moj problem

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 11:16
Zaciekawiło mnie - w jakim miesiacu bralyscie slub?
Przed chwila zadzwonila do mnie moja rozedrgana siostra, ktora wierzy we
wszystkie przesady. NAkrzyczala mi w sluchawke, ze mam przelozyc date slubu,
bo wlasnie jest jakis program w tv o slubach i malzenstwach i podobno
PIERWSZA, PODSTAWOWA zasada jest: Nie brac slubu w maju:-)))
Podobno zadne malzenstwo zawarte w maju sie nie udaje.... wiec chyba bede
wyjatkiem od reguly (mam nadzieje:)))
I jeszcze jedno - mialyscie slynne 'r' w nazwie miesiaca?:) Wierzycie w takie
zabobony?

    • Gość: E. Re: moj problem IP: *.tlsa.pl 09.04.03, 11:35
      Daj spokój, nie wierz w to!Brałam ślub we wrześniu,a więc r było, do tego
      7.września,a więc szczęśliwa siódemka też,po ślubie zamieszkaliśmy w mieszkaniu
      nr 7. I co? Ano jestem już rok po wyjątkowo wyczerpującym rozwodzie, wciąż
      procesuję się z byłym o podział majątku,walczy ze mną dosłownie o wszystko i
      szczerze się nienawidzimy.
      Moja kuzynka wychodziła za mąż w maju i do tej pory są szczęśliwym
      małżeństwem,mają dwoje udanych dorosłych już dzieci.Tak więc nie wierz w
      zabobony,podstawą udanego małżeństwa jest udany dobór małżonków,nie data ślubu!
      Życzę dużo szczęścia:)))
    • Gość: ipsionek Re: moj problem IP: *.net.autocom.pl 09.04.03, 12:00
      witam
      z tymi zabobonami to dziwna sprawa: wszyscy znajomi brali ślub w miesiącu z
      literą"r" i w tej chwili kilka par jest już po rozwodzie, więc może lepiej się
      nie sugerować...
      poza tym jest podobno taki przesąd, że panna młoda nie może nosić pereł w dniu
      ślubu, bo przynosi to nieszczęście
      kolejny ze znanych mi przesądów to taki, że siostra panny młodej nie powinna
      ubierać się na biało, bo to również przynosi nieszczęście - i to jest niby
      zabobon, ale moja kuzynka tak miała ( tzn. jej siostra była w bieli) i straciła
      pierwsze dziecko....
      • Gość: ada Re: moj problem IP: 217.30.132.* 09.04.03, 12:13
        Ja ślub brałam 7pażdziernika, lał deszcz, podobno przynosi to pecha, miałam na
        uszach perły, a teraz jestem szczęśliwą mężatką od 14lat
      • Gość: konyo / do ipsionka/ do agul IP: 136.173.139.* 09.04.03, 12:22
        Gość portalu: ipsionek napisał(a):

        > kolejny ze znanych mi przesądów to taki, że siostra panny młodej nie powinna
        > ubierać się na biało, bo to również przynosi nieszczęście - i to jest niby
        > zabobon, ale moja kuzynka tak miała ( tzn. jej siostra była w bieli) i
        straciła pierwsze dziecko....


        droga I : po prostu brak mi slow.
        czasami milo posluchac z usmiechem jakis fajnych przesadow typu: torebka na
        podlodze- uciekna z niej pieniadze....ale sa Ipsionku , pewne granice absurdu.
        I formulowanie takich tez te granice przekracza. Jak rowniez uleganie takim
        przesadom- zaraz przypomina mi sie pewna znajoma w ciazy ze strachem uciekajaca
        na widok pajaka..bo jak pajak na nia spojrzy to dziecko-to-be bedzie mialo
        zeza...ha ha ha. Chyba raczej niziutkie IQ po mamusi...
        Czy podatnosc na bzdury tego typu jest zwiazana z wiekiem, pochodzeniem czy z
        moze z kultura ogolna? Trudno powiedziec. Ja bym z usmiechem potaknela, "tak,
        tak, jakie mile te relikty z czasow naszych prababek," i dalej robila swoje.

        A do Agul1, : nie uleganie takim bzdurom jest po prostu dowodem stabilnej
        osobowosci, powodzenia:)
        pozdro,
        konyo
        • Gość: ipsionek Re: / do ipsionka/ do agul IP: *.net.autocom.pl 09.04.03, 12:27
          drogi przedmówco
          moja wypowiedz miała charakter ironiczno - powątpiewający
          jak ktoś nie umie czytać między wierszami to niech się zastanowi nad sobą, a
          nie wyjeżdża z IQ i w dodatku obraża moją matkę
          Na przyszłośc życzę więcej kultury
          • Gość: konyo Re: / do ipsionka/ IP: 136.173.139.* 09.04.03, 15:50
            Gość portalu: ipsionek napisał(a):

            > drogi przedmówco
            > moja wypowiedz miała charakter ironiczno - powątpiewający
            > jak ktoś nie umie czytać między wierszami to niech się zastanowi nad sobą, a
            > nie wyjeżdża z IQ i w dodatku obraża moją matkę
            > Na przyszłośc życzę więcej kultury


            hej,ja nie odebralam twojego mejla jako "ironicznego",skomentowalam to, co
            wydawalo mi sie naduzyciem...
            Napisalam:" Jak rowniez uleganie takim przesadom- zaraz przypomina mi sie
            pewna znajoma w ciazy ze strachem uciekajaca na widok pajaka..bo jak pajak na
            nia spojrzy to dziecko-to-be bedzie mialo zeza...ha ha ha. Chyba raczej
            niziutkie IQ po mamusi... "
            Wydaje mi sie ze nie mam problemow ze skladnia. I jasno z mojej wypowiedzi
            wynika czyje dziecko bedzie mialo intelekt po czyjej mamusi.
            to po co mieszasz w to swoja Mame jezeli nie pisze o Tobie? Moze na
            przyszlosc OBIE czytajmy dokladniej aby uniknac nieporozumien, ok?

            konyo
    • an_ni Re: moj problem 09.04.03, 14:03
      daj spokoj maj to taki piekny miesiac a wierzenie w takie zabobony to obciach!
      ja zawsze chcialam brac slub w maju wlasnie dlatego zeby bylo inaczej wbrew
      zabobonom
      i do tego chcialbym miec takie biale kwiaty co to niby tylko na pogrzeb: dalie,
      kalie? nie pamietam - sa tak piekne!!
    • Gość: Sprawdź... kwestia podejścia IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 09.04.03, 14:10
      Może nie jestem adresatem tego pytania jako samiec..ale mimo wszystko pozwolę
      sobie wyrazić swoją opinię. Uważam, że tego typu przesądy są przesądami i
      warto zachować do nich właściwy dystans. Po co utrudniać sobie życie kotem,
      który przbiegł ulicę i miał czarne futerko :] Jeśli poprawi Ci to Twoje
      samopoczucie zaczekaj do czerwca... Acha i nie zapomnij dziś przy kolacji
      wyrzucić łyżkę strawy za lewe ramię.. Dla skrzatów. :-]
      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: murzynka Re: moj problem IP: *.toya.net.pl 09.04.03, 14:16
      mój ślub odbył się 5 maja 2001r., ponieważ bardzo lubię ten miesiąc; jeszcze
      się nie rozwiodłam;)) a do rodziny dołączyła obecnie 5,5 m. córeczka; moja
      teściowa strasznie odwodziła mnie od pomysłu ślubu w maju, więc ja w swej
      złośliwości przypomniałam jej, że sama brała ślub w miesiącu z "r" i już dawno
      jest po rozwodzie i teściowa się już więcej nie odezwała w tym temacie;))
      maj to fajny miesiąc i ślubów jest mniej; przynajmniej nie będzie tłoku;)))
    • Gość: agat Re: moj problem IP: 217.8.186.* 09.04.03, 16:33
      nie wierze w przesądy, ale slub bralam we wrzesniu. powod : chcialam po obronie
      mojej i mego lubego i po moich urodzinach, wrzesien byl pierwszy w kkolejności.
      A jedna znajoma rodzina zawsze bierze slub 26 kwietnia - juz byly u nich 3
      takie daty - czasem sie smieja ze przeciez kwiecien to april (staz: 1 para
      jakies 35 lat po slubie, 2 para cos kolo 10, 3 6lat )

      A maj to bardzo piekny miesiąc .....

    • Gość: jola_bp Re: moj problem IP: *.warta.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 16:45
      daj spokój, bo jeśli wierzyć przesądom to przekładanie ślubu nie jest dobrą
      wróżbą
    • Gość: sum1 Re: moj problem IP: 209.234.157.* 09.04.03, 16:52
      Nie bierz ślubu w maju, bo już nieszczęścia zaczęły na
      ciebie spadać, ta neurotoksoplazmoza to może być tylko
      początek.
      Wyrzuć koty z domu to szczęście się do ciebie
      uśmiechnie.
Pełna wersja