oliwka_33
19.02.07, 09:50
Od mniej więcej końca jesieni mam koszmarny problem z paznokciami. Przyczyn
zapewne jest wiele - od banalnego faktu, że jest zima, więc suche powietrze w
pracy i domu, czasem mróz, czasem może złe odżywianie, brak witamin itp itd...
Paznokcie są w stanie naprawdę fatalnym (włosy względnie dobrym). Przede
wszystkim koszmarnie się rozdwajają a ja im na dodatek ciągle w tym pomagam,
jak tylko zauważę jakieś malutkie rozdwojenie. Poza tym są wysuszone i
fatalnie pofałdowane, pomimo iż od dawien dawna nie stosuję żadnych polerek
mam normalnie góry i doliny, prawdziwe muldy ! Szczególnie dotyczy to kciuków
ale na innych paznokciach również są zaczątki.
Z kolei rozdwajanie paznokci powoduje, że nie jestem w stanie doprowadzić,
żeby były dłuższe niż.. .1 mm! Cały czas od miesięcy spiłowane na ZERO! :((
(Używam pilniczka szklanego)
Próbowałam już kilku preparatów począwszy od Skrzypo Vity po te szwedzkie
tabletki (coś na C lub S,chwilowo zaćmienie pamięci), nic nie pomaga. Kremuję
dłonie codziennie po kilka razy, za równo kremami jak i maścią witaminową.
Nic nie działa.
Zastanawiam się czy domowe sposoby w ogóle mają jakikolwiek sens, może
spróbować jeszcze ciepłą oliwę z oliwek z cytryną ? A jeśli to nie pomoże ?
Może iść na jakąś parafinę do manikiurzystki ? Prawdę mówiąc wstyd mi
strasznie z takimi paznokciami, których praktycznie nie ma :(
Zastanawiam się również, choć obiecałam sobie, że nigdy przenigdy w ten
sposób nie będę ingerować w stan moich paznokci, że jeśli już naprawdę będzie
kiepsko (wyglądaja ohydnie!!) to może zdecyduję się na coś "sztucznego". Ale
ponieważ nigdy tego nie robiłam, żadnych tipsów itp (do niedawna miałam
naprawdę piękne i zdrowe paznokcie), to nie wiem, jaka metoda (żel?akryl? coś
innego?) jest względnie najbezpieczniejsza dla paznokci i tak bardzo ich nie
zniszczy.
Doradźcie mi proszę, co mam robić, bo płakać mi się już chce, jak patrzę na
piękne długie paznokcie, ja swoich nawet nie mam jak pomalować :(
z góry dziękuję
Ola