarynowane. do tego zrobię sos tzatziki na jogurcie, mam od wczoraj sałatkę z porów i do tgo jeszcze dorobię pekińską albo z białej kapusty. i będzie wypasiony obiadek - może nie bardzo dietetyczny z uwagi na karczek, ale kiedyś robiłam gyrosa z kurczaka i nie miał takiego smaku. dlatego próbuję inne mięso. dam znać jakie wyszło :) tymczasem po lekkim śniadaniu mam na lunch mozarellę z pomidorami - wczoraj zjadłam całą wędzoną makrelę i niezbyt dobrze się czułam, więc dzisiaj serek. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 11:56 Kasia ja ostatnio zrezygnowałam z makreli , czułam sie fatalnie i odbijała mi się , jedziłam 2 g na rowerze ale nadal czułam się ,,cięzko'' na razie sobie go odpuszczę Justyna podobno jak jemy coś i mamy z tego powodu wyrzuty sumienia szybciej tyjemy , jedz i jak czujesz sie ciężej wyciągnij rower i w drogę, na pewno spalisz co wcześniej zjadłaś Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 12:03 witam ponownie u mnie w kuchni juz piekne zapachy,...ale oprócz tego deseru wychodzi na to, ze wiekszosc rzeczy ktore dzis podam bedzie dietetyczne ;-) jak bedzie smaczne to podam przepisy ;-) za momencik idę na basen :-) nie wiem czy wy również macie problemy, aby wejsc na nasz watek?? moze by założyć nowy?? bo tej jest może przepełniony?? o takiej samej nazwie... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_g Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 13:03 Justyna, mnie wkurza, że sie strasznie długo strona ładuje. a bardzo często się nie ładuje tylko pojawia sie komunikat, że limit czasu ładowania przekroczony i odśwież stronę. myślałam, że to mój zabytkowy komputer, ale może to faktycznie kwestia ilości wpisów na wątku :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 14:51 mam to samo ;-( żeby się tutaj zostać trzeba czasu Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 14:47 możemy odświeżyć wątek bo duzo już jest wpisów będzie szybciej ... Justyna wczoraj byłam u ginekologa nabawiłam się jakiegoś zapalenia i musze sie wyleczyć antybiotykiem , powiedział mi ginekolog ,że jest wkładka dopochwowa aby uniknać zapaleń , słyszałaś coś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
justynagar Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 15:08 dziewczyny...to której przypadnie zaszczyt inauguracji nowego wątku?? może tej z najwięszkym stażem...albo tej która pierwsza w poniedziałek wejdzie na forum uroda :-) kasia: no ja też nie mam takich postanowień ze zero grzeszków...i dlatego jak byłam nad morzem, czy na innych uroczystościach to sobie pozwalałam i wcale nie przejmowałam sie tym ;-) ale jak juz w nerwach zaczynam jesc w domu jakies syfiaste wafelki, które wcale mi nie smakują to juz jestem zła!!! gofer..nie wiem, nie miałam nic takiego...ciekawe co to są te wkładki...ja kiedyś miałam jakies czopki, ale to na wyleczenie nadżerki...jeśli te wkładki to rozpuszczające czopki, to uważaj...bo tak się rozpuszczają, ze nawet podpaska za bardzo nie pomaga i nie mogłam pózniej doszorować łóżka.... Ja zaraz idę do dentysty :-( boję się zastrzyku :-( Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.08.07, 15:17 nie to są jakiaś wkładka która powoduje nie dostawanie sie wody, uwielbiam basen ale mam skłonności do zapaleń , co ja zrobię na wyjedzie zrezygnować z kąpieli to wielkie poświęcenie, mam nadzieje,że uda mi sie pozbyć zapalenia ok, która pierwsza wejdzie organizuje nowy wątek ;-) pochwalę się koleżanka częstowała ,ciastkami czekoladowymi (mniam) nie chciałam ale zostawiła mi na biurku , więc oddałam ulubionej koleżance , łakomstwo już poskromione ale potrzebowałam miesiąca na to Odpowiedz Link Zgłoś
justynapi a łydki?chudną? 28.08.07, 14:40 bde wdzieczna za odp.pytalam tez w drugiej czesci tego watku,bo nie wiem czy uczesniczki wspolne.badzcie wyrozumiale:)to moj kompleks.mam tluszcz a nie miesnie wiec powinno byc latwiej zrzucic.zauwazacie jakas znaczna roznice?ubycie centymetrow w lydkach? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: a łydki?chudną? 28.08.07, 14:49 uczestniczki są te same ;-) mi ubyło 2 cm, 8 kg, ciężko schudnąć w tym miejscu ja ćwiczę więć mam mięśnie ale wole je mieć niż ,,flaki'' Odpowiedz Link Zgłoś