Dodaj do ulubionych

NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 12:34
Szanowne Forumowiczki,
uprzejmie informuję, że zaczynam eksperyment pt. NeoStrata. Mam 26 lat i od
13 roku życia cerę potwornie trądzikową. Jestem zrozpaczona ilością
stosowanych dotąd specyfików, nie mówiąc już o kasie, którą przez te
wszystkie lata wydałam. Na tym Forum przeczytałam dużo dobrego o NeoStracie,
dlatego postanowiłam złapapać się ostatniej deski ratunku. Dziś kupiłam
cztery preparaty: Facial Cleanser do mycia twarzy, tonik Oily Skin Solution,
krem Oil-Free Lotion oraz NeoCeuticals Spot Treatment Gel (żel punktowy na
wypryski). Wszystko razem kosztowało 310 zł (kupowałam bezpośrednio w
siedzibie Derm-Service Pologne w Wawie). Dziś wieczorem rozpocznę kurację.
Jeśli się okaże, że i to nie pomoże, przejdę na islam i będę nosić parandżę.
Podkreślam, ze eksperymentuję bez żadnej konsultacji z lekarzem, bo jedyne,
co słyszałam od dermatologów to: zmiana diety, rezygnacja z pigułek, isotrex,
a może pani brakuje seksu itp. Mam dość, dlatego biorę się do smarowania.
Przy okazji będę Was informować, co się dzieje (może mnie to zmobilizuje do
konsekwencji). Pozdrawiam! Agassi
Obserwuj wątek
    • Gość: monia76 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.u.mcnet.pl 20.05.03, 12:37
      trzymam kciuki za powodzenie akcji ;-) nie zapomnij dac znac o efektach
    • dida Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 20.05.03, 12:39
      moze lepsza bylaby kuracja kwasem aha np 10 lub 15% i dodatkowo specyfik na
      wypryski. tonik i mydlo niekoniecznie sa potrzebne. moga cie wysuszyc
      nadmienie, przydaly by sie wiec zmywacze bardzo lagodne, dla cery wrazliwej.

      mialas badania hormonalne? na testosteron, androstendion, dheas, lh, fsh (w 3
      dniu cyklu), tsh, t3, t4 (tarczyce)?
      • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 13:49
        Kosmetyki dobrał mi konsutant NeoStraty, dlatego kupiłam ten zestaw. Mam
        nadzieję, że mnie nie wysusy aż tak bardzo! Trochę mnie nastraszyłaś... Nie
        miałam badań hormonalnych, tylko badania ogólne i wątroby. Może powinnam je
        zrobić, nie wiem, ile takie badania horm. kosztują? Będę wdzięczna za info. Na
        razie dzięki za trzymanie kciuków, będę informować na bieżąco!
        Aga
        • Gość: dyzurna Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: 149.156.34.* 20.05.03, 14:21
          czasami nadmiar specyfiku powoduje wypryski,sciagasz z cery ochronny plasz
          lipidowy i bakterie moga dzieki temu syzbciej wnikac,by nic skory nie chroni.
          moze lepiej nie przesadzaj z tymi kosmetykami a lepiej zglos sie do dobrego
          dermatologa by okreslil rodzaj tradziku(jest ich kilka)i zalecil odpowiednia
          kuracje lekami(np.antybiotykam )jezeli jest juz tak zle....
          • Gość: monias1 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: 217.97.133.* 20.05.03, 14:43
            tez uzywam produktow Neostraty i jestem bardzo zadowolona!!! Jednak musisz
            uzbroic sie w cierpliwosc i poczekac na efekty!! (co najmniej miesiac).Moim
            skromnym zdaniem powinnas tez wyprobowac krem Neostraty 8% AHA (dla osob ktore
            po raz pierwszy uzywaja kwasow). ale jezeli masz zel punktowy na wypryski to te
            dwa preparaty moglyby byc za silne!! Jezeli zobaczysz efekty to naprawde
            polecam ten krem Neostraty 8%. Cera jest wygladzona, drobne przebarwienia
            znikaja, pory sa zwezone. Dla mnie cudo.
        • Gość: vts Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.chello.pl 20.05.03, 16:56
          Gość portalu: Agassi napisał(a):

          > Kosmetyki dobrał mi konsutant NeoStraty, dlatego kupiłam ten zestaw. Mam
          > nadzieję, że mnie nie wysusy aż tak bardzo! Trochę mnie nastraszyłaś... Nie
          > miałam badań hormonalnych, tylko badania ogólne i wątroby. Może powinnam je
          > zrobić, nie wiem, ile takie badania horm. kosztują?

          Ceny z Centrum Medycznego w Marriottcie i wcale nie jest drożej niż gdzie
          indziej, a wyniki można odebrać już wieczorem:)

          DHEA-s-55pln
          estradiol-35pln
          Progesteron-35pln
          Testosteron-39pln
          niestety nie znam ceny tsh



          Będę wdzięczna za info. Na
          > razie dzięki za trzymanie kciuków, będę informować na bieżąco!
          > Aga
          • dida Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 20.05.03, 18:33
            hmm,musisz dzwoinc po labolatoriach. ceny sa bardzo rozne. niestety lekarze
            bardzo zadko wypisuja darmowe badania na hormony. moze zaczni od zmierzenia
            androgenow? testosteron calkowity, androstendion, dheas. na staraniach na forum
            w dziale interpretacje badan jest watek ("przyklejony") o cenach badan
            hormonalnych. gdzie mozna zrobic tanio.
    • Gość: aska Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 12:58
      mieszkam w Koszalinie i jest tutaj sklep z gabinetem kosmetycznym bio-med. w
      grudniu zeszlego roku poszlam do tego sklepu i kupilam sobie lotion aha 8% do
      ciala na pryszcze i przebarwienia.facet mi powiedzial ze moge go takze uzywac
      do twarzy tylko ze moze wystapic pieczenie. starczyl mi na 5 miesiecy,
      smarowalam sie tym raz dziennie. uzywalam na twarz i cialo i nic sie nie
      dzialo.efekty dosyc dobre ale syfki nadal wyskakiwaly chociaz w mniejszych
      ilosciach. teraz mam lotion 15 (od poczatku kwietnia) i moja cera jest super w
      ogole nie mam pryszczy zmniejszyly mi sie pory, cera wygladzona i jasniejsza.
      narazie na nic lepszego nie trafilam.
      • Gość: marzka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 27.05.03, 14:24
        Napisz proszę coś więcej na temat tego gabinetu bio-med. Ja też jestem z
        koszalina i bardzo mnie interesuje ten temat. Chciałam tam się wybrać(usunąć
        włoski nad wargą czy przebarwienia ) i ciekawi mnie czy korzystałaś z ich
        usług, jakie są ceny tych produktów Neostrata i wogóle czy to dobre miejsce
        (boję się zaryzykować)?
        • Gość: aska Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 10:12
          niestety tylko kupowalm tam lotion do ciala, ale rok temu dzwoniam tam bo
          chcialam sobie zrobic oczyszczanie plecow(ok.150z) i mialam czekac 2 tygodnie
          bo nie bylo miejsc w koncu nie poszlam bo nie mialam kasy.ceny produktow wahaja
          sie od 80 do 150 zl. a co do gabinetu ciezko mi powiedziec moze sie czegos
          dowiem to ci napisze
          • Gość: marzka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 28.05.03, 10:35
            OK !! jeśli możesz to stwórz wtedy nowy wątek...będzie łatwiej znależć i
            odczytać!!
    • triola Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 21.05.03, 13:03
      Powodzenia Agassi!!! Badania hormonów tarczycy kosztują kazdy 23 zł (ceny z
      Lublina). Wiem, bo się lecze i mam juz szzczerze dość!!! Może pisz
      spostrzezenia po każdym dniu.
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 09:23
      Uwaga! Pierwsza relacja z pola boju!
      Pierwszy dzień używania NeoStraty zbiegł się z terminem okresu, tak więc na
      twarzy miałam wysyp wulkanów. Najbardziej zaatakowane miejsca: policzki,
      skronie, okolice brwi. Wysmarowałam się wszystkim: najpierw umyłam mordkę
      płynem (zupełnie się nie pieni i miałam wrażenie, że nic nie zmywa, ale później
      na waciku nie było śladu makijażu), później przetarłam tonikiem z kwasami 8%
      coś tam Solution, po tym nałożyłam punktowy żel na wypryski NeoCeuticals. Takie
      wrażenie, jak by się nakłądał klej - zapach i konsystencja podobne. Zresztą
      zaraz przykleiłam się do poduszki. Nie miałam sił się odkleić, więc zasnęłam
      przyklejona. A rano po pierwszej Neostratowej nocy (brzmi prawie jak z Matrixa)
      obudziłam się z tymi samymi wypryskami, tylko że... cera była gładziutka! Nie
      wiem, co podziałało bardziej: kwasy czy piling poszewką, którą musialam odrywać
      od twarzy, ale poczułam się o niebo lepiej! Info dla tych z wrażliwą skórą: ja
      mam skórę hipopotama która naprawdę niewiele czuje po nałożeniu kosmetyków na
      twarz, ale przy toniku piszczałam jak mysz, bo pieczenie było dosyć gwałtowne.
      Pocieszę jednak: za drugim przecieraniem odczucia były już nie tak intensywne.
      Ale osoby z wrażliwą cerą powinny skórę jakoś przygotować (chociaż nie wiem,
      jak).
      Podsumujmy: posmarowałam się dwa razy tonikiem na wieczór, cztery razy umyłam
      mordkę i nałozyłam Oil Free Lotion, dwa razy użyłąm żelu na wypryski i JEST
      LEPIEJ!!!! Jeden pryszcz w ogóle uciekł, a już miał się wybić na powierzchnię.
      Słyszałam, ze może nastąpić gwałtowne pogorszenie stanu cery tak "na chwilkę",
      żeby skóra się oczyściła, ale liczę na to, że to minie i będę mogła pokazać się
      światu au naturelle. Na razie koniec relacji, pozdrawiam! Agassi
      • Gość: Rosita Re: NeoStrata - czy zadziała?a moze roaccutane IP: *.chello.pl 09.07.03, 10:25
        moi drodzy
        niestety ale ta przypadlosc i mnie dotknela. przez wiele lat leczylam sie
        retin a, atrederm, drozdze, Skrzyp itp. niestety efekty byly bardzo
        krotkotrwale. od kilku miesiecy po długich kosultacjach za namowa mojej
        dermatolog wzielam roaccutane (bardzo silne stezenie wit. A) i po 4 miesiacach
        moge powiedziec, ze nic nie ma, nic mi nie wyskakuje, co prawda kuracja aby
        byla efektywne musi trwac o wiele dłuzej 100 mg leku na 1 kg wagi ciala, wiec
        do konca roku bede sie leczyc. ale polecam zainteresowac sie tym tematem.
        szcegolnie dobre wyniki w leczeniu tradziku na plecach i dekolcie

        powodzenia
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata rezultaty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 09:24
      Uwaga! Pierwsza relacja z pola boju!
      Pierwszy dzień używania NeoStraty zbiegł się z terminem okresu, tak więc na
      twarzy miałam wysyp wulkanów. Najbardziej zaatakowane miejsca: policzki,
      skronie, okolice brwi. Wysmarowałam się wszystkim: najpierw umyłam mordkę
      płynem (zupełnie się nie pieni i miałam wrażenie, że nic nie zmywa, ale później
      na waciku nie było śladu makijażu), później przetarłam tonikiem z kwasami 8%
      coś tam Solution, po tym nałożyłam punktowy żel na wypryski NeoCeuticals. Takie
      wrażenie, jak by się nakłądał klej - zapach i konsystencja podobne. Zresztą
      zaraz przykleiłam się do poduszki. Nie miałam sił się odkleić, więc zasnęłam
      przyklejona. A rano po pierwszej Neostratowej nocy (brzmi prawie jak z Matrixa)
      obudziłam się z tymi samymi wypryskami, tylko że... cera była gładziutka! Nie
      wiem, co podziałało bardziej: kwasy czy piling poszewką, którą musialam odrywać
      od twarzy, ale poczułam się o niebo lepiej! Info dla tych z wrażliwą skórą: ja
      mam skórę hipopotama która naprawdę niewiele czuje po nałożeniu kosmetyków na
      twarz, ale przy toniku piszczałam jak mysz, bo pieczenie było dosyć gwałtowne.
      Pocieszę jednak: za drugim przecieraniem odczucia były już nie tak intensywne.
      Ale osoby z wrażliwą cerą powinny skórę jakoś przygotować (chociaż nie wiem,
      jak).
      Podsumujmy: posmarowałam się dwa razy tonikiem na wieczór, cztery razy umyłam
      mordkę i nałozyłam Oil Free Lotion, dwa razy użyłąm żelu na wypryski i JEST
      LEPIEJ!!!! Jeden pryszcz w ogóle uciekł, a już miał się wybić na powierzchnię.
      Słyszałam, ze może nastąpić gwałtowne pogorszenie stanu cery tak "na chwilkę",
      żeby skóra się oczyściła, ale liczę na to, że to minie i będę mogła pokazać się
      światu au naturelle. Na razie koniec relacji, pozdrawiam! Agassi
      • Gość: Katka Re: NeoStrata rezultaty IP: *.net.autocom.pl 22.05.03, 09:51
        Witam,
        Też używam podobnego zestawu kosmetyków NeoStraty i to od dość dawna, jestem
        bardzo zadowolona, ale mam kilka rad z własnego doświadczenia.
        Mocno nawilżaj skórę, (maseczki silnie nawilżające, woda termalna, krem itp.)
        mimo wszystko to preparaty wysuszające.
        Używaj kremu z wysokim filtrem i raczej unikaj opalania, po jakimś czasie
        będziesz mieć gładszą cerę, ale przy tym bardzo wrażliwą i delikatną (skutki
        uboczne, ale warte swojej ceny).
        Odpowiednio dbając o kondycje twojej skóry będziesz na pewno zadowolona, życzę
        powodzenia.

        Katka
        • naturella Re: NeoStrata rezultaty 22.05.03, 10:24
          Agassi, życzę powodzenia - ja po stosowaniu zimą kosmetyków z kwasami Avene i
          odstawieniu tabletek pozbyłam się trądziku. Tylko uważaj na słońce. Używaj
          blokerów i absolutnie się nie opalaj! Stosowanie kosmetyków z kwasami wiosna i
          latem daje duże ryzyko przebarwień - uważaj na to.
    • joasia75 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 22.05.03, 11:24
      ja co prawda uzywam Neostraty z PHA, ale twarz po miesiecznym smarowaniu sie
      kremem wyglada o niebo lepiej. Ten krem przyspiesza gojenie drobnych
      wypryskow, powoduje, ze wszelkie przebarwienia potradzikowe rozjasnily mi sie
      juz po dwoch tygodniach (tzn. jeszcze nie do konca, ale sa juz malo widoczne),
      a te duze wypryski sie prawie nie pojawiaja. I w ogole twarz zaczyna byc
      gladziutka, milsza w dotyku.
      Raz na jakis czas nakladam silnie nawilzajacy krem, bo jednak mimo, ze PHA
      dzialaja lagodniej niz AHA, to jednak wysuszaja. A przesuszona skora jeszcze
      gorzej sie przetluszcza, zeby dojsc do rownowagi.

      Ale jest jedna wada: niestety, jak tylko przestaje uzywac, skora szybko wraca
      do stanu poprzedniego. Wiec chyba jestem skazana na ten krem. Ale mam nadzieje,
      ze po dluzszym stosowaniu ten efekt minie.

      Agassi, mam nadzieje, ze Ci te kosmetyki pomoga, bo sa naprawde warte swojej
      ceny, ale uwazaj, zeby za bardzo nie przesuszyc skory, najlepiej na krem z
      kwasem kladz po 15 min dobry krem nawilzajacy. Ja przedobrzylam raz z balsamem
      10% AHA i potem moja skora wygladala dosyc nieszczegolnie.

      Napisz za jakis czas jak Ci sie sprawdzil Spot Treatment Gel , bo tez sie do
      niego przymierzam.

      No i trzymam kciuki, bo mam ten sam problem co Ty. A te kremy pomogly mi o
      wiele bardziej niz jakikolwiek lek przepisany przez dermatologa.

      pozdrawiam
      Joasia
      • Gość: monias do Joasi75 IP: 217.97.133.* 22.05.03, 12:32
        Jasiu,
        a z jakim stezeniem PHA uzywasz kremu?
        • joasia75 Re: do Joasi75 22.05.03, 12:59
          15%PHA. Bo tylko przy tym kremie bylo napisane, ze pomaga na wypryski, chociaz
          pewnie slabsze stezenia tez powinny byc ok, dla kogos, ktos pierwszy raz
          stosuje kwasy. Ja juz mialam cere przyzwyczajona do kwasow, wiec zaryzykowalam.
          I dobrze zrobilam, bo krem jest w sam raz, nie piecze, skora sie zluszcza, ale
          nie oblazi, tzn. zluszcza sie niewidocznie, ale widac efekty. Poza tym nie mam
          podraznionej skory, co przy stosowaniu 10% AHA mi sie zdarzylo. Z tym, ze ja
          mam skore mieszana, ale wrazliwa. Do pancernych niestety nie nalezy:)



    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 17:39
      Drogie Forumowiczki, oto kolejne relacje z Neostraty. Trzeciego dnia używania
      zauważyłam, że powoli na wierzch zaczęły wyłazić zaskórniki, takie z czarnym
      lebkiem. Na szczęście dosyć dyskretnie to robią. Nie wiem, jak to opisać: kiedy
      pocieram ręką np. nos, mam wrażenie, że tak jakby się wysypywały z porów.
      Czyżby się skurczyły i wypadają? Nie mam pojęcia, o co chodzi. Na brodzie
      miałam takie miejsce, w którym regularnie co jakiś czas pojawiał się pryszcz -
      teraz znowu coś takiego mi się tworzy, mam nadzieję, że tym razem oczyści mi
      się to miejsce dokładnie.
      Postanowiłam przy okazji zrobić pewien eksperyment: miałam kiedyś żel do mycia
      twarzy La Roche Possay do cery trądzikowej Effaclar i pamiętam, że trzeba go
      było trochę pootrzymać na twarzy przed spłukaniem. Postanowiłam zrobić to samo
      z żelem NeoStraty i... chyba lekko przesadziłam. Po minucie strasznie mnie
      piekło. Zmyłam szybko, ale już nie nakładałam nic więcej kwasowego. Dlatego nie
      polecam zbyt długiego trzymania Cleansera na twarzy.
      Mam kilka pytań do dziewczyn, które już stosowały te kosmetyki: czy podczas tej
      kuracji mogę stosować matujący krem Luminesse Vichy (ten koloryzujący, zamiast
      podkładu)? Właśnie przeczytałam, że zawiera niewielką dawkę kwasów AHA, i myślę
      sobie, że mogę przedobrzyć z tymi kwasami na mordce. Poza tym, czy te NeoStraty
      są wydajne? Buteleczki mają po 100 ml i zastanawiam się, na jak długo mi te
      maleństwa starczą? Żel na wypryski to wogóle jakieś 15 ml, boję się, że za
      miesiąc znów będę musiała wydać mnóstwo kasy na "kwasy"... I kolejna sprawa:
      jaki krem nawilżający nakładać? Sugerowałyście, żeby nawilżać twarz, więc
      zastanawiam się, czy np. krem Dermedic Acne Expert C (piszą, że "zmniejsza
      wydzielanie łoju", brrr) nie będzie działał dodatkowo wysusająco? No dobra, na
      razie kończę, kolejna relacja jutro.
      P.S. Dziś rano po raz pierwszy nie usłyszałam wrzasku mojego chłopaka na mój
      widok tuż po przebudzeniu. Zazwyczaj słyszę: "Aleś ty paskudna"... Pozdrawiam!
      • zuzka.t1 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 23.05.03, 19:09
        Trzymam kciuki za twój eksperyment. Ja borykam się przebarwieniami, po
        pigułkach. Stosuję trochę lżejszy kaliber kosmetyków niż ty. (bez kwasów) ale
        wydaje mi się, że jednak musze skusić się na coś mocniejszego. chyba zrobię to
        jesienią. Ale z zapartym tchem czytam twoje relacje i powiem szczerze, że mam
        coraz większą ochotę zakupić coś z NeoStraty. Trzymam kciuki i życzę
        wspaniałego efektu:):):) Pozdrawiam
      • Gość: fronnka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.toya.net.pl 23.05.03, 21:30
        Trochę mnie dziwi ten zestaw, który Ci dobrano, bo przy takich cerach zwykle
        zaleca się bardzo delikatne produkty do mycia i tonizowania skóry, żeby nie
        przesuszyć skóry. Poza tym niektórzy twierdzą, że nie ma sensu używać kwasów w
        produktach "zmywalnych", bo mają za mało czasu, by wniknąć w skórę i zadziałać.
        W każdym razie u mnie rewelacyjnie sprawdza się właśnie odwrotny zestaw- hiper
        delikatny demakijaż i tonik plus Neostrata AHA 15%. Bałam się, że mi się skóra
        przesuszy, że będzie mnie piekło (jak po np. Cleanance) itd- ale zero tego typu
        negatywnych odczuć. Efekty są super- jasna cera, zmniejszone pory, duuużo mniej
        przetłuszczająca się cera. A krem jest bardzo wydajny- po 2 miesiącach używania
        zużyłam chyba z 1/5 opakowania 50ml, a stosuję go codziennie na noc.
      • Gość: Elza Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.acn.waw.pl 24.05.03, 05:38
        Załamana kolejnym czyrakopodobnym pryszczem, który postanowił wyjść akurat w
        najmniej odpowiednim momencie (w niedzielę pracuję "twarzą"), zmęczona kolejną
        sesją naukową (egzaminy) i chorą córeczką (ma katar, zatkany nos i prawie nie
        sypia), postanowiłam zajrzeć na Forum i.................. nieżle się uśmiałam.
        Albo nieźle piszesz, albo mam podobne poczucie humoru, albo jedno i drugie:)
        Wiem, że te potwory na twarzy to nie powód do śmiechu, ale od razu zrobiło mi
        się lepiej. Dodam, że od tego pryszczola ma spuchnięte pół twarzy!!!! Może nie
        piszę na temat, ale co tam. Już mi lepiej, tak więc wielkie dzięki Agassi:)
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 15:26
      O rany, Elza, dziękuję Ci, skomplementowałaś mnie od stóp do głów, naprawdę
      cieszę się, że to co piszę poprawiło Ci nastrój. Ja aż urosłam z dumy, bo
      zawsze miałam "strach przed pisaniem", wydawło mi się, że zbyt chaotycznie
      przelewam myśli na papier (tu na klawiaturę). Tak więc dziękuję Ci przy okazji
      za podbudowanie mnie moralnie. Przy okazji: podziwiam Cię: studia i dziecko to
      wielkie wyzwanie, będę trzymała za Ciebie kciuki!
      Teraz czas na kolejne rezultaty eksperymentu. Spojrzałąm przed chwilą w
      lustro... Muszę powiedzieć, że jest nieźle. Co prawda pory jeszcze duże i
      widoczne, a przebarwienia nie znikły, ale nie pojawiają się nowe wypryski i są
      efekty PSYCHOLOGICZNE: jakoś tak pewniej się czuję, gdy wychodzę z domu. Nie
      znaczy to, że wcześniej przemykałam pod ścianami i gorączkowo zakrywałam twarz
      rękoma. Po prostu zawsze z tyłu głowy miałam taką myśl, że zaraz ktoś mi się
      wgapi w pryszcza i zaczynałam się denerwować. W szczególnie strategicznych
      chwilach miałam wrażenie, że pryszcz (albo kilka!) zaczyna świecić jakimś
      fluorescencyjnym światłem. Miałam wtedy ochotę natychmiast lecieć do łazienki i
      sprawdzić, jak się miewa. Uwierzycie, że kilka lat temu poryczałam się, bo
      zapomniałam korektora, a byłam akurat na randce... Ależ to było paskudne
      przeżycie.
      Przejdźmy jednak do teraźniejszości. Wymyśliłam sobie, że po zużyciu żelu do
      mycia twarzy i toniku NeoStraty kupię kwasa w kremie, a do demakijażu będę
      używać czegoś tańszego (bo nie wydolę finasowo!). Postanowiłam zastosować się
      do rad bardziej doświadczonych koleżanek (Dida i Fronnka, pozdrawiam!), myślę,
      że twarz przygotowana na większe stężenie kwasów będzie dobrze reagować na taki
      zestaw. Ponawiam pytanie o wydajność: czy te 100 ml toniku wystarcza na długo?
      Teraz lecę robić sernik, kończę więc na dziś, a jutro będzie opowieść o mojej
      kuzynce i o jej sposobach na pielęgnację cery. Nieprzyzwoite!
      Pozdrawiam, życzę zdrówka, zwłaszcza dla córeczki Elzy! No i powodzenia na
      egzaminach!
      • Gość: Katka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.net.autocom.pl 24.05.03, 19:07
        Witam,
        Widzę, że przynajmniej na samopoczucie dobrze działa ta kuracja ; ))).
        Co do wydajności to tonik wystarczył mi na jakieś 3 miesiące (raz dziennie
        używany), żel punktowy to już zależy od ilości zwalczanych „potworów”.
        Kremu „Oil-Free Lotion” nie używałam to Ci nie powiem ja używam Renewal+.
        Kremów matujących raczej nie polecam one też wysuszają najlepiej jakiś lekki
        żelowy nawilżacz i koniecznie krem z wysokimi filtrami.
        Na efekty niestety trzeba poczekać, w materiałach NeoStraty przeczytałam, że
        pełen efekt uzyskuje się po 10 miesiącach (to dotyczyło kremu Renewal+)
        oczywiście wcześniej następuje już poprawa cery. Tak, więc życzę cierpliwości i
        powodzenia w walce.

        Katka
        • Gość: fronnka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.toya.net.pl 24.05.03, 21:02
          Jeżeli chodzi o wydajność toniku, to chyba nie powinnaś oczekiwać pozytywnego
          zaskoczenia- w końcu zużywa się za każdym razem tą samą ilość płynu, czy to
          tonik Neostraty, czy Ziaji.
          Pełen efekt po 10 miesiącach? To dla mnie spore zaskoczenie. Chociaż osobiście
          przyznam, że po tych 2 miesiącach z AHA15% nie zauważyłam niestety jakiegoś
          spektakularnego spadku pojawiających się wyprysków (ale też nigdy nie było ich
          wiele). Za to wszystko bardzo szybko się goi, a wszystkie ślady po nich znikają
          w mig.
          I mnie jeszcze ostrzeżono, bym miesiąc przed planowany wyjazdem na wakacje
          bezwzględnie odstawiła ten krem, bo nawet jeśli nie będę leżeć plackiem na
          plaży i używać SPF60, to i tak w czasie wędrówek, czy zwiedzania twarz będzie
          silnie eksponowana na słońce przez cały dzień i lepiej nie ryzykować powstania
          trudno usuwalnych przebarwień.
          Może Ula to skomentuje :)

    • Gość: a Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: 62.233.242.* 26.05.03, 08:46
      Hej Agassi, mam takie pytanko do Ciebie - tylko się nie obrażaj, jak to często
      tutaj na forum bywa;))) Dlaczego wolałaś wydać ponad 300zł na kosmetyki,
      zamiast opłacić wizyty, badania i kurację u DOBREGO dermatologa?
      • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: 212.160.141.* 26.05.03, 10:35
        Witam! Nie mam zamiaru się obrażać, bo przecież nie ma o
        co. Odpowiedź brzmi tak: chodziłam w swoim życiu do wielu
        dermatologów i nie usłyszałam nigdy żadnej sensownej
        diagnozy stanu mojej cery. Albo było tak, że kobieta
        patrzyła na mnie i mówiła: no to spróbuje pani Isotrex, a
        za trzy miesiące się pojawi i wtedy będziemy myśleć. Albo
        trafiały mi się panie (i panowie) dermatolożki, które
        zaczynały mnie nawracać, że to wszystko przez pigułki
        anty. Był też taki dermatolog, który wysłał mnie do
        swojej znajomej kosmetyczki, która za ciężkie pieniądze
        zmasakrowała mi twazr i zapewniała, że takie inwazyjne
        czyszczenie porów "odbudowuje system immunologiczny
        skóry". No i co miałam zrobić? Czytałam dużo dobrego o
        klinice pani dr Noszczyk, ale miałam pieniądze albo na
        wizytę u niej, albo na NeoStratę. No i postanowiłam
        zadziałać najpierw kwasami. Do pani dr wybiorę się pewnie
        w sierpniu.
        Aha (nomen omen), zaczęła mi się łuszczyć skóra i dziś do
        pracy wybrałam się w samym tylko kremie nawilżającym +
        trochę pudru, bo jak zaczęłam nakładać make-up to
        myślałam że cała skóra ze mnie zejdzie. Też tak
        miałyście?
        Na razie kończę, bo dużo pracy przede mną, ale
        wieczorkiem znowu się odezwę. Pozdrawiam kobiety
        pracujące (i te niepracujące również).
        • Gość: Reksia Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.org.pl / 192.168.0.* 26.05.03, 17:22
          Gość portalu: Agassi napisał(a):

          > Witam! Nie mam zamiaru się obrażać, bo przecież nie ma o
          > co. Odpowiedź brzmi tak: chodziłam w swoim życiu do wielu
          > dermatologów i nie usłyszałam nigdy żadnej sensownej
          > diagnozy stanu mojej cery. Albo było tak, że kobieta
          > patrzyła na mnie i mówiła: no to spróbuje pani Isotrex, a
          > za trzy miesiące się pojawi i wtedy będziemy myśleć. Albo
          > trafiały mi się panie (i panowie) dermatolożki, które
          > zaczynały mnie nawracać, że to wszystko przez pigułki
          > anty. Był też taki dermatolog, który wysłał mnie do
          > swojej znajomej kosmetyczki, która za ciężkie pieniądze
          > zmasakrowała mi twazr i zapewniała, że takie inwazyjne
          > czyszczenie porów "odbudowuje system immunologiczny
          > skóry". No i co miałam zrobić? Czytałam dużo dobrego o
          > klinice pani dr Noszczyk, ale miałam pieniądze albo na
          > wizytę u niej, albo na NeoStratę. No i postanowiłam
          > zadziałać najpierw kwasami. Do pani dr wybiorę się pewnie
          > w sierpniu.
          > Aha (nomen omen), zaczęła mi się łuszczyć skóra i dziś do
          > pracy wybrałam się w samym tylko kremie nawilżającym +
          > trochę pudru, bo jak zaczęłam nakładać make-up to
          > myślałam że cała skóra ze mnie zejdzie. Też tak
          > miałyście?
          > Na razie kończę, bo dużo pracy przede mną, ale
          > wieczorkiem znowu się odezwę. Pozdrawiam kobiety
          > pracujące (i te niepracujące również).


          Hej Agassi!!!

          Mam również ogromne problemy z cerą. Czasem mam takiego doła i tak się wstydzę
          swojego paszczaka, że bym z chęcią włożyła go do kwasu solnego. Najgorzej jest
          jak z kimś rozmawiam twarzą w twarz. Wyobrażam sobie, że tylko patrzy na moje
          blizny, nowe grudy i wszelkie zjawiska na twarzy. Powiedz mi czy czyścisz
          oprócz tej kuracji Neostratą twarz u kosmetyczki???? Bo ja poszłam 2 razy , ale
          nie wiem czy na efekt trzeba czekac po kilku wizytach, czy w ogóle zrezygnować,
          ponieważ mój stan cery po oczyszczaniu był okropny przez pierwsze dni, chociaż
          potem nie miałam tylu zaskórników i cera w niektórych miejscach była gładka.
          Co do dermatologa to powiem Ci jedno, że również uważam, że to strata czasu.
          Chodziłam do takiego dermatologa, który dał recepty na worek leków, całą pensje
          zostawiłam w aptece, ale to nic..i nadal tkwię w tym samym stanie, a nawet
          myśle, że gorszym. Ostatnio pomyślałam, sobie, że czas wydać pieniądze na
          jakieś pożdne kosmetyki i zaczęłam użwyać Clenance K Avene na noc, a na dzień
          Dermikę i tonik dermiki. NIestety niemogę brać nic mocniejszego bo moja twarz
          tak się łuszczy , że nic nie pomaga ;-( Nie wiem co mam robić, bo na razie nie
          widzę jako takiej poprawy...syfki nadal wyskakują a zaskórników na brodzie i na
          policzkach jest pełno.
          Agassi życze powodzenia w leczeniu może również skorzystam z tego typu leczenia-
          --Jak nie zbankrutukję...

          Pozdrawiam i życzę wytrwałości

          Reksia
        • Gość: Katka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.net.autocom.pl 26.05.03, 17:34
          Gość portalu: Agassi napisał(a):

          > Aha (nomen omen), zaczęła mi się łuszczyć skóra i dziś do
          > pracy wybrałam się w samym tylko kremie nawilżającym +
          > trochę pudru, bo jak zaczęłam nakładać make-up to
          > myślałam że cała skóra ze mnie zejdzie. Też tak
          > miałyście?

          Nie, mnie się skóra nie łuszczyła, myślę, że to efekt przesuszenia i chyba
          przedobrzenia z kwasami. Ja bym na Twoim miejscu trochę ograniczyła te
          preparaty np. co drugi dzień i zobaczysz jak będzie dalej.

          Pozdrawiam
          Katka
        • Gość: a Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: 62.233.242.* 27.05.03, 08:15
          Ciekawa sprawa z tymi dermatologami;)
          Ja kiedyś byłam u jednej pani, która nie widziała moich plam uczuleniowych,
          wypukłych i czerwonych;)
          Ostatnio byłam u takiej jednej pani dermatolog, która mi bardzo dokładnie
          wytłumaczyła, jakie są etapy leczenia skóry (akurat nie trądzikowe problemy mi
          doskwierają, tylko przebarwienia i wraażliwość, ale przypuszczam, że tego też
          się to tyczy) ze najpierw powinno się próbować leczyć delikatnie i zewnętrznie,
          potem silniejsze leki, i leczenie wewnętrzne, a potem dopiero - jeśli nie ma
          efektów - mocne kwasy, zabiegi kosmetyczno-lekarskie. I jak bardzo ważne
          podczas leczenia jest, aby pamiętać o nawilżaniu i ochronie skóry..
          Polecałabym wybrać się do ginekologa i przymusić go do zlecenia badań
          hormonalnych, oraz wybrać się do Stacji Krwiodawstwa - przed oddawaniem krwi
          robi się szereg badań, których wyniki potem można sobie odpisać.
          pozdr
          • Gość: Ewita co z opalaniem?? IP: 194.181.108.* 27.05.03, 09:25
            Drogie Kolezanki,
            co prawda uzywam obecnie Effaklaru K (od jakichs 5 miesiecy), ale jego
            dzialanie (chociaz slabsze) jest podobne do Neostraty.
            Mam zatem pytanie, na jak dlugo powinnam odstawic ten preparat (Effklar)
            zeby troche skorzystac ze slonca bez wiekszego ryzyka??
            Chcialabym sie troche poopalc podczas nadchodzacego weekendu.
            Z gory dziekuje za Wasze odpowiedzi.
            Pozdrawiam,
            Ewita
            • Gość: justy Re: co z opalaniem?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 09:30
              po kwasach można w miarę bezpiecznie wyjść na słońce po ok. miesiącu od
              zakończenia kuracji.
              użyj porządnego filtra.
            • Gość: Katka Re: co z opalaniem?? IP: *.net.autocom.pl 27.05.03, 09:34
              Według dermatologów krem z kwasami należy odstawić co najmniej miesiąc przed
              planowanym opalaniem !!!
              W ogóle zaleca się odstawienie tego typu preparatów na lato, ewentualnie
              używanie kremów z wysokimi filtrami i unikanie słońca.
              Osobiście nie polecam opalania w ten weekend !!!

              Pozdrawiam
              Katka

              • Gość: Ewita Re: co z opalaniem?? IP: 194.181.108.* 27.05.03, 12:47
                Dziekuje za odzew. Zatem odstawiam kremik, szkoda, ze tak dlugo musze czekac z
                tym opalaniem, ale lepiej byc ostrozna.
                Pozdrwiam,
                Ewita
    • dorota-r Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 27.05.03, 14:43
      Od kilkunastu lat walczę. Po hormonach pomagało, ale ile można się szprycować.
      Nie opalam się więc może zaryzykowałabym z tym wynalazkiem.
      Czy któraś z Was wie gdzie to można kupić w Warszawie? Gdzie zdobyć jakieś info
      o produktach?
      Muszę być ostrożna bo mam wrażliwą cerę i niewiele potrzeba żeby wywołać
      katastrofę wyglądającą gorzej niż pryszcze.
      • Gość: Katka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.net.autocom.pl 27.05.03, 15:22
        Na przykład tutaj możesz poczytać:
        www.bio-med.pl/neostratadetal.html

        Katka
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 20:52
      Witam! Dziś mija tydzień od początku stosowania NeoStraty. Jest nieźle, tyle
      tylko, że teraz zaczęły wychodzić na wierzch tzw. grubsze sprawy, czyli takie
      świństwa, które siedziały głęboko i miały się pokazać dopiero za jakiś czas.
      Zaatakowały brodę, skrzydełka nosa, nawet coś tam zaczyna dojrzewać na
      policzku... Byłam na to przygotowana i nawet już zapowiedziałam w pracy (jestem
      tylko współpracownikiem), ze nie pokażę się przez najbliższy tydzień. Szef
      spojrzał na mnie i... nie miał zastrzeżeń. Czyli już domyślacie się, jak
      wyglądam. Postanowiłam przyspieszyć trochę wyłażenie pryszczy (ale paskudne
      słowo) na wierzch przy pomocy maseczki z glinki zielonej. No i nawilżam, tak
      jak radziłyście. Złuszczanie na potęgę było na szczęście chwilowym zjawiskiem,
      dziś już nie miałam takich problemów. No. POzdrawiam kobiety walczące, nie
      tylko z problemami fizycznymi. Tak na marginesie - moja koleżanka urodziła dziś
      prześliczną Amelkę i życzę jej i mamusi dużo zdrówka!
      Aha, zapomniałam wam podać niespodziankę. Otóż, sposobem na pielęgnację cery wg
      mojej kuzynki jest... całkowity brak pielęgnacji. Wychodzi z założenia, że im
      bardziej się cerę czyści i szoruje, tym bardziej jest ona wyjałowiona i
      pozbawiona "naturalnego poziomu brudu". W związku z czym pali, nie zmywa
      wieczorem makijażu, nie używa NICZEGO poza mydłem w płynie (takim do rąk, nawet
      nie ma toniku) i wiecie co, ma idealnie gładką cerę. Nie wiem, jakim cudem.
      Może rzeczywiście coś jest w tym,że nie należy za bardzo o coś dbać, bo może
      się za bardzo rozbestwić... Albo jak u dzieciakó rumuńskich, co to biegają i
      wody nie widzą po kilka dni.
      Pozdrowionka!
      Agassi
      • Gość: plum1000 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.03, 12:55
        Agassi prosze o dalsze wypowiedzi..bardzo m nie zaciekawily;-) a od paru dni
        nic....zero...
        Kaska
        • Gość: dzikaRoza Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.crowley.pl 01.06.03, 17:54
          mam male pytano... kilka osob tam gdzies wyzej stwierdzilo, ze wszystkie
          problemy przez tabletki anty. dlaczego? ja bralam tabletki przez 3 lata,
          mialam jakies tam problemy z cera, ale niewielkie. w grudniu odstawilam, i
          dopiero sie zaczelo:( zrobilam badania hormonalne, w koncu obnizylam
          prolaktyne... i teraz znow zaczelam je brac, bo juz nie moglam na siebie
          patrzec, a poza tym to jest praktycznie jedyny sposob na obnizenie
          testosteronu, ktory to wlasnie jest glowna przyczyna pryszczy, tlustych wlosow
          etc. uff:) wiec mysle, ze tabletki maja za zadanie pomoc a nie szkodzic:)
          krakow pozdrawia:)
        • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: 212.160.141.* 02.06.03, 14:18
          Kochane koleżanki, sorrki, że się nie odzywałam. Z
          powodów różnych nie wyłaziłam z domu, a skończyły mi się
          impulsy internetowe z pakietu 30 h tepsy i nie mogłam
          wejść w domu do sieci. Było ze mną paskudnie, ale
          pocieszę was, że już prawie wszystko się wygoiło, tak
          więc na razie stosowanie neostraty przebiega bez
          większych problemów. Na razie muszę kończyć, bo szef dał
          dużo pracy, ale wieczorkiem na pewno napiszę!!!
          PS. Czy was też denerwują faceci, którzy przychodzą do
          pracy w sandałkach i epatują smrodkiem nożnym?
          Paskudztwo...
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 08:56
      Witam! Wczoraj nie mogłam napisać wieczorkiem, ponieważ z powodów zawodowych
      polazłam na pewną bardzo snobistyczną imprezkę i wróciłam późno, skonana. Jedno
      wam muszę powiedzieć: te kilogramy pudru, które tam widiałam na twarzach pań
      (nawet tych młodych!), spokojnie mogłyby zaspokoić potrzeby wszystkich
      forumowiczek.
      Wracając do Neostraty, muszę zmartwić te panie, które nie mogą co miesiąc
      wydawać wielkiej kasy na pielęgnację cery. Płyn do mycia twarzy już mi się
      kończy, tonika jest połowka. Zato nadal dużo jest żelu punktowego (zużyłam 1/3)
      i Oil-Free Lotion (może dlatego, że używam tylko rano). Kiedy już mi się
      skończy mydełko do twarzy, mam zamiar kupić Neutrogenę w płynie (chyba też
      zawiera kwasy?) i tonik. KIedy już trochę zarobię, kupię krem z większym
      stężeniem kwasów i będę na tym bazować. Ale muszę przyznać, że ten zestaw,
      który mam, działa bez zarzutu. Wczoraj, na tym wielkim wyjściu, nawet przez
      moment nie czułam, że stoję albo w złym świetle, które wyświetla wszystkie
      pory, ani nie łapałam się za twarz za każdym razem, gdy ktoś do mnie
      podchodził. MUszę się nawet przyznać, że porozmawiałam z marszałkiem Borowskim
      i byłam bardzo pena siebie (jeśli potakiwanie można nazwać rozmową).
      Znajoma, która była na kursie samorozwoju czy cóś takiego, powiedziała mi, że
      pierwszą rzeczą, której się tam nauczyła, była afirmacja: rano podchodzisz do
      lustra i mówisz sobie: jestem piękna, mam swoje wady, ale akceptuję je.
      Chwalisz siebie od stóp do głów, a później nakładasz na głowę koronę i z dumą
      idziesz na spotkanie dnia. Chodzi o to, że komorki rozumieją pozytywne emocje
      i "rozkwitają" pod wpływem pochwał.
      Ja tak jeszcze nie robiłam, bo rano zawsze miotam się po domu jak poparzona i
      nie mam czasu na patrzenie w lustro, ale wam polecam, bo koleżanka ma nowego
      faceta. Bardzo, kurde, przystojny koleś. No. Z partyjnym pozdrowieniem! Agassi
      • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 22:17
        Misiaki, dużo pracy mam, więc krótko: od wczoraj używam toniku rano i
        wieczorem, więc efekty powinny być wyraźniejsze. Na razie jeszcze co jakiś czas
        coś nowego się pojawia, ale za to szybciej się goi. Pozdrawiam, napiszcie
        cosik, bo mi smutno widzieć tylko moje posty ostatnie!
        • naila Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 05.06.03, 11:02
          Ok, ja się odzywam. Bardzo fajnie czyta się Twoje zmagania z paskudztwami i
          myślę, że wątek jest teraz raczej często czytany niż komentowany. Cieszę się,
          że Ci się cera poprawia i życzę, aby po całej kuracji pozostała śliczna :).

          A aromatów nożnych u zasandałowanych i nie również nie cierpię!
          • Gość: ada Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.03, 11:26
            A ja jestem ciekawa czy Twoje produkty z tej firmy są też tak lepiące po
            nałożeniu jak moje. Mam Bionik i żel na przebarwienia. Kleję się do poduszki,
            chłopa i wszystkiego co się da
            • joan1973 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 05.06.03, 14:20
              Gość portalu: ada napisał(a):

              > A ja jestem ciekawa czy Twoje produkty z tej firmy są też tak lepiące po
              > nałożeniu jak moje. Mam Bionik i żel na przebarwienia. Kleję się do poduszki,
              > chłopa i wszystkiego co się da

              Pozdrawiam wszystkie dziewczyny walczące z różnorakimi paskudztwami na buzi:).
              Chciałam spytać cię Ada, jak długo używasz tego żelu i czy są jakieś widoczne
              efekty. Szukam czegoś sprawdzonego na moje "plamiska" (czytaj przebarwienia) i
              bardzo jestem ciekawa wrażeń dziewczyn piszących i czytających ten temat po
              zastosowaniu żelu lub innego preparatu. Pozdrowienia i życzę wszystkim trochę
              chłodu w ten okropny upał.Uffff......
              • Gość: ada Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.03, 14:51
                Nie mogę używać tego żelu regularnie, gdyż wysusza mi mocno skórę, dlatego nie
                wiem tak naprawdę czy jest skuteczny. Z tego co widzę to musiałabym unikać
                calkowicie slońca bo nawet mocne filtry lekko przyciemniają plamy
        • penelope_75 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 05.06.03, 12:21
          Gość portalu: Agassi napisał(a):

          > Misiaki, dużo pracy mam, więc krótko: od wczoraj używam toniku rano i
          > wieczorem, więc efekty powinny być wyraźniejsze. Na razie jeszcze co jakiś
          czas
          >
          > coś nowego się pojawia, ale za to szybciej się goi. Pozdrawiam, napiszcie
          > cosik, bo mi smutno widzieć tylko moje posty ostatnie!

          OK-ja Ciebie tylko czytam :)
          Od kilku dni używam żelu na przebarwienia HQ i czekam na jakiegokolwiek efekty.
          Pozdrawiam i pisz nam dużo :)

    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 12:57
      Witam ponownie po przerwie! Dzięki za posty! Już myślałam, że nikt tu nie
      zagląda i dlatego jakoś nie miałam motywacji do pisania (zresztą w tym
      tygodniu "zarobiona" jestem), ale ucieszyłam się, że czytacie i obiecuję, będę
      pisała więcej!
      Wczoraj popełniłam jedno z tzw. wykroczeń kosmetycznych - zasnęłam w
      makijażu... Byłam na imprze u koleżanki, same baby, nie było kogo podrywać,
      jakieś winko wypałam i sama nie zauważyłam, jak już o dziesiątej smacznie
      sapałam z kotem pod głową. Tak się jakoś przytulnie zrobiło przez to kocie
      mruczenie. No i po 1)nie zmyłam tapety, po 2)nie nałożyłam kwasów, więc teraz
      biegam przerażona i co chwila patrzę w lustro, czy mi już cosik nie wyskoczyło.
      Już się umyłam i profilaktycznie przemyłam twarz tonikiem trzy razy, żeby
      ewentualne zmartwiałe komórki wywalić. Wygrzebałam z szafki w łazience jakąś
      starą maseczkę z glinką, mam zamiar buchnąć ją sobie na twarz po powrocie z
      zakupów (bo oczywiście w domu znowu nie ma nic do żarcia. Czy zauważyłyście, że
      faceci zachowują się tak, jakby jedzonko pojawiało się w domu drogą
      teleportacji lub materializacji? Najbardziej mnie wzrusza to szczere
      zdziwienie: jak to, nie ma obiadku? Ale jakoś żadko pojawia się myśl o tym, że
      czasami trzeba samemu zapolować).
      Jutro postanowiłam urządzić sobie "porę reraksu", będę się byczyć i oglądać
      telewizję. W niedzielę pracuję, dlatego trzymajcie za mnie kciuki, bo mam ważny
      dzień przed sobą! Pozdrawiam! Pamiętajcie o REFERENDUM!!!
      Agassi
      • triola Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 06.06.03, 21:29
        Agassi! Pisz ! Ja Cie czytam! Z zaciekawieniem i od poczatku. Na razie nie mam
        większych problemów z cerą, biore tabletki anty i boje się co bedzie jak
        przestanę, a właściwie powinnam przesać. Może wtedy przydadzą mi się Twoje
        doswiadczenia. Jeżeli któraś ma przezycia z cerą po odstawieniu tabletek ,
        prosze o opinie, np.dzikaRóża. Pozdrawiam przed referedum!
        • neneh Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 06.06.03, 21:36
          Pisz, pisz Agassi koniecznie, bo wprawiasz mnie w
          radosny nastrój. Gratuluję świetngo poczucia humoru.


          Ślicznej buźki życzę :-))))
        • Gość: dzikaRoza do trioli IP: *.crowley.pl 07.06.03, 16:43
          bralam tabletki przez 3 lata, a w grudniu odstawilam. cera mi sie bardzo
          pogorszyla:( pryszcze porobily sie takze na dekolcie i plecach. zrobilam
          badania hormonalne i okazalo sie ze mam dosc wysoki poziom testosteronu. teraz
          znowu zaczelam brac tabl. bo juz nie moglam na siebie patrzec.
          krakow pozdr.:)
          • Gość: Ulla do Agassi IP: *.acn.pl 08.06.03, 14:30
            Hej,
            super fajnie się Ciebie czyta!!!
            Życzę powodzenia w walce z paskudztwami!!!!!!!
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 11:35
      Dzięki,kochane kobitki, dodajecie mi skrzydeł! To strasznie fajna świadomość,
      że kogoś interesuje to, co piszę.
      Zacznę od podsumowania tej prawie trzytygodniowej kuracji kwasami. Postaram się
      obiektywnie opisać moją mordkę: trochę małych wyprysków (dwa na czole, na
      brodzie, koło nosa), ale mam wrażenie, że to trochę przez te upały tak mnie
      obsiadły. Stosuję naprawdę lekki podkład (nawet nie podkład, tylko taki krem
      koloryzujący Nivea, który nawiasem mówiąc strasznie kiepsko się rozprowadza i
      mam go dość), na to korektor i trochę pudru sypkiego. Niestety, nie mogę sobie
      pozwolić na luksus biegania bez makijażu, więc nie daję twarzy "pooddychać"
      przez cały dzień. Pory trochę się zmniejszyły i na pewno się trochę oczyściły
      (już mnie nie męczą te czarne punkciki, tak jakby się wyssały). Dziwi mnie
      tylko, skąd w takim razie wyrastają te nowe wypryski.
      Na pewno cera jest gładsza i taka jakby jaśniejsza.
      Żałuję tylko, że nie kupiłam, tak jak radziłyście, mocniejszych kwasów w
      kremie. Mam wrażenie, że działanie toniku nie trwa długo bo w końcu nie wnika
      tak głębko w skórę, działa tylko powierzchniowo. Kupię krem we wrześniu, wtedy
      przy okazji nie będę się tak bała słońca (bo teraz konsekwentnie się nie
      wystawiam!).

      Ostatnio przypomniałam sobie, jak walczyłam z mamą o to, żeby mi pozwoliła
      używać pudru. Wyglądałam paskudnie, a najgorsze było to, że nie było jeszcze
      wtedy tych kosmetyków antybakteryjnych, które nie zatykają porów. Nie
      potrafiłam mamy przekonać, że nie mogę się pokazać w szkole z taką twarzą. Przy
      okazji nie było tylu leków na trądzik. Pamiętam, jak kiedyś w akcie desperacji
      posmarowałam każdego pryszcza pioktaniną (to takie coś odkażającego, ma
      wściekle granatowy kolor). Wyglądałam tak, że mój rodzony pies się mnie
      przestraszył. Nie chciało się to cholerstwo zmyć, a akurat wtedy przylazł do
      mnie kolega, w którym byłam śmiertelnie zakochana, z prośbą o pomoc w
      rosyjskim. Kazałam mamie powiedzieć, że mnie nie ma. A matka wyszła do niego i
      mówi: Córka się wysmarowała jakimś świństwem i wygląda jak nienormalna. No
      myślałam, że seppuku popełnię na miejscu!
      Dużo było różnych sytuacji, w których trądzik pomieszał mi szyki. Aż się
      dziwię, że po tym wszystkich jestem jeszcze normalna. Chociaż, mój chłopak z
      czasów liceum wkurzał się, że co chwila biegam poprawiać makijaż i nawet nie
      pozwalam się przytulać, bo mi ściera puder (po osiemnastce mamę przekonałam do
      pudrów). W końcu ze mną zerwał. Tragedia...

      O kurka, właśnie przeczytałam mojego poprzedniego posta. Jak mogłam się tak
      kopnąć z tym "rzadko" przez ż? To pisanie na komputerze sprawia, że człowiek
      zapomina, jak powinny wyglądać wyrazy (ja jestem wzrokowcem, a czasem jak mam
      wątpliwości co do pisowni, muszę użyć długopisu, bo ręka "pamięta" sposób
      pisania).
      Zdradzę wam pewną tajemnicę. Studiuję dziennikarstwo, ale przez wiele lat
      miałam problemy z pisaniem. Jakaś taka blokada mnie dopadła, potrafiłam
      godzinami siedzieć przed komputerem i zastanawiać się, czy to, co piszę, w
      ogóle ma sens. Zawsze dochodziłam do wniosku, że nie ma, więc przestawałam
      pisać i zajmowałam się czymś innym. W końcu im dłużej nie pisałam, tym większe
      miałam problemy z zebraniem myśli i utwierdzałam się w przekonaniu, że piszę
      beznadziejnie i do niczego się nie nadaję. Takie błędne koło. A ile było
      awamtur w domu o to, że nie piszę! Ale okazuje się, że potrzeba jest nie tylko
      matką wynalazków, ale też lekarstwem na czarne myśli. Kiedy w pracy dostałam
      polecenie napisania kilku tekstów, i okazało się, że są OK, przełamałam strach.
      Przestałam myśleć, czy się boję pisać, czy nie, i po prostu piszę.
      Najciekawsze, że zdarzają mi się ostatnio strasznie zboczone błędy, np.
      ostatnio napisałam, że coś tam trwało 5 minet, albo że hobby kogoś tam to
      literatura huistoryczna. NIeźle, co?
      Ale dziś nasmęciłam i napsychologizowałam, to chyba przez ten upał, idę się
      okąpać i pobyczyć, a później idę zagłosować. Całusy dla wszystkich, życie jest
      piękne!
      Agassi
      • Gość: Balbina Alexandra Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 07.06.03, 18:21
        Hej Agassi! Uwielbiam czytać Twoje posty, pisz dalej koniecznie! Rozumiem
        doskonale, sama walczę czasami z niecnymi niespodziankami na buzi, co jest dla
        mnie tym bolesne że sama jak nastolatka miałam iekną gładką cerę, obiekt
        zazdrości koleżanek! W dwudziestym drugim roku życia nagle coś mnie dopadło,
        próby odkrycia co to były żmudne i męczące, adult acne czy pigułka anty i tym
        podobne szykany... zresztą lekarze nie traktowali mnie chyba poważnie bo te
        zmiany nie były jakies wielkie, w porównaniu z innymi ale dla mnie to była
        tragedia skoro nigdy wcześniej nic się nie pojawiało! Na szczęście trafiłam na
        wspaniała kosmetyczkę, istnego anioła i wyleczyła mi cerę... A później okazało
        sie że mam cięzką alergię pokarmową i właściwie to mi najbardziej szkodzi na
        cerę. Przy okazji pamiętajmy o okrutnej rokli stresu na cerę, właśnie moja
        kosmetyczka mnie oświeciła w tej kwestii! I ja popełniłam ten błąd co wiele
        dziewczyn, jak pojawiły sie jakieś krostki to zaczęłam uznałam że mam cerę
        mieszaną i zaczęłam używać preparatów antytrądzikowych a to błąd. Dopiero w
        gabinecie okazało się że mam wrażliwą skórę, i nie wolno jest zbyt intensywnie
        traktować. Myślę że wiele z nas uzywa kosmetyków do skóry tłustej/mieszanej a
        one mogą wysuszać skórę ktora bedzie się bronić wzmożona produkcją sebum, i
        błędne koło, bo więcej sebum to więcej wyprysków... Radzę nie przesadzać z
        takimi kosmetykami bo mogą naprawdę pogarszać stan skóry!Ja uzywam teraz
        nawilżających kremów antystresowych i mocno nawilżających i żadnych matujących
        preparatów, no może oprócz toniku ale bez alkoholu. Chodziłam ba regularne
        zabiegi, i w ogóle wtedy miałam manię dbania o siebie :) teraz nie mam na to
        czasu,haha! Ale zostały mi z tamtego okresu dobre nawyki, pije ziólka
        oczyszczające i łykam drożdże wiem że może dużo nie pomogą, ale wierzę że mają
        dobry wpływ.
        I ja używałam kiedyś kosmetyków Neostraty, strasznie podrazniły mi skórę.
        Najbardziej lubilam tonik ten 8%, żel punktowy trochę mnie rozczarował -
        głównie wypalał skórę :). Toniku używałam tylko na noc i nie codziennie i
        bardzo byłam z niego zadowolona. Nawiasem mówiąc, wolałam chyba rzecz już dziś
        niedostępną, Helena Rubinstein miała kiedyś taki świetny tonik glikolowy ale
        jakieś półtora roku temu dowiedziałąm sie że dystrybutor już nie sprowadza,
        szkoda bo to był fajny preparat.
        Z doświadczenia wiem, że nie jest dobrze aplikować tyle kwasów na skórę,
        lepiej ze dwa produkty, a i tak może lepiej na noc ( ja uzywałam tonik i
        krem), żadan skóra tego nie wytrzyma no chyba że młoda trądzikowa, gruba i
        niewrażliwa, ale ty na pewno takiej nie masz agassi! I nie uzywaj już lepiej
        żadnych peelingów, od czasu do czasu tylko jakaś maseczka z glinką. Bo za dużo
        kwasów to paradoksalnie szara, łuszcząca się skóra i więcej wyprysków, słowo!
        Ja na dzień uzywałabym kremiku nawilżającego po prostu bez żadnych kwasów.
        Zresztą w ogóle mam obsesję na punkcie słonca, zwłaszcza w połączeniu z
        kwasami :)
        Ufff ale wypociny :) ja jak byłam nastolatką malowałam tylko oczka, nie
        cierpiałam pudru, bo zadawło mi się że zatyka pory ;) zresztą po dziś cień
        nuie przepadam, pudruję sie raczej na wieczorne wyjścia ale na dzień zawsze
        leki fluid i obowiazkowo bibułki matujące Shiseido, moje ukochane. W ogóle
        cała seria Pureness to jedyne kosmetyki do mieszanej skóry które nie wysuszają
        jej.
        Pozdrawiam bardzo mocno + serdecznie wszystkie dziewczęta borykające się z
        wypryskami, nie wolno się załamywac byle krostką (słowa tej co wpada w
        histerię na widok małej nierówności:))
        Całuję Agassi i prosze o dalsze pisanko, to się świetnie czyta i w ogóle ;)
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 12:55
      Moje kochane Forumowiczki! Wszystkiego unijnego! Teraz będzie trochę nie na
      temat, ale co tam!
      Jestem szczęśliwa jak wieprz i myślę sobie, że nic lepszego nie mogło nam się
      przydarzyć! Nie wiem, jak Wy, ale ja strasznie się cieszę, że będziemy w Unii.
      Może wtedy kosmetyki stanieją troszki i nareszcie w Polsce otworzą The Body
      Shop, na który czekam już od 1995 roku, kiedy to byłam w Londynie i zakochałam
      się w ich produktach. Oczywiście, nie są to główne powody, które mnie cieszą w
      związku z referendum. Cieszę się, że poparcie dla UE jest tak przeważające i
      tak jednoznaczne.

      A teraz o ważnym moim dniu wczorajszym. Tak wyszło, że odbyłam wczoraj wiele
      rozmów, byłam w wielu miejscach w związku z referendum. Zależało mi więc na
      tym, zeby nie rozpraszać rozmówców widokiem wulkanów na mordce. No i cholera,
      rano patrzę w lustro, a tu pryszcz na nosie i nad brwią!! Myślałam, że się
      zamorduję. Na szczęście udało mi się to jakoś zamaskować, ale humor miałam
      skopany dokumentnie. Zostało mi jeszcze trochę podkładu Unifiance (rzeczywiście
      rewelacyjnie kryje, ale jest dla mnie za "ciężki" na lato), więc się nim
      wysmarowałam i tak wylazłam.
      Ale po ogłoszeniu wyników mój wygląd był nieważny. Wszyscy nagle zaczęli się
      uśmiechać i tak jakoś przestałam się przejmować błahostkami. Ale pierdoły
      wypisuję! za przeproszeniem, będę kończyć, bo muszę trochę spuścić z tonu.
      Wieczorkiem wrócę do pisania! Pozdrawiam!
      Agassi
    • madzia773 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 09.06.03, 14:56
      Jak mogłam przegapić ten wątek??Jak dobrze,że przypadkiem tu zajrzałam.Znam ten
      problem,a własciwie nie ja tylko mój brat.Ma 20 lat i trądzik od 5 lat.Był
      chyba u 10 dermatologów,w tym u dwóch profesorów z Kliniki Dermatologicznej na
      Koszykowej.Był leczony wszystkim co jest na rynku, łącznie z lekami
      homeopatycznymi, które trzeba było zamawiać na Miłej i łącznie z
      Roakutanem,który jest cholernie drogi.Efekt był spektakularny,ale 2 miesiące po
      odstawieniu wszystko wróciło do "normy".Nikt nie ma tylko forsy,żeby roakutan
      brać latami a poza tym ma on tez swoje skutki uboczne.Dlatego z wielką nadzieją
      czytam co to napisałaś.Weszłam na stronę "bioMed" i trochę poczytałam.Ale
      jedyne co znalazłam na trazik to ten Neoceuticals spot treatment gel i mleczko
      skin smoothing lotion.Czy to się nadaje dla 20 letniego chłopaka?
      Czy możesz podac adres i telefon tego oddziału w W-wie gdzie to bezpośrednio
      kupiłaś?
      Jestem zdeterminowana pomóc bratu za wszelką cenę,bo ma po prostu rany na
      buzi.Nie dalej niż miesiąc temu był w "Epi-centrum" na Płatowcowej ale Pani dr
      stwierdziła,że nie kwalifikuje się do naświetlań tą słynną lampą.
      Proszę o radę. i ten adres
      • Gość: ada Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.03, 15:05
        Madzia773 poszukaj w wyszukiwarce pod hasłem NeoStrata, było sporo wątków na
        temat trądziku i innych kremów z kwasami tej firmy. Sporo osób było
        zadowolonych z kremów z kwasem glikolowym i glukonoalaktonem, leczy trądzik.
        Pamiętaj jest prawie lato i trzeba być ostrożnym z kwasami. Najlepiej jak byś
        napisała do konsultantki tej firmy/na stronie/ i przedstawiła problem i wtedy
        coś bratu odpowiedniego dobiorą, ja tak robiłam, a kupić możesz w innym miejscu
      • Gość: do Madzi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 23:00
        Hej! Strasznie się przejęłam tym, co się dzieje z Twoim bratem! Podejrzewam, że
        dla faceta taka sytuacja jest straszna, tym bardziej, że faceci uważają, że im
        nie wypada używać kosmetyków kryjących. Kobiety przynajmniej podkładem mogą
        poprawić sobie humor. Wydaje mi się, że najlepiej by było, gdyby Twój brat
        szarpnął się jeszcze raz na ten Roaccutine (czy jakoś tak), podleczył trochę
        twarz, a dopiero później zaczął używać kwasów. Jest też taki antybiotyk,
        używany podczas zapalenia ucha środkowego, tylko że nie pamiętam nazwy (zaczyna
        się na D.), ja w ub. roku chorowałam na ucho, dostałam receptę na ten
        antybiotyk i nie mogłam poznać koleżanki w lustrze, serio-serio!
        Jeśli Twój brat ma, tak jak piszezsz, rany na twarzy, trzeba naprawdę uważać,
        żeby nie doszlo do zakażenia. Polecam np. okłady z rumianku, które sama
        stosowałam, jak już nie miałam siły na siebie patrzeć. Znajoma przywoziła mi z
        Rosji maść antybiotykową Livomecytynę (w Polsce nieznana), i też bardzo ładnie
        to leczyło skórę. Znajoma wraca z Rosji w sieerpniu, może dla Twojego brata też
        zamówić słoiczek tej maści? Ja to stosuję teraz na wszystkie oparzenia czy
        rany.
        Kwasów nie polecam w tym najgorszym stanie, bo nie wiadomo, jak skóra
        zareaguje, poza tym stan na początku zawsze się pogarsza po kwasach, a chyba
        nie o to chodzi Twojemu bratu. Dlatego naprawdę polecam NeoStratę, ale dopiero
        wtedy, gdy trochę się cera uspokoi.
        A może też powinien zrobić badania hormonów? Ja właśnie za namową Forumowiczek
        wybieram się w nast. tygodniu na wizytę w tej sprawie.
        Dziś zaobserwowałam dziwną recz (przez duże DZI): prawa strona twarzy jest już
        prawie idealnie gładka, a na lewej cały czas te nierówności, i wszystkie
        pryszcze umiejscowione są tam. Czy one (te strony twarzy) toczą jakąś walkę? A
        może to na zasadzie rządu i opozycji: przerzucimy na waszą stronę wszystkie
        problemy (bakterie) i radźcie sobie sami? Nie wiem, co jest, może moja twarz
        potrzebuje jakiegoś referendum?
        Mam jeszcze pytanie do Was, kochane kobitki: czy zmywacie makijaż wodą z kranu,
        czy wcześniej przegotowaną? Usłyszałam ostatnio, że aby nie przenosić bakterii
        i pla pla, należy myć się przegotowaną wodą i twarz wycierać papierowym
        jednorazowym ręcznikiem, wtedy bakterie nie mają szans na rozmnażanie. Wydaje
        mię się, że trochi za dużo z tym zachodu, ale to w końcu ja się nie stosuję do
        takich rad i to ja mam trądzik. Ale, do cholery, ile mam czasu spędzać przed
        lustrem!? Naprawdę dużo mam do roboty poza pielęgnowaniem każdego pora z kolei.
        Nic to, na razie będę kończyć, dużo siedzenia nocnego przede mną. Pozdrawiam,
        jutro opiszę różne ciekawostki z pola boju.
        Agassi
        Polecam stronę www.bio-med.pl/neostratadetal.html
        • Gość: Monika Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.waw.cdp.pl, / 192.168.7.* 10.06.03, 07:08
          Hej Agassi!
          Myślę, ze z tą przegotowaną wodą to bzdura - skóra na twarzy musi mieć jakąś
          swoją naturalną odporność, nie da się jej tak uchronić przed wszystkim.
          Ja w każdym razie myję zwykłą wodą i pryszczy nie mam, bo biorę leki
          hormonalne - a wcześniej miałam też okropne problemy i żadne kosmetyki nie
          pomagały na dłużej. Może masz ten sam problem.
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości (i czystej cery! :)
          • dida Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 10.06.03, 13:07
            lepiej myc w przegotowanej. chlor podraznia i wysusza dodatkowo. z taka cera
            nie chcemy jeszcze pogarszac sprawy:)

            jesli sa na 1 stronie te zmiany to zastanow sie jak spisz-czy kladziesz
            policzek ten wlasnie na poduszke? nie opierasz reki w ciagu dnia?
    • madzia773 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 10.06.03, 09:05
      Dzięki za radę.Mój brat faktycznie się tym bardzo przejmuje, tym bardziej,że ma
      zaatakowane całe plecy i wstydzi się chodzić na basen.Jeśli chodzi o Roacutane
      to problem -poza ceną-jest taki,że trzeba mieć receptę.A dermatolog też chce
      zarobić i nie chce dać od razu na to recepty.Woli najpierw dać to co dobrze
      znamy,czyli differin, doustnie tetracyklinę,mycie twarzy effeclarem itd.Na nic
      się zdają tłumaczenia,że to nic nie pomaga,że on non stop bierze doustne
      antybiotyki i ma już rozwalony żołądek.Myślę poważnie o tej maści z Rosji?Jaka
      to byłaby mniej więcej cena?Czy nie wiesz przypadkiem co wchodzi w jej skład?
      Może znajdę polski odpowiednik chemiczny.Przestudiowałam już podręcznik dla
      studentów medycyny z dermatologii.Mam już wprawę w szukaniu leków.
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 23:20
      Witam! Okazało się, że na mojej twarzy panuje pluralizm, demokracja i
      równouprawnienie: pryszcz pojawił się również na prawej stronie twarzy.
      Próbowałam "poobserwować" sytuację, czy rzeczywiście śpię zawsze na tym samym
      boku, czy często dotykam rękami twarzy. Cóż, rzeczywiście, mam włosy do ramion
      i co chwila opadają mi na twarz, więc poprawiam je często. To pewnie podrażnia
      skórę i powstaja pryszcze. Ohyda! Wcale mnie to nie bawi. Przypomniałam sobie,
      że kiedyś miałam grzywkę, i pod tą grzywką działy się takie paskudztwa, że aż
      strach. Powinnam bardziej uważać na takie rzeczy.
      Sprawdziłam nazwę tej maści, jest to (nie potrafię odczytać) sintamicini,
      stosuje się to najczęściej w przypadku pękających po karmieniu sutków i
      głębokich ran, ale świetnie działa też na bakterie wywołujące trądzik. Używanie
      jest niewygodne, bo trzeba robić takie kompresy z gazy, nakładać na posmarowaną
      maścią twarz i przez tydzień to stosować na noc, ale skóra naprawdę ładnie się
      goi. Skład był na ulotce, którą niestety wyrzuciłam, ale jak dostanę maść
      (sierpień), wyślę bez problemu. Jeśli mieszkasz w Wawie, mogę Ci ją nawet
      podrzucić. Podaj swojego mejla, będziemy w kontakcie.

      Dziś mija trzeci tydzień używania NeoStraty. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam
      się spektakularnych wyników, ale jedno jest pewne: skrupulatnie liczyłam
      wszelkie "nowości" które się pojawiały, i muszę wam powiedzieć że pojawiły się
      tylko cztery duże i bolesne zmiany, a reszta jakoś szybko zasychała i nawet
      specjalnie nie rzucała się w oczy. Zresztą, z tych dużych została tylko jedna
      (na wysokości skroni, tu zawsze miałam najwięcej problemów), która jakoś też
      podsusa siem.
      Dziś byłam na spotkaniu z kumpelami, które pamiętają mnie z czasów
      wulkanicznych, wszystkie stwierdziły, że jest dobrze (mam nadzieję, że nie
      zapeszą!!!) i od razu zapisały sobie adres przedstawiciela. A chcę podkreślić,
      że to są dziewczyny, które raczej chłodno podchodzą do spraw kosmetyków i
      wyglądu.
      Obawiam się tylko, że będę musiała już przez całe moje świadome życie używać
      kwasów, bo co, jak po skończeniu tego zestawu wszystko wróci?
      Tego się obawiam, bo nie chcę za bardzo przyzwyczajać twarzy do jednego
      określonego zestawu i typu kosmetyków. Co Wy na to?
      A teraz trochę z innej beczkli: zachorowałam ostatnio na piosenkę ze
      Shreka "Hallelujah", no i kurczę, fajnie było, jak mi się kręciła po głowie
      przez tydzień. Po tygodniu nucenia trochę mnie to zaczęło denerwować, a teraz
      tak mnie wnerwia ta melodia wkręcająca się w mózg, że aż zaczęłam słuchać
      Keine Grenzen (moja 9-letnia siostra tego słucha), żeby zgodnie z zasadą klin
      klinem - wywalić jedną, a wstawić drugą piosenkę. Też tak macie?
      Na razie pozdrawiam, idę obejrzeć film z M. Douglasem, który robi się coraz
      bardziej podobny do mojego dziadka.
      Pozdrawiam i trzymajcie kciuki za moją mordkę (w skrócie: trzymajcie mnie za
      mordkę?) Agassi
      PS. Co byście zrobiły, gdyby podniecał was chłopak koleżanki? Kumpela zwierzyła
      mi się, że od dwóch lat szaleje w duchu za facetem, który strasznie się jej
      podoba, ale nie wie, co z tym zrobić. Przy okazji zablokowała "dostęp" innym
      facetom i nie mam pojęcia, co jej poradzić. Ale to chyba temat na inny wątek,
      co?
      • joasia75 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 11.06.03, 00:08
        Tez mam problem z wyskakiwaniem niespodzianek po jednej stronie twarzy, ciala.
        I doszlam do wniosku, ze jest to ta strona na ktorej czesciej spie, ktorej
        czesciej dotykam (nagorzej ze robie to nieswiadomie).. Tylko jak tu zmienic
        nawyki podpierania czola, brody, policzka. Coz, bedzie trzeba, bo jest o co
        walczyc - czyli twarz bez pryszcza.

        Jak juz wyzej pisalam, uzywam dluzszy czas kremow z glukonolaktonem, i wiem, ze
        zaden inny krem nie da mi tak spektakularnych efektow. Zuzylam juz prawie cale
        opakowanie, twarz wyglada juz prawie dobrze, a co najwazniejsze te duze,
        bolesne wypryski pojawiaja sie sporadycznie. Tylko co bedzie jak skora na tyle
        przyzwyczai sie do kremu, ze nie bedzie reagowac na jego dzialanie? Wszak po
        kilku miesiacach skora sie przyzwyczaja do kwasow. Wyzszego stezenia tego kremu
        juz nie ma, wiec co robic? Odstawienie nie wchodzi w rachube, bo po niedlugim
        czasie twarz wraca do stanu poprzedniego. Co wtedy? moze ktos ma pomysl?
        Moze sprobowac wrocic do kremu z najnizszym stezeniem kwasu?

        I co z problemem stosowania kremow z kwasami a sloncem? Uzywam kwasow tylko na
        noc w tej chwili, na dzien podkladu z filtrem 15 spf, unikam slonca, ale i tak
        sie troche niechcay opalilam. A zrezygnowac nie moge z tego kremu:( buuuu....
        mam tylko nadzieje, ze nie zostana mi przebarwienia...

        Jesli chodzi o mycie twarzy: woda z kranu ma duzy wplyw, na to jak skora
        wyglada. Zwlaszcza woda warszawska. Zwlaszcza jak sie ma wrazliwa, podrazniona
        tymi wszystkimi masciami i kremami z kwasami skore. Wystarczylo, ze wyjechalam
        na tydzien w inny rejon kraju i cera wygladala o niebo lepiej, mimo
        uzywania "kranowy". W zwiazku z tym po powrocie do domu do mycia twarzy uzywam
        Physiogelu, i potem wody termalnej, albo zmywam twarz mleczkiem a na koniec
        spryskuje woda termalna.


        Dziewczyny, moze macie sprawdzone kremy, ktore nie zatykaja porow? Boje sie
        uzywac kremow w ciemno, bo zdarzaja mi sie po dwoch, trzech zastosowaniach
        mega "niespodzianki", ktore potem znikaja tygodniami.
        Ja na dzien uzywam pod makijaz kremu Toleriane La Roche-Posay. I po tym kremie
        nic mi nie wyskakuje, ale poniewaz jest to wersja lekka tego kremu to troche za
        malo nawilza (przynajmniej moja skore).
        Osobom z wypryskami nie polecam zadnych kremow vichy, bo zanieczyszczaja cere
        (wiekszosc ma w skladzie butylospermum parkii i prunus armeniaca, ktore moga
        wlasnie zatykac pory, jesli ktos ma cere z duza sklonnoscia do zanieczyszczania
        sie (np. ja:) Rowniez nie polecam kremow zawierajacych: mineral oil, myrystyl
        myrystate, isopropyl myrystate, paraffinum liquidum, vaseline, shea butter
        (chociaz dla niektorych rodzajow skory jest zbawienne, ale przy wypryskach
        niezbyt).

        Bardzo dobre dzialanie nawilzajace maja kremy z mocznikiem, gliceryna. Tylko
        ciezko trafic, zeby nie mialy przy okazji skladnikow komedogennych.
        Jesli macie jakies sprawdzone kremy, podzielcie sie nimi. (chociaz zdaje sobie
        sprawe z tego, ze kazdemu moze co innego pasowac). Ale przynajmniej bedzie
        latwiej szukac.
      • Gość: Katka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.net.autocom.pl 11.06.03, 09:27
        Gość portalu: Agassi napisał(a):

        > Obawiam się tylko, że będę musiała już przez całe moje świadome życie używać
        > kwasów, bo co, jak po skończeniu tego zestawu wszystko wróci?
        > Tego się obawiam, bo nie chcę za bardzo przyzwyczajać twarzy do jednego
        > określonego zestawu i typu kosmetyków. Co Wy na to?
        >

        I Twoje obawy są słuszne, od dawna używam kosmetyków z kwasami i nie jestem w
        stanie ich całkiem odstawić. Staram się latem ograniczyć ich używanie, ale
        próba całkowitego zrezygnowania z nich przyniosła pogorszenie się stanu cery.

        Życzę powodzenia w walce o gładką „mordkę”
        Katka

        • Gość: dida Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: 217.97.135.* 11.06.03, 10:25
          hmm,to moze w przerwach leki z kwasem wit a? dzialanie podobne ale to nie kwasy
          owocowe.
          • Gość: plum1000 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 11:03
            Agassi bo staje sie powoli Twoja fanka:-))
            Super /.
            Plum
            • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 21:22
              Dzięki za słowa poparcia! Jakie to miłe uczucie, kiedy okazuje się, że wzbudzam
              uśmiech! Wiesz, należę do osób, które zawsze z lekkim opóźnieniem wymyślają
              puenty, a świetne i dowcipne riposty wymyślam po kilku godzinach od zdarzenia.
              Dlatego wolę pisać, bo zawsze można ponownie przeczytać to, co się napisało.
              Mam nadzieję, że moje dygresje niekosmetyczne nie są męczące. Niedługo będę
              miała stałe łącze, dlatego będę mogła pisać częściej i więcej! Podrawiam, idę
              coś zjeść, a za niedługo napiszę, co mi się dziś przytrafiło w autobusie!
              Romantyczne!
      • Gość: Balbina Alexandra Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 11.06.03, 14:51
        Ja nie nigdy nie uzywałam kremu z kwasami zbyt długo - konczyło sie jedno
        opakowane i wracałam do normalnego kremu nawilżającego. I niedy nie używałam
        kwasów w dzień tylko zawsze na noc. Myslę że jest duzo fajnych kremów które
        nie zatykają porów - ja osobiście nie mam skóry skłonnej do zanieczyszczeń,
        raczej do podrażnień, więc staram sie uważać. W ogóle wolę konsystencję kremu
        niż fluidu, lekkich emulsji uzywam tylko na dzień w lecie. Moge polecić kremy
        Shiseido z linii Pureness i skincare, zawsze do nich wracam, z aptecznych nie
        znosze vichy (podle uczula), za to wprost uzależniłam sie od kremu La rRoche
        Active C, ale nie dla wszystkich musi być on dobry :)Przy mieszanej skórze
        dość ważne jest (jak uświadomiła mi moja kosmetyczka) używanie kremów
        odstresowujących skórę, ja najbardziej lubię te z linii Biothermu D - Stress.
        Myślę że jeśli ktoś bardzo boi sie o zatykanie porów, to ma do wyboru dość
        dużo tzw. kremów miejskich, które chronia skórę przez zanieczyszczeniami,
        najczęściej tez mają w składzie jakiś składnik złuszczający lekko skórę (tak
        jak np Urban Active Heleny Rubinstein - ale cena wybitnie zniechęcająca do
        kupna, czy Hydra detox Biothermu). Nie polecam za to Total Turnaround
        clinique, to dość przeciętny krem, ma tylko właściwości złuszczające czyli
        nawet mniej od Effaclaru, który jest sporo tańszy...
        Zdziwiły mnie strasznie słowa Madzi o tym jak jej brat stosował roaccutane i
        nie pomogło. Moja kuzynka miała straszne problemy i potworny trądzik i
        rozmawiałam z moja kosmetyczką o tym leku. Pomijając cenę, która jest
        niebotycznie wysoka, ma podobno strasznie dużo skutków ubocznych -
        kosmetycznka opowiadała o jednym swoim kliencie który po terapii tymże
        specyfikiem totalnie rozwalił sobie wątrobę... Ale podobno likwiduje trądzik
        raz na zawsze, tak słyszałam.
        swoją drogą, ciekawa jestem jakie jest wasze zdanie na temat wpływu diety na
        cerę? Wiem że lekarze teraz twierdzą że czekolada absolutnie nie powoduje
        wyprysków, ale ja tam zawsze po słodkim dostaję jakiś dziwnych wyprysków i
        muszę się pilnować niczym jakiegos zbója, co naprawdę cięzko mi przychodzi! No
        ale ja mam podobno alergię pokarmową...
        Ciekawe czy zauważyłyście pogorszenie cery po jakiś produktach, np.
        czekoladzie czy ostrych potrawach?
        • joasia75 o jedzeniu i skutkach 11.06.03, 15:39
          przez bardzo dlugi okres czasu myslalam, ze moge bezkarnie jesc wszystko w
          kazdych ilosciach. Nie mam sklonnosci do tycia, jestem szczupla, wiec
          pozwalalam sobie na wszystko i odzywialam sie dosc niezdrowo i do glowy mi nie
          przyszlo, zeby powiazac to z powstawaniem wypryskow.
          Kiedy zaczelam zwracac uwage na to, jaki wplyw ma to co jem na moj organizm,
          okazalo sie, ze najgorzej jest po tym jak sie "zaslodze". W zwiazku z tym,
          ograniczylam slodycze do minimum, bo zjedzenie czegokolwiek np. z czekolada
          momentalnie odbija mi sie na wygladzie cery. Co ciekawe nie szkodzi tak
          czekolada gorzka, wiec doszlam do wniosku, ze to wina cukrow zawartych w
          slodyczach, czekoladach mlecznych. Ostrych potraw unikam ze wzgledu na
          naczynka, tak samo alkoholu (chociaz lampke wina czasem lubie:).

          Od dluzszego czasu staram sie zdrowo odzywiac (po latach byle jakiego
          odzywiania sie), ale wiekszego wplywu na stan skory nie widze.
          Byc moze dieta ustalona przez specjaliste by tu pomogla?

          • Gość: dida Re: o jedzeniu i skutkach IP: *.icpnet.pl 11.06.03, 18:53
            dobrze zauwazylyscie. ostatnio pojawily sie badania medyczne potwierdzajace
            wplyw weglowodanow (nadmiaru) na pojawienie sie tradzika. czyli ograniczac
            weglowodany jak sie da. przyda sie poczytanie troche o diecie montigniaca i
            indeksie glikemicznym
      • madzia773 Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 13.06.03, 09:40
        Dzięki za odpowiedź.Sprawdzałam w spisie leków zarejestrowanych w Polsce nie ma
        nic o nazwie "sentamicini" ani "Livomecytyna".Będę wdzięczna za tą ulotkę w
        sierpniu.Jestem z W-wy więc nie będzie problemu,żeby gdzies się umówić.O
        • Gość: Agassi UWAGA MADZIA 773!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.03, 11:35
          Dowiedziałam się właśnie, że za tydzień koleżanka wyśle mi przesyłkę z tą
          maścią sintamicini coś tam!!! Tak więc kuracja może zostać przeprowadzona
          szybciej, będą trzy pojemniczki po 30 ml, sądzę, że wystarczy na jakieś dwa
          miesiące (smaruje się cienką warstwę). Jeśli nadal chcesz poeksperymentować na
          swoim bracie, to proponuję kontakt po 1 lipca. Ostrzegam, że kuracja jest
          dosyć uciążliwa, bo trzeba robić wręcz opatrunki, ale za to są naprawdę dobre
          efekty. Kończę, bo jestem w pracy, ale napiszę, jak obiecałam, w niedzielę.
          Madzia, podaj mi mejla, to się skontaktujemy!!!
          Pozdrawiam, Agassi
      • g_abriela Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment 20.06.03, 01:23
        Gość portalu: Agassi napisał(a):

        > PS. Kumpela zwierzyła
        >
        > mi się, że od dwóch lat szaleje w duchu za facetem, który strasznie się jej
        > podoba, ale nie wie, co z tym zrobić. Przy okazji zablokowała "dostęp" innym
        > facetom i nie mam pojęcia, co jej poradzić. Ale to chyba temat na inny wątek,
        > co?
        oj. biedna ona;-(
        łączę się w bólu od dłuższego czasu mam crusch na kolegę z pracy i jest to
        szalenie męczące.... on jest wolny, ale ja nie... i zupełnie nie chodzi o
        sprawy sercowe tylko cielesność mi wariuje...:-(
        pozdrawiam
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 09:12
      Hej hej! Miałam napisać wieczorkiem, ale zasnęłam zanim doczłapałam do
      komputera. Życie jest paskudne (przynajmniej teraz mi się tak wydaje). Pryszcz
      pojawił się tuż pod okiem!!! Tam, gdzie, jak przekonują kobiece pisma, nawet
      nie wydiela się sebum. Pytam zatem - jakim cudem pojawił się tam pryszcz? Nawet
      nie mogę go niczym potraktować, bo pewnie zdezynfekowałabym przy okazji oko.
      Pozostaje tylko maskowanie. Przy okazji powieka trochę mi spuchła i wyglądam
      jak jakaś podpita klientka monopolowego. Eh, nieważne... A tak poza tym cera
      jest już prawie czysta, gdzieniegdzie widzę jakieś zanieczyszczenia, ale to
      pewnie też minie.
      Opowiem Wam lepiej, co mi się przytrafiło wczoraj: jechałam sobie autobusem,
      słuchałam na walkmanie bajki o tygrysku, który zaprzyjaźnił się ze ślimakiem i
      uśmiechałam się, bo i bajka śmieszna, i tak mi jakoś fajnie było. A tu nagle
      podchodzi do mnie jakiś taki lekko łysawy koleś w dresie, trąca mnie w ramię i
      mówi: No dobra, jak już się tak do mnie uśmiechasz, to możemy pójść na piwo. A
      ja po prostu zdjęłam okulary (mam -5 dioptrii) i nie wiedziałam, że ktoś na
      mnie patrzy. Powiedziałam mu, że jadę właśnie na karmienie, więc nie mam czasu.
      Podziałało, nawet nie chciał ponowić próby. Naprawdę, obśmiałam się jak norka!
      Pamiętajcie więc, że uśmiech naprawdę działa (chociaż niekoniecznie reagują na
      niego właściwe osoby). Miłego dnia!
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 19:19
      Kobitki, Gazetowcy zachęcają do zakładania forów prywatnych, więc zastanawiam
      się, czy by nie założyć takiego forum, bo coś widzę, że moje wypowiedzi
      odchodzą od tematu. Będą różne wątki - kosmetyczne i życiowe, związkowe i
      psiowo-kotowe, i uczelniane. Chciałabym tylko wiedzieć, czy byście chętnie na
      takie coś wpadały? Na razie pozdrawiam, idę robić obiad, bo chłop jak głodny to
      zły i już zaczyna mi zerkać na monitor. Odezwę się później! Heh hej, z unijnym
      pozdrowieniem! Agassi
      • Gość: Balbina Alexandra Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 12.06.03, 19:48
        droga Agassi, pozdrawiam!
        Ponieważ zaglądam tu od niedawna, nie mam pojęcia co to jest forum prywatne...
        ki diabeł?! Bo ja w ogóle nie jestem takie internetowe zwierzę jedynie na
        wizaz zaglądam regularnie :) mysle że wiele obób chętnie by tam zagladało, ja
        z pewnością o ile nie jest to jakies zbyt skomplikowane... na jakiej zasadzie
        to działa, trzeba się gdzieś logować i czy wiążą się z tym podobne szykany? A
        może na takie fora mogą wejść tylko wybrańcy... może nie wszyscy nieszęśnicy
        dostąpią zaszczytu wejścia :( Co do łysych młodzianów, radzę nie skreślać ich
        zbyt pochopnie, sama wybrałam się kiedyś do kina z narzeczonym na pewne
        filmidło o którym barwnie opowiadała mi moja przyjaciółka bawiąca wtedy w
        stanach. Film generalnie o niczym, jeno same kolorowe chwilami mocno chore
        obrazki, ale ameryka szalała, może dlatego iz grała tam piękna Jennifer L? Kto
        to wie... zaciekawiłam sie bo nigdy jeszcze nie oglądałam filmu w którym nic
        kompletnie by się nie działo. No i poszliśmy :) Tuż obok mnie zasiadła dorodna
        chłopczyna ogolona na łyso, z potężnym karczkiem i w markowym dresiku. Ale
        biada tym coby posądzali ich o brak jakiejkolwiek wrażliwości! Wprost
        przeciwnie, sceny niektóre dość obrzydliwe a ów młody człowiek wzdychał
        siarczyście i co chwila komentował: "O k... co za film... o k... zaraz
        wychodzę". No i w momencie nawijania flaków na coś dziwnego (wyglądało na
        skrzyżowanie wyżymaczki od przedpotopowej frani z pozytywką) zaklął jeszcze
        bardziej siarczyście, cisnął popcorn w kąt i wyszedł :) a ja drobne dziewcze
        zostałam do końca. Tak więc prosze nie oceniać po wyglądzie może pod cielskiem
        rekina kryje się prawdziwie wrażliwa duszyczka :)
      • Gość: Katka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.net.autocom.pl 12.06.03, 22:20
        Gość portalu: Agassi napisał(a):

        > Kobitki, Gazetowcy zachęcają do zakładania forów prywatnych, więc zastanawiam
        > się, czy by nie założyć takiego forum, bo coś widzę, że moje wypowiedzi
        > odchodzą od tematu. Będą różne wątki - kosmetyczne i życiowe, związkowe i
        > psiowo-kotowe, i uczelniane. Chciałabym tylko wiedzieć, czy byście chętnie na
        > takie coś wpadały?


        Ja zapewne tak : ))).

        Pozdrawiam serdecznie
        Katka


      • Gość: Reksia Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.org.pl / 192.168.0.* 12.06.03, 22:24
        Gość portalu: Agassi napisał(a):

        > Kobitki, Gazetowcy zachęcają do zakładania forów prywatnych, więc zastanawiam
        > się, czy by nie założyć takiego forum, bo coś widzę, że moje wypowiedzi
        > odchodzą od tematu. Będą różne wątki - kosmetyczne i życiowe, związkowe i
        > psiowo-kotowe, i uczelniane. Chciałabym tylko wiedzieć, czy byście chętnie na
        > takie coś wpadały? Na razie pozdrawiam, idę robić obiad, bo chłop jak głodny
        to
        >
        > zły i już zaczyna mi zerkać na monitor. Odezwę się później! Heh hej, z
        unijnym
        > pozdrowieniem! Agassi

        BRAWO POMYSŁU JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 22:39
          Ale fajnie, aż się uśmiecham do komputera!!! Dzięki za zainteresowanie! Kiedy
          już będę miała stałe łącze (za tydzień), popracuję nad wątkami i poszukam
          różnych ciekawostek, żeby było fajnie. Na razie dałam czadu z impulsami i już
          mi zostało tylko 6 godzin do wykorzystania w tym miesiącu. Obiecuję jednak, że
          tego wątku nie opuszczę!!!
          Już troszkę oczy mi się zamykają, więc króciutkie sprawozdanie ze stanu
          twarzy. To coś pod okiem to chyba jednak wynik uczulenia - nagle, po
          wczorajszym zjedzeniu 3.5 kilo czereśni, na moim ciele pojawiło się mnóstwo
          wyprysków. Na twarzy tylko to coś pod okiem, ale na plecach pojawiło się mrowie
          czerwonych punkcików (mrowie, bo wyglądam jak Telimena, którą olał pan Tadeusz
          i nie zdjął z niej mrówek). Kiedy poskarżyłam się mojemu chłopakowi, obśmiał
          się jak mops i stwierdził, że po takiej ilości czereśni nawet słoń dostałby
          wysypki. Tak więc idę obsmarować się tormentiolem, żeby mnie tak nie swędziało.
          Pozdrawiam!
          PS. To mój wkład w odpowiedź na pytanie, czy dieta może wpływać na stan skóry.
          Najciekawsze, że czekolada na mnie nie działa, natomiast tłuszcze zwierzęce - i
          owszem! Nie jem niczego tłustszego od kurczaka, czasem odtłuszczony schab. Nie
          wiem, czemu tak to działa, ale mój organizm rozpoznaje, że próbowałam wchłonąć
          np. hamburgera.
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 23:52
      Witam Forumowiczki! Miałyście dziś pechowy dzień? Ja jakoś nie zauważyłam
      specjalnego zwiększenia niepowodzeńw tym dniu, chociaż dzień zaczął się od
      kolejnego pryszcza (tym razem na policzku). Po Waszych wypowiedziach
      skojarzyłam, że w pracy często rozmawiam przez telefon i słuchawką dotykam
      właśnie tego miejsca! Teraz obmyślam chytry plan, jak by się tu w nocy zakraść
      do biura z butelką spirytu i zdezynfekować wszystkie telefony! Rozumiecie, nie
      mogę tego zrobić przy wszystkich, bo by mnie chyba wysłali na badania, albo
      odsunęli od kontaktów z kluczowymi klientami (chociaż nawet takowych nie
      mam...). Przypomniała mi się scena z serialu Hotel Zacisze, w którym jeden z
      gości mówi: "Niestety, musiałem porozmawiać przez wasz telefon. Słuchawka była
      strasznie brudna, nie wiem, kto jej używał. Wyczyściłem ją".
      Tak więc odkryłam kolejny powód powstawania różnych paskudztw. Uważajcie na
      słuchawki!
      Dziś przygryzłam sobie język i buuczę, bo nie mogę jeść truskawek, czeresni i
      innych owoców, bo mie natychmiast piecze! Mój chłopak truskawek nie lubi, więc
      zamroziłam te dwa kilo, będę szamała zimą! Kiedy wkładałam je do zamrażarki,
      pomyślałam sobie, że moja Babcia byłaby ze mnie dumna. Ona wiecznie robiła
      zapasy na zimę. Mnie nigdy w życiu nie chciało się myśleć o takich rzeczach. A
      dziś... Czyżby to oznaka dojrzałości? (W takim razie skąd te pryszcze?) A może
      po prostu się starzeję? Eh, kładę się sapać. Jutro do pracy, i w niedzielę do
      pracy...
      "Ja chyba rzucę tę robotę, ja sie nie mogę tak denerwować!"
      Pozdrówki, zwłaszcza dla tych robiących zapasy!Agassi
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 22:20
      Hej hej hej!
      Niedługo będzie miesiąc używania NeoStraty. Zauważyłam, niestety, niepokojące
      objawy: coraz więcej małych krostek i nawet dwa jakieś takie z zawartością...
      Nie wiem, czy to wynik tego, że jednak nie zawsze udaje mi się uniknąć słońca,
      czy też zbliżający się okres daje o sobie znać... Czuję się fatalnie, od
      tygodnia nie miałam wolnego dnia i już sama zapominam, jak się nazywam. Poza
      tym podliczyłam swoje wydatki i wyszło mi, że następna tura kosmetyków Neo
      pojawi się na mojej półce dopiero we wrześniu (jak dobrze pójdzie!). Płyn do
      mycia twarzy za kilka dni się skończy, tonika też już prawie nie ma, więc
      pozostanie mi tylko żel i Oil Free Lotion, który jakoś mi nie odpowoada. Mam
      wrażenie, że nie ma on żadnego działania poza lekkim nawilżeniem. Aż się boję
      pomyśleć, co się stanie z moją twarzą za dwa tygodnie. No i co wy na to? Sorry,
      że tak marudzę, ale jakoś mi tak smutno i w ogóle... Niech mnie ktoś przytuli...
      Piszcie do mnie, bo uwiędnę! Agassi
      • Gość: Balbina Alexandra Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 16.06.03, 00:20
        Ojejku, nie mów tak!!!!
        Ja też jestem strasznie zmęczona i ostatni miesiąc pracuję non stop a dla mnie
        najgorszą rzeczą jest stres, jak jestem zdenerwowana - a to ostatnio u mnie
        stan permanetny - to od razu robi mi się coś dziwnego w okolicach brody. Pracy
        dużo, nerwy, papiery itp, niezrobiony paszport, chłop który wyjechał w
        interesach, ufffff! W dodatku figura kompletnie nie taka jak powinna być, po
        wypadku i długim leżeniu... tak, tak... w dodatku ciągle nie jest tak jak
        powinno, ćwiczyć nie wolno i gub tu czlowieku kilogramy :(
        Ale nie mam zamairu się dołować! I Tobie Agassi też nie pozwolę! Nie może
        jedna krostka czy dwie zniszczyć człowieka... Uszka do góry proszę! Na
        wszystko znajdzie się sposób a poki co idę lulu bo o 6.15 pobudka :(
    • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 18:41
      witam! Cały czas mam dużo pracy, więc krótko: dziś miesiąc używania Neo, twarz
      gładka, ale nadal pojawiają się jakieś paskudztwa, chyba będę musiała trochę
      dłużej poczekać na całkowity efekt. Na razie staram się wziąć w garść, bo mam
      doła strasznego... Jak będę miała więcej czasu, napiszę! Pozdrówki! Agassi
      • Gość: Balbina Alexandra Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 17.06.03, 18:57
        O jak miło że ktoś tu powrócił :) Cmok! Mi wyskoczyło coś podłego na brodzie
        oto efekt pozerania jednego marcepana dziennie! Ale cóż cierp ciało jakżeś
        marcepana chciało :( Myslę że największy wpływ na skóre ma samopoczucie pod
        wpywem steru dużo niegodziwości się robi na buzi... Nie wiem czemu masz doła i
        nie będę pytac bo to nie mój biznes... ale pamiętaj że to ci się nie opłaca :)
        tyle pieniędzy na te wszystkie preparaty i to prosze się nie dołować bo nie
        będzie efektów! Całuski
        • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 13:55
          Dzięki za podtrzymywanie na duchu, jakoś od razu lepiej się czuję, kiedy
          czytam Wasze posty! Przechodzę właśnie kryzys wieku średniego: kończę drugie
          studia, ale nie mam stałej pracy, a w tej, z którą współpracuję zarabiam ok.
          400 zł mies, więc nawet nie mogę odłożyć na jaskieś potrzeby, facet nie chce
          się żenić, i dzieci też nie chce, a przy okazji czuję się stara i
          niepotrzebna, życie mi ucieka, a na dodatek te cholerne pryszcze!!!BUUU!
          PS. Chyba lekko przesadziłam z przemywaniem twarzy, przesuszyła mi się skóra
          pod oczammi i zmarszczyła, a przy okazji całą jestem spuchnięta od alergii...
          • Gość: sniegotka Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.wprost.pl / 192.168.0.* 18.06.03, 14:14
            Agassi - prosze, nie zalamuj sie!!!! Z twoich listow wynika, ze jestes niezwykle
            ciepla i pelna pogody ducha dziewczyna, w dodatku bardzo dowcipna :)) i
            posiadajaca talent reporterski :). Ja tez mam problemy z cera, mam kolezanke,
            ktora leczy sie od kilku lat, przezyla utrate swojej najwiekszej milosci (facet
            znalazl sobie kobiete o wygladzie modelki) a mimo to jest jedna z
            najwspanialszych osob jakie znalam i kazdemu facetowi zycze takiej dziewczyny.
            Uwazam, ze zaslugujesz na kogos to dostrzeze twoje piekno, kto cie pokocha bez
            zadnych ograniczen. Goraco ci tego zycze,

            sledzaca twoje zmagania z zapartym tchem
            sniegotka



            • Gość: Agassi Re: NeoStrata - czy zadziała? Eksperyment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.03, 15:55
              Dzięki wielkie, Śniegotko, za słowa otuchy! I w ogóle wszystkim wam bardzo
              dziękuję, bo przywracacie mi chęć do życia! Nie wiem, co mnie tak ostatnio
              przymuliło, bo zazwyczaj z poczuciem humoru podchodzę do różnych moich przygód
              (a często zdarzają mi się jakieś dziwne sytuacje), ale tym razem to chyba było
              za dużo jak na mnie. Takiego doła miałam ostatnio zimą, kiedy było szaro i
              zamno. Nigdy dotąd tak paskudnie nie czułąm się w wakacje. Mam po prostu
              wrażenie, że nie nadążam z reagowaniem na każdą sprawę, chciałabym wyjechać i
              odpocząc, albo przynajmniej móc poleżeć sobie pępkiem w górę! Cały czas
              martwię się tym, że się z czymś nie wyrobię, że wydatków dużo, że coś tam coś
              tam... Ale znając ludzkie zdolności regeneracji, mam nadzieję, że uda mi się
              jakoś poskładać się do kupy i zacząć żyć.
              A propos, przeczytłam gdzieś że przy problemach z cerą nie mona nosić
              czerwonych rzecyy, a ja tak lubi ten kolor... Pono podkreś+la
              zaczerwienienia_O ray, muszę lecieć i trochi popracowaC!!!
              Napisze wieczorkiem, bo mi tu ludzie biegajom i paczom!!!!
              Agassi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka